
Zbliża się kulminacja wiosennej migracji ptaków. Ale już teraz można zobaczyć i usłyszeć wiele gatunków wracających do Polski z ciepłych krajów. Część ptaków, choćby bociany, wróciła do naszego kraju pod koniec lutego. Inne przylatują teraz, a na ostatnie - m.in. żołny i jerzyki - trzeba będzie poczekać do maja - zwrócił uwagę w rozmowie z Polskim Radiem prof. Piotr Tryjanowski, ornitolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Naukowiec wskazał, że do Polski wróciły już m.in. szpaki, drozdy śpiewaki, które (jak wskazuje ich nazwa) "pięknie śpiewają" i rudziki. Ponadto, w lasach widać "migrujące zięby, kosy, które bywają w stadach (część z nich leci dalej)". - A także żurawie, gęsi, czajki czy skowronki. Można już więc usłyszeć całkiem sporo ptaków. Ale na późniejszych migrantów musimy jeszcze poczekać - relacjonował prof. Tryjanowski.
Migracja to także czas, gdy w Polsce pojawiają się gatunki, których na co dzień u nas nie ma. Niektóre zostają tu na stałe, inne: tylko na chwilę. - Na północ, w kierunku Skandynawii, zdecydowanie lecą zięby i jery; mowa o ptakach o barwie żółtawo-pomarańczowo-czarnej bądź brązowej. Na północ najprawdopodobniej zmierza też duża część drozdów śpiewaków, niektóre paszkoty (część zostaje u nas), do tego gęsi biało-czarne i zbożowe - powiedział ornitolog. [...]
#wiadomoscipolska #wiosna #ptaki #ornitologia #przyroda #polskieradio24