250 232 + 202 + 154 = 250 588


Wypad w Beskid Sądecki i Beskid Niski z noclegiem w Schronisku PTTK Przehyba.

Start i meta w Sędziszowie Małopolskim kilkanaście kilometrów na zachód od Rzeszowa.
Miałem trochę obawy co do warunków które na mnie czekają, więc trasa głównie asfaltowa(~90%). O dziwo na miejscu okazało się, że jest mniej śniegu niż w Lublinie z którego wyjeżdżałem samochodem.


Pierwsze 140km jechało się w sumie gładko, schody rozpoczęły się wraz z podjazdem do schroniska. Cytując:

"Dla wprawionych miłośników „graveli” i „szos” polecamy dojazd do Schroniska trasą asfaltową z Gabonia, to będzie dla Was doskonały trening Czeka Was 11,8 km podjazdu o nachyleniu 6,9% (max 16%) w sumie 811 m przewyższenia. Jak sami widzicie, są to niewątpliwie cyfry alpejskie."

Wraz z podjazdem zaczął padać intensywny śnieg. Udało się podjechać jakieś 7-8km a później nie byłem w stanie zbytnio ruszyć ani utrzymać prostego toru jazdy w wąskiej koleinie, więc ostatnie ~4km rower pchałem co zajęło mi około półtorej godziny.

Miałem zarezerwowany pokój jedynkę i był to mój pierwszy w życiu nocleg w schronisku. Oprócz mnie i obsługi były chyba tylko dwie osoby i słodki kociak chętnie wchodzący do mojego pokoju. Trudniej było go wyprosić.

W planach miałem ruszać dalej Głównym Szlakiem Beskidzkim w kierunku Radziejowej, a jakby były dobre warunki to jeszcze na Pisaną Halę i Jaworzynę Krynicką.

Nie byłem tam wcześniej, więc nie wiem czy było to realne.

Niestety po świeżym nieubitym puchu raczej nie byłbym w stanie jechać a kilkadziesiąt kilometrów roweru prowadzić nie chciałem, więc zdecydowałem się na zjazd tą samą trasą którą podjechałem. Miałem obawy czy nie będę musiał sprowadzać roweru, ale udało się bezproblemowo zjechać i obrać kierunek Beskid Niski.

Niestety na Łemkowszczyźnie śniegu brakowało, ale za to było piękne błoto.

Finalnie udało się ani razu nie wywrócić, czego się nie spodziewałem.

Minimalna temperatura pierwszego dnia: -4°C, średnia: +1°C.

Minimalna temperatura drugiego dnia: -4°C, średnia: 0°C.

Szkoda, że nie było więcej śniegu. Zmarzłem właściwie tylko raz podczas zjazdu ze schroniska, bo nie było kiedy się rozgrzać.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

9bcfabfb-560a-4d9f-bc3f-1764cc328f23
5b9fcee4-0145-4e24-b86b-9e949d291cc4
bf5a2ee9-4f36-465f-98dd-998b723cee3b
5dc63016-930b-44c7-8c4c-37bc30773f92

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować