#natura

16
1631

Kolejny niedawno ukończony projekt: mała skrzynka-książka ze srebrzonymi plecionkami i naturalnymi, małymi kamieniami księżycowymi - do tego motywy wypukłych listków paproci i motywy kwiatowe w imitacjach okuć, zdobione wnętrze wieczka z personalizacją i metalizowane na srebrzysty błękit "strony" po bokach. Na wieczku listek paproci wykonany przejrzystą pastą szklistą i delikatny efekt świecenia w ciemności, w brzeg wmontowane magnetyczne zapięcie.


Skrzyneczka została wykonana na zamówienie i docelowo miała mieć klimat elfickiego ogrodu po zmroku - mam nadzieję, że udało się go osiągnąć Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart.


#rekodzielo #handmade #diy #hobby #przyroda #natura #ogrod #fantasy

94b31560-ddb5-4f3f-9724-3fa1cd2722ec
402509ad-af34-4183-994a-f02965fa158e
a909e280-0a80-4d05-9078-86f1e59e0a44
08f8b96f-559c-4024-b4ca-00486fd4c3ff
580b03c0-778c-4f39-a027-2363f8539abd

Zaloguj się aby komentować

U części głębinowych żabnicokształtnych samiec jest tak mały w porównaniu do samicy, że przy nich wygląda niemal jak pasożyt. I w pewnym sensie trochę nim się staje. Kiedy w ogromnej, ciemnej przestrzeni oceanu uda mu się w końcu odnaleźć samicę, nie ma mowy o żadnym „spotkajmy się kiedyś znowu”. On po prostu się do niej przyczepia, wgryza w jej ciało i z czasem dosłownie zrasta się z nią na stałe. Jego organizm stopniowo się upraszcza - część narządów zanika, bo przestają być potrzebne, a samiec staje się czymś w rodzaju biologicznego dodatku, którego główną rolą jest dostarczanie plemników wtedy, gdy samica będzie gotowa do rozrodu. Brzmi absurdalnie, ale w głębinach to wyjątkowo skuteczne rozwiązanie. Tam jest ciemno, pusto, a spotkanie drugiej ryby tego samego gatunku to trochę jak znalezienie jednej konkretnej osoby na całej planecie bez internetu, telefonu i światła. Dzięki temu samica nie musi później szukać partnera od nowa - ma go dosłownie zawsze przy sobie. Natura uznała więc, że skoro randki w takich warunkach są prawie niemożliwe, to najlepiej zrobić z samca stały „zapas” materiału genetycznego. Mało romantyczne, bardzo praktyczne.

#natura #ciekawostki

3cc9b916-2262-4919-8692-c7bf91d10885

@dolitd Niektórzy panowie powinni sobie wziąć ten wpis do serca, czterdziestka na karku a temu dalej w kolejnej lasce coś nie pasuje, może koło 60-tki znajdzie swój ideał i założy rodzinę XD

Zaloguj się aby komentować

Z okazji Dnia Świętego Patryka - zwierzak z zielonym irokezem Zagrożony wyginięciem australijski żółw Elusor macrurus jest gatunkiem endemicznym i występuje wyłącznie w wodach Mary River w południowo-wschodnim Queensland. Ze względu na to, że na głowach i skorupach niektórych osobników wyrastają czasem kępki zielonych alg, gatunek ten jest popularnie znany jako green-haired turtle.


Żółw Elusor macrurus jest pod wieloma względami wyjątkowy. Choć w latach 60. i 70. był popularnym zwierzęciem sprzedawanym w sklepach zoologicznych, znanym przeważnie jako penny turtle lub pet shop turtle, to został oficjalnie opisany i wyróżniony jako odrębny gatunek dopiero w 1994 roku. To jeden z największych australijskich żółwi – długość jego pancerza przekracza niekiedy pół metra, przy czym samce są większe od samic. Cechą wyróżniającą samców jest też nadzwyczaj długi ogon, lekko spłaszczony i wiosłowaty.


Wciąż nie wszystko wiadomo o ekologii i zachowaniu tego gatunku. Żółwie te sprawnie i szybko pływają, a na siedliska wybierają czystą, powoli płynącą i dobrze natlenioną wodę. Zaskakująco długo dorastają – samice osiągają dojrzałość po dwudziestu pięciu latach, a samce po trzydziestu. Żywią się zarówno roślinami, jak i niewielkimi kręgowcami w rodzaju ryb i żab, a niekiedy zdarza im się polować nawet na młode kaczki. Mają też wyspecjalizowane gruczoły pozwalające im oddychać przez kloakę, dzięki czemu są w stanie pozostawać pod wodą nawet przez trzy doby bez przerwy.


Elusor macrurus to jedyny znany przedstawiciel swojego rodzaju. Nie jest blisko spokrewniony z innymi gatunkami australijskich żółwi, a jego linia ewolucyjna wyodrębniła się prawdopodobnie ponad osiemnaście milionów lat temu. W uproszczeniu, jest spokrewniony z innymi żółwiami w podobnym stopniu, w jakim człowiek jest spokrewniony np. z orangutanem.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zolwie #gady #australia

1fd43226-22ac-4dfe-aa76-1020b0c76806
0207611c-0a81-43ad-b3f9-0c1a9eb64dfd
baec0e83-9342-4037-b98c-f2b491babfeb

Zaloguj się aby komentować

Śpiworki z wodorostów Wydry morskie (Enhydra lutris), zwane też kałanami morskimi, spędzają większość życia w wodzie i są znane z uroczo wyglądającego zwyczaju trzymania się za łapki podczas snu – zabezpiecza je to przed przypadkowym odpłynięciem od siebie podczas odpoczynku. Takie oddalenie się jest szczególnie niebezpieczne dla młodych osobników, ponieważ zniesione przez wodę zbyt daleko mogłyby nie poradzić sobie z powrotem do rodziny.


Żeby zapobiegać przypadkowemu odpłynięciu w czasie snu, wydry owijają się też wodorostami, tworząc z nich swego rodzaju naturalne śpiwory utrzymujące je na powierzchni w jednym miejscu. Wyruszające na polowanie matki zaplątują w wodorosty swoje młode, zabezpieczając je w ten sposób przed utonięciem i oddaleniem się podczas ich nieobecności, a niekiedy całe grupy wydr odpoczywają w ten sposób.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #sen #wydry #urocze

1c37dc3d-d5b3-41ec-ae3a-842c515b3a71
0f584f3e-3534-44fc-9911-0830b90f2814
8eefb04b-62c7-4c75-9f9f-0d48165ee4e6

Zaloguj się aby komentować

Bezsenny pierwszy miesiąc życia Nowo narodzone delfiny i orki w ogóle nie zasypiają przez pierwszy miesiąc życia – pozostają wtedy w ciągłym ruchu, by utrzymać odpowiednią temperaturę ciała i odpowiednio często wynurzać się na powierzchnię w celu zaczerpnięcia oddechu, a także, by móc szybciej reagować w razie ewentualnego zagrożenia. Nie wywiera to negatywnego wpływu na ich rozwój, wręcz przeciwnie, ciągła aktywność wydaje się go wręcz wspomagać.


Jak można się spodziewać, ich matki również praktycznie wcale w tym czasie nie śpią, poświęcając młodym całą swoją uwagę. Dopiero po około miesiącu-dwóch małe delfiny i orki zaczynają ucinać sobie pierwsze drzemki, a czas, który w ciągu doby poświęcają na sen, stopniowo wydłuża się w miarę, jak dorastają.


Jest to ciekawe zjawisko, ponieważ praktycznie u wszystkich innych ssaków jest odwrotnie: młode w pierwszych tygodniach życia śpią najwięcej i z czasem potrzebują coraz mniej snu. Wydaje się, że w przypadku delfinów i orek ewolucja uznała, że w środowisku morskim sen musi zejść na dalszy plan w walce o przetrwanie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #sen #delfiny #ssakimorskie

25fb633d-2661-4341-ad62-5545460ab55a

Zaloguj się aby komentować

Najkrócej śpiącym ssakiem jest oficjalnie słoń afrykański (Loxodonta africana), jednak dotyczy to przede wszystkim osobników żyjących na wolności Dzikie słonie afrykańskie śpią przez około dwie godziny na dobę, w dodatku nie jednym ciągiem, ale z przerwami. Nieco inaczej wygląda to u słoni żyjących w niewoli – osobniki w ogrodach zoologicznych śpią zwykle od trzech do pięciu godzin na dobę, a więc nawet dwa razy dłużej niż ich wolno żyjący krewniacy.


Na ogół tłumaczy się tę różnicę tym, że dzikie słonie muszą praktycznie ciągle zachowywać czujność, by wypatrywać i unikać zagrożeń, podczas gdy słonie żyjące w niewoli nie muszą obawiać się drapieżników. Mają ponadto zapewniony stały dostęp do wody i pokarmu, więc nie muszą martwić się ich brakiem ani ich poszukiwać. Mniej stresujący tryb życia sprawia, że mogą sobie pozwolić na to, by więcej czasu poświęcić na odpoczynek i sen.


Słonie najczęściej drzemią na stojąco, niekiedy opierając się o drzewo, ale jeśli czują się bezpiecznie, kładą się na ziemi – wtedy właśnie pozwalają sobie na głębszy sen. Przy ich rozmiarach spanie na leżąco jest z reguły ryzykowne, ponieważ na wolności w razie ataku drapieżnika nie będą w stanie dostatecznie szybko się podnieść, by zareagować. Ponadto dłuższe leżenie może spowodować powstawanie na ich ciałach odleżyn, szczególnie w przypadku bardzo dużych i ciężkich osobników.


Jako najkrócej śpiący ssak jest też często wymieniana żyrafa – można natknąć się na informację, że śpi zaledwie pół godziny na dobę, jednak dotyczy to tylko snu głębokiego. Kiedy doliczy się do tego pozostałe fazy snu, okazuje się, że żyrafy śpią łącznie nieco ponad cztery godziny na dobę, ucinając sobie krótkie, często zaledwie kilkuminutowe drzemki.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #sen #slonie #afryka

1e91f8bd-463d-4be5-8ae4-84b4013bd7f1

Zaloguj się aby komentować

Zwierzęciem, które najwięcej czasu w swoim życiu poświęca na sen, nie jest wbrew pozorom leniwiec, a koala (Phascolarctos cinereus) przesypiający średnio od dwudziestu do dwudziestu dwóch godzin na dobę. Związane jest to przede wszystkim z jego dietą – liście eukaliptusa są mało odżywcze, w dodatku są ciężkostrawne i toksyczne, koala musi więc inwestować potężne ilości energii w trawienie pokarmu i neutralizowanie zawartych w nim toksycznych związków. Proces trawienny może u niego trwać ponad cztery dni, a w niewoli nawet dwukrotnie dłużej.


Kiedy koala nie śpi, poświęca większość czasu na pożywianie się. W ciągu doby dorosły osobnik zjada przeciętnie do pół kilograma liści eukaliptusa, choć zdarza się, że może ich zjeść nawet kilogram. Koale są aktywne głównie w nocy – pożywiają się zwykle na tych samych drzewach, na których śpią.


Kiedy jest ciepło, koala śpi, opierając grzbiet o gałąź lub leżąc na gałęzi z kończynami zwisającymi po jej obu stronach. Gdy jest mu za gorąco, odpoczywa niżej w koronie drzewa i bliżej pnia, gdzie jest nieco chłodniej. Jeśli pogoda robi się zimna i wilgotna, zwija się w kłębek, a kiedy wieje silny wiatr, stara się trzymać grubszych i niżej rosnących gałęzi. Na ziemię schodzi rzadko, zaledwie dwa lub trzy razy w ciągu nocy i łącznie na jakieś dziesięć minut, zwykle tylko po to, żeby przejść na inne drzewo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #sen #australia

e6e0a4a0-ac13-42e7-9510-d6e2b0f25ad4
3661ef41-5de4-4379-a573-5f068639c9d9
772f4084-d792-4575-af94-4ef5632f16ca

@mk-2 No... Teoretycznie zajmują pewną określoną niszę, w której się wyspecjalizowały. Ich przodkowie prowadzili prawdopodobnie naziemny tryb życia i byli trochę podobni do wombatów. W pewnym momencie jednak część z nich zaczęła wykorzystywać liście eukaliptusa jako źródło pokarmu - być może pojawiła się u nich jakaś mutacja, dzięki której udawało im się je strawić. Inne zwierzęta zostawiały eukaliptusy w spokoju, więc przodkowie koali wpasowali się w wąską, niewykorzystywaną przez inne gatunki niszę... i tak to dalej poszło. Dawały radę przeżyć i się rozmnożyć = ewoluowały dalej.

przesypiający średnio od dwudziestu do dwudziestu dwóch godzin na dobę


@Apaturia @Apaturia ech, rzucić to wszystko i zostać koalą...

Zaloguj się aby komentować

Nie trzeba mieć mózgu, żeby spać Badania wykazują, że nawet stworzenia pozbawione mózgów, takie jak meduzy oraz ukwiały, zapadają w sen - meduzy Cassiopea andromeda śpią przez około osiem godzin i głównie w nocy, choć zaobserwowano, że ucinają sobie krótkie drzemki także w południe, z kolei ukwiały Nematostella vectensis przesypiają około jedną trzecią doby.


Ukwiały i meduzy zamiast mózgów dysponują sieciami neuronów, które są rozproszone w całych ich ciałach. Odkrycie, że potrafią zasypiać, przesuwa w pewnym sensie historię ewolucji snu – może wskazywać na to, że sen wyewoluował równolegle z wykształceniem się pierwszych neuronów, a jego podstawową funkcją była ochrona DNA w komórkach nerwowych i naprawianie uszkodzeń powstających w nich w czasie czuwania. Organizmy żywe żyjące setki milionów lat temu byłyby więc stanie zapadać w sen zanim jeszcze ewolucja doprowadziła do wykształcenia się w przyrodzie mózgów.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #sen

6ff2e720-b5bc-4bd4-b5dc-0b470bcc8e3e

@Apaturia uwielbiam twoje wpisy, ale chyba już to kiedyś pisałem. Dobra robota i czekam na następne. A może następnie coś o skorpionach? albo zwierzaków które najlepiej się maskują?

@Apaturia no to masz już fajny temat. Nie piszę dlatego że mi się ostatnio śniło że szedłem przez pustynie i spotkałem takiego giganta.

Zaloguj się aby komentować

Weź żabkę w łapkę Akcja Żaba to odbywająca się co roku wiosenna kampania ochrony płazów organizowana przez instytucje ochrony środowiska we współpracy z wolontariuszami. W czasie wiosennych migracji żaby, ropuchy i traszki opuszczają zimowiska i wędrują do zbiorników wodnych, w których się rozmnażają – niestety, wiele z nich podczas tej wędrówki zginie. Wyjątkowo groźne jest dla płazów pokonywanie jezdni, ponieważ w obliczu zagrożenia nieruchomieją i często giną pod kołami samochodów, miejscami na bardzo dużą skalę.

Podczas Akcji Żaba wzdłuż dróg w miejscach, gdzie przemieszczają się płazy, rozmieszcza się siatki, spowalniacze z rur PCV i wkopywane w ziemię wiaderka. Przekierowane dzięki przeszkodom żaby, ropuchy i traszki zamiast wchodzić na jezdnię wpadają do rur i wiaderek, a następnie są z nich zabierane przez uczestników akcji, bezpiecznie przenoszone na drugą stronę drogi i wypuszczane. Przy okazji odnotowuje się liczbę osobników i ich gatunki, co pomaga w ustaleniu, jak liczne są lokalne populacje.

Niestety, z roku na rok liczebność polskich płazów spada, podobnie zresztą jak praktycznie na całym świecie. Postępująca utrata naturalnych siedlisk, zanieczyszczenie środowiska i rozprzestrzeniające się choroby powodują, że jest ich coraz mniej. Warto więc zadbać o to, by jak najwięcej naszych żab, ropuch i traszek miało szansę przeżyć wiosenną wędrówkę i się rozmnożyć.

Podczas jednego sezonu Akcja Żaba umożliwia uratowanie tysięcy migrujących płazów. Do akcji często przyłączają się lokalne szkoły oraz wolontariusze – płazy zbiera się wieczorami, nocami i o poranku. Nie potrzeba do tego specjalistycznego wyposażenia, wystarczy kamizelka odblaskowa, rękawice ogrodowe i opcjonalnie, w zależności od pogody i terenu, kalosze. Niektóre parki narodowe i organizacje działające na rzecz ochrony przyrody ogłaszają już nabór wolontariuszy do tegorocznej kampanii.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #ochronasrodowiska #wolontariat #polska

28c601e7-6ea8-40dd-b084-b5a2d492a392
e7513a2f-9917-4577-9b55-1b537c4584b8

@Apaturia 

wiele z nich podczas tej wędrówki zginie

I staje się Płaskożabką.

Jak potomstwo było małe to na wsi pokazałem palcem: "zobacz, płaskożabka". Złapało fazę, i potem wszędzie wyszukiwało i liczyło "płaskożabki".

Czasami trafiła się płaskojaszczurka

@Opornik Ano, na drogach płazy rzeczywiście często kończą żywot "na płasko". Ale lepiej, żeby więcej ich było żywych i w pełnym 3D

Zaloguj się aby komentować

Trochę żaba, trochę żółw, trochę kret Żółwinka podziemna (Myobatrachus gouldii), znana też jako australijska żaba żółwiowa, występuje w południowo-zachodnich regionach Australii i z wyglądu na pierwszy rzut oka bardziej przypomina żółwia bez skorupy niż żabę. Ze względu na nietypową morfologię uważa się, że cechy jej gatunku mogą wywodzić się ze starych linii rozwojowych płazów z trzeciorzędu lub późnego mezozoiku – ma bardzo szeroką obręcz barkową i bardzo małą, wyraźnie wyodrębnioną głowę, a także małe, częściowo zredukowane oczy i krótkie, umięśnione kończyny.

