Zaloguj się aby komentować
Aktualizacja wpisu
#lotnictwo #katastrofylotnicze #leszno #samoloty
https://www.hejto.pl/wpis/leszno-katastrofylotnicze-lotnictwo-samoloty-wypadek-lotniczy-w-lesznie-na-treni




Zaloguj się aby komentować
#leszno #katastrofylotnicze #lotnictwo #samoloty
Wypadek lotniczy w Lesznie na treningu przed ANTIDOTUM AIRSHOW
OV-10 Bronco
lądowanie bez podwozia, pilot wyszedł o własnych siłach.




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#katastrofylotnicze #lotnictwo #samoloty
Prywatny odrzutowiec biznesowy Cessna 680A Citation Latitude należący do floty NetJets rozbił się podczas awaryjnego podejścia do lądowania w Laredo w stanie Teksas. Maszyna nie zdołała dotrzeć do pasa startowego i została posadzona na autostradzie Loop 20, około 800 metrów przed lotniskiem.
Samolot wystartował z Los Cabos w Meksyku i miał lecieć do Austin. W trakcie lotu załoga zgłosiła problemy techniczne i zdecydowała o awaryjnym lądowaniu w Laredo. Pilot do ostatnich chwil walczył o bezpieczne sprowadzenie maszyny na ziemię, omijając zabudowania i ruch drogowy.
Po przyziemieniu odrzutowiec sunął po jezdni, obrócił się i uderzył w bariery ochronne oraz słupy oświetleniowe. Chwilę później wybuchł pożar.
Na miejscu rozegrały się dramatyczne sceny. Kierowcy, którzy jako pierwsi dotarli do wraku, ruszyli na pomoc uwięzionym osobom. Świadkowie relacjonowali, że jeden z pilotów próbował rozbić szybę kokpitu od środka, podczas gdy przechodnie wybijali okna z zewnątrz, próbując wydostać załogę z płonącej maszyny.
Z wraku udało się ewakuować kilka osób, jednak służby potwierdziły, że katastrofa pochłonęła jedną ofiarę śmiertelną. Kilka kolejnych osób zostało rannych i trafiło do szpitali.
Prawdziwym cudem jest fakt, że lądujący odrzutowiec nie uderzył bezpośrednio w żaden z samochodów poruszających się autostradą. Przy tak ruchliwej trasie bilans ofiar mógł być znacznie tragiczniejszy.
Autostrada Loop 20 została całkowicie zamknięta, a śledztwo w sprawie przyczyn awarii prowadzą już eksperci amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).

@sireplama Pomarańczowy błazen obciął etaty w FAA (agencja dbająca o bezpieczeństwo lotnictwa) bo byli zbyt woke, potem wpadł kolejny shutdown rządu federalnego, więc na lotniskach doszły kolejki i totalny zapierdol, obecny stan nie jest to zbyt zaskakujący.
W wojsku jeszcze większy burdel, ostatnio obcinali mocno ćwiczenia, i ograniczali wydatki na utrzymanie sprzętu w gotowości, więc też specjalnie nie dziwią wypadki samolotów wojskowych.
Oczywiście nikt nie wykaże bezpośredniej przyczyny, ale wprowadzanie chaosu i korupcji na skalę całego kraju, będzie pogarszało funkcjonowanie całego kraju.
Zaloguj się aby komentować

Bombowiec B-52 rozbił się w poniedziałek o 11:20 czasu lokalnego (czyli ok 20.20 czasu w Polsce), krótko po starcie z bazy sił powietrznych Edwards w Kalifornii. Baza Edwards znajduje się na zachodniej części pustyni Mojave, czyli ok. 160 km, na północny wschód od Los Angeles. Na miejsce...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Sześć osób poniosło śmierć w niedzielę w zderzeniu dwóch helikopterów nad Rio de Janeiro - przekazała agencja AFP, powołując się na informacje tamtejszej straży pożarnej. Portugalska redakcja stacji CNN przekazała, że do katastrofy doszło w rejonie Recreio dos Bandeirantes, w południowo-zachodniej...

Podczas rutynowego lotu we wschodnich Indiach rozbił się samolot An-32. W katastrofie zginęło kilku żołnierzy Indyjskich Sił Powietrznych. Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę około godziny 10 rano lokalnego czasu. Dwusilnikowy Antonow rozbił się w trakcie lądowania w mieście Jorhat (stan...
Zaloguj się aby komentować
#lotnictwo #samoloty #katastrofylotnicze
Lufthansa dzisiaj we Frankfurcie raczej odpoczywa.
Obsługa ranna.


Zaloguj się aby komentować

Do katastrofy doszło w rejonie góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. Lekki śmigłowiec Robinson R44 Raven II był poszukiwany od około godziny 2:00 w nocy po tym, jak Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zgłosiła utratę łączności z pilotem. Akcja ratunkowo-poszukiwawcza objęła okolice Kasiny Wielkiej i...

Zaloguj się aby komentować
#pozar #lotnictwo #katastrofylotnicze
Niestety jednego DROMADERA mniej...
Do pożaru lasu doszło około godziny 15:00 w okolicach miejscowości Kozaki, na terenie gminy Łukowa w powiecie biłgorajskim. Ogień pojawił się na obszarze Nadleśnictwa Józefów i objął powierzchnię około 100 hektarów.
Na miejscu od wielu godzin prowadzone są intensywne działania ratowniczo-gaśnicze. W akcji uczestniczy około 300 strażaków oraz 70 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Do gaszenia pożaru skierowano również cztery cysterny, które dowożą wodę na teren objęty ogniem.
Działania strażaków wspierały śmigłowce oraz samoloty gaśnicze zadysponowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych. Podczas akcji doszło jednak do tragicznego zdarzenia. Rozbił się jeden ze samolotów typu Dromader uczestniczących w gaszeniu lasu. Jedna osoba poniosła śmierć.
Na miejscu trwa akcja służb. Strażacy nadal walczą z ogniem, a równolegle prowadzone są działania związane z katastrofą samolotu. Okoliczności tego tragicznego zdarzenia będą wyjaśniane przez właściwe służby.
AKTUALZIACJA: 21:44
Początkowa informacja od służb o katastrofie dotyczyła śmigłowca. Po dotarciu ratowników na miejsce okazało się, że rozbił się samolot Dromader. Pilot niestety nie przeżył.
Zaloguj się aby komentować


Zaloguj się aby komentować
Pojawił się wstępny raport z katastrofy na lotnisku LaGuardia.
Na zmianie było dwóch bardzo doświadczonych kontrolerów w pierwszej godzinie pracy, ale naziemny ogarniał sprawę samolotu, do którego zostały wezwane służby (po przerwanym starcie załoga poczuła swąd spalenizny w kabinie), więc drugi kontroler przejął część jego obowiązków. Wysłano w sumie 7 pojazdów: 4 wozy strażackie, schody, ciągnik i "policję" lotniskową. Pierwszy wóz przejął komunikację z wieżą i stanął na czele konwoju. Dostali zgodę na przecięcie pasa, gdzie wcześniej ten sam kontroler udzielił zgody na lądowanie samolotu. Ale przed wjazdem na pas paliły się czerwone światła. Z tego co rozumiem: nie wolno ich przekraczać pod żadnym pozorem. Żaden z pojazdów nie miał transpondera, więc czerwone światła były jedynym zabezpieczeniem - są one częścią automatycznego systemu i świecą się wtedy, kiedy pas jest faktycznie zajęty. Tutaj zapaliły się na 5 sekund przed tym, kiedy kontroler udzielił konwojowi zgody na przejazd - pierwszy wóz ustawił się 140 m przed linią zatrzymania, więc te czerwone światła zapaliły się na jego oczach.
Lotnisko jest wyposażone w radar naziemny, ale on ma opóźnienia i wyświetlił 2 kropki reprezentujące te 7 pojazdów. System ASDE-X jednak bez transponderów tego nie widział.
W momencie udzielenia zgody na przecięcie pasa samolot był ok. 1/2 - 1/4 mili przed progiem pasa. Wozy ruszyły. Kiedy samolot znajdował się nad pasem kontroler nakazał wozowi nr 1 zatrzymać się. Ciężarówka jednak przyśpieszała dalej. Czy polecenie "go around" do samolotu uratowałoby sytuację? Być może (a może by się skończyło gorszą katastrofą). Samolot w tym momencie jeszcze nie przyziemił.
5 sekund później samolot przyziemił, a kapitan natychmiast przejął kontrolę (co jest nietypowe), włączył rewersy i wdrożył mocne hamowanie - być może widział kolumnę pojazdów. 3 sekundy później kontroler drugi raz nadał komunikat "stop" do wozu nr 1 - wóz był 30 metrów przed pasem i miał 46 km/h. Sekundę później czerwone światła zgasły, a wóz był już na progu pasa. Czerwone światła były wygaszane przez system, który wykrył, że samolot wylądował i zaczynał je wygaszać sekwencyjnie wzdłuż pasa (ewentualne stojące przed czerwonymi światłami pojazdy zaczęłyby ruszać w momencie, kiedy samolot je minął). Pojazdy jednak były cały czas w ruchu - wóz strażacki miał 49 km/h, samolot 167 km/h. Wóz w końcu odbił, ale już było za późno. Kapitan również odbił w lewo uderzając samolotem w tył ciężarówki, zamiast w kabinę, co prawdopodobnie uratowało strażaków.
Kolejne pojazdy w konwoju widziały samolot, pierwszy wóz słyszał komendę stop, ale nie sądził, że była do niego. Wóz nr 7 zeznał, że widząc sytuację również nadał komendę "stop" na przód konwoju swoim radiem, ale te częstotliwości nie są nagrywane.
Tl;dr klasyczny dziurawy system, gdzie zawiodło wszystko, co mogło: tragiczna pomyłka kontrolera, system bezpieczeństwa, który nie widział pojazdów, wjazd straży na czerwonym świetle bez cienia wahania, brak reakcji na komendy stop, brak komendy "go around" (choć trudno powiedzieć jak by się to mogło skończyć).
#lotnictwo #samoloty #katastrofylotnicze




@Nemrod
Czy polecenie "go around" do samolotu uratowałoby sytuację? Być może (a może by się skończyło gorszą katastrofą). Samolot w tym momencie jeszcze nie przyziemił.
5 sekund później samolot przyziemił, a kapitan natychmiast przejął kontrolę (co jest nietypowe), włączył rewersy i wdrożył mocne hamowanie - być może widział kolumnę pojazdów.
Oczywiście, że by uratowało sytuację. To jest przecież rutynowy manewr.
A jeśli faktycznie załoga widziała, że pas jest zajęty, to dlaczego kontynuowała lądowanie i sama nie zdecydowała się na odejście?
@MostlyRenegade Ale to nie jest gra komputerowa. Musisz nadać komunikat, piloci zareagować, a silniki muszą się rozpędzić, bo lądujesz "na biegu jałowym". Same silniki potrzebują zwykle dobrych 7-8 sekund, żeby się rozkręcić. Więc i tak by przyziemili i po chwili zaczęliby dźwigać nos, żeby ponownie wystartować. Pytanie, czy samolot zdążyłby się całkowicie oderwać i przelecieć nad strażą, czy może by zahaczył tyłem o wóz i runął na pas zabijając wszystkich?
W momencie pierwszego stop samolot był 10 m nad pasem.
@MostlyRenegade To nie załoga miała czerwone światła, tylko wozy strażackie na swojej drodze - jest załączona mapka. Pas był zajęty, ale właśnie dla lądującego samolotu. Z perspektywy pilotów pas był pusty, a światła działały prawidłowo - te czerwone zabezpieczały aktywny pas, żeby nikt na niego nie wjechał. No niestety jednak wjechał.
Zaloguj się aby komentować
#historia #katastrofylotnicze
https://www.youtube.com/watch?v=Szn1GJfnOUo
Zaloguj się aby komentować
Już nie polata. Kapotaz
#katastrofylotnicze #lotnictwo #poznan



Zaloguj się aby komentować