#ptaki

24
1470

Ale myślicie że skoro był zaobserwowany trzy razy na przestrzeni lat to ta populacja gdzieś sobie żyje i jakoś próbuję przerwać czy nielegalnie jest dostarczana? Istnieje też ryzyko błędnej identyfikacji.

@Evivalarte docierają od czasu do czasu (z wiatrem, przez Atlantyk) do Wielkiej Brytanii, jednak przeważnie tam pozostają. Ten osobnik prawdopodobnie nosi w sobie duszę podróżnika i pomyślał: "a ch... tam, zobaczymy co jest dalej".


Populacji raczej nie ma. Po drodze im z sikorami. I to w ich towarzystwie prawdopodobnie się przemieszczają. Tak od sikorki do sikorki.

@dziadekmarian ciekawe. No kurwa na Litwie jeszcze nie byłem to przez Białystok polecę


Hmm to może sugerować ze są to gatunki nie wchodzące sobie mimo wszystko w drogę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zauważyłem je z samochodu i już wiedziałem, że muszę tam wrócić. Szybka decyzja, że rowerem za daleko więc lecę na moto. Było warto! #ptaki #fotografia

56438e74-1091-40aa-b565-71eaf95e780d

Zaloguj się aby komentować

Takie ptaszki udało mi się ostatnio zaobserwować: sikora uboga, rudzik, cyraneczka, tutaj nie mam pewności ale AI podpowiada, że paszkot oraz sójka.


#ptaki #ornitologia #fotografia #przyroda

26beb4df-22ce-47b2-9850-ccf4f168c4bd
902f881c-3c4e-4eab-9e38-bfbfaeac5289
91a6a34c-4001-4503-8aa3-37526c984cfb
8863ac19-17cb-4fef-b906-b7f2b0cde7a1
e7291ee8-6c6a-4abd-8bbf-89e1b0001e8b

@Rzeznik jak nie masz, to polecam apkę Merlin Bird ID. Tam dostaniesz listę pasujących ptaków, a jak nadal jesteś gdzieś w okolicy, to możesz sprawdzić też ich śpiew/dźwięki. Automatycznie lub ręcznie.

d3b6272b-c93d-45ad-bb5f-e05b10108b7a
2bce60f1-5198-4385-989a-1a5fff31b19f

Zaloguj się aby komentować

Krawczyk zamieszkujący południową Azję sporządza przędzę z włókienek bawełny lub łyka oraz pajęczyn, łącząc krótkie kawałki w dłuższą nić. Przekłuwa dziobem otwory wzdłuż krawędzi dużego liścia, po czym, posługując się dziobem niby igłą, zesznurowuje nicią oba brzegi liścia, tak jak my sznurujemy buty. Gdy się nić skończy, zawiązuje węzeł albo splata ją z inną nicią i szyje dalej. W ten sposób sporządza z dużego liścia torebkę, w której wije gniazdo.

#ciekawostki #ptaki #ornitologia

Zaloguj się aby komentować

Koszmar kazdego działkowicza i sadownika. I są cholernie sprytne: potrafią stosować taktyki jak wojska specjalne, po cichu lądują sobie niedaleko sadu i sobie truchtają do celu żeby uniknąć wykrycia jebaniutkie

Zaloguj się aby komentować

Jesteście łobserwowani! XD

Dzisiaj takie se polowanie na spacerze z psinką. Może i jakość ziemniaczana, a perspektywa słaba, ale za to jak bardzo! XD


> #dziwencykafoty <

#ptaki #fotografia #zwierzaczki #smiesznypiesek

> #lumixdcfz82d

6a2aa2f1-3274-4942-991c-52bfcf0b0061

@eloyard nooo, na ogniskowej 215 mm, świetle 5,9 i matrycy 1/2.3 cala to faktycznie trzeba wzywać doktora, bo szum niemiłosierny

Zaloguj się aby komentować

"Samiec Wlodzimierus Progressivus w okresie godowym porzuca bezpieczny kamuflaż gabinetowy na rzecz barw ostrzegawczych, by zająć dominującą pozycję na sejmowej gałęzi. Tu w pełnej krasie dumnie prezentuje swoje ubarwienie, podczas gdy samica w stonowanych barwach zlewa się z otoczeniem gmachu sejmowego. Inne samce z gatunku Dextrae Conservativae obserwują go z niepokojem z pobliskich zarośli." - czytała Krystyna Czubówna

#heheszki #biologia #polityka #ptaki #memy #humorobrazkowy

074cbd33-4662-4f8d-961b-36d50287ad45

Zaloguj się aby komentować

494 + 1 = 495


Tytuł: Sensacyjne życie ptaków

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 10h

Liczba stron: 320?

Ocena: 7/10


Mam problem z tą książką. Z jednej strony daje masę ciekawostek o życiu ptaków i to dużo bardziej zróżnicowanych niż poprzednio, ale… dygresje. Pełno dygresji. Już na starcie autor zaznacza, że to nie jest tytuł wyłącznie o ptakach i faktycznie to czuć.


"Sensacyjne życie ptaków" to coś w rodzaju przeglądu popcornowych tematów z ptasiego świata - od ptaków pijących krew, przez trujące przepiórki, ptasią masturbację, jedzenie odchodów, "kosmetyki", samoleczenie, kończąc na ptasim homoseksualizmie. Jakiś bori mógł zostać pominięty. Z pozoru clickbejt, w praktyce dość naukowa opowieść, choć autor ucieka od tego stwierdzenia. Każde zagadnienie tak, jak w poprzednio recenzowanej przeze mnie książce jest analizowane z wielu perspektyw, a autor nie skacze na hipotezy, jak jurny królik i jasno zaznacza kiedy czegoś nie wiemy.


Gdzie problem? Cóż. Czasem autor leci do ciepłych krajów próbując zarysować pewien koncept, a jak już wraca, to się okazuje, że powiązanie między dygresją, a tematem przewodnim bywa luźne, a w sporadycznych przypadkach, nie ma go w ogóle. Nie jest aż tak tragicznie, jak w "Rzeczy o ptakach" innego autora, ale bywa to lekko dezorientujące. Zwłaszcza w połączeniu z okazjonalnym chaosem. Nie raz musiałem się cofnąć, żeby sprawdzić czy coś przeoczyłem, by odkryć, że nie, po prostu autor musiał zastosować jakiś skrót myślowy i mnie zgubił. Mam też wrażenie, że dużo więcej jest tu prywatnych przemyśleń, czasem za dużo.


Ogólnie uważam, że tym co najmocniej ciągnie ten tytuł w dół, jest brak odpowiedniej korekty, a sama treść jest fajna. Trochę jak dobry schabowy, ale dostajemy go na tekturowym talerzu i mamy kroić plastikowym nożykiem. Adam Zbyryt ma bardzo fajny sposób przekazywania wiedzy o ptakach, ale chyba przydałby się ktoś, kto by przy nim stał z dmuchanym, balonowym kijem bejsbolowym i robił boink za każdym razem jak wlatuje za gruba dygresja. XD


Nadal uważam, że to dobra książka. Po prostu trzeba być gotowym na to, że tego schabowego będziecie jedli łapkami.



To już trzecia książka ornitologiczna jaką zrecenzowałem. Nie wiem czy będę kontynuował, zobaczymy. Inne recenzje znajdziecie tutaj:


9/10 - Czego się boją ptaki? - Adam Zbyryt

5/10 - Rzecz o ptakach - Noah Strycker



#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki #audiobook #ptaki #ornitologia

473c098b-993f-4098-b211-d32a5c9912d4

@TyGrySSek typowo ciekawostkowa. Dla przykładu w temacie o masturbacji okazuje się, że na wolności nikt tego nigdy nie zaobserwował, a taka reakcja u niedzikich ptaków najczęściej jest spowodowana stresem.

Aż mam ochotę wystawić recenzję tej recenzji i dać jej 9/10 Jak już wyżej wspomniane było gdy Zbyryta się słucha w "Dwóch ludziach z puszczy" to od razu można wyczuć, że jest to człowiek zafascynowany ornitologią z bogatą wiedzą dzięki czemu dobrze się go słucha. Dobrze wiedzieć, że również nieźle się go czyta - na pewno kiedyś w końcu uda się gdzieś go wcisnąć.

@Kuba0788 miło, że się spodobała. :D
Jakbym miał polecać, to "Czego się boją ptaki?" jest znacznie bardziej dopracowana i spójna. Sam będę polował na wydanie papierowe za jakiś czas. xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

487 + 1 = 488


Tytuł: Czego się boją ptaki?

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: popularnonaukowa, reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 9h 33min

Liczba stron: 336

Ocena: 9/10


Po absolutnie tragicznej "Rzeczy o ptakach" sięgnięcie po kolejną książkę ornitologiczną z tej samej listy "najlepszych" mogło wydawać się ryzykowne, a nawet zakrawać o masochizm. Tym razem jednak było warto. Choć na Lubimy Wkurzać obie pozycje mają bardzo zbliżone oceny (7,5 i 7,6 na 10), różnica jakościowa między nimi jest ogromna. Dosłownie jak między "Zmierzchem" a "Władcą Pierścieni".


"Czego się boją ptaki?" to książka o wpływie stresu na niemal każdy aspekt życia ptaków. Autor zaczyna od podstaw - wyjaśnia, skąd wiemy, że odczuwają stres - a następnie prowadzi czytelnika przez ich reakcje na zagrożenia, wpływ stresu na sukces lęgowy, strategie radzenia sobie z niebezpieczeństwem, aż po kwestie związane z jajami i tym, jak stres rodziców oddziałuje na potomstwo. Temat okazuje się znacznie szerszy, niż mogłoby się początkowo wydawać. No, przynajmniej ja się nie spodziewałem, że będzie tak rozległy i spleciony z masą innych rzeczy.


Dobrym przykładem jest tu temat częstotliwości zdrad samic modraszek w zależności od poziomu stresu i tym, jak starają się je ukrywać. Czy rogacz może to zaakceptować?


Największą siłą tej książki jest sposób, w jaki wiedza została przedstawiona. Niemal wszystko jest logicznie wplecione w opowieść opartą na ptakach. Tutaj nie da się już skakać po rozdziałach, bo auror lubi je ze sobą łączyć, co dla mnie jest pozytywne. Ludzie pojawiają się rzadko, głównie w formie anegdot, a jeśli autor odwołuje się do zjawisk psychologicznych, robi to krótko, przystępnie i z wyraźnym wskazaniem źródeł. Co ważne, nie przyjmuje bezkrytycznie każdej ptasiej hipotezy - jasno zaznacza, które obserwacje mogą nie przetrwać próby czasu. Całość opiera się w dużej mierze na solidnych danych, co dodatkowo wzmacnia wiarygodność książki. Przynajmniej w moich laickich oczach.


Nie oznacza to jednak, że jest ona pozbawiona wad. Najbardziej zauważalnym problemem dla mnie jest okazjonalne moralizatorstwo - nie tyle w kontekście zmian klimatu, bo z tym nie mam problemu, co raczej sugestii dotyczących tego, jak żyć i co myśleć, czasem kompletnie w oderwaniu od tematu. To typowa słabość tego typu publikacji i choć pojawia się sporadycznie, potrafi wybijać z rytmu. Na szczęście stanowi to może kilka procent całości, co wypada bardzo dobrze zwłaszcza w porównaniu z "Rzeczą o ptakach", gdzie podobne wstawki były znacznie częstsze i bywały zupełnie nie na temat.


Książka wyróżnia się także ogromną liczbą ciekawostek i historii. Jest ich tak dużo, że praktycznie niemożliwe jest zapamiętanie wszystkiego po jednym podejściu - co paradoksalnie działa na jej korzyść. To jeden z tych tytułów, do których warto wracać, by zapamiętać więcej szczegółów. Ja rzadko wracam, bo wychodzę z założenia, że mamy do wyboru tyle pozycji, że lepiej skoczyć po coś innego, niż zaliczać jakiś tytuł ponownie, ale tu z pewnością zrobię wyjątek i zapoluję na wersję papierową.


Gdzieś przy końcu autor pokazuje też gdzie szukać informacji o ptakach i jak można je rozpoznawać np. przy użyciu telefonu. Nie jest to zbyt rozbudowany segment, ale może komuś pomoże. Sam używam aplikacji Merlin Bird ID, o które autor też wspomniał.


Warto też zaznaczyć, że to dopiero moja druga książka ornitologiczna, więc pewnie istnieją jeszcze lepsze tytuły. Na ten moment jednak "Czego się boją ptaki?" zrobił świetne wrażenie. Zacząłem już kolejną książkę tego samego autora - "Sensacyjne życie ptaków" - i obecnie zapowiada się dobrze.



Na ten moment daję DZIWEŃSKI ZNAK JAKOŚCI i polecam serdecznie. W wersji audio za każdym razem jak pojawi się ważny, nowy ptak, dostajemy jego śpiew w ramach bonusu. Uwielbiam, choć wiem, że niektórych mogłoby wkurzać takie przerywanie na kilka sekund.


#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki i #audiobook #ptaki #ornitologia

002068dc-4dba-449b-84d7-a8de601fa7ce

Zaloguj się aby komentować

To najsmutniejsze wideo jakie dzisiaj oglądnięcie i zapewne top 10 ever.


W 1987 roku biolog John L. Sincock nagrał ostatniego znanego samca tego gatunku w rezerwacie Alakaʻi na wyspie Kauaʻi.


Kauaʻi ʻōʻō był ostatnim członkiem rodziny Mohoidae – jedynej rodziny ptaków, która całkowicie wyginęła w czasach nowożytnych. Nagranie to służy jako bolesne „memento mori” dla bioróżnorodności, przypominając nam, że gdy dana linia genetyczna znika, jej unikalny „głos” przepada we wszechświecie na zawsze.


#ptaki #ornitologia #tojestwujsmutne


https://www.youtube.com/watch?v=x2KH5AoyeBc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

468 + 1 = 469


Tytuł: Rzecz o ptakach

Autor: Noah Strycker

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Muza

Format: audiobook

Długość: 9h 29min

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10


Przyznam szczerze, że pod pewnymi względami jest to jedna z najgorszych książek, jakie ukończyłem w życiu (bo złych lub przeciętnych najczęściej po prostu nie kończę). W zasadzie dobrnąłem do końca chyba tylko dlatego, że jest tak powszechnie polecana jako jedna z najlepszych pozycji o ptakach. Jeśli to faktycznie jedna z najlepszych, to aż boję się tych gorszych. No, ale zacznijmy od początku.


O czym właściwie jest ta książka? Wrzucę po prostu opis ze strony „Lubimy wkurzać tragicznym UI”:


W dzisiejszych czasach cechy uznawane za tradycyjnie ludzkie, zdają się już takimi nie być. Czy stwierdzenie, że ptaki wykazują również zachowania analogiczne do ludzkich emocji, byłoby zbyt daleko idące? „Inteligencja, altruizm, samoświadomość, miłość... Jak pisze autor: Badając ptaki, ostatecznie dowiadujemy się czegoś o nas samych.


Czy o tym jest ta książka? Moim zdaniem nie - i stąd moja niska ocena. Nie jest to jednak aż tak tragiczny tytuł, żeby schodzić jeszcze niżej w mojej skali. W praktyce dostajemy miks ciekawostek o ptakach, które z czasem coraz częściej stają się tylko pretekstem do „głębokich” przemyśleń autora oraz opowieści o ludziach, ich naturze i psychologii.


Żeby nie być gołosłownym, jeden rozdział zawiera w sumie może kilka zdań o omawianych ptakach i ich charakterystycznej cesze, a całą resztę stanowi wykład o dylemacie więźnia i jemu pokrewnym zagadnieniom u ludzi, jak i o altruizmie, przy którym Stryker stwierdza coś w stylu, że lepiej wierzyć, że on naprawdę istnieje, bo alternatywa jest straszna. No nie jest.


Autor często używa porównań, żeby wyjaśnić pewne ptasie zachowania - i to też mocno mnie męczyło. W jednym rozdziale spędza sporo czasu na tłumaczeniu zasad awansów w tenisie oraz różnicy między systemem pucharowym a kołowym, żeby… Wybaczcie, ale tak mnie tym zmęczył, że nawet nie wiem, do czego właściwie miało to prowadzić. To najbardziej jaskrawy przykład, ale podobnych dygresji jest tu mnóstwo.


Największym kuriozum jest dla mnie to, że w książce o ptakach jest po prostu za mało ptaków. Początek jest jeszcze całkiem niezły i tej ludzkiej narracji prawie nie ma, ale z każdym kolejnym rozdziałem jest jej coraz więcej, a autor ma też tendencję do zapętlania się w tych samych wnioskach, kończąc rozdziały jakimś moralizatorskim stwierdzeniem wyciągniętym z książek Coelho. Wiem, trochę wrednie tak napisać z mojej strony, ale serio, niektóre stwierdzenia pasowałyby do telewizji śniadaniowej.


Nie mogę się przyczepić do sposobu, w jaki tłumaczy ludzkie aspekty psychologiczne czy neurologiczne - w tych uproszczonych pojęciach raczej nie ma błędów. Akurat czytam teraz „Zachowuj się” Sapolsky’ego, więc mam jakieś porównanie. Pytanie tylko, czy tego właśnie oczekujemy od ornitologa i książki o ptakach.


Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ktoś może uznać tę książkę za interesującą. Im dłużej jednak o niej myślę, tym bardziej mam wrażenie, że można by ją zastąpić filmem o gołębiach z kanału Uwaga! Naukowy Bełkot i kilkoma artykułami na angielskiej Wikipedii - a człowiek tylko zaoszczędziłby czas. Zwłaszcza jeśli kogoś interesują ptaszki chwastówkowate, bo to im trafił się rozdział o dylemacie więźnia.


Trochę rozgrzeszę przez to, że to pierwsza książka autora, a do tego napisana na czyjąś prośbę jak miał 26 lat. Mimo wszystko nie polecam.


Książkę mam za darmo w klubie Audioteki. Gdybym za nią zapłacił, to pewnie płakałbym bardziej. xD


#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki #audiobook #ptaki #ornitologia


ad5809b0-4a07-4ba2-9539-7093d162e648

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To jest właśnie jedna z za⁎⁎⁎⁎⁎tych rzeczy w posiadaniu oczka wodnego.


Jak je dobrze zrobisz, to potem możesz delektować się widokiem ptaszków kąpiących się w wodzie.


Sekret polega na tym, żeby zrobić stopień który jest tylko odrobinę zanurzony w wodzie, najlepiej pochylony, bo poziom wody będzie się zawsze trochę zmieniał.


(Sorry za jakość, nagrywane zoomem cyfrowym z daleka, następny telefon kupię z porządnym teleobiektywem)


#ptaki #szpak #chlopakizdzialeczek #dzialka #ogrod #oczkowodne

Opornik userbar

@Opornik Oczko wodne w ogrodzie to chyba jeden z najlepszych pomysłów na jego urządzenie. U rodziców wokół małego oczka wytworzył się w zasadzie cały ekosystem - przylatuje mnóstwo ptaków, owadów. Wiosną schodzą się żaby. Nawet traszki tam widziałem. Nie ma bata - jak skończę budowę domu to pierwsze za co się wezmę to właśnie za oczko

@lipa13 Nom. I jeszcze ważki składające jajeczka a parę lat potem larwy przepoczwarczające się na roslinkach.


I przypominam wszystkim czytającym, że w oczku wodnym nie ma komarów, niektórzy myślą że jak ktoś ma oczko wodne to masa komarów będzie, nieprawda, jest wiele drapieżników żyjących w oczku wodnym które te larwy zjadają.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować