Zaloguj się aby komentować
1116 + 1 = 1117
Tytuł: Obcy: Romulus
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Fede Álvarez
Czas trwania: 1h 59m
Ocena: 7/10
Bardzo mocne 7.5, blisko 8.0, jakby zaokrąglić to jest 8
Historia dzieje się jakoś 20 lat po 8 Pasażer Nostromo i jest to w filmie wspomniane, co mnie, fana numerów, bardzo się spodobało
Film jest bardzo dobry i warty oglądnięcia. Na filmweb ma 6.4 i jest to jakaś pomyłka bo historia jest prowadzona w bardzo podobny sposób to wcześniej wspomnianego 8 pasażera. Jest mrocznie, jest mało ludzi, a na koniec jeszcze mniej.
Technicznie ten film jest rewelacyjny. Wnętrza statków, pomieszczeń, pojazdy, Obcy, gadżety. Wszystko bardzo ładnie zrobione i nie bardzo wiadomo, gdzie kończy się rekwizyt, a gdzie zaczyna CGI.
Świetnie zagrana rola Andiego (David Jonsson), który jest androidem, ale bez spoilerów to ciężko napisać dlaczego tak bardzo mi się on spodobał.
Reszta ekipy zdecydowanie gorzej i to główny powód, dlaczego obniżyłem moją ocenę. Do takich ról preferuję "dojrzałych" z wyglądu aktorów. Trochę oglądało się jakby to była jakaś wersja Gen Z
To jest chyba jedyna, choć nieco sporawa, wada tego filmu. Tak, czy siak. Warto oglądnąć.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
1110 + 1 = 1111
Oglądałem ponownie po latach i weszło tak samo byle jak, jak wtedy. Zapraszam na #piechuroglada
---------
Tytuł: Minority Report
Rok produkcji: 2002
Reżyseria: Steven Spielberg
Kategoria: #scifi #akcja
Czas trwania: 145 min
Moja ocena: 5/10
W przyszłości testowany jest program, w ramach którego morderstwa są udaremniane zanim do nich dojdzie, dzięki wykorzystaniu obdarzonych specjalnymi zdolnościami mediów. Wiara czołowego agenta w ten system zostaje zachwiana, gdy sam staje się obiektem poszukiwań.
Nie rozumiem wysokich ocen, które są dawane temu filmowi. Poza średnio ciekawym pomysłem kuleje on na prawie każdej płaszczyźnie: fabularnej, artystycznej (absolutnie obrzydliwy bloom), wreszcie reżyserskiej. Tak, powiedziałem to, Spielberg się tu nie spisał, jest zbyt sztucznie i drewnianie, rytm kuleje i jego klasyczne triki zwyczajnie trącą myszką. Aktorsko jeszcze się to ratuje, choć drugi plan często jest zbyt przerysowany, wręcz karykaturalny. Polecam tylko tym, którzy mają na nosie nostalgia goggles.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
1104 + 1 = 1105
Tytuł: Grzesznicy / Sinners
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Horror / Muzyczny
Reżyseria: Ryan Coogler
Czas trwania: 2h 17m
Ocena: 7/10
Mocne 7.5/10.
Zazwyczaj omijam horrory, choć ten jest wyjątkowy i kusił mnie od dawna. Horror muzyczny? Trochę dziwne połączenie, ale muzyka w tym filmie to mocne 10/10 i nie trzeba być fanem Blues czy Jazz
Ciężko mi cokolwiek napisać bez jakiegoś spoilera. Bracia (w podwójnej roli Michael B. Jordan) wracają z Chicago, gdzie pracowali dla Al Capone. Wrócili z gotówką i postanowili otworzyć klub, à la kluby z alkoholem Al Capone
Film ma bardzo krwawe momenty, ale nie powiedziałbym, że jest straszny. Więc jak szukasz horroru, na którym można popuścić to tutaj tego nie dostaniesz.
Muzyka jest fenomenalna.
Trochę przydługi. Mogliby skrócić z 15 min.
#filmmeter #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
. #heheszki #deheszki #filmy #kino #piwo #ai https://www.youtube.com/watch?v=FB9b8KAuNJY
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#kino #filmy
Jak Wam się nudzi to polecam na ten czwartkowy wieczór...
Blues Brothers.
Wspaniała gra aktorska, sceny które kosztowały jakieś chore pieniądze.
I najlepsze bluesowe czarnuchy every made.
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #kino #filmy
To co dzisiaj wpada ?
- Szaleństwa Panny Ewy ? - Awantura o Basię ? - Panna nikt ? - Panna z mokrą glową ?
@enderwiggin WygiBasie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
1080 + 1 = 1081
Bank robi bang bang. Zapraszam na #piechuroglada
---------
Tytuł: The International
Rok produkcji: 2009
Reżyseria: Tom Tykwer
Kategoria: #thriller
Czas trwania: 118 min
Moja ocena: 7/10
Agent Interpolu oraz asystentka prokuratora okręgowego natrafiają na ślad przestępczej działalności olbrzymiego banku.
Porządny thriller, wciąga i sprawnie buduje, a także podtrzymuje napięcie, w czym pomaga wiecznie napięty Clive Owen. Od razu muszę zaznaczyć, że to nie jest Bourne: brak tu intensywnych scen akcji, bijatyk, czy pościgów. Bohaterowie bywają nieporadni, a przede wszystkim nie są niezniszczalni - dostajesz kulkę, to wiotczejesz i umierasz. Mogłoby być trochę mniej szczęśliwych zbiegów okoliczności, czy nagle sprzyjających warunków, podbiłoby to w moim odczuciu wrażenia. Polecam osobom lubiącym thrillery ze spiskami.
#filmy #kino #filmmeter

Fun fact: Historia zainspirowana została prawdziwym bankiem, BCCI. Był to międzynarodowy bank, który okazał się być uwikłanym w oszustwa finansowe, pranie pieniędzy i ukrywanie nielegalnych transakcji, m.in. związanych z handlem narkotykami i bronią. Jego działania zostały ujawnione w latach 80. i 90.
Zaloguj się aby komentować
1078 + 1 = 1079
Film, do którego można wracać i zawsze bawić się dobrze. Zapraszam na #piechuroglada
---------
Tytuł: Constantine
Rok produkcji: 2005
Reżyseria: Francis Lawrence
Kategoria: #fantasy #akcja #horror
Czas trwania: 121 min
Moja ocena: 7/10
Constantine, egzorcysta wypędzający demony z ludzkiego wymiaru, trafia na ślad szerszego spisku.
Rany, jak ja lubię wracać co kilka lat do tego filmu. Tak powinien wyglądać przyzwoity akcyjniak przygodowy w klimacie fantasy. Ma podobną wartość do ponownego oglądania jak Mumia z Brendanem Fraserem (choć tamten film jest jednak bardziej komediowy). Co łączy obydwa filmy? Charyzmatyczny główny bohater ze świetnie dobranym odtwórcą (Keanu pasuje jak ulał), pobudzające wyobraźnię pomysły, wartko płynąca akcja, no i oczywiście Rachel Weisz. Uwielbiam wersję piekła z tego filmu, uchwyconego momentu po wybuchu bomby atomowej, utrwalonego w nieskończoności. Podobają mi się wszystkie pomysły związane z walką i ochroną przed demonami, tego jak funkcjonuje ten świat, i że w sumie niewiele z tego jest tłumaczone - tak to właśnie powinno wyglądać. Polecam na przyjemny seans na rozluźnienie.
#filmy #kino #filmmeter

@Piechur kurde czekam na drugą cześć bo już od kilku lat są głosy, że coś robią ale nic więcej nie wiadomo
@Piechur akurat chce abys byl w bledzie jesli chodzi o ten konkretny film
@Piechur polecam https://www.youtube.com/watch?v=NNt8FeJcEJQ
oficjalna jest seria Hellsing OAV ale linków do odcinków to już sam szukaj
Zaloguj się aby komentować
1077 + 1 = 1078
Gówno owinięte w papier toaletowy. Zapraszam na #piechuroglada
---------
Tytuł: The Mummy
Rok produkcji: 2017
Reżyseria: Alex Kurtzman
Kategoria: #fantasy #przygodowy
Czas trwania: 110 min
Moja ocena: 4/10
Tom Cruise znajduje mumię, która chce go wyruchać kozikiem.
Taki tam gniot: ani śmieszny, ani straszny, ani trzymający w napięciu. Cringe się z tego wylewa okropny. Był chyba apetyt na stworzenie uniwersum, ale coś nie pykło i raczej na szczęście. Nie chce mi się więcej pisać. Nie polecam.
#filmy #kino #filmmeter

@FodiJoster ten drugi film to Dracula - Historia nieznana. Oba miały być częścią nowej serii Universalu, wskrzeszającej postacie z ich klasycznych (z lat 30.) horrorów do standardów współczesnego kina superbohaterskiego, ale nie pykło, co nie dziwi, bo nie da się klasycznego horrowego bohatera przerobić na Avengersa.
Zaloguj się aby komentować
1076 + 1 = 1077
Najnowsze ekranizacja powieści Bolesława Prusa w #piechuroglada
---------
Tytuł: Lalka
Rok produkcji: 2026
Reżyseria: Maciej Kawalski
Kategoria: #dramat #dramatobyczajowy #kostiumowy
Czas trwania: 162 min
Moja ocena: 7/10
Pochodzący z biednej warstwy społecznej bogaty kupiec zakochuje się bez pamięci w zubożałej, ale wyniosłej pannie z arystokracji.
Tytułem wstępu: nie oglądałem poprzednich ekranizacji, ani serialu od Netflixa, a z samej książki pamiętałem mniej więcej zarys fabularny. Zdjęcia, scenografia i kostiumy są zdecydowanie najmocniejszą stroną tej ekranizacji - nic nie raziło taniością ani tandetą, praktycznie każdy kadr wyglądał bardzo dobrze i ciężko tu się do czegoś przyczepić. Aktorsko było ok. Według mnie wyróżniała się świetna, niezwykle naturalna Maria Dębska grająca Kazimierę Wąsowską, natomiast Dorociński i Urzędowska, wcielający się w głównych bohaterów, byli po prostu w porządku. Nie podobali mi się Szyc ani Ostaszewska (której osobiście w ogóle nie trawię), wcielający się w baronostwo Krzeszowskich. Kondrat fajnie grał twarzą, szkoda tylko, że nie miał bardziej "zdziadziałego", niepewnego głosu, który, wydaje mi się, pasowałby lepiej do postaci Rzeckiego. Ogólnie oglądało się to dobrze, choć czasem czuć było w prowadzeniu dialogów nieco serialowy klimat, nie pasujący do dużego ekranu; było jakoś za szybko i z taką dziwną intonacją, charakterystyczną dla polskiej szkoły aktorskiej. Sceny z panią Meliton, graną przez Kuleszę, były ewidentnie nakręcone pod ludzi oglądających polskie kabarety i stand upy, co mnie osobiście mierziło. Najmniej podobał mi się fragment . Wydaje mi się też, że mogło być bardziej emocjonalnie, introspektywnie, ale to już moje osobiste preferencje. Zastanawiałem się mocno, czy jednak nie dać 6, ale zostawiam 7, bo to na prawdę jedna z lepszych polskich produkcji kinowych ostatnich lat i warto to docenić. Polecam tym, którzy zastanawiają się, czy warto iść.
#filmy #kino #filmmeter

@Piechur Miał być tylko komentarz na trzy zdania, a tu się rozpisałem na kilka akapitów i muszę rozbić komentarz na dwie części:
Obejrzałem dwa dni po premierze kinowej i nie rozumiem wielkich zachwytów nad tym filmem. Wszyscy przeżywają, że budżet był zrobiony na bogato, aktorzy byli zachwycający itd., a dla mnie to było z grubsza zrobione streszczenie niewiele dające od siebie. Wszyscy do bólu przewidywalne i poprawne. Część wątków potraktowano po macoszemu. Rozumiem, że może na początku całość miała mieć formę serialu, ale po zapowiedziach Netflixa i/lub wycofaniu się z TVP zdecydowano się na film, ale czemu nie zrobiono dwóch części (zwłaszcza że powieść dzieli się na dwa tomy?). Od razu byłoby więcej przestrzeni na wątki, tyle materiału filmowego nie poszłoby na marne, a i producent byłby zadowolony, że może liczyć na podwójny zysk. Wystarczyło wziąć przykład z ekranizacji "Diuny", tu rozbitej na trzy części.
Najmocniejszą osobą w filmie jest z pewnością Kulesza-Meriton. Kulesza jako aktorka to top i nie ma co się rozpisywać, ale tutaj spodobało mi się, że Meriton dano znacznie więcej przestrzeni, a twórcy dali tej postaci coś od siebie. To znaczne wyjście poza powieść wykorzystano w 100%. Szkoda tylko, że takich odskoków było tak mało i film przez długi czas zbyt mocno trzymał się wierności powieści, gdzie trzeba było jak najwierniej odtworzyć i odhaczyć główne wątki. Dorociński dowiózł, jego interpretacja Wokulskiego jest najbardziej w porządku. Kondrat... no wielka szkoda, że twórcy napisali dla niego tak słabą postać. Zmarnowany potencjał. Wyglądało to tak, jakby ING (jako jedna ze współfinansujących film) wyszło do Kondrata z propozycja nie do odrzucenia, nakazując mu zagranie w "Lalce". Dębska jako Wąsowska świetna, ale sama postać bardzo mnie denerwowała. Pojawiające się tu i ówdzie głosy, że Seweryn i Komorowska zagrali po mistrzostwu uważam za zdecydowanie przesadzone i pachnące lizusostwem. No zagrali dobrze, ale tylko dobrze. Postać Łęckiego została napisana bardzo źle i zupełnie nie kupuje 80-letniego ojca, który popisuje się francuskimi słówkami. Damięcki-Starski, Stuhr-Szuman, Chyra-Geist, Janda-Karolowa, Żak-Dulski po prostu zagrali. Solidnie wykonali robotę, odebrali honorarium i tyle ich widzieli. Szyc i Ogrodnik słabiutko, Szyc nie pasował do tego filmu, Ogrodnik zaś po raz kolejny zagrał wkurwiającą postać. Cieszy mnie, że trafił mu się Mraczewski, którego Wokulski zaraz wypieprzył z roboty. No ale gdzie Ogrodnik do Englerta sprzed 50 lat, który naprawdę wcielił się w tę postać? O właśnie subiekci, robiący w zasadzie za paprotki. Obok Mraczewskiego pojawia się Wilczak-Szlangbaum, ale był on kompletnie niepotrzebny, ta postać nic nie wniosła do filmu.
Tegoroczny pojedynek "Lalek" wygrywa Netflix. Serial szarżuje aż miło, ale w tym wszystkim jest jakiś pomysł, to szaleństwo wywołuje u mnie zainteresowanie, z niedowierzaniem i ekscytacją oglądałem kolejne odcinki zastanawiając się, gdzie jeszcze Maślona przekroczy granicę. Pisałem o Łęckim w wykonaniu Seweryna. W serialu Łęckiego zagrał Braciak, gdzie idealnie zbalansował infantylność, cwaniactwo, hipokryzję oraz tchórzostwo od odpowiedzialności. Jego postać żyła pod wiecznym kacem, czy to dosłownym czy moralnym. Ale tak właśnie wyobrażam sobie tę postać, obślizgłą kreaturę wzbudzającą uśmiech politowania, graną przez prawie 60-letniego aktora (a nie starca!). Adamczyk jako Krzeszowski udowadnia, że jego naprawdę topowym aktorem, a te wszystkie nieszczęsne filmy o papieżu i komedie romantyczne to brał dlatego, że kolejny "scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić", a kredyt na dom sam się nie spłaci. Wyszyńska jako Florentyna zapada w pamięć, w filmie zaś tej postaci nie zapamiętałem, później mi mignęło, że tu Gruszka wcieliła się w tę rolę. Cielecka jako Wąsowska wywiązała się ze swojej pracy bardzo dobrze, chociaż jej postać jej mniej przebojowa od Wąsowskiej-Dębskiej (odnoszę wrażenie, że producent, który według plotek miał bardzo wpierdalać się w produkcję, musiał mieć crusha na Dębską, bo jej w filmie było chyba więcej niż Łęckiej). Chojnacki jako Rzecki nie daje się porównać do żadnej z poprzedniej interpretacji, bo w serialu jego postać została w całości przepisana od zera, a on do Pawlika czy Kondrata pasuje jak Minecraft do klocków Lego i Cobi. Pacek jako Starski ok, finał jego postaci na pewno szybko nie wyjdzie mi z pamięci ( ͡° ͜ʖ ͡°) Film to poprawny bryk, który dostałby 6/10 i to wyłącznie za aktorów i budżet.
cd.
Oczywiście nie jest tak, że film jest totalny zły, bo w produkcje włożono bardzo dużo pracy, tylko efekt pozostawia wiele do życzenia, bo wyszła bardzo nijaka produkcja. Ten film będzie porównywany z serialem Bera (jako również dość wiernej ekranizacji powieści) i niestety, ale film wygrywa tylko pojedynek na scenografię, gdzie widać ten duży budżet, a na poziomie aktorskim punkty zdobyły tylko Kulesza i Dębska. Nawet Dorociński nie zdobył gola, bo jak ktoś rzuci mi hasło "Wokulski", to i tak nadal będę przywołał z pamięci Kamasa, a nie Despera za 300 tys. rubli ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Zadziwiają mnie wysokie oceny na Filmwebie. Wygląda to tak, jakby polski widz wymagał tylko Dorocińskiego, paru aktorów ze starej szkoły, budżetu, a już zostaje oczarowany. Sprawdziłem, co pod tym złotym pazłotkiem się kryje. Zamiast kinderów były słodycze marki własnej. No też smakuje, ale nie tego oczekiwałem.
@BapitanKomba
Adamczyk jako Krzeszowski udowadnia, że jego naprawdę topowym aktorem, a te wszystkie nieszczęsne filmy o papieżu i komedie romantyczne to brał dlatego, że kolejny "scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić", a kredyt na dom sam się nie spłaci.
Osobiście uważam, że Adamczyk to liga światowa i jakby poszczęściło mu się i urodził się nad Tamizą albo Mississippi, byłby dzisiaj w hollywoodzkiej topce. Ale że urodził się w Polsce w czasach, kiedy polska szkoła filmowa pod względem artystycznym właściwie dogorywa, to zostały mu kiepskie romcomy i reklamy. Imo jego najlepsza rola to Rainer w Czasie honoru.
Zaloguj się aby komentować
1073 + 1 = 1074
Tytuł: Uciekinier (The Running Man)
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja / Sci-Fi
Reżyseria: Edgar Wright
Czas trwania: 2h 13m
Ocena: 4/10
2/3 filmu było spoko, na poziomie 6/10. Ale ta końcówka jakaś taka niepasująca do całokształtu.
Zdecydowanie stara wersja z Anim bardziej mi się podobała i chętniej bym tą wersję oglądnął ponownie. Do nowego tytułu raczej nigdy nie wrócę.
Nie wiem co napisać bo po filmie 6/10 albo 4/10 niewiele pozytywnego można się spodziewać. Jest akcja, jest trochę humoru, biją się, ścigają, strzelają, są wybuchy. Kino ok na jakiś wieczór. Obniżyłem ocenę za zbyt moralizatorską końcówkę? Istnieje spore ryzyko, że to tylko mi się zdawało, albo to było moje subiektywne odczucie i Tobie będzie się podobać. Nie skreślaj tego filmu bo Boogie dał 4/10
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1071 + 1 = 1072
Tytuł: Władcy Wszechświata / Masters of the Universe
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Fantasy / Komedia / Familijny
Reżyseria: Travis Knight
Czas trwania: 2h 20min
Ocena: 7/10
Bawiłem się lepiej, niż bym się spodziewał. Kolega powiedział "oglądaj" nie patrz na oceny innych, będzie się podobać i miał rację.
Czy ten film jest tandetny? Tak. Czy jest jeszcze bardziej plastikowy niż Marvel? Zdecydowanie tak. Czy jest głupkowaty, niedorzeczny, ale śmieszny? Jak najbardziej.
No więc w czym problem?! No ja nie mam problemu, ale inni chyba tak. Czasami filmy są "sprzedawane" jako nieco coś innego niż to czym faktycznie są. Mam wrażenie, że widzowie oczekiwali, iż będzie to "na poważnie" (jaki Interstellar czy inny Arrival), ale He-Man nosi "miniówkę" i sam się śmieje z własnego stroju. Szkieletor jest opisany, jako złol bo ma czaszkę zamiast twarzy
Idź i oglądaj. Jest na Amazon Prime Video
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
Może jeszcze kalendarzowo nie ale ja się już czuję na trzydzieści lat, i jak każdy trzydziestolatek najbardziej cieszę się gdy jakiś znajomy da mi jakiś gift z ogródka tak że niedzielę zaczynam od pieczenia buraków. Dostałem też pomidory,cukinię oraz dwie dynie więc na tygodniu będzie zupa dyniowa z mlekiem kokosowym. Uh jako samotny samotnik poszedłbym do kina na szybkich i wściekły u cześć 1 bo grają w Heliosie wieczorem ale nie wiem czy chodzenie samemu do kina to nie jest szczyt przegrywu?
#buraki #jesieniara #kuchnia #pytanie #kino


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować