Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze :)
W tym tygodniu same treningi, nic wyjątkowego.
We wtorek ITMBW Czyżyny - Paulina Kicilińska - Podbiegi
Podbiegi - Siodełko
Trucht z Avii do Parku Tysiąclecia (Przejechałem rowerem)
Dynamiczne rozciąganie i kilka serii skipów
6x siodełko - Troszkę dłuższy szybki podbieg , szybki zbieg i znów podbieg na przerwie w marszu.
Przerwa
1 sztafeta, 5 zespołów po 4 osoby i jedno kółko po pętli z podbiegiem.
Trucht z Parku Tysiąclecia na Avię. (też rowerek)
Jak zwykle Super Trening!!!
W środę nietypowo, rekonesans trasy biegu Swoszowickiego (https://itmbw.pl/bieg-swoszowicki/ ) organizowany przez ITMBW, później integracja biegaczy w okolicznej restauracji, całkiem fajnie było, jeszcze ciepło, pogoda skopała się do imentu w czwartek :(
Truchting i trasing rekonesansing, a później sałatking.
Będzie ciekawie 25 Maja :D
W czwartek ITMB Wieczorem #383 10k
Bieg spokojny z progresją na ostatnich 2000m.
Fajnie!
No i w (Juwenaliowy!) piątek na zwieńczenie tygodnia (bo sobotę i niedzielę sobie darowałem ;))
Łączymy Bronowickie Parki - Marcin Kunz
Rozbieganie 40'
Dynamiczne rozciąganie
2x5x krórki "podbieg" wzdłuż Alei Wiśniowej z przerwą w truchcie
Truchcik do Parku Tetmajera
W następnym tygodniu też luźne treningi no i zobaczymy co będzie w niedzielę!
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze.
W tym tygodniu było... wycieczkowo, właśnie wróciłem z drugiego końca Polski
We wtorek ITMBW Czyżyny z Rafałem Sułkowskim - Zabawa Biegowa
Trucht z Avii do PLP
Kółko po kilometrówce
Rozgrzewka, ramiona i nóżki - mi sprawia trudność stabilność stawów skokowych ciągle
Skipy, dogrzewka 200/200 na kilometrówce (3 w tempie HM i dwie 200tki wolno).
10x1' w tempie HM i 30'' przerwy, źle sobie policzyłem i zrobiłem 13
3' przerwy
2x 200/200 po kilometrówce jak na początku
Wyścig sztafet na koniec - sprinty na hmm 60m, ciężko się tak zerwać do biegu.
Powrót z PLP na Avię.
W środę ITMBW Grzegórzki z Bartkiem Zającem - Trening Ogólnorozwojowy
Truchcik z pod ABB pod Tauron Arenę
3x 8' Drabinka koordynacyjna ogólnorozwój , w przerwach wbieg po schodkach w "stylu dowolnym"
3x6' Różne skipy zakończone ćwiczeniem w podporze i wbiegiem po schodkach w stylu dowolnym
10 burpee, wbieg po schodkach, rytm do drzwi areny
Truchcik z pod Tauron Areny do ABB
W czwartek zrobiłem sobie 300/300 w 9 powtórzeniach, bo spaźniłem się przez nocny programowaning/aktorstwo/hackatą w pracy na BBL Groble, i wcale nie szło za fajnie, najmocniejsza 300-tka to było bodajże 3:40, no tak sobie, ale poszło
Następnie poleciałem na ITMBWieczorem, gdzie popełniłem otwarty w zeszłym tygodniu dystans 10k z kolegą z drużyny biegowej, nie wierzył w siebie, a świetnie pobiegł, wręcz przed metą mi się urwał, super!
W piątek trening z budżetu obywatelskiego Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - rozbieganie, rytmy (Za tydzień będzie siła biegowa pod góry!)
Walczyłem z myślami czy się znowu porywać na życiówkę czy polecieć na luzie, jednak wygrało to pierwsze, warunki dobre (dość chłodno, ale słonecznie ), jedna koleżanka leciała na podobny czas (a wykręciła dużo lepszy!) no i pykło, poprawiłem życiówę w połówce po raz 2gi w ciągu miesiąca, coś czuję, że kolejna poprawa za długi czas
Bardzo bardzo fajny ten Białystok, świetne powietrze, przyjemna trasa, dobra organizacja, polecam gorąco, bo warto! To jest świetny bieg
Bądźcie zdrowi w nadchodzącym tygodniu, może w tym sobie poodpoczywam, czas pokaże ... w tym tak z 60k weszło
Pierwszego Maja miał się odbyć trening New Balance Run Club'u w Warszawie przy Wałach Wiślanych (Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie), ale organizatorzy odwołali ten oto interes, a więc zasmucony wyklikałem "long run" z zegarka i starałem się zrealizować cel Pana "Garmę", se ubzdurał, że moja "Baza" jest bardzo żwawa, to sobie potuptałem, z zalet, tak sobie wymierzyłem, by wpaść na otwarcie Parku Fontann
Po wykonaniu tegóż oto longa poczłapałem by obejrzeć śliczne kolorowe fontannowe widoczki, przy okazji było tam wydarzenie promocyjne linii lotniczych LOT, załapałem się na dwie drożdżówki z Putki (Dżemor z truskawką i z czerwoną porzeczką <3) i zniżkę 10% na lot LOT (LOTu lot ? Lot LOTem ? Nie wiem ^_^). Wyszł mi był jeden z najszybszych półmaratonów wliczając powrót do domu, ale to musiałbym oba wysiłki połączyć, jeszcze w taki Papatonoholizm jak Pan @enron nie popadłem
Za to dziś, niedziela, 4 Maja, Wings4Life 2025, Apprun Garmin na Błoniach w Krakowie.
Zmiany w stosunku do 2024:
a) Strefa startowa + mały depozyt + stoiska Sklepu Biegacza, ZiSu i ta super wypaśna promocyjna ciężarówa Garmina
b) 15 stopni chłodniej
c) Dołączyłem do ekipy biegowej i jest dom wariatów normalnie
Polecam Wam ten bieg, to bardzo ciekawa formuła, po 30 minutach zaczyna was gonić "wirtualny" - lub fizyczny (Jeśli się uda wam dostać i pobiegniecie w Poznaniu ) samochód, i tak z minuty na minutę was dogania, najlepsi naprawdę daleko dziś nabiegali ^_^
Poprawiłem się sporo w stosunku do 2024, więc jestem zadowolon w opór, szczególnie że po 22 kilometrze musiałem awaryjnie sprintować do toalety, jeszcze mnie Pan "Pilnujący" oskubał na 2 złote, jaja normalnie
Pamiętam jak rok temu w tym tempie co biegłem dziś miałem sufit 4tej strefy u Garmina, a teraz nawet się gadać dało, no coś tam się człowiek wytrenował w rok
Miłego tuptania Wam, bądźcie zdrowi przede wszystkim!
\o/
P.s. Wrzucam fotki kolegi ze zwycięzcami z Poznania, szalony!
Pani Martyna została zaproszona na nasz sobotni parkrun, podobno jest z Krakowa \o/
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze.
W tym tygodniu odpoczynek, gdyż niedziela była z "akcentem"
O poniedziałku nie wspominam, bo z racji Świąt Wielkanocnych, trafił do poprzedniego zestawienia
We wtorek ITMBW Czyżyny - kolejny bardzo fajny i różnorodny trening pod okiem Rafała Sułkowskiego, czadowo!
Trucht z Avii (Takie "nowe" osiedle na Czyżynach) do PLP (Park Lotników Polskich)
Rozgrzewka - krążenia ramion, skipy, nawet takie zamrożone skipy w powietrzu, że np. wszyscy muszą trzymać jedną nogę, trener mówi ile skipów i znowu trzymamy, czyli zabawa biegowa
2x 500m tempo HM 200m trucht 300m tempo 10k na przerwie 2'
2x 500m tempo 10k 200m trucht 300m tempo 5k na przerwie 2'
1x 200m tempo HM 200m trucht 200m tempo 10k 200m trucht 200m tempo 5k
Trucht z PLP do avii
W środę ITMBW Grzegórzki - Bartosz Zając (Skubany nie, 2:32 na Cracovia Maraton w tym roku DZIK )
Trucht z pod ABB nad wisłę (doturlałem rowurem)
trucht 4' w stronę mostu i powrót
dogrzewka
2x8x200m na wahadle. przerwa 45'' między sprintami, przerwa 3' między seriami
Roztruchtanie do domu (Poturlałem rowurem)
Interwały 41-45 sekund, czyli pewno 3:35 wyszło
Najszybszy ostatni ciut poniżej 40s, ale nie chciałem przesadzać z obciążaniem nóg, efekt i tak będzie:)
Fajny trening na granicy aerobowo-anaerobowej! Wincyj!!!
Btw problem z kradzieżą pachołka(bo nam 2 tyg. temu na przerwie 3' ktoś ukradł -_- ) rozwiązany INNOWACYJNIE ... biała kredka
W Czwartek ITMBWieczorem #380 - Od nadchodzącego tygodnia już będzie można wybrać trasę 10k! Fajno.
Jak na mnie mocny bnp, zaczął się bieg w okolicy 4:55 i ostatnie metry już 345, FAJNIE
A dziś, niedziela 27 Kwietnia, XVII Półmaraton Dąbrowski, koleżanka namówiła mnie na kolejny "plan niedorzeczny", czyli "A chodź złamiemy sobie 1:40"
Fajna impreza, nie było na szczęście dużo za gorąco, ale trzeba było się zająców pilnować, bo jednak sporo wiało. Ostatnie kilka kilmetrów towarzyszył nam Mezzo grany z ręcznego głośnika jednego z Zającujących na 1:40, niestety rwali bardzo do przodu i trzymali mocno tempo na podbiegach i im spora część grupy odpadła, na Cracovia Maraton jednak zajączki 3:30 szły tak idealnie równo, no jak widać nie zawsze się perfekcyjnie człowiek wstrzeli. No i co do biegu, fajny, tylko punkty z nawodnieniem takie średnio pomyślane, w okolicy 8, 10 kilometra spoko, później przy Zbiorniku Pogoria długo długo nic i nagle woda na 16 km, ludzie się dość grubo wysuszyli, mnie uratowała zgarnięta butelka oshee zero z witaminami 500 ml ... było gorąco jak diabli przy tym tempie dla mnie.
No, to tego, pobiegałem, po ukończeniu połówki po bożemu dotuptałem te 265 metrów, by uzyskać Kremówkowy Dystans!
Bądźcie zdrowi i udanego nadchodzącego tygodnia, od 28 Kwietnia do 2 Maja jestem w Warszawie, spróbuję wyskoczyć na 2 treningi NBRC, a jak będzie czas pokaże, interwały dają power jak widać
Witajcie rowerzystki, rowerzyści, kolarki, kolarze oraz w sumie nie wiem gravelarki i graverzyści ? :D (Tyle tu się plemion porobiło, jak żyć ? :D )
W końcu sobie chłop przy Wielkanocy pojeździł, może troszkę na raty, ale jednak konkretnie, czuję, że rozruszałem kopytka, udało się zrobić kilka rundek wokół komina, odwiedzić Tyniec, odwiedzić okolice Dolinek, Emaus na Błoniach i Aleję Wiśniową na Bronowicach, mam nadzieję, że u was też AKTYWNIE się udało ^_^
Średnio 100k/dzień, jak na mnie to sporo :P (W międzyczasie upchnąłem 2 spotkania z rodziną i 2 biegi na 5tkę, więcej fizycznie się nie dało ~~)
Udanego kręcenia podczas Majówki, wyczuwam, że też będzie zatrzęsienie rowerowe, pogoda jak ta lala, niech tak dalej trwa!
P.s. Serniczku porozdawany i pokonany, ale warto było piec i się później dzielić!
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze
W tym tygodniu BYŁEM GRZECZNY (biegowo... o rowerze napiszę w innym wpisie :D)
W poniedziałek miałem powtórkę usg stawów skokowych i mimo braku bólu ciągle mnie dręczy zapalenie pochewek ścięgnistych mięśni strzałkowych (takie ścięgna pod stawem skokowym ), to powiedzmy, że we wtorek odpuściłem podbiegi. (I będę sobię z tym działał)
W środę ITMBW Grzegórzki - bieg ciągły z Pauliną Gaj, zrobiliśmy w 50 minut 8.5 kilometra, było mega, mega wrząco i nie było sensu rwać, bo przyszło dwóch nowych kolegów i zdychali od upału, tak średnio to wyszło, bo zero rozgrzewki, ale Pani Trener leciała jak łania, także widać poziom jest niebotyczny w porównaniu do przeciętnych amatorów
W czwartek BBL Groble - Trening interwałowy z Pauliną Golec (Running Performance)
Roztruchtanko
Rozgrzewka
Przebieżki 3x 100m (Ja zrobiłem 6 ale no ;))
4x 300/300 (Też troszkę więcej, ale jakoś trza było czas zająć)
Troszkę truchtu i do domu
W sobotę za to clue biegowego tygodnia, #80 Parkrun Młynówka - się działo, tyle CIASTKÓW, tyle zajączków, tyle króliczków, nawet jeden kolega jako zając nam biegł w przebraniu, no bajecznie, za znacznikami trasy były w niektórych miejscach pochowane czekoladki-jajka wielkanocne... no jak tu się nie cieszyć ? Za⁎⁎⁎⁎sta organizacja i wykonanie imprezy, tak można biegać
No i dziś na finisz tego przedłużonego tygodnia - 5 BMWielkanocny, taki "kameralny" koleżeński bieg, na który się zleciała chmara ludzi z Krakowskiej rodzinki biegowej i też ożywiło to Zakrzówek na Zajączkowo i kolorowo ^_^, powiem tak, autor pomysłu nie spodziewał się takiego tłumu
Udanego truchtanka w tym tygodniu, ja się rehalibutuję, booo ... no mam połówkę za kilka dni... także tego... odpoczywam (chyba)!
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu miałem odpoczywać, nie wyszło
W poniedziałek po maratonie wieczorem rozciąganie, rollowanie, oj był ból... ale było warto!
We wtorek ITMBW Czyżyny z Rafałem Sułkowskim (Wielkie brawa dla Niego, zajął 2-gie miejsce w biegu nocnym! Zresztą Paulina też kozak, 3cie miejsce wśród Pań! Wymiatacze z Niebieskich!)
Na stronie : bieg progowy
W realu: Zróbmy sobie pobudzenie, boście się w weekend zmęczyli pewno
trucht do plp
kółko na kilometrówce
dużo ćwiczeń ogólnorozwojowych
3 rytmy 100m
4x800/200 tempo HM/ tempo 10-5k na przerwie 2'
trucht na avię
Tempo 4:40 to już było niekomfortowe po Niedzieli, wracałem do życia
W środę ITMBW Grzegórzki z Bartkiem Zającem (Ten z kolei 10 miejsce na Cracovia Marathon... same DZIKI wszędzie biegowe...)
truchcik nad wisłę (doturlałem rowerkiem)
Dogrzewka
2x8x 200 m interwału / 45'' rest na przerwie 3'
Ktoś nam na przerwie zajumał pachołek
Ciekawe info: Mięśnie się regenerują TYDZIEŃ po Maratonie, żadnego V02Max w tym czasie czy mocnych podbiegów, wszystko rozsądnie!
W czwartek BBL na Groblach z Pauliną Golec, ło esu, muszę na to chodzić regularnie, by zbierać kolekcję rzeczy do poprawy z techniki, coś czuję, że się kilka kartek A4 zbierze!
Nie ma równego wahadełka, jest dysbalans między lewym a prawym ramieniem.
Barki ramiona sztywne (to samo mam przy chodzie więc nihil novi :(), powinno się mieć sztywne łokcie, ramiona luzem bary luzem ale lędźwia za to pilnować, jak puszczam ramiona to z kolei mi tyłek tańczy, oj będzie ZABAWY.
Pięty lądują "leniwie", nie podnoszę stóp wysoko - faktycznie oszczędzam się tutaj, bo miałem preciążenie lewego stawu skokowego, jeszcze ciągle nad skokowymi pracuję, póki nie będa tip-top to nie daję na pełnej zupełnie.
Bardzo dużo krytyki, ale może praca nad techniką umożliwi poprawienie jakości biegu bez wielkiego wkładu dodatkowej pracy, pożyjemy, zobaczymy
Następnie ITMB Wieczorem #378 i na nim bieg progresywny, lekko gorszy czas niż tydzień temu, nihil novi... troszkę nogi jeszcze będą wracać... a to dopiero czwartek
W sobotę z rana parkrun Młynówka Królewska #79, tutaj luźna piątka, bo wieczorem fajne wydarzenie miało mieć miejsce.
No i wieczorem w Puszczy Niepołomickiej YOLO Night 2025, piękna, kolorowa, różnorodna dyszka startująca o 20:00 w puszczy:
Ciekawostką, że trasa jest podzielona na damską i męską + Panie z Panami mijają się po drodze, mega czad, na dodatek po biegu grill, żurek i muzyka do 22:30, no po prostu czad! Na przyszłość za to muszę zapamiętać, żeby zabrać własną kiełbaskę na grill, bo tego nie było " w pakiecie" Dzięki raz jeszcze @enron za patent z kamizelką, jest bezcenny!
Dla mnie ten bieg był progowym i udało się dyszkę poniżej 50 minut zrobić, fajnie!
W niedzielę rano bieg charytatywny na błoniach zorganizowany przez Adriannę Palkę (Pani Trener Palka Team), generalnie chodziło o zbiórkę na utrzymanie synka z tego co rozumiem Mama Maksa niestety przegrała walkę z nowotworem piersi i 10cio latek został sam z Ojcem, więc no, wartościowa sprawa, a Adrianna ciągnęła za 2ma kolegami równo, co się z grupy wyrywali i nam się zrobił ładny progresywny bieg od około 5:35/km aż po 4:25/km, ładne 7k "tempo" wleciało z rana.... a temperatury tam z 10 do 17 stopni doszły, no niezłe przetarcie dla mnie po sobotnim wieczorze!
Na zakończenie tego "chciałbym odpocząć, ale nie umiem" tygodnia towarzyski bieg po trasie 5-tki GPK ( https://krakowbiega.pl/?page_id=14208 ), z przerwami troszkę przewyższeń zrobiliśmy + można było posłuchać oszałamiających śpiewów ptaków, bo lasek był dość pusty dziś.
Udanego tuptania wam, może w następnym tygodniu się coś lepiej odpocząć uda
Fajnie zareklamowałeś to YOLO Night, myślałem widząc reklamę na FB że to jedna z wielu komercyjnych imprez z atrakcyjnym medalem a wygląda całkiem fajnie 😁
Witajcie truchtaczki, truchtacze oraz biegaczki i biegacze!
I. Zostałem Maratończykiem \o/
W tym tygodniu ukoronowanie ostatnich kilku miesięcy treningu, regeneracji i kilkunastu godzin porad od wielu znajomych biegaczy, XXII Cracovia Marathon jest Mój i udało mi się nie rozsypać na trasie, a zacytuję kolegę #biegamszybko "Po 16km biegacze, którzy przyszli na maraton zorientują się, że to Runmageddon"
Było dość chłodno, wiał też niezły wiatr, nagłe ochłodzenie w Krakowie nie pomagało, nikt się nie był w stanie zaaklimatyzować... a Pan @enron to pocisnął jak Dziki MEGADZIK!
W każdym bądź razie, plan u mnie był taki:
0 - zrobić, przeżyć
1 - zejść poniżej 4:00 - możliwe, realne
2 - zejść poniżej 3:45 - trudneeee!!!
3 - zejść poniżej 3:30 - nierealne, tak zwany "Plan Niedorzeczny"
A jednak, taka fajna Pani Trener z Hutnik Lejdis mnie namówiła, poszliśmy w grupce 3:30 i jakoś pykło, CUDEM, niesamowite żem się nie rozsypał, także tak, jak na debiut 3:30 złamane... to o progres będzie moim zdaniem już bardzo ciężko.
Wręcz do kolegi na 40 km mówiłem "Ku**a, nie wierzę, że to się faktycznie dzieje"
Co do porad:
Ubranie:
Na te 0 stopni szalona opcja,
Rękawki biegowe (u mnie kompresyjne)
Potówka ciepła
Koszulka biegowa
Krótkie spodnie, brak legginsów/rajtek - czyli odkryte nogi.
Opaska na łeb ze względu na wiatr.
Rękawiczki base layer merino (nie za ciepłe, nie za zimne, polecam!)
Jedzenie i picie:
Przed:
Zwiększenie % węglowodanów w diecie praktycznie od wtorku 1 Kwietnia aż do dnia wyścigu, w sobotę to wgl to całe Maratonowe pasta party, owsianki itd, mało nasyconego tłuszczu, białko i węgle, niestety człek spuchł, ale warto było!
W miarę zdrowe było dodanie owoców (pomarańcze u mnie) i owsianki, faktycznie w Piątek i Sobotę były lody
Podczas:
Woda lub Izo - co punkt jak w zegarku,
U mnie co 8 km żel (najpierw 3 izo, dopiero na 32 km poszła kofeina, wszystko sprawdzone, SISy),
Podjadałem co jakiś czas te żelki Wawelu i Banany,
Dostałem też po 38 wygazowaną cole, fajna sprawa, też trochę cukru, przez to na 40 nie wpadł 5ty żel.
Więc musi być jedzenie i picie, by zachować siły, jest naprawdę między 36 a 40 CIĘŻKO! Walczysz ze Sobą!
Taper:
2 tygodnie przed zejście z objętości i to różnych treningów, bardzo odpuściłem siłownię, ostatni tydzień praktycznie jedyne ciężary (u mnie body pump i tabata z obciążeniami) były w poniedziałek 31 Marca, samą Marzannę (Sobota 22 Marca) robiłem jak osobisty zając (Osobiście chciałem sobie znaleźć cel, żeby nie przesadzać nic a nic, pełna kontrola, Z2 Garminowe o ile się da cały czas! )
W tygodniu przed Maratonem, nadal aktywności, ale wszystkie lekkie, pilnowałem się, by nie dochodzić do 3 lub 4 strefy, wszystko z dużym zapasem, rozruszać ciało, ale nie męczyć.
Może się wam wydawać, że w tym tygodniu narąbałem tonę kilometrów, ale było to celowo na niziutkiej intensywności, nic na siłę.
II. Sobota
W sobotę z rana parkrun Młynówka Królewska #78, na spokojnie, 5k w tlenie i po ciastko, tym razem ciacho z jagodami, fajnie!
Bieganko po ciastki polecam :-]
Wieczorem za to kibicowałem spontanicznie na Krakowskim Biegu Nocnym, kolega Marcin i koleżanka Monika przywieźli ze sobą pewien Głośnik i robiliśmy HAŁAS na 2 i 8 km trasy Piękny, kolorowy bieg, ale wiatr tak pizgał... no lekko nie było... mi rączki odpadały, po tej imprezie sru do domu dogrzać się, podjeść owsianeczki i lulu na "Niedzielny spacerek"
III. Czwartek
Po południu:
Biegam bo lubię Groble - Paulina Golec
3x 10 minut biegu spokojnego przeplatane ćwiczeniami izi.
Dostałem ciekawą uwagę, wychylam się za bardzo w tył gdy biegnę, teraz jak to skorygować, będzie zagadka...
Wieczorem:
ITMB Wieczorem #377 - też niby "parkrun", wyścig na 5km, ale u mnie grzecznie tlen:
Mój pierwszy, spokojna progresja tempa
IV. Środa
ITMBW Grzegórzki - Paulina Gaj - tu też był tlen, nic nie było mocno, kontrola.
Rozbieganie z Grzegórzek na Czyżyny
12 rytmów w PLP pod górkę, za każdym razem prowadził ktoś inny
Rozbieganie z Czyżyn na Grzegórzki
Fajnie, choć dla dobra grupy trza było stopować, jest ok
V. Wtorek
ITMBW Czyżyny - Paulina Kicilińska
trucht do plp
rozgrzewka z rytmami, ale krótka, czyli rozciąganie dynamiczne, kilkanaście skipów, rytmy 100m/1' przerwy x3.
3x5x200/200 w tempie progresywnym HM, 10k, 5k
wylosowałem pomiar mleczanu, wyszło 1.4 mmol/l mimo, iż się opieprzałem i chyba tylko ostatnia 200tka to z3 garmina i to sam dół.
trucht z plp na avię
Fajnie, teraz opierniczać się dalej do niedzieli
I takim oto sposobem domykam temat "Chciałbym być Maratończykiem Mamusiu, zanim minie rok od Twojej śmierci", udało się!
Udanego truchtania i tuptania wam, ja troszkę muszę odpocząć
@sleep-devir Dzięki, troszkę pracy było, jak chodzę na treningi biegowe to często od trenerów dostaję krytykę, ze technikę mam do dup*, więc no nie wiem, postaram się to w tym roku poprawić, o ile to tak łatwo "możliwe"... zaczynałem bieganie od "truchtam, to schudnę" i dopiero po długim czasie zacząłem wgl progres odczuwać i brnąć w siłę i moc, nie wiem sam, czy jestem "poprawialny" Fajnie by bło bez mega roboty poprawić wynik samą techniką, ale z tego co słyszałem, to poprawiani Kenijcyczy nie biegają lepiej
@pluszowy_zergling wow! gratulacje! świetny wynik! Respect +! No i muszę Ci powiedzieć, że jesteś dla mnie inspiracją - zawsze dokładnie opisane biegowe przygody, dzielisz się pięknie swoimi doświadczeniami i po kilkunastu takich postach człowiek nagle czyta, że przebiegłeś sobie maraton xD Dzik!
@Loginus07 Staram się, sam nie zawsze cisnę te treningi mocno, czasem dość lekko, ale coś tam dają + można sobie jakiś super ulubiony zapisać no i z czasem się zapamięta rozgrzewki itd.
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze.
W tym tygodniu tylko dwie konkretne jednostki biegowe, we wotrek podbiegi na Czyżynach z Pauliną, bardzo budujący trening, na serduszku zrobiło się wręcz "gorąco", w parku tysiąclecia w Krakowie robiliśmy siłę biegową
Trucht jako rozgrzewka
Rozciąganie dynamiczne na miejscu
Siła biegowa na trawie - Skip C naprzemiennie z wieloskokiem
Dwie przebieżki
Skip A naprzemiennie z wieloskokiem
Dwie przebieżki
Trzy serie po cztery podbiegi 180m w parku tysiąclecia (45s nam zajmowało)
Po podbiegu trucht w dół
Po serii marsz w dół i krótka przerwa
Pod koniec fotki i zbieg na miejsce zbiórki
W środę za to powtórka ogólnorozwojowego treningu na Grzegórzkach z Bartkiem, te "setki" na koniec "przepalają nogi".
Witajcie tuptaczki, tuptacze, biegaczki i biegacze.
Ten tydzień był u mnie dość różnorodny, CM nadchodzi wielkimi krokami, więc urozmaicam sobie życie jak mogę i nie "zaklepuję" ślepo kilometrów.
Wedle porady pewnego trenera biegania, sobotniej połówki nie cisnąłem mocno, tylko zrobiłem ją na zupełnym luzie, za to w tygodniu było ciekawie.
We wtorek na Czyżynach z Rafałem Sułkowskim trening ITMBW, rozruch przedstartowy przy półmaratonie.
3x800m tempo HM/90'' trucht
Przerwa 3'
3x600m tempo HM/200m trucht/200m tempo 5k+ (u mnie jakieś 4:00 to już jest oj szybciej niż 5k )
Bardzo ładnie weszło.
Środa za to mega różnorodna, najpierw o 17 testy butków HOKA w sklepie biegacza (HOKA Spring Run x Sklep Biegacza) - Michał Gąsiorski, "Bondi 9" jest spoko modelem dla początkujących, mniej "pluszowe" i amortyzowane są "Cliffton", a mimo to z opinii jednej wyśmiganej koleżanki te buty są ogólnie dość powolne na wyścigi. W nagrodę za przetrwanie marketingu HOKA dała każdemu 5 żeli no i sobie potuptaliśmy i poćwiczyliśmy, pod koniec były CIASTKI, czyli to, po co się biega
Wieczorkiem w środę ITMB Grzegórzki - Paulina Gaj - wpadłem na samo mięso treningu ,czyli ćwiczenia sprawnościowe, oj poskakaliśmy sobie na schodkach do areny, trochę różnych skipów, bardzo sprawnościowy trening.
A sobota, sobota była ciekawe, najpierw byłem wolontariuszem na Młynówce, a następnie służyłem za "prywatnego zająca" koleżance, całkiem satysfakcjonujące, czas i tempo dla mnie relaks, ale uczuć fajny!
Udanego tuptania w nadchodzącym tygodniu i mega zdrowia WAM!!!
@pluszowy_zergling Żele GU są moim zdaniem bardzo smaczne ale i niestety bardzo gęste. Radzę przetestować je wcześniej niż na jakimś docelowym wyścigu - bardzo zaklejają buzie
Witajcie tuptaczki, tuptacze, biegaczki i biegacze
Ten tydzień był pełen urozmaiceń i został zakończony dość udanym sprawdzianem biegowym
Zacznę od tego, że w Krakowie rozpoczęły się otwarte treningi biegowe w kilku lokalizacjach, ja testowałem Czyżyny i Grzegórzki, bo to są treningi dla mnie osiągalne w ciągu tygodnia.
We wtorek na Czyżynach Rafał Sułkowski zaczął sezon 2025 od zabawy biegowej, celowo dawkował niższe tempa, bo się ludzie po dłuższej przerwie odpalali oczywiście:
Trucht 1.3 km
Rozgrzewka 1 kółko 900m
Elementy sprawnościowe 20 minut
2x3x 200m/200m tempo 10k/luz
Na przerwie 2:00
1:00 przerwy
400m tempo HM 200m luz 200m tempo 10k
3:00 przerwy
400m tempo HM 100m luz 300m tempo 10k
Finish opcjonalnie trucht 1.3 km
Moim zdaniem bardzo dobre odświeżenie podstaw i trening wprowadzający, w nadchodzącym tygodniu siła biegowa w planie Aż się boję, ale to Paulina poprowadzi.
W środę na Grzegórzkach Bartek Zając z kolei poprowadził trening ogólnorozwojowy, były pachołki, była drabinka koordynacyjna, było troszkę podporu, bardzo ciekawy trening, a sam koordynacyjnie wcale nie jestem asem, warto było przyjść Za tydzień też inna Pani Trener Paulina poprowadzi siłę biegową " w skipach", to już zależy od tego czy będą siły w nogach po tym całym Bondi, jak nie to odpuszczam
Rozgrzewka 4 min trucht
20 min elementy sprawnościowe
4 min przerwy trucht
20 min drabinka koordynacyjna
8 szybkich przebieżek pod koniec
No i tu już były sprinty wręcz na tych przebieżkach, płaszczkowaty sam czułem do piątku, czyli "weszło jak nóż w masło"
W Sobotę robiłem za wolontariusza na Parkrunie, skanowałem na Młynówce, było nas jedynie 35 osób, za tydzień to będzie grubo, gdyż https://www.polmaratonmarzanny.pl/ w sobotę, rano o 9-tej Parkrun błonia zamknięty, rusza wtedy 5tka "Dla Małych Serc", za to ja sobie tuptam półmaraton o 11-tej, ale na luzie, już się zmęczyłem dziś
No i było sporo odpoczywania ,bo dziś sprawdzian biegowy organizowany przez Kubę Piecha https://www.facebook.com/events/3584956071808688/ udało się poniżej 1:50 w tętnie 140-150 dojechać, czyli na maraton coś tam forma jest Wgl. mieliśmy taki zapas cukierków i wody, mniej ludzi przyszło, bo temperatura 0... jest teraz w KRK 14 jak to piszę i dopiero "włączyli ogrzewanie" i słońce wyszło.
Wyrównałem połówkę do "Papatonu" i poleciałem do domku, no, to tego, tuptanie na ten tydzień różnorodne i zrobione, oby kolejny był ciekawy.
Z ciekawych wydarzeń w KRK Środa 17:00 Sklep Biegacza
HOKA Spring Run x Sklep Biegacza - Testy Bondi 9 (Neutralne tuptacze o wysokiej amortyzacji do wybiegań ) - w życiu w Hokach nie biegałem, a sobie przetestuje jak będzie okazja
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
Mam nadzieję, iż Biegowe Panie zostały bardzo obdarowane w Sobotę!!!
U mnie w tym tygodniu było tylko tuptanko w sobotę i niedzielę.
W Sobotę #74 Parkrun Młynówka Królewska, obchodziliśmy Dzień Kobiet "Na Biegowo" :)
Były tulipany, bezy i inne słodkości, czadowo :D
W Niedzielę za to X Myślenicki Bieg Uliczny, poprawiłem (o dziwo!) życiówkę na 10k z zeszłorocznego Biegu Niepodległości, zadowolon jestem :) Ogólnie bieganko w ekipie bardzo przyjemne, był Nas tłum, 28 osób!
Mały kilometraż w tym tygodniu, w nadchodzącym też nie wiem czy będzie wielki, jakoś tak ta przerwa mi dobrze zrobiła na moc w biegach, w międzyczasie bawię się na "Zumbie ze sztangami" :D
Witajcie truchtaczki, truchtacze i biegaczki oraz biegacze!
W ten weekend marcowy (jeszcze zimny) dwie bardzo fajne aktywności + jedna ekstra rzecz :)
W sobotę #73 Parkrun Młynówka Królewska, gdzie zawitała też PączkoPokalipsa!
Następnie skorzystałem z okazji przeprowadzenia darmowej analizy biegu w Sklepie Biegacza, wiem, że jestem neutralny i mam do wzmacniania kolana, kostki i udka, taki biegowy standard, ale dostałem fajny zestaw ćwiczeń, także będę praktykował :)
W niedzielę zaś Finał GPK, bez wypadków, choć była lekka "błotna masakra"
@scorp Ło Panie, się rzucili o 9 jak szarańcza na pączki, aczkolwiek zamówił dział "Facility" 1400 sztuk, więc NIE BYLI W STANIE PRZEJEŚĆ, i dobrze, całe dwa testowałem, jakiś jeden z białą czekoladą i budyniem i drugi najlepszy, czyli tradycyjny z różą
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu cztery biegi ode mnie, tym razem głównie przeważało easy.
W środę jeden jedyny akcent, 10x600m na przerwie 2 minut, jak na trening robiony solo wyszło mi całkiem fajnie, docelowe tempo na 600-tkach to tempo 10k, wybrałem tempo z najszybszej dyszki w 2024 roku i nawet się udało utrzymać, dobrze jest
W piątek wieczorny long, same nudy na pudy, ale na tym ma to polegać, podziwiałem jak koniki pod Tauron Areną sobie tuptały przed Cavaliadą.
W sobotę w południe easy z koleżanką, idealnie, bo na słoneczko i kilka km przegadane bardziej niż przebiegnięte, w towarzystwie czas leci jak z bicza strzelił!
W niedzielę za to ciekawa okazja do integracji grupowej, rozbieganie "Dwóch Kopców", no genialny pomysł, zrobiliśmy z Cichego Kącika Kopiec Kościuszki i następnie Piłsudzkiego, a później zlot do Parku Decjusza i dawaj troszkę wałami nad Rudawą, spoko
I taki to ten tydzień był, kilka biegów, ale dłuższych, z kilometrażu zadowolon jestem!
Udanego tuptania Wam w nadchodzącym tygodniu oraz jak zawsze ZDROWIA!
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu kilometraż mniejszy, za to wspaniałe wydarzenia w sobotę i niedzielę \o/
We wtorek 6 km biegu ciągłego na bieżni z nachyleniem 1.5 stopnia, dosłownie nie wytrzymałem więcej, ale wspaniały impuls pobudzający dla organizmu w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach, polecam serdecznie, ale tylko raz w tygodniu, maks dwa.
W sobotę z rana #71 parkrun Młynówka Królewska i serduszek miljon, ponadto bezy z truskawkami na mecie
Później odebrałem swojego gravelka, także będzie na rowerowym równiku jeżdżone w 2025 również!
W niedzielę za to, clue tygodnia, 9 Krakowski Bieg Walentynkowy z ekipą Bronowice też Biegają, bieg do wzięcia i udało się minimalnie pobić życiówkę na 5-czkę, na dodatek w takim towarzystwie, że pizza po bieganiu
Hejo truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu, spotkanie z drzewem, trail runy, parkrun i mordowanie się na bieżni, same przyjemności, no może poza tą pierwszą.
Jako, że GPK z 2-go Lutego przeciorało mnie potężnie, to do środy grzecznie meldowałem się na rozciąganie i pilates, co by mi nogi przestały przypominać, że "nie umiesz w górki". - Okazało się, że dobrze przypominały ~~.
W czwartek bieg na bieżni, niecałe 9km i niby z lajtowym 11.5 km/h i nachyleniem 1.5*, a wyszło średnie tętno 161 i bieg idealnie pod progiem... no cóż, nie ma formy, ale upór jest! (Czyli 5:15/km z wiatrem w twarz, according to Philly )
W sobotę 5-tka na #70 Parkrun Młynówka Królewska w nowych butkach (Salomon Genesis), trasa jest trailowa, także ideolo, nawet nawet podawały te buty, jak na trailowe to niecałe 25 minut uznaję za "bardzo ok potuptane".
Następnie udałem się radośnie na Loodowe Bieganie z Salomonem i Good Lood, no i sam trening poszedł świetnie, niestety na "zbiegu do domu" popełniłem taktyczne bęc i po poślizgu na błocie przywaliłem o drzewo, głową, no niefajnie... rozcięty łuk brwiowy i cztery szwy ajć
A dziś, w ramach "czyszczenia" oka strzeliłem sobie w miarę luźny Papaton (chyba pierwszy w tym roku, inspirujesz Panie @enron :D), bo bałem się do ludzi wychodzić z mega śliwą na oku, na szczęście nie jest gorzej, chciałbym, by za 1-2 dni było już OK... zobaczymy z czasem, w każdym razie już mam "look" na walentynki heh ~~ (I tu już 143 uderzeń średnio, niesamowite jak bieżnia potrafi człowieka zgotować, a niby tempo podobne, szok!)
Udanego biegania, BEZPIECZNEGO dla was wszystkich, a ja się kuruję.
Tak sobie teraz myślę, że moje notoryczne uszkadzanie kostek to jest pikuś, naprawdę. Dobrze, że oko całe i uśmiech nadal na twarzy. Mam nadzieję, że się będzie grzecznie goiło. Owocny tydzień, gratuluję. Zdrówka i miłego biegania również!
@HerrJacuch danke, no zobaczymy, póki co nie jest gorzej, tylko irytuje, bo suche, czekam grzecznie aż się apteka otworzy, by kupić kropelki, a nie spodziewałem się, że cholipka tak to spuchnie, no cóż, cza twardym być, nie miętkim, czy jakoś tak