Zdjęcie w tle
Loginus07

Loginus07

Gruba ryba
  • 289wpisy
  • 1569komentarzy

Cieszmy się z małych rzeczy, bo

wzór na szczęście w nich zapisany je-est!


Pierwszy raz w życiu (w wieku 34 lat!) zrobiłem naleśniki, które nie są spalone i utrzymują swój kształt ^^


Dotychczas albo mi się rozpadały przy przekładaniu albo były wręcz czarne, ale stabilne xD


Great success!


#sniadanie #zycioweosiagniecie

zed123

@Loginus07 czyli potwierdziła się stara kucharska prawda: jak Ci się żarcie rozpada w rękach, to znaczy że zapomniałeś dodać żywicy epo i utwardzacza.

LondoMollari

@Loginus07 Dwa "sekrety":

  1. Nasmarować przed pierwszym naleśnikiem całą patelnię lekko tłuszczem, potem dolać właściwy tłuszcz do smażenia

  2. Robić na dwie patelnie, zamiast obracać na jednej, przerzucasz z jednej na drugą, i tak seryjnie - przy okazji skracasz czas o około połowę

Stosując te dwie proste zasady, naleśniki zawsze wychodzą, pierwszy też.

dziad_saksonski

@Loginus07 Mam nadzieję, że eleganckie, delikatne i EUROPEJSKIE la crépes, z owocami, bitą śmietaną i posypane cynamonem CEJLONSKIM.

A nie amer-Hatfu-kańskie balony wielkości pity?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

_Telefon mi sie rozładował z zimna, także dopiero teraz moge wrzucić _

Kiedy ranne wstają zorze, a Jan Paweł już nie może ^^

Ujście Wisły

#wschodslonca #gdansk #zima

d683f35e-b31b-43c5-ac8d-09a6924a0e4c
d1ac38af-af0e-4e1a-801b-02dbe11a604a
28bb4d52-bdcc-417f-a9ec-eedc74162a38
c4586de9-f760-4005-9ef0-913bc7b7a58d
Cori01

Przepięknie, bardzo inspirujący klimacik 🤩

merti

Na #slask niestety mgła była na horyzoncie więc nie było czystego wschodu

Zaloguj się aby komentować

Po wczorajszym, nieoczekiwanym (kto was podpuścił by to aż tak piorunować?!) sukcesie podsumowania roku 2025 przyszedł czas na postanowienia 2026. Nauczony niepowodzeniem, ale też ucząc się na błędach i od innych (przede wszystkim @splash545) w tym roku podejdę do tego tematu inaczej i wykorzystam to co mój mózg lubi najbardziej - achievmenty ^^


Także w tym roku mam przygotowane w każdej kategorii cele minimum (brązowe trofea), cele pośrednie (srebro) i maksymalne (złote), a jak uda się "wyplatynować" rok (na trochę innych zasadach niż to ma miejsce na PS) to biorę sobie tydzień wolnego i kupuje jakieś ogromne lego w nagrodę


Nim przejdziemy do cyferek to jeszcze słówko komentarza - poprzedni rok [url="https://www.hejto.pl/wpis/ja-wiem-ze-juz-polowa-stycznia-ale-ten-rok-zaczal-sie-dla-mnie-dosc-ciezko-zarow"]"nie wypalił" [/url], także ten rok będzie rokiem naprawczym i trochę "clean upowym".


Nie będę udostępniał swojego excela do trakowania postępów, także na potrzeby tego wpisu przyjmujemy następującą legende:

Aktywność: Cel minimum | cel pośredni | cel "złoty" jednostka

Waga: 85 | 82 | 80 kg

Bieganie: 300 | 500 | 700 km

Rower: 2500 | 3000 | 3500 km

Kajaki: 3 | 4 | 5 razy

Treningi siłowe: 50 | 75 | 100 h

Książki: 5 | 8 | 10 sztuk

Kursy Udemy: 1 | 3 | 5 sztuk

Spacery wyjazdowe/kwadratowe z psem: 20 | 30 | 40

Dokończenie rozpoczętych projektów*: 8 | 12 | 15

Challenge**: 5 | 8 | 10


*w poprzednim roku zacząłem wiele gier, mało którą skończyłem, większość mam rozgrzebaną w połowie. Chciałbym to dokończyć, poniżej lista, która jest dłuższa niż cel maksymalny, ale nie chce doprowadzić do sytuacji, że będę coś kontynuował na siłę:

  • Silent Hill 2,

  • Hades,

  • Age of Empires 1,

  • Commandos,

  • Max Payne 3,

  • Skyrim,

  • Titan Quest,

  • Fallout New Vegas + DLC,

  • Settlers 3,

  • Settlers 3: Amazonki,

  • Dungeon Keeper,

  • Neverwinter Nights: SoU,

  • Neverwinter Nights: HotU,

  • Książe i Tchórz,

  • Starcraft,

  • Wojny Klonów (serial),

  • GTA 4


**wisi mi też kilka rzeczy, o których dużo mówię od dłuższego czasu, a nic przy nich nie robiłem i podobnie jak z projektami, tak i tutaj lista jest dłuższa niż cel maksymalny z tych samych powodów:

  • Ścianka wspinaczkowa,

  • Półmaraton,

  • Bieg ultra 20+,

  • Jakieś ultra rowerowe,

  • Badania profilaktyczne odpowiednie do wieku,

  • Pomalować brudne ściany,

  • Naprawić meble w kuchni,

  • Park linowy,

  • Kurs Excel,

  • Kurs Python,

  • Max Yardinho 2137+ LUB Max ubersquadratinho 32x32

  • Max Yard 500+ LUB Max ubersquadrat 16x16


Także trzymajcie kciuki ^^ a ja liczę, że metodą małych kroczków, regularności i prostych strzałów dopaminowych z grupy projektowej uda mi się dowieźć jak najwięcej


#postanowienia

Z_buta_za_horyzont

Bieg ultra 20+,

20+ to półmaraton, ultra teoretycznie zaczynają się powyżej maratonu.

Lista solidna rozpisana życzę dużego samozaparcia w dążeniu do celu .

AdelbertVonBimberstein

@Loginus07 dawaj ze mną na wiosnę będę biegł z Torunia do Bydgoszczy

splash545

@Loginus07 bardzo fajnie to wygląda!

Zaloguj się aby komentować

Ja wiem, że już połowa stycznia, ale ten rok zaczął się dla mnie dość ciężko (zarówno w życiu prywatnym, jak i w pracy) i dopiero wczoraj chyba wszystko puściło i dzisiaj już wreszcie mam więcej czasu, także dzisiaj dam podsumowanie zeszłorocznych postanowień, a jeszcze w tym tygodniu wrzucę to co mam postanowione na ten rok.


Ogólnie po raz kolejny udowodniłem, że mam mocny słomiany zapał ^^ NIC nie dojechało xD ale wiem, gdzie popełniłem błędy i chyba mam pomysł, jak je ograniczyć.


Dla przypomnienia: <url="https://www.hejto.pl/wpis/dobra-chyba-nadszedl-ten-czas-by-uporzadkowac-i-spisac-mysli-z-ostatnich-dni-zeb"> cele 2025 </url>

Ciało:


  • schudnąć do 80kg - 93.2/80 - nawet szło, aż do listopada. Wtedy dopadło mnie JoJo i to takie, że grudzien konczyłem grubszy niż zaczynałem w styczniu

  • przebiec 500km w tym roku - 186,99/500 - praktycznie nie biegałem w Q2 i Q3, kiedy pogoda była najlepsza

  • przejechać 3000km na rowerze -2550,4/3000 - zacząłem porządnie jeździć w maju i zabrakło mi trochę czasu

  • co najmniej 5 razy pójść na kajaki - 2/5 - nie pojechaliśmy ze znajomymi na żaden spływ i kilka wycieczek kajakowych przepadło, ale za to pływałem kajakiem po morzu, więc coś nowego

  • 12500 pompek - 7280/12500 - zacząłem na poważnie w Q2 i gdyby nie covid i to, że się długo nie mogłem po nim podnieść dosłownie i w przenośni to to i przysiady to mogły być moje jedyne plusy

  • 12500 przysiadów - 7120/12500 - jw.

Umysł:

  • przeczytać 10 książek - 4/10 - zaczeło się mocno, ale każdy kolejny tom Pana Lodowego Ogrodu zaczynał się coraz bardziej ciągnąć, aż w sumie zrobiłem dłuuuuuugą przerwę. Na pocieszenie dorzuciłem kilka komiksów i mang, no ale to nie ksiażki

  • wrócić do rysowania - może nie jakoś szczególnie dużo, skonczyłem tylko 1, ale kilka szkiców mam rozpoczętych i chęci by je ukończyć

  • odświeżyć sobie Pythona i SQL - nic sobie nie odświeżyłem, ale za to byłem głównym Excel Masterem w pracy, więc też taki połowiczny sukces. W Pythonie bym tą robotę robił szybciej, ale wtedy nikt by nie mógł po mnie weryfikować wyników

  • obejrzeć 25 filmów z listy "Chcę obejrzeć", którą mam na filmwebie - 17/25 - ale za to kilka nowości obejrzałem i kilka seriali, no ale lista się wydłużyła, a nie skurczyła xD

  • odwiedzę 2 kraje, w których jeszcze nie byłem - 1/2 - niby tylko 1 nowy kraj, ale z drugiej strony w Austrii kiedyś byłem w Wiedniu, a w tym roku pojechaliśmy na narty w Alpy, a to trochę inne przeżycia

Jak widać znowu w życiu mi nie wyszło, ale nie przejmuje się i idę dalej. To nie był zły rok, był całkiem dobry, tylko za dużo rozpraszaczy było. Na dniach pokaże plan na ten rok, który już się realizuje


#postanowienia

owczareknietrzymryjski

@Loginus07 zrób jak @splash545 i daj sobie realne minimum np 70% z tego co zakładasz żeby uznać za zrealizowane. Strategia wszystko albo nic zrobi więcej złego niż dobrego. Niemniej jednak życzę powodzenia w postanowieniach, sam staram się dobić do 80kg i wiem jakie to jest trudne.

Loginus07

@owczareknietrzymryjski tak, to też podpatrzyłem od @splash545 i zaimplementuje ^^ 100% zniechęca, 70% zachęca, bo jak się raz je osiągnie, to przecież za chwile, za moment będzie 80%, a stamtąd to niewielkim nakładem jest 90%, a jak już się jest na tym etapie to czemu nie wymaxować?

onpanopticon

@owczareknietrzymryjski to już lepiej dawać realniejsze cele, niż takie półśrodki. Dla mnie 70% to niezaliczone, niezależnie jakie sobie przyłożę do tego wytłumaczenia xd Ale niech każdy robi tak jak lubi. Ja czułbym, że cheatuję samego siebie.


Edit - Aa, chyba że właśnie o tym napisałeś, tylko źle zrozumiałem

cyberpunkowy_neuromantyk

@Loginus07

Najważniejsze, że podjąłeś próbę i coś zrobiłeś. A moim zdaniem bardzo dużo, bo kurczę, 7280 pompek to ja nie zrobiłem przez całe swoje życie, a Ty wykonałeś tyle przez rok. Powinieneś być z siebie dumny. : )

Również zachęcę do podejścia przejawianego przez @splash545. Podejście zero-jedynkowe jest demotywujące, bo co, zabrakłoby Ci jednej pompki i nagle masz niezaliczone zadanie, mimo że wykonałeś je w 99,99%? ; )

l__p

@Loginus07 manga i komiksy to książki!

Zaloguj się aby komentować

Po porannym spacerze z psem mogę stwierdzić tylko jedno:


w #gdansk jest porządna zima wreszcie ^^ i na osiedlu 3 auta już nie dawały sobie rady z nawierzchnią ^^


#zima #spacer #dziendobry

1cd86a82-d6cb-4edd-ab34-d5071438b979
JackDaniels

Ja zaraz lecę łopatować

Loginus07

@JackDaniels powodzenia!

JackDaniels

@Loginus07 w mordę kopane, 2,5h i ledwo podjazd i połowa drogi przed domem (wewnętrzna). W mówiłem starej, że dobrze byłoby kupić quada z pługiem, to nie

Zaloguj się aby komentować

Taxidriver

Nas młody obudził o 5, drugi by jeszcze spał.

Gustawff

Śniadanko zjedzone, zaraz ząbki i mykamy z młodą na sanki póki tłoku nie ma

mannoroth

@Loginus07 dokładnie... 6 rano i juz...

Zaloguj się aby komentować

vredo

@Loginus07 Albo Jedi

Loginus07

@vredo jego stężenie midichlorianów wynosiło zapewne 2137 jednostek

UncleFester

@Loginus07 Zrobiłeś mi dzień

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wieczorem bolała mnie głowa, ale dzisiaj miałem mieć badanie krwi, więc nie wziąłem niczego przeciwbólowego.

Całą noc nie mogłem spać, bo tak mnie baniak nawalał.

O 6 męska decyzja, że obolały i bezsenny nie będę dawał krwi do badania, bo wyniki mogą wyjść przekłamane.

Także teraz boli mnie głowa (leki nie pomogły), jestem niewyspany i nie oddałem próbki do analizy ^^


#chorujzhejto #choroba i zaczyna wyglądać jak #grypa

50f468b2-e33b-4ecb-8063-e3be6cfeb5c3
Czokowoko

Ja dzisiaj miałem oddać i rano bez kawy nie funkcjonuję no ale nie wypiję bo wyniki będą lipne. Po pobraniu zapytałem pielęgniarki czy można kawę na te badania i powiedziała że lajtowo xDD

Zaloguj się aby komentować

Finał Stranger Things obejrzany i powiem wam, że ja osobiście jestem zadowolony. Wiem, że wiele osób oczekiwało czegoś innego, ale ja zawsze do tego podchodziłem jak do serialu przygodowego dla nastolatków i w związku z tym nie oczekiwałem czegoś wybitnie epickiego. I taki właśnie finał dostałem. Owszem - bardzo bezpieczny i zachowawczy, ale też taki ten serial był, a hype sami fani budowali swoimi samonapędzającymi się teoriami. Gra o Tron mogłaby się uczyć, jak bezpiecznie zamykać historie.


Był to swego rodzaju fenomen i coś co chyba ugruntowało pozycje Netflixa, jako platformy streamingowej lata temu.


Pierwszy sezon to dla mnie miks Half-Life (tajne laboratorium i eksperyment, który poszedł nie tak) z FEARem (mroczna, poteżna dziewczynka) podlany sosem DnD i ET, a wszystko to w zaprawie z amerykańskich lat 80 XX wieku. Pamiętam, że wsiadłem do tego rollercoastera trochę z przypadku i zarwałem nockę, bo nie chciałem z niego wysiąść. Z sezonu na sezon było czuć coraz większy piniądz, ale też trochę zmęczenie materiału, zwłaszcza, jeżeli chodziło o bohaterów sparowanych ze sobą, także cieszę się, że 5 sezon był tym finałowym, ale nie zdziwię się, jak będą spin-offy, bo część wątków pozostała otwarta, a część została zamknięta niechlujnie i dalej daje pole do popisu.


I skoro to już koniec to pozwole sobię na moje prywatne oceny poszczególnych sezonów:
S1: 12/10

S2: 8/10

S3: 10/10

S4: 9/10

S5: 8/10


Fajny "blockbuster" dla młodych dorosłych, wiem, że na pewno do niego wrócę!


#strangerthings #netflix #seriale

12cb2cec-a8ea-4b86-998e-b9b8a9aab7ac
SignumTemporis

@Loginus07 wiekszosc osob tutaj widze jedzie po ostatnim sezonie i serii w ogole , wiec żebyś nie czuł sie samotnie to tylko powiem, ze mam takie same zdanie jak Ty

Loginus07

@SignumTemporis też zauważyłem na FB, że jak ktoś nie jest rozczarowany S5 to jest w mniejszości, a dla mnie to było to przedłużenie tego czym był ten serial - przygodową powieścią dla młodych dorosłych ^^

SignumTemporis

@Loginus07 dokładnie tak samo o tym myślę

Zaloguj się aby komentować

O kurde, chciałbym poznać tą jedną osobę i dowiedzieć się czym ją uraziłem ^^


Nie to, żeby mnie to jakoś szczególnie ruszało, ale ciekawość mnie zżera co tak mało pisząca osoba jak ja mogła odwalić xD


#hejtopodsumowanieroku2025 #hejto

5397d5a1-db28-44e5-8e69-0378ac010243
emdet

@Loginus07 ewidentnie coś przeskrobane ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Precell

A moje podsumowanie wygląda tak jak na załączonym zdj

2f5fd335-f582-4cae-9c4c-ede8bdb2637e
nbzwdsdzbcps

@Loginus07 Miałem dokładnie takie same rozkminy po przeczytaniu ile osób mnie zablokowało. Także również nie wiem czemu ale nadal to tylko kilka osób.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

onpanopticon

@Loginus07 widzę @Furto już pierwsze jazdy na dworze, nieźle nieźle ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Furto

@onpanopticon xD Wiesz, że miałem dziś wyskoczyć? Ale wygrał jednak trenażer, aktualnie u mnie nieźle sypie.

Zaloguj się aby komentować

43 550,87 + 9,46 + 9,68 = 43 570,01

Wrzucam cały grudzień biegowy. Ktoś powie "niewiele", a ja mu na to "You're goddamn right, że niewiele!". Ogólnie to miałem przerwę na narty, po powrocie z nart miałem tak zajechane nogi, że ledwo chodziłem po schodach, a potem były święta. No i na sam koniec roku pojechałem na trening i nie wziąłem spodni, a jeansach nie będę biegał, także... no cóż... Będzie lepiej w Nowym Roku, bo gorzej być nie może :P

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

b77bd466-ec8a-4796-b5e6-ad6feb7e3056
Z_buta_za_horyzont

Zrobiłeś dwa treningi biegowe w grudniu to znacznie więcej niż większość społeczeństwa .

Loginus07

@Z_buta_za_horyzont a zrobiłbym 3 gdybym wziął ze sobą spodnie mentalnie byłem gotowy ^^

Z_buta_za_horyzont

@Loginus07 Nie szukaj wymówek, szukaj rozwiązań!

37dc22e1-e43d-4e05-9fa4-85d4f9f65ff8

Zaloguj się aby komentować

Jeżeli w jakiś smutny sposób dyskusja przy stole zejdzie na #polityka to sprzedam wam najlepszy temat, jakim dotychczas udawało się skłócić nawet najbardziej sympatyzujące ze sobą osoby. Otóż okazuje się, że nie ma jednej opinii ani wśród prawicy, ani wśród centrum, ani nawet na lewicy, co do tego kto był NAJGORSZYM polskim prezydentem ^^

zweipack

@Loginus07 Są jeszcze ludzie wątpiący w to, że Agent Bolek był na smyczy Kiszczaka?

Zaloguj się aby komentować

Za dzieciaka życie było prostsze - jako, że regularnie podjadałem rzeczy na święta to miałem zakaz wchodzenia do kuchni, nic nie musiałem, tylko posprzątać pokój i ubrać choinkę, a za oknem padał śnieg (czasami). A teraz? Nie dość, że trzeba posprzątać cały dom, przygotować dania na wieczerze, odwiedzić 2 rodziny, a na zewnątrz szaro i buro.


Jako, że jutro o tej porze pewnie większość z was będzie już odpoczywała i dopychała się serniczkiem to zapytam dzisiaj - czy jako starzy ludzie czujecie jeszcze "magię świat"?


#swieta #bozenarodzenie #hejto30plus

Kiedy zaczynasz czuć "magię świąt"?

69 Głosów
kodyak

Raczej czekam na pierwszy dzień.


Głowa do góry. Dzień już coraz dłuższy. Za chwilę wiosenka

tosiu

@Loginus07 u mnie święta nabrały sensu, gdy pojawił się bombelek. Teraz jak ma 4-latka, to święta są super frajdą.

Budo

@Loginus07 magię Świąt nosisz w sercu, a nie w wystawach sklepowych. Przywróć to co sprawiało, że kiedyś Święta były super i pamiętaj, nic nie musisz. Musisz to dbać o siebie i swoje zdrowie

Zaloguj się aby komentować

1018 + 1 = 1019


Tytuł: Ja cię kocham, a ty śpisz

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Komedia rom. / Świąteczny

Reżyseria: Jon Turteltaub

Czas trwania: 1h 43m

Ocena: 7/10


Drugi świąteczny romkom, jaki miałem przyjemność obejrzeć w ostatnich dniach i ten już zdecydowanie bardziej mi się podobał.


Lucy (Sam Drabulok) od miesięcy sekretnie kocha się w mężczyźnie, który kupuje w jej stoisku bilety na pociąg. Pewnego dnia w wyniku napadu mężczyzna spada na tory, a przed rozjechaniem ratuje go właśnie Lucy. Mężczyzna jest w stanie śpiączki, a na skutek nieporozumienia w szpitalu Lucy zostaje odebrana przez jego rodzinę, jako jego narzeczona. Biorąc pod uwagę, że bohaterka jest samotna to daje się wciągnąć w tą historię i tylko brat ofiary jej nie wierzy.

Historia sama w sobie jest naiwna i głupia, ale jakoś dobrze się to oglądało. Ja akurat lubię ten vibe komedii z lat 90, to chyba kwestia nostalgii, ale cóż poradzę na to. Bawiłem się zdecydowanie lepiej niż na "Holiday", mimo iż widziałem więcej głupotek w tym filmie.


Ogólnie to jak ktoś lubi stare romkomy z nutką świątecznego klimatu, to polecam!


PS. Okładka jest całkowicie od czapy xDDDD


#filmmeter

f76b1c8b-7dc6-45aa-b456-d484047c5c8d

Zaloguj się aby komentować

1017 + 1 = 1018


Tytuł: Holiday

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Komedia rom. / Świąteczny

Reżyseria: Nancy Meyers

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 6/10


Jako, że mamy sezon przedświąteczny to razem z Różową, ciepłym kakao i kocykiem zdecydowaliśmy się na seans niemal 20 letniego Holiday. Dla Niej to kolejny seans i jeden z ulubionych filmów świątecznych. Dla mnie to pierwsze zetknięcie się z tym filmem.


Film przedstawia nam historię dwóch kobiet - bogatej producentki trailerów filmowych Amandy (Cameron Diaz) oraz redaktorki sekcji miłosnej w gazecie Iris (Kate Winslet), które aby odpocząć od swoich sercowych rozterek decydują się wymienić na okres świat swoimi domami. Amanda leci do niewielkiej miejscowości pod Londynem, gdzie poznaje brata Iris - Grahama (Jude Law), a Iris trafia do LA, gdzie poznaje starego scenopisarza Arthura (Eli Wallach) oraz kompozytora muzyki filmowej Milesa (Jack Black). Obie nie wiedzą jeszcze, co spotka je w tym świątecznym okresie.

Film lepiej działa jako film świąteczny niż jako film sam w sobie. Mamy tutaj niewiele akcji, a wątki są poprowadzone nierównomiernie. Mimo iż bardziej mi się podobała historia Iris, która dzięki przyjaźni zaczyna sama siebie doceniać i szanować, to jednak więcej czasu ekranowego dostaje Amanda, której wątek sam w sobie jest co najwyżej średni i to Jude Law ratuję tą historię (piszę to jako facet ^^). Jak na film świąteczny mamy takie good feeling, ale brakuje temu czegoś, a jako osoba sceptyczna, chciałbym się dowiedzieć, jak rozwiążą swoje problemy logistyczne, kiedy magia świąt przestanie działać.


Z mojej perspektywy to był pierwszy i ostatni seans Holiday, ale wiem, że niektórym podoba się bardziej i w związku z tym sami musicie ocenić czy warto

#filmmeter

12e6b501-7250-441c-b237-7441ea3f3bb5

Zaloguj się aby komentować

156 + 1 = 157


Tytuł: Diablo 4 + Vessel of Hatred

Developer: Blizzard Team

Wydawca: Blizzard Entertainment

Rok wydania: 2023

Gatunek: Hack'n'slash

Użyta platforma: PS5 Pro

Ocena: 7/10

Czas do ukończenia: ~30h kampania/ 124h platyna


Diablo 2 było bardzo ważną grą w moim młodzieńczym życiu. Był to swego rodzaju odstresowywacz, bo mimo iż wymagał czasem skupienia, zwłaszcza, jak nie wiedziałeś co to buildy i nie budowałeś swoich postaci efektownie, tak zawsze można było cofnąć się o akt i efektownie rozwalać jakieś diabelskie pomioty, co sprawiało nagły przypływ radości. Po D2 i genialnym Panie Zniszczenia nastały lata posuchy, aż przyszło Diablo 3, które... no cóż... było. Tylko tyle z niego pamiętam - że było i że były szczeliny. Po drodze zetknąłem się z Path of Exile, które oferowało samo w sobie więcej mechanik niż cała seria od Blizzarda razem wzięta, a potem przyszła premiera Diablo 4 i naczytałem się w internecie wiele opinii. Głównie złych i prześmiewczych. Dlatego sam z siebie nie chciałem kupować najnowszego Diabła, ale skoro wpadł do PS Plusa jakiś czas temu to cóż szkodziło spróbować...


I powiem wam, że to było coś, czego potrzebowałem, mimo iż nie zdawałem sobie z tego sprawy. Zresztą niech o moim zadowoleniu świadczy fakt, że poza podstawką, którą miałem z plusa zdecydowałem się za własne pieniążki dokupić dodatek.


Ostatnimi czasy miałem więcej zobowiązań w życiu, potrzebowałem czegoś co pozwoli mi robić szybkie strzały dopaminowe, a jak będzie trzeba to przytrzyma przed ekranem na długo i tutaj czwarty Diabeł sprawdził się idealnie. Przez to, że jest prosty, a momentami aż prostacki w swoich mechanikach to nie wymagał ode mnie za dużo zaangażowania umysłowego. Do takiego PoE to ja czasami podchodzę jak do etatu - trzeba wejść, poczytać, posprawdzać afixy, wybrać odpowiednie drzewko w atlasie, potem przefiltrować rzeczy, no bądźmy szczerzy - jest to rozbudowana gra, podczas gdy takie Diablo jest ubogie i przez to jest piękne! Przedmioty mają max 3 afixy (przynajmniej w obecnym sezonie, podobno w następnym ma być ich więcej), więc analizujesz tylko 3 rzeczy względem obecnego ekwipunku. Żeby było łatwiej to masz z góry ustaloną moc przedmiotu, więc możesz sobie wstępnie sprawdzić czy warto zaczynać dalszą analizę. Dodatkowo coś co jednoznacznie ciężko mi określić czy to wada czy zaleta, ale gra "ubiera Cię" sama. Nie potrzeba handlu z innymi graczami, a drop jest podpasowany pod Twoją klasę. Z jednej strony jest to fajne, z drugiej nie wiedziałem czego spodziewać się jak na potrzebę achievmentów robiłem kolejne postaci. Także to pozostawiam do oceny indywidualnej.


Jeżeli chodzi o najważniejszą rzecz w tego typu grach, czyli o walkę, to ja byłem zadowolony. Po pierwsze - na ekranie dzieje się mniej niż w PoE, dzięki czemu nie męczyło to tak wzroku i nie zastanawiałem się czy ilość efektów na ekranie nie wywoła u mnie ataku epilepsji, o której nie wiem że mam, ale ilość błysków może przekroczyć jakąś wartość progową. Tutaj jest spokojniej, aczkolwiek nadal coś się dzieje. Wybuchy pośmiertne trwają dłużej i dają więcej czasu na reakcje, więc jest czas się podrapać po nosie, nie trzeba być ciągle napiętym. Po drugie - jest mięsiście, a przynajmniej mi zabijanie kolejnych pomiotów sprawiało frajdę. Co ważniejsze znaczna część bossów ma z góry ustalony pasek zdrowia i nie ma tak, że ubijesz drania, a ten nagle się respawnuje i zaprasza na drugą rundę (aczkolwiek kojarzę dwa takie przypadki). I w większości nie mają jakichś nie wiadomo jak przesadzonych scenek wejścia i przejścia do drugiej fazy - jak masz dps to jesteś w stanie zdjąć takiego delikwenta na miejscu, co jest plusem. Dodatkowo w kwestii zalet i każualowości gry chciałbym podkreślić jedną rzecz - respecjalizacje klasy. Po pierwsze jest ona darmowa, po drugie zajmuje chwilę. Mój problem z tego typu grami jest taki, że z czasem nudzi mi się styl zabijania. Tutaj mogłem to dowolnie zmieniać i chociaż wiadomo, że mam sprzęt pod np. pioruny, to jednak jak chciałem sprawdzić inny build to mogłem to zrobić podczas jednej sesji. W PoE trzeba zbierać orby żalu, żeby pasywki sobie pozmieniać, a to mnie skutecznie zniechęca, bo muszę grać znudzonym buildem by zarobić na respecjalizacje.


Dodatkowo na plus chciałbym podkreślić jeszcze dwie rzeczy - cut scenki są jak zawsze na poziomie Blizarda, szkoda tylko, że tych prawdziwych, nie na silniku gry, jest tak mało. Oraz muzykę, która towarzyszy mi w pracy obecnie. Może brakuje w niej tak mocno zapisujących się motywów jak z drugiej części (ahh te brzmienie bodajże gitary, jak wchodzisz do ruin Tristram!), ale ogólnie stoi moim zdaniem na bardzo wysokim poziomie.


No ale koniec już z tymi pochwałami, przejdźmy do wad, a tych trochę jest. Zacznijmy od największej zmiany, czyli od budowy świata. W czwartej odsłonie nie ma już losowo generowanych lokacji czy podziemi (nie licząc dołów oraz podziemi Kurast), wszystko ma swoje ustalone granice i obszary i chociaż z jednej strony jest to fajne, tak na dłuższą metę brakuje świeżości i chodzi się ciągle tymi samymi ścieżkami. Dodatkowo podziemia mają ten sam schemat dochodzenia do walki z bossem - zawsze fontanna zdrowia, prosty korytarz i większe leże. Takie szablonowe loszki, bez żadnego napracowanka... Po drugie i to może być kontrowersyjne, ale fabuła... Moim zdaniem jest zbyt RPGowa jak na tego typu rozgrywkę. W D2 dostaliśmy prostą, ale mroczną historię, tutaj mamy to miejscami tak rozwinięte, niepotrzebnie opowiadane z takim rozmachem. Oczekiwałbym od hack'n'slasha czegoś szybszego, a nie rozbudowanych dialogów między członkami drużyny, którą kompletujemy. No ale to moje zdanie.


Do wad chciałbym dodać jeszcze niewykorzystany potencjał dodatku, który wprowadzał stare mechaniki, ale w jakimś dziwnym twiście. Otóż dostajemy ponownie najemników oraz runy. Ale tutaj nie ubieramy mechaników, nie możemy im dać przedmiotów z aurami, które nas boostują albo dopełniają naszą mechanikę. Wybieramy im jakiś atak, jakąś pasywkę i tyle. Całkowicie zmarnowany potencjał na dodatkową różnorodność w środowisku. No ale najemnicy to pół biedy, bo jakże rozczarowujące są słowa runiczne. Moja ulubiona mechanika z D2 polegająca na zebraniu odpowiedniego zestawu run i wprowadzeniu ich w konkretny przedmiot w ustalonej kolejności została tutaj sprowadzona do kombinacji 2 run, które ja nazwałem górne i dolne, a które dają teoretycznie dostęp do umiejętności innych klas postaci, ale że czerpią swoje przeliczniki z atutów przypisanych do tych klas to są praktycznie bezużyteczne i korzystamy z tych dedykowanych naszej klasie. Ja nie wiem czy na te słowa runiczne ktoś miał jakiś patent czy coś, ale bardzo mi tego brakuje...


Na sam koniec największa wada - gra wymaga ciągłego dostępu do internetu, a na naszej planszy mijamy się z innymi graczami. Co prawda są tylko 2 areny, na których jest PvP (a dodatkowo praktycznie nikt z tych mechanik nie korzystam - wiem, bo polowałem na achievment za zabicie 5 graczy prawie 2 tygodnie), ale jednak idziesz w kierunku jakiegoś wydarzenia i nagle się okazuję, że ktoś już je kończy. I o ile takie wydarzenia globalne jak boss świata czy krwawe pannice to super, że jest wsparcie i community jest raczej miłe, tak jednak jak sobie chodzisz bezcelowo to to denerwuje.


Podsumowując bawiłem się przy czwartym diable zaskakująco dobrze, mimo iż gra ma kilka wad. Uważam, że jest to dobra gra dla kogoś kto nie ma za dużo czasu i chciałby sobie poklikać tak każualowo. Planuje kiedyś wrócić, natomiast wiem, że po drodze raczej będę sięgał do PoE, które jest grą bardziej kompleksową (ale też ze swoim zestawem wad).


I tak wiem, że nikt tego nie przeczytał, ale dziękuje za uwagę!


#gry #gamesmeter #bezkulturnik

70534b7e-9527-4404-9201-9781a4f198c0
75a0f190-2830-4eaa-aaa9-c519f5ca67b3
SignumTemporis

Fajny opis i mam podobne odczucia co do gierki. Byłem fanem dwójki, w trójkę jakoś tam grywałem. Wyczekiwałem 4 z napięciem i.....jest tym na co liczyłem, ze będzie. Od momentu wydania gry grałem chyba 4 sezony. Moze 5. Mówisz ze to gra casual i dokładnie tak jest. Tak naprawdę moje granie w w każdym sezonie kończyło sie po między 3-6 tygodni po czym odstawiam gierke na pol roku. I dla mnie to jest spoko, nie potrzebuje i nie mam czasu spędzać x godzin codziennie przed monitorem. Uważam ze cały hejt na d4 jest nieuzasadniony. Ludzie sobie ubzdurali, ze to będzie Poe tylko ze od blizzard i sie czują rozczarowani, ze blizzard ma inną wizję tego jak d4 ma wyglądać.


Edit: co do tego problemu z interakcja z innymi graczami i tym ze "kradna" zadania to jakoś nigdy az tak bardzo mi to nie przeszkadzało, szczególnie ze to sa zazwyczaj tylko te pomniejsze wydarzenia, których jest na pęczki

Loginus07

@SignumTemporis no ja właśnie też myślę, ze tak co pół roku będę wracał na chwilę i tyle i ta każualowość mi się podoba :)

a co do "kradzieży" zadań to to nie jest tak, ze to jest problem jakiś, że tracisz okazję, ale po prostu przywykłem, że jak gram singla to nic takiego się nie dzieje. Kwestia przyzwyczajenia

hellgihad

@Loginus07 Bardzo dobre podsumowanie, ale jednak ja jestem team POE. Przeszedłem podstawkę D4 jak wjechała do GP i kampania mi się nawet podobała, (głównie przez fabułę, heh) ale jak doszedłem do endgame no to nie miałem tam za bardzo co robić.

Zbyt casualowe dla mnie i nie to że jestem jakimś tryhardem, ale no jak gram w RPG to bym chciał sobie pokombinować z różnymi rzeczami, a w D4 tego nie ma - trochę taki cookie cliker szczerze mówiąc

Loginus07

@hellgihad cookie clicker - w sumie nie pomyślałem o tym, ale coś w tym jest :)

notak

@Loginus07 Przeczytane. Też lubie D IV za jego odprężającą wersję. Grałem trochę po premierze, teraz wróciłem by ograć dodatek.


Hejt wynika głównie z różnic między tym co Blizz zapowiadał a co dostaliśmy. Na jakiś campfire typiary się chwaliły, że uwielbiają diabełka, grały setki godzin a na streamie widzimy, że używa cały czas podstawowego ataku i ledwo sobie radzi z mechaniką chodzenia.

Dodatkowo zapowiadali 150 dungeonów a tak naprawdę to ile mamy? 7?
Itd. Itp.


W D2R wciąż gram i jest głęboko w moim sercu, bardzo mi żal, że DIV tak mało dziedziczy z 1 i 2. Dobrze, że jest no-brainerem jak to opisałeś i graficzka też ładna.

Loginus07

@notak jeżeli chodzi o dungeony to mam wrażenie, ze oni liczyli te wszystkie wejścia, gdzie odblokować można aspekty do kodeksu. Ale te sa nudne i na jedno kopyto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Następna