#przegryw

229
9693

Zaloguj się aby komentować

Zauważyłem, że po tygodniu nie kąpania moje włosy lepiej wyglądają niż jak się codziennie kąpałem, układają się ładnie jak u Oskiego.


Mam to szczęście, że nie śmierdzę nawet po miesiącu bez kąpieli, miałem taki epizod depresyjny w gimnazjum gdzie się właśnie nie kąpałem przez miesiąc, jak już założyłem schludne ubrania i się wykąpałem to dziewczyny zawsze komplementy mi prawiły.


Rozumiem teraz dziadków dlaczego niektórzy z nich tak śmierdzą, na stare lata już człowiekowi się nie chce dbać o siebie bo i dla kogo, raz na jakiś czas kąpiel wystarczy jak już głowa zaczyna swędzieć.


#depresja #przegryw

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od zeszłego roku chodzi za mną wylogowanie, wypadało by już w tym wieku o tym pomyśleć, na razie sobie w głowie myślę na co wydać ostatnie oszczędności z krypto/spadku.


Na razie przestaję dbać o dietę, piję pepsi 2l co parę dni, tanie winka i wódka od czasu wleci, byłem na paru #divyzhejto bez zabezpieczenia w tamtym roku u murzynki, chinek (we Włoszech), jeszcze do latynoski bym chciał iść i jeszcze raz do tych chinek bo na prawdę dobre były


Na pewno bym chciał spróbować LSD, kokainę i amfetaminę, zobaczyć czy amfa pomoże mi w nauce bo też zaczynam studia we Włoszech, mam nadzieję, że narkotyki też by mi pomogły w nawiązaniu jakichś znajomości bo społecznie jestem totalnym zerem na trzeźwo, chcę zobaczyć jak te legendarne akademikowe imprezy wyglądają.


Luźno myślę by też Amerykę zwiedzić, jakieś miejsca z ulubionych filmów a gdy kasa się skończy, wsiąść w samochód i skoczyć w przepaść tam gdzie to zrobił Bill Murray w Dniu Świataka, o ile uda mi się to miejsce znaleźć.


Być może po drodze na dragach znajdę sens życia ale już próbowałem po 20tce terapii, medytacje, karate, kursy tańca, teatru, kluby jazzowe, Woodstocki, nawet pracy w korpo spróbowałem i po czasie coraz bardziej tam sie czułem wyalienowany i nigdzie się nie odnalazłem więc nie mam wielkich nadzei, że tym razem coś się zmieni ale póki jest kasa to warto ją wykorzystać, do grobu jej nie wezmę.


#depresja #neet #przegryw #przegrypo30tce #samobojstwo

6acc376e-5792-4fd3-a8bb-2a005162990c

@KrzysztofBednarczyk szczerze to życzę Ci żebyś wszystkie plany zrealizował poza tym ostatecznym, po tym już raczej przejdzie ochota na wylogowanie.

Zaloguj się aby komentować

Z 5 lat+ temu nieogolony, w 10 letniej kurtce, reklamówce z biedronki przechodząc przez miasto jakaś kobieta zapytała mnie czy chcę coś do jedzenia, musiałem nieźle menelsko wyglądać, że aż jakaś kobieta chciała mi dać jeść. Co śmieszniejsze w reklamówce miałem wtedy procesor i płytę główną za 1500 zł xD


#depresja #neet #przegryw #przegrypo30tce

@KrzysztofBednarczyk a może Cię śledziła i jakbyś z nią poszedł to wtedy jakiś osiłek by Ci tą reklamówkę w bramie zabrał
albo by Cię rymcimcim, ale już się nie dowiesz

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego ludzie się tak starają o samobójców?Często mówią, że nie warto, są różne linie wsparcia. Jak ktoś jest stary, głupi jak ja to śmierć jest dobrą opcją, w zeszłym roku miałem zator płucny, myślałem że to zawał i miałem zero strachu z tego powodu, co mam do stracenia? znajomych brak prócz jakichś tam internetowych, umiejętności? brak, problemy z jazdą samochodem, problemy by się porozumieć oralnie z ludźmi - mówię jak Maciuś z Klanu, diagnozę mam niby tylko depresję i zaburzenie osobowości ale przy tym jak przez 10 lat męczyłem maturę z matematyki i prawo jazdy to musi też być u mnie przynajmniej upośledzenie ale psychiatra mówił, że w końcu zdałem, ale co to za życie jak proste rzeczy 10 lat zajmują a lata lecą, tylko się męczę w tym padole i tyle.


#samobojstwo #depresja #przegryw

4e86eaa0-bfec-49eb-93c0-51d994120cbf

@KrzysztofBednarczyk Próbowałeś terapii? Nie raz, ale kilak razy. Ja "przerobiłem" trzech terapeutów zanim udało mi się dobrze trafić. U mnie przewlekła depresja (ponad 20 lat w tym syfie) w tym 10 lat walki, żeby jakoś się utrzymać na powierzchni. W pakiecie mam ostre OCD, lęk uogólniony i ADHD. Kiedyś mnie to tak wyeliminowało z życia, ze straciłem pracę a z domu wychodziłem tylko po zakupy. Taki stan trwał dwa lata. Straciłem znajomości, kontakt z ludźmi (poza najbliższą rodziną), hobby i pasje odłożyłem na półkę na kilka lat. O myślach samobójczych i próbach pójścia na drugą stronę tęczy nie wspominam nawet. Jestem żywym dowodem, że można z tego wyjść. Nie poddawaj się. I nie myśl o tym, że nie masz dla kogo żyć, bo najpierw musisz chcieć dla siebie a inni, to inni i o nich później pomyślisz (czy są czy ich nie ma).

@WatluszPierwszy 10 lat do tej samej psycholog chodziłem, nie zmieniałem bo ta była za darmo, nie zamierzam nic płacić gdy nie mam pracy a efekty nie są gwarantowane, w Polsce byłem 6 miesięcy w psychiatryku 10 lat temu.


Teraz mieszkam we Włoszech i mam rentę tam na depresję i zaburzenie i tam byłem 2 miesiące w psychiatryku, brałem już masę leków i żaden w ogóle nie działa prócz negatywnych efektów.


Nie wiem czy cokolwiek pomoże bo od gimnazjum spałem po 2-3 godziny, niekiedy zarywałem przy kompie do 2 nocek bez spania i efekty tego co pisze w necie pokrywałyby się z tym jaki jestem - przyjebany bez emocji jaby wszystko było snem i raczej nic mi nie pomoże chyba, że kokaina ale gdzie znaleźć dobrego dilera i kasę na to...

@KrzysztofBednarczyk mamy tu wysokiej klasy ekspertów z doświadczeniem od tych spraw, musisz poczekać aż będą mieli chwilę by odpisać.

Bezsenność to koohwa znam ten ból.

@KrzysztofBednarczyk

Sam się dzisiaj zastanawiałem nad tym.


Pomyślałem, że ludzkość dzięki rozmaitym chorobom psychicznym, w tym depresji, mogła stracić/straciła (to tylko gdybanie, oczywiście) wielu cennych ludzi, którzy mogliby zaoferować coś dobrego światu.

Na przykład Beethoven - przez postępującą głuchotę aż do całkowitej utraty słuchu popadł w depresję i myślał o samobójstwie. Udało mu się to przezwyciężyć i dalej tworzył. Dzięki niemu świat się wzbogacił w różne utwory. Czy dużo by się zmieniło, gdyby ich nie napisał, tylko się zabił? Trudno powiedzieć, jak duży/mały wpływ miała jego postać i muzyka.


Przede wszystkim depresja sprawia, że myślimy sobie o wiele gorzej, niż jest w rzeczywistości. Sam to przerabiam od jakichś dziesięciu lat.

I przykład z życia wzięty - mam kolegę, któremu umarł fragment mózgu, przez co ma problemy z motoryką et cetera. Ma trudności z poruszaniem się, z jazdą samochodem, jednakże ukończył studia prawnicze (i to na UJ), napisał książkę, niedługo skończy drugą i po prostu żyje.

Myślę, że to dlatego ludziom zależy, żeby inni nie odbierali sobie życia. Nigdy nie wiadomo, kiedy się polepszy - albo pogorszy, jak pewnie podpowiada Ci, a na pewno mi, depresja. No ale nie warto jej słuchać. ; )

@cyberpunkowy_neuromantyk Tylko ja mam poparte dowodami, że jestem odpadem, miałem zawsze zagrożenie z matematyki, zdawanie prawka i matury 10 lat.


Być może zawaliłem potencjalnie bycie montażystą bo tworzyłem machinimy z San Andreas, parę z nich pykło i były popularne ale ciężko by było z samych przeróbek San Andreas pracę znaleźć a do filmówki bym się nie dostał bo matury nie miałem a teraz chyba trzeba pokazać swoje portfolio komisji by się tam dostać na studia.

@KrzysztofBednarczyk generalnie z robotą jest tak, że w obecnych czasach wykształcenie nie jest aż takim wyznacznikiem umiejętności. Ja mam tylko maturę a pracuję na specjalistycznym stanowisku. Ja wiem, że to się łatwo mówi, że "wszystko się da", ale mi życie pokazało, że jednak można nie wszystko, ale na pewno kilka rzeczy zrobić.

Jak już masz jakieś doświadczenie, coś robiłem i, jak sam mówisz "pykło", to próbuj. Znam ludzi z branży IT bez matury i studiów.

Ja od września dobierałem leki na ADHD. Teraz wiem jak sobie zjeść pigulke, żeby być "normalnym". Taka plotka - nie potwierdzone info - ale na autystyków wiele leków i substancji działa mocniej. Czy na pewno trafiłeś na dobrego psychologa, który wiedział jak cię prowadzić? Terapia ponad 2 lata u tej samej osoby to oszustwo. No ale jak nie masz kasy na innego, to może w inny sposób?


Idź do klasztoru buddyjskiego albo świątyni. Naucz się medytacji.


Poczytaj filozofii. Jesteś na rencie? Masz czas. Polecam zacząć albo od Eckharta Tollego - Nowa Ziemia. A jeżeli to nie twój klimat to kurs psychologii dla studentów inżynierii (możesz być słaby z matmy nikt tego nie sprawdza). Personality and Its Transformations, Jordan Peterson. Koniecznie wersja z 2017 roku - jest na yt. Znajdziesz.


W szkole tak samo, poprawki itd. oblałem trzy razy pierwszy semestr na studiach. Do tej pory mam za złe mamie, bo wiedziała, że jestem "nienormalny", ale nie wysłała mnie do psychologa. Myślała, że jak mam Aspergera to będę jak Einstein. C⁎⁎ja wafla.


Ale wiesz co? Po latach, moi koledzy od jarania zaczęli wierzyć w płaską ziemię. Kłóciłem się z nimi. Znaleźli filmik jak inżynier tłumaczy matematykę płaskiej ziemi. Tam było coś mocno nie tak, ale byłem za słaby z matmy, żeby im wytłumaczyć.

Więc codziennie siadałem do matematyki z Khan Academy. Chciałem zacząć z liceum. Ale musiałem lecieć od końca podstawówki. I może nie w materiale z podstawówki, ale w tym z gimnazjum często musiałem powtarzać materiał. Rekord to koło trygonometryczne - trzy dni oglądania w kółko jednego filmiku. I po trzech dniach weszło.


Zgaduję, że nie tak wyglądała nauka matematyki u ciebie. Pewnie nauczyciel leciał z tematem i wyjebane (a tak serio to nie miał czasu) czy umiesz czy nie. Tylko że matematyka to nie historia. Wszytko zależy od tego co było wcześniej. Podwinie ci się noga i leżysz. I jeszcze tylko słuchasz, że jesteś idiotą.


Ale nie każdy myśli tak samo szybko. Natura stworzyła ludzi zróżnicowanych, bo takie społeczeństwo najlepiej radzi sobie z życiem. Społeczność identycznych ludzi wyautuje jeden odpowiedni problem. W zróżnicowanym ten problem załatwi jednego. A w dobrze funkcjonującym społeczeństwie inni pomogą mu wstać na nogi.


Co do braku uczuć - też tak miałem. Tak jakby nie byłem połączony z moimi uczuciami. Albo czułem się źle albo dobrze. Z rzeczy którymi mogę się podzielić na ten temat to pomogła mi yoga na osiedlu hippisów. Nauczycielka robiła zawsze duży nacisk na skupienie się na tym jak się czujesz. I z tych ćwiczeń + trochę czasu, udało mi się wejść na level, gdzie jako tako umiem "czuć" emocje. Najśmieszniejsze jest to że w sumie zawsze je czułem, tylko momentalnie się przestymulowywałem nimi. I nie umiałem ich czuć. Nie dostałem tego za darmo jak inni. Musiałem ćwiczyć i ćwiczyć.


A co do kokainy - to jest straszne gówno. "Hakujesz" swój organizm dając mu za darmo neuroprzekaźnik sensu. Już lepiej MDMA. Ułatwia połączenie się ze swoimi uczuciami. Tylko wymaga dużej wiedzy, żeby sobie nie zrobić krzywdy. Jak w sumie wszystko. Jest dużo info o tym jak poprawnie używać np. na erowid.org

A efekt kokainy poczujesz wchodząc do lodowatej wody na kilka minut - ew. lodowaty prysznic. Nie licząc bycia okradanym i wspierania ludzi, którzy obdzierają żywcem ze skóry innych. Ale poziom toniczny dopaminy jest taki sam.

@Legendary_Weaponsmith Mnie ciekawi czy psychiatrzy nie przeoczyli jakiegoś zaburzenia u mnie typu ADHD, już masę ich we Włoszech poznałem, może nie skupiałem się na braku koncentracji za dużo co też u mnie występuje, mieszkam od roku we Włoszech a ciężko mi przysiedzieć przy jakimś kursie Włoskiego, tylko fizycznie na lekcjach jako tako mogę się skoncentrować a samemu ciężko.


Jeśli dalej leków mi nie znajdą to muszę jakieś narkotyki spróbować bo w tym stanie to co to za życie?


Medytacji próbowałem w wieku 20 paru lat, chodziłem na tak zwane kirtany, to jest w sumie taka trochę sekta ale spoko byli, na Woodstock się z nimi zabrałem, trochę wyszedłem z piwnicy w porównaniu do typowego przegrywa ale kasa się kończy więc takie hobby na razie musi odejść na razie na bok.

@KrzysztofBednarczyk może być ADHD, albo krzyżówka ADHD i lekki autyzm aka asperger. Głównym objawem wbrew pozorom nie jest problem z uwagą, a dysregulacja emocjonalna. ADHD ma już chyba trzecią nazwę i ta też nie jest zbyt trafiona, ale już zostanie. Nawet wariant bez hiperaktywności nazywa się ADHD, chociaż kiedyś przez chwilę mówiło się ADD, żeby odróżnić go od wariantu hiperaktywnego.


Co to jest dysregulacja/zaburzenia emocjonalne? Obczaj pierwsze 5 minut tego wykładu:

https://www.youtube.com/watch?v=KTgy-C97kUM

Zaloguj się aby komentować

Zazwyczaj sobie wstaję o 12 z łóżka, dzisiaj wyjątkowo o 9:30 se wstałem, nie wiem jak ludzie dają radę wstawać przed 8, jeszcze gdy większość w jakichś fabrykach smrodu pracuje, bym miał większą depresję niż teraz.

#przegryw #neet

@KrzysztofBednarczyk zawsze mnie śmieszy jak wy piszecie że możliwość siedzenia i opierdalania się bez konieczności chodzenia do roboty to #przegryw a nie #wygryw w c⁎⁎j xd

@Hilalum Jem najtańsze żarcie, brak samochodu, 10 letnie ubrania, kasa szybko topnieje ze spadku, jak się skończy to albo przytułek, psychiatryk lub magik. Wygryw po chuju.

Zaloguj się aby komentować

@koszotorobur ja mam cały tag przegryw na czarno. Ale też mam w zwyczaju obczajać każdego nowego. A tu taka niespodzianka ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

dobrą rzeczą ktorą zrobiłem w 2025 to branie leków depresyjnych i serio to pomaga naprawdę polecam jestem w stanie zrobić cokolwiek np wczoraj posprzątałem swój pokój. Naprawdę polecam bo ja się bałem skutków ubocznych i nie chyciałem brać #przegryw

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podwójne standardy w dzisiejszych czasach

Ogólnie na przestrzeni lat 80/90 rozwinął się tak zwany feminizm pro-seksualny który w seksualności kobiet miał widzieć właśnie formę wyzwolenia spod jarzma patriarchatu. To właśnie w dużej mierze za sprawą tej idei współcześnie znormalizowane jest to, że kobiety chodzą w skąpych strojach, mają wielu partnerów czy uprawiają przygodny seks. Nawet prostytucja zaczęła być normalizowana jako sex working i przejaw walki z patriarchatem.

Archetyp kobiety niewinnej, a do tego jeszcze dziewicy został już prawie całkowicie wymazany ze społecznej świadomości (istnieje tylko w fantazjach przegrywów) i nawet konserwatywki uprawiały zazwyczaj seks przed ślubem i często więcej niż raz. Zresztą doszło nawet do otwartego przechwalania się w mediach społecznościowych tak zwanym body count. Sugeruje się, że im wyższa jest liczba tym lepiej co ustanawia zupełnie odwrócone standardy w kontekście wcześniejszych czasów.

Jak to tymczasem wygląda w drugą stronę? Mężczyzna który często zmienia partnerki jest traktowany jako seksista który widzi w kobietach jedynie obiekty do wykorzystania dla własnej przyjemności. Tak zwane męskie spojrzenie jest powszechnie potępiane. Wiele popkulturowych postaci ustawiających wzorzec idealnego mężczyzny jak James Bond są uznawane dziś za symbole toksycznej męskości.

Mężczyzn potępia się również za oglądanie pornografii gdzie kobiety są ukazywane w sposób je uprzedmiotawiający. Zarzut ten jednak wychodzi poza krytykę treści pornograficznych i dotyczy nawet zwykłych filmów gdzie aktorki mają dla przykładu odsłonięty biust albo ogólnie są atrakcyjne. Nawet czysta fikcja nie jest bezpieczna od zarzutów o seksizm jak to ma miejsce w przypadku anime albo gier jak Stellar Blade.

Popkultura jednak nie ma problemu z pokazywaniem półnagich, atrakcyjnych mężczyzn na ekranach by cieszyć kobiece oko. Z kolei literatura kobieca stale przekracza granice tego co przyzwoite by zaspokoić fetysze różnych czytelniczek. Jest to więc swego rodzaju przykład rozwijających się podwójnych standardów i mógłbym pewnie wymienić takich przykładów dużo więcej.

Niezależnie od tego czy uważacie to za coś dobrego lub złego to nie da się zignorować faktu zaistnienia pewnej, silnej kulturowej zmiany społecznej która raczej dalej postępuje.

#przegryw #feminizm #logikarozowychpaskow #polityka

9b488ef7-294b-4833-8955-74f616c225e5

@Al-3_x Największym fikołkiem umysłowym, jest dla mnie uznawanie prostytucji za przejaw feminizmu. Ja per...le przecież tam króluje gangsterka, jakiś dziwne interesy itp. gdzie człowieka (nie ważne czy chłopa czy babę) traktuje się jak szmatę i element systemu konieczny do zarabiania hajsu przez tych, którzy są najwyżej w tej hierarchii.

@WatluszPierwszy dlatego teraz można omijać cały przemysł startując z only fansem - problem, że tego też nie nazywa się prostytucją.

@inty nie wiem na ile na onlyfans można być niezależnym. Natomiast jak był boom na tzw. kamerki, to tam też łapę kładli panowie o mocnych karkach i w wielu wypadkach te dziewczyny nie miały wiele do gadania.

To też jest fikoł. Jak na ulicy skomentujesz z kolegą, że "fajne nogi" to seksizm ale już wystawianie tyłka w internecie, gdzie banda zboków ślini się jak pies na kiełbasę krakowską, nie nosi znamion seksizmu i niezdrowej męskości.

Zaloguj się aby komentować

@watykanskikarakan dokso co ? Na jakiej diskordtece? Wat?

Ty wiesz że na tym portalu srednia wieku jest prawie geriatryczna?

Pisz proszę po dziadersowemu bo nic nie rozumiemy ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

c70634c3-8f95-4bbc-83e4-5d9aea0f1dbc

Zaloguj się aby komentować