Ale miałem po⁎⁎⁎⁎ny sen.
Otóż śniło mi się że nagle dostałem maila od babki z HR że moja umowa o pracę zostaje rozwiązana w trybie natychmiastowym z mojej winy. W pierwszej chwili ciut się przyjąłem, ale po 5 sek. mi przeszło i zacząłem zgłębiać co jest grane.
O co poszło: HRka umieściła ogłoszenie o rekrutacji na jakieś tam stanowisko w firmie, a ja je wyśmiałem anonimowo w mediach społecznościowych, oczywiście usuwając wszelkie dane pozwalające na identyfikację firmy.
Ale ona to jakoś zobaczyła, i #foch i urażona duma młodej korposzczurki.
Więc mnie "zwolniła", tylko że szefostwo nic o tym nie wiedziało, poza tym nie są to ludzie którzy bawią się w takie pierdolety.
Gdy się dowiedzieli to się gówniarze zaczęło palić pod d⁎⁎ą.
Więc zaczęła do mnie smażyć typowo korposzczurze pierdolety, pełne umizgów i jednocześnie pasywnej agresji, jak to u korposzczurek bywa:
"Mamy tu poważny problem, musimy wspólnie zastanowić się jak go rozwiązać aby wszystkie strony były usatysfakcjonowane, dla dobra zespołu i sprawnego funkcjonowania firmy ble ble linkedin speak.."
Ja to czytałem z bananem na ryju..
i wtedy się obudziłem.
I wstałem.
Tak, tak, i zesrałem się (wiem że spytacie).
Ale w kiblu, nie w łóżku.
I nawet nie pracuję w korpo!
#sny #pracbaza #hr #korposwiat #oporniktojednakjestpojebany #bekazhr #bekazsiebie