Żółwinka dorasta do około 4,5 centymetra długości i spędza większość czasu zagrzebana w miękkiej glebie pod pniami i kamieniami. Zakopuje się głową naprzód, co jest spotykane u nielicznych kopiących płazów – wybiera ziemię przednimi łapkami, poruszając nimi jak podczas pływania żabką. Żywi się wyłącznie termitami i podczas jednego posiłku zjada przeciętnie około 400 sztuk, więc często osiedla się w pobliżu ich kopców, żeby mieć łatwy dostęp do pokarmu.

Żaba ta jest wyjątkowa także ze względu na to, jak się rozmnaża. Nie potrzebuje do tego zbiorników wodnych i pomija stadium kijanki – młode żółwinki rozwijają się w środowisku całkowicie naziemnym i wykluwają się z jaj jako miniaturki osobników dorosłych.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #australia

25111a4a-a458-4737-b83f-03d6a60b8002
d9a21e5c-8c99-4920-aaa7-45e654920d72
c1384a79-6f12-4981-8569-cf8e1ca8fb4b

Zaloguj się aby komentować

Żaby jak ze szkła, które potrafią "ukryć" swoją krew. Szklenicowate (Centrolenidae), znane też jako żaby szklane, zamieszkują lasy deszczowe Ameryki Środkowej i Kolumbii. Zasadniczo większość z nich ma ubarwienie limonkowozielone, jednak skóra ich brzucha jest półprzezroczysta lub nawet całkowicie przezroczysta, a ich narządy wewnętrzne – w tym serce, wątroba, przewód pokarmowy – są bardzo dobrze przez nią widoczne.


Badanie zalet i wad tej nietypowej przezroczystości u żab szklanych wykazało, że kombinacja przezroczystej skóry w dolnej części ciała i nieprzezroczystego grzbietu oferuje płazom więcej możliwości kamuflażu niż zmiana koloru skóry dzięki zawartych w niej pigmentom. Stwierdzono, że kolor ciała żaby zmienia się nieznacznie w zależności od tego, czy siedzi na ciemniejszych lub jaśniejszych liściach – w połączeniu z bardziej przezroczystymi nogami sprawia to, że kontur jej ciała jest mniej zauważalny, a jego krawędzie ulegają wizualnemu zmiękczeniu, dopasowując się do jasności otoczenia. Eksperymenty z żelatynowymi modelami żab nieprzezroczystych i półprzezroczystych wykazały, że żaby półprzezroczyste były mniej widoczne i były dużo rzadziej atakowane przez ptaki, zarówno w warunkach oświetlenia dziennego, jak i w nocy.


W 2022 roku odkryto ponadto, że żaby szklenicowate potrafią tymczasowo „ukrywać” swoje czerwone krwinki, zwiększając tym samym przezroczystość swoich ciał. Robią tak przede wszystkim podczas snu, kiedy są bardziej narażone na ataki drapieżników. Wykazano, że przekierowują wówczas około 89% swoich czerwonych krwinek z naczyń krwionośnych do wątroby bez żadnej szkody dla funkcjonowania organizmu. Gdy budzą się i robią się bardziej aktywne, liczba czerwonych krwinek w ich naczyniach wzrasta.


Chociaż u większości zwierząt, w tym także u ludzi, skończyłoby się to prawdopodobnie masywnym zakrzepem, żaby najwyraźniej potrafią zmieniać rozlokowanie i zagęszczenie czerwonych krwinek bez ryzyka zakrzepu. Odkrycie to może poszerzyć naszą wiedzę na temat przepływu i procesów krzepnięcia krwi, a być może także pomóc w opracowaniu nowych antykoagulantów, czyli preparatów obniżających krzepliwość krwi.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #krew #amerykasrodkowa

ade19704-9d53-46e5-a681-09c70a6fdf03
96fbc894-37c6-46bb-b9a4-e3a3a2fc30eb
397e2f4e-3c07-4fa2-885e-81483c72353f
8554a904-be3e-42a1-b954-85002d2e5864

Imagine iść na studia biologiczne, by zostać naukowcem, odkrywać nowe gatunki w dżungli i zapisać się na kartach historii. Realia:

eksperymenty z żelatynowymi modelami żab.

Zaloguj się aby komentować

Żaba jak Wolverine Zadziornica włochata (Astylosternus robustus) to nietypowy płaz występujący w Afryce Środkowej, zamieszkujący okolice szybko płynących leśnych rzek i strumieni oraz tereny uprawne w rodzaju plantacji, gdzie rośliny rosną wysoko. Żaba ta wyróżnia się nietypowymi, podobnymi do włosów wyrostkami, które w sezonie godowym pojawiają się u samców po bokach ciała i na udach. Wyrostki te są ukrwione i pełnią funkcję podobną do zewnętrznych skrzeli, zwiększając powierzchnię wymiany gazowej – jest to szczególnie przydatne, gdy samiec pozostaje pod wodą przez dłuższy czas, pilnując złożonego przez samicę skrzeku.


Nazwa zadziornicy nawiązuje do posiadanych przez nią wysuwanych pazurów, które może wystawać przez skórę, celowo łamiąc sobie w tym celu (przynajmniej w pewnym sensie) kości palców. W sensie biologicznym nie są to „prawdziwe” pazury, ponieważ są zbudowane z tkanki kostnej, a nie z keratyny, jednak pełnią podobną funkcję. Na koniuszku każdego palca żaby znajduje się mały guzek kostny – pazury są zakotwiczone w tych guzkach za pomocą mocnych włókien kolagenu. Gdy zadziornica jest chwytana lub atakowana, to kolagenowe połączenie zostaje przerwane, w wyniku czego zaostrzone końcówki kości wysuwają się z guzków i przebijają się przez skórę. Mechanizm chowania pazurów nie jest znany, przypuszcza się jednak, że żaba chowa je biernie, a uszkodzona tkanka regeneruje się.


Zadziornica nie jest gatunkiem zagrożonym, jednak niektóre jej populacje maleją wskutek utraty siedlisk, zanieczyszczenia środowiska czy chorób. W Kamerunie jest dodatkowo łowiona w celach konsumpcyjnych, a niektóre plemiona uznają jej mięso za tradycyjne remedium na bezpłodność.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #afryka

2223542a-cacb-4a40-9220-e1c2cf66ac50
d188f91a-dc42-4c23-ad43-020446643b64

@Apaturia Oczywiście że remedium na bezpłodność, tak jak róg nosorożca, kły słonia i wszystko w ogóle co rzadkie i kosztowne człowiek zeżre bo nie może a chce

@notak Tak to już jest z tradycyjnym lecznictwem Chociaż w tym przypadku zadziałała niekoniecznie rzadkość występowania żabek, a bardziej jakieś powiązania mitologiczne - w wierzeniach plemienia Bakossi te żaby podobno spadły z nieba.

Zaloguj się aby komentować

Wednesday Frog. Napastnica granchacońska (Lepidobatrachus laevis), znana też jako żaba Budgetta, zyskała swego czasu popularność w internetach jako żaba z mema „it is Wednesday, my dudes”. W naturze występuje w Paragwaju, Boliwii i częściowo także w Argentynie, na obszarze równiny Gran Chaco – zamieszkuje tak zwane pozos, czyli okresowe zbiorniki wodne powstające po letnich opadach deszczu. Gdy zbiornik wysycha, napastnica zagrzebuje się w błocie i wytwarza wokół swojego ciała rodzaj kokonu z niezrzuconej skóry, który chroni ją przed nadmierną utratą wody. Gdy nadchodzą pierwsze obfite opady deszczu, płaz odkopuje się i wychodzi na powierzchnię.


W języku guarani żaba ta jest znana jako kukurú-chiní, czyli „wrzeszcząca żaba”. W przypadku zagrożenia nadyma się, stara się wyglądać na większą i odstraszyć napastnika, ale jeśli ta strategia nie poskutkuje, wydaje z siebie przeszywający, sycząco-skrzeczący odgłos, po czym rzuca się do ataku i zaczyna gryźć. Jak na płaza, potrafi być dość agresywna, ma też silne, szerokie szczęki i dwa „kły”, które ułatwiają jej polowanie na bezkręgowce. Jak większość żab, pożera wszystko, co zmieści jej się do paszczy – zdarza jej się zjadać także inne żaby, w tym nawet mniejsze osobniki z tego samego gatunku. Dorasta przeciętnie do 10 cm, przy czym około jedna trzecia jej całkowitej długości przypada na głowę.


https://www.youtube.com/watch?v=bmhQfEKGOPA


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #amerykapoludniowa

11c61e5b-a223-4f50-b23d-e0e9c53d94b6

Zaloguj się aby komentować

Olbrzymie ropuchy jadą na pytonie Oczywiście, coś takiego mogło wydarzyć się tylko w Australii. W grudniu 2018 roku w Kununurra w Australii Zachodniej obfite opady deszczu spowodowały zalanie niektórych obszarów, zmuszając zamieszkujące je zwierzęta do opuszczenia swoich kryjówek. Jednym z tych stworzeń był pyton oliwkowy (Liasis olivaceus), który podczas ucieczki przypadkowo zyskał pasażerów na gapę - grupkę dziesięciu ropuch olbrzymich (Rhinella marina) przyczepionych do jego grzbietu.


W pierwszej chwili mogłoby się wydawać, że ropuchy również próbowały umknąć z zalanych terenów i po prostu "wsiadły" na węża, żeby ułatwić sobie ucieczkę. Tak naprawdę jednak są to samce, które w całym tym zamieszaniu... pomyliły pytona z potencjalną partnerką. Takie zachowanie nie jest niczym niespotykanym u ropuch olbrzymich - samcom, które za bardzo dadzą się ponieść nastrojowi sezonu godowego, przytrafiają się tego rodzaju pomyłki i w skrajnych przypadkach mogą wziąć za samicę nawet gnijący owoc mango.


Cóż, powódź, nie powódź, ale gatunek sam się nie przedłuży...


https://www.youtube.com/watch?v=XE73Fm0arRU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych (zaległa ciekawostka ropuchowa za zeszły tydzień )
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia

9010332c-2b05-4c78-a4ce-78aa2c2113fe

Zaloguj się aby komentować

Ziewające żaby Żaby na swój sposób ziewają i potrafią wyglądać przy tym całkiem uroczo, ale robią to z innych powodów niż ssaki – nie jest to u nich oznaka senności, zmęczenia czy znudzenia, lecz element procesu zrzucania wylinki. Ziewanie szczególnie często można zaobserwować u młodych osobników, ponieważ one z zasady linieją najczęściej, niekiedy nawet codziennie.


Jak wiele innych zwierząt, żaby zrzucają starą skórę w miarę dorastania. Żeby usprawnić ten proces, często nadymają się, pocierają tułów i głowę przednimi łapami, a także otwierają szeroko pyszczki, by naskórek wokół nich mógł się łatwiej oddzielić. Zwykle zjadają później swoją starą skórę, by nie marnować zawartych w niej składników odżywczych.


Chyba najbardziej znanymi ziewającymi żabkami w internetach są uroczo wyglądające płazy z rodzaju Breviceps, popularnie przezywane potato fairy. Choć sprawiają wrażenie słodkich i zyskały dzięki temu dużą popularność, słabo nadają się do trzymania w domu, wymagają bardzo specyficznych warunków i bardzo trudno rozmnożyć je w niewoli – co oznacza, że prawie wszystkie dostępne w sprzedaży osobniki są odławiane ze środowiska naturalnego.


https://www.youtube.com/watch?v=OECGwWcgEXU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #urocze

b2bd7590-3a50-4893-b7bd-00ec6e26565e

Zaloguj się aby komentować

Najmniejsze żabki świata Do niedawna za najmniejszy znany nauce gatunek żaby uznawało się Paedophryne amauensis, maleńkiego płaza występującego w lasach deszczowych wschodniej Nowej Gwinei – żabka ta, odkryta w 2009 roku i oficjalnie opisana kilka lat później, mierzy w postaci dorosłej zaledwie 7,7 mm i waży 10 mg. Jak na swoje małe rozmiary, całkiem sprawnie skacze, niekiedy nawet na odległość wynoszącą trzydziestokrotność długości jej ciała. Jej populacja jest dość liczna, a zasięg jej występowania może być nawet większy niż się obecnie podejrzewa. Jest też jednak trudna do wykrycia, ponieważ dzięki swoim rozmiarom i ubarwieniu skutecznie ukrywa się wśród opadłych liści, a wydawane przez nią odgłosy brzmią niemal tak samo, jak odgłosy wydawane przez owady.


Jakiś czas temu jednak odkryto jeszcze mniejszą żabę i zarazem najmniejszego kręgowca na świecie. Jest to Brachycephalus pulex (drugie i trzecie zdjęcie), gatunek płaza żyjący na niewielkim obszarze lasów tropikalnych w regionie Serra Bonita w brazylijskim stanie Bahia – dorosłe samce tej żaby osiągają przeciętnie długość 7,1 mm, a jeden rekordzista mierzył zaledwie 6,45 mm. Początkowo uważano, że Brachycephalus pulex jest ropuchą, stąd jej popularna nazwa: Brazilian flea toad, okazało się jednak, że gatunek ten należy zaliczyć do żab. Badania wykazują, że te miniaturowe płazy, podobnie jak gatunki pokrewne zbliżone do nich rozmiarami, nie potrafią w pełni wykorzystywać układu przedsionkowego, który odpowiada za zmysł równowagi. Powoduje to, że na ogół trudno im zachować równowagę podczas skakania i nie zawsze lądują prawidłowo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #rekordy

cc531a87-cbe7-412f-8a90-8a4c0f805434
7213f558-7b77-4998-84cb-b8021fc2d116
0e2b6f47-3728-4005-8ef1-460f5641ce53

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rekordowa ropucha Najcięższa odnotowana jak dotąd ropucha została odnaleziona w styczniu 2023 roku na terenie Parku Narodowego Conway w Queensland w północnej Australii. Pracownicy parku natknęli się na nią przez przypadek podczas patrolu, kiedy zatrzymali się na jednej ze ścieżek – w pierwszej chwili, kiedy zobaczyli ogromną ropuchę, nie byli pewni, czy to na pewno jest płaz.


Znaleziona przez nich samica ropuchy agi (Rhinella marina) ważyła aż 2,7 kilograma. Agi, znane też jako ropuchy olbrzymie lub kururu, pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej i są w Queensland gatunkiem inwazyjnym. Zostały wprowadzone na te tereny w 1935 roku, aby kontrolować populację chrząszczy niszczących uprawy trzciny cukrowej, ale ostatecznie same stały się szkodnikami, zajmując siedliska rodzimych płazów i zatruwając lokalne drapieżniki, którym zdarza się ginąć w wyniku kontaktu z ich toksyczną skórą. Agi dobrze się adaptują, są niezwykle żarłoczne, osiągają bardzo duże rozmiary i mogą żyć do piętnastu lat, a w niewoli nawet ponad trzydzieści. Szybko rozprzestrzeniają się w Australii, a ich zagęszczenie jest tam obecnie od kilkudziesięciu do nawet stu razy większe niż w obrębie naturalnego zasięgu tego gatunku w Ameryce Południowej.


Rekordowa aga, przezwana „Toadzilla”, została umieszczona w pojemniku, zabrana z parku i zgodnie z procedurami usunięta ze środowiska – uśpiono ją i przekazano do Queensland Museum.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia #rekordy

3e164d65-49f4-4c67-9606-f1e84972dd0d

Zaloguj się aby komentować

Znikające ropuchy Kolorowe ropuchy z rodzaju Atelopus, w języku angielskim popularnie określane jako harlequin toads, występują w Ameryce Środkowej i Południowej, w większości na wyżej położonych obszarach w pobliżu strumieni. Z pozyskiwanych na przestrzeni ostatnich dwóch dekad danych wynika, że populacje tych płazów w naturalnym środowisku niebezpiecznie maleją i zanikają – szacuje się, że około 40% rozpoznanych gatunków ropuch z rodzaju Atelopus mogło już wyginąć, a niemal drugie tyle jest zagrożone wyginięciem.


Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest chytridiomikoza, choroba powodowana przez pasożytnicze grzyby, które uszkadzają skórę płazów i zaburzają równowagę wodno-mineralną w ich organizmach, co ostatecznie powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć. Chytridiomikoza prawdopodobnie pojawiła się po raz pierwszy w Afryce w latach 30. XX wieku i stamtąd rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. Pewne gatunki wydają się na nią odporne, jednak wiele z nich choroba dosłownie dziesiątkuje, powodując przyspieszone spadki liczebności populacji płazów i ich wymieranie w skali globalnej.


Do wymierania ropuch Atelopus i wielu innych gatunków płazów przyczyniają się też czynniki takie jak postępujące zanieczyszczenie środowiska, a także niszczenie i zanikanie ich naturalnych siedlisk.


W tej niezbyt wesołej historii zdarzają się jednak pozytywne odkrycia. Atelopus arsyecue, ropucha określana popularnie jako starry night toad, była przez jakieś trzydzieści lat uznawana za wymarłą – jednak kilka lat temu udało się odnaleźć być może ostatnią, niewielką populację tego gatunku na terenie Parku Narodowego Sierra Nevada de Santa Marta w Kolumbii. Szacowany zasięg jej występowania obejmuje 80 km² i pokrywa się z obszarem świętych ziem plemienia Arhuaco z lokalnej wspólnoty Sogrome. Wstęp na te tereny bez zezwolenia duchowych przywódców Arhuaco jest zabroniony, co najwyraźniej pomogło ropuchom przetrwać w tym regionie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa #ochronaprzyrody

56b32c3f-6e6b-4f7a-b874-c2e3ea9e6f05
579336d1-7efb-4117-a0fa-48f483c91290

Zaloguj się aby komentować