713 + 1 = 714
Tytuł: The Madison (sezon 1)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Taylor Sheridan (uniwersum Yellowstone)
Ocena: 8/10
Zamożna, dynamiczna rodzina Clyburnów z Nowego Jorku musi zmierzyć się z tragiczną śmiercią kochanego i kochającego męża, ojca i dziadka.
Jak się okazuje ukochany zmarły miał bzika na punkcie natury i łowienia ryb. Kochał odludne miejsce, z daleka od zgiełku cywilizacji i chciał by w przyszłości cała rodzina odkryła piękno takiego życia, a jednak wiedział równocześnie, że dziewczyny nie zrezygnują zbyt chętnie z miastowego życia.
Pierwszą, która po śmierci zacznie to dostrzegać będzie Stacy, jego żona (w tej roli znakomita Michelle Pfeiffer).
Czasami serial bawi, czasami smuci a czasami wywołuje ciarki żenady. Jest bardzo pomieszany, z jednej strony typowo typowy, z drugiej potrafi uderzyć jakąś niespodziewaną sceną albo świetnie przeprowadzonym dialogiem .
Na pewno bawi dysonans między nowojorską poprawnością polityczną a prostymi frazesami wygłaszanymi przez przystojnych kowbojów.
A jednak największą siła są jednak kobiety w tym serialu, no dobra, i jeden facet, ale za to jaki!
Dynamika relacji matki z dorosłymi córkami, gdzie Stacy postanawia nie odpuszczać późnego rodzicielstwa, to chwała tego tytułu. Postacie są świetnie rozpisane, mają mocne i wyraziste charaktery, świetnie się uzupełniają i oddają "rodzinność" tego projektu. Na przykład nie tylko blond włosy łączą cechy rodzinne Clyburnów - jest scena, gdzie ewidentnie widać, jak bardzo jedna z córek wyniosła z charakteru matki, np. to samo poczucie humoru.
Co do facetów, ci w kowboje są tacy błee, że masakra. Są schematyczni aż do bólu: przystojni, mądrzy, doświadczeni, empatyczni i zarazem twardzi.
Na tym tle wyróżnia się jedyny facet w rodzinie , czyli mąż najmłodszej z córek - Russell. Na początku może wkurzać swoim pantoflarstwem, miękkością charakeru i w ogóle wydaje się być taką ludzką, męską ciapią. Ale z czasem trwania serialu wyławia się nam w końcu prawdziwy męski charakter w tym serialu, w tym sensie, że potrafi świetnie odnaleźć się w każdym środowisku i dobrze reaguje na nagłe zmiany, do tego jest bystry i odczytuje emocje bliskich. Bardzo miła odmiana od tych przepięknych aż do bólu frazesowych kowbojów.
Niektóre dialogi są wybitne, naprawdę dawno się tak dobrze nie bawiłam, słuchając wyłącznie potyczek słownych (Stacy jest mistrzynią tego, zarówno z córkami jak i ze swoim terapeutą - czyste złoto) i dlatego daję 8/10, choć bardziej czuję 7/10, ale serio - piękne są tam rozmowy, nie ma rozbić, wszystko działa jak trzeba i wzbudza w nas odpowiednie emocje.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

































