Zdjęcie w tle

HerrJacuch

Fenomen
  • 227wpisów
  • 1294komentarzy
HerrJacuch userbar

May I stand unshaken. Amidst, amidst a crash of worlds.

Zaloguj się aby komentować

33 598,11 + 21,4 = 33 619,51

Też się wybrałem na półmaraton w Gdańsku, ale nie wiem czy było warto. Dosłownie kilkanaście godzin po ostatnim treningu - 16 km, które siadły pięknie w zeszłą sobotę, kompletnie mnie złożyła koronka. Momentalna gorączka, gówno w płucach, no szrot z człowieka. Koło czwartku zacząłem nawet wracać do żywych, co podbudowało mnie i postanowiłem jednak pojechać. Pogoda piękna, ludzie uśmiechnięci, organizacja wspaniała. No ale po około 13 km biegu bożego przy pacemakerach zaczęło mnie składać. Ból u podstawy klatki piersiowej, coraz płytszy oddech, klasyczne słyszalne "charczenie". No palce lizać. I resztę biegu na zmianę stękałem i dochodziłem niestety. Już czułem delikatne głaskanie dwójki z przodu w wyniku ostatecznym, ale nie dałem się bestii. Chyba najtrudniejszy start, jaki pamiętam. Następnym razem się porządnie doleczę.

I pozdrowienia cieplutkie dla @Trypsyna i @scorp, których minąłem bezwiednie przed biegiem, a potem, mimo chęci, już nie znalazłem. Piękne wyniki!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

4497ad8c-d702-4ed6-8523-26ea1d13e6ac
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

31 511,83 + 16,02 + 5,87 + 7,87 + 10,12 + 10,01 + 5,75 + 7,84 = 31 575,31


Dzień dobry, drodzy współtuptacze. Podrzucam to, co nakręciłem w tym miesiącu po powrocie z urlopu. Bardzo standardowe biegi, zaskakująco szybko wdrożyłem się ponownie w regularne treningi po praktycznie całych wakacjach rwanych biegów bez większego sensu.


Ciekawe jednak, jak będzie dalej, bo po latach olewania kardiologa, w końcu się wybrałem i się okazało, że z jednej niedomykającej się zastawki, zrobiły się już dwie i to tak ponoć już całkiem zauważalnie. Czeka mnie echo serca przez gardło i się okaże czy będzie zabieg, czy nie.


Za tydzień połówka w Gdańsku, chwilę potem w Krakowie. Żeby koronkę ukończyć. A potem już pewnie wokół komina zostaną biegi i stare szlagiery ze znajomymi ewentualnie.


Ale za to wczoraj miałem piękny bieg. Ostatni longinus w letniej aranżacji. Najpierw bulwary o zachodzie słońca, ludzi pełno, ale jacyś tacy bardziej cisi i uśmiechnięci, niż zwykle. Z bulwarów do parku, gdzie ludzie łapali te ostatnie ciepłe chwile przy grillach, przypominając zapachem ile czasu tam spędziłem na studiach. Niezawodny radar następnie poprowadził mnie na Copernicon (o którym nie miałem pojęcia, a pełno przebranych osób po drodze nic nie zasugerowała), a stamtąd na uliczny koncert chłopca, który miał może z 10 lat maksymalnie, i który grał sobie Metallicę na fortepianie obok mojego ulubionego muzeum etnograficznego. Nie pamiętam kiedy miałem tak kojący trening.


Miłej niedzieli i reszty tygodnia!


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu #sztafeta #bieganie

818f09ec-fbde-43a3-9dc1-7716ecfa1f36
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

29 344,93 + 8,66 + 8,02 + 17,01 + 21,52 = 29 400,14


Zawrotne wyniki z dotychczasowego sierpnia, gdzie pogoda na bieganie jest tylko, gdy się szlajam po Polsce, a czas, gdy leje, jest lampa absolutna albo nie mam ze sobą szpeju biegowego. No skandal, jakich mało. Ale wczoraj za to wleciał półmaraton w Wałbrzychu razem z @CapraCrepa


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

980d2905-0202-4481-86a7-612d5ec4f8c0
2ed3f660-8eb9-4280-8062-e8483a9bc1ad
eeeb986e-b0c0-411a-a1c5-f7689acb4b97
dd0a66eb-a5f8-4cac-9f62-c8d13ad9b77d
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Ale kałszkwał w robocie XD


Najpierw na początku roku pula benefitów została "uproszczona", a tak naprawę dość mocno ograniczona. Rekompensatą miała być prywatna opieka zdrowotna za 30 zł miesięcznie. Dużo osób się zapisało, bo po 6 miesiącach miała wjechać opieka stomatologiczna.


Dziś wpadł na pracowych socjalach wpis, że "sorry, ale nie, od 20 sierpnia płacicie XD". Wpis pojawił się o 13:02. Od 13:00 wyłączyli możliwość generowania kodów potrzebnych podczas rejestracji wizyt. Ludzie poumawiani na przyszłość zostali na lodzie. Wszyscy inni wściekli.


Komentarze niepochlebne usuwali, ale chyba już się poddali. Propaganda sukcesu padła im na mordę strasznie dziś XD


A pod tym postem bezpośrednio zaproszenie na 7h webinar "Komunikacja, która łączy w świecie różnorodności" xDD


#pracbaza i #januszex w opakowaniu #korposwiat

HerrJacuch userbar

@HerrJacuch nie ma takiej gównoburzy, której się nie da przykryć webinarem z jakimś fajnym znanym coachem

A tak na poważnie, to współczuję, bo wiem, jak wkurzające są zmiany w benefitach i tym do czego się już ludzie zdążyli przyzwyczaić.

nigdy nie korzystam z tych benefitow pozaplacowych.

A karta luxmed to ciota i c⁎⁎j,szybciej i taniej mnie wyniesie skorzytanie z lekarza prywatnie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

21 889,19 + 8,02 = 21 897,21

Odgruzowywanie nogi i bebzona czas zacząć. Po dwóch tygodniach przerwy (w tym kulawym tygodniu) wybrałem się dziś, żeby jednak coś jeszcze w czerwcu wrzucić. Nogę nadal czuję, ale i tak najbardziej boli du(p/m)a, że serce cofnęło się w rozwoju o spokojnie kilka miesięcy w tym czasie. Teraz czekamy czy jutro rano wstanę xD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

c07b72e9-4362-4e24-b392-46cd2034dee7
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Amenra

Tytuł: Mass VI

Gatunek: post-metal, sludge, może trochę doom

Rok wydania: 2017


To niezaprzeczalnie mój ulubiony album spośród szeroko pojętych gatunków ciężkiej muzyki. Tak, jak pisałem wcześniej o QOTSA i ich Songs for the Deaf, Mass VI również jest wydawnictwem definiującym mój gust na tym poletku. Jest wolno, nisko i długo. Strzelam, że fani black metalu powiedzą, że może być wręcz nudno. Ale o mój borze, co tam się dzieje. Wolne i spokojne, czasem nawet prawie-że-drone'owe sekcje, przechodzą w rzeźnię. Mimo, że znam w sumie całość na pamięć, riffy za każdym razem odciskają mi się gdzieś w pamięci i bezwiednie je potem nucę pod wąsem, jakbym właśnie złapał kolejną świeżą zajawkę. I ponownie mimo tego, że to wszystko już doskonale znam, nigdy nie jestem pewien co ta płyta ze mną zrobi, bo bywa tak, że jest motywująca, czasem potrafi oczyścić atmosferę ze złości, ale też jest w stanie dobić, jeśli wyczuje, że coś tam siedzi nieprzepracowanego.


Dla samej Amenry pewnie też był to krok milowy, bo mimo, że we wcześniejszych płytach (zwłaszcza Massach) widać, że wszystko dążyło do takiego brzmienia, dopiero tutaj się to uformowało w pełni. Od 2017 roku czuć klimat tej płyty we wszystkim, co wydali.


Wrzucam wyjątkowo nie jako playlistę, ale jeden materiał, bo tak to powinno być zawsze odtwarzane. Sporo osób będzie pewnie doskonale znać A Solitary Reign, ale może ktoś odkryje na nowo wspaniałą końcówkę Plus Près De Toi albo mojego ulubionego Diakena.


https://www.youtube.com/watch?v=8NQt6SSKSik


#kacikmelomana #metal #amenra

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

19 972,43 + 21,64 + 8,65 + 8,03 = 20 010,75

Biegi od początku czerwca. Ballada o bólu kolana nie chce się skończyć nawet z użyciem innowacyjnych metod leczenia polegających na bieganiu półmaratonu w środku nocy. Pierwszy bieg potwierdził mi tylko, że ukochane Noosy są już martwe i nie pomagają nic a nic na ból, żeby nie powiedzieć dosadniej. Kolejny, już w nowych (dałem szansę Kiprunom KS900.2, musiałem kupić na gwałt coś z najlepszą amortyzacją) pokazały, że już i tak za późno, bo kolano w proszku. No i już po 300 metrach biegu we Wrocławiu czułem, że będzie pogrom xD. Zaskakująco jednak po kilku kilometrach nauczyłem się biec z prostym kolanem i zacząłem coraz odważniej sobie wyprzedzać współtruchtaczy. Ostatecznie nadzieja na dokończenie bez marszu ustąpiła miejsca chęci na tempo 6min/km, a w końcu nawet prawie 2h złamałem biegnąc prawie o kulach xD. A gdybym bezlitośnie nie wykorzystywał na rozkoszny spacer ku ugaszeniu pragnienia każdego wodopoju, na spokojnie by siadło. No ale wczoraj praktycznie nie mogłem się ruszać. Dzięki @CapraCrepa za kolejny przepyszny bieg.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

c0e5a1da-caa4-4384-a143-a6bc97b8fe8d
96ef750c-5058-40db-9c71-adf66cbb685f
9089e579-bfce-4bc8-9f83-771e83f41304
088ae4e9-4b46-4337-b522-78159b6feeb8
HerrJacuch userbar

@pluszowy_zergling Dziękuję, teraz już żadnych zaplanowanych biegów, więc joga, rozciąganie i spokojny rowerek mnie czekają jedynie.

Zaloguj się aby komentować

18 006,36 + 15,97 = 18 022,33

Na dobicie tej żałosnej końcówki maja. W poniedziałek, gdy wrzucałem ostatni post, odpuściłem bieganie, bo walczyłem z sążnistym odciskiem, który zaskakująco szybko awansował do rangi krwawiącej dziury w stopie. I się okazało, że wyszedłem dopiero dziś. W poniedziałek zaczynałem nieśmiało kichać, ale myślałem, że może jakaś alergia czy coś. We wtorek wyłączyli nam wodę ciepłą, a ja wracałem w deszczu z pracy rowerem. I mnie rozłożyło strasznie przeziębienie. Dziś rano nadał czułem się chory, ale postanowiłem wyjść. No i mnie zmiotło przy 15km, byłem tak słaby, że nie dobiegłem do domu nawet, tylko doczłapałem się do końca treningu Garmina i resztę już marszem tuptałem. No i bolą mnie kolana, wydaje mi się, że chodzę jak Clarkson w najnowszych odcinkach Farmy. Nie jest dobrze.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

a18548e6-b4fb-42ef-b78c-cb9510397374
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Kompozytor: Henryk Mikołaj Górecki

Tytuł: III Symfonia op. 36 „Symfonia pieśni żałosnych”

Rok premiery: 1977


Wykonawcy: David Zinman, Dawn Upshaw, The London Sinfonietta

Rok wydania albumu: 1992


Podczas jednego z wypadów w Tatry z bardzo dobrym kolegą i jednocześnie dilerem dobrej muzyki klasycznej nasze playlisty regularnie nawiedzali Wojciech Kilar z Orawą oraz Górecki z trzecią Symfonią. Umiłowanie do smutów nie pozwoliło mi postąpić inaczej i od powrotu kompozycja ta została ze mną do tej pory jako jedna z najpiękniejszych, jakie znam. Dodatkowo potwornie mnie kopie po emocjach, nie ma opcji, żebym nie wycierał nosa podczas słuchania drugiej części.


Symfonia powstała pod wpływem słów wyrytych na ścianie więziennej celi numer 3 pensjonatu „Palace” przez Helenę Błażusiak: „Mamo, nie płacz, nie. Niebios Przeczysta Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie. Zdrowaś Mario”. Dziewczyna została schwytana 25 września 1944 roku przez Niemców w Schronisku na Lubaniu i więziona przez gestapo w zakopiańskim komisariacie „Palace”.


https://www.youtube.com/watch?v=87DJF1_vwQA


#kacikmelomana #muzykaklasyczna #muzyka

HerrJacuch userbar

> Dodatkowo potwornie mnie kopie po emocjach, nie ma opcji, żebym nie wycierał nosa podczas słuchania drugiej części.


O to, gdy pierwszy raz usłyszalem Symfonie Pieśni Żałosnych poprostu mnie wgniotło. Niesamowite.

Zaloguj się aby komentować

16 958,65 + 10,19 + 7,87 + 9,28 + 8,69 + 10,97 + 7,86 = 17 013,51

Dzień dobry, biegi od 12 maja. Strasznie ciężko ostatnio z czasem i nie mogę się zebrać, żeby na bieżąco wrzucać. Dobrze, że jest czas pobiegać. Trochę baz, trochę interwałów i progresów oraz sobotni łódzki Rossmann Run. Tak, jak ostatnio w Poznaniu tłum na początku mnie powstrzymał przed złamaniem 1:45h na połówce (ale to na własne życzenie, bo nie zdążyłem do swojej strefy), tak tu, mimo dobrej lokalizacji, ludzi było tak dużo, a miejsca tak mało, że pierwsze 1,5km się biegło bardziej 5min/km, a nie planowane 4:30. Trzeba było później cisnąć, ale oczywiście w oficjalnym wyniku brakło 36 sekund, co trochę piecze xD. Garmin optymistycznie pokazał, że mamy sub45, ale jednak niedosyt pozostał. No nic, następnym razem.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

bbc5e519-53a2-4260-a6d1-3d84dbac2fd7
987a30bb-65bc-438a-8e6b-c87560b35d17
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

15 079,13 + 21,37 + 6,42 + 10,11 + 9,21 + 7,85 = 15 134,09

Dzień dobry, dorzucam dotychczasowe majowe perypetie. Bieg progresywny z pierwszego maja, przez resztę majóweczki absolutnie nic, bo zostawiłem spakowany szpej do biegania na wieszaku, o czym połapałem się będąc już po drugiej stronie kraju xD. Następnie już prawilnie krótkie easy, bieg z tempem docelowym (wciąż cel to 1:45h na połówkę, bo się jednak nie udało ostatnio) i interwały. No i longinus z soboty, który okazał się spontanicznym papatonem. Wyleciałem z rodzinnej wsi i postanowiłem uderzyć w ścieżkę leśną, której nie znałem wcześniej. Nie dość, że miałem doświadczenie bardzo bliskie graniu w KCD w trybie hardcore, bo patrzyłem tylko co chwilę na mapę, ustalałem sobie na których skrzyżowaniach gdzie pobiegnę, a ostatecznie te dróżki wyglądały na miejscu zdecydowanie inaczej, niż sobie wyobrażałem, to gdy już dotarłem do znanej trasy, trafiłem znów na zdjęcie papieskie i oznaczenie żółtego szlaku tuż obok siebie xDD. I nawet jak już dobiegłem do domu, z tej okazji zrobiłem mały kołnierzyk, żeby do wielkiej papieskiej dokręcić xD. Miłego tygodnia!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

5b31bc51-b331-4d02-8ab2-0f0b901d4f85
4ed6c869-be14-4146-a4b9-99c5af370f5f
4d2df3c2-4c11-494f-8543-c4dd0367fa6c
ef26fcb5-b923-49d5-97d7-2b013fe6d375
35e69283-0672-4fea-9683-7817448719be
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór, rękodziałacze.


Wpadłem do Was, żeby pokazać wyszywy nibyżony, która od jakiegoś czasu przygotowywała się do przejścia z trybu szycia wsobnego do upublicznienia swoich prac. Jako platformę do sprzedaży wybrała Instagram i mimo wielkich obaw, praktycznie na pniu sprzedała pierwszy drop torebko-nerek. Aktualnie pracuje nad koszulami i nereczkami w innych kolorach.


#handmade #szycie

8441acf4-fa35-4bde-9baf-e22269ce06f5
ec6a3b31-3b9d-48ce-a2d7-2b1a869ad172
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować