Czołem truchtaczki i truchtacze, oraz biegaczki i biegacze \o/
W Maju czeka nas jedno bardzo fajne wydarzenie, może ktoś z Was się zamierza pobawić, zapraszam z całego serducha, da się to robić wirtualnie, a jest to globalny charytatywny bieg!
W tym miesiącu biegłem w dwóch mega fajnych wydarzeniach, w tym były też moje pierwsze zagraniczne zawody
Ponadto dużo kibicowałem i troszkę można się było nauczyć od Krzyśka Bodurki!
Brałem też udział w pierwszej edycji Krakowskiej Konferencji Biegowej, oby ta inicjatywa się rozwinęła z czasem, bardzo fajnie Bodurek prawił o tym jak trenować zdrowo i z głową!
Serdecznie zapraszam, aczkolwiek na nadchodzące wydarzenie 15 Maja może już nie być miejsc:
Z ciekawych wydarzeń, najpierw był bieg nocny, w Tym roku udało się około 46 minut pobiec, jak na gonienie przez cały bieg i "przepychanie się" przez pierwsze 1.5 km, spoko ^_^
Polecam Wam gorąco ten bieg, jest mega dyskotekowy i atmosfera wręcz niesie!
Kolejnego dnia spędziłem większość czasu na kibicingu podczas Cracovia Maraton, najpierw zaczęliśmy w okolicach 5go kilometra na błoniach blisko Cichego Kącika, następnie byliśmy w okolicach 24/34 km na skrzyżowaniu Lema i Al. Pokoju, no i na koniec nawrotka na rynek, pozytywny hałas się udało zrobić
Nie był to łatwy maraton, było zdecydowanie za ciepło, trzeba było część biegaczy bardzo wspierać.
No i wisienka na torcie w tym miesiącu, VII Sarajewo Maraton, wybraliśmy się z wielgachną ekipą 40 osób do Sarajewa, by pobiec 5k, półmaraton lub maraton w pięknych okolicznościach tego historycznego miasta, udało się przy okazji zwiedzić Hercegowinę i nie tylko
01.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - "Zabawa" Biegowa - 4'/1' tempo HM/trucht 3'/1' tempo 10k/trucht 2'/1' tempo 5k/trucht 3'/1' tempo 10k/trucht 4'/1' tempo HM/trucht
03.04 - Biegaj w Krakowie z BtB - Marcin Kunz - 6-10x200/200 tempo "najszybsza piątka w życiu ;)"
05.04 - Kicanie po mieście z uszkami zajączka - Rozbieganie, 10x200/przerwa marsz
06.04 - VI BMWielkanocny - Biegam Mimo Wszystko to taka inicjatywa kolegi Rączego Konia z ITMBW, potruchtane po Zakrzówku w fajnej atmosferze ^_^
07.04 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Podbiegi - 2x6x200m podbieg/200m trucht, w przerwie marsz na dół.
08.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 5-6x800m w tempie na 5k/200m trucht lub marsz
11.04 - Parkrun Młynówka Królewska #130 - Pośmigane 5k w okolicach I progu.
12.04 - Lazy Sunday Coffee Run - Luuuźny long z towarzystwem z Lazy, aż za luźny
14.04 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Pobudzenie przedstartowe 2x6x200/200 w tempie 10k/HM z przerwą 3' między seriami
15.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - Miało być 3x4x100/100 a z kilkoma szalonymi kolegami zrobiliśmy 9x200/100 w niebotycznych dla mnie tempach, chyba na rekord na kilometr...
19.04 - Test ASICS Magic Speed 5 - Sprawdziłem buty z płytką, jestem zbyt ciężką biegową krową, by z tego korzystać, drogie te buty, serio wolę swoje Pegazy Jak bym miał testować to Saucony Endorphin lub Asics Sonicblast wydają się sensowniejszą opcją, którą faktycznie czuję...
19.04 - OSHEE Bieg Nocny na 10 km - Bardzo fajny bieg, chociaż nie udało się dopchać do grupy poniżej 50 minut, więc zaczynając przed zającami na 55 min spędziłem większość biegu mijając ludzi
28.04 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - 6x2x400/200 tempo 10k/tempo około maratońskie (aktywna pauza)
29.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 5-6x800 w tempie 5k/2'30'' przerwy, u mnie raczej tempo pomiędzy 10k a półmaratonem, ostatni zrobiłem z tempem 10k
Mój kilometraż za kwiecień to 185,30 jest git
Dużo zdrówka, zero kontuzji i fajnych startów w Maju, oby nie było za ciepło na bieganie!
04.03 - Decathlon Midweek Run - Marcin Kunz - Broken miles 3x (1200 tempo 5k/200m easy/400m szybciej/400m easy)
05.03 - Rozbieganie z Koleżanką - Mało mam znajomych Pań, dla których 5:10 to tempo konwersacyjne ... Dalin Myślenice to stan umysłu, podziwiam i szanuję!
06.03 - Biegaj w Krakowie z BtB - Marcin Kunz - Siła Biegowa w skipach pod okiem MarcinKu
07.03 - Parkrun Młynówka Królewska #125 - Dzień Kobiet
08.03 - Niedzielne dłuższe bieganko - Bieg ciągły + przebieżki
11.03 - Decathlon Midweek Run - Marcin Kunz - Siła Biegowa w skipach
11.03 - Bieg na zmęczonych nogach - Ciągły + przebieżki 8x200 na wahadle
12.03 - Biegaj w Krakowie z ITMBW - Bartosz Zając - Trening Ogólnorozwojowy pod okiem BZSystem
12.03 - Bieg na zmęczonych nogach #2 - Ciągły + przebieżki 16x100/100 marszem - porównywałem sobie bodźce
13.03 - Biegaj w Krakowie z BtB - Radek Kłeczek - Rozbieganie, sprawność na drabinkach i PŁOTKACH Takie nie za niskie te płotki!
14.03 - #3 Bieg z Pi - Luźne Pi kilometrów, towarzysko
15.03 - XI Myślenicki Bieg Uliczny - Moje najszybsze 10k w tym roku
21.03 - Parkrun Pole Mokotowskie #321 - Easy 4k + 5x100/100 na pobudzenie ^_^
22.03 - XX Półmaraton Warszawski - Mój najszybszy półmaraton w tym roku D - Ale było FAJNIE! 1:40 znów złamane, niezły powrót po kontuzji ^_^
25.03 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - Rozbieganie i rytmy, bez przeginania po połówce... i dobrze
26.03 - Biegaj w Krakowie z BtB - Radek Kłeczek - Rozbieganie - nagły spadek temperatury + śnieg w środku dnia nas lekko zniechęcił od "ciśnięcia" 200-tek w piątek :D, ale może powtórzymy kiedyśtam
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!!
W lutym misz-masz u mnie, struktury w tym treningu nie ma, ale coś tam powolutku tuptanko wraca ^_^
Z wyścigów w sumie Karnawałowe Grand Prix Krakowa biegane w raczkach po śniegu i lodzie, a tak to zwykłe życie
01.02.2026 - Karnawałowy bieg GPK, przepisałem się na 5k, albowiem gdyż odczuwalna -20 - -15, lód, gołoledź i kupione turystyczne raczki w sobotę, no nie było pewnośći, ku wielkiemu zdziwieniu na lodzie i śniegu takie raczki trzymają się świetnie, a jako, że mają końcówki ze stali to dają radę na "asfalcie", ale trzeba wtedy ostrożnie!
04.02.2026 - Decathlon midweek run - Radek Chojecki - Trening interwałowy w tempie półmaratonu 5-6x5' a w przerwie 2' trucht
07.02.2026 - Parkrun Młynówka Królewska #121 - 5k po lodzie i śniegu ze znajomymi
08.02.2026 - 4Fizjo Runners Kraków - Rafał Sułkowski - Dużo sprawności pod Cogiteonem, na finisz 6 mocnych rytmów, bardzo przyjemne!
11.02.2026 - Decathlon midweek run - Marcin Kunz - Piramidka - szybko w ciul/truchcik: 30''/1' 1'/1' 1'30''/1' 2'/1' 1'30''/1' 1'/1' 30''/1' 1'/1' 1'30''/1' 2''/1' 1'30''/1' 1'/1' 30''/1' , to był bardzo mocny trening ! + roztruchtanie wieczorkiem
14.02.2026 i 15.02.2026 - Po dyszce w górach z towarzystwie na obozie fitness ^_^
18.02.2026 - Decathlon midweek run - Radek Chojecki - 8x100m/100m, mocno dość
19.02.2026 i 20.02.2026 - Po dyszcze po okolicznym parku lotników, by troszkę stresu upuścić, mieliśmy zwolnienia grupowe w pracy
20.02.2026 - Biegaj w Krakowie z BtB - Radek Kłeczek - Rozbieganie i 6 rytmów, ale delikatnych, bo jeszcze Bronowickie parki były oblodzone
21.02.2026 - Parkrun Młynówka Królewska #123 - Znów 5k po totalnym lodowisku, mało bezpieczne to bieganie, dla koneserów rejczel.
22.02.2026 - 4Fizjo Runners Kraków - Rafał Sułkowski - Też sprawność, ale tym razem 2 rytmy, ale w dość zawrotnym tempie
25.02.2026 - Decathlon midweek run - Radek Chojecki - Siła biegowa w skipach, było nas 27 osób, więc nie dało się mocno poćwiczyć, ale to nadrobił człowiek kolejnego dnia
26.02.2026 - Biegaj w Krakowie z ITMBW - Bartosz Zając - Tu nie było opierniczania się, 2x8x200 na wahadle z przerwą 1', 3' przerwy między seriami, po kontuzji śmigałem tam 320 więc nie jest źle
27.02.2026 - Biegaj w Krakowie z BtB - Radek Kłeczek - Bardzo podobnoe jak tydzień wcześniej, rozbieganie, tym razem w dwóch grupach i 8 rytmów (a nie 6 jak w tamtym tyg) no i bardziej żwawo, bo się pożegnaliśmy z lodowiskiem!
28.02.2026 - Parkrun Młynówka Królewska #124 + Vat - trochę mnie kolega przeczołgał, wyszło 40' progu, człowiek czuje, że żyje!
Dystans w lutym to 150,39, także człek żyje i sobie tupta ^_^
Udanego wybuchu Wiosny, niechajże ten świat się do życia zbudzi!!!
No i po tym wszystkim 29.01 moje lewe biodro się obraziło na mnie po dokładnym wieczornym rozciąganiu i musiałem zrobić 2 dni przerwy, co by mi noga zaczęła działać... ale chyba wraca
Styczniowy dystans to 193,26 ale odliczając chód na bieżni 168,26, coś tam coś tam do przodu ^_^
Co do Burzyna może się kiedyś rozpiszę, właśnie się skapnąłem, że Wam nie wrzuciłem stycznia
@Z_buta_za_horyzont trochę lodu, trochę śniegu, trochę lodowo-śnieżnych rynn (nie wiesz gdzie postawić nogę, bo raz masz miękko raz twardo pod nogami :D), jedna gleba, jednak było niebezpiecznie, no i quadami rozjeździli trasę i nie wiem czy to bardziej zaszkodziło niż pomogło, no tak średnio Może na wiosnę będzie mniejszy dramat. Trudny bieg, trudne warunki, bo faktycznie było mroźnie, ale buzia na mecie ucieszona, czy bym bez zachęty od kolegi zrobił ? No nie, sam bym tyłka nie ruszył
Wracam ostrożnie do bieganka, w grudniu już coś-tam pobiegane, nawet jeden taki w miarę sensowny bieg w Z2 na bieżni wpadł.
Podczas opłatka biegowego 21 grudnia udało mi się przetruchtać długą trasę, końcówka była z narastającą prędkością, więc lekko powiedziawszy mocny trening wpadł nieoczekiwanie ^_^
Przedwczoraj 29 grudnia w Wawie ze względu na lodowisko "za drzwiami" wskoczyłem na bieżnię i naśmigałem w 2 strefie dość spory dystans, czyli coś tam są jakieś znaki, że może do marca forma jakaś-tam będzie
Nadchodzące fajne imprezy w KRK w Styczniu, na które można się zapisać:
04.01.2026 (Odpłatne)
GPK Bieg Noworoczny, tu są zapisy przez stronę https://orientharper.pl/ , trzeba brać poprawkę, że nie są to biegi łatwe, wiec zastanówcie się kilka razy nad wyborem dystansu, zabawa spoko, ale dla koneserów i jednak zdrowych pełnych sił biegaczy
W ramach 34 Finału Wośp odbędzie się Bieg Wielkich Serc, to 5k w dobrej sprawie, można też sobie pospacerować z kijkami (ale krócej ;), zapraszam serdecznie:
Przede wszystkim, wszystkiego Wspaniałego w 2026 roku Wam, Zdrowia, Radości, Siły i wielu wspaniałych kochanych i przyjaciół!
Grudniowy kalendarz śmiganiowo-kibicingowy w moim wydaniu
4.12 II Bieg Mikołajów - Easy na mikołajki w okół Błoń w czapeczkach
5.12 4Fizjo Runners Kraków - Rafał Sułkowski - Sprawność pod cogiteonem
6.12 Bunt Mikołajów 2025 - Wspaniały i przecudowny Bieg w ekstra atmosferze
7.12 GPK Mikołajkowy 3/5 - Kibicowałem znajomym mi biegaczom, oj walka była do ostatniej kropli potu na mecie potężna!
13.12 parkrun Młynówka Królewska #114 - W końcu coś tam pobiegałem
14.12 Equipo Cycling Spot - Trail is Our Way - Kasia i Maciek Dombrowscy - Troszkę biegania po zakrzówku w terenie + kilka przebieżek, luzik
20.12 parkrun Młynówka Królewska #115 - Easy truchting i plotking
21.12 XIV Opłatek Biegowy nad Czarnym Stawem - W końcu potruchtane nie do końca w Z2, fajnie się zmęczyłem a noga nie bolała, dobrze!
26.12 parkrun Kraków #597 - Parkrun z okazji drugiego dnia świąt, w miarę szybko jak na mnie ostatnio, fajnie! Na dodatek miło i przyjemnie zacząć spalać serniczku ze znajomymi ludźmi ^_^
27.12 parkrun Warszawa-Żoliborz #549 - Parkrun na wyjeździe, przybiegłem im wedlowskie ptasie mleczko, co by mieli słodycze po warszawsku, zupełnym przypadkiem się udało jednemu Panu pomóc pobić PB w 5k
29.12 trening bazowy na bieżni - spory dystans w kontrolowanej strefie tętna, przynajmniej jak na mnie ostatnio 15k to sporo
31.12 XXI Krakowski Bieg Sylwestrowy - heheszki wraz z Bronowicką grupą biegaczy, najlepiej
Grudzień zamykam z 84.85 km, a cały rok z podejrzanym 2200,08 km, oby kolejny był bez kontuzji \o/
Wpis dodany ręcznie, bo trochę za dużo kombinowania ze skryptem by było
6 Grudnia będzie fotobudka, słodkości, przebrania, Mikołaj, no będzie CZADOWO, wbijajcie ( @enron czuj się zaproszon ^_^)
A tera opowiadanie:
Po rekordowym półmaratonie wróciłem do luźniejszych biegów.
Było z tego 5 zupełnie truchcikowych biegów dla zabawy i 5 "treningów" biegowych do tętna 140, no ale byłem mało zdroworozsądkowy, bo między 12 a 21 października miałem dosłownie 2 dni bez biegania, za mało + dowaliłem sobie tym wyjazdowym treningiem też
19 Października wybrałem się na trening wyjazdowy ITMBW w Gorcach, genialna sprawa, był do wyboru półmaraton górski lub 10ka, oczywiście wariat wybrał połówkę, ciężko się było oprzeć okazji pośmigania za legendą polskich biegów górskich Krzyśkiem Bodurką ^_^
21 Października na pechowym wieczornym treningu ITMBW na Czyżynach puściłem się głupio za trenerem lekko "przegiętym" jak na mnie tempem interwału 3:00/km no i zrobiłem sobie kuku, poczułem lekki ból w lewej nodze przy stawianiu każdego kroku, niestety nie zmienił się on kolejnego dnia na podbiegach (22go...) no i zameldowałem się pronto u ortopedy.
USG w gabinecie niezbyt wiele pokazało, ból był, ale słaby, umówione pogłębione USG, RTG i stop z bieganiem, także się posłuchałem tą razą.
Na RTG też niepewna diagnoza, albo naciągnięcie albo złamanie w stopie, kto to wie.
Dopiero ekspertka od USG z 20 latami doświadczenia mnie zdiagnozowała, zmęczeniowe złamanie kości sześciennej śródstopia.
Jeszcze na dobitkę była tomografia komputerowa tego miejsca no i tak sobie od tego 22 października nie biegam.
21 Listopada sobie dopiero pozwoliłem na jedno truchtanie i na troszkę biegania sobie na luzie pozwolę w nadchodzącym tygodniu.
Timeline:
23.10 Ortopeda
Po wstępnym USG:
Skierowanie 1 Rtg stopy AP + bok/skos
Skierowanie 2 USG (p dr konkretne nazwisko specjalistki). Kontrola z wynikiem.
24.10 RTG - takie "sobie":
Na wykonanych zdjęciach rtg stopy lewej uwidoczniono uwapnioną strukturę w okolicy
podeszwowej powierzchni kości sześciennej mogący odpowiadać odłamanemu fragmentowi kości.
29.10 Dokładne USG od ekspertki:
Ubytek ciągłości zarysu górnej i bocznej powierzchni kości sześciennej, budzący podejrzenie
nieprzemieszczonego złamania typu powolnego , bez widocznej kostniny w miejscu złamania , jej brak nie wyklucza ze względu
na krótki czas trwania objawów . Po stronie podeszwowej obustronnie uwidoczniono owalną , uwapnioną strukturę , o gładkich
obrysach , najbardziej odpowiadającą trzeszczkom lub małym kościom dodatkowym . Stawy piętowo- sześcienny , TMT IV, V ,
zarys V kości śródstopia , ścięgna strzałkowe prawidłowe .
31.10 Tomografia
Bez zmian pourazowych. Torbiel podchrzęstna podeszwowej części kości sześciennej do 2mm,trzy
drobne zwapnienia w tk. miekkich ok. stawu piętowo-sześciennego do 3mm, poza tym bz.
No i rundę 3cią mam umówioną 10 Grudnia (3.5 tygodnia później )
Mój kilometraż na listopad @scorp to 7.5, lepsze to niż nic
Leczenie mam kretyńsko banalne: "Nie przemęczaj chłopie nogi".
Wczoraj byłem na 3h Andrzejkowych baletów, od zeszłego tygodnia wleciały znów dość mocne wolne ciężary, ale czekam na 10 grudnia konsultację, ponowne USG i potwierdzenie, że się zrosło... kolejne mocne bieganie może na Marzannie na wiosnę heh
Szkoda, no ale cóż, potrzebne są przerwy i tyle.
Niestety tych mikrourazów nie czuć, jak już j⁎⁎⁎ie to też nie czuć zbytnio, trzeba dopiero to porządnie przez kilka tygodni "rozbiegać" by mieć poważne złamanie z przemieszczeniem, więc nie róbcie tego, lepiej się zbadać, skleić i śmigać bezpiecznie jak się kość zrośnie solidnie (6-8 tygodni powinno się malutkie złamanie ładnie zaspawać, po 12-16 tygodniach już mamy kość-kość konkret).
W międzyczasie zostałem hejtokoksem i fitnessiarą, no i kibicem
Zdrowia i udanego biegania bez kontuzji misie pysie!!!
p.s. kalendarz treningowy po połówce i zanim przestał chłop biegać:
12.10 - Roztruchtanie do domu
14.10 - ITMBW Czyżyny Rafał Sułkowski - Siła biegowa w skipach i 10x100/100
15.10 - Decathlon Midweek Run - Marcin Kunz - 12x1'/1'
16.10 - Akademicka Doba Sportu - Jesień - Poranny Jogging z AZS AWF Kraków Masters - rozbieganie i rytmy na pobudzenie, pogaduszki o Maratonie Walencja - Tu "Czerwoni" w potężnej biegowej formie, mega!
16.10 - ITMBW Wieczorem #405 5k - Spokojny na tętnie celowanym 140, średnio 132
17.10 - 4Fizjo Runners Kraków - Rafał Sułkowski - Sprawność, rozbieganie, kilka lekkich rytmów.
18.10 - Parkrun Kraków #587 i #500 Parkrun Rączego Konia z ITMBW świętowany w masce konia ^_^
18.10 - Bieg zdrowia Psychicznego - taki lokalny malutki szkolny bieg + festyn w jednym, ciężko się było oprzeć rozbieganiu
19.10 - Trening wyjazdowy ITMBW z KIA Wadowscy w Gorce - Jaki ten Krzyś mocny, no po prostu szacun, zresztą ekipa "Niebieskich" też potężna.
21.10 - ITMBW Czyżyny - Paulina Kicilińska - mocne interwały, następnym razem nauczony pokory będę jednak wolniej Mięśnie jedno, ale kości drugie
22.10 - Decathlon Midweek Run - Marcin Kunz - Nie przeszło mimo lekkiego biegu, to chłop odpuścił i poleciał do umówionego dzień wcześniej ortopedy.
kalendarz kibicingowy/misc wydarzonka
26.10 Najszybsza Dycha w Życiu - na rowerku
26.10 GPK Otwarcie - Kibicowałem jako Diaboł ^_^
10.11 Pan ASICS się wywiązał i mi dostarczył Novablasty... tera tylko grzecznie poczekać aż będzie można skorzystać
11.11 Krakowski Bieg Niepodległości - BtB zdobyło puchar za najszybszą i najliczniejszą drużynę
11.11 Niepodległościowy półmaraton na rowerku z @enron
13.11 ITMBWieczorem #697 - Kibicing i Wolo.
16.11 Bieg z Wąsem - Kibicowałem, ale też morsowałem
19.11 Prelekcja Decathlon | Mistrzostwa Świata w Biegach Górskich oczami Krzysztofa Bodurki - Krzysiek opowiadał o trudach MŚ, samym starcie, planie i zderzeniem z rzeczywistością, FASCYNUJĄCE tyle powiem \o/
22.11 Poranny Bieg po Plantach Krakowskich - zrobił chłop chodem 7:32/km ... not bad
27.11 ITMBWieczorem #699 Wielki Finał - zarobiłem odblask, zawsze coś
No i zamykanie stawki i różne wolontariaty co sobotę na Młynówce.
I po zepsuciu:
21.11 - Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - Lekkie rozbieganie i test nogi, o dziwo strat w tętnie podczas biegu... zero... spoko
Test nogi z przed 9 dni, kolejny 5 grudnia na treningu 4Fizjo i 6 grudnia na Buncie Mikołajów
@pluszowy_zergling żeś się kolego pechowo załatwił, cud żeś na dobrych specjalistów trafił. Choć jakbyś na złych trafił to by kazali przestać biegać i efekt byłby ten sam albo i nie.
Ja ledwom żyw, ważą się losy niedzielnego GPK, sobotnie mikołajki wiadomo też pod wielkim znakiem zapytania (a raczej żoninego wałka/tłuczka do mięsa, zależy ile będzie miała krzepy i jak się wkurzy). Pożyjemy, zobaczymy. Zdrowiej!
W Krakowie jest to coroczne święto biegania, bardziej obstawiane niż sam maraton.
Dzięki dołączeniu do dość sporej grupki biegowej zbiórka przed startem odbyła się w mega radosnej atmosferze, mam też dzięki temu wspaniałe pamiątkowe foto ^_^
Tegoroczną trasę cudownie opisał Kuba Piech, który też w Poniedziałki prowadzi "Rozbiegany Ruczaj" i ma swój własny "Kuba Piech Team", analiza poniżej, polecam:
O dziwo udało się odpocząć coś przed startem i z naładowanymi bateryjkami udać się do strefy 139, aczkolwiek dostrzegłem przed startem kolegę Sebę, który miał lekko szybsze założenia, koleżanka M. chciała biegu wspólnego ale nie udało się mi znaleźć Jej koszulki wśród tłumu, no to zacząłem z Sebastianem, niedaleko stał pewien Diabełek Artur z koleżanką Elcią, wyczułem, że cuś się Święci w tym interesie i radośnie do nich podtruchtałem na starcie, okazało się, iż mogę być ochotniczym wiatrochronem, zawsze to jakiś pomysł na bieg i HEHESZKI!
Zaczęliśmy tempem 4:50, ale Pan Diaboł Zajączkował koleżankę na wyśmienite rekordy, więc dokładał do pieca co kilka kilometrów, na pięknym Krakowskim rynku już były okolice 4:30... wbiegając grzecznie wydarłem buzię, aby się nam kibice obudzili i łaskawie KIBICOWALI BEZ LITOŚCI i dawali pozytywną energię
Wbiegając na błonia już z drugiej strony mijało nas autko z licznikiem 34 minut, a za nim zwycięzca biegu śmigał i wyglądał, jak to zwykle, na niezbyt zmęczonego :O... w każdym bądź razie na błoniach Arturo już śmigał 420, a Elcię obstawialiśmy z obu stron, bo wiało okrutnie, udało się ten moment przetrwać i jeszcze bardziej rozkręcić nogi, co już było szokiem, bo tętno to miałem pod kurek, ale dzielnie walczyłem w swojej tymczasowej roli, przy okazji żartując gdzie się da, no bo dobrze odwrócona uwaga osoby zającowanej często kończy się niezłą życiówką
Po prześmignięciu mostu Dębnickiego i w okolicach ronda Grunwaldzkiego towarzystwo już mi tak przyspieszyło, że nie do końca byłem w stanie ich dogonić, ale liczyłem na to, że skoro mają już wiatr w plecy, to teraz wystarczy, że sobie przetrwam do mety... tako też zrobiłem odpadając od coraz bardziej przyspieszającego Artura i Elci ^_^ Jednak bieganie ostatni 3-4 kilometrów półmaratonu z przelotową 4:10 -> 3:50 to jeszcze nie na moje nóżki
Wyszło zajedwabiście, nie spodziewałem się, że się w połówce poprawię rok do roku o 8 minut, zadowolon żem, kolega Seba (ciągle mi tam majaczył w oddali, więc wiedziałem, że nie skonałem zupełnie i jakoś trzymam tempo, choć przy stopniu wodnym Dąbie już nie było tak kolorowo jak w 2024 :D) wbił życiówkę, koleżanka Elcia się poprawiła o minut 9, nic tylko szacuken dla wylatanej koleżanki i jej Maestro Zajączka
Polecam, ten półmaratą akurat był męczący, ale no, to był bieg na tętnie między 4 strefą a sufitem u mnie, więc zapasu było brak
A po półmaratą jeszcze pizza i ciastki i wgl świętowanie i jeszcze więcej HEHEszków
Fajnie!
Pozdrawiam serdecznie truchtaczki, truchtacze, biegaczk i i biegacze, drugiej takiej fajnej imprezy nie znam
\o/
p.s. Tym oto sposobem mam triadę biegową i koronę półmaratonów + 2gi maraton w życiu, dżemkuję, teraz sobie poodpoczywam
p.s. kalendarz treningowy między maratonem Silesia a tym startem:
@pluszowy_zergling super są te Twoje relacje, no i szacun za koronę i za polecenie Cracovii tydzień po Silesii
Z ciekawości - to ile żeś teraz wyszarpał tej życiówki? Bo patrząc po tempie to było raczej nieźle
Sam chciałem się ustawić z balonikami na 1:35, a polazłem za bardzo do przodu i potem już nie było szans się cofnąć...
@enron Były kosmiczne tłumy w tym roku, wiec się nie dziwię, stąd też M. za diabła nie znalazłem ;/
1:33, Ela 1:32, wariaty Nie wiem czy jest miejsce na poprawę, trzeba zobaczyć czy z czasem się ten tlen przesunie, technika biegu się poprawiła i chyba stąd życiówa ^_^
To tak, jak to z pewną M., zaczęło się trochę miło, trochę strasznie, 9 września po business runie spotkała mnie taka wiadomość:
Hej "pluszowy", chciałam Cię poinformować po pierwsze ze jak będziesz tak szybko biegał, km poniżej 4:00 to nie będziemy się już przyjaźnić
Po drugie, Nasz plan na Silesię to wersja Light 3:15 wersja Hard 3:11.
Cieszę się że się zgadzasz
Niestety M się rozchorowała później na rotawirusa, a więc zrewidowaliśmy plan, by sobie polecieć 3:20 (W Kwietniu na Cracovii prawie złamała 3:30, to ogromny skok zrobić taki progres moim zdaniem, ale o tym dalej).
Trwała debata o ubiorze i żywieniu, no to ja na lekko, z pasem startowym i 6-ma żelami, 4x izo 2x kofeina (SiSy wszystko, kofeinowe 75mg malina, 150mg double espresso na koniec)
Wyliczył kalkulator 60g węgli, 1000mg sodu i 750ml picia na godzinę, dość ciężko, o tym jak wyszło później
Odbieranie pakietów było mega improwizacją, w sobotę, truchtałem z koleżankami Jagodą i Monią a kolega M. odbierał pakiety i nawet faktycznie wieczorkiem trafił do mnie SMSik o odebraniu pakietu
Po Półmaratonie Gdańsk i przed startem było biegane, ale jedynie intensywniejsze interwały ograniczone do pi razy drzwi 155 bmp ... więc nie aż tak intensywne u mnie jedynie we wtorek, ogólnie takie średnie tętna z treningów: 134, 125, 131, 122, 132, 126... nudy na pudy, miało chłopa nosić wręcz w sobotę i tak było ... o tym też dalej
W piątek na rozbieganiu z Radkiem pytał mnie trenejro jak to robię, że mając tyle startów jeszcze nie udało mi się solidnie skontuzjować, podrzuciłem mu mały zrzut z ilości siły/mobilizacji/core robionych na siłowni... no jest tego, nie ma się czym chwalić, ale po prostu pomaga bardzo... a mimo to po tych 42 km czułem, że sobie "kadłubek" popracował
Wyjazd 6:00 z KRK i przygotowanie do startu.
Stadion Śląski w Chorzowie jest WIELGACHNY i Piękny, gorąco polecam choć na półmaraton się wybrać, generalnie finisz był tam na bieżni, więc GITARA
Przyjechali, zaparkowali (walcząc z mega korkiem dojeżdżających...), siku, przebieranko... i marsz na start, piękny start w tłumie, fajna pompująca muzyka, piękny kolorowy dym na starcie ^_^
Pierwsze kilometry idealnie z planem, wręcz zrobiłem Nam zapas lekki, na 10k mieliśmy pi razy drzwi z 40s luźnego zapasu i można było sobie tak śmigać, trzeba było wręcz M. zwalniać, bo gnała też szybciutko na 4tym i 5tym kaemie.
Niestety na 14 kilometrze zaczął się kryzys, brakło energii i trzeba było się ratować, cały czas byłem lekko z przodu, ale walczyła dzielnie, zwalniałem i łapałem M. na horyzoncie i tak lecieliśmy wolniej, ale ciągle do przodu.
Na 31-wszym kilometrze przez moment wyrównała ze mną i zacząłem Ją znów lekko ciągnąć, ale wytrzymaliśmy tak hmm z 1.5km i znowu walka, kryzys, dopiero na 39 kilometrze (po podbiegu, jak już robiło się łagodnie) uznałem, że mam pozwolenie lekko przyspieszyć, bo już była prosta rura na finisz i poleciałem ostatnie 3 kilometry lekko szybciej.
Kilka słów o warunkach:
Nie było zajączków poniżej 3:30,
Wiało i to były niezłe porywy momentami,
Była wilgoć i to się naszym sercom na bank dawało we znaki.
Na trasie gremlin zmierzył około 270m przewyższeń, jednak było bardziej "górzyście" niż na Cracovii.
Między 37 a 39 kilometrem jest pod górkę, to bardziej psychologiczna bariera niż faktyczne utrudnienie, ale jednak ,dla zmęczonego organizmu już to potrafi złamać "głowę".
A o trasie:
Jest fajna, bardzo dużo parków, nie jest ponuro, tylko na kibiców musiałem się pierwsze dwie godziny drzeć, by się zbudzili i "kibicowali bez litości"
Super, że przebiega praktycznie prez cztery miasta (Chorzów, Katowice, Mysłowice, Siemianowice Śląskie) i w każdym z nich odrobinę inna atmosfera, ale już po 2giej godzinie byliśmy zagrzewani do walki.
Co do odczuć:
Czułem tak po hmm 2.5h, że mi się plecy betonują już lekko, może to dziwne, ale momentami skakałem na boki by rozluźniać te pospinane taśmy, często trzeba było rozluźniać plecy i na zbiegach też ręce szeroko by nabierać powietrza ładnie, ogólnie różne porady z treningów biegowych bardzo ładnie się sprawdzają... polecam gorąco
Jedzonko, pićko:
Żele wchodziły dobrze, podjadłem kawałek banana, wziąłem kilka tych żelek wawelowych ale w końcu nie zjadłem, było pite na każdym punkcie, wyszło hmm 65g węgli na godzinę + jakieś 1700 ml wypite, trochę za mało, ale nie na tyle, by do czegokolwiek złego doprowadzić, czyli git.
Stan po:
Lekko pospinane boczne taśmy, zmęczone nóżki troszeczkę, czuć, że popracowały poślady i core, ale ogólnie złomu brak, nawet skłony i rotacje były ładnie możliwe na mecie, czyli jest git!
Jak wyszło ?
No nie było 3:20, było jakieś 3:27, czyli dokładnie to samo, co na Cracovii, wykres tętna za to pokazuje, że zrobił się zapas, przy tym zwalnianiu momentami tętno spadało na dno 2giej strefy, jakieś 141 mam momentami Dodatkiem jest fakt, że 40-ty kilometr 4:43, 41-wszy 4:40 i 42-gi 4:42... a na finiszu kręciłem kółka by zrobić coś pojeb@#$@go, czyli dotruchtać do podwójnego papatonu, pozdro 600 @enron Biegacze patrzyli się na mnie na tym stadionie jak na wariata ... a ja czekałem tym sposobem na to, by doleciała M.
Lessons learned:
Nie zawsze treningi robione pod maratą mają być rzeźnią, kolega "biegamszybko" (Jego maraton to obecnie 2:51, a będzie szybciej...) tak skomentował treningi tydzień-w-tydzień po 30km koleżanki:
Powiem tak, objętości takich ja bym nie przeżył
Mi jest ciężko 80 robić tygodniowo żeby się dobrze regenerować po tym
A tam widziałem ponad 100
Ale to nic, drobne szlify więcej się wysypiać lepiej treningi dobrać i będzie Kobieta jeszcze pod 3:00 biegać !
I wybrać sobie łatwiejszy maraton
Z innych podsumowań odnośnie M., bo ja nie miałem złomu tym razem ku wielkiemu zdziwieniu:
Fizjo powiedział że zmęczenie mięśni stąd ten ból, co wcale nie był bólem kolana.
Biodra tylko strzałkowy piszczelowy i dwójka
Za duża objętość treningowa brak regeneracji głównie sen i trasa pod górę na zmiennym podłożu.
No i przemyślenia M.:
Właśnie bolą mnie oprócz nóg jeszcze Barki więc coś jest grupo nie tak.
Próg mleczanowy mam na 4:16 więc co to się stało ja nie wiem
I moje:
Mam wyraźne wrażenie, że ten próg sobie dynamicznie wędruje wraz ze zmęczeniem, dystansem i intensywnością wysiłku. Sprinterzy się potrafią mega skwasić na 100-800m, 800ki to katorga przecież, a maratończycy no widzisz.
Niby przyspieszenie nieznaczne w stosunku do Cracovii a organizm mówi ała.
Ciekawe co Twój ekspert trener powie, ja myślę, że tu bardziej w tyłek dał mały tapering i za mocny trening.
Warto się czasem poobijać, choć to potwornie kontrintuicyjne
Tipy:
M. miała ze sobą takie energetyczne żelki, niby głupie, ale coś tam potrafią energii dać
Podobno dość deficytowy towar, dostałem 1 sztukę na spróbowanie przed startem, no miłe pobudzenie.
Także tego no, obroniłem pi razy drzwi swój wynik z Cracovii, pozwiedzaliśmy sobie okolice Katowic i zabraliśmy się za regenerację przed CPK, który miał miejsce 12 Października... o tym później
Ciąg dalszy nastąpi... kiedyśtam :D
Rozpiska treningów od ostatniego wpisuz końca września:
28 Września - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Bieg "progowy" 2x3km na przerwie 3', ja akurat 4:45/km więc nie aż tak bardzo, później 200/200 po kilometrówce, też bez "grzania".
1 Października - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 5x 2' tempo HM/1' trucht/1'tempo 10k/30''trucht/30'' tempo 5k - ja się opierniczałem na tych interwałach.
2 Października - ITMBWieczorem #403 5k - 5k przebiegnięte z średnim tętnem 131 bpm
3 Października - Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - Rozbieganie, siła biegowa w skipach ,rytmy. Też bez przeginania pały, przyjemnie
4 Października - Parkrun Młynówka Królewska #104 - 5k w średnim tętnie 132 bpm
4 Października - VII Krwiobieg - (Taki spontan, żeby wesprzeć PCK oraz też poprawić pewność koleżanki Jagody przed półmaratą... robiłem za zajączka) - 10k w średnim tętnie 126... no, trzeba było się wręcz skipami dogrzewać.
Miłego tuptania Wam, hejo!
Wpis dodany ręcznie, no bo nadgania chłop zaległości ;)
#sztafeta #bieganie #biegajzhejto
elegancko widac ze forma rosnie i bedzie jakis ladny czas na wiosne, a te zelki to bardziej psychologicznie pobudzaja bo patrzac na ilosc kofeiny to tyle co kot naplakal
@AdelbertVonBimberstein Fajna przygoda, ale takie maratońskie polecam raz na pół roku, póki co słucham się doświadczonych kolegów i koleżanek i jest "jakiś tam" progres
Business Run 2025, udało mi się poprawić życiówkę na Krakowskim Teście Coopera o 7 sekund na kilometr, fajnie W miarę spoko warunki do biegania, nawet pierwszy kilometr rekordowy, grubo poniżej 4:00 raz w życiu, to pokazuje, że trening powolutku robi zapas, na przekraczanie kolejnych granic
Udało mi się odwiedzić New Balance Run Club w Warszawie i załapać się na za⁎⁎⁎⁎stą fotkę z Panią Trener Biegaliśmy trzy "luźne 800tki" na 2 tygodnie przed Pierogowym Maratonem... na tyle luźne, że ledwo co towarzystwo oddychało po trzeciej.
Bieg trzech kopców 2025, kolejny rok, kolejna poprawa, tak z 90 sekund szybciej na mecie + miałem zapas na więcej, ale nie chciałem przeginać. Tu było dużo za ciepło, by wgl się ścigać-ścigać, ten bieg trzeba było przetrwać
Półmaraton Gdańsk, tu mój drugi najszybszy w życiu, najs Rozminąłem się z życiówką o około 80 sekund, świetny sprawdzian formy przed startem na Silesii, o dziwo zero zmęczenia czy ciężkich nóżek dzień po, czyli jest gitara!
A pomiędzy tymi wydarzeniami troszkę treningów było, nawet jeden spacer na Przehybę, skończony zbiegami
14.09 - Truchtanie za Parkrun przegapiony w Z1 - średnie tętno 125, wręcz poniżej granicy LSD.
16.09 - Próba czasowa wedle Garmina - Przez 5' udało się niziutkie 4:04/km średnio, fajnie, później długi spokojny bieg z 40 minut w LSD ( Czyli tak zwane tempo very easy )
17.09 - Odrabianie Wtorkowych Czyżyn na wyjeździe - Tysiące + godzina w tlenie LSD.
20.09 - Parkrun Młynówka Królewska #102
20.09 - Loodowe bieganie dla każdeog z Good Lood i Salomonem - a takie tam truchtanie pod okiem Maestro Krzyśka Bodurki na błoniach + fanty na koniec, bardziej reklama Salomona, niż bieganie.
25.09 - Support koleżanki, co chicała rekord guinessa bić na WKS Wawel, niestety Jej zabrakło 6h, ale może kiedyś znów zrobi, odrabianie Czyżyn, setki szybkim tempem i 500tki tempem maratońskim + dużo tletnu w garminowym Z1.
27.09 - Parkrun Młynówka Królewska #103 - Drugie urodziny Młynówki, ale było fantów, super sprawa, najlepszy parkrun w KRK
Pozostałe wydarzenia macie w głównej rozpisce, no w sumie człowiek roztruchtany na jesień, dobrze jest
Pojawiło się dużo więcej tlenowej nudy w Z1, ale jest konieczna pod ten weekend nadchodzący i CPK 2025.
@Z_buta_za_horyzont na Bieganie był podcast z dyrektorem Maratonu Warszawskiego i stwierdził, że chcą "reklamować" ten Maraton jako The Warsaw Marathon
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
Podrzucam podsumowanie sierpnia, bo nagle się zaczął i skończył
Najciekawszym biegiem był Półmaraton Wałbrzych, 3/5 do Korony Półmaratonów u mnie
Trasa to dwie pętle po miasteczku, nie jest płasko, w sumie 180m przewyższeń, udało się dość żwawo pokonać ten dystans.
Z biegu pamiętam doskonale Orkiestrę Górniczą grającą na rynku oraz wspierających nas kibiców, biegłem z kolegami i udało się pewnemu koledze wspaniale pobić życiówkę, co uważam za sukces
Ciekawy półmaraton z korony w sumie jakoś 2200 biegaczy, z kolei na dyszkę leciało 1000 osób, dychę i półmaraton puszczono w pierwszej fali, myśmy pofrunęli w drugiej zachowawczo, w sumie wyszło spoko, bo był psychologiczny dopalacz w postaci ciągłego wymijania ludzi z pierwszej fali podczas biegu
Niestety nikt z nas nie wylosował Toyoty, ale ironicznie przyjechaliśmy na ten półamraton w Toyocie
Po biegu odwiedziliśmy na chwilkę Zamek Książ (trzeba mieć 1 dzień, by faktycznie tam dobrze zwiedzić okolicę), a wracając zachaczyliśmy o Górę Św Anny i pewien amfiteatr.
A co do reszty, reszta biegów w tym miesiącu to treningi, podsumuję je skrótowo by nadmiernie nie spamować
01.08
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
25' w 2 zakresie
02.08
Parkrun Młynówka Królewska #95
Baza
03.08
ITMBW Bagry - Paulina Kicilińska
Siła biegowa w skipach i podbiegach
05.08
ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski
Podbiegi
06.08
Decahtlon Midweek Run - Radek Chojecki
Bieg Spokojny
07.08
ITMBWieczorem #395 10k
Tempo
08.08
Łączymy Bronowickie Parki - Cezary Baliga
Wybieganie, rytmy
09.08
Parkrun Młynówka Królewska #96
Baza
10.08
ITMBW Bagry - Mirek Urban
Zabawa biegowa
13.08
Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki
4x6' w 2 zakresie
16.08
Parkrun Młynówka Królewska #97
Tempo
17.08
ITMBW Bagry - Rafał Sułkowski
Rozbieganie z elementami przyspieszeń
19.08
IMTBW Czyżyny - Rafał Sułkowski
Drabinki koordynacyjne, elementy techniki biegowej
20.08
Decathlon Midweek Run - Marcin Kunz
Podbiegi
21.08
ITMBW Wieczorem #397 10k
Tempo
22.08
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Rozbieganie, rytmy
23.08
Parkrun Młynówka Królewska #98
Baza
24.08
XXV Toyota Eko Półmaraton Wałbrzych
VO2Max wedle Garmina, momentami miałem zapas, a momentami mnie przytykało, ciężko ocenić, ale bardzo odpoczywałem po tym
27.08
Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki
3x5x100m na wahadle/45'' przerwy
29.08
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Rozbieganie, rytmy
30.08
Parkrun Młynówka Królewska #99
Baza
Zdrowia Wam Wszystkim!
Wygląda na to, że nadchodzi bardziej deszczowy okres, trza rozważnie z tym tuptaniem, a business run już za tydzień w Krakowie, będzie test coopera ^_^
(Łącznie 7 Lipca do 26 Lipca natuptało się było wedle Pana Gałmina 181,07 km Czas odpocząć momencik ^_^
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
Od dawna nic nie wrzucałem (20 dni :O), bo ambitne plany realizowałem i przeżyć je usiłowałem! (Najpierw ułańska fantazja, a później ŁoBożeŁoJezu cożem se nawymyślał :O)
Najpierw relacja z dwóch trudnych biegów górskich. (Paproć, Młyn)
Jestem szalony (bo nie mam ani techniki, ani nie jestem Góralem), a wiec zapisałem się na Złotą Paproć w wersji półmaratonu,
Trasa troszkę krótsza, 20.5 km, ale za to jakie przewyższenia (800m ) , O Cie Panie... po zrobieniu górki "Paproć" trzy razy(3 pętle) nogi ze stanu gruzu wychodziły do tego czwartku
Nie polecam trzech pętli tego biegu, gdyż zbiegi są po betonowych płytach z dylatacjami, o ile zrobienie tego raz to jeszcze pół biedy dla nóg, to już trzy razy może być łaskawe jedynie dla biegaczy o wadze piórkowej, bardzo ciężko się zbiegało, kontuzjogennie.
Koleżanka skręciła kostkę i naderwała staw skokowy na tym biegu, więc jak się zamierzacie zapisać to pomyślcie kilka razy, czy na bank macie na tyle silne nogi, że tam wam nic nie trzaśnie i czy warto w razie W się rehabilitować po tym biegu.
Moim zdaniem nie, chociaż sama Paproć piękna
No i druga wada, ta sama pętla 3 razy, to co zobaczycie raz w Beskidzie Wyspowym wam wystarczy.
A teraz z zalet, nielimitowany bufet, wyrypa że Ja Cię Kręcę i bardzo przyjaźni wolontariusze, dla fanów Dominika można było sobie z nim pogadać po biegu
Także ten, taki trening nóg raz na dłuuuuugi czas.
Wyszło mi 20.5 km, z 2:10 biegu 33 minut to było chodzenie, jednak rura w górę i rura w dół daje solidnie popalić!
Także, super, wyrypa, ale trzeba z głową robić!
Wedle stravy dałem sobie mocniej popalić niż na swoim pierwszy maratonie w życiu, jestem w stanie w to uwierzyć.
Trasa trailowo-asfaltowa, mieliśmy farta, bo było na tyle sucho, że dało się spokojnie zrobić w butach do "gravelu" lub asfaltówkach ten cały dystans, Ja zachowawczo potuptałem w trailowch, ale koleżanka (z tych ,co nie potrafią wolno ) pruła grubo, no to usiłowałem wyrównać, jakoś cudem się udało
W samym Miechowskim lesie było całkiem trailowo, wiła się ścieżka na lewo i prawo, był też jeden ostry spadek w wąwóz, ale poza tym trasa nie była mega techniczna (I dobrze dla ciamajd początkujących jak Ja :D), udało się bez uszczerbku na zdrowiu przebiec, ale były momentu marszu.
Półmaraton Nas zweryfikował tak naprawdę na powrocie, udało się nie skwasić, wrócić po tym asfalcie do Michałowic i zamknąć bieg ciut poniżej dwóch godzin, co uznaję za sukces, rok temu na Wingsach mój pierwszy płaski półmaraton to były dwie godziny, a dziś w tym czasie się udało upchnąć 450m przewyższeń i marsz
Sam Młyn jest spoko, ten półmaraton dużo bardziej łagodny od Paprotki, wersja 11k to uważam taka wyważona opcja, by się zmęczyć, ale nie ryzykować za dużo zdrowia, polecam
Niestety klimat małopolski, posiłek regeneracyjny "taki se" i za cokolwiek więcej "dopłać Pan", no to, polecam pożerać Pomarańczki
Fajnie, tu to warto wrócić!
A poniżej relacja z regularnego tuptanda z ostatnich niecałych 3 tygodni, troszkę tego trenowania jest, ale nie zawsze na 100%.
Pomiar kilometrówki (zegarek gubi 10-20m na okrążeniu)
Stretching dynamiczny
Skipy różnorakie
4x rytm 100m/100m marsz
Test coopera to 12' biegu ciągłego tempem powyżej 5k
Wedle zegarka 2880m, słabiej niż na stadionie, mocny bieg!
Sesja foto
Trucht z PLP na Avię
Samolotowe foto
Fajnie!
9 Lipca
ITMBW Grzegórzki - Paulina Gaj
Trening sprinterski
Trucht z pod ABB na tor VIII L.O.
Dluga rozgrzewka, skipy, plyometria.
Wyścigi w parach z różnych pozycji.
5x sprint na łukach toru/przerwa trucht na prostej. - Czyli 10 szybkich odcinków
Wychodziło mi okolice 3:25 na odcinku około tak z 90m
Stretching dynamiczny
2 kółka po torze na luzie na roztruchtanie.
Trucht z toru VIII L.O. pod ABB.
Fajnie, absolutnie bezużyteczny trening dla biegów długich, choć moim zdaniem sprawności nigdy za mało
10 Lipca
ITMBWieczorem #391 10k
Z "Jestem po antybiotyku" + Skurcz w łydzie... Adam Boruta i "Ja dziś nie biegam" Elzbieta K ^^^, uwielbiam!
Ale mega różnicę robi 10 stopni na tętnie.
Fajnie!!!
11 Lipca
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Zabawa biegowa w terenie
Stretching dynamiczny
Trucht z Parku Tetmajera na skrzyżowanie Witkiewicza i Brzozowskiego (Pętla Kros Tetmajera)
Do wyboru
2 lub 3 kółka w interwale 1' szybko 1'30'' odpiczynek
Lub
Rozbieganie 2-3 kółka
Potuptałem z Adamem rozbieganie z mocniejszym akcentem pod koniec na górce Długoszewskiego
Stretching dynamiczny
Trucht z pętelki do Parku Tetmajera
Stretching statyczny
Tomasz Opyrchał obchodził 5tkę z przodu i nas obdarował Rafaello
Fajnie
12 Lipca
Parkrun Młynówka Królewska #92
Z Elzbieta K potuptane
(Elcia pozycja Open Kobiet... #1 oksykort )
13 Lipca
ITMBW Bagry - Rafał Sułkowski
Rozbieganie, sprawność, rytmy
Trucht wokół Bagr
Drabinka koordynacyjna i płotki
Sprinty w podziale na trzy drużyny
Trucht na miejsce startu.
Najtrudniejsze było skakanie jednonóż między płotkami.
Fajnie!
Również 13 Lipca, bo kto człowiekowi nie broni szaleć
Rekonesans Niepodległościowej XI w Białym Kościele 🇵🇱
BtB wraz z Adam Boruta \o/
I udało się pobiec porównywalnie do "wyścigu" z przed 2 lat, dobrze jest!
15 Lipca
ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski
Trening Interwałowy
Trucht z avii do plp
Stretching dynamiczny
Skipy różnorakie
2xprzebieżka 100m
Do wyboru 8/10/12 400/200 w tempie nieco wolniej niż 10k
Zrobił chłop 12 400tek w tempie 430, ostatnie 3 trudniejsze.
Próbowałem non toper oddychać przez nos,przy 4:10 jest trudno
Sesja foto
Trucht z plp do avii
Foto samoloto
Fajnie!
16 Lipca
ITMBW Grzegórzki - Bartosz Zając
Trening interwałowy
Trucht z ABB na tor VIII L.O.
Skipy różnorakie
2 przebieżki 70m
12x330 na przerwie 75'
1 kółko szybciej niż 10k, 1 kółko wolniej , tempo wyszło marzeniowe.
Wolne 310
Szybkie 355
Ostatnie 3:25
Trucht z toru pod ABB
Fajnie!
17 Lipca
ITMBWieczorem #391 10k
Z Adam Boruta - dziś w potężnej dyspozycji oraz przepotężną jak zawsze Elzbieta K :)
A znowu okolice życiówki, no nie da się z wami wolno \o/
18 Lipca
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Trening Tempowy
Stretching dynamiczny i mobilizacja stawu skokowego
Trucht z Parku Tetmajera aż pod wiadukt przy skrzyżowaniu Długoszowskiego i Łupaszki
Stetching dynamiczny i kilka rundek skipów
2 rytmy 100m
Trening na wahadle
2x6x400m/90' przerwy (niektórzy spacerowali, truchtali...a niektórzy sobie robili podbiegi :O)
Pierwsze 6 tempem pod 10k
Najwolniejsze 4:12 najszybsze 4:03
Drugie 6 tempem pod 5k
Najwolniejsze 4:08, najszybsze 3:46
Stretching Dynamiczny
Trucht do Parku Tetmajera
Stretching Statyczny
Sesja foto.
Fajnie!
19 Lipca nie biegałem, bo robiłem za Wolo na Młynówce, na którą was nieustannie zapraszam \o/
20 Lipca była przemorderczotrudna Paproć!
22 Lipca
ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski
Trening Tempowy
Trucht z avii do PLP
Kółko po kilometrówce
Stretching dynamiczny
Skipy różnorakie
2x krótki rytm
2x1000 na przerwie 3' w tempie 10k
3x600 na przerwie 3' w tempie 5k
4x400 na przerwie 2' w tempie powyżej 5k
Sesja foto
Trucht z PLP do avii
Foro Samoloto
Tysiące po 4:20 (odrobinę szybciej niż rekordowa dycha)
600-tki po 4:10 (odrobinę szybciej niż rekordowa piątka)
400-tki po 4:00
Jak na złom po niedzieli jestem w szoku, że dotrzymałem towarzystwu tempa
Fajnie!
23 Lipca
Najpierw Hoka x Sklep Biegacza Summer Test Challenger 8
Omówienie butków
Trucht z pod Kałuży na Aleję Waszyngtona
Trucht 5 minut po różnym terenie
Rozciąganie Dynamiczne
Skipy różnorakie
Elementy sprawności w zbiegu (slalom między pachołkami w dwóch różnych układach)
Trucht z alei Waszyngtona pod Kałuży
Jedzonko!
Fajnie
Moim zdaniem miękkie poduszkowce do łatwego biegania w terenie, buty są za miękkie na techniczne trasy i można łatwo skręcić kostkę w nich, nie są stabilne na zakrętach, nie jest to pełen vibram.
Następnie trening właściwy, a nie marketing
ITMBW Grzegórzki - Paulina Gaj
Bieg ze zmianą tempa
Trucht z ABB na tor VIII L.O.
Stretching dynamiczny
Skipy różnorakie
2 rytmy
8x prosta i łuk w tempie 10k i przyspieszenie na drugiej prostej i łuku na przerwie 60s
Okrążenia zajmowały mi 78s na 330m
Najwolniejsze 80s, a najszybsze 76s (3:50 - 3:40)
Stretching dynamiczny
Steretching statyczny
Trucht pod ABB
Fajnie!
Zajumałem trochę żeli z hokatestów i rozdałem na Grzegórzkach :).
24 Lipca
ITMBWieczorem #393 10k
Z Elzbieta K , Artur Kiklica i Paweł Pablo Stec
Elcia dziś wojowała dzielnie,
Artur leciał luźnie
Paweł kontrolował wysiłek, bo w sobotę Młyn!
Fajnie ^_^
25 Lipca, czyli wczoraj
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Rozbieganie i podbiegi
Trucht z Parku Tetmajera aż pod wiadukt przy skrzyżowaniu Długoszowskiego i Łupaszki, aż do początku podbiegu Długoszewskiego Góra.
Stretching dynamiczny.
Do wyboru 8 do 10 podbiegów 80 lub 160 metrów (2 lampy lub 4)
Zrobiłem 8, bo mam pospinane prostowniki po wczorajszym pumpie ~~
Trucht z powrotem do Parku Tetmajera przez osiedla.
Mocno, fajnie!
Udanego tuptania wam, jest lipiec, ale to nie oznacza, że nie biegamy wkrótce:
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
Początek wakacji, raz w życiu dwa tygodnie będą bez startów, a więc treningowe nudy, choć same treningi ciekawe
We wtorek ITMBW Czyżyny - Paulina Kicilińska
Trening interwałowy
Trucht z Avii do PLP
Stretching Dynamiczny
Troszeczkę skipów
4x rytm 100m na 70%
5x 2' trucht/ 1' w tempie powyżej 5k
Sesja foto
Trucht z PLP do Avii
Fajnie!
No i to miał być najmocniejszy trening w tygod... to Bartek poszalał.
W środę - ITMBW Grzegórzki - Bartosz Zając
Trening interwałowy
Trucht z ABB na tor VIII L.O.
Skipy różnorakie
1 rytm 60m
12x330m/1' przerwy
Pierwszy najwolniejszy 1'20''
Większość 1'16''
Ostatni 1'13''
Po treningu fotka i można się rozejść
Mocny trening!
I to było tak ponad 2x objętości szybkościowej w porównaniu do wtorku
Na szczęście w czwartek było luźn...
W czwartek ITMBWieczorem #390 10k
A nie, kolega nas pociągnął i jeszcze trenowaliśmy technikę biegu, wahadełko, oddychanie i sprinty w podbiegu, a kto bogatemu zabroni robić sobie na dyszce zawały interwałowe ! Dżizas!
Kolejny raz mocno i kolejny raz dyszka poniżej 50 minut, a upał był koszmosz.
Po środzie bym nie powiedział, że było dużo siły by przy podbiegach przyspieszać, polecam ITMBWieczorem dlatego, iż zawsze znajdzie się ktoś na Waszym poziomie lub troszkę lepszym i jest z kim latać!
W piątek sezon urlopowy na Bronowicach, za Radka Kłeczka - Łączymy Bronowickie Parki - Tomasz Kania
Bieg ciągły
Trucht z Parku Tetmajera na Młynówkę okrężną drogą
Stretching dynamiczny
Trzy krótkie przebieżki
30' biegu w drugim zakresie
Stretching statyczny
Trucht z Młynówki do Parku Tetmajera krótszą trasą.
Fajnie, ale nic na siłę dziś po wczorajszej dyszce
Co jest ciekawe, ten bieg ciągły wyszedł w lepszym tempie i z niższym tętnem niż czwartkowa dyszka, a to za sprawą lekkiego porannego deszczyku, niby 5 stopni różnicy a tak diametralnie wpływa na "ludzika"
W sobotę w końcu odpocz... a nie, kolega Adam wrócił z urlopu, a więc Parkrun Młynówka Królewska #91 z moim najlepszym czasem w tym roku
Rzadko mi się zdarza poniżej 25 minut lecieć Młynówkę, bo zawsze znajdzie się ktoś do rozmowy, no jakoś tak poszło
Na szczęście w niedzielę udało się odpocząć, ale tylko troszkę, bo ITMBW zaczyna serię darmowych wakacyjnych treningów nad zalewem Bagry
ITMBW Bagry - Paulina Kicilińska
Elementy siły biegowej.
Trucht z Kaczej wokół Bagr
Stretching dynamiczny
Skipy różnorakie
Elementy plyometrii ( żabki, skoki jednonóż)
4x rytmy
3x Sztafety w podbiegu na górkę (wbieg/zbieg)
Roztruchtanie pod tężnie i na Kaczą
Plyometria to definitywnie nie jest moja mocna strona, ale trzeba rzeźbić
Fajnie
I tym oto zabawnym sposobem kilometraż 48k zebrał się w tygodniu bez żadnego zaklepywania się powolnymi biegami, cały tlen idzie ostatnio z rowerka
Udanego tuptania wam, jak widzicie w Krakowie jest z kim i gdzie biegać!
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu różnorodnie i w niedzielę finish na stadionie
We wtorek ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski
Zabawa biegowa
Trucht z Avii do PLP
Kółko po kilometrówce
Drabinka koordynacyjna, skipy i płotki
Dogrzewka w postaci zbierania stożków piłkarskich w podziale na dwie drużyny.
10x200/200
Pierwsze 5 w tempie 10k a ostatnie 5k.
Sesja foto
Trucht z PLP na Avię
Samolotowe Foto
Fajnie!
W środę ITMBW Grzegórzki - Bartosz Zając
Trening ogólnorozwojowy
Trucht z pod ABB do PLP
Drabinka koordynacyjna 25'
Szybka przebieżka
Skipy różne i wymachy ramion 10'
5 szybkich przebieżek
Trucht z PLP do ABB
Fajnie, ostatnie rytmy mocne!
Za tydzień mocniejszy trening na stadionie VIII L.O.
W czwartek ITMBWieczorem, pobiegłem 10k z kolegą i koleżanką, oj pociągnęliśmy się mocno, 50s brakowało do życiówki
W piątek Łączymy Bronowickie Parki z Radkiem Kłeczkiem
Zabawa Biegowa
Dynamiczny stretching
Truchcik z Parku Tetmajera pod były Motel Krak
Kółeczko po pętli 450m
Stretching dynamiczny
Skipy różne, ale króciutko z 2'
2 rytmy tak na 70-80%
8x2'/2'
pierwsze 3 z tempem około 10k (starałem się 4:17)
pozostałe 5 szybciej (starałem się 4:10)
ostatni najszybszy (4:01 jakoś)
Fajno, szczególnie po wczorajszej dyszce
W sobotę z rana Parkrun Młynówka, tutaj na względnym luzie.
Następnie Loodowe Bieganie z Krzysztofem Bodurką
Testy Salomonków GRVL, w moim wypadku Aero Glide 3 Grvl (lekko za duże buty)
Truchcik wokół błoń po trawce, jedno kółko.
Stretching dynamiczny
Skipy różnorakie, najfajniejszym ćwiczonkiem było co trzeci skok przysiad, bardzo dobrze nas dogrzało.
1 rytm 100m i reszta truchtem po asfalcie
Stretching dynamiczny
Na zakończenie na pętelce po trawie taka mini drabinka
1.5 kółka szybko 0.5 kółka wolno
1 kółko szybko 0.5 kółka wolno
0.5 kółka szybko 0.5 kółka wolno
truchcik/spacer pod good lood
Fajnie, różnorodnie, jak zwykle u Krzyśka!
No i na zakończenie tygodnia w niedzielę Krakoska Rodzinna Olimpiada Sportowa
W drużynie robiliśmy sztafetę 4x400 (Żeńska, Mieszana, Męska), udało mi się nabiegać najszybsze 400m w swoim życiu (a nadal w porównaniu do kolegów jestem żółwiem :O, bardzo mocne to bieganie na stadionie, super!)
Udanego tuptania w nadchodzącym tygodniu, teraz to już upalnie, trzeba się dobrze nawadniać i chronić przed słoneczkiem, dbajcie o siebie!!!
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu troszkę trenowanka, ale też bieganie(lub alternatywnie gubienie się) w nocy
We wtorek ITMBW Czyżyny - Paulina Kicilińska
Interwały
Trucht z Avii do PLP
Kółko po kilometrówce
Dynamiczny stretching
Skipy, w tym nauka wahadełka biegowego i eksperyment jak niefajnie jest biegać bez niego
Trzy rytmy 100m
3x800m szybko (szybciej niż tempo 10k, idealnie narastająco)/100m marsz/100m trucht
Przerwa 4'
3x400m szybciej (szybciej niż tempo 5k, idealnie znów narastająco)/100m marsz/100m trucht
Przerwa
Sesja foto
Trucht z PLP do avii
Zadanie domowe, zrobić sobie 5x100m na stadionie po rozbieganiu w tygodniu
(Ogólnie trudny temat, tak z 40 minut rozgrzewki i odpoczynek potrzebny, nie wiem, czy się zdarzy )
Fajny trening, ja niestety go sknociłem, ale może kiedyś powtórka
W środę ITMBW Grzegórzki - Paulina Gaj
Bieg w drugim zakresie
Trucht z pod ABB na Stadion VIII LO.
Rozciąganie dynamiczne
35' biegu ciągłego w drugim zakresie (75-80% HRmax) - Tu mi wyszło faktycznie między półmaratońskim a dyszką, super!
Rozciąganie dynamiczne
Rozciąganie statyczne
Trucht ze Stadionu VIII LO pod ABB
Fajnie!!!
Żwawo!!!! \o/
W piątek Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Cross Aktywny
Stretching dynamiczny
Rozbieganie do Parku Tetmajera
Zapoznanie się z pętelką terenową do Sikornika i nazad.
2 szybsze trailowe pętle
Rozciąganie
Trucht na miejsce stratu
Stretching dynamiczny
Stretching statyczny
Fajnie!
W Sobotę z rana #88 Parkrun Młynówka na pełnym luzie, by przygotować się na crème dela crème tego tygodnia
VI Bieg Nocny GPK (Ambitna 11tka)
Udało się zgubić jedynie trzy razy, niektóre odblaskowe szarfy troszkę opadły lub "tubylcy zerwali", niestety z 11.6 mi wyszło tak naprawdę 11.34 km (więc troszkę trasę pościnałem), mimo to 460 metrów w górę i dół, czuję to w nogach doskonale dziś jak Wam to piszę (A niby "rozjeździłem" ten kwas dość dokumentnie dziś )
Przezajebista impreza, moim zdaniem trasa wymagająca za każdym razem!
Jeden kolega trafił na pudło w kategorii wiekowej, koleżanka za to w Open (czekaliśmy na mecie blisko do północy na Ich dekoracje, ale warto było )
Teraz się nie dziwię, czemu mi jest ciężko ich ścigać
P.s. Wedle zegarka spada mi pułap tlenowy, no cóż, czekam na swoją biegową śmierć, tylko, że trzymam dużo szybsze tempo niż przy "wyższym" VO2Max z 2024, taki tylko żarcik z "gremlina"
Udanego tuptania w nadchodzącym tygodniu, jest dość ciepło, za to dwa piątki brzmią idealnie
fajno , a co do vo2max to juz abstrahujac od tego czy poprawnie to liczy nie to przeciez to nie takie proste jakby tylko vo2max decydowalo o szybkosci biegania to triathlonisci by wygrywali wszystkie biegi
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu szalona podróż, ale najpierw treningi ^_^
We wtorek ITMBW Czyżyny, bieg tempowy z Rafałem, naprawdę mocny super trening!
Bieg Tempowy
Trucht z Avii do PLP
Kółko na kilometrówce
Stretching dynamiczny
Skipy
2xRytm 100m
7x500/500 w tempie około 5k (Po raz pierwszy w życiu 500tki poniżej 2:00 na zegarku :O)
Sesja foto
Trucht z PLP do Avii
Foto Samolotowe
Ło ho ho, moooocny trening, ale faktycznie efekt tempo!
Fajnie
W środę ITMBW Grzegórzki.
Z Bartkiem uskutecznialiśmy ogólnorozwój, przy okazji wpadła oznaka na globalny dzień biegania
Trening ogólnorozwojowy
Trucht z pod ABB do Fontanny w PLP
Drabinka koordynacyjna 20'
W przerwie rytm z 60m
Skipy różnorakie 15'
Na koniec 5 rytmów z 60m na przerwie marszem.
Dla chętnych trucht z PLP pod ABB.
Fajnie, koordynacja trudna
W czwartek powtórka na ITMBWieczorem, w porównaniu z zeszłym tygodniem o minutę szybciej, grubo! (niestety mi odleciało towarzystwo, pilnowałem się by za wysoko z sercem nie szaleć i widzę niestety/stety gdzie mam progi )
W piątek odpoczywałem a w sobotę tylko w miarę na luzie Parkrun Młynówka, gdyż miała miejsca niedziela
Po wielu perypetiach dość niewyspani z kolegą wystartowaliśmy o 9, plan był prosty "a może 1:50, a może 1:55 ... jakoś wyjdzie" - na zdjęciach mamy podkrążone oczy z takiej no średniej nocy rotfl. Po drugim kilometrze dostałem "ok" na to by odfrunąć bardziej do przodu, takie to było "nie za mądrę" bo zamiast się grzecznie schować za zającami od 2go kilometra łapałem ludzi po plecach, ale miał to być bieg treningowy z zaliczeniem jak największej ilości "piąteczek" na trasie i motywowaniem innych biegaczy, więc wyszło świetnie
Udało mi się natuptać drugi najlepszy czas w połówce :O, choć od mojego PB to już dzieliły mnie dziś 3 minuty, widocznie trzeba sporo czasu, by się do tych temperatur obecnych przystosować.
Co to za Półmaraton, ło Ludzie!!!
Oprawa dźwiękowa, orkiestra, cheerleaderki, po drodze tyle punktów dopingowych, dzieci stojące przed domami zwykłych ludzi i rozdające wodę, no po prostu kosmos \o/
Nie dziwię się teraz, że trafił do "Korony"!
Na dodatek po ukończeniu biegu - nielimitowana wyżerka, szczerze, jak ktoś był w strefie finiszera to mógłby pęknąć z przejedzenia jakby chciał, o 12 przelot dwóch cesn nad rynkiem przed rozpoczęciem koncertu rockowego, no ludziska, POSTARANKO level master, polecam!!!
@enron niestety nie dokręciłem do papatonu, troszkę mnie ten dystans dziś przeciorał, ale się postaram następną razą, nie wiem czy biegłeś, ale polecam, no atmosfera PETARDA
Tylko trzeba bardzo ostrożnie z tym mocniejszym tuptaniem teraz, myśmy mieli farta, bo jednak w sobotę popadało sporo, schłodziło atmosferę.
Było dużo kurtyn wodnych, zraszaczy, wody od groma na trasie, ten półmaraton jest dość słynny z tego, że tam potrafi być i 28 stopni i słońce, tu mieliśmy szczęście, że udało się tak szybko ten bieg zrobić, ale no to zbieg okoliczności, już przy wyjeździe zaczynało lać, mogło być bardzo różnie.
Zdrowia wam, udanych startów, ale uważajta na słonko!
@pluszowy_zergling Gratulacje! Solidnie przepracowany tydzień. Dobrze, że udało Ci się półmaraton w fajnym czasie ukończyć bez odwodnienia, bo o nie nie trudno ostatnio
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu różnorodnie i bardzo regularnie.
Wtorek zacząłem od ITMBW Czyżny, super zabawy biegowej z Pauliną
Trucht z Avii do PLP
Kółko po kilometrówce
Dynamiczne rozciąganie
Skipy
Dogrzewka 3x100m z przerwą 30'' do 1'
Zabawa biegowa, dobieramy się w zespoły 5-6 osób i biegamy "lokomotywę" - przez 1' prowadzi 1 osoba, następnie osoba z tyłu "ciuchci" goni przód i prowadzi kolejną minutę
3x6' w tym stylu z przerwą 2'
Trucht z PLP do Avii
Sesja foto
Fajnie, zabawa i frajda dziś
W środę ciekawy trening podbiegów z Pauliną (Tak w ITMBW jest zatrzęsienie Paulin )
Trucht z Grzegórzek (Biurowiec ABB) na przeciw Kraków Plaza
Interwaly 8x200 na podbiegu na przeciw Kraków Plaza (Złapał nas deszczyk niestety)
Trucht z Dąbia na Grzegórzki
Intensywne te 200tki właśnie przez podbieg, FAJNIE!
W czwartek dość żwawo na ITMBWieczorem, kolejna dyszka poniżej 50 minut, spoko
W piątek na Bronowicach z Radkiem robiliśmy minutówki.
Zabawa Biegowa
Stretching dynamiczny
Trycht z Parku Tetmajera pod były Motel Krak, 2 kółka po pętelce, by się rozgrzać.
Stretching, skipy, dogrzewka i 2 rytmy.
Jeszcze stretchingu dynamicznego troszkę.
Minutówki! ŁoBożeŁoJezu...
12x1' szybko/ 1'30'' przerwy z Ekipą Samoloty/BtB \o/ ( Adam , Paweł )
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze.
Ten tydzień biegowy był pełen urozmaiceń, a więc finalny bieg niedzielny był robiony "z roboty", mimo to zadowolon jestem z całokształtu "wyrypy"
We wtorek ITMBW Czyżyny z Rafałem Sułkowskim
Bieg Progowy
Trucht z Avii do PLP (Wituś rowerem)
Kółko po kilometrówce
Rozciąganie dynamiczne
Skipy i dogrzewka 2x 100m
Bieg progowy 6x6:00 na przerwie 1:30 (Najmocniejsze 6 minut u mnie 4:17, za mocno, przy 4:25 jest ok, 4:30 aż za luźno)
Mierzenie wybranej "ofiary" na zakwaszarce, Domi Miała hmm 2.3 jakoś po progu bieganym na 5:00
Trucht z PLP do Avii i sesja foto
Biegłem za mistrzem Andrzejem i nie byłem w stanie dotrzymać mu kroku
FAJNIE!
W środę aż 2 różne imprezy
ITMBW Grzegórzki - Bartosz Zając
Trucht z Grzegórzek (Skwer im. Mariana Eilego, Biurowiec ABB przy Rondzie Mogilskim) pod schodki przed Tauron Areną
Trening ogólnorozwojowy z drabinką koordynacyjną
5x6' różnych ćwiczeń na drabince w przerwie wbieg na schody "stylem dowolnym" i marsz
pod koniec różne skipy, ćwiczenia w podporze, z 10 burpees i szybki podbieg po schodach i rytm pod drzwi Areny.
Trucht z pod Areny na miejsce startu.
Fajnie, bardzo podobny trening do tego z przed dwóch tygodni.
FYI, będą w wakacje Niedzielne ITMBW na Bagrach o 9:00
Jeszcze fajniej
No i co do imprez, wiele uczelni w kraju organizowało Akademicką Dobę Sportu, a więc postarałem się skorzystać, między 19:30 a 22:00 na AKFie (AWF... ta zmiana nazwy to porażka) była możliwość zrobienia sobie testu coopera. A więc po zakupach podjechałem na stadion a tu patrzę nikogo nie ma, no to zrobiłem sobie sam...
Jestem z siebie dumny, na pustym ciemnym stadionie niemalże 3 km nabiegałem w te 12 minut (30 metrów mi brakowało), oczywiks PR na 1 kilometr i milę wpadł
Czwartek też był ciekawy, wspominałem akademicką dobę sportu, no to tak, pewien pomarańczowy krakowski klub biegowy sobie robił sztafetę między 0:00 a 5:00 w ramach tej imprezy, to już było dla mnie za mało snu... zwyczajnie się nie dobudziłem na czas, ale za to wybrałem się na poranny "jogging" w wersji AZS AWF Kraków Masters (godzina 530), jak 4:50 - 5:00/km to jest jogging to jestem pod wrażeniem (Pań Triathlonistek oczywiście!), mi wpadła potężna baza z rana
W piątek za to też ciekawa sprawa, dawno nie używałem butów trailowych
Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek
Lekkie dynamiczne rozciąganie
Roztruchtanie z parku Tetmajera na pętelkę, tam też troszkę rozciąganka
3xpętelka wokół punktu widokowego przy krzyżu "pod lipką", zaczynamy mocniejszy podbieg w lewo do krzyża.
Znów troszkę rozciągania i roztuptanie do parku Tetmajera
Na miejscu jeszcze lekki stretching i po robocie.
Fajnie, ciepło się na tym podbiegu zrobiło
No to Sobota, w sobotę #85 Parkrun Młynówka Królewska z rana
Następnie charytatywne bieganie z pracy, szybkie kółko po błoniach... mieliśmy się nie ścigać, więc polecieli ludzie szybko, ja odpuściłem, lekko spory kilometraż już było w nogach czuć.
Następnie jeszcze na dobitkę Rossman Run 2025 wirtualny, to sobie kilka pętelek porobiłem w miarę komfortowym tempie, a co do tego jak ta aplikacja liczyła tempo i gubiła kilometry to chyba w tym momencie krążą legendy w sieci
Było super, poprawiłem wynik z przed dwóch lat o 3 minuty i jestem naprawdę zadowolon biorąc pod uwagę kosmiczną objętość kilometrów, która się zebrała w tym tygodniu