. #komputery #systemyoperacyjne #windows #vista #ciekawostki
19 lat temu swoją premierę miał system Windows Vista. Nigdy go nie używałem.


. #komputery #systemyoperacyjne #windows #vista #ciekawostki
19 lat temu swoją premierę miał system Windows Vista. Nigdy go nie używałem.


Zaloguj się aby komentować
Od paru miesięcy moi rodzice mają na swoich laptopach linux mint XFCE i skończyły się wołania, bo komputer zamulił, aktualizacje windowsoe coś zepsuły. Nauczyłem rodziców aktualizować na jedno kliknięcie i mam spokój. A wielu pisze, ze linux taki trudny i nawet out of box just works dystrybucje są za trudne.
#technologia #linux #linuxmint #informatyka #windows #systemyoperacyjne

@DungeonFighter Zainstalowałem Ubuntu dziadkowi lvl 85 - nie narzeka, a z laptopa korzysta codziennie
@DungeonFighter bo ludzie pi⁎⁎⁎⁎lą. Miałem tak samo, gdzie miałem odpowiadać za kompa i nie potrzebny Photoshop czy coś co nie idzie na Linuxie - Linuks. I zero problemów, a w razie co dyktuję komendę jak zrobić reverse ssh tunnel na mój serwer i wbijam przez tunel na kompa i naprawiam.
A z telefonów ajfony. Sam mam androida, ale jak mam gdzieś robić support to najlepiej afon.
Zaloguj się aby komentować
Widzę że dość aktywny jest tu tag #linux więc mam pytanie co robię nie tak. Mam lapka:
ryzen 5600h, 16gb, rtx 3050
Próbowałem przesiąść się na fedorę więc poszła instalacja, następnie przez rpm pobrałem sterowniki do nvidii i cała fedora z zerowego użycia karty graficznej i lekkiego użycia procka (mówię o samym gui) zaczęła mieć problem z przesuwaniem okienek i ogólnym działaniem systemu. Oczywiście problem z odinstalowaniem sterowników wystąpił więc wróciłem do poprzedniego snapshota i zadziałało. Trochę poczytałem że jest problem z obsługą kart nvidia jako dedykowanych system sobie z obsługą 2 kart w zależności obciążenia i procesu nie radzi więc dałem sobie spokój i odinstalowałem.
Następnie wpadłem na pomysł z podziałem dysku część użyłem na win 11 część na fedorę. 11 napierw zainstalowana zaktualizowana później fedora i wszystko działało. DO momentu aż nie wyłączyłem komputera.
Rano wstaję fedora nie wstaje XD Windows oczywiście bez problemów. Nie udało mi się przywrócić z tego obrazu linuxa musiałem go od nowa postawić. Przy dłuższej zabawie znowu wróciłem do win 11 mimo że jestem bardzo niezadowolony z działania systemu i płynności.
2 pytania:
Czy coś tutaj robiłem nie tak czy mogłem uniknąć jakoś tych problemów?
Czy jest na fedorze współpraca kart integry i dedykowanej?
#technologia #systemyoperacyjne
Polecam inny system: pop os z wbudowanymi driverami od nvidii.
Mam dziwny setup z eGPU I nawet działa.
Ewentualnie Mint.
Po pierwsze to dużo łatwiej byłoby czytać gdybyś przed wysłaniem posta sprawdził zawsze interpunkcję oraz podzielił wiadomość na akapity.
Przy dłuższych wiadomościach tekst się zlewa i ciężko/wolno się czyta.
Idę czytać dalej
@MICK3Y jak na pierwszy raz z linuksem to bardzo dużo osiągnąłeś, gratki.
To co się dzieje z bootloaderem to standard przy instalacji Linuxa przed Windowsem. Powinno być tak (dopóki nie będziesz prosem):
1. Robisz partycje Linuxem.
2. Instalujesz Windows.
3. Instalujesz Linux.
Możesz reinstalować Linuxa, a możesz naprawić bootloader. Jak się uda jednak odpalić Linux (czasem z UEFI/BIOS można wybrać system do bootowania) to z niego.
Jak Linux nie odpala to odpal jakiś Linux (najlepiej ten sam z tego samego USB instalacyjnego) z live CD i wybierz test czy co tam (a nie instalację). Tam musisz przeprowadzić trochę hakerski zabieg naprawy gruba przez chroot: https://www.system-rescue.org/disk-partitioning/Repairing-a-damaged-Grub/
Nie czytałem całego, ale coś w tym stylu możesz znaleźć gdzieś indziej. Może potrwać, ale dużo się nauczysz. Bo pewnie kiedyś grzebiąc w dyskach lub systemie znowu zepsujesz gruba i będziesz musiał go odzyskać. Zanim zaczniesz poproś LLM żeby powiedział na jakiej zasadzie działa taka naprawa z live cd z chroot, żebyś wiedział co w sumie robisz, a nie tylko kopiował komendy.
Jeśli chodzi o Wayland - ja słyszałem, że NVIDIA nie pójdzie z Wayland więc nawet nie próbowałem. A mam fedorke.
Stery do Nvidii jak już ktoś pisał mają kilka wersji. Upewnij się, że masz NVIDIA non free. Chyba z rpmfusion można je dostać. Wiedząc o tym i o wayland powinieneś dać radę patrząc na to jak dobrze ci poszło do tej pory.
Powodzenia i miłej zabawy. Windows dobrze mieć na backup gdybyś zepsuł Linuxa. I jak się go używa raz na rok, to nawet nie irytuje. Czujesz się jakbyś był w Chinach/Rosji - i wy tak żyjecie? O kurde! I tyle.
Zaloguj się aby komentować
Segmentation Fault
Zaadresowanie zerowego bloku pamięci albo próba czytania z przypadkowego adresu pamięci kończy się w systemach Unixowych (najczęściej) zdawkowym komunikatem "Segmentation fault (core dumped)" i nagłym końcem działania procesu. Sama nazwa wyjątku - Segmentation fault - albo Segmentation violation - jest trochę tajemniczą. Linux wypisze nam komunikat "Segmentation fault" ale mnemonik sygnału Unixowego który stoi za tym wyjątkiem to SIGSEGV, gdzie V wskazuje na "violation". Skąd to się w ogóle wzięło? Windowsy definiują analogiczny wyjątek jako po prostu "Access violation" - elegancko.
Zaczęło się od komputera GE 645 od General Electric, jeszcze w 1965r. Dla niego powstał też system operacyjny Multics. Do projektu GE 635 dorzucono mechanizm segmentacji pamięci, czyli wczesną formę pamięci wirtualnej. Każdemu procesowi można było przydzielić jednorodny wycinek pamięci, którą tenże proces widział tak, jakby zaczynała się od adresu 0. W założeniu jeden proces nie mógł nagrzebać w pamięci innemu. Potem inżynierowie w DEC podchwycili to rozwiązanie dla komputera PDP-11/45 . Dla niego też powstał Unix w wersji 4, całkowicie pisany w języku C. Tenże PDP (1972) miał już układ zarządzania pamięcią (KT-11C) opartą o segmenty. Więcej - segmenty mogły być rozmaitego rodzaju - np segment kodu, segment tylko do odczytu. Na liście sygnałów Unixa wersji 4 pojawił się sygnał SIGSEGV jako właśnie wyjątek spowodowany na przykład zapisem do segmentu w trybie tylko do odczytu. Intel wprowadził segmentację zdaje się w latach '80 w 80286, gdy upowszechniał się już model pamięci stronicowanej. Ale zanim Intel zawiązał rynkowy kartel z Microsoftem zdawał się być mocno zacofany jeśli chodzi o rozwój architektury komputerowej. No i ten segmentation fault wlecze się za nami od wczesnych lat '70 we wszystkich unixopodobnych systemach operacyjnych. #systemyoperacyjne #linux #oesowo

Zaloguj się aby komentować
Core dump
Dzisiaj pod tym określeniem rozumiemy zrzut pamięci i rejestrów procesu który się wykrzaczył. Szczególnie w systemach unixopodobnych. Tylko skąd się to wzięło?
A wzięło się to z technologii pierwszych pamięci operacyjnych - magnetycznych pamięci rdzeniowych (magnetic core). Sam pomysł był genialny, a w zasadzie genialnie prosty. Pamięć tworzyła prostokątna siatka z przewodów. W węzłach tej siatki umieszczono ferrytowe obręcze. Dodatkowy jeden wspólny przewód przewleczony był przez wszystkie rdzenie.
Rdzeń był tak dobrany, żeby określony prąd wywoływał nasycenie rdzenia, ale połowa wartości tego prądu nie powodowała jego przemagnesowania. I tak podanie połowy prądu na jeden przewód pionowy i jeden przewód poziomy umożliwiał przemagnesowanie tylko pojedynczego rdzenia. I tak prąd w jednym kierunku oznacza logiczne 1 a w przeciwnym - logiczne 0.
Odczyt polega na próbie zapisania logicznego 0. Jeśli w rdzeniu zapisana była logiczna 1 to na tym wspólnym drucie wyindukuje się napięcie. W przeciwnym wypadku można założyć że było tam zapisane 0. Ponieważ odczyt jest destrukcyjny, jedynkę trzeba zapisać ponownie.
#oesowo #linux #systemyoperacyjne


@pierdonauta_kosmolony warto przy takiej okazji wspomnieć o core rope memory, czyli bardzo podobnej konstrukcji ale read-only. Tutaj filmik który bardzo polecam na ten temat:
Dodam że pamięć rdzeniowa jak to pamięć magnetyczna była de facto nieulotna. Dlatego po awarii i wykrzaczeniu się programu można było, nawet pomimo zaniku zasilania, odczytać całą zawartość - ten faktyczny 'dump'
Zaloguj się aby komentować
#zorinos okazał się lepszym systemem, niż sądziłem
Instalacja - po zarchiwizowaniu partycji EFI i / od Fedory zainstalowałem system z zachowaniem katalogu /home
przy czym zmieniłem nazwy kilku katalogów z konfiguracją Gnome, żeby mi się nie gryzło
zainstalowałem ponownie wszystkie flatpaki
podlinkowałem styl gtk, m.in. do katalogu ~/.config/gtk-4.0 - skórkuje nawet flatpaki (ale żeby nie było tak pięknie, nie zmienia automatycznie stylu na ciemny - idzie przeżyć)
wkurzało mnie to, że nie działa prawy przycisk myszy, ale komenda gsettings set org.gnome.desktop.peripherals.touchpad click-method 'areas' rozwiązała sprawę
nie działa program Bottles (do uruchamiania butelek Wine i gier) - wywala jakiś błąd z Apparmorem i nawet internetowe poradniki z Ask Ubuntu nie pomagają
LibreOffice to bajka - domyślna systemowa konfiguracja tego programu rozwiązała wszystkie problemy, czyli jest to ładne, a nie drewniane. Może będę używać równolegle z OnlyOffice
Do Spotify musiałem się ponownie zalogować
Onedrive pięknie się zainstalowało i załączyło. Pobrałem deba z tego adresu: https://software.opensuse.org/download.html?project=home:npreining:debian-ubuntu-onedrive&package=onedrive
Ogólnie system mocno na plus, idealny zamiennik Minta dla tych, którzy chcieliby żeby Linux po prostu działał i w jak największym stopniu był optymalnie skonfigurowany od razu po pierwszym rozruchu.
Wiadomo, że nie zastąpi Windowsa, ale na dual boocie będzie ok, żeby odpalić i używać kompa przez cały dzień. Postanowiłem trzymać się z dala od debów, Synaptica i innych repozytoriów (poza fastfetchem i kilkoma narzędziami, które dodałem z PPA). Flatpaki robią robotę
ps. żeby mi się Firefoxy nie kisiły i inne programy, nazwę komputera zostawiłem taką samą, jaka była w przypadku Fedory.
#linux #libreoffice #oprogramowanie #systemyoperacyjne #flatpak #onedrive
@Miedzyzdroje2005
komenda gsettings set org.gnome.desktop.peripherals.touchpad click-method 'areas' rozwiązała sprawę
To będzie rok linuksa
@Miedzyzdroje2005 Pożyć libreoffice i używaj tylko OnlyOffice, zrób sobie także konto na infomaniak jak interesuję ciebie migracja z google oferuję on 15GB za darmo w kDrive (mam wykupiony te zestaw za 1TB za 2e/miesiac na rok to jeszcze taniej wychodzi fajnie działa także na komórce)
Zaloguj się aby komentować
#systemyoperacyjne #linux #oesowo
Sterowniki urządzeń
Długo żem się zbierał do tego wpisu. Jak tu zrobić żeby nie było za nudno albo niezrozumiale, a pewnie i jedno o drugie, no nie da się.
Obsługa jakiegokolwiek urządzenia, czy to wewnątrz czy na zewnątrz kąkutera polega na wysyłaniu określonych w dokumentacji urządzenia komend pod adresy pod którymi te urządzenia nasłuchują. Procesory linii 8086 od Intela miały osobne rozkazy do pisania i czytania z komórek pamięci, a osobne do pisania i czytania z urządzeń. Trudno teraz odkopać faktyczny i oficjalny powód dlaczego Intel tak zrobił. Czyli napisanie czegoś do pamięci (mov) pod adres 0xb00b wypełniało komórkę pamięci, a wysłanie czegoś pod adres IO (out) wysyłało bajty na szynę w nadziei że pod PORTEM (bo adresy IO Intel nazywał portami) o tym adresie słucha jakieś urządzenie.
Szyna ISA o ile dobrze pamiętam była po prostu wystawieniem szyny systemowej. Urządzenia - jakieś soundblastery, sieciówki, modemy itp miały na płytach zworki do konfiguracji. Nie przewidywano, że to system czy bios będą się dogadywać z urządzeniami i ustalać pod jakimi adresami IO będą występować ani jakie numery przerwań trącać. To robił człowiek przed umieszczeniem karty w slocie, a potem musiał pamiętać.
Sound Blaster, na adresie IO 0x220, nr przerwania 7, kanał DMA 1. Chyba tak domyślnie układano zwory i rzadko kto to ruszał chyba że inna karta nie dała się ustawić tak, żeby nie kłóciła się z SB.
DOS umiał obsługiwać szereg urządzeń - kartę graficzną w trybie tekstowym, dyski i system plików FAT, dzięku czemu można było czytać plik c:\file.txt i wystarczyło wywołać ze swojego programu funkcję systemową. DOS z kolei wołał funkcję BIOSa do odczytu sektorów. Jak w wierszyku o rzepce - program do DOSa, DOS do BIOSa, BIOS do dysku. Po drodze w DOSie był jeszcze właśnie "sterownik" FAT umiejący przetłumaczyć żądanie o plik po nazwie na szereg odczytów z sektorów dysku.
DOS jednak nie umiał ani w karty muzyczne ani w sieciówki. W CD ROMa też nie umiał.
Co robili programiści - głównie gier, bo to one napędzały rynek mikrokomputerów IBMopochodnych? DOS całe szczęście był prymitywny aż do końca. Architektura już chyba od 286 pozwalała na rozgraniczenie co może robić program użytkownika a co (wszystko) system operacyjny. DOS miał to w pompie, wszystkim wolno wszystko, niech klawisz Reset ma nas w swojej opiece. I całe szczęście.
Sterowniki do kart muzycznych były częściami programów gier. Program install.exe albo częściej setup.exe pozwalał ustawić, przetestować i zapisać ustawienia karty muzycznej dla danej gry. Potem właściwa gra korzystała ze SWOJEGO sterownika. Biedny Gravis Ultrasound mimo że produktem był świetnym to spóźnił się na pociąg i niewiele gier go wspierało. To był ten minus. Można było mieć GUSa ale w ulubionej gierce być skazanym na pierdzenie z PC speakera.
Opcja druga - tak jak robiły to sieciówki. Chciało się pograć w Dooma z kolegami? Najpierw każdy musiał załadować w odpowiedniej kolejności pakiet sterowników dla swojej karty. lsl.exe, potem właściwy sterownik karty, zwykle nazywający się jak model karty - np ne2000.exe dla kart Novella czy 3c5x9x.exe dla 3COM, a na końcu stos protokołu, w Doomie był to IPX, czyli o ile pamiętam ipxodi.exe. Albo .com zamiast exe. Sterowniki były programami wykonywalnymi ale "kończąc" swoje działanie zamiast uruchamiać w dosie funkcję terminate wołały terminate and stay resident co powodowało że mimo że już formalnie skończyły, DOS po nich nie sprzątał. Ich kod zostawał dostępny w pamięci. I tak stawały się sterownikami, z których mógł skorzystać Doom, bo producenci kart umówili się na wspólny interfejs programowy.
Można by zaryzykować stwierdzenie, że DOS był akurat tak prymitywny, że nie przeszkadzał w niezwykle gwałtownym rozwoju zarówno sprzętu jak i gier. Wobec braku internetu ciągłe aktualizacje systemu były w zasadzie niemożliwe, bardziej elegancki system operacyjny wykorzystujący ochronę pamięci i jądra mógł być poważną przeszkodą dla twórców gier. Ale był DOS - może nie najtaniej ale jako tako.


Zaloguj się aby komentować
Jest sobie taki kanał na YT - Juxtopposed o tematyce projektowania #ui i #ux prowadzony, uwaga przez kobietę. Często oglądam tam filmy bo są przyjemnie i idzie się sporo nauczyć, zwłaszcza, że zawsze byłem słaby w te klocki więc często inspirowałem się jej pomysłami.
No i teraz wyszedł mi w polecanych jej najnowszy film i omg widzę LInux w tytule to klikam od razu. Generalnie to jest chyba najprzystępniejszy i najciekawszy film na YT pokazujący jak bardzo można zcustomizować Linuxa pod siebie lol. A ona nawet nie jest programistką, zna się głównie na projektowaniu interfejsów w Figmie itp, uczyła się specjalnie Inkscape do tego filmu. I jeszcze przy okazji zrobiła piękną laurkę dla całego KDE a w szczególności ich dokumentacji xD. Do tego jeszcze jako bazy użyła mojego ulubionego distro na którym teraz siedzę czyli EndeavourOS. Będę teraz wysyłał ten film wszystkim który będą mnie pytać o customizowanie Linuxa itp. No bo to jest fes ciekawsze niż odpalenie 2 godzinnego tutoriala jakiegoś piwniczaka, który pokazuje krok po kroku jak skonfugurować swojego Archa używając tiling wm i neovima xD. Ofc nie obrażam takich ludzi, tylko mówię, że podsyłając takie tutoriale tylko się zniechęca nowych. https://www.youtube.com/watch?v=prG9xFkvlNg
#linux #systemyoperacyjne
Zaloguj się aby komentować
#systemyoperacyjne #linux #oesowo
MS DOS
No dobra. Dlaczego taguję #linux ? Dla zasięgu. Późno już, mało kto teraz czyta więc będzie odrobinkę o MS DOSie. Miałem napisać o sterownikach do urządzeń właśnie na przykładzie MS DOSa, bo z jednej strony miał jakieś sterowniki ale gwałtowny rozwój sprzętu zostawił DOSa daleko w tyle i producenci gier musieli kręcić niezłe fikołki żeby gry "multimedialne" działały w tym przestarzałym środowisku. Ale o tym w osobnym wpisie.
Bill Gates przez długie lata uważany był powszechnie za demiurga sceny technologii komputerowych. Faktycznie był trochę takim Bogusławem Łęciną IT, w myśl motta - Że co? Że niby ch***wo robię? A dobrze robisz? Nie no, tego nie powiedziałem.
Uniwersalnym systemem operacyjnym dostępnym na rynku przed 1981 był Unix oraz jego odmiana z Berkeley - BSD. Microsoft licencjonował nawet "swojego" Unixa - Xenix, do którego prawa kupił od AT&T (twórców Unixa). Dosłownie za chwilę, bo w 1982 Sun wypuścił SunOS, potem był HP-UX (HP) i AIX (IBM). Skąd więc popularność DOSa, gdy dostępne były dużo lepsze systemy?
Otóż sprzęt od takiego Suna był przeraźliwie drogi. Stacja robocza w 1982 kosztowała w okolicach 8000$, podczas gdy Apple II w okolicach 1000$. Apple miał bardzo prosty system operacyjny z wierszem poleceń i sprzedawał się jak ciepłe bułeczki już od debiutu w 1977r.
IBM przespał tę rewolucję domowych komputerów i ktoś tam podjął bardzo trudną decyzję, że opracowywany na podstawie CPU 8086 od Intela (versus znana z Amigi Motorola 68k obsługująca też Apple) IBM PC AT będzie miał otwartą architekturę sprzętową. Szyna ATA/IDE do dysków twardych, ISA do peryferiów, zewnętrzni producenci będą mogli dostarczać podzespoły bez błogosławieństwa IBMa. Dodatkowo IBM nie ścigał potencjalnych konkurentów robiących klony BIOSu.
BIOS był takim bootloaderem-monitorem. Obsługiwał wyświetlanie, klawiaturę, dyski. Dosłownie- zawierał sterowniki i można było go "wołać" żeby odczytał dane z dysku. Teoretycznie PC AT mógł spokojnie działać jak inne domowe komputery, czyli wystarczyło włożyć dysk z programem, który umiał wywoływać funkcje BIOSu, żeby na przykład uruchomić pełnowartościową grę. I gry na bootowalnych dyskietkach dostępne były jeszcze w latach '90 (PC booter). Żaden system operacyjny nie był potrzebny bo był BIOS.
Bill Gates nawet nie stworzył MS DOSa. Kupił go. Potem dogadał się z IBM i oto MS DOS stał się systemem operacyjnym komputerów PC AT od IBM. Po sklonowaniu BIOSa inni producenci zaczęli produkować klony PC AT i od razu pojawił się Bill oferując w pełni kompatybilny OS. Bill razem z Intelem popchnęli rozwój PC AT z MS DOSem na pokładzie. Pecet okazał się tak niesamowitym sukcesem, że niemal zmiótł z rynku swojego twórcę - IBMa i uczynił Billa najbogatszym człowiekiem na świecie, chociaż jak zerknięcie w publicznie dostępny kod DOSa to zauważycie, że w zasadzie opiera się on na funkcjach zaimplementowanych już w BIOSie od IBMa.

Zaloguj się aby komentować
#systemyoperacyjne #linux #oesowo Rezydentny monitor
W poprzednim wpisie wspominałem że podstawową i najstarszą funkcją systemu operacyjnego jest kolejkowanie zadań. Pierwsze poważne komputery używały "interfejsu białkowego" do kolejkowania zadań, czyli jakiś człowiek ładował karty i taśmy do komputera i uruchamiał. Miał też za zadanie nadzorować pracę programu i przerywać jego działanie jeśli wykonanie programu zajmowało zbyt długo.
Przywykliśmy do tego, że na komputerach programy cały czas działają. Czekają na nas, a nie my na nie. Wtedy komputerów używano do obliczeń naukowych i finansowych. Naukowiec chcąc wyliczyć trajektorię lotu rakiety czy zanalizować dane statystyczne musiał odstać swoje w kolejce.
I to zostało wkrótce zautomatyzowane. Tak narodził się bardzo prymitywny system operacyjny, wtedy jeszcze znany jako "program monitora", niemający nic wspólnego z urządzeniem wyświetlającym.
Monitor startował jako pierwszy z jakiejś pamięci nieulotnej. Miał nawet w sobie kawałki kodu które dziś nazwalibyśmy sterownikami. Był w stanie uruchomić konsole robocze, uruchomić napęd taśmy, w końcu uruchomić program. Mógł też obsługiwać wyjątki i błędy, a także ustawić sobie "minutnik" i wyrzucić program który się ociąga ponad przeznaczony mu czas na wywołanie. Po zakończeniu jednego programu ładował kolejny aż do wyczerpania się "wsadu" (batch), czyli np wszystkich programów z taśmy.
Nadal programy wykonują się pojedynczo, nadal jeden po drugim, natomiast coś je już ogarnia, potrafi wysterować sprzęt i radzić sobie z problemami stwarzanymi przez same programy.
Na dołączonym obrazku program monitora z Atari, z powodu nagłówka zwany "self testem". Po zwolnieniu resetu w atarynce uruchamiał się z wewnętrznego ROMu monitor, najpierw próbował czytać kasetę ROM (kartridż) a potem magnetofon. Jak coś poszło nie tak, wyświetlał "self test" jako reakcję na wyjątek systemowy. Miał wbudowany interpreter języka basic i jeśli nie było katridża, kasety i wyjątku systemowego to wyświetlał "READY" czekając na komendy. Crash programu też wracał do monitora, przez co "self test" stał się znienawidzony przez użytkowników, zupełnie niezasłużenie.
Jeszcze ciekawiej wyglądało to na maszynach od Pana Trzmiela, czyli Commodore 64. Tam pamięć ROM zawierająca monitor mieściła w sobie 2 programy. Interpreter basic oraz "kernal", tak, z "e" w środku, czyli właściwy monitor, zwany już wtedy przez niektórych systemem operacyjnym.
Na katridżu do atarynki można było dostać trochę bardziej rozbudowany system operacyjny, on chyba się nawet nazywał DOS, nie mylić z MS DOS. Wtedy program monitora w zasadzie pełnił funkcję bootloadera albo czegoś w stylu BIOSu. Załadować, uruchomić, usunąć się w cień.



@pierdonauta_kosmolony Mała uwaga - programy dalej wykonują się liniowo. System operacyjny może je wstrzymywać, może rozrzucać po poszczególnych rdzeniach, ale zasada pozostała i pozostanie ta sama. W każdym razie w komputerach klasycznych. Ma to sporo wspólnego z maszyną Turinga i z bardziej abstrakcyjną matematyką - program zawsze wykonuje się krok po kroku, liniowo.
W komputerach kwantowych operacje z pozoru wykonują się nieco inaczej (superpozycja i splątanie powodują, że "dorozumiane" kroki wykonują się jednocześnie). Ale w zasadzie wszystko dalej działa podobnie, krokowo, bo maszyna Turinga. Tylko pewne kroki są zbiorcze. Komputery kwantowe są uogólnionymi maszynami Turinga operującymi w przestrzeni Hilberta.
https://en.wikipedia.org/wiki/Turing_machine
Zaloguj się aby komentować
#systemyoperacyjne #oesowo Co ma wspólnego widniejący na zdjęciu dalekopis z systemami operacyjnymi? Nie zadawałbym pytania gdyby odpowiedź była inna niż "bardzo wiele". Dalekopis to dość stary wynalazek. Jest to forma telegrafu, tyle że maszynowego. Zamiast sygnałów długich i krótkich jak w alfabecie Morse'a mamy zera i jedynki odpowiadające poziomom napięć na linii. Kodowanie opracował już pod koniec 19 wieku Emile Baudot i składało się z 5 bitów, by w końcu zostać ustandaryzowanym jako ITA-2 (International Telegraph Alphabet). Po jednej stronie przy maszynie do pisania, bo tym z grubsza w zasadzie był dalekopis, siadał nadawca i pisał wiadomość, która jak w przypadku zwykłej maszyny odciskała się na papierze. I ta wiadomość również odciskała się na perforowanej taśmie w postaci właśnie od 0 do 5 dziurek na znak. Następnie wiadomość z taśmy zamieniana była na poziomy napięć na linii zgodnie ze standardem. U odbiorcy wiadomość przychodząca odciskała takie same dziurki na taśmie a maszyna wystukiwała ją na papierze. No dobra, a jakby tak po jednej stronie linii posadzić komputer? Przy okazji alfabet telegraficzny ITA-2 ewoluował w ITA-5 czyli ASCII. Z 5 bitów zrobiło się 7. Koncepcyjnie i elektrycznie dalekopis to nic innego jak łącze szeregowe, jak znany nam z systemów komputerowych UART i RS-232. Nawet prędkość transmisji nadal podajemy przecież w baudach. Łącza dalekopisowe, czy jak potem się zwykło nazywać - telexy - nie były zwykle szeroko dostępne. W końcu pojawiły się modemy telefoniczne pozwalające zrobić telex przez telefon. Czyli stara dobra tepsa 0202122. Ale co to ma wspólnego z systemami operacyjnymi? Otóż od zarania Unixa funkcjonuje w architekturze systemu konstrukcją zwana tty. Sktót od teletype czyli dalekopis. Znajdziemy to również w rozmaitych BSD, MacOSie, Linuxie a przez co też w jego mutacjach typu Android czy OpenWRT. tty określa się czasem jako terminal bądź konsola, co nawiązuje do starych czasów kiedy to terminal (konsola) również wyglądał jak dalekopis. Dzisiaj tty to pseudoterminal, czyli monitor komputera plus jego klawiatura, natomiast urządzenia takie jak modemy (również te GSM czy LTE) pojawiają się jako urządzenia ttyACM. Podobnie z urządzeniami transmisji szeregowej po bluetooth i z adapterami usb2serial. Tty to taka zabawna skamielina która nie potrafi odejść w niepamięć. I mamy jeszcze jedną ciekawostkę, która była zmorą użytkowników wymieniających się plikami między macami, lunuxami a Windowsami. Końce linii. Dalekopis to maszyna do pisania, więc żeby zacząć pisać od nowej linii należy wysunąć linię papieru i cofnąć karetkę (carriage), niekoniecznie w tej kolejności. Windowsy okazały się najbardziej koszerne bo koniec linii w pliku tekstowym to CR LF czyli 'zawróć karetkę', 'wysuń linię'. Mac oryginalnie miał tylko 'zawróć karetkę', a unixy tylko 'wysuń linię'. Do unixów dołączył w końcu mac i tylko Windows nadal chce dodatkowo ganiać tę nieistniejącą już karetkę.
Jako bonus wrzucę ulotkę z lat 90 z osobnym numerem telexowym. Kilka razy dane mi było korzystać z telexu, tyle, że był to już normalny komputer z monitorem, numer wybierało się na ekranie a wiadomość można było pisać na bieżąco albo do pamięci. Dzisiaj mało kto pamięta o dalekopisach i ich związkach z systemami operacyjnymi przede wszystkim z rodziny unixów. tty to po prostu tty, mało kto wnika co się pod tym skrótem kryje. Dzisiaj mówimy po prostu 'wiersz poleceń' albo 'cmd' albo 'shell'.




@pierdonauta_kosmolony Zapomniałeś o siódmym znaku ASCII - "BEL", i dlaczego się tak nazywa
A ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=2XLZ4Z8LpEE przypomina, jak dziwne bywają powiązania technologii.
Lol znałem tę ciekawostkę ponieważ kiedyś bardzo mnie ciekawiło czemu wszelkie aplikacje które służą za terminal w Linuxie mają w nazwie albo opisie "terminal emulator". Mogę jeszcze dodać, że każdy Linux domyślnie uruchamia kilka instancji tty i można się przełączać pomiędzy nimi za pomocą CTRL+ALT+[F1-F12]. A dlaczego uruchamia ich kilka? Ponieważ początkowo komputery były bardzo drogie i nie można było sobie pozwolić aby każdy pracownik miał swój własny dlatego przewidziano sposób aby kilka osób mogło pracować jednocześnie na jednej maszynie właśnie za pomocą osobnych tty. Jak wiemy dzisiaj dzielenie komputera pomiędzy wieloma użytkownikami rozwiązuje się w dużo bardziej zaawansowane sposoby i dodatkowych tty używa się zasadniczo głównie do ratowania bieżącej sesji gdy zatnie nam się DE, cały Xorg lub jakiś pojedynczy program.
EDIT: Weź takie wpisy taguj też #linux to trafisz do większej ilości osób. Przegapiłem ten pierwszy wpis np. a interesuje mnie temat xD.
Zaloguj się aby komentować
#systemyoperacyjne Ponieważ interesuję się odrobinę architekturą systemów komputerowych i systemów operacyjnych pozwoliłem sobie otworzyć wątek #oesowo . Spróbuję opowiedzieć jak przez lata dotarliśmy do Linuxa, MacOSa i Windowsów i jak zmieniało się spojrzenie na systemy operacyjne na przestrzeni lat w związku z rozwojem architektur sprzętowych i oczekiwań użytkowników.
Jednym z głównych zadań systemu operacyjnego jest kolejkowanie zadań. Zadania to nic innego jak wykonywane programy i ich dane wejściowe. Przez lata 50 do nawet lat 80 ubiegłego wieku tę funkcję systemu operacyjnego wypełniali często operatorzy, przeważnie kobiety. Początkowo program i dane dostarczano plikami (słowo klucz) kart perforowanych, później w formie taśm perforowanych a potem taśm magnetycznych, aż do dysków magnetycznych. Programy wykonywały się jeden za drugim, w razie błędu (wyjątku) operator ładował kolejny program, a dane wyjściowe trafiały na karty, taśmy lub drukarkę. Kolejka zadań w starych maszynach typu mainframe była faktyczną kolejką, trzeba było swoje odstać.



Zaloguj się aby komentować
Fajne
W sumie podcast, obrazki to dodatek
https://youtu.be/1lG7lFLXBIs?si=dKUx18jcymiOVmhS
#systemyoperacyjne #komputery #ciekawostki #technologia
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Piękne.
Nowo wydany OpenBSD 7.7 nadal wspiera sprzęt z lat 90 >>
https://www.openbsd.org/luna88k.html
#ciekawostki #systemyoperacyjne #rokbsd
Zaloguj się aby komentować
Kumpel, liniuksiarz, mówi mi że #windows jest jak ser szwajcarski, na co ja mu że wiem...
ale on tą kolejną informacją chyba chciał mnie wkur że mam sprzęt z zakupionym micro$item i mówi, że jest sposób że można aktywować windy i #office bez klucza, że ta dziura od lat siedzi w tych produktach. Mówię pokaż dowód, a on mi żebym sobie znalaz w sieci.
Szukam i nic więc o co bangla? Chyba głupoty gadał...
#systemyoperacyjne #linux #windows10
@merti linuksiarze to wyznawcy i fanatycy na poziomie tych religijnych. Ba nawet jak masz wiedzę i im to udowadniasz ich błędy to są nawet takie same argumenty
Im głębiej w las tym drzewa okazalsze xD
Edit
No nie, tyle to nie... tylko jedna linijka (?)... toż to sziok...
Zaloguj się aby komentować
@radek-piotr-krasny to wygląda jak ruski asteros, czyli wpakowanie nakładki na dystrybucję linuxa, która posiada już jakieś wsparcie xD
@wiatraczeg no nie bałdzo. używa boot c - cały os jest kontenerem. Ale to widze nie jest nic oficjalnego tylko jakies wannabe
@fadeimageone używa boot c - cały os jest kontenerem. Ale to widze nie jest nic oficjalnego tylko jakies wannabe
To jest tylko proof of concept.
Idea:
- wziąć wersje immutable, oparta o znana i dobrze wspierana dystrybucję
- zrobić na to nakładkę regionalna
Aktualizacje dotyczą kontenerów systemowych i nakładki regionalnej.
Userland należy do usera.
Niestety, obecna idea jest w bardzo wczesnym stadium. Jak sadze, musieliby podzielić część systemowa na moduły, a te z kolei osadzić w kontenerach, i kolejne kontenery w kontenerach. Pewnie też musieliby przejąć na inny system plików (zfs?).
Dużo roboty dla sporego zespołu.
Zaloguj się aby komentować
#pliki #fotografia
Panowie mądrzy, ja z pytaniem o przesortowanie dużej ilości plików.
Proszę o pomoc.
tl;dr: chce żeby wszystkie pliki powstałe w godzinach pracy trafiały w konkretne miejsce przy zachowaniu struktury katalogów.
OK;GADAJ:
Próbuję ogarnąć swoją chmurę - pliki *.* zawsze mają jakąś datę i godzinę utworzenia lub modyfikacji. No więc mam przed sobą strukturę katalogów zawierającą dziesiątki tysięcy plików typu
: doc,xlsx,pub,jpg,png,gif,bmp,mp3,mp4,etc,etc.
i pomyślałem, że chciałbym je wstępnie przefiltrować przez sito:
typ, data(dni pracujące) i czas(06.00-19.00).
Byłaby to świetna pre selekcja.
Oczywiście musiałbym w kolejnym etapie odwirować zdjęcia motylków 🦋 zrobione w czasie pracy, ale WARTO.
about-me.txt:
Nie programuje, odróżniam skrypt od gui i zazwyczaj rozumiem co się dzieje na moim ekranie. Szukam podpowiedzi - punktu wyjścia, na przykład: jeżeli to banał, to gdzie i jakie polecenie powinienem poznać, albo gdzie się z tym spotykam codzienniei zupełnie tego nie dostrzegam? Jakiś wątek na innym forum?
&&
OCZEKIWANIA.txt
&&
wariant full-wypas**:**
aplikacja dla Android lub Windows która sortuje dane wg metadanych, korzystając z harmonogramu utworzenia plików. Analiza odbywa się 100% offline - nieważne czy dysk jest sieciowy, ftp czy chmura-wazne żeby było bezpiecznie i bez konsultacji z AI.
Na przykład wtyczka do szanowanego menadżera plików x obsługą sieci lokalnej.
(spoko)
&&
wariant wciąż-wypas:
skrypt j/w, odpalony gdziekolwiek, jakkolwiek (byle nie pod iOS) +gui :)
&&
wciąż za⁎⁎⁎⁎ście:
#diy no-gui porada
&&
Może to być #pomyslnabiznes ?
Może to być #ciekawypomysl na #opensource ..
Może to być zupełna głupota! :))
tagi:
#googleplaystore #android , #systemyoperacyjne, #pliki , #aplikacja #apktesty #informatyka #programowanie #nextcloud #googledrive #informatyka #github @entropy_ @maximilianan #python #linux #dotnet

Sortowanie zdjęć po dacie da się zrobić. Ja używałem do tego celu exiftool pod Linuxem. Skrypcik do tego jakieś AI machnie Ci w minutę.
Syncback - taka aplikacja pod Windows. https://www.2brightsparks.com/
Uzywamy od wielu lat do różnych zastosowań, m.in. do tego, żeby codziennie robić kopię plików stworzonych/zmienionych w danym dniu - z utrzymaniem struktury, w katalogu, który ma nazwę taką jak aktualna data.
Ogólnie to jest mały, ale kombajn - działa świetnie, a wersja Pro jakby ktoś potrzebował, jest niedroga.
Zaloguj się aby komentować