Zdjęcie w tle

kainserezc

Mocarz
  • 60wpisów
  • 167komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przypomniałeś mi jak kupiłem kiedyś kanapkę koreańską i Pani mi poleciła "świetna knajpka, znajomi prowadzą". Szeroko pojęta azjatycka. Za jakiś czas potem wchodzę z żoną i mówię przy ladzie, że taka miła Pani mi poleciła. Obsługa spojrzała na mnie groźnie jakbym na miejscu pytał o rabat, a ja tylko miły chciałem być. Zamówiliśmy, jemy. Zastanawiam się czemu karmią tym ludzi, bo ani ja ani żona nie chcieliśmy dojeść. A to u mnie rzadkość. Zawsze dojadam. Stolik dalej siedziało dwóch typów, jeden patrzy w talerz ma podobną minę do mnie i do mojej żony. A drugi nad nim je i się zachwyca "to moja, ulubiona onajpa, tanio, dużo i świetne smaki". I tak ze dwie minuty zachwalania z jego strony xd

@kainserezc opinie trzeba filtrowac przez perspektywę okolicy i klienteli.


Knajpy w małych miasteczkach mają najczęściej zbyt wysoką ocenę w stosunku do jakości. Tak ludzie oceniają na 5 bo dużo i tanio.


Podobnie z lokalami gdzie serwuje się proste jedzenie. Duzo i tanio znaczy 5.


Lokale z wyższej półki mają sporo zaniżonych ocen bo mało i drogo. Tylko że dobrym resto nie masz się przezrec jednym daniem...


No i knajpy z wyróżnieniem Michelin. Tu jest absurd bo większość na nie nie zasługuje. Przynajmniej w Poznaniu zwiedzałem regularnie knajpy które dostawały wyróżnienia i tylko kilka sztuk kulinarnie było top.


Pamiętam tez Wiedeń. Resto z gwiazdką. Jedzenie w cenie małego samochodu a smak i prezentacja grubo poniżej innej knajpy przed Belwederem.


Podsumowując:

Większość ludzi ocenia dużo i tanio jako wyśmienite. Nie jest otwarta na smaki i nowe połączenia. Nie potrafi docenić technik gotowania, tekstury i wyglądu... Lub co gorsza nie mają pojęcia jak coś powinno smakować (jak smakuje oryginał) bo zwykle jedzą wersję spolszczona lub domowa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ jest #wielkanoc to nie może zabraknąć żurku na stole. Ile domów w Polsce tyle wersji żurku, każda rodzina w trochę inny sposób go wykonuje. Mój przepis jest bardzo prosty: surowa biała kiełba buch do wody, do tego podstawowe przyprawy sól pieprz ziele angielskie łyżka vegety i się gotuje. Na patelni podsmażam drobno pokrojoną kiełbaskę/boczek/końcówki wędlin czy co kto ma, do tego dużo cebuli i czosnku i to ląduje w garnku, na koniec wlewamy zakwas i dodaję majeranek, zupa gotowa. I w zasadzie moja żona robi tak samo. Różnica pojawiła się przy podawaniu zupy, gdy dodaje sobie do talerza łyżkę kwaśnej śmietany, baba stwierdziła, że u niej w domu nigdy się tak nie robiło. Moje korzenie to Kujawy, okolice Radziejowa, kobita pochodzi z Kleczewa, odległość nieduża, a stwierdziła, że chcę ją otruć tą śmietaną 😁

f9df156e-fdf8-4cef-b039-efcc67927a9f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować