#przemyslenia

0
Przeglądasz wpisy z tego tagu
UnknowOsobistość
Na Twitterze poruszyłem pewien ważny dla mnie (zwłaszcza w ostatnich dniach) temat. Warto rzucić okiem: https://twitter.com/uwteam/status/1498202448841756672
marek-zegarek2 miesiące temu
Wojna wojną, a żyć trzeba. Od tego, że będziemy 24h na dobę myśleć o wojnie, nikomu nie pomożemy.

Zaloguj się aby komentować

Wstałem o 12 i już cały dzień słabo zorganizowany. Powinienem chyba określić sobie stałą godzinę pójścia spać i wstania rano, ale w sumie mam teraz sesję, nie mam zajęć ale w zasadzie prawie wszystko już zaliczone - i nie chce mi się NIC robić
Brickstone3 miesiące temu
@Admiral a ja się wnerwiam, że nie mam sensownego zajęcia za dnia. Mokro, buro zresztą rower i tak w serwisie.. na motor też nie pogoda. Każdy spacer z psami to mycie podłóg w całym domu. Albo śnieg, albo niech dają tę wiosnę.

Zaloguj się aby komentować

ofca669Specjalista
Hm. Chcąc czy nie - zrobiłem sobie przerwę od wszelkich sociali na ten weekend. Było nawet spoko, chociaż trochę brakowało kontaktu z drugim człowiekiem. Przynajmniej nie było tego natłoku złych informacji i wylewającego się jadu w stronę drugiego człowieka. Tylko memy, śmieszne kotki i kampania w SC2. Dzień dobry, miłego dnia.
pescyn3 miesiące temu
@ofca669 socjalmediowy detox zawsze mile widziany - na brak integracji polecam sklepy z planszówkami/karciankami/bitewniakami - zawsze ktoś gra, można się pointegrować, zielonki mają noob-passa i zawsze jest wesoło - nie bój się nerdów jesteśmy przyjaźni i nietoksyczni - nawet jak kłócimy się o interpretację zasad
ofca6693 miesiące temu
@pescyn hm, akurat z "brakiem integracji" raczej nie mam problemu - "social skillsy" są nawet rozwinięte, ale... to już temat na dłuższą dyskusję, niekoniecznie na forum Ale dzięki za propozycję, chociaż pewnie z niej nie skorzystam - właśnie przez "ten" problem
lubieplackijohn3 miesiące temu
@ofca669 Dobrego, bądź co bądź, poniedziałku

Zaloguj się aby komentować

Może jestem zmęczony i to dlatego, ale ten portal dziś w tej chwili przypomina mi "główną z jakimiś newsami", albo opuszczone Xepo które zalewają śmieciowe newsy, niż kameralny mikroblog z cumpelską nocną. A tak było przez ostatnie 3 dni
Nebthtet3 miesiące temu
A to ja pojadę banałem - be the change you want to see.
ofca6693 miesiące temu
@gimnazjumqqq rozkręci się, spokojnie. Cierpliwości - to początek drogi
Smacznyy3 miesiące temu
@gimnazjumqqq Miras to nowa strona ona dopiero się rozkręca daj temu czas. Nie od razu rzym zbudowano ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Pytanie do ogółu mam. Co myślicie o patronite dla #hejto? W końcu ziemniaki z serwerowni same się nie opłacą
24feb6f3-a6f6-4a12-a089-acf19cc13df6
adrian-wieczorek4 miesiące temu
@lubieplackijohn spoko pomysł tylko czy rozmawiales juz z administracja. To wiaze sie z wieksza praca i akceptacja pomysłów uzytkowników @awokado i płynne przejście w opcje paid bez reklam, tutaj przydała by się opcja że patroni maja zagwarantowany nopaid modus
adrian-wieczorek4 miesiące temu
@lubieplackijohn ja bym mógł dać hejto.pl jako mojego partnera medialnego na moja stronę w zamian chcialbym unikatowe odznaki i specjalne opcje dla zweryfikowanego tworce Btw. Przydala by sie weryfikacja OC (orginal content)
lubieplackijohn3 miesiące temu
@adrian-wieczorek To jest temat do przedyskutowania. W tym tygodniu najtęższe umysły hejto będą sobie nad tym głowy łamać
0

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Tonę w pisaniu. Przygniata mnie natłok informacji i historii, które kotłują mi się w głowie. Aż ciężko mi to wszystko przelać na papier... Zabawne jest, że wszystko zaczyna zlewać się w jedną całość. Zastanawiam się, czy mistrz Tolkien też tak miał, jak odkrywał świat, który tworzył.
7e5ab9f8-4b13-4bed-b50f-071f413ebd6d
hejto_pejto4 miesiące temu
@lubieplackijohn a może zacznij od artykułu na hejto?
lubieplackijohn4 miesiące temu
@WlasnaGazeta @Nebthtet Dzięki piękne! Zapoznam się! Bo faktycznie, robienie tego "klasycznie" może być nieco... męczące
lubieplackijohn4 miesiące temu
@hejto_pejto Dobra dobra, będzię jak będzie
0

Zaloguj się aby komentować

W sumie śmieszne że na wykopie mnie mało osób kojarzy, jedynie starzy wyjadacze prokuratorek (gdy tym się jarałem) oraz zbanowani XD A tutaj jestem popularną osobą i tak dojrzale wymieniamy się poglądami
Miqood4 miesiące temu
@gimnazjumqqq prokuratorboners
Havelock_Vetinari4 miesiące temu
@gimnazjumqqq o to własnie chodzi, o dobra dyskusje ;d
Smacznyy3 miesiące temu
@gimnazjumqqq ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Okej, mam taki pomysł. Jeśli uważacie, że jakiś użytkownik swoim zachowaniem przekracza pewne granice i chcielibyście się go pozbyć, to proponuję stary sprawdzony grecki sposób - sąd skorupkowy. Zapraszam do społeczności! Wszystkie tematy związane z mniej lub bardziej kontrowersyjnymi treściami i użytkownikami możemy spokojnie poruszać właśnie tam! Każdy głos się liczy! https://www.hejto.pl/spolecznosc/lawa-oburzonych
lubieplackijohn4 miesiące temu
@gimnazjumqqq Zasadniczo tak. Inna sprawa, że nie bardzo mamy jako użytkownicy możliwość banowania czegokolwiek poza blokowaniem, ale pogadać zawsze można

Zaloguj się aby komentować

Sztos
alqGwiazdor
Jestem po pierwszym dniu szkolenia z teorii na drony i mam pewne przemyślenia. Niektórzy nie powinni brać się za uczenie ludzi jednak. Mieliśmy 2 prowadzących. Jeden charyzmatyczny, rozgadany. Aż miło się go słuchało nawet jak gadał o różnych dyrektywach i innych takich. Zachęcał ludzi do dyskusji, no cud, miód, malina. Był też drugi... tematy teoretycznie ciekawsze, bo osiągi dronów, warunki pogodowe itp. I kurde za każdym razem kiedy się odzywał, miałem ochotę zasnąć facet dosłownie czytał prezentację, którą nam pokazywał. Wyglądało to tak, jakby w ogóle widział ją pierwszy raz, bo niekiedy nawet przy czytaniu się zacinał. Najlepsze, że w pewnym momencie powiedział, że on chce nas jak najwięcej nauczyć i dlatego dopowiada tyle historii do tego xdddd dopowiadał dosłownie zero. Jedyne zmiany były jak źle przeczytał jakieś słowo na prezentacji. Eh, aż się sfrustrowałem przez to, ale wytrzymie, za bardzo się zajarałem tematem. Zastanawia mnie tylko dlaczego ktoś, kto zdecydowanie nie ma do tego drygu zabiera się za uczenie innych. I dlaczego firmy zatrudniają takich ludzi Oo

Zaloguj się aby komentować

alqGwiazdor
Zacząłem uczyć się hiszpańskiego Strasznie dziwne uczucie tak wrócić do nauki cyfr i zwrotów pokroju mam x lat czy nazywam się xd z jednej strony trochę głupio, a z drugiej to w sumie całkiem przyjemne
lubieplackijohn6 miesięcy temu
@alq Molto bene, grazie! Włoski mi się zawsze podobał. Brzmi tak jakoś wykwintnie. Chociaż i tak to wszystko jest przymiarką pod naukę greckiego. Ten to jest kurde, dojebanym językiem. Ale i do łatwych raczej nie należy
0
alq6 miesięcy temu
@lubieplackijohn znasz polski. Już za samo to jesteś pro xd każdy kolejny język jest prostszy Życzę powodzenia w nauce!
lubieplackijohn6 miesięcy temu
@alq Dzięki i Tobie też buona fortuna!

Zaloguj się aby komentować

Argument rozpasającej się elity można właściwie wszędzie stosować kiedy dyskutujemy o ekologi czy zmianach klimatu. - Czemu mamy jeździć mniej samochodami czy latać samolotami, kiedy elity latają odrzutowcami prawie że codziennie? - Czemu mam jeździć komunikacją miejską kiedy vaotiwecki jeździ limuzyną? i tak dalej i tak dalej. Ja bym poszedł dalej... - Czemu sprzątać oceany z plastiku jak tu jakieś kraje Zachodu zaraz znowu spuszczą kolejne śmieci? - Czemu sprzątać lasy ze śmieci, jeżeli przyjedzie kolejna firma i ten teren zaśmieci? I tak można wymieniać dalej. Można pytać - czemu cokolwiek robić, jeżeli zaraz ktoś zaśmieci, zabrudzi itd. Koniec końców osiągniemy dzięki temu nastawieniu m.in. sceny jak w "Idiokracji' jak to góry śmieci się przewalały.
lubieplackijohn7 miesięcy temu
@KrufkaKremufka Zawsze powtarzałem, że "Idiokracja" to niedoceniony film. A przy okazji pokazujący rzeczywistość, która najprawdopodobniej czeka nasze wnuki
KrufkaKremufka7 miesięcy temu
@pescyn każde złamanie przepisu można tak usprawiedliwić właściwie, dlatego "ja będę łamać, bo tamci łamią"
pescyn7 miesięcy temu
@KrufkaKremufka #nikogo nie będzie interesować taka argumentacja - Ty dostaniesz karę

Zaloguj się aby komentować

alidziZawodowiec
Kiedyś naiwnie wierzyłem, że postęp i technologia sprawą, że wojny i zbrodnie wojenne odejdą do lamusa. No bo przecież można to nagrać i opublikować w potężnej TELEWIZJI albo INTERNECIE. No bo jak, przecież jak się opinia publiczna dowie, to z pewnością to coś zmieni. No nie, gówno zmieni. Tak sobie pomyślałem, że gdyby 100 lat temu był Internet to mielibyśmy relację z przebiegu rewolucji bolszewickiej. Na sadisticu czy innym darknecie latałyby filmiki z brutalnych mordów i gwałtów bolszewickiej swołoczy, a na tt jakaś dziennikarka wrzucałaby posty o kolejnych dzielnicach Petersburga zajmowanych przez rewolucjonistów. Ludzie, jak to ludzie, niektórzy w komentarzach wrażaliby poparcie dla rewolucji, inni z kolei płakaliby nad losem mordowanych kobiet i dzieci, jakaś grupa wzywałaby do odwetu i nawoływałaby do interwencji państw ościennych. Ale ostatecznie, po tygodniu góra dwóch, ludzie zapomnieliby o problemie. I ostatecznie nikt nic by nie zrobił. No bo jak, przecież to w końcu nie NASZ problem. A poza tym, teraz jest nowa afera związana z klaczą marszałka. Jaka rewolucja, kto to widział. Ale w tym wszystkim zapominamy, że tam są po prostu LUDZIE. Ludzie, którzy cierpią. Przez jakąś durną IDEOLOGIĘ. Jak mnie to wkurwia.. Dobra, trochę się pożaliłem z rana. Kurwa.
lubieplackijohn9 miesięcy temu
@alidzi Problemem jest mentalność jednostek. Ci "bojownicy o wolność" to przeważnie niewykształceni, łatwowierni ludzie, którzy za wszelką cenę chcą odmienić swój parszywy los. W końcu nie mają nic do stracenia, a zyskać mogą naprawdę wiele. Pojawia się wtedy demagog pokroju Hitlera i nawołuje do masakry niewiernych. A naiwni głupi ludzie go słuchają. To strasznie smutne i nóż mi się w kieszeni otwiera, jak słucham tych wszystkich wiadomości o kolejnych zbrodniach talibów. I czuję ogromną frustrację, że nie mogę fizycznie nic z tym zrobić. Właśnie to uczucie bezradności jest najbardziej przytłaczające
Brickstone9 miesięcy temu
@alidzi Śmierć jednej osoby to dramat. Śmierć tysięcy to statystyka. Czy jakoś tak.
alidzi9 miesięcy temu
@Brickstone Niestety, tak to właśnei wygląda @lubieplackijohn dlatego edukacja to taka ważna rzecz. Jak się to zaniedba, to potem wychodzą takie kwiatki
0

Zaloguj się aby komentować

UPADEK MEDIÓW INFORMACYJNYCH? Powiedzmy, że zainteresowany jestem bieżącymi wiadomościami od około 10 lat. Wcześniej jak to młody człowiek nie dążyłem zbytnio to pozyskania wiedzy ze świata. W latach 2011-2015 czytając wiadomości czułem, że to co przekazywane jest przez różne media jest faktami i można temu mniej więcej ufać z lekkim ograniczeniem zaufania. Najczęściej była możliwa weryfikacja tej wiedzy w innych miejscach i dojście do jakiejś prawdy. W tamtych czasach także inne media informacji takie jak Youtube były często źródłem wartościowych informacji i rozrywki. W ostatnich latach jednak, zwłaszcza mam na myśli lata 2018-2021 wszystkie media stały się ściekiem, gdzie trudno odnaleźć jakieś wartościowe fakty czy informacje. W mediach informujących o wydarzeniach na świecie przedstawiane są coraz częściej opinie, a nie fakty. Narzucana jest narracja zgodna z pewnymi nurtami, zależnie od poglądów danego medium. Czytając dziś wiadomości nie można w jasny sposób określić co jest prawdą, a co kłamstwem. Zagłębiając się w lekturę tematów na google news czy innym serwisie czuję szum, gdzie informacje ważne są w jakiś sposób zniekształcane lub upraszczane. Często również nagłówki zachęcające do przeczytania po zaglądnięciu na stronę nie ujawniają wartościowych informacji. Youtube już od kilku lat stał się całkowitym śmietniskiem, na który nie widzę sensu zaglądać. Wartościowe materiały najczęściej nie są pozycjonowane, a na głównej wyskakują śmieci. Postanowiłem sobie zrobić detoks od tych wszystkich mediów i okazuje się, że myślenie znacznie się poprawia w tym czasie, czuję mniej zamieszania w głowie. Czy mi się wydaje czy w ostatnich 10 latach internet się zmienił na gorsze? Mam tu na myśli czasy, w których prawda mieszana jest z kłamstwami, tak żeby ludzie nie byli w stanie ich rozróżnić? Obawiam się, że kolejne 10 lat przyniesie nam jeszcze gorsze rzeczy w tej kwestii. Ktoś tym steruje? Kto ma na celu ogłupianie społeczeństwa? W każdym razie dla mnie media informacyjne upadły i w dłuższej perspektywie będzie tylko gorzej.
c__c10 miesięcy temu
@LobuzKochaNajmocniej Media nastawione na klikalność i na wciskanie ludziom opinii. Dlatego też nie ma sensu dłużej tego czytać.
tymszafa10 miesięcy temu
@c__c pisze o tym Tiabbi w swojej książce Nienawiść sp. Z o.o. - treść ma się oglądać, żeby sprzedawać dużo reklam, a że sprzedaje się treść taka jaka się sprzedaj, to co mają zrobić nadawcy?
c__c10 miesięcy temu
@tymszafa Gdybym miał taką władzę to zakazałbym takich praktyk. Raczej od mediów oczekuję suchych faktów i możliwości wyrobienia sobie opinii na własną rękę. Jeśli za mojego życia już tak zawsze będzie to nie sądzę, żebym interesował się sytuacją na świecie w kolejnych latach. Ale kto wie, może się to jeszcze poprawi.

Zaloguj się aby komentować

10 dni od mojego wpisu o magisterce i dalej nic nie zrobione. Wciąż zero chęci i motywacji to pracy nad tym. Wiecznie coś przeszkadza, wiecznie coś innego mam na głowie. Zaczyna to niestety znów wyglądać bardzo źle dla mnie. Nie wiem już jak przekonać siebie do pracy nad tym.
Admiral10 miesięcy temu
@c__c pisz codziennie, raz dziennie wpis na hejto informujący o postępie prac. Jak będziesz pisał że nic tego dnia nie zrobiłeś, to będziemy na ciebie krzyczeć, a jak napiszesz że wykonałeś spory kawałek pracy, to będziemy ci gratulować
c__c10 miesięcy temu
@Admiral Nie brzmi to zachęcająco.
0
Morrak10 miesięcy temu
Pisz nie marudź, promotor na pewno potrzebuje godzin do pensum

Zaloguj się aby komentować

Odnoszę wrażenie, że wartym przemyślenia podejściem jest rozgraniczenie miejsca pracy oraz miejsca rozrywki. Do tej pory komputer był dla mnie zarówno urządzeniem, które służyło do nauki jak i urządzeniem służącym celem rozrywkowym. W momencie kiedy stanowisko pracy jednocześnie kojarzy mi się z rozrywką jak i pracą/nauką, powoduje to, że bardzo łatwo o jakieś aplikacje/strony, które wytrącą mnie z koncentracji. Powoli dochodzę do wniosku, że trzeba będzie jednak ostatecznie rozwiązać pewne kwestie, które mogą mnie odpychać od celów zawodowych. Najzabawniejsze jest to, że już wiele lat temu to rozumiałem i potrafiłem sobie z tym radzić, obecnie coś poszło w bardzo złym kierunku. Mam nadzieję, że uda mi się to szybko znów naprawić. Oczywiście, aby weszło to w nawyki to potrzeba wielu tygodni, ale sama chęć zmian na początek wydaje się dobrym kierunkiem.

Zaloguj się aby komentować

Pora ogarnąć to życie w końcu. Czuję, że wiatr zmian nadchodzi niczym tornado i znów skieruje mnie na właściwe tory. Rzadko coś publikuję, więc pozwolę sobie na napisanie czegoś ode mnie, co bardziej pomoże mi ogarnąć swoje myśli. Za 2 dni powinienem bronić magisterkę i nareszcie się skupić na poważnych problemach życiowych, niestety ostatnie miesiące nie byłem w stanie się za to zabrać. Nie wiem jakim cudem zdałem wszystkie przedmioty jakie miałem, ale w sumie widocznie nie wymagały one za wiele pracy skoro mi się udało. Najczęściej zabranie się za co dzień przed lub na kilka dni przed pozwalało na ogarnięcia tematów, aczkolwiek nie bez nerwów. Już właściwie semestr temu miałem się poddać i spróbować za rok wrócić, ale wyszło tak że wszystko zdałem z całkiem przyzwoitym wynikiem. Aczkolwiek trochę mi szkoda, bo mogłem wyjechać na czyste 5.0 na magisterce, ale widocznie nie dla mnie to, nie z tym stanem psychicznym. O dziwo na początku studiów byłem dość zmotywowany i nastawiony na sukcesy, ale z czasem niestety wszystko przepadło i zapętliłem się w czymś czego nie rozumiem do dziś. Na początku studiów, kiedy wystarczyło się uczyć i notować dobre wyniki czułem się dość pewnie, bo właściwie nauka to mój żywioł, o ile czuję sens tego wszystkiego. Niestety jakoś na 2-3 roku, gdy pozostali łapali pierwsze staże i praktyki ja się zaciąłem, ponieważ to zaczęło wydawać się dla mnie barierą nie do przeskoczenia. Podejmowałem próby złapania jakieś praktyki/stażu, ale niestety odbijałem się od ściany. Mniejsza o to, w każdym razie tak mniej więcej zaczęły się moje problemy, które trwają, aż do dziś. Z kolejnymi semestrami traciłem siły i zapał do nauki, bo wydawało mi się to bezcelowe. Skończyłem inżynierkę z opóźnieniem, ponieważ jej sensu też specjalnie nie widziałem, wyniki raczej bardzo dobre, jakoś do zajęć byłem w stanie się zawsze złożyć w odpowiednim momencie. I tak po roku przerwy od studiów postanowiłem wrócić na magisterkę, ponieważ niespecjalnie widziałem jakieś inne opcje, chciałem zobaczyć jak sobie poradzę i wróciłem o dziwo znowu niezwykle zmotywowany, wierząc w to, że ma to sens. Niestety trwało to już dość krótko i po pierwszym semestrze dość szybko znowu pojawiła się niechęć do wszystkiego, ale w sumie wygląda na to, że było na tyle łatwo, że doczłapałem do ostatniego semestru i jedyne co mi pozostaje to napisać pracę magisterską. Czas na napisanie mam mniej więcej do końca listopada, ale najlepiej by było wyrobić się jeszcze w semestrze letnim. Podsumowując dobry czas przeplata mi się z niechęcią do tego wszystkiego, a w sumie lubię zagadnienia poruszane na wszystkich przedmiotach, ale nigdy nie znajdowałem chęci się w nie zagłębić bez reszty. Teraz mam nadzieję, że uda mi się przez wakacje napisać tę prace i w końcu cokolwiek ruszyć z życiem, bo już mam trochę dość swojego aktualnego położenia. Już nawet nie chodzi mi o osiąganie rzeczy wielkich, a jedynie o spełnienie się w czymś i poczucie szczęścia. Szukając źródła problemów postanowiłem przeanalizować swoje dzienne rutyny i postarać się naprostować swoje niezdrowe nawyki. Jednym z takich nawyków z pewnością był wykop, którego treści wydawały się czymś dostarczającym nieco radości, ale jednocześnie pchającym z niezwykle niezdrowym kierunku dla mnie. Kilka tagów może i fascynowało wpisami użytkowników, pozwalało na oderwanie myśli od rzeczywistości, która dla mnie jest zbyt jaskrawa czy szczęśliwa. Wiele tagów odnośnie depresji pozwalało pomyśleć nawet, że może nie jest u mnie tak źle, ponieważ historie innych bywały jeszcze bardziej dramatyczne. W każdym razie oczywistym wydaje mi się zerwanie z tym serwisem. Przed dołączeniem tam, byłem dużo radośniejszy. Innym gnębiącą mnie rzeczą, która zabierała setki godzin była gra multiplayer, w której w ostatnich miesiącach spędzałem zdecydowanie zbyt wiele czasu i często to ona właśnie odrywała mnie od moich obowiązków i pochłaniała bez reszty. Znowu kosmicznie późno zacząłem z tym coś robić. Niestety mam w sobie chyba jakiś niezdrowy gen, który sprawia, że ulegam takim zjadaczom czasu. Kiedyś był to LoL, Gwint, teraz Destiny, pewnie do tej listy można dopisać jeszcze wiele innych. W każdym razie na ten moment zmieniłem hasła, ale wydaje mi się, że powinienem ostatecznie usunąć konto i nigdy tam nie wracać. Zostawianie sobie furtek kojarzy mi się bardzo źle. Najlepiej do tej pory działało palenie mostów, wszędzie tam, gdzie to było możliwe. I tutaj się waham czy to zrobić, czy kiedyś nie będę chciał wrócić choćby na chwilę. Ale z drugiej strony ja tak tego nienawidzę już, nienawidzę tracić czas, gdy życie umyka, a mógłbym robić rzeczy przybliżające mnie do szczęścia. Podobnie jak wykop, chwilowa dopamina, która powoduje zjazd samopoczucia. Wydaje mi się więc, że usunięcie wszystkich kont z grami, może na mnie podziałać dość dobrze. Dają one tylko poczucie utraty czasu, którego zbyt wiele nie ma tak naprawdę. Usunąłem już DC, który też wydawał mi się rakowy i zabierał niemiłosierne ilości czasu, który powinienem poświęcić na inne rzeczy, zaczynając od rodziny, nauki, pracy. Tutaj już postarałem się o spalenie mostów. Tutaj nasuwa się wniosek, że palenie mostów działa najlepiej. Na Facebook trzymam tylko najbliższych znajomych i grupę ze studiów, plan jest na całkowite odcięcie również. Jako domyślny komunikator sobie zostawiam WhatsApp, który nie wciąga tak jak ten kombajn zwany Facebookiem. Ogólnie celem jest to, żeby sieci społecznościowe mnie nie pochłaniały, a jedynie były drogą do komunikacji z innymi. Wiem, że straconych lat już nie odzyskam, a stracone szanse już raczej nie wrócą, a nawet mogą się zemścić. Ale o ile będę szczęśliwy za rok lub dwa to nie ma to znaczenia, ponieważ moim marzeniem jest tylko być szczęśliwym. I właściwie niewiele potrzeba, żebym mógł się czuć spełniony. Nie dążę do posiadania własnej rodziny, posiadania wielkiego majątku, czy sławy. To co mi da szczęście to samospełnienie w jakiejś dziedzinie, zdrowy tryb życia i jakieś towarzystwo, z którym będę mógł spędzić czasem wolny czas. W kolejnych wpisach zapewne będę spisywać jakie postępy poczyniłem. Może i ktoś poratuje jakimś wartościowym słowem. P.S. Obecnie mam 25 lat, niby wciąż młodość, ale czas ucieka niezwykle szybko, więc jeśli uda mi się osiągnąć szczęście do 30 to będę zadowolony.
Rozkmin10 miesięcy temu
"postanowiłem wrócić na magisterkę, ponieważ niespecjalnie widziałem jakieś inne opcje" Po magisterce zamierzasz znaleźć pracę czy dalej się rozwijać? Jak będziesz pracował nie będziesz miał za bardzo czasu na zjadacze czasowe
c__c10 miesięcy temu
@Rozkmin Muszę. Innych opcji za bardzo już nie widzę.
0
Havelock_Vetinari10 miesięcy temu
@c__c No i prawidłowo, że tutaj napisałeś. Od tego jest grupa wsparcia i mam nadziej, że jest Ci lżej. Czekam na kolejne wpisy! ;d

Zaloguj się aby komentować

12