Zdjęcie w tle

Mahjong

Osobistość
  • 337wpisów
  • 439komentarzy

Zaloguj się aby komentować

506 + 1 = 507

Tytuł: The Pitt (sezon2)

Kategoria: Dramat

Ocena: 8/10


Drugi sezon obejrzany, bardzo dobry, zachęca na kolejny sezon. Ale tym razem poczekam aż wyjdą wszystkie odcinki - jednak takie oglądanie "co tydzień" sporo wytraca dynamikę serialu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

3e359db9-e80a-427f-b626-136781efbf52

@Mahjong

jednak takie oglądanie "co tydzień" sporo wytraca dynamikę serialu

ale sie w tylkach poprzewracalo od tych netfliksow...

jak zostawisz tak wszystkie odcinki na koniec, to nie bedzie kiedy teniska ogladac ^^

@onlystat i tak mało teniska już oglądam, zresztą to leży na ejczbi-o, więc mogę sobie włączyć akurat wtedy kiedy na przykład nie grają

Dawno nie oglądałem serialu, który byłby tak dobrze skomponowany, jeśli chodzi o tempo akcji i z taką zwinnością przedstawiał historie naprawdę wielu postaci bez poczucia pośpiechu i upychania. Dla mnie to pod 9 podjeżdża bardzo mocno.

@bojowonastawionaowca Plus piękna zabawa formą. Niesamowicie dużo przyjemności daje mi podziwianie płynnych awansów drugich planów na pierwsze, niby przypadkowych wejść w kadr, obserwowania znanych postaci w roli (duży skrót myślowy) NPC gdzieś daleko.

Pokazuje to wspaniały warsztat twórców, wzmacnia spójność tego, co widzimy i właśnie zwyczajnie szalenie cieszy oko.

Zaloguj się aby komentować

281 354 + 60 = 281 414


Leśniakiem znów. Miałam przejechać 40 km, ale coś mi się pomyliło i pojechałam więcej. Podjazd jednym wąwozem to było wyzwanie! Aż mi się przełożenia skończyły, ale podjechałam. Mijałam dużo koników, i to sporo takich małych, źrebaków. Szkoda, że się nie zatrzymałam by im zrobić zdjęcie.


Na asfalcie jakiś bezdomny pijaczek prawie we mnie wjechał rowerem, bo turlał się od lewej do prawej, cud jeśli żadne auto go nie potrąci.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

90aab118-7e3e-4072-868b-aa929373b567
d63fdb2a-428b-405c-89fe-815362e06b56
b968fbbd-83cb-40b2-851d-d358f6cef6cd

Zaloguj się aby komentować

280 622 + 70 = 280 692


Z kolegą nad morze, klify w Poddiąbu (na zdjęciu) i powrót lasami. W sumie pogoda już miała tutaj czasami taki letni vibe. Oby więcej temperatury i takie traski to będzie norma i easy ride :) Już dziś było luzacko, słoneczko, morze, las. Czego więcej trzeba? :)


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

8d100cc8-1494-42cc-8a71-40d6e8236480

Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:

  • Ja nie dam rady?! (60 km)

  • W sumie... (200 km)

  • Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)

  • Hejtostatser (pierwsza aktywność)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

d582f16a-0b78-42c3-857a-faad674a12af
bce92c80-2d93-42cc-853f-8e48f433e485
2fcbd1d0-8d75-4d01-9e5e-bc5e646dae78

Zaloguj się aby komentować

489 + 1 = 490

Tytuł: Faraon

Rok produkcji: 1965

Kategoria: Historyczny

Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz

Czas trwania: 3h

Ocena: 10/10


Kino absolutne. Polska superprodukcja, która do dziś robi fenomenalne wrażenie.


Walka młodego Ramzesa z kastą kapłanów. Nie będę opisywać filmu w całości, i nie będę pisać peanów o realizacji tego dzieła - trochę tylko razi "make up" opalający aktorów, ale można przymknąć na to oko, a nawet lekko dać plusa, że chciano jak najbardziej zbliżyć się do realiów starożytnego Egiptu.


Popiszę tylko o rzeczach, które zauważyłam podczas tego seansu (chyba już 3 w życiu i pewnie nie ostatniego).

Post dotyczy drugiej połowy filmu - gdy już Ramzes zostaje faraonem i rozdarty pomiędzy dwiema decyzjami (wojna z Asyrią czy pokój z Asyrią i wygonienie Fenicjan z Egiptu). Jednak gdy zostaje faraonem, pojawia się trzecie wyjście - złoto Glapińskiego!, tfu, złoto kapłańskie ukryte w labiryncie świątyni Ozyrysa.


Kapłani jednak nie są chętni by wydać Egiptowi chociaż część tych bogactw, choć jak twierdzą, po to one tam są - by w kryzysowej sytuacji pomóc krajowi - Ramzes uważa, że to już teraz - nie ma kasy dla żołnierzy, nie ma kasy dla chłopów.


Ale warunki otrzymania złota są wprost absurdalne - z wieloosobowej grupy każdy musi zagłosować na TAK, jedno NIE i złoto zostaje w skarbcu. Ramzes jest tego świadomy, ale jednak podejmuje się tego działania, chcąc wywołać rękoma pospólstwa bunt skierowany wobec kapłanów - w chaosie podbicia świątyni przez ludzi, faraon chce wlecieć tam z wojskiem i zająć skarby.


Kapłani trzymają jednakże asa w rękawie, a dobrobyt Egiptu stanie pod znakiem zapytania.


Rozgrywki Ramzesa z kapłanami to najbardziej interesująca część filmu. Można powiedzieć, że ci panowie z zimną krwią planują kolejne działania i chociaż młody i narwany faraon może być sporym problemem, to religijna kasta nie jest chętna oddać pełną autonomię władzy. Na pewno w wielu sprawach można przyznać im rację - że lepiej zabezpieczyć się kontraktami niż tracić kasę i uszczuplić armię na wojnie.


Genialny film, Zelnik znakomity w roli Ramzesa. Kto nie widział - must see obowiązkowe. Chyba nie ma na świecie lepiej zrealizowanego filmu o starożytnym Egipcie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

e0c2c3fb-f55e-45bf-be7d-9cbac21771f7
7cf4e582-a6b7-4975-a508-e2bb78fc4337
e39f476e-66fe-4505-a258-bcf55b9ce360

Zaloguj się aby komentować

279 648 + 30 + 30 = 279 708


Takie tam treningowe jazdy kolarką z dwóch ostatnich dni, które poszły tak sobie. Duża zasługa w tym powalonej pogody - niby 11 stopni, ale zimnawo, niby wiatr słaby, ale wieje z każdej strony utrudniając jazdę. Rok temu kwiecień był już fajniutki, w tym roku niewiele różni się od przełomu lutego z marcem, tyle że bez śniegu.


Czekam na ocieplenie, bo na razie to więcej się męczę zamiast czerpać radość z rowerkowania.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować

478 + 1 = 479

Tytuł: Deathstalker II

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Jim Wynorski

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 5/10


Zdecydowanie bardziej strawna część niż pierwsza, gdzie roiło się od ilości gwałtów, cycek oraz masy drewnianej gry aktorskiej. Tutaj gwałtów mniej, z czego większość jest nieudana, cycków mamy sporo, no i trochę mniej bezjajecznych aktorów.


Stoker (czyli Deathstalker) pomaga pewnej kobiecie, która uważa, że jest księżniczką, której ukradziono tron, zastępując ją klonem. Stoker wyrusza więc z nią w drogę pełną przygód. Spotkają między innymi plemię amazonek, gdzie Stoker będzie musiał zmierzyć się w ringu z olbrzymią wojowniczką. Czeka ich wiele przeszkód, ale największa to złol, który zająć zamek księżniczki.


Ogólnie ten film był mniej sztywny i prymitywny niż pierwsza część. Duża zasługa to dwójki głównych bohaterów, którzy nie szczędzą sobie dowcipnych dialogów. Więc humor wylewa się z ekranu.


Wyłącznie dla twardych miłośników fantasy i fanów klimatu VHS.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

44929242-85b2-4146-b11f-2475112bb195
c61a3698-b61c-4763-bda6-d31fbf6bb0f9

Zaloguj się aby komentować

@Mahjong poprawisz wartość początkową na 277 915 i 278 010 po Twoich trasach ? Bot nie ogarnął dodania 2 wpisów w podobnym czasie wcześniej i musiałem u siebie zedytować

Zaloguj się aby komentować

467 + 1 = 468

Tytuł: The Carpenter's Son

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Horror

Reżyseria: Lotfy Nathan

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 7/10


Daję tylko oryginalny tytuł bo polskie tłumaczenie jest moim zdaniem nieporozumieniem - na siłę można by przyjąć, że polski tytuł " Syn przeznaczenia" ma dużo wspólnego z fabułą, ale oryginalny tytuł w pełni oddaje treść fabuły, gdzie relacja pomiędzy ojcem a synem jest praktycznie podstawą tego obrazu.


To kolejne pasterskie bajania o wszechmogącym, tym razem w wersji na pewno "fiction", ale to i tak nie ma znaczenia, bowiem "Syn cieśli" to po prostu klasyczny horror, gdyby obedrzeć go z biblijnej otoczki.


Film opowiada o nastoletnim synu cieśli, który w sumie cale życie ukrywa się ze swoją rodziną, bo wie, że grozi im niebezpieczeństwo. Józef wie, że jego przybrany syn to tak naprawdę syn Boga. Ale sam nastolatek nie wydaje się tego wiedzieć. W ojcu widzi trochę nawiedzonego nudziciela, ale oczywiście robi wszystko co ten mu każe - może przyczyną posłuszeństwa są straszne koszmary o tym, że umiera na krzyżu?


Dopiero gdy poznaje dzieciaka, który żyje pośród trędowatych do młodego zaczyna docierać jak wielkie ma moce oraz to, że szatan, którym straszy go stary, istnieje naprawdę.


Mam słabość do biblijnych interpretacji oraz horrorów więc w sumie dobrze się bawiłam. Chociaż akurat w tym filmie Nicolas Cage nie zrobił typowej popisówy, ale still solidny jako aktor.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem

0ef48622-26a3-492b-9b5d-03b71cc55ec2

Zaloguj się aby komentować

462 + 1 = 463

Tytuł: Sportowe opowieści: Szach-mat

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dokumentalny / Sportowy

Reżyseria: Thomas Tancred

Czas trwania: 1h 14m

Ocena: 7/10


Opowieść o rywalizacji mistrzów szachowych, która przerodziła się w trochę zrozumiałe, ale zarazem nieco absurdalne podejrzenia.


Jest to ciekawy dokument, najlepsze jest w nim to, że pokazuje nam ułamek osobowości arcymistrzów szachowych, jak myślą o grze, a głównie o zwyciężaniu i przegrywaniu. Można też lekko odwiedzić wielki świat szachów, spojrzeć na niego z szerszej perspektywy. Polecam szczególnie tym, którzy zatrzymali się na Kasparowie i Deep Blue.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

de07dfb2-c867-40b2-b4bb-208b2ec4a856

Szachiści na tym poziomie to mieszanka sawantycznego geniuszu, autyzmu, wyjebanego ego i szaleństwa. Różnia się tylko proporcje

Zaloguj się aby komentować

461 + 1 = 462

Tytuł: Frankenhooker

Rok produkcji: 1990

Kategoria: Horror

Reżyseria: Frank Henenlotter

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 7/10


Elizabeth Shelley (ha! nazwisko nieprzypadkowe) zostaje rozjechana na przyjęciu przez kosiarką. Jej narzeczony, domorosły naukowiec Jeffrey Franken (ha! nazwisko nieprzypadkowe) postanawia przywrócić ją do życia. Oczywiście będzie to trudne bo Jeffrey posiada tylko głowę dziewczyny, plus kilka innych części ciała. Aby zrekonstruować jakoś swoją oblubienicę nasz genialny amator postanawia wybrać się do dzielnicy z prostytutkami i tam wybrać z dziewczyn co lepsze kawałki, z których ułoży nowe ciało Elisabeth.


Gdy Jeffreya przytłaczają wątpliwości natury moralnej pomaga sobie w ten sposób, że niszczy poszczególne części mózgu wiertarką. Nie dość, że fajny haj, to jeszcze łatwiej zabrać się do roboty.


Mnóstwo nagich piersi, wybuchające prostytutki i wspaniałe teksty, którymi lepiej nie chwalić się rodzinie.

Ten film to czyste szaleństwo - stworzony specjalnie w taki, a nie inny sposób, kompletnie powalona parodia "Frankensteina".


Doskonale zdaję sobie sprawę jakiej kategorii to film - ale uczciwość twórcy i niebagatelny fun jaki wynika z seansu nie pozwala dać mi niższej oceny!


Ciekawostka: prostytutki zagrały... prawdziwe prostytutki, bo żadne aktorki nie chciały tak się negliżować ani ubrać.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem

2b472d5e-3a6c-4036-bacd-17913f490f05

Zaloguj się aby komentować

#filmy #ksiazki


Uj z tym, że czytam/słucham teraz 4 książki na raz - jeszcze jedna nie zaszkodzi.


W sumie czytam dwa ebooki, słucham dwóch audiobooków, więc przyda się do towarzystwa papierówka

745699a2-1f25-4c47-bcd0-fee2b46416b6

Zaloguj się aby komentować

454 + 1 = 455

Tytuł: Smashing Machine

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sportowy

Reżyseria: Benny Safdie

Czas trwania: 2h 3m

Ocena: 6/10


W sumie dopóki w tym filmie nie wiemy gdzie zmierzają twórcy to toczy się dość gładko fabuła - sportowe wyzwania, treningi, walka z nałogiem i niespokojny związek z borderline-girl. Potem dynamika lekko siada, by ostatecznie dać nam na koniec jedno wielkie nic.


To historia jednego z pionierów MMA - Marka Kerra. I sama rola Dwayne'a Johnsona nie rozczarowuje. Kerr to był potężny byk, który swego czasu królował w japońskiej organizacji (legendarnej już dziś) - Pride.


Problem jednak z tym aktorem jest taki, że Dwayne nie pasuje tutaj wiekowo - dysonans jest dość spory, a charakteryzacja zamiast ukrywać różnicę wieku między filmowym Kerrem a aktorem, tylko ją uwydatnia. Mimo to warto docenić aktorskie zdolności Johnsona. Nie odstaje też Emily Blunt, grająca jego ówczesną partnerkę.


A teraz - dlaczego wielkie nic? Nie ma tam żadnej konkluzji. Ot, był taki Mark Kerr, świetny wojownik, który musiał się mierzyć w swoim peaku karierowym z uzależnieniem i chorobą swojej dziewczyny. Potem oglądamy jego powrót do walki, perypetie sportowe i... koniec. Przejazd na 20 lat później i widzimy prawdziwego Kerra w aktualnym już wieku, który robi zakupy w sklepie.


Czegoś ewidentnie zabrakło w tej końcówce, czegoś co można by rzucić nawet na oślep widzowi, by miał poczucie, że obejrzał skończone dzieło. A tymczasem Smashing Machine ani nie jest bio-laurką, ani jakimś prostym traktatem o kondycji pionierów MMA.


Gdyby nie to spokojnie dałabym 7/10, bo to wcale nie jest zły film, mimo wiekowego obsadzenia i braku celu na samym końcu - po co powstał ten film.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

76c8d2cc-ca4f-4063-bd1a-27311ccc3ff4

Zaloguj się aby komentować

453 + 1 = 454

Tytuł: Portret damy

Rok produkcji: 1996

Kategoria: Dramat / Kostiumowy

Reżyseria: Jane Campion

Czas trwania: 2h 24m

Ocena: 6/10


Opowieść o Isabel, która chciała by być bardziej wolna w tym skostniałym od konwenansów świecie. Regularnie odrzuca propozycje małżeńskie dopóki nie spotyka Gilberta Osmonda. Biedny arystokrata ma swój cel w małżeństwie z Isabel, można się domyślać dlaczego. Z czasem przejmuje pełną kontrolę nad żoną, taką samą jaką ma nad swoją dorastającą córką, którą chce bogato wydać za mąż, chociaż ona kocha już pewnego chłopca, ale on nie jest na radarze Osmonda.


Jedyną osobą w życiu Isabel, która naprawdę pragnie jej szczęścia jest jej kuzyn Ralph, ale tego olśnienia Isabel doznaje zbyt późno.


Brzmi arcyciekawie, ale film nie jest arcyciekawy - jakoś nie widać tam wielu rzeczy. Osobowość Isabel jest ukryta, najbardziej zarysowaną postacią jest właśnie Osmond oraz Ralph. Trochę szkoda, bo przecież Isabel gra aktorka najwyższej klasy - czyli Nicole Kidman. Za mało jednak tam jej arcytalentu, tak samo jak niestety za mało wspaniałej muzyki Wojciecha Kilara.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

9eda28bd-fdf1-4599-931a-cb3158669385

Zaloguj się aby komentować

443 + 1 = 444

Tytuł: Krople Boga (sezon 2)

Kategoria: Dramat

Ocena: 7+/10


Drugi sezon o przygodach znawców wina - Camille i Issei. Tym razem rodzeństwo rusza w podróż za niezwykłym winem, które w testamencie (kolejnym już...) powierzył im ich ojciec. Detektywistyczna robota doprowadzi ich aż do Gruzji gdzie odkryją rodzinną plantację, która boryka się ze swoimi problemami. Camille porzuca swoje ustatkowane życie by tylko ratować niezwykłe wino, a Issei postanawia zmierzyć się z własnymi demonami.


Nie był to już dobry sezon jak pierwszy. Tym razem wiemy już mniej więcej o co się rozchodzi - kolejna misja rozmywa się na kilka różnych stron - winiarskiej detektywistycznej roboty jest trochę mniej, a poza tym nie robi to już takiego wrażenia jak za pierwszym razem.


Ale i tak warto było obejrzeć - to dość dobry serial, mało znany w Polsce, a szkoda, bo poziomem przeskakuje spokojnie netflixowe i hbowe hity.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

1222bee8-e6f6-48ce-825a-766f59230614

Zaloguj się aby komentować

442 + 1 = 443

Tytuł: Zimna wojna

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Paweł Pawlikowski

Czas trwania: 1h 28m

Ocena: 9/10


Ostatnio pisałam o drugim podejściu do "Lady Bird" i jak dzięki temu odkryłam ten film na nowo. Od paru miesięcy chodził za mną pomysł powtórzenia sobie innego seansu, z którym za pierwszym razem miałam problem i w święta nadarzyła się okazja i odświeżyłam sobie "Zimną wojnę" Pawlikowskiego.


Problem za pierwszym razem miałam taki, że nie widziałam potężnego uczucia pomiędzy Zulą a Wiktorem. To mnie deprymowało i odpychało zarazem od uznania tego filmu.


Tym razem ten problem zniknął, bowiem nie chodzi o to by zauważyć czy wyczuć jakąś chemię między bohaterami. To jest melodramat i konwencja robi to za nas - warto to zaakceptować i po prostu porwać się temu filmowi.


"Zimna wojna" to przede wszystkim historia nieszczęśliwej miłości - ona z dołów społecznych pragnąca lepszego życia, on artysta - uniesiony jej wspaniałym głosem, zakochuje się z miejsca. A jednak realia czasów gnębią naszych bohaterów - odsuwają ich od siebie, a zarazem przysuwają - ci ludzie nie potrafią bez siebie żyć, chociaż wiedzą, jak równie ciężko jest ze sobą żyć. To prowadzi do tragicznych konkluzji, ale czego nie robi się dla miłości?


W sensie realizacyjnym to majstersztyk - czarno-białe zdjęcia uchwycone w niepokornych kadrach, muzyka, wspaniała, docierająca do naszych serc, aktorstwo (Kulig i Kot) na najwyższym światowym poziomie! Po prostu film doskonały.


Aż zajrzałam w nominacje oscarowe z 2019 roku, bo myślę sobie - film z którym przegrała "Zimna wojna" musi być jeszcze lepszy. Jakież było moje zdziwienie gdy sprawdziłam nominowane tytuły i jaka bieda wtedy w tej kategorii panowała - tylko "Roma" Cuarona mogła stanąć w szranki, chociaż moim zdaniem jest o punkt gorsza od dzieła Pawlikowskiego. "Kafarnaum" to film średni, niewiele lepszy "Złodziejaszki" (tego niemieckiego nie widziałam).


Trochę szkoda, że od "Zimnej Wojny" Pawlikowski niewiele nakręcił - jakby jego kariera przystosowała, ale i tak czekam na jego kolejne filmy z wielką niecierpliwością.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

311c076d-7f48-4f5d-a75e-f32dad88c25a

Mnie tam film zaskoczył bo był czymś czego w Polsce chyba często nie robią: film, który mógł równie dobrze powstać w USA. Jest po porządna produkcja, a nie jakiś kolejny pitbull.

@Vampiress 

Dla mnie to nadal jest niestety największy problem filmu. I na poziomie gry aktorskiej i na poziomie scenariusza tam nie ma miłości, jest tylko pożądanie między dwójką ludzi, którzy tak naprawdę nie pasują do siebie i którzy nawet w sprzyjających ich związkowi okolicznościach byliby co najwyżej w on and off relationship. Może gdyby to był wątek poboczny, łatwiej byłoby ten nieudolny romans przełknąć, ale skoro gra pierwsze skrzypce, to ciężej go zaakceptować.


Właśnie tak to widziałam za pierwszym razem, ale gdy przystosujesz się do konwencji melodramatu łatwiej dać się wrzucić do tej "pułapki" - na tym zresztą polega dramat tej pary - że ani nie umieją ze sobą być, ani być bez siebie. Dlatego kończy jak się kończy - wybierają ten jeden wariant, który prawdziwie pogodzi ich miłość.

Zaloguj się aby komentować

441 + 1 = 442

Tytuł: Fitzcarraldo

Rok produkcji: 1982

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Werner Herzog

Czas trwania: 2h 36m

Ocena: 10/10


Ależ to była wyprawa! I znów Klaus Kinski gra szaleńca w peruwiańskiej dżungli i znów to gra w filmie Herzoga. Relacja tych dwojga to zapewne historia na osobny wpis - z jednej strony podziwiali samych siebie a z drugiej strony nienawidzili się do szpiku kości.


Fitzcarraldo to człowiek opętany wizją - wizją sukcesu. Chce w środku peruwiańskiej dżungli postawić operę. Ale aby dojść do tego celu trzeba zarabiać - postanawia po już dwóch nieudanych inwestycjach zostać plantatorem kauczuku. Wyrusza w podróż Amazonką swoim statkiem "Mary Aida". Jego podróż to wieczne problemy, aż pewnego dnia opuszcza go załoga - zostają tylko najwierniejsi. Na pomoc przychodzą miejscowi Indianie a gdy statek natrafia na kolejny problem Fitzcarraldo postanawia wykorzystać przesmyk między dwoma rzekami i przenieść nim statek.


Przedsięwzięcie to karkołomne i absurdalne (w historii, na której opierał się Herzog statek został rozebrany i potem na nowo złożonym, ale niemiecki reżyser chyba specjalnie to przeoczył) i jeszcze napiszę do tego, że tak naprawdę zrobiono podczas realizacji filmu! Czyli przeniesiono ważący ponad 340 ton statek! Herzog chciał by te sceny były ekstremalnie realistyczne więc nakręcił wszystko jak było - bez żadnych efektów specjalnych! No po prostu szaleniec!


Produkcja filmu trwała 12 lat, z czego dwa lata w sensie realizacji - ale nic dziwnego, skoro musieli przenieść statek przez wzgórza... A to wszystko przy dźwiękach klasycznych oper dobiegających z odbiornika Fitzcarraldo.


Niebywałe jak Herzog wlewał swoje wewnętrzne szaleństwo w te filmy - o szaleńcach. Niebywałe, że był zdolny naprawdę przeprowadzić ogromny statek między rzekami tylko na potrzeby filmu.


Warto oglądać uważnie od samego początku: Fitzcarraldo jest nieco dziwaczny w swoich wizjach i lekceważony przez środowisko - tym bardziej jego triumf będzie smakował wybornie - oglądając film spodziewałam się raczej katastrofy niż doprowadzenia do celu - przecież to wszystko zakrawa, że znów się powtórzę - absolutne szaleństwo!


Film jest niesamowity, robiony potężne wrażenie - w każdym aspekcie stoi na najwyższym poziomie, choć podszycie oszalałym podejściem twórcy rodzi ciarki na plecach. Kino absolutne!


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

98c32796-cb23-416e-b424-25ec8a56b337
ce483470-e59e-4088-8152-119354407e29
42ff90b9-ce82-4980-8d11-c917e80b925e
c399a0da-488f-4baa-8800-147845e8c902

@Kaligula_Minus Rozumiem koleś był no... jebnięty, nikt nie popiera jego działalności pozaaktorskiej.


Ale aktorsko, przynajmniej w filmach Herzoga - dowoził.

Zaloguj się aby komentować

To ta wersja gdzie wątek zapoznania się młodych odbywa się jak ona gra na fortepianie a on do niej gada?

Może dlatego że przedwojenne ale niezbyt strawna ta wersja dla mnie.

Zaloguj się aby komentować

433 + 1 = 434

Tytuł: Zwierciadło

Rok produkcji: 1975

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Andriej Tarkowski

Czas trwania: 1h 46m

Ocena: 10/10


Natura, świat, życie, żywioły, przemijanie, pamięć. Tak wiele można wypisywać słów w kontekście tego filmu i niesamowite jak wiele z nich będzie pasować.


Tarkowski pozwala nam się przejrzeć w zwierciadle, ale nie zobaczymy tam nic nam znajomego, bo to życie innych ludzi, a zarazem zobaczymy tam wszystko co nam znajome - dzieciństwo, miłość, wspomnienia, sny, rzeczywistość.


Rozległa zabawa kolorem w tym film w pewnym momencie wysunęła się mi spod oczu - już nie nie wiadomo co jest snem, co wspomnieniem, co rzeczywistością. Może tylko urywki historyczne? A może wspomnienie o matce, która w sumie wysuwa się tu na pierwszy plan. Ale czy na pewno jest to tylko matka? Może to i żona? Może to każda kobieta o jednej i tej samej twarzy, która miała wpływ na życie narratora?


Nie będę analizować intelektualnego podłoża tego filmu - to zostawiam mądrzejszym głowom - oglądam filmy Tarkowskiego dla emocji, dla ich piękna i majstersztyku realizacyjnego. I o ile można bawić się w rozumienie na przykład takiego "Stalkera" czy "Andrieja Rublowa" (btw w film w jednej scenie widzimy plakat tego filmu na ścianie), tak "Zwierciadło" pozostaje niepełne do zrozumienia i mam spore podejrzenie, że zostało tak to zrobione specjalnie.


Niesamowite ale chyba tylko Tarkowski tak umiał - stworzyć bardzo osobisty film, w którym każdy z widzów będzie mógł się w nim przejrzeć, niczym w zwierciadle.


Ode mnie to tyle - rozmyślania nie ustaną, ale dziś nie będę się więcej nimi dzielić. Jak zwykle niezwykła przygoda z dziełem tego reżysera.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

975bca68-c396-4a69-9101-0a86b002f206

Zaloguj się aby komentować

432 + 1 = 433

Tytuł: Lady Bird

Rok produkcji: 2017

Kategoria: Dramat / Komedia

Reżyseria: Greta Gerwig

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 8/10


To mój drugi seans tego filmu i dopiero teraz doceniłam błyskotliwy scenariusz oraz dialogi. Wcześniej ten film wydawał mi się miałki - ot, zbuntowana nastolatka i jej nastoletnie rozterki, których - jak zawsze oczywiście - nie potrafi zrozumieć matka.


Tym razem doceniłam humor i opowieść o trudnej przyjaźni córki z matką. Bo o tym jest też ten film trochę - o relacji mocnej ale wiecznie naciągniętej, na linii wybuchu. Zwykłą szkolną przyjaciółkę możesz odstawić na moment, gdy wejdziecie w konflikt, ale co zrobić z przyjaciółką, która jest twoją matką i ma wymagania, zawsze przygotowaną krytykę, za którą kryje się zwykła matczyna troska.


Prześmieszne są nastoletnie przygody - pierwsze miłości, chęć imponowania rówieśnikom, ambitne marzenia - chęć wyrwania się z domu. Saoirse Ronan jako Lady Bird rozsadza ekran - od samego początku jej wierzymy i niesamowite jak łatwo zapomnieć, że oglądamy film - wymyśloną historię.


Więc ogólnie - to nie jest film o buncie młodego człowieka, bunt tutaj to fasada - najważniejsze jest dojście do źródła - zrozumienia siebie przez pryzmat innych do czego Lady Bird musi dojść sama, chociaż przecież - nam dorosłym widzom - wskazówki jawią się aż nazbyt widoczne.


Lubię takie drugie seanse, gdzie ocena nagle skacze, bo widzę coś, czego nie widziałam wcześniej - niczym tytułowa Lady Bird.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

d85f59d7-7ec6-4c42-bc0c-18cc5ceba1af

Zaloguj się aby komentować