#zwierzeta

9
1814

Wednesday Frog. Napastnica granchacońska (Lepidobatrachus laevis), znana też jako żaba Budgetta, zyskała swego czasu popularność w internetach jako żaba z mema „it is Wednesday, my dudes”. W naturze występuje w Paragwaju, Boliwii i częściowo także w Argentynie, na obszarze równiny Gran Chaco – zamieszkuje tak zwane pozos, czyli okresowe zbiorniki wodne powstające po letnich opadach deszczu. Gdy zbiornik wysycha, napastnica zagrzebuje się w błocie i wytwarza wokół swojego ciała rodzaj kokonu z niezrzuconej skóry, który chroni ją przed nadmierną utratą wody. Gdy nadchodzą pierwsze obfite opady deszczu, płaz odkopuje się i wychodzi na powierzchnię.


W języku guarani żaba ta jest znana jako kukurú-chiní, czyli „wrzeszcząca żaba”. W przypadku zagrożenia nadyma się, stara się wyglądać na większą i odstraszyć napastnika, ale jeśli ta strategia nie poskutkuje, wydaje z siebie przeszywający, sycząco-skrzeczący odgłos, po czym rzuca się do ataku i zaczyna gryźć. Jak na płaza, potrafi być dość agresywna, ma też silne, szerokie szczęki i dwa „kły”, które ułatwiają jej polowanie na bezkręgowce. Jak większość żab, pożera wszystko, co zmieści jej się do paszczy – zdarza jej się zjadać także inne żaby, w tym nawet mniejsze osobniki z tego samego gatunku. Dorasta przeciętnie do 10 cm, przy czym około jedna trzecia jej całkowitej długości przypada na głowę.


https://www.youtube.com/watch?v=bmhQfEKGOPA


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #amerykapoludniowa

11c61e5b-a223-4f50-b23d-e0e9c53d94b6

Zaloguj się aby komentować

Olbrzymie ropuchy jadą na pytonie Oczywiście, coś takiego mogło wydarzyć się tylko w Australii. W grudniu 2018 roku w Kununurra w Australii Zachodniej obfite opady deszczu spowodowały zalanie niektórych obszarów, zmuszając zamieszkujące je zwierzęta do opuszczenia swoich kryjówek. Jednym z tych stworzeń był pyton oliwkowy (Liasis olivaceus), który podczas ucieczki przypadkowo zyskał pasażerów na gapę - grupkę dziesięciu ropuch olbrzymich (Rhinella marina) przyczepionych do jego grzbietu.


W pierwszej chwili mogłoby się wydawać, że ropuchy również próbowały umknąć z zalanych terenów i po prostu "wsiadły" na węża, żeby ułatwić sobie ucieczkę. Tak naprawdę jednak są to samce, które w całym tym zamieszaniu... pomyliły pytona z potencjalną partnerką. Takie zachowanie nie jest niczym niespotykanym u ropuch olbrzymich - samcom, które za bardzo dadzą się ponieść nastrojowi sezonu godowego, przytrafiają się tego rodzaju pomyłki i w skrajnych przypadkach mogą wziąć za samicę nawet gnijący owoc mango.


Cóż, powódź, nie powódź, ale gatunek sam się nie przedłuży...


https://www.youtube.com/watch?v=XE73Fm0arRU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych (zaległa ciekawostka ropuchowa za zeszły tydzień )
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia

9010332c-2b05-4c78-a4ce-78aa2c2113fe

Zaloguj się aby komentować

Ziewające żaby Żaby na swój sposób ziewają i potrafią wyglądać przy tym całkiem uroczo, ale robią to z innych powodów niż ssaki – nie jest to u nich oznaka senności, zmęczenia czy znudzenia, lecz element procesu zrzucania wylinki. Ziewanie szczególnie często można zaobserwować u młodych osobników, ponieważ one z zasady linieją najczęściej, niekiedy nawet codziennie.


Jak wiele innych zwierząt, żaby zrzucają starą skórę w miarę dorastania. Żeby usprawnić ten proces, często nadymają się, pocierają tułów i głowę przednimi łapami, a także otwierają szeroko pyszczki, by naskórek wokół nich mógł się łatwiej oddzielić. Zwykle zjadają później swoją starą skórę, by nie marnować zawartych w niej składników odżywczych.


Chyba najbardziej znanymi ziewającymi żabkami w internetach są uroczo wyglądające płazy z rodzaju Breviceps, popularnie przezywane potato fairy. Choć sprawiają wrażenie słodkich i zyskały dzięki temu dużą popularność, słabo nadają się do trzymania w domu, wymagają bardzo specyficznych warunków i bardzo trudno rozmnożyć je w niewoli – co oznacza, że prawie wszystkie dostępne w sprzedaży osobniki są odławiane ze środowiska naturalnego.


https://www.youtube.com/watch?v=OECGwWcgEXU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #urocze

b2bd7590-3a50-4893-b7bd-00ec6e26565e

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj miałem możliwość zatrzymać się i zrobić zdjęcie #zubry . Stadko stało na tym samym polu, które mijałem wczoraj, jadąc do pracy :) wszystkie zaciekawione tym, że jakiś cymbał się zatrzymuje 😛 #zwierzeta

e42b8ad3-f29a-4df3-87c1-4382c0b3b0d2

Zaloguj się aby komentować

Jadę dzisiaj rano do pracy i mijam pola po prawej stronie, nie będzie tu jakiejś rewelacyjnej jakości, ale mijałem stadko, nastu sztuk żubrów. W województwie lubuskim... Podobno przywędrowały od paprykarzy i dziarsko sobie radzą w moich okolicznych lasach... :)
#zwierzeta #zubry
https://streamable.com/gt6ob4

Zaloguj się aby komentować

Najmniejsze żabki świata Do niedawna za najmniejszy znany nauce gatunek żaby uznawało się Paedophryne amauensis, maleńkiego płaza występującego w lasach deszczowych wschodniej Nowej Gwinei – żabka ta, odkryta w 2009 roku i oficjalnie opisana kilka lat później, mierzy w postaci dorosłej zaledwie 7,7 mm i waży 10 mg. Jak na swoje małe rozmiary, całkiem sprawnie skacze, niekiedy nawet na odległość wynoszącą trzydziestokrotność długości jej ciała. Jej populacja jest dość liczna, a zasięg jej występowania może być nawet większy niż się obecnie podejrzewa. Jest też jednak trudna do wykrycia, ponieważ dzięki swoim rozmiarom i ubarwieniu skutecznie ukrywa się wśród opadłych liści, a wydawane przez nią odgłosy brzmią niemal tak samo, jak odgłosy wydawane przez owady.


Jakiś czas temu jednak odkryto jeszcze mniejszą żabę i zarazem najmniejszego kręgowca na świecie. Jest to Brachycephalus pulex (drugie i trzecie zdjęcie), gatunek płaza żyjący na niewielkim obszarze lasów tropikalnych w regionie Serra Bonita w brazylijskim stanie Bahia – dorosłe samce tej żaby osiągają przeciętnie długość 7,1 mm, a jeden rekordzista mierzył zaledwie 6,45 mm. Początkowo uważano, że Brachycephalus pulex jest ropuchą, stąd jej popularna nazwa: Brazilian flea toad, okazało się jednak, że gatunek ten należy zaliczyć do żab. Badania wykazują, że te miniaturowe płazy, podobnie jak gatunki pokrewne zbliżone do nich rozmiarami, nie potrafią w pełni wykorzystywać układu przedsionkowego, który odpowiada za zmysł równowagi. Powoduje to, że na ogół trudno im zachować równowagę podczas skakania i nie zawsze lądują prawidłowo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #rekordy

cc531a87-cbe7-412f-8a90-8a4c0f805434
7213f558-7b77-4998-84cb-b8021fc2d116
0e2b6f47-3728-4005-8ef1-460f5641ce53

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rekordowa ropucha Najcięższa odnotowana jak dotąd ropucha została odnaleziona w styczniu 2023 roku na terenie Parku Narodowego Conway w Queensland w północnej Australii. Pracownicy parku natknęli się na nią przez przypadek podczas patrolu, kiedy zatrzymali się na jednej ze ścieżek – w pierwszej chwili, kiedy zobaczyli ogromną ropuchę, nie byli pewni, czy to na pewno jest płaz.


Znaleziona przez nich samica ropuchy agi (Rhinella marina) ważyła aż 2,7 kilograma. Agi, znane też jako ropuchy olbrzymie lub kururu, pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej i są w Queensland gatunkiem inwazyjnym. Zostały wprowadzone na te tereny w 1935 roku, aby kontrolować populację chrząszczy niszczących uprawy trzciny cukrowej, ale ostatecznie same stały się szkodnikami, zajmując siedliska rodzimych płazów i zatruwając lokalne drapieżniki, którym zdarza się ginąć w wyniku kontaktu z ich toksyczną skórą. Agi dobrze się adaptują, są niezwykle żarłoczne, osiągają bardzo duże rozmiary i mogą żyć do piętnastu lat, a w niewoli nawet ponad trzydzieści. Szybko rozprzestrzeniają się w Australii, a ich zagęszczenie jest tam obecnie od kilkudziesięciu do nawet stu razy większe niż w obrębie naturalnego zasięgu tego gatunku w Ameryce Południowej.


Rekordowa aga, przezwana „Toadzilla”, została umieszczona w pojemniku, zabrana z parku i zgodnie z procedurami usunięta ze środowiska – uśpiono ją i przekazano do Queensland Museum.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia #rekordy

3e164d65-49f4-4c67-9606-f1e84972dd0d

Zaloguj się aby komentować

Znikające ropuchy Kolorowe ropuchy z rodzaju Atelopus, w języku angielskim popularnie określane jako harlequin toads, występują w Ameryce Środkowej i Południowej, w większości na wyżej położonych obszarach w pobliżu strumieni. Z pozyskiwanych na przestrzeni ostatnich dwóch dekad danych wynika, że populacje tych płazów w naturalnym środowisku niebezpiecznie maleją i zanikają – szacuje się, że około 40% rozpoznanych gatunków ropuch z rodzaju Atelopus mogło już wyginąć, a niemal drugie tyle jest zagrożone wyginięciem.


Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest chytridiomikoza, choroba powodowana przez pasożytnicze grzyby, które uszkadzają skórę płazów i zaburzają równowagę wodno-mineralną w ich organizmach, co ostatecznie powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć. Chytridiomikoza prawdopodobnie pojawiła się po raz pierwszy w Afryce w latach 30. XX wieku i stamtąd rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. Pewne gatunki wydają się na nią odporne, jednak wiele z nich choroba dosłownie dziesiątkuje, powodując przyspieszone spadki liczebności populacji płazów i ich wymieranie w skali globalnej.


Do wymierania ropuch Atelopus i wielu innych gatunków płazów przyczyniają się też czynniki takie jak postępujące zanieczyszczenie środowiska, a także niszczenie i zanikanie ich naturalnych siedlisk.


W tej niezbyt wesołej historii zdarzają się jednak pozytywne odkrycia. Atelopus arsyecue, ropucha określana popularnie jako starry night toad, była przez jakieś trzydzieści lat uznawana za wymarłą – jednak kilka lat temu udało się odnaleźć być może ostatnią, niewielką populację tego gatunku na terenie Parku Narodowego Sierra Nevada de Santa Marta w Kolumbii. Szacowany zasięg jej występowania obejmuje 80 km² i pokrywa się z obszarem świętych ziem plemienia Arhuaco z lokalnej wspólnoty Sogrome. Wstęp na te tereny bez zezwolenia duchowych przywódców Arhuaco jest zabroniony, co najwyraźniej pomogło ropuchom przetrwać w tym regionie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa #ochronaprzyrody

56b32c3f-6e6b-4f7a-b874-c2e3ea9e6f05
579336d1-7efb-4117-a0fa-48f483c91290

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z okazji Dnia Dinozaura bonusowa ciekawostka przyrodnicza w tym tygodniu Ze skamieniałościami dinozaurów często jest kojarzona charakterystyczna, dramatycznie wyglądająca "śmiertelna poza", znana jako poza opistotoniczna: jej cechy to bardzo mocno odchylona ku tyłowi głowa i podwinięty ogon.


W pierwszej chwili można by pomyśleć, że świadczy ona o tym, że dinozaur przed śmiercią nadepnął na Lego bardzo cierpiał, względnie doświadczał silnych przedśmiertnych drgawek. W rzeczywistości jednak ta poza to rezultat pośmiertnego skurczu mięśni i więzadeł rozmieszczonych wzdłuż grzbietu zwierzęcia. W wyniku takiego skurczu, postępującego w miarę rozkładania się ciała, szkielet stopniowo się naciągał, aż w końcu zastygał w charakterystycznym wygięciu. Badania współczesnych ptaków - najbliższych żyjących krewniaków dinozaurów - pokazują, że ich ciała również potrafią wyginać się w podobny sposób w trakcie rozkładu, szczególnie gdy zostaną zanurzone w słodkiej wodzie. W słonej ten mechanizm nie wydaje się działać.


Poza opistotoniczna stała się przyczyną błędnego rekonstruowania niektórych skamieniałości. Dla przykładu, diplodok był początkowo często rekonstruowany jak żyrafa, z pionowo wyciągniętą szyją i wysoko uniesioną głową. Dziś jednak naukowcy wiedzą już, że ta "śmiertelna poza" znana ze skamieniałości nie odpowiadała pozie właściwej zwierzęciu za życia - diplodoki trzymały szyje bardziej w poziomie niż w pionie.


Chyba najbardziej znaną skamieniałością, która pięknie prezentuje tę pozę, jest tak zwana Black Beauty, jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura znajdujący się w Royal Tyrrell Museum w Drumheller w Kanadzie. Wyróżnia się unikalnym, czarnym kolorem kości spowodowanym składem mineralnym podłoża, w którym został odnaleziony.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #paleontologia #przyroda #natura #zwierzeta #dinozaury

986ea976-2df2-49f0-90e7-786056968f9b

Zaloguj się aby komentować

Nasza najgłośniejsza ropucha Ropucha paskówka (Epidea calamita) jest jedną z najmniejszych europejskich ropuch, ale zarazem także najgłośniejszą – nawołujący samicę samiec wydaje dźwięki niosące się na około kilometr dookoła. Nawoływania te są wzmocnione poprzez działanie pojedynczego, niebieskawego worka głosowego zlokalizowanego w dolnej części gardła. Tego rodzaju worki występują u samców większości płazów bezogonowych i służą do wydawania głosu i wzmacniania jego siły, działając jak pudło rezonansowe: ropucha najpierw zamyka pysk i nozdrza, a potem wtłacza powietrze z płuc do worka, który przez to nadyma się jak balon.


Ropucha paskówka wyróżnia się wśród swoich krewniaków także tym, że ma dość krótkie kończyny. W związku z tym, w przeciwieństwie do wielu innych płazów, najczęściej biega zamiast skakać czy powoli chodzić. W czasie polowania lub ucieczki zaskakująco sprawnie przemieszcza się wśród niskiej roślinności.


https://www.youtube.com/watch?v=0x6UQnZ2VUo


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #polska #europa

aa9297e7-afc8-4b85-a7b3-3c5be9332708

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Stwór z Loch Ness W latach 2005-2007 naukowcy z Massachusetts Institute of Technology przeprowadzali kompleksowe badania dna szkockiego Loch Ness. W ramach programu badawczego strefa przydenna jeziora została szczegółowo przeszukana celem ustalenia, czy znajdują się w niej jakieś interesujące szczątki zwierząt – oczekiwano, że tego rodzaju znalezisko mogłoby pomóc w wyjaśnieniu historycznych obserwacji związanych z legendą o potworze z Loch Ness.


Rzeczywiście, podczas badań odnaleziono zwierzę, które wprawiło naukowców w osłupienie, jednak niekoniecznie takiego rodzaju, jakiego być może się spodziewano. Na głębokości około 99 metrów (324 stóp) odkryto poruszającą się w przydennym mule... dorosłą ropuchę szarą (Bufo bufo). Niezwykłe odkrycie zostało upublicznione w czerwcu 2007 roku na konferencji Oceans '07 w Aberdeen.


Prawdopodobieństwo przetrwania ropuchy szarej na tak dużej głębokości zostało zakwestionowane przez biologów, ponieważ normalnie płazy te nie nurkują tak głęboko – wolą płytkie zbiorniki wodne i przeważnie zanurzają się na maksymalnie kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnię. Pozostawanie pod wodą przez dłuższy czas bez dostępu do powietrza atmosferycznego powinno stanowić dla ropuchy problem.


Najwyraźniej ropucha z Loch Ness pobiła rekord nurkowania w historii swojego gatunku. Po co jednak miałaby zanurzać się na głębokość prawie stu metrów i jak w ogóle radziła sobie w warunkach panujących na dnie jeziora? Nie wiadomo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #szkocja

6cab0f25-9b54-411c-ad58-3494a7c6036c

Na 99 m glebokosci panuje cisnienie okolo 10 bar. Czyli na kazdy cm2 zaby naciska sila rowna okolo 10 kg. Gdyby taka zaba sie wynurzyla na powierzchnie, nacisk by zmalal, wiec jej rozmiar by sie powiekszyl do rozmiarow potwora.

@Cwiartka138.75 To raczej nie działa w ten sposób - płazy inaczej niż ssaki reagują na zmiany ciśnienia, bo mają trochę inną budowę. Niemniej gdyby okazało się, że Nessie to tak naprawdę ogromna ropucha, byłoby całkiem fajnie

Zaloguj się aby komentować