Chop wbił level 28 dziś #zalesie #hejto30minus #przegryw #gownowpis
Chop wbił level 28 dziś #zalesie #hejto30minus #przegryw #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
#przegryw #psychiatria #leki
Jeśli nadal szukasz sposobu, by nie brać leków, to znaczy, że nadal nie zaakceptowałeś diagnozy. Akceptacja nie polega na tym, że to lubisz. Polega na zrozumieniu, że masz przed sobą dwa wybory: Leki + szansa na normalne życie. Brak leków + niemal pewna katastrofa życiowa. Wybieraj mądrze. To Twoje życie.
Koleżanka zaczyna powoli wysiadać na tle nerwowym, ale wzbrania się od leków jak widzi jakie spustoszenie zrobiły z głową jej mamy. Wiadomo, że leki na przestrzeni lat się zmieniały, może nie są aż tak wyniszczające/uzależniające, ale mając obraz najbliższej osoby sponiewieranej po lekach można się zastanawiać czy brać czy nie. To nie jest sytuacja czarno - biała.
Zaloguj się aby komentować
#przegryw jedyny wojownik przegryw na hejto. innych nie ma. pustka, cisza. i tak się czuję całe życie sam przed komputerem mam tylko muzyke.
schorowany więc dobrze że umrze. im prędzej tym lepiej dla jego.
U nas nie ma #przegrywów. Każdy kto tutaj dotarł i się utrzymał został #wygryw 'em z automatu. Nie sztuką jest użalać się nad własnym losem i słabościami, sztuką jest je przezwyciężać. Nie być krnąbrnym , a pomyślnym na tyle by zostać człowiekiem "zadowolonym z życia". To nawet nie tyle wygryw co akceptacja.
Zaloguj się aby komentować
#przegryw jutro sie budze i czekam na przesylke w skrytce ma byc i wtedy tam pojde i wtedy pojde jeszcze wtedy do domu i w domu bede puszczal muzyke z tego.
Zaloguj się aby komentować
#przegryw nie wiem gdzie to napisać. zakochałem się w ciotce wujka... ona taka piękna, szczupła jeju...
Zaloguj się aby komentować
#przegryw nadchodzi burza:( bojem siem trzensem siem...
Zaloguj się aby komentować
#przegryw
można tu narzekać jak na wykop czy to nie dozwolone?
ehhhh
Zaloguj się aby komentować
i takie to życie.. ehhh
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cały rozwój cywilizacji zawdzięczamy transgresywnemu pragnieniu wykraczania poza nasze własne ograniczenia. Chcieliśmy poruszać się szybciej więc stworzyliśmy samochody. Chcieliśmy latać więc stworzyliśmy samoloty. Chcieliśmy komunikować się na odległość więc stworzyliśmy telefony, a później internet. Choć rozum był ważny dla zrozumienia mechanizmów świata które umożliwiły nam stworzenie wynalazków to właśnie wola rozwoju popychała nas do przodu. Te same prawidła dotyczą sztuki czy nawet zwyczajnych aspektów życia jak gotowanie. Dlatego tak bardzo gardzę przeciętnością. Współczesny kult przeciętności to główna przyczyna obecnego zastoju cywilizacyjnego. Gdyby historia była kreowana przez jednostki bez ambicji które zadowalają się zwykłym aktem przeżycia to nie wyszlibyśmy nawet z jaskiń. To postawa która powinna być zwalczana dla dobra ludzkości.
#filozofia #historia #przegryw #revoltagainstmodernworld

@szatkus-7 Zupełny brak zrozumienia tego o czym piszę. Nie stwierdziłem bynajmniej, że jak będziesz mocno pragnął wygrać w Lotto to ci się to magicznie uda. Pisałem o postawię woluntarystycznej. Choć samoloty powstały dopiero gdy pojawiła się odpowiednia technologia to pragnienie wzniesienia się w powietrze było kluczowe, że ludzie w ogóle spróbowali coś takiego wynaleźć. Ta wola mogła istnieć od starożytności w postacie mitu o Ikarze, ale dzięki temu, że była przekazywana z pokolenia na pokolenie umożliwiła w końcu powstanie samolotu. Indywidualne pragnienia faktycznie mają ograniczoną siłę, ale jeśli są dziedziczone to nabierają większej mocy. Można wręcz rzec, że to nasza symboliczna nieśmiertelność.
Zaloguj się aby komentować
Z osobistych obserwacji dochodzę do wniosku, że Polacy raczej nie są narodem smakoszy. Polak chce przede wszystkim zjeść dużo i tanio i przy tym w miarę smacznie jednak wykwintne i drogie jedzenie go nie pociąga poza wyjątkowymi jednostkami. Może to częściowo wynikać z sytuacji finansowej przeciętnego Polaka, ale mam wrażenie, że problem jest głębszy. Sam koncept Fine dining czyli kuchni stawiającej na wyjątkowe doświadczenie kulinarne gdzie porcje jedzenia są często bardzo małe i bardzo drogie jest dla niego kompletnie niezrozumiały. Dla większości tego narodu absurdalna cena powinna bardziej odpowiadać ilości, a nie jakości dania. Brakuje u nas bardziej powszechnego postrzegania kuchni jako również formy sztuki. Stąd mój wniosek.
#polska #jedzenie #kuchnia #przegryw

@Al-3_x ja lubię, ale dla mnie problemem jest czas. Fine dining to "doświadczenie" trwające minimum 3 godziny. Pamiętam pierwszą wizytę w Nomie w Kopenhadze, która zajęła blisko 5h i to przy krótkim menu. Podobnie Jules Verne w Wieży Eiflla, choć tam było to zrozumiałe przez logistykę miejsca i ograniczoną przestrzeń.
Zaloguj się aby komentować
Tl;dr: jest cos takiego jak impro, nie musi być komediowe i chyba powoli w Polsce zaczyna umierać (a na pewno hamuje).
Przeglądałem ostatnio zapytania w google do jednego ze swoich hobby (od 2013 roku) i widać powoli, ze zainteresowanie zaczyna spadać... Stąd ten wpis. (Nie jest to reklama.)
Jest taka niszowa sztuka zwana impro/improwizacją sceniczną/komediową - (tutaj można to rozróżniać a wręcz powinno sie ale nie o tym tutaj).
Słyszał ktoś o czymś takim?
Ogólnie ma to charakter raczej hobbystyczny i nieprofesjonalny, nie licząc kilku grup w wiekszych miastach bądź osób robiących warsztaty - coś co działa trochę jak kursy tańca ale bez tańca
Może kojarzycie Whose Line Is It Anyway? Amerykanski show ultra komediowego impro. (A tak naprawdę spin-off brytyjskiego show które powstało z... audycji radiowych o tej samej nazwie!)
Ten program przywiał i rozpropagował improwizację w Polsce z 15 lat temu, choć niestety właśnie wyłącznie w formie skrajnej komedii, gdzie często postacie i sytuacje są skrajnie karykaturalne.
Oczywiście jest wiele innych podejść, choć mniej popularnych i jak impro genialnie nadaje sie do komedii to twierdzenie, ze jest tylko do tego to twierdzenie, że jak kręcić filmy to mozna tylko komedie... Ale cóż zrobić z ludźmi co boją się przecierać nieznane szlaki. I nie oszukujmy się, też specyficzne osoby pchają się na scenę a śmieszność to dla wielu zewnetrzny wyznacznik ich wartości. Choć można to też robić całkowicie zdrowo i z dystansem do siebie.
Improwizacja sceniczna może być jak najbardziej wciągająca, mieć długie wielowątkowe fabuły , być realistyczna/prawdopodobna, wzbudzać wiele uczuć i refleksji. I śmiechu też.
Są też takie formy (niszowe w Polsce) jak np. teatr playback ktory jest na granicy psychodramy i improwizacji scenicznej - polecam, choć bywa też grubo i warto mieć to na uwadze, bo historie dobrowolnie brane od osoby z publiki ktora sama sie zgłosi może być czasami calkiem traumatyczna.
Czy warto w improwizacje?
To zależy.
Jeśli szuka się miejsca gdzie jest szansa na swobodne wygłupianie się, ale też swobodny wyraz w akceptujacych warunkach... To... Zależy jak się trafi, bo po pierwszym dobrym wrażeniu często jest skręt w stronę tzw. "zasad impro" (ktore każdy ma inne i rozumie inaczej i najczęściej nie widzi w nich oksymoronicznej natury) i prędzej czy później skręca się z akceptacji w oceniania czy było źle (bo nie wyznacznikami co było dobrze to się ludzie tu raczej nie zajmują
Nie prowadzę obecnie żadnej działalności warsztatowej czy eventowej w tym zakresie. Przez kilka lat robiłem tzw dżemy/openy gdzie kto chciał mógł wejść na scenę ale wypaliłem się. Zeobilem tez kilka dluzszych warsztatow z dlugich form z dekade temu. Założyłem i prowadzilem grupę impro, bylem potem czlonkiem a nawet i liderem w innej. Krotki i dlugie formy, z czym obecnie prawie wyłącznie dlugie. Wciąż występuję - obecnie głównie gościnnie z innymi grupami przed małymi publicznościami rzędu 30-50 osób. W tym roku juz mam z 7 takich występów za sobą.
Czy warto pisać o tej niszy, gdzie najwiekszym żartem jest stwierdzenie, że można na tym zarobić? Może i nie. Ale jest to ciekawa alternatywa dla sportu i tańca gdzie jest szansa na poćwiczenie wielu scenariuszy z życia codziennego.
Może to jednak potencjalnie ciekawe jak wygląda coś takiego od zaplecza. Kto wie.
#hobby #impro
#przegryw i #nostalgia bo tak czujem

Zaloguj się aby komentować
Potrzeba autorytetu których współcześnie brak
Ogólnie to jestem zdania, że mężczyźni (zresztą kobiety też) potrzebują jakiś pozytywnych wzorców. Liberałowie mogą krytykować posłuszeństwo wobec autorytetów do woli, ale nie zmienia to faktu, że człowiek nie jest autonomiczną jednostką która sama byłaby wstanie wytworzyć sobie system wartości z niczego. Od dziecka będzie podlegać zjawisku mimetyzmu i będzie naśladować zachowania osób które go otaczają czyli rodziców, starszego rodzeństwa i ogólnie osób z rodziny. W późniejszym wieku będzie jednak potrzebować bardziej nadrzędnego wzorca. Będzie poszukiwać swojego idola. Jeśli społeczeństwo nie dostarczy mu dobrego autorytetu to będzie naśladował postacie typu Trump, Andrew Tate czy Nick Fuentes. W ten sposób toksyczna męskość zamiast zanikać to się umacnia.
#polityka #socjologia #psychologia #revoltagainstmodernworld #przegryw

Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=MnU39BcSsRk&t=927s
Ale kiedyś było szaro w tym kraju. Polska z lat 90 to jeden z mroczniejszych okresów egzystencji tego narodu. Wzrost przestępczości zorganizowanej i niezorganizowanej, bezrobocia, różnych patologii i chaosu związanego z transformacją ustrojową. Dziś te czasy wydają się jednak odległe dla przeciętnego Polaka podobnie jak wcześniejsza komuna.
#polska #historia #przegryw
Zaloguj się aby komentować
Kanały ze zwierzętami na Youtube to najgorsze co istnieje. Połowa z nich ma kontent oparty na filmach generowanych przez Ai co każdy z uważnym wzrokiem szybko zauważy, a druga połowa to kanały z krajów trzeciego świata gdzie te zwierzaki są często ofiarami nadużyć ze strony właścicieli i celowo umieszczane w niebezpiecznych sytuacjach by potem były ratowane przed kamerą. Ludzie na zachodzie którzy to oglądają i się wzruszają to banda wyjątkowo naiwnych i infantylnych ludzi którzy nakręcają to okrucieństwo.
#youtube #przemyslenia #zwierzaczki #przegryw

Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=SPnN8bABA7o
Mniej więcej tego oczekiwałem po finale i zapowiedziach. To właściwie powinno się wydarzyć. Cała fabuła tego serialu zmierzała do punktu w którym Homelander miał w końcu pęknąć. Budowano systematycznie napięcie tylko po to by na finiszu pokazać widzowi środkowy palce. Dziś zresztą to chyba dość popularny motyw by ciągle działać wbrew oczekiwaniom widzów i uznawać to za rewolucyjne podejście twórcze. Widać to było na przykładzie Gry o Tron, Ricka i Mortiego, albo mangi Chainsaw Man. W efekcie współczesne dzieła popkulturowe są zaskakująco rozczarowujące.
#seriale #theboys #horror #przegryw
Zaloguj się aby komentować
5 sezon the boys to tylko symptom zupełnego olania tekstu źródłowego, co miewa sens jak się ma wizję, której nie było od dawna. Połowa sezonu 5 się wlecze bez celu, rzeczy się dzieją na ekranie, ale w żaden sposób nie wpływa to na zakończenie. To jest sezon zapychacz. Budżet był przepalony na wszystko tylko nie scenarzystów, a największym szkodnikiem był showrunner - Eric Kripke - który spartaczył już sezon 3 i 4, więc nie miałam nawet oczekiwań wobec serialu, na podobnej zasadzie jak wiedźmin po pierwszym sezonie. Wielka finałowa walka nic by nie zmieniła, bo wielkie walki są nudne.
Polecam film "ojciec" albo "Dwunastu gniewnych ludzi" które pokazują że samym dialogiem można stworzyć niesamowicie zajmujące filmy, nawet jeżeli zamknięte w jednym pokoju. Teraz z perspektywy się zastanawiam czy ten serial nie jest ofiarą halucynującej sztucznej inteligencji, bo to jest wstyd się podpisać pod tak kloacznym pisarstwem.
#seriale #theboys #amazonprime #przemyslenia #przegryw @Al-3_x
@grzymislaw-mocowladny Wiesz, to czy dzieło kultury jest dobre czy nie to zawsze jest opinie, nie da się tego zmierzyć obiektywnie. Z perspektywy osoby która coś tam o tworzeniu być może wie, mogę stwierdzić że to będzie w oczach większości gniot, bo nie buduje fabuły. Jeżeli cię zadowala cię serialem ze sceny na scenę, cóż mi zostało poza cieszeniem się twoim szczęściem
Wielka finałowa walka nic by nie zmieniła, bo wielkie walki są nudne.
To zależy bym powiedział. Gdyby były nudne to Dragon Ball nie byłoby takie popularne. Mnie jednak walka dla samej walki też często nudzi, ale jeśli motywacje danych postaci są dobrze zarysowane to i konflikt między nimi był budowany przez długi czas oraz napięcie w finale osiąga szczyt to mam prawo oczekiwać czegoś spektakularnego.
które pokazują że samym dialogiem można stworzyć niesamowicie zajmujące filmy
No da się, ale to nie ten gatunek. The Boys to satyra kina superbohaterskiego. Kino superbohaterów rzadko opiera się na dialogu tylko na czynie podobnie jak mity o herosach ze starożytnej Grecji. Jakby pokonali Homelandera zwykłą gadką to rozczarowanie byłoby jeszcze większe. Chociaż rozmowa stanowi ważny aspekt ludzkiego życia to nie jedyny. Egzystencja nie sprowadza się jedynie do gadania. Gdyby wszystkie filmy dotyczyły jedynie rozmawiania to kino stałoby się dla ludzi mało autentyczne.
Zaloguj się aby komentować
Problemy z finałem The Boys
Ogólnie to jeszcze raz odnosząc się do zakończenia The Boys to problemów z finałem jest kilka. Po pierwsze zapowiadano na plakatach i zapowiedziach, że to będzie wielkie i epickie oraz niszczycielskie starcie. Biały dom miał zostać zniszczony, a siedziba Vought miała zostać zburzona. Miało być krwawo i brutalnie i co? I nic. Walka ograniczyła się do pokoju owalnego i trwała z jakieś kilka minut.
Drugi problem jest taki, że wiele postaci okazało się końcowo zbędnych w finale. Soldier Boy po tym gdy już dostarczył V1 Homelanderowi to wrócił do spania i w ostatnim odcinku nawet się nie pojawił. Marie która rzekomo miała mieć jakąś ważną role do odegrania ostatecznie jedynie pomogła przewieźć jakichś uciekinierów do Kanady. Nawet sam wirus okazał się być kompletnie zbędny i go nawet nie użyli w finałowej walce. Do tego Homelander został w praktyce pokonany siłą miłości, a Kimiko przed wystrzeleniem swojego promienia miała wizje jak Francuz do niej przemawia co było wyjątkowo tandetne. Zdecydowanie ostatni odcinek nie spełnił oczekiwań wielu fanów i w tym mnie. Czuje, że po tych kilku latach oglądania tego serialu zmarnowałem jedynie czas.
Poruszę jeszcze kwestie Sage która była pisana jako super genialna postać gdy w praktyce większość jej osiągnięć wynikała z tego, że wydarzenia magicznie działy się po jej myśli, a na końcu rzucała hasło, że wyszło zgodnie z planem. W piątym sezonie nie osiągnęła jednak zbyt wiele poza wyjściem na idiotkę po tym jak nie przewidziała oczywistego zwrotu akcji czyli oddania przez Soldier Boya V1 swojemu synowi. Straciła potem swoją superinteligencje i poszła do parku rozrywki więc jej wkład w pokonanie Homelandera w punkcie kulminacyjnym był żaden. Kolejna zmarnowana postać i przykład tego co się dzieje gdy geniusz w fikcji jest pisany przez miernych scenarzystów.
Moja końcowa ocena to mocne 3/10. Jest lepiej niż w przypadku 4 sezonu, ale zawód i tak jest większy bo to przecież ostatni sezon. To powinno być coś niezwykłego, a wyszło fatalnie. Mógłbym się doczepić do mnóstwa innych rzeczy, ale mam jednak lepsze rzeczy do roboty. Jak macie jednak podobne lub inne wrażenia związane z ostatnim odcinkiem to z chęcią o tym poczytam.
#seriale #theboys #amazonprime #przemyslenia #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Ludzie często pytają o sens życia. Niektórzy widzą ten sens w Bogu. Inni w pracy której się podjęli. Jeszcze inni w pragnieniu założenia rodziny albo walki za jakąś ideę. Ale być może ten sens życia życia jest też ukryty w prostych momentach jak napicie się zielonej herbaty, spacer po parku, spoglądanie na kwitnący kwiat, podziwianie księżyca w pełni czy zjedzenie sernika. Być może te magiczne chwile dają poczucie pewnej satysfakcji w tym chaotycznym i zimnym świecie. Być może nie. Nie wiem.
https://www.youtube.com/watch?v=SiKCxTNLihw
#muzyka #filozofia #przegryw #ehhhhhhhhhhhhhhhhhh
Być może sens życia dla każdego wygląda trochę inaczej i każdy postrzega go na swój sposób. Ostatnio sam dużo o tym myślałem i trafiłem na bardzo ciekawy trop związany z Marshallem Rosenbergiem- twórcą języka Porozumienia bez przemocy.
Po latach pracy nad psychologią, komunikacją i zgłębianiem różnych religii doszedł on do wniosku, że jednym z najgłębszych sensów życia może być empatyczne dawanie siebie innym i prawdziwe przyjmowanie drugiego człowieka. Bez oceniania, bez krytyki, bez walki o rację.
Jest niesamowicie trudno dla nas, nauczonych opierać się na ocenianiu innych i krytykowaniu wszystkiego, co nam nie odpowiada, osiągnąć taki stan, a jeszcze trudniej trzymać się takiego sposobu komunikacji i kontaktu z drugim człowiekiem.
Ale może jest coś bardzo prawdziwego w tym stanie, kiedy człowiek czuje, że może być sobą, robić to, co sprawia radość jemu i innym ludziom, i jednocześnie spotkać drugą osobę z empatią. Może właśnie w takich chwilach, niezależnie od religii czy światopoglądu, ludzie próbują dotknąć tego, co niektórzy nazywają Bogiem.
Zaloguj się aby komentować
Ale ten finał był żałosny xD. Tyle lat czekania i widzowie dostają takie coś. Eric Kripke okazał się wyjątkowo miernym twórcą który poświęcił własne dzieło w imię osobistej wendetty przeciwko Trumpowi. Mógł jednak chociaż ostatni odcinek uczynić epickim, a tu nic.
#seriale #theboys #amazonprime #przegryw

Zaloguj się aby komentować