Jak radzicie sobie z niemiłymi współpracownikami którzy zawsze mają jakiś problem?

Wiecie jest taki typ człowieka który jest opryskliwy i jaka kolwiek sprawa z nią do zrobienia czy do współpracy to ogromna trudność.


#przemyslenia #hydepark #pracbaza

Komentarze (12)

@Enzo Nie rozmawiam z nimi tylko wszystkie problemy chcę mieć zgłaszane na maila - połowa albo więcej problemów magicznie znika ¯\_(ツ)_/¯

@TheLikatesy Z niektórymi nie warto bo to prowadzi tylko do eskalacji, bo tacy zwykle nie są w stanie przyjąć krytyki. Z doświadczenia lepiej minimalizować kontakt

@Enzo unikam kontaktu, jak tylko się da. Jeśli jestem zmuszony do współpracy, to jestem ekstremalnie formalny. Nie wykonuje nawet milimetra więcej, ponad powierzone mi zadanie.

@Enzo - komunikuję się z nimi tylko jak muszę i tylko przez oficjalne pisemne kanały firmowe preferując maila z dołączonym całym zespołem (a jak oni wpierw wyślą maila tylko do mnie to odpowiadając dołączam od razu cały zespół). Jak już w mailu jest coś konkretnie ustalone to wtedy super precyzyjnie wiadomości na Teamsie by dogadać małe szczegóły (no chyba, że są trudnym przypadkiem - wtedy tylko komunikacja przez maila). Do tego komunikacja przez komentarze w ticketach czasami by zobaczyli, że wklejam całe rozmowy z nimi w komentarze pogrubiając ustalenia

Zdarzyło mi się też zebrać dowody i z zatroskaniem o przyszłość współpracy ordynarnie nakablować na takiego delikwenta - niemniej tu trzeba ostrożnie wpierw zrobić rozeznanie jakie pajac ma plecy by się nie wsadzić na minę.

Niektórzy myślą, że są cwani i dzwonią z zaskoczenia lub ustalają spotkanie 1 na 1 - ale zbywam ich mówiąc żem zajęty i otwarcie mówię, że pisemna asynchroniczna komunikacjia to mój Modus Operandi - a na spotkania biorę kogoś ze sobą lub najzwyczajniej przekładam lub całkowicie odmawiam od razu wysyłając maila z zapytaniem o powód spotkania i zapewniając, że chętnie pomogę jak tylko nakreślą temat.

Można powiedzieć, że wybieram zawsze przemoc

@Enzo Z mojego dzialu albo zespolu? Kabluje do jego przelozonego bo to jego problem zeby temperowac swoich podwladnych. Moja role jest dowiezienie taskow a nie przepychanie sie z leszczami, ktorzy mi nie podlegaja. Ustawiam spotkanie i przedstawiam sytuacje na konkretnych przykladach. Na koniec pytam czy w mniemaniu przelozonego widzi on problem w takim zachowaniu. Jezeli tak, wtedy prosze o akcje. Jezeli nie widzi problemu to ja prosze o ograniczenie kontaktu z ta osoba do niezbednego minimum inaczej pojde z tym od razu do HR i ich zapytam o opinie przedstawiajac te same przyklady. Z doswiadczenia - miekna i dochodzi do rozmowy korygujacej.

Z innego dzialu albo spoza zespolu? Od razu ograniczam kontakt do minimum i stosuje techniki jak Koszotorobur wyzej przedstawil (+1)

@Enzo W sumie tylko raz w kołchozie miałem taką osobę i traktowałem gościa jak powietrze. W sensie, nie był dla mnie widoczny.

@Enzo jeżeli to problemy hrowe (nękanie, wyzwiska), to procedura hrowa (grievance, jakkkolwiek to się w Polsce nazywa). Jeśli to problem na poziomie profesjonalnym (np. zawalanie projektów, brak współpracy, brak odpowiedzi na maile), to rozmowa ze swoim menadżerem, albo z menadżerem tej osoby.

Zaloguj się aby komentować