#rzeszow jak mnie to miasto zadziwia w negatywnym znaczeniu. Po drogach się jeździ tragicznie, widzę z odległości 400 metrów że zapala się zielone światło na skrzyżowaniu. Świeci się dobre kilkanaście sekund aż do nich dojadę i nawet nie ruszyli. Potem zdziwienie, że są korki jak się poruszać nie potrafią.


Druga sprawa komunikacja miejska. Istnieje tylko z nazwy. Czytam, że od 1 lipca wchodzą grube zmiany. Oczywiście kretyni protestują bo jak to zmienić. Wychodzi na to, że komunikacja jest zjebana bo społeczeństwo jest zjebane. Karuzela spierdolenia sama się nakręca. Pozostaje być przyspawanym d⁎⁎ą do samochodu.


Rower czy hulajnoga? Ścieżki są tak rozjebane że aż zęby bolą.


Najlepsze jak dla mnie. Ceny usług i gastro. One nawet nie są warszawskie, bo w centrum stolicy można znaleźć fryzjera czy zjeść znacznie taniej.


Promocja w mediach leci jakie to za⁎⁎⁎⁎ste miasto. Chyba za znakiem.


#gownowpis #zalesie #przemyslenia

Komentarze (15)

@30ohm Ruszanie spod świateł w Polsce to w ogóle masakra. Powinien stać policjant i pałą napierdalać zamulaczy to wtedy może by się nauczyli.

@30ohm nagrywać i wysyłać, 14 punktów dwa razy trafi i po prawku. Wtedy albo 3 miechy odpoczynku od auta żeby zrozumieć, albo ryzyko że się uda i przy recydywie od razu ban dożywotnio

@30ohm moim zdaniem w wielu przypadkach przyczyną korków nie jest ogólnie pojęta zła infrastruktura tylko kierowcy. Gdyby na zielonym świetle kierowcy ruszali razem, a nie po kolei to korków byłoby dużo dużo mniej. A tak to jak stoję piąty na światłach i gdybym zaczął ruszać na zielonym to trzem bym już w d⁎⁎e wjechał. I jak ma być dobrze? Rozwiązaniem na to jest tylko ruch sterowany autonomicznie, bo na ludzką głupotę i brak wyobraźni nie będzie rozwiązania.


A i inb4 jeżdżę normalnie, płynnie i przepisowo, a nie jestem tym "najszybszym" w mieście. Beke mam z tych zapierdalaczy bo widzę, że równo na światłach nie są w stanie za mną ruszyć, później mnie wyprzedzają i przekraczają prędkość, gwałtownie hamują przed światłami, a ja ich spokojnie doganiam i stoimy razem na czerwonych. No jak jest taka inteligencja na drogach to jak ma być dobrze? A później jeszcze zdziwienie dlaczego im auto dużo pali, ale jak mają tak pusto we łbie to jak tu połączyć kropki. Sorry za upust gniewu xD

@artur200222 też mam takie spostrzeżenia. Jak stoję pierwszy to ruszam w miarę jednostajne przyspieszając do tych 50 lub jak jest dozwolone to więcej. Zostają ofiary daleko za mną a potem mnie gonią gdzie często się zdarzy że ja przeskocze kolejne światła a oni na nich stoją.

@artur200222 i cykle świateł, w Rzeszowie są długie, a przez to dynamika jazdy jest inna, ludzie lampią w smartfony albo dłubią w nosie. Byłem wczoraj w Krakowie, i tam jeździ się w wielu miejscach płynniej właśnie dlatego że cykle świateł wymuszają większą dynamikę. Ale, co tu mówić o dynamice w Rzeszowie, jak ludzie się od laaaaat burzą jak komunikację miejską chcą reformować żeby nie jeździła jak "taxi" czyli jak wąż kluczyła po całym mieście żeby koniecznie bez przesiadek dojechać z A do B.

@jedzczarnekoty ja nawet w tej patologicznej dziurze nie mieszkam. Jestem raz na jakiś czas i mam serdecznie dość. Coś co da się zrobić w innym mieście w 20 minut tutaj trzeba poświęcić godzinę. Z roku na rok jest coraz gorzej więc jak nie muszę to nie przyjeżdżam

@30ohm a to mój błąd, ale dobry argument żeby się wynieść - bo to jest główny powód dla którego sam się zastanawiam, ilekroć muszę gdzieś jechać

@jedzczarnekoty w 2019 musiałem być właściwie co tydzień i żadnych problemów z dojazdem, przejazdem nie było. Po 2022 to jest masakra, nie rozumiem jak można tak żyć. Jak takie NPC. Wydaje mi się, że to młodsze zetki wyjechały na drogi plus napływowi z wioch. Jeden znajomy z tego 10 lat temu śmiał, że w powiatowym podkarpaciu się nie da żyć. Widać, że tam nie ma pracy nie ma to ciągną do stolicy województwa bez zmiany mentalności.

@30ohm tak, zetki to jedno, ale ja uważam że to napływowi z wioch (uroki aglomeracji) to drugie, albo trzy - napływowi które kupili kurniki i inną gównodeweloperkę z której tylko autem da się dojechać. Połączyć to z drogą i gównianą komunikacją i mamy efekt.

@jedzczarnekoty te dojazdy do bloków to masakra. Oczywiście miasto ma to gdzieś. Drugie miasto patodeweloperki zaraz po Krakowie

Zaloguj się aby komentować