#audiobook

7
164

Gratka dla fanów audiobooków. W serwisie lubimyczytac.pl trwa aktualnie plebiscyt na "Książkę Roku 2025", gdzie każdy kto odda swoje głosy otrzyma prezent: 21 dni darmowego dostępu do audiobooków na Audiotece. Myślę, że za darmo to uczciwa cena


#ksiazki #audiobook #lubimyczytac #audioteka #zadarmo

To dziwne ze pojawiasz sie tuz po tym jak inny user usuwa konto i ciagniesz ta sama tematyke. Kiedy znow zaczniesz rozdawac ksiazki?

Zaloguj się aby komentować

66 + 1 = 67

Tytuł: Niezwyciężony

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Audioteka

Format: audiobook

Liczba stron: 244\ Czas słuchania: 7h 1m

Ocena: 9/10


Dlaczego przesłuchałem audiobooka powieści, którą skończyłem czytać parę dni temu?


Dużo dobrego słyszałem o tej superprodukcji, dlatego postanowiłem spróbować. Tylko że mam „mały” problem z audiobookami: bardzo łatwo odpływam myślami i przestaję słuchać, więc potem muszę się cofać, więc mała z tego przyjemność. Uznałem, że warto w takim razie przesłuchać coś, co już znam, dlatego padło na „Niezwyciężonego”.


No i przy słuchaniu pojawił się drugi problem: bardzo dobrze mi się zasypia przy audiobooku. xD


Kończąc ten przydługi wstęp, chciałbym zaznaczyć, że oceniam jedynie realizację nagrania.


Czytała Krystyna Czubówna. Chyba nie muszę już pisać nic więcej?


Jej głos towarzyszy mi, odkąd tylko pamiętam. Głównie za sprawą mojej babci, która uwielbia programy przyrodnicze z nią jako narratorką. Więc sam jej udział w superprodukcji sprawił, że bardzo mi się podobała. A to dopiero początek zalet.


Pozostali lektorzy również świetnie sobie poradzili, chociaż mieli zdecydowanie mniejsze pole do popisu względem pani Krystyny. Mimo to uważam, że wyciągnęli z odgrywanych postaci to, co mogli.


Bardzo podobały mi się wszystkie efekty dźwiękowe towarzyszące. Na przykład kroki robotów schodzących po pochylni „Niezwyciężonego”, oddech biegnącej postaci, deszczu et cetera. Byłem bardzo ciekawski, jak zostanie przedstawiona bitwa „Cyklopa” z „chmurą” i nie zawiodłem się. Tym bardziej, że moje słuchawki mają opcję podkręcenia bassów, więc walka dwóch potęg zrobiła spore wrażenie.


Próbowałem słuchać na soundbarze, jednakże nie był to dobry pomysł i szybko zrezygnowałem - dźwięki trochę się zlewały. To słuchowisko zdecydowanie lepiej jest wysłuchać na słuchawkach.


Jedyną wadą, która sprawiła, że nie wystawiłem najwyższej oceny, jest to, że dźwięki są nierówne. Głos narratorki jest znacznie głośniejszy niż głosy postaci - co ogółem jest fajnym pomysłem, gdy na przykład podczas sceny jeden z bohaterów mówiąc opuszcza pomieszczenie i wyraźnie słychać, że jego głos oddala się od nas. Jednakże często było tak, że gdy panią Krystynę bardzo dobrze słyszałem, to przy dialogach musiałem podgłaśniać, przez co potem narratorka była dla mnie zbyt głośna.


Niekiedy też dźwięki otoczenia również były zbyt głośne i musiałem wytężać słuch, żeby wychwycić wszystkie słowa wypowiadane przez Czubównę.


Bardzo pozytywnie oceniam tę superprodukcję i w przyszłości na pewno sięgnę po kolejne. Wiele dobrego słyszałem o „Wiedźminie”, mimo że projekt nie został jeszcze zakończony. Jednak zdecydowanie wolę czytać niż słuchać - wady bycia wzrokowcem.


PS kolega zbyt późno podsunął mi pomysł, żeby czytać powieść i jednocześnie słuchać audiobooka. xD


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #audiobook #sciencefiction

a30c61a0-b81d-47b0-a34f-ebdc59048a0c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1665 + 1 = 1666


Tytuł: Rzeź Nankinu / The Rape of Nanking

Autor: Iris Chang

Kategoria: Reportaż

Platforma: audible

Format: audiobook

Język: angielski

Długość: 8h

Ocena: 6/10


Trochę z bólem serca taka ocena, bo sam temat wydaje mi się bardzo ważny i wiele fragmentów tej książki robi wrażenie, ale jest też sporo nieścisłości, przez które nie można jej brać, jako jedynego źródła informacji. Bardziej jako punkt od którego powinno się zacząć.


W dużym skrócie Rzeź Nankinu opowiada o wydarzeniach z 1937 roku, kiedy armia japońska wkroczyła do tego miasta i w ciągu kilku dni wymordowała tysiące ludzi, często traktując to jak makabryczną rozrywkę, gdzie sama śmierć stawała się sportem, serio. Autorka szacuje liczbę ofiar na około 300 tysięcy, podczas gdy większość historyków skłania się ku przedziałowi od 50 do 200 tysięcy. Chang zaznacza to w książce, ale wyraźnie wierzy, że ofiar musiało być więcej. To, w co uwierzy czytelnik, pozostaje już jego decyzją. Niby Iris na początku deklaruje, że chce przedstawić fakty z wielu perspektyw, by czytelnik sam mógł wyciągnąć wnioski i w teorii to dobre podejście, ale w praktyce, zwłaszcza w przypadku liczb, nieuchronnie wiąże się z przyjęciem pewnych założeń autorki.


To co tej pozycji broni, poza faktem, że to od niej wiedza o mordzie w Nankinie stała się "popularna", to relacje świadków z obu stron, co niektórzy, pewnie po części słusznie uznają za dowody anegdotyczne. Dla mnie dużo ciekawsza jest historia, którą poznaję przez pryzmat ludzi, którzy w niej uczestniczyli i ich przemyśleń, niż suche, encyklopedyczne fakty. W tym przypadku dostajemy relacje z trzech stron: chińczyków, którzy przeżyli, japończyków, którzy brali w tym udział, jak i kilku osób ze społeczności międzynarodowej, którzy starali się pomagać. O ile raczej trochę wiedziałem o tym w co "bawiła" się strona japońska podczas II Wojny Światowej, to wiedza o tych osobach spoza Azji była dla mnie nowością. Zwłaszcza przez pryzmat tego, że ta książka daje nam wgląd w sporą część ich życia i cenę jaką przyszło im zapłacić za to, co robili. Chyba największą zapłaciła Minnie Vautrin, która w 41 roku popełniła samobójstwo. John Rabe to przez pryzmat tej książki chyba jedyny nazista, któremu współczułem, bo mimo że pomógł około 250 tysiącom ludzi, po wojnie z biedy jadł pokrzywy, o czym pisał w prywatnej korespondencji.


Opisy bywają mocne, choć jak ktoś zna historię japońskiej jednostki 731, to tu raczej wiele nie zaskoczy. W zasadzie opisane są różne formy gwałtów, morderstw, bestialstwa, zezwierzęcenia i możecie sobie uzupełnić listę epitetów. Z pewnością nie jest to pozycja dla ludzi, którzy nie lubią opowieści o psach zagryzających w połowie zakopaną osobę i rozciągającą jej flaki po ulicy, a uwierzcie mi, to jest najmniej brutalny opis, jaki mogłem tu dodać. Więcej jest o gwałtach i ich skala potrafi przygnieść.


Autorka poświęca też sporo miejsca wydarzeniom poprzedzającym samą masakrę, jej przebiegowi widzianemu z różnych perspektyw oraz "powojniu" - czyli okresowi, w którym sprawiedliwości w zasadzie nie stało się zadość. Nieliczni sprawcy zostali ukarani, reszta uniknęła odpowiedzialności. Ciekawy jest również wątek współczesny, w którym Chang opisuje zjawisko denializmu i próby relatywizowania zbrodni, ale tu chyba pojawia się trochę nieścisłości i niuansów.


To, gdzie ta książka zawodzi, to trochę zbyt frywolne podejście do źródeł, co sprawiło, że kilka rzeczy zostało przekręconych. Najczęściej chodzi o liczby, które często bywają po prostu zbyt wysokie, ale jest tego trochę więcej, bo historycy przyczepili się do zbyt ogólnikowego opisu niektórych okresów przed masakrą, pomyłek w tytułach wojskowych danych osób, a wisienką na torcie ma być pominięcie tego, że w Japonii są też tacy historycy, którzy o masakrze starają się pisać obiektywnie. Nie tylko ci, którzy próbują udowadniać, że nie miała miejsca, albo że była czymś normalnym, bo była częścią walk, a nie mordem na bezbronnych cywilach już po zdobyciu miasta. Tak długo, jak po lekturze/wysłuchaniu sami sobie sprawdzicie tę krytykę, mam wrażenie, że nadal warto się z taką pozycją zapoznać.


No i warto tu wspomnieć, że większość krytyki jaka spadła na autorkę pochodzi z Japonii i od ludzi, którzy mimo dowodów, nie wierzą w to, że ich ludzie mogli się czegoś takiego dopuścić.

Dlatego chyba fantastyka jest łatwiejsza do recenzowania i oceniania, bo literatura faktu to zwłaszcza w przypadku tematów kontrowersyjnych, potrafi być desant na środku pola minowego, gdzie samemu trzeba sprawdzić, czy i dlaczego jakaś pozycja jest krytykowana, spędzając na to mnóstwo czasu i energii. xD


#bookmeter #dziwensieodchamia #ksiazki #audible #audiobook

2863b1c0-b8b4-44e8-bbf8-6d130d0904ad

Zaloguj się aby komentować

1652 + 1 = 1653


Tytuł: Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA / Born a Crime

Autor: Trevor Noah

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Platforma: audible

Format: audiobook

Język: angielski

Długość: 9h

Ocena: 8/10


Nie wiem czy ktokolwiek czyta takie recenzje, ale jeżeli tak, to z góry zaznaczę, że nie jestem wielkim fanem biografii, przy których tworzeniu udział brała osoba, której historię poznajemy. Ten tytuł wpadł mi w łapki dość przypadkowo, ale kurde. Dobrze, że tak się stało.


W gruncie rzeczy poznajemy tu historię Trevora Noaha, czyli komika, którego wcześniej nie znałem, a który wychowywał się w Republice Południowej Afryki po części podczas apartheidu, choć samo "mięso" tej historii dzieje się po jego upadku.


Nie ukrywam, wciągnęło mnie. Po części dlatego, że angielski audiobook jest czytany przez samego Trevora, który potrafi świetnie grać głosem, a po części przez to, że poza jego historią poznajemy te mniej znane fakty o apartheidzie i tym jak wpływał na zwykłych ludzi nawet po tym, jak upadł. Nie ma tu wielu politycznych wstawek, czy podręcznikowej wiedzy o tym, co się działo "na szczycie", a bardziej "uliczny" punkt widzenia. Jak racjonalizowano przestępstwa? Dlaczego różne grupy etniczne się nienawidzą? Jak się żyje w świecie, który celowo ma kilkadziesiąt języków? Jak traktuje się kobiety? Tworzy przestępców? Jaka jest geneza imion? Dlaczego Trevor musiał chodzić sam lub z obcą osobą na spacery, a jego matka i ojciec trzymali się z dala od siebie, ale w zasięgu wzroku? Tego jest masa.


To co milo mnie zaskoczyło, to fakt, że nie miałem takiego odczucia, jakby autor coś przerysowywał. Zawsze jest chyba jakaś pokusa podrasowania historii, a tu raczej wszystko wydaje się dość normalne. Czasem nawet były wzmianki, że rzecz X, czy Y może brzmieć strasznie, ale... No i pada wyjaśnienie, że nie było aż tak źle w pewnych kwestiach. Nie chodzi tu o apartheid, bo Trevor jest zbyt młody, by go jakoś lepiej pamiętać, a np. o przemoc domową.


Sprawdziłem inne recenzje i często ocena wydaje się niska, bo ktoś spodziewał się, że komik napisze śmieszną książkę, a tu rasizm, przemoc, korupcja, ogólnie jakieś poważne tematy i kilka przemyśleń o tym czemu ludzie są podzieleni, głównie na przykładzie RPA. Jeżeli to wam nie przeszkadza, polecam.


Ocena w sumie powinna być wyższa, bo jedyne co bym dodał, to jeszcze więcej ciekawostek o życiu w RPA, ale że nie jestem fanem biografii, to coś tam odjąłem. Nie mam się praktycznie do czego przyczepić. Chyba tylko do życia, że tacy ludzie, jak pewna osoba z końca książki potrafią nie ponieść kary za zbrodnię.


#bookmeter #dziwensieodchamia #ksiazki #audible #audiobook

376681cb-3b03-4652-9349-6f0c788fa22e

@Dziwen niestety jak słyszę "RPA" to cisną mi się na klawiaturę słowa powszechnie uważane za MĄDRZEJSZE O TYM NIE WSPOMINAĆ

Zaloguj się aby komentować

@tschecov ten BookBeat ma co chwilę promocje
Największą wadą jest limit godzin - 40h na 2 miesiące, to daje 20h miesięcznie czasu audiobooka.

Czyli realnie - 2 książki na miesiąc (około 300-350 stron każda).

327c06ab-ec60-4cdd-b21b-2c584ff98b1b

Zaloguj się aby komentować

@Pomidorro @Felonious_Gru Polecam zrobić srogie zakupy. Jak sie ma klub, to można dużo taniej kupić książki, które zostają i tak na półce.

Zaloguj się aby komentować

Guys, polecacie jakieś dobre audiobooki?

Chłop najbardziej zakochany w wiedźminie, ale już przesłuchany - polecacie coś jeszcze naprawdę dobrze zrobione?


#ksiazki #audiobook

Ja kończę trylogię Sienkiewicza. Ogniem i mieczem czytane przez Krzysztofa Globisza jest 11 na 10. Potop czyta Marek Walczak a Pana Wołodyjowskiego Wiktor Zborowski i obu słucha się świetnie.

@kkEE , @Half_NEET_Half_Amazing , @Vampiress , @big-bolt , @Wlacza , @Fulleks - dzięki!!! Będzie miał na trzy lata

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lata, a może i dekady już temu, będąc na zasadniczej (niektórzy może pamiętają czasy gdy szło się do woja, w końcu to portal dla starych ludzi), przeczytałem całą trylogię husycką. Świetnie się bawiłem. Zawsze chciałem do niej wrócić. Jednak lista pt. "do przeczytania" jest u mnie tak napięta, jak gumka majtek po świątecznym obiedzie u rodzinki, zatem dopiero teraz okazja się nadarzyła w postaci audiobooka. Czeskiej ziemi na nowo nie odkryję stwierdzając, że #ksiazki to wybitne, a realizacja #audiobook epicka wręcz. Nawiasem mówiąc, nieraz spotkałem się ze stwierdzeniem, że polski język jest świszczący i przez to nie słychać dialogów w polskich #filmy . Zdaje sobie sprawę, że inną jest praca ze słuchowiskiem, a inna z filmem. Jednak coś czuję, że jak się chce i potrafi to można. Przykladowo w audiobooku, nawet na jednej słuchawce pośród hałasów ulicy, bitki, tudzież odgłosów natury nie ma problemów ze zrozumieniem dialogów, żadnego z aktorów, a dodajmy że tych jest ponoć około setki, zatem i wymowa różna. Do meritum. I tak sobie słucham i nadziwić się nie mogę jakie to dobre, ale to nie wszystko. Bo obok słuchania, mój czas marnuje też na #gry, a dokładnie na #kingdomcomedeliverance część pierwszą, którą to zostawiłem lata temu nie ukończoną. Jak zainteresowanym wiadomo książki dzieją się około 1420 roku, a gra podajrze na początku wieku. Muszę przyznać, że bardzo lubię tak przenikać media między sobą. Tak miałem z Fundacją Asimova i z #nomanssky, tak też robiłem z #rdr2 i Krew i burza Hamptona. Polecam ten stan. Wpadasz w klimat na całego.

@tschecov Bo w audiobookach, słuchowiskach radiowych czy teatrze dialogi są "teatralnym" tonem. Natomiast dialogi w tym tonie w filmach brzmiałyby sztucznie, bo nikt na co dzień tak nie mówi.

@GazelkaFarelka dykcja to jedno, ale i tak najważniejsza jest technika. W paradokumentach zawsze wszystko słychać idealnie, a tam grają przecież naturszczycy, nie zawodowi aktorzy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pomyślałam sobie żeby otworzyć kanał youtube albo na spotify wstawiać mp3, gdzie będą opowiadania fantasy w postaci słuchowiska, czy audio drama. Gdzie każda postać zawarta w tym opowiadaniu będzie miała osobny głos, a w tle będzie leciała muzyka według aktualnej sceny. Jak będą walczyć to będzie battle music, jak będzie smutna scena to sad music. Większość audiobooków jest daremne bo robione tylko przez jednego lektora i tylko go słychać, a ja bym chciała tam wypowiedzi różnych bohaterów a nawet podkład muzyczny. Muzykę bym generowała za pomocą suno.ai a głos bohaterów za pomocą google aistudio lub jakieś elevenlabs.


Takich kanałów obecnie znalazłam dwa:

https://www.youtube.com/@BIBLIOTEKAPODSTRZECHA

https://www.youtube.com/@LEP_Studio


Chętnie bym sobie potworzyła własne historie fantasy i o nich opowiedziała w ten sposób.

A może spróbować zrobić z tego interaktywne opowiadanie? użyć jakiegoś renpy czy coś by dało się wybierać opcje.

Miałoby to swoją publiczność przynajmniej wśród niewidomych.


#sluchowisko #audiobook #audiobooki #youtube #spotify #tworczosc #przemyslenia #ai #sztucznainteligencja #fantasy #fantastyka #gamedev

@MagicznaSandra https://www.youtube.com/watch?v=DcR-APm1Eis&feature=youtu.be


wygenerowanie godziny audio to około 100 zł, zakładając że za pierwszym razem większość będzie ok i nie będziesz musiała regenerować zbyt dużo linijek tekstu. Pewnie da się to obejść, ale z drugiej strony jak chcesz mieć takie funkcje jak wielu lektorów i łatwość edycji i poprawek, to musisz korzystać z płatnych narzędzi.


Osobną kwestią jest to, że musisz mieć tekst, który lektor przeczyta. I to dobry tekst, a nie AI slop, bo nikt Ci nie będzie słuchać.


Jak robiłem sobie testy, to większość ludzi mi mówiła/pisała że to fajny pomysł aby opowiadania miały więcej niż jednego lektora, czyli narrator + poszczególne postaci. Ale w praktyce jak złożyłem parę takich fragmentów i dałem do odsłuchania, to ludzie o wiele lepiej oceniali wersję z pojedynczym lektorem.

Ten link powyżej to test jednego z moich opowiadań, który sobie postanowiłem też wrzucić na YT dla beki.


I na koniec - taki YT może Ci oflagować kanał jako AI slop i nie dopuści monetyzacji = zabije Ci realnie zasięgi.

Powiedział bym, że w dobie AI twój trud zostanie zastąpiony przez boty w ciągu roku/pół czyli tyle ile zajmie Ci rozkręcenie kanału. Próbować warto, ale z szerokim użyciem narzędzi AI. Lub lepiej - Utworzeniu narzędzia AI do audiobooków, które zaciągną wygląd postaci i będą wyświetlać generowane obrazki na podstawie właśnie słuchanych opisów.

Zaloguj się aby komentować

Hej, kto ma #storytel? Bo pewnie też ma trudno trafić tę pozycję: J.Łańcucka "Stara Slaboniowa i Spiekładuchy" .

No to polecam opowiadania o guślarce - Żeńskim odpowiedniku Jakuba Wędrowycza .

Gwarantuje Bzykanie z Diobołem już w pierwszym rozdziale.

#gusla , #zabobony #slowianskiedziwy #mity #fantasy #audiobook #Wędrowicz


Za piniondze tutej:

https://storytel.com/pl/books/stara-słaboniowa-i-spiekładuchy-724852?utm_source=internal&utm_medium=app_link&utm_campaign=share_links

Dla bidoków tutej: https://www.mediafire.com/file/jq0uuwzvm45agsn/Łańcucka+Joanna+-+Stara+Słaboniowa+i+spiekładuchy.rar/file

(lub PW)

Heheszki userbar

Zaloguj się aby komentować

cześć,


pierwszy wpis nie licząc powitalnego


Generalnie nie słucham audiobooków, bo sie na nich nie umiem skupić, przy monotonnym lektorze odpływam myślami w okolicach tytułu a przy takim co jak dla mnie nie powinien w ogóle czytać na glos to odpadam z innych powodów, ALE w ostatni weekend gdzieś w czeluściach netu przeczytałam, że Harry'ego Pottera w oryginalnym audiobooku czytał Stephen Fry. Z przyczyn ww. kompletnie się tym nie interesowałam wcześniej. Tak, czy inaczej stwierdziłam, że spróbuję, bo hp czytałam dawno temu, ale miło wspominam.

No i muszę powiedzieć, że całkiem fajnie się tego słucha zwłaszcza na dłuższych trasach przyjemny britisz inglisz, ale nie jak z kasety, która przerobiła przynajmniej dziesięć roczników szkolnych taka kaseta nówka

a przez pracę głosem chyba mi to w jakiś sposób przypomina bajki czytane jak sama byłam dzieckiem

Jak ktos lubi hp i Fry'a to polecam


#audiobook #ksiazki #harrypotter i chyba trochę #nostalgia

Zaloguj się aby komentować

Chcialem obadac o co biega bo bardzo duzo slucham audible, chodzi o te co sa za darmo jak sie ma abo czy o te ktore kupujesz na wlasnoc za credit ktory dostajesz raz na miesiac? Za € nikt tam nic nie kupi chyba ze jeste debilem bo jedna ksiazka koszulke 2x drozej niz miesiac abonamentu, i czemu specyficznie amazon? Audioteka w pl dziala tak samo tylko bez przypisywania na « wlasnosc » do konta, sluchasz co chcesz tak dlugo jak masz abo. Zrodlo jest ale predzej c⁎⁎ja wloze w maszynke do miesa niz tkitoka sciagbe.

Zaloguj się aby komentować

Abonamenty książkowe - #4 BookBeat


Kończę serię o subskrypcjach platform, kóre oferują zarówno Ebooki, jak i Audiobooki. W poprzednich wpisach opisywałem Legimi , EmpikGo i Storytel . A dziś pora na BookBeat, choć początkowo miała się tu znaleźć Audioteka.

Kolejne wpisy będą poświęcone platformom z samymi audiobookami


BookBeat to szwedzka platforma subskrypcyjna oferująca dostęp do audiobooków i e-booków. Na polskim rynku dostępna jest od 2019 roku. Od początku swojego istnienia BookBeat wyróżnia się jasną i elastyczną ofertą, bazującą na różnych wariantach abonamentu ograniczonych liczbą godzin, które użytkownik może przeznaczyć miesięcznie w dowolnych proporcjach na słuchanie lub czytanie.


Platforma szybko zdobyła popularność ze względu na atrakcyjny stosunek ceny do liczby godzin dostępu i liczne promocje, którę są dużo częstsze niż u konkurencji. BookBeat oferuje również możliwość współdzielenia konta w ramach pakietów rodzinnych z aż 4 dodatkowymi osobami oraz świetną cenę dla studentów. Chociaż BookBeat nie oferuje planu całkowicie nielimitowanego, jego najwyższy pakiet (Premium – 100 godzin miesięcznie) będzie wystarczający dla większości użytkowników.


Zalety:

  • Przystępna cena za godziny - już najniższy plan (Basic) oferuje 20 godzin za około 23 zł, a Premium pozwala na 100 godzin słuchania za ok. 35 zł.

  • Elastyczne opcje rodzinne - możliwość dodania do 4 profili dodatkowych w ramach konta rodzinnego, każde z własnym limitem godzinowym.

  • Rabat studencki - plan Basic dostępny za 9,99 zł/miesięcznie po weryfikacji statustu studenta.

  • Duża baza tytułów - BookBeat oferuje jedną z największych bibliotek audiobooków i e-booków w językach obcych, ale i oferta książek po polsku jest dość bogata.


Wady:

  • Brak planu bez limitów godzin - nawet w najwyższym pakiecie (Premium) obowiązuje limit - maksymalnie 100 godzin miesięcznie. Dla większość użytkowników będzie to wystarczające, ale każdy kto czyta/słucha więcej niż 10 książek miesięcznie, już się w tym limicie nie wyrobi.

  • Konkurencja ma więcej godzin w podobnej cenie - plan Unlimited w Storytel oferuje nielimitowany dostęp za bardzo zbliżoną cenę (~40 zł) przy bogatszej ofercie książek po polsku.

  • Brak wsparcia dla czytników - BookBeat podobnie jak Storytel dostępny jest tylko jako aplikacja na smartfony i tablety (Android, iOS, iPadOS). Nie ma żadnej integracji z czytnikami Kindle, PocketBook czy Inbook.

  • Brak Synchrobooków - brak funkcji płynnego przełączania między e‑bookiem a audiobookiem.

  • Aplikacja - ograniczone wyświetlanie serii - choć serie i poszczególne tomy są nieźle oznaczone, często nie są one ułożone we właściwej kolejności, co sprawia, że możemy przeczytać 1 tom, a później zupełnie przypadkiem przeskoczyć do 3, z pominięciem 2.

  • Baza audiobooków - porównując BookBeat do najbliższego konkurenta - Storytel - zobaczycie, że choć niemal te same tytuły wsytępują na obu platformach, to często gdy Storytel ma zarówno Ebooka i Audiobooka, to Bookbeat już tylko samego Ebooka.


Ceny abonamentów BookBeat:

  • Basic – 22,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin słuchania/czytania miesięcznie

  • Basic Student - 9,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin słuchania/czytania miesięcznie (z kodem "student")

  • Standard – 29,99 zł/miesiąc, 40 godzin miesięcznie

  • Premium – 34,99 zł/miesiąc, 100 godzin miesięcznie

  • Dodatkowe profile - 9,99 zł w planie Basic | 12,99 zł w Standard | 14,99 zł w Premium

(Każdy dodatkowy profil uzyskuje swój własny limit, w wysokości zależnej od poziomu abonamentu)


Podsumowując:

BookBeat to platforma atrakcyjna przede wszystkim dla osób konsumujących Audiobooki i Ebooki na telefonie lub tablecie, które cenią sobie przejrzystość oferty i nie potrzebują nielimitowanego dostępu. BookBeat ma obecnie najlepszą ofertę dla kilku profili w ramach jednej subskrypcji (Family). Jeśli jednak zależy Ci na nieograniczonym dostępie do treści z podobnej oferty, to lepiej sprawdzi się Storytel. A jeśli posiadasz jeden z najpopularniejszych czytników (Kindle, Inbook, Pocketbook) i zależy Ci na jego obsłudze w ramach subskrypcji, rozważ alternatywy takie jak EmpikGo czy Legimi.


Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał, jeśli macie jakieś pytania - zapraszam do komentarzy.

#ksiazki #ebook #audiobook #czytajzhejto #czytajzwujkiem #abonamentyksiazkowe #bookbeat

fade8a3f-415b-47fb-bf57-ef35725217d9

@FoxtrotLima jeśli się wyrobię z czasem, to na wtorek/środę planowałem podsumowanie z tabelką i zebranymi w jednym miejscu wadami i zaletami wszystkich platform.

Zaloguj się aby komentować

Abonamenty książkowe - #3 Storytel


Kontynuujemy serię o subskrypcjach ebooków i audiobooków. Po Legimi i EmpikGo czas na platformę, która przynajmniej do pewnego czasu była platformą kojarzoną tylko z audiobookami i pierwszą zagraniczną, która rozgościła się na polskim rynku.


Storytel to globalna platforma subskrypcyjna założona w Szwecji, dostępna w Polsce od blisko dekady (2016). Wyróżnia się przede wszystkim bardzo bogatym katalogiem tytułów, których obecnie liczy ponad 500 000, w tym audiobooki, ebooki, dramatyzowane słuchowiska Storytel Original.


Storytel stawia przede wszystkim na format audio - audiobooki są świetnie promowane na platformie, a ebooki są właściwie tylko ich tłem i widoczne dopiero przy wyszukiwaniu konkretnego tytułu czy autora. Storytel Original to specjalne produkcje wielogłosowe z udziałem znanych lektorów i aktorów, niekiedy również z podkładem muzycznym i tłem akcji. Są odobne do Superprodukcji Audioteki i Empik Originals. Korzystanie z platformy jest możliwe na smartfonach (Android, iOS) a dodawanie treści na półkę również przez stronę internetową (dość nieporęcznie, ale jednak). Choć aplikacja sama w sobie może być zainstalowana na wielu urządzeniach, odtwarzanie treści jest możliwe tylko na jednym urządzeniu jednocześnie.


Ceny abonamentów Storytel:

  • Flex - 22,90 zł/mies. z limitem 10 godzin słuchania lub czytania w miesiącu. Obejmuje audiobooki i ebooki.

  • Unlimited – 39,90 zł/mies. za nielimitowany dostęp do całej oferty: audiobooków, ebooków, podcastów; dostęp na jedno konto i jedno urządzenie.

  • Unlimited dla studentów: specjalna cena 24,90 zł/mies. przy weryfikacji legitymacji.

  • Unlimited Family – Dostęp rodzinny dla 2 kont za 59,90 zł/mies. lub 3 kont za 69,90 zł/mies. każdy użytkownik ma pełny dostęp do treści.

Storytel ma też promocje długookresowe, np. plan Unlimited na rok kosztuje 320 zł (czyli ok. 26,67 zł/mies. zamiast 479,88 zł).


Zalety:

  • Ogromna biblioteka - ponad 500 000 tytułów (audiobooki i ebooki) po polsku i angielsku

  • Zróżnicowane plany – od opcji z limitem godzin po pełny dostęp bez ograniczeń, także dla studentów i rodzin

  • Kids Mode – bezpłatny tryb dziecięcy dla konta głównego, który daje dostęp do treści dostosowanych wyłącznie do młodszych użytkowników, podobnie jak w EmpikGo

  • Brak systemu kredytów i dopłat - wszystko, co jest w ofercie, jest dostępne w planie Unlimited

  • Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x i regulacją prędkości co 0.1

  • Oferta tańsza niż u konkurencji (Legimi i EmpikGo)

  • Możliwość dodawania treści na półkę również przez stronę internetową (dość nieporęcznie, ale jednak)


Wady:

  • Brak wsparcia dla czytników ebooków - ebooki można czytać tylko w aplikacji mobilnej, brak obsługi czytników Kindle, PocketBook czy InkBOOK

  • Tylko jedno urządzenie naraz (na użytkownika) - aplikacja działa na wielu urządzeniach, ale nie pozwala na jednoczesne odtwarzanie czy czytanie na dwóch urządzeniach jednocześnie (oprócz planu Family, ale tam każdu ma swoje konto)

  • Biblioteka audiobooków po polsku - szacowana na około 11 000 pozycji, mniejsza niż w konkurencyjnych serwisach, a duża część katalogu to treści obcojęzyczne

  • Katalog obcojęzyczny mniejszy niż Audible - choć bogaty, nadal nie dorównuje ofercie największych globalnych audiobookowych bibliotek

  • Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x, choć wcześniej prędkością maksymalną było blisko 4.0x


Podsumowując:

Storytel to najlepszy wybór dla osób, które cenią nielimitowany dostęp do szerokiej oferty audiobooków, a ebooki traktują raczej jako wyjątek od reguły. Do tego doceniają własne treści audio (Storytel Originals), elastyczne plany z opcją studencką lub rodzinną (i niższą niż u konkurencji ceną), oraz słuchają w języku angielskim. Jeśli zależy Ci jednak na komforcie czytania ebooków na czytniku albo na obsłudze wielu urządzeń jednocześnie, to polecam zerknąć na oferty konkurencji - Legimi lub Empik Go.

#ksiazki #audiobook #czytajzhejto #czytajzwujkiem #abonamentyksiazkowe #storytel

f11cb638-c04f-49ef-948e-17f3ee55e7a5

Tylko jedno urządzenie naraz (na użytkownika) - aplikacja działa na wielu urządzeniach, ale nie pozwala na jednoczesne odtwarzanie czy czytanie na dwóch urządzeniach jednocześnie


Można w trybie offline po ściągnięciu książki.

Zaloguj się aby komentować