#przegryw

229
9725

Zaloguj się aby komentować

Po dzisiejszej burzy mózgów ze swoim alter ego i intensywnym przeglądaniu ofert pracy doszedłem do wniosku że po skończeniu studiów zapisuję się na prawo jazdy kategorii C. Oto opcje które mam na stole:
1. Zrobienie magisterki z FiRu ale nie mogę znaleźć pracy biurowej mimo że kończę już 3 rok więc wątpliwe że znajdę ją później
2. Wegatacja od kołchozu do kołchozu za minimalną, to szczególnie w połączeniu z pkt 1.
3. Zapisanie się do policji
4. Zrobienie C i znalezienie pracy a potem odłożonie większej gotówki i zrobienie E plus wyjazd za granicę.
Niestety mieszkając w powiatowej dziurze zbyt wielu więcej opcji nie ma, a wysyłając CV do wojewódzkiego i tak nie spotykam się z odzewem bo nie mam doświadczenia ehhhh

#przegryw #studia #praca #bekaztransa #zycietruckera

Bez sensu robić mgr jak po licencjacie nie ma się pracy w zawodzie lub wokoł jego.

Od policji lepiej wojsko - praca w policji siada na psyche, a w wojsku możliwe że prawo jazdy C miałbyś w pakiecie. Nie wiem jak to w wojsku jest, chyba jak masz jakąś specjalizacje typu kierowca mechanik to nie koniecznie biegasz po lesie

Zaloguj się aby komentować

285 DZIEŃ BEZ ALKOHOLU

Zainteresowanych moimi poczynaniami i próbami ogarnięcia swojego życia, tzw. wyjścia z przegrywu zapraszam do obserwacji - #corruptedfiles

WSTĘP DO TAGU I WSTĘP DO NOWEGO ROZDZIAŁU
Pewnie niektórzy z was kojarzą wpisy z tagu #huopwsiowy - opisywane zmagania z uzależnieniem oraz próby ogarnięcia swojego życia. Pewnie niewielu z was pamięta, ale otarłem się o bezdomność, straciłem swego czasu pracę przez uzależnienie, podjąłem wiele głupich decyzji w okresach picia (nie tylko w stanie nietrzeźwości, ale w stanie ogólnej sytuacji życiowej). Uważam, że straciłem dużo - przede wszystkim czasu. Przepicie wielu lat młodości pozostawiło po sobie ślady, których nie wymazuje zwykłe zaprzestanie odurzania się. Gdybym ten czas poświęcił na cokolwiek innego - byłbym dosyć fajnie ustawiony w życiu. To właśnie męczy mnie najbardziej - świadomość zmarnowanego potencjału. Bo ja jestem dosyć inteligentny, ogarnięty... i to jest chyba w tym wszystkim najgorsze.

Dlaczego nowy tag, nowy rozdział? Już wyjaśniam. Poprzednio głównym motywem było odstawienie alkoholu - wielokrotnie przestawałem. Wielokrotnie pisałem, że poświęcam czas na dojście do siebie, żadnego nacisku na rozwój, skupiam się na pozbyciu się alkoholu. 285 dni temu zaszyłem się. Jest to pierwszy raz od wielu lat, gdzie wytrzymałem dłużej niż marne 50 dni (miewałem takie przerwy wielokrotnie i polegałem). Dotarłem do etapu, o którym myślałem - jak minie trochę czasu, alkohol zniknie i będzie to pora na stawianie kroków w kierunku bardziej nieznanych terenów.

POCZĄTEK BŁĄDZENIA W TUNDRZE
Jakby to opisać - dotychczasowo byłem w ciepłej drewnianej chatce gdzieś pośrodku Jakucji w środku zimy i tylko rozmyślałem o tym, że kiedyś się ubiorę i wyjdę. Od grudnia już się ubierałem. Obecnie - postawiłem pierwszy krok poza próg ciepłej chatki.

Latem jeszcze jakoś dawałem radę - rower, natura, praca i sen. Wraz z rozpoczęciem się jesieni moje samopoczucie skutecznie pikowało w dół, została praca i sen. Spałem za dużo, robiłem za mało, nie miałem siły psychicznie i fizycznie. Pod koniec roku czułem się na tyle pewnie by zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Podejrzewałem u siebie ADHD, było to też powiązane z moimi przygodami z alkoholem. Diagnoza i od grudnia leki. Początkowo metylofenidat w dawce 36mg działał okej, byłem zachwycony. Później jego działanie było coraz słabsze, pojawiały się czasem skutki uboczne. Zwiększenie dawki wzmocniło nieprzyjemne skutki. Byłem na to gotowy - wiedziałem, że za pierwszym razem się może nie udać, ale i tak mnie to troszkę zdołowało. Żyłem dalej, przerwa świąteczna, wolne od pracy, gry, treningi i brak motywacji do działania.

Z początkiem roku po konsultacji z lekarzem, zmieniłem lek na Elvanse, dawka 35mg. Lek wykupiłem ale zbierałem się do wypróbowania go aż do niedawna. Pierwsza połowa stycznia to wegetacja na concercie - nawet gierki mi się odpalić nie chciało. Od kilku dni zażywam Elvanse, i to jest chyba to.

Przykładowy dzień dzisiaj - po nocce w kołchozie spałem jakieś 4h, o godzinie 13:00 pobudka, lek, kawa, suplementy. Jak w zwykłe dni mam problem z rozpoczęciem treningu, tak teraz gdy to piszę, to robię to pomiędzy seriami. Zmęczenia brak, zmulenia brak, jest motywacja, skupienie, jest idealnie.

JAKOŚ TO BĘDZIE
Od niedawna moje podejście do życia się zmieniło mocno - mam wszystko gdzieś. Nie w złym sensie - nadal się staram, nadal robię to co muszę, ale wiem, że na niektóre rzeczy wpływu nie mam. Dzięki takiemu podejściu mam mniej stresu, jestem mniej zdołowany. Jako, że zaczął się kolejny rok, a ja wchodzę w ten etap bez bagażu w postaci uzależnienia - nareszcie planuję jakiś rozwój, jakieś kroki ku polepszeniu swojej sytuacji.

Obecnie zabezpieczam się finansowo, by mieć większy spokój. W niedalekiej przyszłości jest plan podwyżki w pracy oraz rozpoczęcia pobocznych aktywności, z których może coś wypali i przyniesie mi dodatkowy dochód i co najważniejsze radość. Jak tylko pogoda będzie odpowiednia to zaczynam sezon na rower bo brakuje mi bardzo spędzania czasu na świeżym powietrzu.

No i chyba tyle... ciekawe ile się wydarzy w tym roku. Jak ktoś ma jakieś pytania odnośnie #alkoholizm czy nawet #narkotykizawszespoko i uzależnień to zapraszam, ja zawsze chętnie się dzielę doświadczeniem (XD), tak samo odnośnie substancji typu #metylofenidat i tym podobnych.

Wpis jest czysto "rozpoczynający" nowy tag - #corruptedfiles i dlatego jest lekko nijaki, ogólny. W nastepnych postaram się poruszać konkretne kwestie uzależnienia, przegrywania i wygrywania, odpierdzielania, ciągów alkoholowych i maratonów masturbacyjnych na kacu xD.


#przegryw #alkoholizm #alkohol #narkotykizawszespoko #adhd #medikinet #metylofenidat #elvanse #zdrowie #depresja

4e24725c-fb97-45ff-bab5-65d8e62b804d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mordko już tak mówiłem ze jestem skończony x razy, po burzy wychodzi słońce, praca nad emocjami i wiara, pogody ducha😇

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ehh jutro na 10h wiec moge posiedziec, moj ulubiony niszowy youtuber wypuscil 4 godzinny filmik o histori Five Nights At Freddys, zrobilem sobie herbatke lyknolem polowe xanaxa i bede pil herbatke, niestety tango z mango sie skonczylo ale jakas jagodowa tez dobra.

#gownowpis #niedzielawieczur #przegryw

ErwinoRommelo userbar

@Umypaszka uwielbiam ale to rano/ w dzien lub w razie chorobyc czarna earl grey sytrynka to moja ulubiona, ale wieczorem juz nie bo ledo daje rade po 6h pospac, a mnie bebetka budzi.

Zaloguj się aby komentować

#ouraring #zalesie #sen #zdrowie #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #razemwychodzimyzprzegrywu


Lurwa max.


Ponad tydzień pracy nad snem. Nawyki itd. Średnia chodzenia spać chyba już przed 21:30, na pewno przed 22.

Dzisiaj na Oura ring byłby najlepszy wynik w tym tygodniu. I k⁎⁎wa założyłem pierścionek żony wczoraj na wieczór. Tyle pracy jak krew w piach.


Gdzie są moje punkty ja się pytam.


Deficyt snu byłby już pewnie poniżej moderate, bo spałem z 9h.


No nic walka trwa. Idę założyć okularki do światłoterapii (mroczna północ, nie będzie słońca do 9 przynajmniej) żeby walczyć z depresją sezonową i cisnę dalej z nawykami. Dzisiaj nie idę do pracy więc zdążę zrobić całą serię jogi. I zjem owsiankę na ładną kupę, a nie tylko kawę z olejem kokosowym.

7c2ccad0-dc3f-4404-b350-97131eb77e10

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Noworoczny challenge jedzenia fast foodu codziennie podtrzymany, dzisiaj wjechał duży rollo, zauważyłem, że zaczynam już sapać od jakiegoś czasu, nigdy tak nie miałem.


Wczoraj z 4 litry Pepsi na dolewkach w Burger Kingu wypiłem, wieczorem do snu 2 Perly i dzisiaj rano prawie się zbełtałem, miałem odruch wymiotny ale nic nie leciało.


#depresja #przegryw

0e9fc0a1-e292-4b6b-be40-1959253383b2

@KrzysztofBednarczyk u mnie jest kilka kebabów ale liczą się tylko dwa-noor kebab na senatorskiej - kutang wołowy za 30 zeta długości przedramienia z sosem mieszanym - kula, kapuśniak, słodko-pikantne sosy, mocno zgrilowany gorący placek lub

-kebab king w obrzydliwie grubym placku z pieca tendori, jak zamawiasz wołowinę to trzeba patrzeć na ręce żeby ciapate nie wymieszały z tanią kula z kurczaka. lawasz gruby, smak średni, sosy średnie, warzywa średnie, ledwo ciepłe mięso-d⁎⁎y nie urywa

@KrzysztofBednarczyk to żaden challenge. To rzucenie rękawicy i powiedzenie poddaję się.


Challenge to byłby zdrowo jeść chociaż 2 dni w tygodniu. I potem mógłbyś rozwinąć to do 3, 4.


W sumie dwa dni to jest jeden dzień gotowania bo szkoda nie gotować od razu na dwa dni.


Sałatka warzywna, np Rucola i pomidory+oliwa. Do tego jakieś węgle i mięso, tylko w odpowiedniej proporcji - sałatka powinna zajmować pół talerza.


To jest zmaganie z tym co wmawiają ci reklamy, z tym do czego przyzwyczajony jest organizm, ze skillami w planowaniu obiadów, umiejętnych zakupach, gotowaniu. Zwłaszcza flora bakteryjna tutaj steruje. Niestety, nieumiejętna dieta rozwija złą florę bakteryjną - dająca zaparcia, wzdęcia i depresję. A taka zła flora wymusza na tobie niezdrowe jedzenie. Np. sprawi, że nie możesz przejść obok stoiska ze słodyczami w sklepie nie kupując nic. Albo, że uważasz to za normalne pić wodę z cukrem do obiadu (ala. cola pepsi itp.). Wiesz, że właściciel fabryki pepsi nie daje jej dzieciom i sam jej nie pije?


Po czasie zdrowszego jedzenia organizm domaga się warzyw w obiedzie, a słodkie picia odrzucają. Tylko trzeba przebrnąć przez dolinę cierpienia i do tego dojść. Ale nie jesteś sam, nawet jeżeli TWÓJ MÓZG CHCE CIĘ ZABIĆ.

Zaloguj się aby komentować

walka o dobre nawyki. udało się pójść spać, tuż po 22 zamiast o 21, ale nie najgorzej. Winne jest pofolgowanie sobie bo piątek i nie zrobienie prysznica od razu po pracy (jak jest napisane apce nawykowej). I oczywiście jak to już kiedyś przewidziałem i dlatego ten nawyk ustawiłem - przyszedł czas snu i nagle trzeba było się jeszcze kąpać i nie zdążyłem położyć się w terminie. Ale walka trwa i się nie poddaję.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@KrzysztofBednarczyk Tak jak owczarek pisał to daj sobie szansę i skorzystaj z tego co jest dostępne. Ze swojej strony postaram się doceniać Twoje wpisy gdy opiszesz na czym z perspektywy osoby w depresji polegają takie numery pomocy i zawsze możesz opisać swoje odczucia, co uważasz, że jest dobre, a co według Ciebie działa źle.

Zaloguj się aby komentować