No i stało się.
Zapraszam do listy obecności na aktualnej edycji "następnej jesieni, strach pomyśleć której to już"
https://www.youtube.com/watch?v=n9mzICdYjBo
#rap #muzyka #lonawebber #jesien




May I stand unshaken. Amidst, amidst a crash of worlds.
No i stało się.
Zapraszam do listy obecności na aktualnej edycji "następnej jesieni, strach pomyśleć której to już"
https://www.youtube.com/watch?v=n9mzICdYjBo
#rap #muzyka #lonawebber #jesien


Zaloguj się aby komentować
33 598,11 + 21,4 = 33 619,51
Też się wybrałem na półmaraton w Gdańsku, ale nie wiem czy było warto. Dosłownie kilkanaście godzin po ostatnim treningu - 16 km, które siadły pięknie w zeszłą sobotę, kompletnie mnie złożyła koronka. Momentalna gorączka, gówno w płucach, no szrot z człowieka. Koło czwartku zacząłem nawet wracać do żywych, co podbudowało mnie i postanowiłem jednak pojechać. Pogoda piękna, ludzie uśmiechnięci, organizacja wspaniała. No ale po około 13 km biegu bożego przy pacemakerach zaczęło mnie składać. Ból u podstawy klatki piersiowej, coraz płytszy oddech, klasyczne słyszalne "charczenie". No palce lizać. I resztę biegu na zmianę stękałem i dochodziłem niestety. Już czułem delikatne głaskanie dwójki z przodu w wyniku ostatecznym, ale nie dałem się bestii. Chyba najtrudniejszy start, jaki pamiętam. Następnym razem się porządnie doleczę.
I pozdrowienia cieplutkie dla @Trypsyna i @scorp, których minąłem bezwiednie przed biegiem, a potem, mimo chęci, już nie znalazłem. Piękne wyniki!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
31 511,83 + 16,02 + 5,87 + 7,87 + 10,12 + 10,01 + 5,75 + 7,84 = 31 575,31
Dzień dobry, drodzy współtuptacze. Podrzucam to, co nakręciłem w tym miesiącu po powrocie z urlopu. Bardzo standardowe biegi, zaskakująco szybko wdrożyłem się ponownie w regularne treningi po praktycznie całych wakacjach rwanych biegów bez większego sensu.
Ciekawe jednak, jak będzie dalej, bo po latach olewania kardiologa, w końcu się wybrałem i się okazało, że z jednej niedomykającej się zastawki, zrobiły się już dwie i to tak ponoć już całkiem zauważalnie. Czeka mnie echo serca przez gardło i się okaże czy będzie zabieg, czy nie.
Za tydzień połówka w Gdańsku, chwilę potem w Krakowie. Żeby koronkę ukończyć. A potem już pewnie wokół komina zostaną biegi i stare szlagiery ze znajomymi ewentualnie.
Ale za to wczoraj miałem piękny bieg. Ostatni longinus w letniej aranżacji. Najpierw bulwary o zachodzie słońca, ludzi pełno, ale jacyś tacy bardziej cisi i uśmiechnięci, niż zwykle. Z bulwarów do parku, gdzie ludzie łapali te ostatnie ciepłe chwile przy grillach, przypominając zapachem ile czasu tam spędziłem na studiach. Niezawodny radar następnie poprowadził mnie na Copernicon (o którym nie miałem pojęcia, a pełno przebranych osób po drodze nic nie zasugerowała), a stamtąd na uliczny koncert chłopca, który miał może z 10 lat maksymalnie, i który grał sobie Metallicę na fortepianie obok mojego ulubionego muzeum etnograficznego. Nie pamiętam kiedy miałem tak kojący trening.
Miłej niedzieli i reszty tygodnia!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu #sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Dopóki nie wybrałem się na pierwsze all inclusive, nie docierało do mnie znaczenie afery z resortowymi dziećmi. Dramat.
#gownowpis #wakacje

Zaloguj się aby komentować
29 948,4 + 8,72 = 29 957,12
Pozdrawiam cieplutko z tureckiej riwiery ;*
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie






Zaloguj się aby komentować
29 344,93 + 8,66 + 8,02 + 17,01 + 21,52 = 29 400,14
Zawrotne wyniki z dotychczasowego sierpnia, gdzie pogoda na bieganie jest tylko, gdy się szlajam po Polsce, a czas, gdy leje, jest lampa absolutna albo nie mam ze sobą szpeju biegowego. No skandal, jakich mało. Ale wczoraj za to wleciał półmaraton w Wałbrzychu razem z @CapraCrepa
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie





Zaloguj się aby komentować
Ale kałszkwał w robocie XD
Najpierw na początku roku pula benefitów została "uproszczona", a tak naprawę dość mocno ograniczona. Rekompensatą miała być prywatna opieka zdrowotna za 30 zł miesięcznie. Dużo osób się zapisało, bo po 6 miesiącach miała wjechać opieka stomatologiczna.
Dziś wpadł na pracowych socjalach wpis, że "sorry, ale nie, od 20 sierpnia płacicie XD". Wpis pojawił się o 13:02. Od 13:00 wyłączyli możliwość generowania kodów potrzebnych podczas rejestracji wizyt. Ludzie poumawiani na przyszłość zostali na lodzie. Wszyscy inni wściekli.
Komentarze niepochlebne usuwali, ale chyba już się poddali. Propaganda sukcesu padła im na mordę strasznie dziś XD
A pod tym postem bezpośrednio zaproszenie na 7h webinar "Komunikacja, która łączy w świecie różnorodności" xDD
#pracbaza i #januszex w opakowaniu #korposwiat

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trafiłem dziś na bardzo ładny reskin dla last.fm (autorką jest katelyn ) montowany lokalnie za pomocą Tamper(Violent)monkey w przeglądarce. Bardzo estetycznie, pełno możliwości personalizacji. Super sprawa.
#lastfm



Zaloguj się aby komentować
25 814,84 + 13,37 + 8,7 + 10,11 = 25 847,02
Pozostała bieda z tego miesiąca zanim postanowiłem rzucić wszystko i jechać w Czechy. Pozdrawiam wszystkich tuptaczy i tuptaczki, obiecuję dopiorunować każdego, jak już wrócę na spokojnie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
23 645,54 + 8,64 + 10,14 = 23 664,32
Ostatnie spokojne biegi rozruchowe dla nadal trochę bolącej nogi, ale jest coraz lepiej!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
21 889,19 + 8,02 = 21 897,21
Odgruzowywanie nogi i bebzona czas zacząć. Po dwóch tygodniach przerwy (w tym kulawym tygodniu) wybrałem się dziś, żeby jednak coś jeszcze w czerwcu wrzucić. Nogę nadal czuję, ale i tak najbardziej boli du(p/m)a, że serce cofnęło się w rozwoju o spokojnie kilka miesięcy w tym czasie. Teraz czekamy czy jutro rano wstanę xD
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Amenra
Tytuł: Mass VI
Gatunek: post-metal, sludge, może trochę doom
Rok wydania: 2017
To niezaprzeczalnie mój ulubiony album spośród szeroko pojętych gatunków ciężkiej muzyki. Tak, jak pisałem wcześniej o QOTSA i ich Songs for the Deaf, Mass VI również jest wydawnictwem definiującym mój gust na tym poletku. Jest wolno, nisko i długo. Strzelam, że fani black metalu powiedzą, że może być wręcz nudno. Ale o mój borze, co tam się dzieje. Wolne i spokojne, czasem nawet prawie-że-drone'owe sekcje, przechodzą w rzeźnię. Mimo, że znam w sumie całość na pamięć, riffy za każdym razem odciskają mi się gdzieś w pamięci i bezwiednie je potem nucę pod wąsem, jakbym właśnie złapał kolejną świeżą zajawkę. I ponownie mimo tego, że to wszystko już doskonale znam, nigdy nie jestem pewien co ta płyta ze mną zrobi, bo bywa tak, że jest motywująca, czasem potrafi oczyścić atmosferę ze złości, ale też jest w stanie dobić, jeśli wyczuje, że coś tam siedzi nieprzepracowanego.
Dla samej Amenry pewnie też był to krok milowy, bo mimo, że we wcześniejszych płytach (zwłaszcza Massach) widać, że wszystko dążyło do takiego brzmienia, dopiero tutaj się to uformowało w pełni. Od 2017 roku czuć klimat tej płyty we wszystkim, co wydali.
Wrzucam wyjątkowo nie jako playlistę, ale jeden materiał, bo tak to powinno być zawsze odtwarzane. Sporo osób będzie pewnie doskonale znać A Solitary Reign, ale może ktoś odkryje na nowo wspaniałą końcówkę Plus Près De Toi albo mojego ulubionego Diakena.
https://www.youtube.com/watch?v=8NQt6SSKSik
#kacikmelomana #metal #amenra

Zaloguj się aby komentować
19 972,43 + 21,64 + 8,65 + 8,03 = 20 010,75
Biegi od początku czerwca. Ballada o bólu kolana nie chce się skończyć nawet z użyciem innowacyjnych metod leczenia polegających na bieganiu półmaratonu w środku nocy. Pierwszy bieg potwierdził mi tylko, że ukochane Noosy są już martwe i nie pomagają nic a nic na ból, żeby nie powiedzieć dosadniej. Kolejny, już w nowych (dałem szansę Kiprunom KS900.2, musiałem kupić na gwałt coś z najlepszą amortyzacją) pokazały, że już i tak za późno, bo kolano w proszku. No i już po 300 metrach biegu we Wrocławiu czułem, że będzie pogrom xD. Zaskakująco jednak po kilku kilometrach nauczyłem się biec z prostym kolanem i zacząłem coraz odważniej sobie wyprzedzać współtruchtaczy. Ostatecznie nadzieja na dokończenie bez marszu ustąpiła miejsca chęci na tempo 6min/km, a w końcu nawet prawie 2h złamałem biegnąc prawie o kulach xD. A gdybym bezlitośnie nie wykorzystywał na rozkoszny spacer ku ugaszeniu pragnienia każdego wodopoju, na spokojnie by siadło. No ale wczoraj praktycznie nie mogłem się ruszać. Dzięki @CapraCrepa za kolejny przepyszny bieg.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie





Zaloguj się aby komentować
18 006,36 + 15,97 = 18 022,33
Na dobicie tej żałosnej końcówki maja. W poniedziałek, gdy wrzucałem ostatni post, odpuściłem bieganie, bo walczyłem z sążnistym odciskiem, który zaskakująco szybko awansował do rangi krwawiącej dziury w stopie. I się okazało, że wyszedłem dopiero dziś. W poniedziałek zaczynałem nieśmiało kichać, ale myślałem, że może jakaś alergia czy coś. We wtorek wyłączyli nam wodę ciepłą, a ja wracałem w deszczu z pracy rowerem. I mnie rozłożyło strasznie przeziębienie. Dziś rano nadał czułem się chory, ale postanowiłem wyjść. No i mnie zmiotło przy 15km, byłem tak słaby, że nie dobiegłem do domu nawet, tylko doczłapałem się do końca treningu Garmina i resztę już marszem tuptałem. No i bolą mnie kolana, wydaje mi się, że chodzę jak Clarkson w najnowszych odcinkach Farmy. Nie jest dobrze.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Kompozytor: Henryk Mikołaj Górecki
Tytuł: III Symfonia op. 36 „Symfonia pieśni żałosnych”
Rok premiery: 1977
Wykonawcy: David Zinman, Dawn Upshaw, The London Sinfonietta
Rok wydania albumu: 1992
Podczas jednego z wypadów w Tatry z bardzo dobrym kolegą i jednocześnie dilerem dobrej muzyki klasycznej nasze playlisty regularnie nawiedzali Wojciech Kilar z Orawą oraz Górecki z trzecią Symfonią. Umiłowanie do smutów nie pozwoliło mi postąpić inaczej i od powrotu kompozycja ta została ze mną do tej pory jako jedna z najpiękniejszych, jakie znam. Dodatkowo potwornie mnie kopie po emocjach, nie ma opcji, żebym nie wycierał nosa podczas słuchania drugiej części.
Symfonia powstała pod wpływem słów wyrytych na ścianie więziennej celi numer 3 pensjonatu „Palace” przez Helenę Błażusiak: „Mamo, nie płacz, nie. Niebios Przeczysta Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie. Zdrowaś Mario”. Dziewczyna została schwytana 25 września 1944 roku przez Niemców w Schronisku na Lubaniu i więziona przez gestapo w zakopiańskim komisariacie „Palace”.
https://www.youtube.com/watch?v=87DJF1_vwQA
#kacikmelomana #muzykaklasyczna #muzyka

Zaloguj się aby komentować
16 958,65 + 10,19 + 7,87 + 9,28 + 8,69 + 10,97 + 7,86 = 17 013,51
Dzień dobry, biegi od 12 maja. Strasznie ciężko ostatnio z czasem i nie mogę się zebrać, żeby na bieżąco wrzucać. Dobrze, że jest czas pobiegać. Trochę baz, trochę interwałów i progresów oraz sobotni łódzki Rossmann Run. Tak, jak ostatnio w Poznaniu tłum na początku mnie powstrzymał przed złamaniem 1:45h na połówce (ale to na własne życzenie, bo nie zdążyłem do swojej strefy), tak tu, mimo dobrej lokalizacji, ludzi było tak dużo, a miejsca tak mało, że pierwsze 1,5km się biegło bardziej 5min/km, a nie planowane 4:30. Trzeba było później cisnąć, ale oczywiście w oficjalnym wyniku brakło 36 sekund, co trochę piecze xD. Garmin optymistycznie pokazał, że mamy sub45, ale jednak niedosyt pozostał. No nic, następnym razem.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie



Zaloguj się aby komentować
15 079,13 + 21,37 + 6,42 + 10,11 + 9,21 + 7,85 = 15 134,09
Dzień dobry, dorzucam dotychczasowe majowe perypetie. Bieg progresywny z pierwszego maja, przez resztę majóweczki absolutnie nic, bo zostawiłem spakowany szpej do biegania na wieszaku, o czym połapałem się będąc już po drugiej stronie kraju xD. Następnie już prawilnie krótkie easy, bieg z tempem docelowym (wciąż cel to 1:45h na połówkę, bo się jednak nie udało ostatnio) i interwały. No i longinus z soboty, który okazał się spontanicznym papatonem. Wyleciałem z rodzinnej wsi i postanowiłem uderzyć w ścieżkę leśną, której nie znałem wcześniej. Nie dość, że miałem doświadczenie bardzo bliskie graniu w KCD w trybie hardcore, bo patrzyłem tylko co chwilę na mapę, ustalałem sobie na których skrzyżowaniach gdzie pobiegnę, a ostatecznie te dróżki wyglądały na miejscu zdecydowanie inaczej, niż sobie wyobrażałem, to gdy już dotarłem do znanej trasy, trafiłem znów na zdjęcie papieskie i oznaczenie żółtego szlaku tuż obok siebie xDD. I nawet jak już dobiegłem do domu, z tej okazji zrobiłem mały kołnierzyk, żeby do wielkiej papieskiej dokręcić xD. Miłego tygodnia!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie






Zaloguj się aby komentować
13 634,22 + 9,26 + 7,82 = 13 651,3
Na szybciocha, coby się zapałać na kwietniowe podsumowanie (biedne, bo biedne, ale szczere). Easy i interwały. Miłego biegania w maju!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie



Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór, rękodziałacze.
Wpadłem do Was, żeby pokazać wyszywy nibyżony, która od jakiegoś czasu przygotowywała się do przejścia z trybu szycia wsobnego do upublicznienia swoich prac. Jako platformę do sprzedaży wybrała Instagram i mimo wielkich obaw, praktycznie na pniu sprzedała pierwszy drop torebko-nerek. Aktualnie pracuje nad koszulami i nereczkami w innych kolorach.
#handmade #szycie



Zaloguj się aby komentować