Zaloguj się aby komentować

@Cybulion taki bardziej że stsrtreka? Czy taki bardziej z Heroes 3? Różnica jest znacząca bo w tym drugim przypadku trzeba przejść przez magiczną bramę, a w tym pierwszym to niewiele trzeba robić.

Zaloguj się aby komentować

Serdecznie witam w ten sobotni poranek,


Seria "Stany rozproszenia": Depresja 1/3, Strach 2/3, Samotność 3/3, rozmiar 23x23cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.


Ostatnio zalewam Was obrazkami, ale skoro tak długo pisałem, że coś robię, to w końcu teraz jest moment, że mogę podzielić się tym. xd Dalsza część kwartalnego rozliczenia. Ryby występujące to kolejno: samogłów, rozdymka i żabnica.

Ramy odrestaurowane z dodatkiem metalowych siatek po zepsutych grzejnikach kwarcowych.


#tworczoscwlasna #dziendobry

84a42406-5737-4f3a-85a9-c06cb4d576be
39bd9ce3-a7d7-424a-8402-f572d8406c5f
e8c1f537-f8ca-46d6-82e8-85aa520b9395
dc4c9819-1be7-4082-9064-84bdea3a73f6
2227ac7d-2fac-48d0-bf0d-610da88dcc0a
Szuuz_Ekleer userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W sali gim­na­stycz­nej i pa­znok­ciem nas kto za­dra­pie, i głową ude­rzy, a si­nia­ka na­bi­je. A prze­cież ani nie oka­zu­je­my nie­za­do­wo­le­nia, ani nie ob­ra­ża­my się, ani nie po­dej­rze­wa­my go póź­niej, ja­ko­by czy­hał na nasze życie. Strze­że­my się wpraw­dzie przed nim, jed­nak nie jako przed wro­giem i bez ubocz­ne­go po­dej­rze­nia, ale spo­koj­nie usu­wa­my się przed cio­sa­mi. Po­dob­nie jakoś niech dzie­je się i w in­nych sto­sun­kach życia: prze­pusz­czaj­my wiele rze­czy mimo sie­bie u tych, z któ­ry­mi – rzec można – razem się gim­na­sty­ku­je­my.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

2d9ade64-5676-490a-9275-dabd1e157e95

Zaloguj się aby komentować

636 + 1 = 637


Tytuł: Trzy dni tygrysa

Autor: Mirosław P. Jabłoński

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 138

Ocena: 5/10


Harry Lenox to tytułowy Tygrys, jeden z agentów rządowych do tzw. trudnych przypadków. Otrzymuje od prezydenta NP, Najwyższe Prerogatywy, gdyż została zagrożona racja stanu. Akcja osadzona jest w nieco alternatywnej wersji USA, zimna wojna wjechała za mocno i jeden z ichnich naukowców opracował rodzaj kopuły, która ma zabezpieczyć ludzkość przed wszelkimi zagrożeniami z zewnątrz. Pod kopułą zapanował system totalitarny, a wszystkich którzy nie zgadzają się z linią władzy obwołuje się Morlokami i wypędza poza kopułę. Mnożą się jednak rozmaite ugrupowania separatystyczne, kontestujące czy też sekty głoszące albo rychły koniec świata albo wręcz fikcyjność obecnej rzeczywistości.

Nasz tygrys prowadzi swoje śledztwo, jednak jedna z poznanych postaci zasiewa w nim ziarno niepokoju, gdyż nie wszystko okazuje się być takie, jakim przedstawiano to na szkoleniach...


Średnia, dość schematyczna książka. W części thriller szpiegowski tylko osadzony w realiach fantastycznych, jednak mało przekonujący i momentami rażący sztucznością zachowań bohaterów. Autor kluczy i miesza a zakończenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Mały plusik za drugoplanową postać jednego z rządowych oficjeli, niejakiego Jablonsky'ego, którego autor z upodobaniem nazywa cyt. "tym starym pedrylem" xD


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter

8b71c376-00ef-4708-a64c-701df456ad70
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

@ErwinoRommelo jest specyficzna, to fakt trzeba umieć tolerować gorzki smak. Jak się człowiek przyzwyczai to i nawet potrafi jakieś aromaty inne wyczuć xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oho, dziś mi się śniła pierwsza sympatia. Tylko takim urywkiem, mijała mnie na ulicy, chwilę pogadaliśmy. Pochwaliła się zaręczynami. Wpisałem ją na fb i rzeczywiście, wyszła za mąż. Ciekawy ten mój mózg, dopóki o niej dziś nie śniłem, to o niej nie myślałem od bardzo dawna, nawet mi nigdzie nie mignęła, żebym mógł wiedzieć, że jest po ślubie. Właściwie to się tym zdziwiłem. Zdziwienie przeszło, gdy sobie przypomniałem, ile mamy lat.

Muszę przyznać, że jest ona dla mnie pewnego rodzaju wzorem. Otóż była (i pewnie jest) normalna. Później mnie ciągnęło do mniej stabilnych.

Jak widać ludzie dzielą się na dwa rodzaje - normalni, którzy sobie normalnie życie układają już w tym czasie. I ci drudzy. Patrząc na tindera to ciężko powiedzieć, których jest więcej. Trochę mnie uderza, że jestem w drugiej grupie. Nie mówię, że są gorsi, ale jak widać są gorsi w relacjach albo mają pecha. Frustrujące trochę. Dobrze, że przynajmniej mam okazję to poprawić.

#przemyslenia #zwiazki #sny

Zaloguj się aby komentować

Dzień 177., strona nr 322


W biurze paszportowym klient chce dostać paszport do USA na pięć dni. Urzędniczka tłumaczy, że to się zupełnie nie opłaca - taki szmat drogi, tyle pieniędzy i tylko pięć dni...

- Mnie to w zupełności wystarczy - odpowiada klient. - Obliczyłem, że cztery dni potrzebuję na podróż do USA i z powrotem, a jeden dzień wystarczy, by znaleźć tam brata i go zabić.

- A dlaczego chcecie zabić brata?

- Bo od czasu jak jest w Ameryce i ja muszę wpisywać to w rubrykach „rodzina za granicą", to nigdzie nie chcą mnie przyjąć do pracy. Pani, jak długo tak można? Muszę to jakoś załatwić.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing

Pocztówka numer: 156

Landshut, Niemcy (49. z tego kraju)

6 dni, 660 km


Kolejna widokówka, na odwrocie nadawczyni napisała ciekawostkę na temat miasta.

Za Wikipedią: "W 1475 roku książę Jerzy Bogaty poślubił Jadwigę Jagiellonkę, córkę Kazimierza Jagiellończyka. Na pamiątkę tego wydarzenia odbywa się od 1903 roku tzw. Wesele w Landshut (niem. Landshuter Hochzeit), początkowo organizowane co roku, po II wojnie światowej co cztery lata."

e2c9a01f-6d2f-45fb-ac49-af71d9b88ecb
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować