#filmy

65
7171

@Sofon Szkoda, że pakują tyle kasy w reklamy w tym Squarespace, zamiast ogarnąć support, który nie składa się z durni, albo zrobić panel administracyjny, dzięki któremu nie trzeba będzie pisać z pierdołami do supportu. xD

Zaloguj się aby komentować

205 + 1 = 206

Tytuł: Kryptonim Cicero

Rok produkcji: 1952

Kategoria: Szpiegowski / Thriller

Reżyseria: Joseph L. Mankiewicz

Czas trwania: 1h 48min

Ocena: 6/10


II wojna światowa, Turcja. Służący brytyjskiego ambasadora rozpoczyna współpracę z niemieckim wywiadem.


Dopiero ostatnie 20 min było emocjonujące wcześniej bez jakichkolwiek emocji się obeszło.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

ba15a067-4ef2-4cbb-9d4e-1ddb49aa44a4

Zaloguj się aby komentować

Różne sposoby przedstawiania świata gangsterskiego we współczesnym kinie


Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Do pewnego stopnia przyczyniły się do tego filmy o mafii. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać pozytywny wizerunek u zwykłych ludzi. We współczesnych czasach jednak popkultura do pewnego stopnia zaczęła odmitologizować obraz gangstera który kieruje się szlachetnymi zasadami. Stało się to chociażby za sprawą filmu, a potem serialu Gomorra, albo serialu Umbre (ten opowiada o rumuńskiej mafii). Jeszcze wcześniej dokonała tego trylogia filmów Pusher. Nawet jednak już w słynnym Ojcu Chrzestnym mafia dalej była brutalna, dalej dochodziło do spisków, walk o władze, a sam Michael Corleone był zimnokrwisty i działał w sposób wykalkulowany oraz bezwzględny. W drugiej części rozkazał nawet zabić swojego własnego brata z powodu zdrady. Po prostu maskowano to pewną elegancją i poczuciem stylu której współczesnym gangsterom często brakuje.


W Polsce natomiast mit prawilnego gangusa pozostaje jakimś cudem jeszcze żywy w popkulturze (choć też podlega coraz większemu wyśmianiu). Przekonałem się o tym gdy obejrzałem niedawno film sprzed pandemii, ale wciąż względnie nowy "Jak zostałem gangsterem". Ponoć jest to produkcja oparta na faktach, ale w praktyce seria filmów "Szybcy i Wściekli" jest w moich oczach bardziej wiarygodna. Jest to bowiem nic innego jak zwykła fantazja o zdobywaniu mocy co za chwile wykaże.


Historia opowiada o prawilnym chłopaku z dzielnicy co z jednej strony miał problemy z agresją i ogólnie był impulsywny, ale z drugiej inteligenty, charyzmatyczny, zdolny tworzyć długoterminowe plany. Dość szybko więc osiąga sukces, zostaje jednym z największych gangsterów w kraju, znajduje kompetentną ekipę, dobrego ziomka który zostaje jego prawą ręką, gorącą laskę, zdobywa dużo kasy i kupuje sobie ładną rezydencje za miastem. Pozostaje jednak gangsterem z twardymi zasadami. Z policją nie gada i jest lojalny wobec swoich ludzi, a oni są lojalni względem niego. Jakimś cudem w jego ekipie nie dochodzi do żadnej zdrady. Jego potencjalni wrogowie to idioci których łatwo się pozbywa i wszystko idzie mu względnie dość łatwo. Kilka razy sam przyznaje, że ma mocne szczęście. Dlatego napisałem, że to zwykła fantazja o mocy przebiegająca według klasycznego schematu gdzie główny bohater jest początkowo nikim, ale potem szybko osiąga ogromną potęgę, niszczy wrogów i po drodze zdobywa bardzo atrakcyjną kobietę (czasami nawet harem kobiet).


Do tego protagonista co chwile rzuca jakieś życiowe mądrości na poziomie jakiegoś kiepskiego coacha. Brutalność oczywiście w tym filmie się pojawia i jest ukazana nawet dość dosadnie, ale co z tego skoro sama fabuła jest mocno naiwna. Na szczęście miałem okazje niedługo później zobaczyć też lepszy, japoński film o gangsterach o tytule "Wściekłość". Reżyser przedstawił w nim bezkompromisową dekonstrukcje motywu honoru w Yakuzie.


W walce o wpływy gangsterzy Yakuzy nie wahali się wzajemnie zdradzać, spiskować przeciwko sobie, a końcowo zabijać. Pada nawet dość wymowny dialog w którym stwierdzono, że słynne obcinanie palca by zmyć hańbę już nic współcześnie nie znaczy. W ten sposób świat gangsterski zostaje ukazany jako powrót do Hobbesowskiego stanu natury gdzie toczy się wojna każdego z każdym, a cywilizowane reguły zdają się być zawieszone. Kto miał siłę nie tylko zabijał, ale też często upokarzał swoich wrogów, własnych podwładnych czy zwykłych ludzi czy to bijąc ich do nieprzytomności za zwykłe zabranie głosu bez pozwolenia czy okaleczając ich.


Nie było tym filmie żadnych szlachetnych gangsterów tylko goście którzy bez problemu pobiliby niepełnosprawnego gdyby zaszła tak potrzeba i wbili nóż w plecy własnemu bratu dla osobistych korzyści. Brakuje mi współczesnej produkcji polskiej która by ukazywała gangsterskie porachunki w równie bezwzględny i brudny sposób, a "Jak zostałem gangsterem" miało technicznie szanse być taką historią poświęconą człowiekowi który idzie po trupach do celu. Zamiast tego dostałem opowieść jak to trzeba być prawilnym gangusem co się trzyma ze swoimi ziomkami na dobre i złe.


Jest to nie tylko naiwne, a przez to szkodliwe romantyzowanie życia gangsterskiego co zwyczajnie nudne. Oczywiście dla przeciętnego normika takie podejście może mu się wydawać szokujące, ale z drugiej strony może dzięki temu skończyłaby się idealizacja różnych form patologii. Z trzeciej dawałoby to pole do jakieś refleksji na temat ludzkiej natury. Idea, że człowiek zdolny krzywdzić innych dla pieniędzy kierowałby się jakimiś honorowymi zasadami jest dość zabawna. Oczywiście wewnątrz grupy panują pewne hermetyczne reguły, ale wynikają one z pragmatyzmu lub pomagają budować pewną zbiorową tożsamość, a nie są wyrazem szlachetnego charakteru przestępcy.


Ostatecznie jak mówiłem w świecie przestępczym chodzi głównie o zdobywanie władzy i pieniędzy. Ludzie którzy wchodzą do tego świata to albo biedni desperaci, albo jednostki patologiczne wychowane w nieodpowiednim środowisku, albo bezwzględni psychopaci i należy o tym pamiętać.


#przegryw #filmy #seriale #kino #przemyslenia #filozofia

e5b33990-9566-4530-ad52-4e6a4c26c2f5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

204 + 1 = 205


Tytuł: Subservience

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Sci-Fi / Thriller

Reżyseria: S.K. Dale

Czas trwania: 1h 35m

Ocena: 3/10


Meh.


Aktorsko bardzo słabo, fabularnie również. Taka gorsza „M3GAN”, o której kiedyś napisałem na swoim blogasku (link w komentarzu). Najlepiej wypadła Megan Fox, odgrywająca rolę „atrakcyjnej androidki, która niespodziewanie ujawnia swe mroczne intencje”. Dobrze wcieliła się w rolę sztucznego człowieka, ale nie wiem, czy to zasługa jej dobrej gry aktorskiej czy jednak złej gry aktorskiej. ; )


Jednakże film skłonił mnie do przemyśleń, a to bardzo lubię w dziełach kultury, na temat tego, czy seks z androidem podchodzi pod zdradę. Mężczyzna porównał to do wibratora swojej żony. Poniekąd się z tym zgadzam - to i to jest w tym przypadku „narzędziem”.


Jednakże nie dziwię się jego żonie, że zareagowała, jakby zdradził ją z inną kobietą. W końcu zrobił to z Megan Fox, a nie z plastikowym kadłubkiem czy sztuczną pochwą. Pewnie też bym się poczuł dziwnie, gdybym zastał dziewczynę z reprodukcją Henry'ego Cavilla, mimo że nie byłby żywym człowiekiem.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #sciencefiction

1bebb68c-d44b-449b-bb04-b49feb67f828

203 + 1 = 204


Tytuł: Wytłumaczenie wszystkiego

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Dramat / Obyczajowy

Reżyseria: Gabor Reisz

Czas trwania: 2h25m

Ocena: 10/10


Pamiętacie tę ostatnią aferę z nauczycielką która zdjęła ze ściany krzyż i wyrzuciła i już została oceniona jako ta, która zakazuje wiary, a potem okazało że w sumie to nie był to tak do końca krzyż i dzieciaki mają sporo za uszami, ale media już zdążyły podkręcić narracje i kilku osobom narobiło to bałaganu?

No to ktoś nakręcił o tym film, tylko dwa lata przed aferą.


Abel to maturzysta dobrego budapesztańskiego liceum. Jak wielu osiemnastolatków ma ogromny mętlik w głowie, bo z jednej strony matura, z drugiej ogromne oczekiwania rodziców i presja z ich strony co do ocen, z trzeciej zakochał się w koleżance, do tego niewygodne buty na maturze i wkuwanie historii, która totalnie nie chce mu wejść do głowy. Wszystko to wzbiera w nim w najgorszym momencie - na egzaminie ustnym - przez co zapomina języka w gębie. Nauczyciele starają się, uspokajają go, ale wszystko na nic. Abel nie zdaje matury.

Kiedy opowiada o tym wściekłemu na niego ojcu, który zaczyna mu wyrzucać od nieuków i wróżyć kerierę śmieciarza, Abel desperacko chwyta się jednego momentu w trakcie egzaminu. Jeden z nauczycieli zapytał go o kotylion w barwach Węgier wpięty w marynarkę. Abel używa tego jako wymówki i twierdzi, że nauczyciel zakpił z niego i z patriotycznej wpinki, co skutecznie odwraca uwagę ojca od wyników matury. Informacja o tym zdarzeniu zaczyna więc, podkolorowana przez każdą kolejną osobę, wędrować między ludźmi, aż trafia do dziennikarki prawicowej gazety, i zdarzenia zaczynają toczyć się odtąd nieco szybciej w niekontrolowany sposób.


Film można odbierać na wiele sposobów. Ja określiłem go jako dramat obyczajowy, bo dla mnie poziom polaryzacji społecznej w którym używamy każdego wydarzenia do wzmacniania i tworzenia kolejnych podziałów jest dramatem, ale spokojnie ten obraz mógłby funkcjonować jako czarna komedia, pokazująca absurd okopywania się w swoich założeniach i osądach.

Bardzo podoba mi się to, że w tym filmie śledzimy czwórkę głównych bohaterów historii i możemy ich poznać. Wiemy kim jest i z jakim bagażem zmaga się ojciec Abla, poznajemy jego nauczyciela i możemy wyrobić sobie opinię o jego pracy. Widzimy pracę dziennikarki od momentu dowiedzenia się o sprawie, do publikacji atrykułu. No i śledzimy też sprawcę zamieszania, czyli Abla. Dzięki temu widz nie ma podane na tacy kto w tej historii ma rację, kto nie ma, kto jest postępowy, a kto zacofany - być może taki nie jest nikt, po prostu każdy chciał dobrze na swój sposób? Na to nie ma odpowiedzi w tym filmie i to jest jego potężny atut.

Kolejnym atutem jest to, że to historia (niestety) uniwersalna, a jak bardzo to właśnie pokazuje moje nawiązanie do sprawy z grudnia ubiegłego roku. Każdy spolaryzowany politycznie kraj w których każda ze stron ma swoich "ich" w kontrze do "nas" mógłby być miejscem akcji dla tej historii.


Z produkcji - film jest cichy, i to dobrze. Praktycznie nie ma ścieżki dźwiękowej po za dźwiękami tła. Widz ma się skupić na emocjach i atmosferze danej sceny i to ładnie działa. Kunszt aktorski jest na bardzo wysokim poziomie. Sceny w których ojciec Abla przez telefon dowiaduje się o tym że syn nie zdał matury, czy ta kiedy Abel zamilkł na maturze, albo kiedy dziennikarka dostaje telefonicznie informację o tym że jej artykuł się ukaże - fantastyczny popis aktorski w umiejętności oddawania zmiennych emocji tylko wyrazem twarzy.

#filmmeter #filmy #kino

2340d916-d467-4ee2-b767-896e5547c965

@Maciek Widziałam na NH ten film, ścięło mnie jak bardzo łatwo polskiej widowni było zrozumieć ten film - ale ścięło mnie głównie dlatego, że ta cała polityka często-gęsto jest po prostu stosowana jako wymówka, jak to właśnie w filmie wykorzystał chłopak, zamiast od razu powiedzieć, że on nie nadaje się do nauki.


Ale gdyby tak zrobił od razu w domu byłoby kiepsko i presja ojca by niszczyła łebka, więc w sumie ta afera chociaż na tyle się przydała, że łatwiej ojcu w końcu zrozumieć własnego dzieciaka. Fajny film, ja chyba dałam 8/10, już nie pamiętam.

Zaloguj się aby komentować

Przypomniała mi się scena z filmu "Maria Antonina".


Młoda Antonina uczy się podstaw zachowania w Wersalu. Gdy wstaje rano już przy jej łóżku czeka chmara kobiet. Najstarsza z nich przedstawia reguły ubierania przyszłej żony króla - owy przywilej przysługuje dworzance o najwyższym stopniu arystokrackim.


Stoi więc naga i czeka aż owa najwyższa stopniem babeczka ją ubierze. Ale w tym czasie do pomieszczenia wchodzi jakaś inna spóźniona dworzanka. Nowo przybyła przewyższa tytułami ową, która miała ubrać Antoninę, więc tamta wycofuje się, biedna Antonina zaczyna drżeć z zimna, a nowa dworzanka już ma ją owdziać, gdy do sali wchodzi kolejna spóźniona o jeszcze wyższym tytule szlacheckim.


-To absurd - mówi zniecierpliwiona młoda Antonina.

-To Wersal - słyszy w odpowiedzi.


#filmy

5c290f7f-d043-4884-b947-6bcee91a6459

Zaloguj się aby komentować

Piękne, autorka Jola Sacewicz.


Pogranicze #filmy #polityka #politykazagraniczna


Niektóre kina wyświetlające „Melanię” świeciły takimi pustkami, że dowcipnisie sugerowali, iż mogliby się tam ukrywać nieudokumentowani imigranci. Recenzje są bezlitosne: The Independent napisał, że pierwsza dama jawi się jako „próżna, naburmuszona pustka czystej nicości w tym ohydnym kawałku propagandy”. The Guardian zbył film jako „pozłacany chłam”, a Variety zapytało: „Dlaczego Amazon miałby wydać 75 milionów dolarów na tak nudny film?”. (Myślę, że wszyscy znamy odpowiedź na to pytanie)” – pisze Maureen Dowd w dzisiejszym New York Timesie.

Te 75 milionów dolarów, które Jeff Bezos, właściciel Amazona, wydał na hagiografię Melanii, kupi mu trochę przychylności u jej męża. Bezos nie tylko wpłacił 45 mln dolarów na produkcję, ale i dosypał 35 mln dolarów na marketing. Z tego 28 mln dolarów poszło na kieszonkowe dla Melanii, która jest główną producentką filmu. Na reżysera Melania wybrała byłego fachowca, którego przegoniono z Hollywood w 2017 roku, bo miał problemy z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałty na sześciu kobietach.

Główną rolę w propagandowym filmie Melanii odgrywa jej noga. Zgrabną, długą nogę z wąską kostką kończy 12-calowa szpilka przyrośnięta do stopy, na której skupia się oko kamery.

Melania w tym filmie sama mówi i ujawnia NIC o sobie. Natomiast w końcowych napisach wymienia listę swoich osiągnięć, z których również pokazuje NIC, bo dokładnie tyle jest do pokazania.

Dokument skupia się na geometrii i dwóch kolorach. Odcinki są proste, kąty też, choć bywa kilka ostrych. Góra Melanii najczęściej jest biała, a dół czarny. Ten geometryczno-binarny portret pierwszej damy i jej strojów tworzą designerzy-imigranci, którzy mieli szczęście osiąść w USA przed tym, zanim mąż Melanii zakazał wydawania wiz krajom, z których pochodzą.

Film nie opowiada o tym, co czuła ciężarna Melania, gdy jej mąż dokazywał w łóżku z gwiazdą filmów pornograficznych o artystycznym pseudonimie Stormy Daniels, ani o tym, co czuła, gdy mąż z domowego budżetu wysupłał ponad sto tysięcy dolarów i kupił milczenie Stormy w pierwszej kampanii prezydenckiej. Film pomija też historię jej korespondencji z przyjaciółmi męża, którzy handlowali dziećmi, sami je gwałcili i oferowali je do gwałcenia sławnym i bogatym, w tym mężowi Melanii. Melania pisała wtedy do pary tych pedofili, że pięknie wyglądają na zdjęciach i że ich kocha, a Ghislaine, partnerka Epsteina, nazywała ją w listach „sweet pea”, słodkim groszkiem.

Kamera nie drąży również uczuć Melanii na wieść, że jej mąż, sądowym werdyktem, ma zapłacić $89 mln dolarów E. Jean Carroll za molestowanie jej w przebieralni domu towarowego i późniejsze zniesławienia.

Melania pokazuje siebie w filmie jako osobę przejętą losem dzieci. Zbiorowej pamięci kamera jednak nie uchwyciła. Pamiętamy bowiem Melanię, która za pierwszej kadencji Trumpa pojechała odwiedzić obóz koncentracyjny dla dzieci imigrantów wyrwanych swoim rodzicom. Miała wtedy na sobie kurtkę z napisem na plecach: „Gówno mnie to obchodzi, a was?”. Ta kurtka była w innym stylu niż biało-czarne i kwadratowe, więc w filmie jej nie ma. Reżyser filmu, który mieszkał w ośmiopokojowym domu dla gości w kompleksie Mar-a-Lago, musiał dokonywać zrozumiałych cięć.

Melania w filmie oświadcza: I will always use my influence and power to fight for those in need (zawsze użyję moich wpływów i siły, by walczyć o tych w potrzebie). W filmie nie znalazła się jednak wymiana korespondencji z jej asystentką, która błagała Melanię o pomoc w czasie ataku na Kongres 6 stycznia 2020 roku. Melania odpowiedziała wówczas krótkim SMS-em: „Nie”.

Uboga frekwencja na premierze filmu w USA wiąże się z tym, iż chodzą słuchy, że chętnym na jego obejrzenie będą rozdawane czeki z podpisem jej męża oraz że popcorn, który towarzyszył premierze w cenie 12,99 dolara, będzie rozdawany za darmo, a nasypywać go będzie do okolicznościowych pudełek specjalny lokaj z Polski, zwany Nauroki.

Zaloguj się aby komentować

201 + 1 = 202

Tytuł: Mroczne Miasto

Rok produkcji: 1998

Kategoria: Sci-Fi / Thriller

Reżyseria: Alex Proyas

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 8/10

Mroczne miasto bardzo mi się podobało jako solidne, klimatyczne kino science fiction. Film wyróżnia się wyrazistymi bohaterami — szczególnie główny bohater oraz doktor, którzy zapadają w pamięć i nadają historii głębi. Choć efekty specjalne miejscami trącą już latami, zupełnie nie przeszkadza to w odbiorze i nie psuje mrocznej atmosfery. Mam wrażenie, że ten film mógłby spokojnie stać w jednym szeregu z Matrixem — tym bardziej zastanawia mnie, dlaczego nie odniósł podobnego sukcesu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajzhejto #filmy

7b7c991a-7899-4f7d-86b3-b9272a6f6928
kopytakonia userbar

@kopytakonia imo dla mnie mogliby lepiej rozbudować uniwersum, czy to robiąc dłuższy film, czy kręcąc drugą część.

Swoją drogą kiedyś czytałam, że dwójka miała powstać (miała mówić o tym, jak bycie bogiem uskuteczniane przez głównego bohatera sobie ryj rozwala, coś jak Mesjasz Diuny), ale ze względu na klapę 1 kontynuacja nigdy nie powstała.

Szkoda tym bardziej, że odtwórca głównej roli (Rufus Sewell) to świetny aktor, a jego kariera to albo 2 plan w filmach, albo 1 plan w serialach, gość zasłużył zdecydowanie na więcej.

Zaloguj się aby komentować

200 + 1 = 201

Tytuł: Spotkanie we Francji

Rok produkcji: 1942

Reżyseria: Jules Dassin

Czas trwania: 1h 44min

Ocena: 6/10


Okupowany Paryż, II Wojna Światowa. Pewna Francuzka Michele de la Becque, prowadząca działalność opozycyjną ukrywa zestrzelonego amerykańskiego lotnika, pracującego dla RAF


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

50f02dbb-ee7f-4a7e-9a82-b861e8aacb54

198 + 1 = 199

Tytuł: Nagle, ostatniego lata

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Joseph L. Mankiewicz

Czas trwania: 1h 54min

Ocena: 8/10


Zamożna kobieta (Katharine Hepburn) oferuje wsparcie finansowe lekarzowi (Montgomery Clift) specjalizującemu się w zabiegu lobotomii pod warunkiem, że dokona on operacji na jej siostrzenicy która według niej jest obłąkana (Elizabeth Taylor).


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

275ed58d-35d8-471b-ad50-7da667e5e7a9

Zaloguj się aby komentować

197 + 1 = 198

Tytuł: Prisoners

Rok produkcji: 2013

Kategoria: Thriller

Czas trwania: 153m

Ocena: 8/10


Trafiłem gdzieś na listę najlepszych filmów. Był tam tytuł, którego zupełnie nie kojarzyłem. Nawet niezły, ale jak to w życiu bywa, skiepścili trochę końcówkę.


#filmy #filmmeter

597964d8-10f2-49cb-b333-5d24b845f1ea

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

196 + 1 = 197


Tytuł: Boots

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Komedia

Czas trwania: 8 x 43m

Ocena: 8/10


Zostałem pozytywnie zaskoczony przez Netfliksa.


Uprzedzając: tak, jest wątek homoseksualny. Nie, nie został przerysowany i oglądało się go przyjemnie. Poza tym, kogo dziwi, że w wojsku są homoseksualiści? Młodzi, nabuzowani testosteronem chłopcy zostają zamknięci na kilkanaście tygodni, śpią w jednym baraku, wypróżniają się i biorą prysznice razem (nie ma osobnych kabin). Jak tu się nie skusić na kumpla? ; )


Pomijając już śmieszki, to uważam „Boots” za dobry serial, traktujący o toksycznej męskości, przekazujący pewną naukę o tym, że sami odpowiadamy za swoje życie i nie ma nikogo, kto nas uratuje. Jasne, że znajdą się osoby, które wyciągną pomocną dłoń, jasne, że udzielą wsparcia, ale i tak wszystko zależy od nas samych, od naszej dyscypliny, siły woli, samozaparcia czy czegokolwiek innego.


Jednocześnie to też nauka, że trzeba się dopasować do miejsca, w którym przebywamy, żeby dobrze się tam czuć. Homoseksualizm w marines był (jest?) poważnym wykroczeniem, więc zniewieściały chłopiec, jakim jest główny bohater, w teorii nie ma czego szukać w piechocie morskiej. A mimo to zaciąga się, trochę za namową kumpla, trochę z chęci zmiany czegoś w swoim życiu, przede wszystkim samego siebie. Przez swą zniewieściałość i brak „typowej męskiej energii” był mocno gnębiony w szkole.


Utożsamiam się z tą postacią. W technikum przypięto mi łatkę geja, mimo że byłem wtedy w związku z dziewczyną, i dość mocno obciążało mnie to psychicznie. Nie miałem wtedy na tyle sił, psychicznych czy fizycznych, żeby postawić się prawie że całej klasie, więc poniekąd rozumiem, co muszą czuć osoby, które boją się wyjść z szafy i być w pełni sobą.


Podoba mi się też złamanie stereotypu, że geje to zniewieściali i zmanierowani chłopcy, mówiący wyższym tonem i przesadnie gestykulujący. Okazuje się, że jeden z największych badassów, można powiedzieć, że prawdziwy męski mężczyzna, bezlitosny zabójca i postrach rekrutów, jest homoseksualistą. I jego wątek romantyczny został poważnie poprowadzony.


No i fakt, że cały serial opowiada o treningu rekrutów, bardzo mi przypadł do gustu. Nie wiem czemu, ale to zawsze moje ulubione części filmów czy seriali wojennych. Co prawda drący ryja sierżanci nie umywają się do tego z „Full Metal Jacket”, ale dają radę. Rozbawiło mnie, że kumpel głównego bohatera zapytał go, czy nie obejrzał tego filmu, gdy mu go polecił, żeby wiedział, z czym się spotka. ; )


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #netflix #ogladajzhejto

fdba790e-2406-46df-b7d8-d41b4316c298

@cyberpunkowy_neuromantyk poddałem się po dwóch odcinkach. Znudził mnie. Trochę taki serial dla młodzieży. Dorosły człowiek raczej nic w nim nie znajdzie dla siebie.

Zaloguj się aby komentować

195 + 1 = 196

Tytuł: Koszmar z ulicy Wiązów

Rok produkcji: 1984

Kategoria: Horror

Reżyseria: Wes Craven

Czas trwania: 1h 31m

Ocena: 7/10


Jeśli macie problemy ze snem włączcie sobie ten film! Na pewno wam nie pomoże


Klasyka gatunku.


Freddy Krueger, szalony morderca dzieci napastuje grupę nastolatków w snach. Nancy po wielu tragicznych wydarzeniach postanawia stawić czoła władcy koszmarów zanim i ją zdejmie z tego padołu łez.

Miło było wrócić do tego seansu po tak wielu latach - nie oglądałam sama, więc seans był bardziej rozśmieszający. Ale fakt faktem - ten tytuł dalej broni się po latach.


Protip: jeśli wybieracie współpracownika do pokonania Frieddiego, nie idźcie na urodę - Nancy za swojego wartownika wybrała chłopaka Glenna (debiut Johnny Deppa). Glenn zawalił po całej linii, i potem musieli go wynosić wiadrami z domu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem

91172943-a6a1-439c-be58-e7687ebd5344
9de4c17d-3e5a-4df5-9cd6-2aa0dae54df1
9bc32f87-75c1-4580-b3e6-ab7661cd3acd

Zaloguj się aby komentować

194 + 1 = 195

Tytuł: Edward II

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Derek Jarman

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 7,5/10


Bardzo punkowy i bardzo queerowy film jak na Jarmana przystało. To opowieść w szatach modernizmu o homofobii, opowieść zrobiona na podstawie prawdziwej historii o angielskim królu Edwardzie II.


Edward miał swojego faworyta, Gavestona, który został wygnany, jeszcze za panowania Edwarda I. Ale po śmierci ojca Edward II sprowadza swojego kochanka z powrotem, nadaje mi znaczące tytuły, czym wzburza angielskich baronów i swoją żonę Izabellę. Możni wraz z żoną zaczynają spiskować by usunąć Gavestona już na zawsze. Oczywiście ku rozpaczy króla, który mimo, że już wcześniej mścił się na biskupie, to jednak nie zmieni decyzji baronów o pozbyciu się królewskiego kochanka.


Dość teatralny film, aktorzy występują często we współczesnych Jarmanowi strojach i film ogólnie oddaje homofobiczną taczerowską atmosferę panującą wtedy w Anglii. Mamy więc nawet marsz równości, a raczej protest antyhomofobiczny, sami aktorzy mówią językiem wystylizowanym na dawną epokę (film powstał na kanwie sztuki Christophera Marlowe’a).


Wiadomo, że takie filmy nie są dla każdego. Jarman ma specyficzny styl, oddający całkiem nieźle nastroje brytyjskie lat 80. Większość jego filmów jest właśnie taka punkowo-queerowa, więc jak kogoś to odrzuca, to wie, że Jarmana trzeba omijać. Do mnie to dociera, bawiłam się dobrze.


To początek mojej przygody z tym reżyserem, widziałam już "Jubileusz" i dawno temu "Caravaggio" (ten rewatch zostawiam sobie na koniec). I na pewno będę dalej oglądać te jarmanowskie obrazy.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

4e22ad60-2d0b-4eab-be35-6d794175f2a7
944a8eba-47d4-4b7d-8860-7b73069de6e5
1fa11b58-f677-4121-8b66-e0cd692833c1

Zaloguj się aby komentować

192 + 1 = 193

Tytuł: The Witch: Part 1. The Subversion

Reżyseria: Park Hoon-jung

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Science Fiction

Czas trwania: 125 minut

Ocena: 7/10


Koreańska dziewczynka ucieka z jakiegoś ośrodka dla X-Menów. Trochę zaskoczył.


#filmy #filmmeter #scifi

d63650d3-6165-4350-8c1e-960ac3193a6a

Zaloguj się aby komentować

191 + 1 = 192

Tytuł: The Mandela Effect

Reżyseria: David Guy Levy

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Science Fiction

Czas trwania: 80 minut

Ocena: 4/10


Typowi ginie córka. Tkwiąc w żałobie orientuje się, że zmienił się tytuł jednej książki i zaczyna interesować się tzw. efektem Mandeli. Momentami zakrawa na paradokument i zawiera duże ilości pseudonauki nawet jak na standardy gatunku. Z zalet: jest dość krótki.


#filmy #filmmeter #scifi

36639d9a-0a33-4ec5-98d0-01d3df178260

Zaloguj się aby komentować

190 + 1 = 191

Tytuł: ARQ

Reżyseria: Tony Elliott

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Science Fiction

Czas trwania: 88 minut

Ocena: 7/10


Film osadzony w przyszłości. Typowi wpadają jacyś bandyci do chaty. Typ gdzieś w tej całej szamotaninie ginie i okazuje się, że jest w pętli czasowej. Są momenty, są zwroty akcji. Świat przedstawiony jest dość prymitywny, ale w filmie nie było za bardzo miejsca na nic bardziej ambitnego.


#filmy #filmmeter #scifi

1a6553ec-e59d-44d7-9ef2-aa4f93a1d33c

Zaloguj się aby komentować