Zdjęcie w tle

aarahon

Osobistość
  • 43wpisów
  • 1372komentarzy

#muzyka

Słuchajcie, dziś jechałem sobie i pomyślałem - mam ochotę na wesołe nutki, takie w podróż, ale nie wiem, gdzie szukać. Może wy mi podpowiecie coś podobnego do tych kawałków?
P.S. Szczególnie polecam pierwszy teledysk, uwielbiam xD

https://www.youtube.com/watch?v=uhG-vLZrb-g

https://www.youtube.com/watch?v=7kG0ZGQRGxY

https://www.youtube.com/watch?v=DAznFZc67bM

https://www.youtube.com/watch?v=3aAza2nwa8Y

https://www.youtube.com/watch?v=ql9-82oV2JE

Zaloguj się aby komentować

#zwiazki #randkujzhejto #podrywajzhejto
Wdowiec bez dzieci, z zamkniętą przeszłością-niby raz już brał ślub, ale obecnie jest bez żadnego bagażu z przeszłości, więc jak jest według was, może podpinać się pod czystą kartę, czy jednak nie?

Wdowiec bez dzieci - czy ma czystą kartę?

76 Głosów

Z jednej strony czysta karta ale nowy partnerka nie może tak na 200% wymagać że chłop zacznie nowe życie, Bo może być tak że będzie chciał jednak tego znicza raz na czas postawić. Bo jakby nie było spędził z jakąś osobą kupę swojego życia

Jak można mowić że ktoś komu umarł małżonek ma czystą kartę? Przecież bagaż emocjonalny jest u takiego człowieka ogromny, nierzadko wręcz przytłaczający...

To już czystszą ma często rozwodnik, bo on swojej kobity pozbył się z własnej woli i chce o niej jak najszybciej zapomnieć i się odciąć ruszając dalej.

Zaloguj się aby komentować

Dla mnie już bez różnicy póki co jaki dzień tygodnia. Ważne że nie mam dziś żadnych obowiązków wszystko mogę nic nie muszę

Zaloguj się aby komentować

#bystrzycaklodzka #patologiazmiasta

Takie moje przemyślenie - patologia nie chce się bać, patologia chce, żeby inni się ich bali, bo nie mają nic oprócz wymuszania uległości od innych z pozycji siły, więc będzie robić wszystko, nawet kłamać prosto w oczy, żeby tak zostało. Każdy, kto staje w obronie tych patusów, robi krok w stronę ruskiej mentalności, gdzie takie sytuacje są na porzadku dziennym. Bardzo dobrze stało się, że ktoś wyrwał chwasta i może w końcu coś się w społeczeństwie ruszy, żeby takie elementy wyplewić.

@aarahon I te patusy to pewnie najwięksi "patrioci". Jak można nazywać się patriotą, kiedy terroryzuje się własne podwórko.

Zaloguj się aby komentować

#systemkaucyjny #kaucja #alkoholizm
Czy odczułem pozytywne skutki działania systemu kaucyjnego?
Tak, piję mniej energetyków, bo puszka jest kaucyjna.

Tak, zakupiłem saturator do wody, oczywiście od polskiej firmy.
Tak, w kilka chwil sam mogę zrobić colę do rudej.


Czy odczułem negatywne skutki działania systemu kaucyjnego?
Tak, piję mniej piwa w puszkach, które wrzucałem do worka na puszki do recyklingu. Teraz piję więcej piwa w butelkach niezwrotnych, które wyrzucam do szkła, albo wożę w samochodzie i wyrzucam przy okazji.
Tak, wszelkie soki kupuję w opakowaniach kartonowych, je się recyklinguje zdecydowanie trudniej niż butelki plastikowe.
Tak, napoje, które zdarza mi się kupować w butelkach, stały się droższe przez kaucję, którą trudno odzyskać.

Czy jestem zadowolony z systemu kaucyjnego w Polsce?
Nie, przede wszystkim dlatego, że nie zajęto się realnymi problemami z opakowaniami zwrotnymi:
- Nie ustanowiono żadnych standardów dla szklanych butelek na soki, by rozpocząć ich recykling. To był dobry moment na faworyzację polskich firm, które produkują swoje soki i napoje w szklanych opakowaniach, wystarczyłoby dać dwa lata okresu przejściowego, by producenci dostosowali się do butelek 330 ml od Tarczyna.
- Nie posprzątano syfu, który narobił się po wprowadzeniu indywidualnych butelek zwrotnych na piwo. Ciągle zwrot tych butelek jest problematyczny.
- Nie ustanowiono jednego wzoru butelek na wódkę, chodzi o te małe, "plenerowe" pojemności, "małpki" i dwusetki ciągle wpisują się w obraz naszych trawników, krzaków i przydrożnych rowów.

A wy co myślicie?

3bd1687e-e1ab-4382-8ac3-7d3204e26b31

Z grubsza mam podobne uwagi. Poza tym, że automat mam blisko i przestawienie się z wrzucania puszek do worka a zanoszeniem przy okazji zakupów do zwrotu było bezproblemowe. A nawet dźwięk rozgniatanego aluminium jest dziwnie satysfakcjonujący :) Butelek szklanych staram się nie kupować od kilku lat w ogóle, głównie z powodu tego gównianego systemu zwrotów.

@aarahon dlaczego piwo w bezzwrotnej butelce? Przecież jak z kistą przyjdziesz to wszędzie biorą.

Co do soków to spoko, ale bym musiał tego kupować tyle że hoho. Dzieci piją, może butelka litrowa szklana?

Pomyłką jest brak kaucji na wódkę, każdą.


Dużo widzę narzekania na ten system, a ja dla odmiany mam z nim dosłownie 0 problemów.

Może jakaś wieś wspaniała?

@LaMo.zord bo piję piwo bezglutenowe, jeśli jest wybór to bezalkoholowe. Takich jest mało i nie są to koncerniaki. Tak, wychowałem się na wsi i pamiętam czasy, jak moim rowerem z koszykiem jeździłem na lody bez pieniędzy, wystarczyło pozbierać butelki po piwie z rowów i było na lody.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#polska #nieruchomosci #polityka
Ja mam swoje zdanie, ale dopuszczam myśl, że jest błędne. Tylko gdy ktoś mi pisze, że jego kawalerka, przez te tanie kredyty 2%, podrożała o 1/3, to serio, może jestem głupi i nie widzę związku, skoro te dopłaty się skończyły w sumie po pierwszych kilku miesiącach działania programu. Więc proszę was, wytłumaczcie jak chłopu na miedzy, czyli prosto, dlaczego programy tanich kredytów są złe w obecnej sytuacji.

@aarahon jeśli w danym momencie podaż jest na poziomie x, a popyt wzrasta, bo ludzie mają więcej pieniędzy, to jedynym możliwym wynikiem krótkoterminowym jest wzrost cen (w związku z ograniczeniami w postaci dostępnej ziemi i dużym opóźnieniem budowy mieszkań podaż nie ma jak tego zrekompensować)

@bojowonastawionaowca tak, to zawsze podkreślam, to nie ceny wzrastają bezpośrednio przez tanie kredyty, tylko przez popyt, co wiąże się ze wzrostem cen i to jest nieunikniony wzrost, ale z tym się jakby godzę, ze względu na fakt, iż w naszym kraju mieszkań blisko ośrodków pracy brakuje. To biorę jakby pod uwagę, iż jest to skutek, który jest realną wadą tego programu, ale nie uważam jej za tę wadę, która przekreśla ten program, bo są zalety - młodzi ludzie mają gdzie mieszkać.

@aarahon Tylko że finalnie wrócimy do punktu wyjścia. Teraz przy obecnych stopach procentowych powiedzmy jakieś małżeństwo może sobie pozwolić na wzięcie kredytu dajmy to na 300 tys zł, ale przy obecnych cenach to trochę mało na mieszkanie. Przy tanim kredycie mogli by wsiąść 500 tys zł. Tylko że zwiększy się popyt, developerzy będą mogli podnieść ceny bo i tak się to sprzeda, co finalnie sprawi że mieszkania które bez taniego kredytu były po 300 tys zł teraz będą po 500 tys zł, więc efekt będzie ten sam tylko deweloperzy zarobią i banki, a zapłacimy my wszyscy dorzucając się do kredytów.


Liczby są tylko żeby pokazać mechanizm - nie są dokładnymi wyliczeniami. Po prostu aktualne ceny są wynikiem pewnej równowagi. Zaburzając równowagę przez stymulacje rynku (tani kredyt) sprawiamy że w krótkim okresie ktoś zyska, ale w długim okresie ceny znów się wyrównają na na poziomie powiększonym o tą stymulacje. Tak działa ekonomia.

Kredyt generuje popyt, a cena to zwykle przecięcie krzywych popytu i podaży. Zwiększając popyt zwiększasz ceny. To tak z czysto ekonomicznego punktu widzenia. Najlepszą opcją było by zwiększenie podaży, ale duża akcja budowlana zwiększy popyt na materiały budowlane - te znowu zdrożeją. Każda interwencja w gospodarkę, będzie miała swoje dobre strony w tym przypadku cieszący się z taniego kredytu oraz te złe w postaci wyższych cen.

@Fulleks tak, tylko zawsze powtarzam, że popyt z czegoś się bierze. Tak jak teraz, wiele mieszkań, które są w zasięgu par, które są gotowe go spłacać, ale przez te stopy procentowe, to spłacą je dając duży zarobek bankom, ale jako że wiele takich par się wstrzymało z zakupem nieruchomości, to paradoksalnie wcale nie poprawili swojej sytuacji, bo ciągle czuć duży popyt, jeśli chodzi o "wygodne" mieszkania. Mnie realnie stać, żeby kupić mieszkanie na wsi (tak, takie też są), dojeżdżać do pracy dalej niż z domu rodziców i nie mieć dla nich realnego wsparcia, tylko mimo wszystko wolałbym tego uniknąć.

@aarahon

Wedle myśli sprzedającego: Kto da więcej?

Ano, z programem kredytowem, wielu może dać więcej to i cena rośnie.

Dochodzi do takich skoków, że czasem deweloperowi opłaca się zwrócić zadatek (dwukrotna wartość) i sprzedać nowemu typowi, bo dał więcej.


Ale to nie tylko zwykły rynek. Potencjalna korupcja w rządach. (liczba mnoga)

Dodaj jeszcze takie patologie:

  • mniej lub bardziej jawne koneksje firm deweloperskich z rządem, które to cisnęły programy kredytowe. Wychodziło, że to deweloperka dyktowała i robiła spin na to strasząc "kup teraz, bo będzie drożej" i promując "apartament inwestycyjny"

  • były niejawne ceny więc kupujesz przez mgłę. Teraz po ujawnieniu rejestrów, są jednostki co przepłaciły z 20% za metr względem mediany.

  • taki PZFD jest naprzeciwko ministerstwa rozwoju i technologii XDD


A dlaczego to fajne? Ano ktoś kto ma mieszkania, to mu majątek wirtualnie rośnie. A kto ma głównie mieszkania? Politycy.

Tak, to jest konflikt interesów. Ale co z tego?

Robert Kropiwnicki jest chyba najbardziej szydzonym człowiekem z tego powodu. 12 mieszkań ale i tak ciągnie diety na wynajem.

@wielkaberta

Dochodzi do takich skoków, że czasem deweloperowi opłaca się zwrócić zadatek (dwukrotna wartość) i sprzedać nowemu typowi, bo dał więcej.

Stąd był pomysł, żeby mieszkania z rynku wtórnego były tylko objęte takim programem.

Ale to nie tylko zwykły rynek. Potencjalna korupcja w rządach. (liczba mnoga)

Może być i bez tego.


mniej lub bardziej jawne koneksje firm deweloperskich z rządem, które to cisnęły programy kredytowe.

Wciąż, można ułożyć tak program, by deweloperzy nie mieli interesu w tych programach.


były niejawne ceny więc kupujesz przez mgłę. Teraz po ujawnieniu rejestrów, są jednostki co przepłaciły z 20% za metr względem mediany.

I to krok w dobrą stronę, który popieram!


taki PZFD jest naprzeciwko ministerstwa rozwoju i technologii XDD

I jest tam chyba od 2002 roku, Tam, gdzie wcześniej była Komisja Planowania Gospodarczego.


@wielkaberta

A kto ma głównie mieszkania? Politycy.

Nie generalizowałbym i napisał, że społeczeństwo.

Przyznaję, taki program może nieść zagrożenia. Tylko czy da się go napisać tak, by takie zagrożenia eliminować lub ograniczać?

@aarahon

mniej lub bardziej jawne koneksje firm deweloperskich z rządem, które to cisnęły programy kredytowe.

Wciąż, można ułożyć tak program, by deweloperzy nie mieli interesu w tych programach.

Niby jak? Tak długo jak ten program będzie ułatwiał zakup czegoś co deweloperzy sprzedają to będą mieć interes w tym programie. Nawet jeżeli objął by on tylko mieszkania na rynku wtórnym, to mniejsza dostępność takich mieszkań sprawia że deweloperzy mogą podnieść ceny nowych mieszkań - albo kupujesz u nich drożej albo nic nie kupisz bo innych już nie ma.

Zaloguj się aby komentować

#wideorejestrator #agresjadrogowa
Tomki i Kasie, proszę, polećcie jakiś dobry rejestrator samochodowy, żebym mógł zgłaszać taką patologię, jak dziś spotkałem na drodze. Coś małego i jak najbardziej bezobsługowego, jak się da. Jako że moje podstawowe auto jest kabrioletem, a chcę mieć nagrania z tyłu, żeby ewentualne oślepianie światłami drogowymi też nagrywać, mile widziane będą opinie o wodoodpornych kamerkach na kablu. Możecie też wypowiedzieć się na temat posiadanych rejestratorów, chcę to zakupić najpóźniej w poniedziałek rano i mieć na taką patologię twarde dowody, sam może święty nie jestem, ale mruganie długimi, wyprzedzanie w miejscu niedozwolony i jazda na zderzaku, a później grożenie mi to za dużo jak na raz.

@dziad_saksonski 

Nie wiem tylko jak to pasuje do kabrioletu.

No u mnie cały dach się chowa do bagażnika, więc wolałbym coś z kamerką w zderzak, ale rozważę. Takie kamerki, które mają obraz przód+tył w jednej (jak na zdjęciu), też chyba odpadają, bo przez pół roku jeżdżę z przesłoną przeciwwiatrową i mogą na nim łapać focus.

74e484ac-7642-470e-87bb-60a087f93737

@aarahon mam tylko przednią bo mi się nie chciało ciągać kabli na tył. Viofo A119 V3, kupiona jakieś 4 lata temu, jak się wszystko poustawia to zupełnie bezobsługowa.

Od kilku lat się nie zmienia:

  • budżetowo, to 70MAI - wystarczająco dobrze

  • jakościowo to Viofo A119 v3

Obie mają wersje z tylną kamerką. Obie wciąż wspierane i chyba wciąż najlepsze na rynku.

Zaloguj się aby komentować

Miałem ochotę dziś się uzewnętrznić przez podcast, który wysłuchałem i idealnie opisywał mój problem, ale zostawię to dla siebie i opiszę to wtedy, gdy uda mi się go rozwiązać. W ten sposób stworzę sobie jakieś zobowiązanie, które będzie nade mną ciążyło i dzięki temu nie zapomnę o konieczności rozwiązania go. A tymczasem częstuję was moim odkryciem podczas scrolowania mojego mixu na YT.
#muzyka


https://www.youtube.com/watch?v=xCW6863H9us

Nikt na to nie czeka, tym bardziej na spoilery - pierdolnij z grubej rury co ci leży na tchawicy lub nie pi⁎⁎⁎ol w ogóle

Zaloguj się aby komentować

Napisałem, że dać znać jak było na filmie, więc piszę - nie nadaje się do oglądania polskich filmów. Serio, chyba jestem za głupi, żeby je oglądać. Co oglądałem? Ano "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej". Ktoś powie - "przecież to dobry film, tak o nim piszą" i się z nim zgodzę, to dobry film i nawet mi się podobał, nie żałuję pieniędzy wydanych na bilet i kawę. No to ktoś zapyta, "co w takim razie jest nie tak, że wysnuwam takie tezy względem siebie?", lub, przetłumaczę to na język tego filmu "o c⁎⁎j ci chodzi?". Już śpieszę z odpowiedzią - przez cały film, czułem się zagubiony i zmuszony do naprawdę dużego wysiłku intelektualnego, głównie ze względu na ilość niedokończonych, niedopowiedzianych, niejasnych, nieumiejętnie wprowadzanych wątków. Normalnie mnie ten film zmęczył, mimo że w pierwszych 20 minutach już znałem zakończenie, (tutaj był długi spojler, ale skasowałem go, gdy czytałem ten wpis przed publikacją) choć oprócz wielu scen z d⁎⁎y, były też takie mocno głębokie, za to brakowało jakiegoś sensownego środka, co dawało odczucie, że wpadła się do dołka i nie wiedziało, w którą stronę zmierzać.
Ktoś by powiedział - brawo, poznałeś uroki filmów w małych kinach studyjnych. Oglądałem trochę zagranicznych filmów tego typu i one mnie nie męczyły. W zasadzie to mógłbym porównać te zagraniczne filmy do "Nic śmiesznego". Tam wszystko było poukładane, podobało mi się, rozumiałem to. Czym zatem byłby ten film, żeby porównanie było zrozumiałe? Ano ten film byłby „Ajlawju”, kto widział to dzieło to wie, kto nie widział to polecam nadrobić.
A dziś wyszedłem na spontanie i tutaj muszę powiedzieć, a właściwie podkablować siebie jaką gafę strzeliłem, bo nie lubię się dopytywać ludzi, gdy nie do końca coś łapie i to się na mnie mści. Co się stało? Pani przy ladzie, sprzedając mi kawę i bilet, powiedziała, że kawka będzie przyniesiona do stolika. No to ok, wróciłem na salę kawiarni i czekałem kilkanaście minut na kawkę, ale że się nie pojawiał nikt, to poszedłem na salę, bo zaraz film miał się zacząć... i tak sala była z takimi małymi stolikami i tam stała moja kawka! Była to najlepsza Americana, jaką piłem, nie za duża, wystarczająco mocna, nie kwaśna, nieprzesadnie gorzka, nawet było czuć jakieś nutki smaku! I chyba na tym zakończę ten wpis, bo się rozpisałem.
Taguję #gownowpis, bo nie mam już wystarczająco kreatywności, by dobrać odpowiedni tag, wołam też @peposlav, bo wcześniej pisał, że podobno dobry film i miał rację.
P.S. Doklejam zdjęcie które miałem wstawić w pierwszym wpisie xD

196814a5-f964-4597-af03-0e1d457aab7d

Zaloguj się aby komentować

Mówili mi żebym wychodził trochę z domu, to dziś, oprócz basenu, poszedłem do kina na jakiś film o tym, że nie ma duchów. Zaczyna się, dam znać później jak było.

#gownowpis

@Half_NEET_Half_Amazing no tak i to jest zajebiste. Bez potrzeby szpanowania przed kimkolwiek, bez spiny, że wszystko musi się udać, za to z ciekawością, jak będzie.

Zaloguj się aby komentować

Kolejny #gownowpis bo mnie to nurtuje, miałem w życiu taki dziwny sen. I to raczej było coś, co można nazwać wstępem do powieści, niż ordynarnym spadaniem z przepaści, którego doświadczyłem kilkanaście razy.
Serio, wyobraźcie sobie noc i wysoki brzeg w portowym mieście, schodzicie mimowolnie po schodach do miejsca wodowania szalup, wsiadacie do łódki i nią dopływacie na statek. Na statku wszyscy są w waszym wieku, ale nie nawiązują z wami kontaktu, wykonują prace przeznaczone raczej dla dorosłego personelu pokładowego (ja level 13), ale od tej całej młodzieży, która jest pogrążona w transie swoich zajęć, wyróżnia się pani, która w świetlistej sukni przechadza się po pokładzie. I jedyny moment w tym śnie, kiedy możecie wejść z nią w interakcję, to moment, gdy was mija i jedyne co mówi to " sam musisz rozwiązać tę zagadkę". To wszystko, co pamiętam z tych snów. Tak, tych snów, bo śniło mi się dwa razy to samo, w odstępstwie kilku tygodni. Miałem też jeszcze jeden sen, który śnił mi się dwa razy, choć nie zapomniałem go. Ale to o tej zagadce na statku, ciągle mi siedzi w głowie. Mieliście tak, że coś się śniło wam dwa razy?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Tomoe nie, obejrzałem kiedyś, jak było dostępne, a potem zostało mi to w historii oglądania, stamtąd mam link do tej wersji, bo wideo dalej jest niepubliczne.

Zaloguj się aby komentować

Dając się złapać na sztucznie wykreowaną potrzebę, zakupiłem paczkę chipsów o smaku jabłka i karmelu.
7.50 zł za 200 gram markowych chipsów, smażonych bez udziału oleju palmowego, wydaje się spoko ceną.
Niestety, skłoniły mnie do pewnego przemyślenia - edycja limitowana, w dzisiejszych czasach jest tym, czego należy się wystrzegać, przez jeden z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że jeśli ci coś podpasuje, to albo dostaniesz to za rok, albo i wcale. Drugi jest taki, że na 90% ci to nie będzie pasować. Co ja miałem we łbie, żeby sądzić, że ktoś pożenił pyrę, smażoną na głębokim tłuszczu, z jabłkiem i karmelem. Co mi strzeliło do pustego łba, żeby to kupić.

#gownowpis

18ea773b-578b-42e5-8c6b-d96439b96143

Ale czy ja byłbym sobą, gdybym nie działał kompleksowo? No nie. Był drugi limitowany smak, więc kupiłem oba. Tym drugim był ser z żurawiną. Czy to można spoko połączyć? Tak! Czy wyszło spoko w tych chipsach? No.... smakują jak pierogi wigilijne, czyli z kapustą i grzybami na przypalanym olejem lnianym. Zostawię sobie je na jutro, a z tymi jabłkowo-karmelowymi, to sprawdzę, czy faktycznie mają jakieś wartości opałowe xD

066fe87d-ed11-438a-b9e9-2d3ea99e11cd

@owczareknietrzymryjski czyli twierdzisz że twarozupki ci niesmakują, ale jesz je bo są odżywcze ze względu na twaróg?

Zaloguj się aby komentować

Mówi się. że tylko ludzie i delfiny uprawiają miłość (seks) dla przyjemności, ja wam pokażę, że człowiek potrafi zaspokoić owcę! Jak to zrobić? No na przykład dając tag #przemysleniazdupy, żeby nie zleciało się stado baranów, a za nimi spragniowa tagu owca, bo już będzie zaspokojona. No jak już zrealizowałem swoją potrzebę uzewnętrznienia przemyśleń z d⁎⁎y, to czas zrobić #podsumowanieroku. Robię to po dwóch piwach, a nie wykluczone, że pójdę po trzecie, więc będzie szczerze, choć nie rozważnie. Tak, wiem, że jest środek tygodnia, a jak już to środowa noc to jest wódy, a nie piwa czas, ale akurat ta mi nie wchodzi, mam parę butelek w barku i jak na razie, to nie mam chęci po nie sięgać.
To co powiem o minionym roku? W końcu kupiłem cabrio, żeby spełnić swoje marzenie, długo o nim myślałem, kilka, jak nie kilkanaście lat. Potrzebuję wymówek, żeby spełniać marzenia, bo miał być dla żony, zamiast jej pierdzikółka, którym był Renault Modus, na szczęście się sprzedał, choć poniżej ceny, którą sobie za niego życzyliśmy, ale trudno, w szczycie mieliśmy pięć aut, teraz mam dwa. Tak, do 27 listopada mieliśmy, bo tego dnia zmarła, po nierównej walce z rakiem, która ciągnęła się od końca 2022 roku. Jej choroba i to ciągłe podupadanie na zdrowiu, to bardzo dobra wymówka dla niezrealizowanych postanowień na 2025 rok. Nie miałem czasu na ogarnięcie swojego warsztatu, zrobiłem posadzkę, nie zrobiłem sufitu. Nie zamieniłem swojego auta roboczo-wędkarskiego na terenówkę. Nie złowiłem suma nad Bugiem, choć próbowałem, jeszcze w sierpniu byliśmy pod namiotami nad tą rzeką. Nie stałem się lepszym człowiekiem. Finanse udało mi się ogarnąć, choć nie wiem, czy to dobrze, bo okazało się, że jestem w czarnej d⁎⁎ie, choć bez żadnych zobowiązań i z oszczędnościami, które nie pozwolą mi uniezależnić się mieszkaniowo od rodziny. Znaczy, jakbym bardzo potrzebował to najtańsza kawalerka w okolicy, to koszt 140000 zł, ale czy z moim spierdoleniem społecznym poradziłbym sobie w bloku gdzie 60% mieszkań to mieszkania socjalne? Nie, to się nie uda, bo na koniec roku psycholog stwierdził, że mam książkowe objawy ADHD, które śmierć żony i ta cała żałoba tylko wzmocni, jeśli nie rozpocznę leczenia w tym kierunku. Dlatego stwierdziłem, że najpierw ogarnę sobie dzień codzienny i uczę się nowych rutyn, muszę zrobić badania profilaktyczne i dopiero udać do dietetyka by ułożył mi jakąś sensowną dietę, by w końcu zacząć odżywiać się normalnie. No cóż, tyle z podsumowania, teraz czas na #postanowienia2026. Widzę przypływ nowych użytkowników z wykopu, nie chcę stać się dla nich toksyczny, jak to bywało na wykopie, to tyle w temacie #hejto. Co więcej? Chcę zadbać o swoje zdrowie, nie tylko psychiczne, ale i fizyczne. Zapisałem się na kartę multisport, na dwa wejścia w tygodniu, na początek wystarczy. Raz siłownia i raz basen. Do psychologa znów pójdę, jak ogarnę notariusza, do tej pory nie potrafiłem zrobić sobie praw do nabycia spadku po żonie.

Cabrio ogarnę w tym roku na tiptop.
Własnoręcznie wyfiletuję, smacznie przyrządzę i zjem złowioną przez siebie rybę. Nie wiem, co to będzie, ale chcę, żeby było smaczne, może sum albo sandacz.
Nie zerwę kontaktów z byłym szwagrem. Dobry chłop z niego, też lubi jeździć na ryby.
Zrobię porządek w warsztacie, by w końcu dało się tam siedzieć komfortowo w zimę.
Ograniczę swoje zbieractwo do minimum. Teraz mam dużo przydasiów, projektów niezrealizowanych, trzeba z tym skończyć.

Także sobie i wam życzę, żeby spełnić postanowienia na ten rok. Dobranoc!

Zaloguj się aby komentować

#muzyka
Słucham właśnie Eski i mam takie przemyślenie na temat tego, że leci teraz dużo takiej se muzyki, mało nowej, głównie starsze przeboje. Można by powiedzieć, że młodzież nie słucha radia, ale to chyba nie to, bo pojawiłaby się co jakiś czas jakaś dobra nuta. Wydaje mi się, że za taki stan rzeczy odpowiada większa świadomość szkodliwości alkoholu i narkotyków u artystów.

Myślę że po prostu to radio puszcza muzykę która daje najwięcej kasy. Wytwórnie promują wykonawców i utwory które trafiają do jak najszerszej widowni co jest gwarancją zarobku. Takie utwory są zwykle niskiej jakości. Nikt nie będzie puszczać niszowej muzyki z ledwo wiążącej koniec z końcem wytwórni bo autorzy tworzą muzykę tam z pasji. Czasem się udaje im przebić do głównego nurtu i wtedy dostajemy hity. Potem wielkie wytwórnie przejmują takich artystów i wyciskają z nich tyle kasy ile się da.

Zaloguj się aby komentować

Pytanie: jakiej wartości prezent daje się teraz na osiemnastkę?

Kontekst: przeglądam sobie #złoto na #inwestycje w celu zakupu jako #prezent na osiemnaste urodziny dla chrześnicy. Początkowo chciałem kupić sztabkę 5 gram (~2600 zł), ale trochę poczytałem i ludzie polecają jednak monety bulionowe. Teraz nie wiem, obecna wartość monety 1/4 uncji (~4300 zł) przekracza to co założyłem sobie na ten cel, mniejszym "nominałem" jest moneta 1/10 uncji (~1850 zł) i ta naturalnie jest sporo tańsza. Doradźcie mi, jakiej wartości prezent daje się teraz na osiemnastkę? Nie ukrywam, nie zarabiam kokosów, na tę okazję zacząłem oszczędzać już dawno i nazbierałem równe 3000 zł i wydaje mi się spoko na moje możliwości. Do osiemnastki jeszcze sporo czasu, bo ten dzień wypadnie w październiku tego roku, ale patrząc po tym, jak wzrosła cena złota w ostatnich kilku latach, czy nawet kilku miesiącach to przez ten czas, to złoto może nabrać już trochę realnej wartości, w przeciwieństwie do pieniędzy, które sobie na ten cel zbierałem, tam oprocentowanie roczne to 1% xD Jeśli macie tu jakieś rady w tym temacie to chętnie je poczytam, może złoto nie jest najlepszym prezentem tego typu, które mogę kupić?

Szczerze powyżej 1200 zł to dużo jak na taką okazję. Zastanów się nad wymiarem praktycznym - ja bym już za to wolał komuś sprezentować na przykład kamerkę sportową czy coś związanego z hobby tudzież jazdę po torze dojebaną bryką

Trudem pytanie, bo wszystko jest na górce, dla siebie sam mam problem żeby w coś zainwestować a mam wolna gotówkę, może i złote bulionu były by dobra opcja w sumie tak nie będziesz miał z tego zysku/straty dla siebie.

Zaloguj się aby komentować

Wszystkiego Najlepszego!
Życzę wam w nadchodzącym roku dużo zdrowia, szczęścia i wszystkiego najwzajemniejszego!


#sylwesterzhejto

P.S. Jak wam ktoś życzy, żeby ten rok był lepszy niż poprzedni też macie ochotę odpisać "no mam nadzieję, bo inaczej się zajebię, zapierdolę na amen"? xD

@Belzebub no to widać miałeś dobry rok. W angielskim jest taki zwrot, Good for you, ale jakoś nie mogę znaleźć dobrze brzmiącego, polskiego odpowiednika.

Zaloguj się aby komentować