#ornitologia

12
529

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A jednak wróciły


Choć Sójki to generalnie nasz rodzimy gatunek i potrafią przetrwać zimę w Polsce, to 'rodzinka' gniazdująca u mnie od trzech-czterech lat, to ewidentni migranci bo wypatrzone przeze mnie gniazdo pozostaje zimą puste - czy wędruje po kraju czy po Europie - tego nie wiem, ale na pewno nie wybiera się za morze


W tym roku się trochę obawiałem bo niestety rok temu dopadło jedną jakieś wstrętne kocisko ;(


Pamiętacie wiersz z dzieciństwa?


"Sójka"
Jan Brzechwa


Wybiera się sójka za morze,
Ale wybrać się nie może.

„Trudno jest się rozstać z krajem,
A ja właśnie się rozstaję”.

Poleciała więc na kresy
Pozałatwiać interesy.

Odwiedziła potem Szczecin,
Bo tam miała dwoje dzieci,
W Kielcach była dwa tygodnie,
Żeby wyspać się wygodnie,
Jedną noc spędziła w Gdyni
U znajomej gospodyni,
Wpadła także do Pułtuska,
Żeby w Narwi się popluskać,
A z Pułtuska do Torunia,
Gdzie mieszkała jej ciotunia.
Po ciotuni jeszcze sójka
Odwiedziła w Gnieźnie wujka,
Potem matkę, ojca, syna
I kuzyna z Krotoszyna.
Pożegnała się z rodziną,
A tymczasem rok upłynął.

#ornitologia #ptaki #ciekawostki #mojezdjecie #zuchpostuje #wiersze

bb4a31b4-38e7-4e3a-8c9d-f8bea0bdfbb6
0ffea0d4-8bd0-424b-a6bc-314458a9e486

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takie ptaszki udało mi się ostatnio zaobserwować: sikora uboga, rudzik, cyraneczka, tutaj nie mam pewności ale AI podpowiada, że paszkot oraz sójka.


#ptaki #ornitologia #fotografia #przyroda

26beb4df-22ce-47b2-9850-ccf4f168c4bd
902f881c-3c4e-4eab-9e38-bfbfaeac5289
91a6a34c-4001-4503-8aa3-37526c984cfb
8863ac19-17cb-4fef-b906-b7f2b0cde7a1
e7291ee8-6c6a-4abd-8bbf-89e1b0001e8b

@Rzeznik jak nie masz, to polecam apkę Merlin Bird ID. Tam dostaniesz listę pasujących ptaków, a jak nadal jesteś gdzieś w okolicy, to możesz sprawdzić też ich śpiew/dźwięki. Automatycznie lub ręcznie.

d3b6272b-c93d-45ad-bb5f-e05b10108b7a
2bce60f1-5198-4385-989a-1a5fff31b19f

Zaloguj się aby komentować

Krawczyk zamieszkujący południową Azję sporządza przędzę z włókienek bawełny lub łyka oraz pajęczyn, łącząc krótkie kawałki w dłuższą nić. Przekłuwa dziobem otwory wzdłuż krawędzi dużego liścia, po czym, posługując się dziobem niby igłą, zesznurowuje nicią oba brzegi liścia, tak jak my sznurujemy buty. Gdy się nić skończy, zawiązuje węzeł albo splata ją z inną nicią i szyje dalej. W ten sposób sporządza z dużego liścia torebkę, w której wije gniazdo.

#ciekawostki #ptaki #ornitologia

494 + 1 = 495


Tytuł: Sensacyjne życie ptaków

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 10h

Liczba stron: 320?

Ocena: 7/10


Mam problem z tą książką. Z jednej strony daje masę ciekawostek o życiu ptaków i to dużo bardziej zróżnicowanych niż poprzednio, ale… dygresje. Pełno dygresji. Już na starcie autor zaznacza, że to nie jest tytuł wyłącznie o ptakach i faktycznie to czuć.


"Sensacyjne życie ptaków" to coś w rodzaju przeglądu popcornowych tematów z ptasiego świata - od ptaków pijących krew, przez trujące przepiórki, ptasią masturbację, jedzenie odchodów, "kosmetyki", samoleczenie, kończąc na ptasim homoseksualizmie. Jakiś bori mógł zostać pominięty. Z pozoru clickbejt, w praktyce dość naukowa opowieść, choć autor ucieka od tego stwierdzenia. Każde zagadnienie tak, jak w poprzednio recenzowanej przeze mnie książce jest analizowane z wielu perspektyw, a autor nie skacze na hipotezy, jak jurny królik i jasno zaznacza kiedy czegoś nie wiemy.


Gdzie problem? Cóż. Czasem autor leci do ciepłych krajów próbując zarysować pewien koncept, a jak już wraca, to się okazuje, że powiązanie między dygresją, a tematem przewodnim bywa luźne, a w sporadycznych przypadkach, nie ma go w ogóle. Nie jest aż tak tragicznie, jak w "Rzeczy o ptakach" innego autora, ale bywa to lekko dezorientujące. Zwłaszcza w połączeniu z okazjonalnym chaosem. Nie raz musiałem się cofnąć, żeby sprawdzić czy coś przeoczyłem, by odkryć, że nie, po prostu autor musiał zastosować jakiś skrót myślowy i mnie zgubił. Mam też wrażenie, że dużo więcej jest tu prywatnych przemyśleń, czasem za dużo.


Ogólnie uważam, że tym co najmocniej ciągnie ten tytuł w dół, jest brak odpowiedniej korekty, a sama treść jest fajna. Trochę jak dobry schabowy, ale dostajemy go na tekturowym talerzu i mamy kroić plastikowym nożykiem. Adam Zbyryt ma bardzo fajny sposób przekazywania wiedzy o ptakach, ale chyba przydałby się ktoś, kto by przy nim stał z dmuchanym, balonowym kijem bejsbolowym i robił boink za każdym razem jak wlatuje za gruba dygresja. XD


Nadal uważam, że to dobra książka. Po prostu trzeba być gotowym na to, że tego schabowego będziecie jedli łapkami.



To już trzecia książka ornitologiczna jaką zrecenzowałem. Nie wiem czy będę kontynuował, zobaczymy. Inne recenzje znajdziecie tutaj:


9/10 - Czego się boją ptaki? - Adam Zbyryt

5/10 - Rzecz o ptakach - Noah Strycker



#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki #audiobook #ptaki #ornitologia

473c098b-993f-4098-b211-d32a5c9912d4

@TyGrySSek typowo ciekawostkowa. Dla przykładu w temacie o masturbacji okazuje się, że na wolności nikt tego nigdy nie zaobserwował, a taka reakcja u niedzikich ptaków najczęściej jest spowodowana stresem.

Aż mam ochotę wystawić recenzję tej recenzji i dać jej 9/10 Jak już wyżej wspomniane było gdy Zbyryta się słucha w "Dwóch ludziach z puszczy" to od razu można wyczuć, że jest to człowiek zafascynowany ornitologią z bogatą wiedzą dzięki czemu dobrze się go słucha. Dobrze wiedzieć, że również nieźle się go czyta - na pewno kiedyś w końcu uda się gdzieś go wcisnąć.

@Kuba0788 miło, że się spodobała. :D
Jakbym miał polecać, to "Czego się boją ptaki?" jest znacznie bardziej dopracowana i spójna. Sam będę polował na wydanie papierowe za jakiś czas. xD

Zaloguj się aby komentować

487 + 1 = 488


Tytuł: Czego się boją ptaki?

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: popularnonaukowa, reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 9h 33min

Liczba stron: 336

Ocena: 9/10


Po absolutnie tragicznej "Rzeczy o ptakach" sięgnięcie po kolejną książkę ornitologiczną z tej samej listy "najlepszych" mogło wydawać się ryzykowne, a nawet zakrawać o masochizm. Tym razem jednak było warto. Choć na Lubimy Wkurzać obie pozycje mają bardzo zbliżone oceny (7,5 i 7,6 na 10), różnica jakościowa między nimi jest ogromna. Dosłownie jak między "Zmierzchem" a "Władcą Pierścieni".


"Czego się boją ptaki?" to książka o wpływie stresu na niemal każdy aspekt życia ptaków. Autor zaczyna od podstaw - wyjaśnia, skąd wiemy, że odczuwają stres - a następnie prowadzi czytelnika przez ich reakcje na zagrożenia, wpływ stresu na sukces lęgowy, strategie radzenia sobie z niebezpieczeństwem, aż po kwestie związane z jajami i tym, jak stres rodziców oddziałuje na potomstwo. Temat okazuje się znacznie szerszy, niż mogłoby się początkowo wydawać. No, przynajmniej ja się nie spodziewałem, że będzie tak rozległy i spleciony z masą innych rzeczy.


Dobrym przykładem jest tu temat częstotliwości zdrad samic modraszek w zależności od poziomu stresu i tym, jak starają się je ukrywać. Czy rogacz może to zaakceptować?


Największą siłą tej książki jest sposób, w jaki wiedza została przedstawiona. Niemal wszystko jest logicznie wplecione w opowieść opartą na ptakach. Tutaj nie da się już skakać po rozdziałach, bo auror lubi je ze sobą łączyć, co dla mnie jest pozytywne. Ludzie pojawiają się rzadko, głównie w formie anegdot, a jeśli autor odwołuje się do zjawisk psychologicznych, robi to krótko, przystępnie i z wyraźnym wskazaniem źródeł. Co ważne, nie przyjmuje bezkrytycznie każdej ptasiej hipotezy - jasno zaznacza, które obserwacje mogą nie przetrwać próby czasu. Całość opiera się w dużej mierze na solidnych danych, co dodatkowo wzmacnia wiarygodność książki. Przynajmniej w moich laickich oczach.


Nie oznacza to jednak, że jest ona pozbawiona wad. Najbardziej zauważalnym problemem dla mnie jest okazjonalne moralizatorstwo - nie tyle w kontekście zmian klimatu, bo z tym nie mam problemu, co raczej sugestii dotyczących tego, jak żyć i co myśleć, czasem kompletnie w oderwaniu od tematu. To typowa słabość tego typu publikacji i choć pojawia się sporadycznie, potrafi wybijać z rytmu. Na szczęście stanowi to może kilka procent całości, co wypada bardzo dobrze zwłaszcza w porównaniu z "Rzeczą o ptakach", gdzie podobne wstawki były znacznie częstsze i bywały zupełnie nie na temat.


Książka wyróżnia się także ogromną liczbą ciekawostek i historii. Jest ich tak dużo, że praktycznie niemożliwe jest zapamiętanie wszystkiego po jednym podejściu - co paradoksalnie działa na jej korzyść. To jeden z tych tytułów, do których warto wracać, by zapamiętać więcej szczegółów. Ja rzadko wracam, bo wychodzę z założenia, że mamy do wyboru tyle pozycji, że lepiej skoczyć po coś innego, niż zaliczać jakiś tytuł ponownie, ale tu z pewnością zrobię wyjątek i zapoluję na wersję papierową.


Gdzieś przy końcu autor pokazuje też gdzie szukać informacji o ptakach i jak można je rozpoznawać np. przy użyciu telefonu. Nie jest to zbyt rozbudowany segment, ale może komuś pomoże. Sam używam aplikacji Merlin Bird ID, o które autor też wspomniał.


Warto też zaznaczyć, że to dopiero moja druga książka ornitologiczna, więc pewnie istnieją jeszcze lepsze tytuły. Na ten moment jednak "Czego się boją ptaki?" zrobił świetne wrażenie. Zacząłem już kolejną książkę tego samego autora - "Sensacyjne życie ptaków" - i obecnie zapowiada się dobrze.



Na ten moment daję DZIWEŃSKI ZNAK JAKOŚCI i polecam serdecznie. W wersji audio za każdym razem jak pojawi się ważny, nowy ptak, dostajemy jego śpiew w ramach bonusu. Uwielbiam, choć wiem, że niektórych mogłoby wkurzać takie przerywanie na kilka sekund.


#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki i #audiobook #ptaki #ornitologia

002068dc-4dba-449b-84d7-a8de601fa7ce

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To najsmutniejsze wideo jakie dzisiaj oglądnięcie i zapewne top 10 ever.


W 1987 roku biolog John L. Sincock nagrał ostatniego znanego samca tego gatunku w rezerwacie Alakaʻi na wyspie Kauaʻi.


Kauaʻi ʻōʻō był ostatnim członkiem rodziny Mohoidae – jedynej rodziny ptaków, która całkowicie wyginęła w czasach nowożytnych. Nagranie to służy jako bolesne „memento mori” dla bioróżnorodności, przypominając nam, że gdy dana linia genetyczna znika, jej unikalny „głos” przepada we wszechświecie na zawsze.


#ptaki #ornitologia #tojestwujsmutne


https://www.youtube.com/watch?v=x2KH5AoyeBc

Zaloguj się aby komentować

468 + 1 = 469


Tytuł: Rzecz o ptakach

Autor: Noah Strycker

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Muza

Format: audiobook

Długość: 9h 29min

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10


Przyznam szczerze, że pod pewnymi względami jest to jedna z najgorszych książek, jakie ukończyłem w życiu (bo złych lub przeciętnych najczęściej po prostu nie kończę). W zasadzie dobrnąłem do końca chyba tylko dlatego, że jest tak powszechnie polecana jako jedna z najlepszych pozycji o ptakach. Jeśli to faktycznie jedna z najlepszych, to aż boję się tych gorszych. No, ale zacznijmy od początku.


O czym właściwie jest ta książka? Wrzucę po prostu opis ze strony „Lubimy wkurzać tragicznym UI”:


W dzisiejszych czasach cechy uznawane za tradycyjnie ludzkie, zdają się już takimi nie być. Czy stwierdzenie, że ptaki wykazują również zachowania analogiczne do ludzkich emocji, byłoby zbyt daleko idące? „Inteligencja, altruizm, samoświadomość, miłość... Jak pisze autor: Badając ptaki, ostatecznie dowiadujemy się czegoś o nas samych.


Czy o tym jest ta książka? Moim zdaniem nie - i stąd moja niska ocena. Nie jest to jednak aż tak tragiczny tytuł, żeby schodzić jeszcze niżej w mojej skali. W praktyce dostajemy miks ciekawostek o ptakach, które z czasem coraz częściej stają się tylko pretekstem do „głębokich” przemyśleń autora oraz opowieści o ludziach, ich naturze i psychologii.


Żeby nie być gołosłownym, jeden rozdział zawiera w sumie może kilka zdań o omawianych ptakach i ich charakterystycznej cesze, a całą resztę stanowi wykład o dylemacie więźnia i jemu pokrewnym zagadnieniom u ludzi, jak i o altruizmie, przy którym Stryker stwierdza coś w stylu, że lepiej wierzyć, że on naprawdę istnieje, bo alternatywa jest straszna. No nie jest.


Autor często używa porównań, żeby wyjaśnić pewne ptasie zachowania - i to też mocno mnie męczyło. W jednym rozdziale spędza sporo czasu na tłumaczeniu zasad awansów w tenisie oraz różnicy między systemem pucharowym a kołowym, żeby… Wybaczcie, ale tak mnie tym zmęczył, że nawet nie wiem, do czego właściwie miało to prowadzić. To najbardziej jaskrawy przykład, ale podobnych dygresji jest tu mnóstwo.


Największym kuriozum jest dla mnie to, że w książce o ptakach jest po prostu za mało ptaków. Początek jest jeszcze całkiem niezły i tej ludzkiej narracji prawie nie ma, ale z każdym kolejnym rozdziałem jest jej coraz więcej, a autor ma też tendencję do zapętlania się w tych samych wnioskach, kończąc rozdziały jakimś moralizatorskim stwierdzeniem wyciągniętym z książek Coelho. Wiem, trochę wrednie tak napisać z mojej strony, ale serio, niektóre stwierdzenia pasowałyby do telewizji śniadaniowej.


Nie mogę się przyczepić do sposobu, w jaki tłumaczy ludzkie aspekty psychologiczne czy neurologiczne - w tych uproszczonych pojęciach raczej nie ma błędów. Akurat czytam teraz „Zachowuj się” Sapolsky’ego, więc mam jakieś porównanie. Pytanie tylko, czy tego właśnie oczekujemy od ornitologa i książki o ptakach.


Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ktoś może uznać tę książkę za interesującą. Im dłużej jednak o niej myślę, tym bardziej mam wrażenie, że można by ją zastąpić filmem o gołębiach z kanału Uwaga! Naukowy Bełkot i kilkoma artykułami na angielskiej Wikipedii - a człowiek tylko zaoszczędziłby czas. Zwłaszcza jeśli kogoś interesują ptaszki chwastówkowate, bo to im trafił się rozdział o dylemacie więźnia.


Trochę rozgrzeszę przez to, że to pierwsza książka autora, a do tego napisana na czyjąś prośbę jak miał 26 lat. Mimo wszystko nie polecam.


Książkę mam za darmo w klubie Audioteki. Gdybym za nią zapłacił, to pewnie płakałbym bardziej. xD


#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki #audiobook #ptaki #ornitologia


ad5809b0-4a07-4ba2-9539-7093d162e648

Zaloguj się aby komentować

Jeżdżąc do pracy przejeżdżam przez pewien park, a w nim swoje lokum ma para kowalików. Jest to jedyny gatunek w Europie który potrafi chodzić po drzewach głową w dół.


#mojezdjecie #ptaki #ornitologia #fotografia #ciekawostki

78f76556-f498-4bc1-8989-e97d6c555127
b980c99a-2f17-4833-857e-1f017ff02871
970deb3f-b293-40ff-a13d-f11054aa93e7

@Rzeznik 

To prawda, jest to gatunek w Europie który potrafi chodzić po drzewach głową w dół.


Fajny ptaszek, widuję czasem w parkach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurde ciężkie życie landlorda, nie dość że się lokatorzy z trzech mieszkań wynieśli po cichu to jeszcze zostawili za sobą syf i nasrane.


No ale płacili bardzo regularnie pracując na moim ogrodzie bo szkodników na drzewkach nie było kto wie jak dużo.


Wiosna idzie to mam nadzieję że uda się wynająć mieszkania młodym parom xD


#gownowpis #zainteresowania #ogrodnictwo #nieruchomosci #ptaki #ornitologia

35f3e762-3afb-4733-ae77-9be8ba764b16
47ef48c8-4555-48d7-ae3d-2e2e44f945d3
b27caf9c-26f8-4f82-a4e8-dd32f86534d7
41b0b149-0a25-48be-840a-b936687ad7bf

@starebabyjebacpradem nie tylko własnej, ptaszki też będą usatysfakcjonowane.

Na jesień widziałem pełno budek zrzuconych z drzew, rozwalonych ( pokurwowalem oczywiście jakiemu chujowi przeszkadzały) a to było widocznie przygotowanie pod wymianę na nowy sezon.

Zaloguj się aby komentować

Bocian Krutek już w Krutyni! (23.02.2026)


Ostatni etap podróży Krutka był dość nietypowy…


Bocian został znaleziony przy jednej z dróg w miejscowości Jedwabno (pow. szczycieński) przez Beatę Kołakowską i Sebastiana Młynarczyka. Dzięki ich szybkiej reakcji ptak został zabezpieczony do czasu przyjazdu Straży Parku.

Aktualnie Krutek przebywa pod obserwacją w Ośrodku Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni, gdzie nabiera sił. Jeśli wszystko będzie dobrze – już za kilka dni wróci na swoje gniazdo!

Trzymamy kciuki za szybki powrót do pełni sił!


O dalszych losach Krutka będziemy Was informować.


Fot. Bocian Krutek 23.02.2023 (Mazurski Park Krajobrazowy)


#ciekawostki #ornitologia #bociany #ciekawostki #zwierzaczki #poryroku #zima #wiosna

b60c550d-363f-4a02-9aff-72d793bbcfa0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak podaje Mazurski Park Krajobrazowy:


Choć zima w Polsce wciąż nie chce odpuścić, mamy dla Was gorące wiadomości: wędrowiec z Krutyni ruszył już w dalszą drogę do Polski.

30 stycznia opuścił dolinę rzeki Jordan. Przeleciał nad Jordanią, Libanem i Syrią, by dotrzeć do Turcji, gdzie obecnie (5 luty) przebywa w okolicach miasta Silifke.


Kiedy do nas wróci? Na razie trudno to jednoznacznie przewidzieć. Choć w 2025 roku pojawił się pierwszego dnia wiosny (21 marca), to przez kilka lat z rzędu wracał przecież do swojego gniazda już pod koniec lutego - czym wzbudzał sensację.

Trzymajcie kciuki za bociana Krutka!

My oczywiście będziemy informować o jego poczynaniach.


#ciekawostki #ornitologia #bociany #ciekawostki #zwierzaczki #poryroku #zima #wiosna


źródło: Profil FB Mazurskiego PK

4946591c-e87d-4a2e-8115-265d9516e970

Zaloguj się aby komentować