Hejto.pl
Zdjęcie w tle

HerrJacuch

Fenomen
  • 234wpisów
  • 1333komentarzy
HerrJacuch userbar

May I stand unshaken. Amidst, amidst a crash of worlds.

Utwór: Truisms 4 Dummies

Album: The Head Hurts but the Heart Knows the Truth

Wykonawca: Headache / Vegyn

Rok: 2023


Kiedyś już częstowałem Hejto utworem z tego albumu i chętnie wrzuciłbym jeszcze raz dokładnie to samo, bo zawsze dostaję ciarków słuchając go, ale nie będę tu kalkomanii uprawiał. Na szczęście cała płyta jest wspaniała.


Autorem tekstów jest Francis Hornsby Clark, który zdaje się być szerzej znany jedynie z powodu pracy przy projekcie Headache. Za muzykę odpowiada londyński producent Vegyn. Usiedli kiedyś i uznali, że byłoby śmiesznie opowiedzieć syntetycznym głosem o "najbardziej irytującym i najmniej sympatycznym facecie".

Po fascynacji RJD2, Massive Attack i Blockheadem sprzed kilkunastu lat, dopiero Headache tchnął jakieś życie w moje zainteresowanie podobnymi gatunkami.

https://plzmakeitruins.bandcamp.com/track/truisms-4-dummies-3
https://www.youtube.com/watch?v=RKPvBwkzM04

I wish you all the best in your life and I'm sorry for always trying to see the funny side
It just made everything in my life easier


#kacikmelomana #muzyka #triphop

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Jutro wychodzę ze szpitala. Jestem już w jakimś amoku odliczania minut, które usilnie wydają się być coraz dłuższe, ale oczywiście nie mogło się obyć bez przygód xD

Zostałem tu zmigrowany 3 maja. Chwilę przed wpakowaniem do medibusika pielęgniarka przyniosła mi wypis. Na ostatniej stronie widniała informacja, że nie wystawiono żadnego zwolnienia lekarskiego. Od razu o to spytałem i zostałem skierowany do dyżurki lekarskiej. W środku zastałem dwóch młodych lekarzy rekompensujących sobie memeskami niedostatek majówki na działce. Mówię, że przyszedłem po zwolnienie. "Pan zadzwoni jutro" odpalił bez spojrzenia na mnie jeden z lekarzy. I od razu płynnie przeszedł do kolejnego "hehe apanato".

Następnego dnia oczywiście zadzwoniłem, przekazałem wszystkie dane. Otrzymałem info, że będzie załatwione. Dni mijały, ZUS i IKP pozostawały puste. W piątek zadzwoniłem ponownie i poczułem się, jakbym wczytał quick save'a. Rozmowa praktycznie identyczna z dodatkową informacją, że mityczna administracja do mnie zadzwoni. W międzyczasie doczytałem, że jak nie ma przerwy w hospitalizacji, można wystawić jedno zwolnienie. Dodatkowo uspokajał mnie zapis w IKP, że oba szpitale to administracyjnie ta sama jednostka.

Fast forward do wczoraj. Lekarz prowadzący mówi, że mam załatwić sobie L4. Wbijam do wskazanego pokoju, ogarniany jestem bardzo sprawnie. Pytam w końcu, czy dostanę też za poprzedni okres. No niestety nie. Trzeba do poprzedniej lokalizacji dzwonić. Wspominam, że dwukrotnie dzwoniłem do dyżurki lekarskiej i byłem zapewniany, że jest git, a ewidentnie nie jest. Ale to trzeba do administracji. "Mają panie numer?". "Nie" (xD). Ale mogły pomóc i poszukać w internecie (XDDD). Gardząc tą pomocą obrociłem się na pięcie i wróciłem do ulubionego szura.

Zadzwoniłem ponownie na dyżurkę. Kolejne szybkie F9. Dane przekazane, administracja oddzwoni, mordo. Koło 20 już się zagotowałem i poszedłem do pielęgniarek spytać czy mają miejsce na dziś do Bielska, bo już czułem, że jak nie pokażę tam swoich zakoli, nic się nie ruszy. Dostałem potwierdzenie, że mogę jechać.

Potwierdzenie, które to stopniało dziś kilkanaście minut przed odjazdem, bo dostałem prośbę o potwierdzenie od lekarza. Mówię, że wczoraj nikt nie mówił o tym. Teraz widzę logiczność takiej potrzeby, ale rano poczułem mokre plecy xD. Lekarze na naradzie. Mam wrażenie, że to nie tylko pociąg, ale cały peron odjeżdża.

I wtedy pojawia się ona. Boża siostra oddziałowa. Usłyszała, że jest jakiś problem i "ona chętnie pomoże". Wysłuchała spokojnie całej historii, zrobiła notatki, zapewniła, że będzie załatwiane. Nie minęła godzina, a ZUS już mnie powibrował, że mamy to. Pani musiała tam potężnych słów użyć, mimo bardzo przyjacielskiego usposobienia.

Radość jednak nie trwała długo, bo niedawno wbił do mnie lekarz prowadzący i mówi, że chyba mamy problem. Od razu wspomniałem, że coś wyczułem po ilości leków, jakie znalazłem na recepcie. Ponoć na echu serca sprzed dwóch dni mam frakcję wyrzutową niską, a jak na swój wiek bardzo niską - 43%. I on musi to ująć w wypisie. Zgodziłem się, on tu jest mądry.

Przypomniało mi się, że podczas badania na konferencji dla kardiologów pani superprofesor mówiła o różnych błędach, jakie można popełnić podczas badania i jak bardzo może to wpłynąć na życie pacjenta, jeśli już zostanie wrzucony do nieodpowiedniej szuflady. Nie ma to żadnego potwierdzonego powiązania z tą frakcją, bo nie pamiętam o co dokładnie chodziło XD. Ale po tym badaniu też dostałem kartę z wynikiem. I tam mam frakcję 70%. Biorę tę kartkę i lecę pokazać lekarzowi.

Wbijam, mówię co i jak. Ten na mnie patrzy, potem na ten wynik robiony dosłownie tydzień przed operacją i wypala, że wykonująca badanie tutaj musiała je zjebać. Bo też nie mógł uwierzyć, że w miarę młody chłop biegający tak zwane półmaratony ma wydolność serca, jak mój stękający z niesprawczości nowy współlokator.

W międzyczasie do dyżurki wbił młody lekarz i wyczaił z kontekstu, że mam wynik 70%. Skomentował, że świetna. A wtedy mój prowadzący go sprowadził na ziemię mówiąc, że to sprzed operacji XD.

Potem powiedział, że za krótko tu pracuje, żeby wypominać takie błędy swojej szefowej (która najwidoczniej wykonywała to badanie).

Oficjalnie więc po operacji poprawiającej poważną wadę serca, tygodniu intensywnej opieki i czterech tygodniach rehabilitacji, wychodzę z sercem O WIELE GORSZYM niż to, które mnie tu przyprowadziło. Przynajmniej na papierze xD.

Mam sobie na spokojnie zrobić jeszcze raz echo u kardiologa i wtedy będę miał potwierdzenie tego, co obaj już wiemy. Że jest git.

Znów wyszła opowieść, która powinna się zmieścić w pięciu zdaniach, ale co tam.

#nfz #glupienfzowezabawy #klopotysercowe

HerrJacuch userbar

Borze, taka Boża Siostra to skarb jakich mało. Jak mi się zdarza taka lekarka/pielęgniarka, co to odpowie, dopowie i pomoże, to aż chce się człowiek wtulić jak w babcie i podziękować.
Teraz rehabilitacje mam w małej lokalnej przychodni, gdzie każda piguła do rany przyłóż, są miłe, robią swoje sprawnie i jeszcze znajdują czas, żeby z każdym 3 słowa zamienić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W poprzednim odcinku mianowałem nowego towarzysza szpitalnej niedoli zaledwie ekscentrycznym zielonoświątkowcem (jednak może to być zupełnie zwyczajny okaz, wielu ich nie spotkałem). Okazało się jednak, że w budowaniu talii spierdolenia chłop jest dużo zdolniejszy. Prawdziwy evil człowiek oświecenia.

Kończąc jeszcze wątek z poprzedniego wpisu i religii, którą tak ochoczo częstuje wszystkich w okolicy, przyczepiłem się dość mocno jego niechęci do boga w trzech osobach. Regularnie bezwiednie jednak tak opisywał to, co tam mu akurat dudniło w głowie, że sobie zaprzeczał, a ja wtedy wbijałem gwoździa. No i w końcu przestał się bawić w patochetę.

Gdybym tylko wiedział, co przyjdzie potem, nigdy bym się zza Steam Decka nie wychylał. Okazało się bowiem, że jest również...

Kreacjonistą. I tu może mały disclaimer, tych '"niewielu" spośród spotkanych już zielonek znaczyło tak naprawdę "żadnego". Może wszyscy lecą w te tony.

Wypalił raz coś mimochodem o tym całym stworzeniu świata, wiecie o co chodzi. To spytałem jak to jest z gwiazdami, o których wspominał. Bo lubi sobie popatrzeć w niebo. A bo są stworzone tak, żeby się wydawały starsze, niż faktycznie są. Ja już ze sztywnym "co do diaska" na zakolackiej mordzie, ale udało mi się jeszcze wyciągnąć argument godny średnio rozgarniętego trzynastolatka - a co z dinozaurami? Wyginęły podczas potopu. A co z tymi morskimi? <wstał i wyszedł>. Kurtyny nie było.

Rusofilem. A to świeża sprawa z dziś. Przy śniadaniu wspomniałem, że oglądałem ostatnio Kursk na kanale ciekawehistorie i że polecam. Może by przestał prać sobie mózg gównem, o którym wiedziałem do tej pory. Nie, nie, tego już nie powiedziałem xD. A ten mi zaczął wymieniać swoich ulubionych twórców internetowych. I coś dziwnie wielu było z rossji. I pytam co on myśli o TEJ całej sytuacji. A ten, że dobrze, że tych neonazistów niszczą. Udałem, że nie słyszałem. Zaproponowałem kanał Marcina Strzyżewskiego... i nawet nie zażyłem dokończyć zdania, bo uciął je krótkim "propagandysta". No to się odpaliłem, nie powiem. Dowiedziałem się, że m.in. niektóre narody są wskazane przez boga do poświęcenia, prezydent Ukrainy jest powodem wielkiego cierpienia, nie warto szukać winnych rozpoczęcia konfliktu, bo to boży plan i ogólnie to co się młody przypierdalasz, nie pamiętasz, jak było dobrze za panowania ZSRR xD. Autentyk.

No i najnowsza iteracja dziada. Choć po powyższym można się było spodziewać.

Maciakista XD Zbierał podpisy. Po wyborach uznał, że nie ma nadziei dla tego narodu, bo nie chcieli takiego prezydenta wspaniałego. A przecież mogło być jak w rossji czy u ziemniaczanego księcia, gdzie władcy mają poparcie większości. Spytałem czy u nas też przypadkiem nie wygrał koleś z największą ilością głosów xD. Wypalił w odpowiedzi, że Maciaka to pewnie znam z orki u Stanowskiego. W życiu nie spodziewając się, że użyję Batyra i Stana jako dwóch niezależnych argumentów w dyskusji (i to na swoją mańkę) - potwierdziłem.

I żeby nie było, tak długo, jak zachowuje się po ludzku, normalnie z nim gadam. Pomagam mu w niektórych sprawach, bo mniej ruchliwy jest. Ale sami widzicie XD

Były prośby o założenie tagu, ale ostatnio robię wszystko, żeby typa unikać, więc więcej kątentu raczej nie będzie. Wyprowadza mnie z równowagi na bardzo niskim poziomie softu. Pan Garmin pokazuje dokładnie, jak od niedzieli tętno robi brrrrr. Wczoraj nawet lekarz mnie na EKG wysłał, bo nie mógł skumać, co tu się dzieje xD

Tak więc zostaję przy tagu najlepiej opisującym to, co na powyżej zrobiłem - #gownowpis

Ale za to zawołam chętnych: @Sweet_acc_pr0sa @RogerThat @AndrzejZupa @FriendGatherArena @PanW

Przepraszam za to grafomaństwo, za dobrze się bawiłem pisząc to xD

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Ku#*aaaaaaaa!!!1

Wczoraj wypuścili z mojego szpitalnego pokoju dziadka, który był idealnym miksem stoika-śmieszka. Trzy tygodnie spędziliśmy w jednym pomieszczeniu i naprawdę, na te okoliczności, było super.

Dziś mi przyspawali zielonoświątkowca.

Przez 1,5h kolacji miałem psychokatechezę, podczas której dwa razy mi się popłakał mówiąc o Jezusie, ale za to opowiedział, że jego żona od czasu do czasu po piwku jeszcze mu spuści z kija, mimo, że sama już nie ma ciągot tego typu.

A ja jak ostatni gnój wciskam ciągle kije w mrowisko wytykając paradoksy tego, co mowi.

To będzie ciężki tydzień xDDD

#gownowpis

HerrJacuch userbar

@HerrJacuch Jestem już tak dojrzały, że w ogóle nie wdaje się w dyskusje na tematy wiary i jej dogmatów. Szkoda zdrowia, nikt nikogo do niczego nie przekona. Na tym polega chyba idea "wiary" w coś.

Zaloguj się aby komentować

Od paru dni testuję sobie aplikację URLCheck, którą traktuję jako odpowiednik rozszerzenia ClearURLs działający globalnie dla całego telefonu. Jestem bardzo zadowolony z działania.

Apka zagnieżdża się jako domyślna przeglądarka i przed otworzeniem linku pozwala na przejrzenie i edycję jego składowych, usunięcie refów, wybranie w jakiej aplikacji dany link otworzyć, a jeśli to przeglądarka - czy wyświetlić treść w pełnej wersji jako nowa karta (z możliwością wyboru trybu prywatnego) czy klasyczny podgląd z ograniczonymi opcjami.

https://github.com/TrianguloY/URLCheck

#android #ciekaweaplikacje #technologia

23030dd0-9154-4ddb-888a-336c4065c82a
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Czołem #bieganie

Oddam w dobre ręce (i nogi) wejściówkę na tegoroczny nocny półmaraton we #wroclaw.

Oczywiście za późno się połapałem, że można go po prostu zwrócić, ale jak się nie ma w głowie, to w moim przypadku na pewno nie wolno mieć w nogach, bo nadal szpital mnie mocno otacza xD

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

W poniedziałek miałem na 32 urodziny przebiec 32 km, a okazało się, że miałem operację serca z przełączeniem pompowania krwi na szpitalnego termomixa. Plastyka zastawki. Do życia jako tako wróciłem wczoraj, ale dopiero dziś czuję, że pojawiła się jakaś siła. A z siłą nadzieja, bo przyznam, że zjazd nastroju jak już skończyły się dragi, a nie zaczęło gojenie, był zauważalny.

Tutaj najpierw pisałem co nie co na sztafecie, że to serce to już nie za bardzo na bieganie, a potem już trochę memicznie z telefonem zaproszeniowym na konferencję dla kardiologów.

No i ostatecznie stało się. Stres już puścił. Teraz trzy tygodnie w sanatorium. Jeszcze parę miesięcy i wracam do truchtania i roweru.

Trzeba będzie zrobić kolejną koronę półmaratonów już z działającym sercem XD

Pozdrawiam cieplutko paskudą, krzywo zgoloną, średnio zanonimizowaną, ale za to dość dobrze nagrzaną lekami podobizną z jakiegoś śmieszniejszego momentu pobytu na OIOMie xD

#bieganie #klopotysercowe #zdrowie #hejto30plus

2c27792d-bc59-4dfb-b4c2-029579f116d3
HerrJacuch userbar

@HerrJacuch Zdrowka i szybkiego powrotu do 100% sprawnosci! Wyglada na to, ze kolejki w NFZ nie takie dlugie skoro w wieku 32 lat juz jestes po zabiegu

A jezeli mozna spytac - czy ten problem z zastawka dawal jakos o sobie znac?

Zaloguj się aby komentować

Kurde, niech te termopady szybciej do mnie przyjeżdżają, bo zaczynam się trochę martwić xD


Sytuacja po paru minutach w Furmarku.

#pcmasterrace & typowy stary #radeon

9be56747-d2f5-4b8c-8988-77acdf15a495
cf41b571-b30d-4699-9ae6-d07710b93d15
HerrJacuch userbar

@HerrJacuch ja bym nie brał tych Radeoników bez 3x120 albo nawet 3x140 na przodzie budy, albo choć 2 sztuk na dole wiejące na kartę z centrymetrów

Zaloguj się aby komentować

@HerrJacuch Rysiu rudy lękowy, to rasa czy takie długie imię dla psa?

Sam nie ogarniam przecinków. Mam od dziecka problemy z ortografią, ale tak pisać, to trzeba umić panie.

Zaloguj się aby komentować

@HerrJacuch Oddam królika z bólem. Mój syn ma uczulenie z całym wyposażeniem. Szukamy. Domu lubi się bawić sam się. Załatwia do kuwety.

Poprawiłem interpunkcję.

Zaloguj się aby komentować

Muszę mieć naprawdę śmiesznie rozdupione serce, że dzwonią do mnie ze szpitala i pytają czy przyjadę na szkolenie dla kardiologów, żeby sobie mogli popatrzeć xDD

#klopotysercowe XD #zdrowie

HerrJacuch userbar

@HerrJacuch mój przypadek chciał opisać lekarz w jakiejś swojej publikacji, bo wyjątkowa diagnoza z ciekawymi wynikami badań i pytał o zgodę

Zaloguj się aby komentować

W firmowym intranecie pojawił się konkurs, uczestnicy mają podzielić się swoimi eko pomysłami na rok 2026. Autorzy najciekawszych, zdaniem organizatorów, propozycji mają otrzymać nagrody. Wczoraj połapaliśmy się, że komentarzy jest zdecydowanie mniej niż zaplanowanych nagród. Tak więc cyk, postanowiliśmy zainteresować się tematem.

Pisząc trochę pod prąd stwierdziłem, że bycie eko jest dziś wygodne i rozwiązania są już w zasadzie systemowe. Wiadomo, że realizacja miewa spore dziury, ale ogólnie wszyscy w tym siedzimy.

Zwróciłem za to uwagę na bezmyślne wykorzystywanie AI, które do ekologicznych na pewno nie należy i monokulturowość w sieci, gdzie większość czasu można bez problemu spędzać na platformach jednej korporacji. A te firmy raczej się ekologią nie przejmują xD

Z tym AI było to tym smaczniejsze, że spokojnie licząc połowa pozostałych odpowiedzi była generowana w jakichś LLMach, kilka miało też slopowe grafiki. A część się nie kryła ze swoim pochodzeniem wcale. Tak naprawdę wcale xD

Na białym koniu wpadł wtedy kumpel, który wprost ubrał to w słowa pokazując w komentarzu, że się po prostu dosrywam do pozytywnie nastawionych koleżanek i kolegów xDDD

Co mi zostało, dorzuciłem badanie naukowe pokazujące w liczbach ile CO2 produkuje i ile L wody zużywa AI razem z lenny facem i czekam.

Albo dostanę nagrodę za obrażanie współpracowników, albo nie dostanę udowadniając, że osoby, które te nagrody otrzymały, wykorzystywały do tego skrajnie nieekologiczne narzędzie xD

(żeby nie było, #ai to cudowna sprawa, ale trzeba tego używać z głową)

#pracbaza

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś mi się odkleiła kolejna klepka i do gównokomputerka, którego, swoją drogą, uratowałem od zgruzowania w pracy, a z którego zrobiłem bardzo lokalny serwis VOD (Radarr/Sonarr + Jellyfin), dodałem OpenVPN, Sambę i dump z Bandcampa we flac. Ponowny zakup Powerampa (jakie to jest cudo!), bo stara wersja już nie działa na aktualnych sprzętach i w parę godzin wyszedł mi prywatny streaming muzyki.


Nie dość, że będę mógł sobie w autobusie posłuchać BRUIT ≤ czy Godspeed You! Black Emperor, którzy się wymiksowali ze Spotify, to może ja też to zrobię, bo foliarstwo technologiczne mi ostatnio bardzo mocno gra.

Trzeba było trochę grzebania, żeby nie cięło na początku buforowania tych potężnych plików, ale jest już pięknie. Może to placebo, ale jakość odtwarzania jest po prostu wspaniała.

#muzyka #selfhosted

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

1 731,93 + 6,62 = 1 738,55

Wpis mocno symboliczny, bo z jednym biegiem sprzed dwóch tygodni xD


Skręciłem wtedy kostkę, przez co byłem dłuższą chwilę uziemiony. Później zaczęło być coraz bliżej badania serca, na które pośpiesznie wysłał mnie kardiolog, którego odwiedziłem pierwszy raz od dosłownie kilkunastu lat. A padały głosy, żeby bezpośrednio przed badaniami nie katować serca.


No i wczoraj wróciłem ze skierowaniem na plastykę zastawek, bo te robią już taki parkour, że nic innego tu nie zadziała. Jak to @CapraCrepa trafnie podsumował - ze wszystkich rzeczy, które mogłem mieć za duże, wybrałem sobie zastawki xD. Zdecydowanie odradzane jest uprawnianie jakiegokolwiek sportu zmęczeniowego, a jako, że to wada wrodzona, wychodzi, że wszystko to, co tu wrzuciłem, jak i dużo więcej poza, nie powinno się z medycznego punktu widzenia wydarzyć.


I co ja mam z tym zrobić? xD

Półmaratony w Poznaniu i Wrocławiu zrobię, bo zrobiłem ich już trochę i jeszcze nie umarłem, a zapłaciłem za całe, to całe przebiegnę. Ale zwyczajowe katowanie się trochę ukrócę. Trzeba się umówić na zabieg i trochę o siebie zadbać, żeby faktycznie ktoś mi na trasie nie musiał zatrzymywać czasu na zegarku.


Jedna pani doktor, która pokazywała mój prześmieszny przypadek studentom pytała dlaczego tu trafiłem, co się stało? A ja na to, że nic, badań mi się zachciało. Z przekąsem spytała czy nie zauważyłem, że zawsze na WF ostatni przybiegałem. Ja na to, że koronkę zrobiłem w zeszłym roku pómaratonową. Ona też biega. Spytała jaki czas wykręciłem. Wyszło, że sama w pełni zdrowa biega wolniej i śmieszek bardzo mocno nie siadł xD


No i echo serca przez gardło to nie jest coś super przyjemnego.


Trzymajcie się cieplutko i w zdrowiu


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

HerrJacuch userbar

Ona też biega. Spytała jaki czas wykręciłem. Wyszło, że sama w pełni zdrowa biega wolniej i śmieszek bardzo mocno nie siadł xD

Dobra historia . Udanego remontu serca i ukończenia półmaratonów żywym .

@Wrzoo Wielkie dzięki za przemiłe słowa. Mówili mi w szpitalu, że najbardziej nie chcielibyśmy, żebym się odwodnił. Ty już wiesz, co trzeba z tym zrobić :D

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Paskudny dzień w pracy, zaraz po powrocie do domu telefon z service desku i nadgodziny. Potem zakupy świąteczne. Humor w proszku po powrocie do domu niedługo przed godziną 22:00.

"AAaaaa, odpalę tego ceesa, deathmatch czy tam dwa ugram, bo zaraz ma drop wpaść, a już w tym tygodniu innej okazji nie będzie"

No i wpadł.


Zimowa wyprzedaży, będę gotowy xD

#cs2 #counterstrike #steam

2ad80647-b779-43b0-8027-a4c57a5eb74c
HerrJacuch userbar

@dradrian_zwierachs U nas ostatnio renesans CSa. Zarówno kompetetywnie przez neta, jak i dla beki na prywatnym dedyku. No i to jedyna gra tego typu, która działa nam na linuchu :D

@HerrJacuch bawcie się zatem wyśmienicie! Przypomniałem sobie, że kiedyś nawalałem namiętnie przez neta w grę Soldat (taka 2D) i też była ta snajpera (używałem właściwie tylko jej).

@ErwinoRommelo Dokładnie tak, po kilku latach dostawania szrotu po 13 gr (który nadal wygląda lepiej, niż to tutaj xD) w końcu te godziny hehe udręki dały jakiś pozytywny efekt.

Zaloguj się aby komentować

W końcu, po nierównej walce w ten weekend, udało się skompletować pozostałe fanty do mojej #hejtopaka. A ta spotkała się jeszcze na ostatniej prostej z tą, która znów czekała w paczkomacie na mnie.

A ta pięknie trafiła w gust zarówno jeśli chodzi o to, co kochany @cebulaZrosolu planował, ale też to, czego przewidzieć nie mógł. Ale po kolei xD.

Aura za oknem oraz ogólne zajesienienie/przedświąteczność dostatecznie karmią i tak już pochłaniającą bardzo dużo wolnego czasu pasję do grania wszelakiego, a teraz orzymałem kolejne potężne gwoździe do utwierdzenia tej sytuacji.

No tak, bo, żeby już nie usprawiedliwiać pełzającego alkoholizmu, podczas dłuższych weekendowych posiedzeń przy CSie albo Talismanie czy innym Catanie zawsze jakieś piwko się do ręki przytula. Wiadomo, że bańka koczkodanowa już trzecie okrążenie robi i często bez dalszego wypadu na zakupy można się napić najwyżej hehe Leszka albo zakiszonego w psychodelicznej puszce poczwórnie chmielowanego na półletnio  IKSDEIPA z posmakiem sernika o zupełnie nic nie mówiącej nikomu nazwie. W tym momencie najlepszą (i jedyną bożą) opcją są dzieci regionalnych browarów, a tych zapas dostałem naprawdę znakomity. Tym bardziej cieszy, że w Toruniu mamy nomen omen posuchę w tej kwestii.

Kolejny złoty strzał to książka legendy branży - Jasona Schreiera, na którą od dawna polowałem, ale zawsze przegrywała z tytułami o bardziej tradycyjnych tematach. Niecały miesiąc temu jednak niemal jej nie kupiłem, ale na szczęście wpadła promocja na pakiet innych książek związanych z gamingiem, które mają przyjść na dniach, więc tym dość szczęśliwym zbiegiem okoliczności do mamy na święta nie tylko biorę Steam Decka, ale i małą biblioteczkę o gierkach xD.

No i pozostając jeszcze w temacie, nie mogę oddać, jak bardzo rajcuje mnie lekkie olanie zasad małej gry kościanej Świnka ryzykantka, która również znalazła się w paczce i stworzenie sobie zestawu do gry w kości znanej z serii Kingdom Come, przy której w tym roku spędziłem zdecydowanie za dużo czasu. Muszę namierzyć tylko jakiś kubek z Peppą i jeszcze jedną różową K6. Fantastyczne to będzie xD.

No i w końcu piękny magnes, który uzupełnia mój hejtowy kącik na leciwej lodówce.

Bardzo, bardzo dziękuję za paczkę. Jest wspaniała. Przepraszam, że tak późno wstawiam ten wpis, ale zgodnie z przekonaniami Cebuli - "lepsze spanko niż chlanko" i mnie faktycznie ścięło, jak w końcu na chwilę usiadłem xD

aa17570d-e89e-446c-957a-38c3364857fe
496ac411-be26-4211-9cf6-5798e6e21c26
e8a44492-f01b-464b-922c-a744860413da
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować