#przegryw

229
9725

Głośne rozstanie

Na twitterze jest dość głośno z powodu rozstania dwójki popularnych, zagranicznych streamerów Kyedae i TenZ. Byli ze sobą od 7 lat, byli zaręczeni i choć miało to być rozstanie za ich wspólną decyzją to według plotek Kyedae miała go zdradzić. Cała sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że Kyedae miała wcześniej białaczkę i TenZ silnie ją w tym czasie wspierał. W praktyce rozeszli się gdy tylko ona poczuła się lepiej oraz zyskała na popularności i to tuż przed walentynkami.

Ogólnie nie chce się tu doszukiwać winy jej czy jego. Raczej widzę w tym dowód, że nie ma czegoś takiego jak gwarantowany, szczęśliwy związek. W filmach tego typu sytuacje jak ta z białaczką zapewniają silną i stabilną relacje, ale rzeczywistość łatwo weryfikuje takie rzeczy. Romantyzm opiera się w dużej mierze na iluzjach wytworzonych przez popkulturę.

#przegryw #twitter #twitch #zwiazki #blackpill

21589e66-3de6-4d06-b7ca-6d66425f64d3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#youtube #pdk #heheszki #przegryw#twitch


Asmongold - prawdziwy "ewenement" na obecne czasy. Typowy nerd sprzed komputera przekształcił streamowanie z wowa na komentarz polityczny postów na x, oglądanie YouTube i okazjonalne granie. Zarobił co najmniej kilka milionów na czymś co większość ludzi robi za darmo.

4df954e5-28d4-4e59-a67e-da1057d2fd66
2e7a2d9f-fdc1-4a8b-a3a0-df52bc501382

Zaloguj się aby komentować

Witam serdczenie.

W tematyce kulinarii jaki przepis polecacie na zniszczenie sobie życia.
Mam 16 lat, przeprowadziłem się od starej matki i ojca alkholika do wojewódzkiego do brata i jestem w LO.
Nie podobają mi się dziewczyny (chłopcy tak).

#przegryw

W tematyce kulinarii jaki przepis polecacie na zniszczenie sobie życia.

@Pedalek kulinarnie to cos z metanolem najlepiej. ewentualnie jakieś grzyby, zeby uszkodzic wątrobę. po co chcesz niszczyc swoje zycie? mało wycierpiałeś? moze lepiej weź przepisy na poprawę komfortu zycia?

Po prostu nie powtarzaj rodzinnych schematów, a jeśli masz dużo problematycznych pytań możesz zgłosić się do fachowców na parę sesji to Ci trochę pomogą posprzątać na strychu. W Poznaniu jest na ten przykład na Świcie taka darmowa poradnia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś czytałem, że chłop bez ręki nie dostał renty... a na tych ZUSowskich badaniach sprawdzali mu kolana. Także good luck^^

@Hajt renty nie dostanie, nie dostanie nawet asystenta życia (opcja student). Musi jebać jak każdy inny, ale ma to coś co pozwoli mu się wjebać po uszy w hobby, a przy odrobinie szczęścia bardzo dobrze na tym wyjdzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaczęło się od samotności. Nie podobała mi się oraz innym moja rachityczna sylwetka. Dlatego w samotności, za zamkniętymi drzwiami pokoju, rozpocząłem treningi w domu. Po kilku miesiącach ojciec wysłał mnie na osiedlową siłownię. Ale nadal byłem i jestem samotnym, płaczącym wilkiem. Płaczącym nad swoją sylwetką i samotnością. W tej swojej samotni od ponad 20 lat wykuwam swoje ciało na coś, co mam nadzieję będzie mnie satysfakcjonować. Mnie, bo jeśli doświadczenie mnie czegoś nauczyło, to na pewno tego, że wszystkich nie zadowolę. Dlatego jeśli masz otwarty umysł i jesteś w stanie przyswajać niekonwencjonalne, wyrobione latami treningów metody służące mi w podróży po lepszą sylwetkę, siłę i satysfakcję z samego siebie, to zapraszam do odwiedzania mojej pustelni.


#przegryw

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Różne sposoby przedstawiania świata gangsterskiego we współczesnym kinie


Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Do pewnego stopnia przyczyniły się do tego filmy o mafii. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać pozytywny wizerunek u zwykłych ludzi. We współczesnych czasach jednak popkultura do pewnego stopnia zaczęła odmitologizować obraz gangstera który kieruje się szlachetnymi zasadami. Stało się to chociażby za sprawą filmu, a potem serialu Gomorra, albo serialu Umbre (ten opowiada o rumuńskiej mafii). Jeszcze wcześniej dokonała tego trylogia filmów Pusher. Nawet jednak już w słynnym Ojcu Chrzestnym mafia dalej była brutalna, dalej dochodziło do spisków, walk o władze, a sam Michael Corleone był zimnokrwisty i działał w sposób wykalkulowany oraz bezwzględny. W drugiej części rozkazał nawet zabić swojego własnego brata z powodu zdrady. Po prostu maskowano to pewną elegancją i poczuciem stylu której współczesnym gangsterom często brakuje.


W Polsce natomiast mit prawilnego gangusa pozostaje jakimś cudem jeszcze żywy w popkulturze (choć też podlega coraz większemu wyśmianiu). Przekonałem się o tym gdy obejrzałem niedawno film sprzed pandemii, ale wciąż względnie nowy "Jak zostałem gangsterem". Ponoć jest to produkcja oparta na faktach, ale w praktyce seria filmów "Szybcy i Wściekli" jest w moich oczach bardziej wiarygodna. Jest to bowiem nic innego jak zwykła fantazja o zdobywaniu mocy co za chwile wykaże.


Historia opowiada o prawilnym chłopaku z dzielnicy co z jednej strony miał problemy z agresją i ogólnie był impulsywny, ale z drugiej inteligenty, charyzmatyczny, zdolny tworzyć długoterminowe plany. Dość szybko więc osiąga sukces, zostaje jednym z największych gangsterów w kraju, znajduje kompetentną ekipę, dobrego ziomka który zostaje jego prawą ręką, gorącą laskę, zdobywa dużo kasy i kupuje sobie ładną rezydencje za miastem. Pozostaje jednak gangsterem z twardymi zasadami. Z policją nie gada i jest lojalny wobec swoich ludzi, a oni są lojalni względem niego. Jakimś cudem w jego ekipie nie dochodzi do żadnej zdrady. Jego potencjalni wrogowie to idioci których łatwo się pozbywa i wszystko idzie mu względnie dość łatwo. Kilka razy sam przyznaje, że ma mocne szczęście. Dlatego napisałem, że to zwykła fantazja o mocy przebiegająca według klasycznego schematu gdzie główny bohater jest początkowo nikim, ale potem szybko osiąga ogromną potęgę, niszczy wrogów i po drodze zdobywa bardzo atrakcyjną kobietę (czasami nawet harem kobiet).


Do tego protagonista co chwile rzuca jakieś życiowe mądrości na poziomie jakiegoś kiepskiego coacha. Brutalność oczywiście w tym filmie się pojawia i jest ukazana nawet dość dosadnie, ale co z tego skoro sama fabuła jest mocno naiwna. Na szczęście miałem okazje niedługo później zobaczyć też lepszy, japoński film o gangsterach o tytule "Wściekłość". Reżyser przedstawił w nim bezkompromisową dekonstrukcje motywu honoru w Yakuzie.


W walce o wpływy gangsterzy Yakuzy nie wahali się wzajemnie zdradzać, spiskować przeciwko sobie, a końcowo zabijać. Pada nawet dość wymowny dialog w którym stwierdzono, że słynne obcinanie palca by zmyć hańbę już nic współcześnie nie znaczy. W ten sposób świat gangsterski zostaje ukazany jako powrót do Hobbesowskiego stanu natury gdzie toczy się wojna każdego z każdym, a cywilizowane reguły zdają się być zawieszone. Kto miał siłę nie tylko zabijał, ale też często upokarzał swoich wrogów, własnych podwładnych czy zwykłych ludzi czy to bijąc ich do nieprzytomności za zwykłe zabranie głosu bez pozwolenia czy okaleczając ich.


Nie było tym filmie żadnych szlachetnych gangsterów tylko goście którzy bez problemu pobiliby niepełnosprawnego gdyby zaszła tak potrzeba i wbili nóż w plecy własnemu bratu dla osobistych korzyści. Brakuje mi współczesnej produkcji polskiej która by ukazywała gangsterskie porachunki w równie bezwzględny i brudny sposób, a "Jak zostałem gangsterem" miało technicznie szanse być taką historią poświęconą człowiekowi który idzie po trupach do celu. Zamiast tego dostałem opowieść jak to trzeba być prawilnym gangusem co się trzyma ze swoimi ziomkami na dobre i złe.


Jest to nie tylko naiwne, a przez to szkodliwe romantyzowanie życia gangsterskiego co zwyczajnie nudne. Oczywiście dla przeciętnego normika takie podejście może mu się wydawać szokujące, ale z drugiej strony może dzięki temu skończyłaby się idealizacja różnych form patologii. Z trzeciej dawałoby to pole do jakieś refleksji na temat ludzkiej natury. Idea, że człowiek zdolny krzywdzić innych dla pieniędzy kierowałby się jakimiś honorowymi zasadami jest dość zabawna. Oczywiście wewnątrz grupy panują pewne hermetyczne reguły, ale wynikają one z pragmatyzmu lub pomagają budować pewną zbiorową tożsamość, a nie są wyrazem szlachetnego charakteru przestępcy.


Ostatecznie jak mówiłem w świecie przestępczym chodzi głównie o zdobywanie władzy i pieniędzy. Ludzie którzy wchodzą do tego świata to albo biedni desperaci, albo jednostki patologiczne wychowane w nieodpowiednim środowisku, albo bezwzględni psychopaci i należy o tym pamiętać.


#przegryw #filmy #seriale #kino #przemyslenia #filozofia

e5b33990-9566-4530-ad52-4e6a4c26c2f5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować