Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#grzyby

17
0
A twoje rozpadające się wnętrzności wchłonie grzyb - Patolodzy na klatce o "drapieżnych" grzybach

Planuję uprawę soplówki jeżowatej na pniach w stałych warunkach

 

Pytanie mam takie, czy grzybni na kołkach mogło się coś stać, jeśli powinienem był ją trzymać w temperaturze 2 stopni, ale tego nie przeczytałem i leżała jakiś miesiąc w temperaturze pokojowej.

 

Nie wiem czy nie zjebałem sprawy już na starcie, bo dziś miałem jechać po pnie

 

#grzyby #pytanie

5c6f3f5b-e753-4f9a-9aa0-ef07f0bd7234

Zaloguj się aby komentować

Toksyczne leki w wodzie? Powszechny rodzaj grzybów może je usunąć

Na grzyby zimą? Jeszcze jak!

Pewnie nie wszyscy zdają sobie sprawę, że zima również jest dobrą porą roku do zbierania grzybów. W tym okresie występuje kilka gatunków jadalnych i smacznych grzybów. Dziś zaprezentuję Państwu jeden z nich:

  1. Płomiennica zimowa (dawniej zimówka aksamitnotrzonowa, łac. Flammulina velutipes), zwana także grzybem enoki -> tutaj link do atlasu

 

Grzybek ten jest bardzo powszechny i występuje od jesieni do wczesnej wiosny. Nie straszne są mu śniegi.

 

Gdzie go szukać? Owocniki wyrastają w kępkach na drewnie drzew liściastych, głownie wierzb, olsz, topoli, wiązów, rzadziej buka, bardzo rzadko świerku.

 

Z czym można pomylić? Z racji charakterystycznej pory roku raczej z niczym, ale podobna może być maślanka wiązkowa -> tutaj link

 

Tutaj mała charakterystyka (za portalem nagrzyby.pl):

 

Owocnik - pomarańczowożółty, miodowożółty do brązowawo-żółtego, w centrum ciemniejszy, 2-12 cm, młody wypukły, potem spłaszczony, stary powyginany. Powierzchnia gładka, lekko przyprószona, w czasie wilgoci silnie śluzowata i błyszcząca. Brzeg jaśniejszy.

 

Blaszki - dość rzadko ustawione, różnej długości, przyrastają do trzonu, barwy białawej z wiekiem żółtawe lub ochrowożółtawe.

 

Trzon - wysokość 3-12 cm, grubość 0,2-0,5cm; kolor szczytu żółtawy, żółtoczerwony, w pozostałej części ciemnobrązowy lub prawie czarnobrązowy; cylindryczny, centralny u podstawy niekiedy korzeniasty u szczytu nagi, w pozostałej części aksamitny (ciemnieje stopniowo w dolnej części).

 

Miąższ - biały, kremowy, później żółtawy, nie zmienia barwy po przekrojeniu, cienki; smak - łagodny i nieokreślony; zapach - łagodny, niewyraźny lub korzenny.

 

Wysyp zarodników - biały.

 

Właściwości prozdrowotne

Oprócz tego, że grzyb jest bardzo smaczny (jemy kapelusze), spożywanie zimówek zwalcza choroby cywilizacyjne (stres, bezsenność). Z płomiennic wyizolowano antybiotyk flammulinę, która pomaga w zwalczaniu nowotworów, w tym mięsaka Ewinga. W medycynie ludowej zimówka używana jest jako lek przeciwko stanom zapalnym.

 

#ciekawostki #grzyby #ciekawostkigrzybowe #gruparatowaniapoziomu #natura #las #przyroda #hobby #zdrowie

cbd4bef4-0d78-4e14-94f8-0774a153b079
2bcc42cb-86a9-43ef-8795-3a638d12d8e4

Zaloguj się aby komentować

Chciałby się pójść na #grzyby

72e2f062-5113-476e-b015-355e82568f65

@Lunek1 Pójść, nazbierać a przetwarzają już niech domownicy xD

@Lunek1 proszę sobie wyobrazić, że w tym roku znalazłem taką właśnie miejscówkę, ale borowiki były znacznie większe, zdrowe, i było ich jeszcze więcej. Pierwszy raz w życiu taka sytuacja, ahh, dygnął.

@Argony uuu gratuluję, jak te znalazłam to mi się bardzo ciepło zrobiło a jakby było więcej i większe to już w ogóle łoo paniee

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry!

 

Mimo dołączenia do Hejto już przed tygodniem, lurkowanie tak mocno weszło mi w nawyk, że nie zdobyłem się na przywitanie co niniejszym nadrabiam.

 

Przez lata lurkowałem sobie inny portal, miałem swoje ulubione tagi i społeczności, niemniej nachalna, a wręcz prymitywna propaganda pewnego koncernu wpędzała mnie w poczucie winy, że przykładam rękę do czegoś co idzie w jak najgorszym kierunku. Końcowo opuściłem portal niemego Michałka oraz wizualnie kontrowersyjnej elficy.

 

Tyle o rzeczach minionych - dla równowagi, mimo krótkiego stażu zdążyłem tu znaleźć sporo naprawdę interesującego kontentu. Na tyle, że od czasu do czasu, chciałbym dorzucić do społeczności coś od siebie.

 

Sam nie pochwalę się jakimś mocno niszowym hobby, ale od pewnego czasu staram się rozwijać się w dziedzinie występujących w Polsceg #grzyby. Plan jest taki, aby w ciągu 2-3 sezonów rozpoznawać każdy występujący gatunek, a spośród tych jadalnych - spróbować wszystkich. O ile po drodze nie będzie 'skutecznej' pomyłki, będę się starał wrzucać relacje z tych mniej znanych/omijanych gatunków. Na zdjęciu przedstawiam jednego z wielu znalezionych w tym roku muchomorów czerwnieniejących - w moich okolicach #rzeszow praktycznie niezbieranego, a podobno jednego z najsmaczniejszych grzybów w Polsce. Relacja już tego lata

 

Będę się również starał w miarę regularnie zaglądać na #prawo i w miarę możliwości podrzucać jakieś sugestie dla osób szukających porady/podpowiedzi.

 

Pozdrawiam, Rafał.

 

#hejto #wykop #powitanie

97d8f4bc-6ee9-4781-a1ef-0070e4169a9f

@vanilla_coke ja również zbieram tylko ładnie wykształcone, ta że zdjęcia to jedna z młodszych jaką w życiu zebrałem

a takie są jadalne? jeszcze fota jakie kanie w tym roku były

3e66b676-67d3-4c99-8831-12f4bb32a9c5
5c2c1d56-2bd6-43b2-be62-41018cce9107
11df98c3-fc77-414e-8ff2-2843fdad2254

@smileer Ten na 1. zdjęciu to któraś z koralówek - najprawdopodobniej koralówka strojna, niektóre są jadalne, ale ta ze zdjęcia powinna być lekko trująca 2. wygląda na którąś z czubajek (nie lubię identyfikować nie widząc trzonu), na 3. sporo czubajek i parę borowików

Zaloguj się aby komentować

Czy można odkroić pleśń i jeść dalej? I tak najecie się grzybów

Jeśli ktoś nie znał lub zapomniał, że coś takiego istnieje to podsyłam ORIENTACYJNY kalkulator tolerki LSD i grzybów. Wiadomo, że każdy organizm jest inny, ale np. dla LSD przyjmuje się te 14 dni dla powrotu tolerancji do normy.

https://codepen.io/cyberoxide/full/BaNarGd

#lsd #grzyby #psychodeliki #narkotykizawszespoko

@hy.pn dzięki, przyda się

Zaloguj się aby komentować

Siemka wszystkim! Mam nadzieję, że stworzymy tutaj piorunującą społeczność

Przychodzę dzisiaj do was z pytaniem:

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego grzyby halucynogenne są nielegalne?

 

Psychodeliki (z greki psyche - dusza, delos- objawić) znane są człowiekowi od co najmniej 12000 lat w formie rytualnej (zapewne znacznie dłużej, patrz ->hipoteza naćpanej małpy). Większość religii swoje korzenie ma w szamanizmie, mistycznych legendach, których to wizje widzieli ówcześni kapłani. Przekazywali je później w formie ustnej następnym pokoleniom, tworząc fundamenty dla obecnych religii. Wraz z rozwojem cywilizacji grzyby halucynogenne powoli były wypierane i piętnowane jako diabelskie i złe. Przykładem niech będą średniowieczne zielarki, przez kościół uznane za czarownice i później palone na stosach. Natomiast w Ameryce Południowej grzyby halucynogenne były bardzo mocno zakorzenione w rodzimych religiach co utrudniało konkwistadorom nawrócenie ich na nową wiarę.

 

Renesans nastąpił w 1938r. dzięki szwajcarskiemu chemikowi Albertowi Hofmannowi, który wysentyzował LSD po raz pierwszy. Tak oto pierwotnie lek, który miał działać rozkurczowo na macicę w trakcie porodu stał się jednym z najbardziej obiecujących leków psychoaktywnych na świecie. Substancja staje się coraz bardziej popularna w kręgach naukowych (badaniach nad jej potencjałem) i artystycznych (łatwiejszej ekspresji myśli, tworów wyobraźni). Po testach na zwierzętach, kilka lat później, zostaje legalnie wprowadzona na rynek pod nazwą Delysid (LSD-25). Dzięki powszechnemu dostępowi często była wykorzystywana przez psychoterapeutów - LSD nie tłumiło emocji, lecz wyciągało je na wierzch. Wieloletnie sesje terapeutyczne, które często nie przynosiły skutku, można było skrócić do jednej bądź kilku sesji. Stwierdzono także pozytywny wpływ na leczenie uzależnień, w tym alkoholizmu. Sam założyciel AA - Bill Wilson- twierdził, iż psychodeliki wpływają na zrozumienie natury własnych problemów. Zbawienny miało także wpływ na osoby cierpiące na nowotwory,- po przyjęciu grzybków bądź lsd wyzbywali się obaw, lęku i strachu przed śmiercią. W latach 1943 - 1967 przebadano niemal 40000 pacjentów, napisano 2000 artykułów naukowych.

 

Dlaczego więc tak obiecująca substancją stała się wrogiem publicznym, czynnikiem rzekomo degenerującą chromosomy i genotyp?

 

Pewien profesor psychologii z Harwardu Timothy Leary, dzięki grzybom halucynogennym spojrzał na świat z innej perspektywy. Swoim studentom przekazywał ideę wyzbycia się pogoni za pieniądzem, odrzucenia narzuconych dogmatów, idei materializmu oraz sprzeciwu wobec wojen - staje się on ojcem założycielem ruchu hipisowskiego. Hipisi przyczynili się póżniej do rozpowszechnienia psychodelików, zmiany nastrojów w społeczeństwie. Ich nawoływanie do "peace & love", czyli zaprzestania wojny w Wietnamie było wypowiedzeniem wewnętrznej wojny młodego społeczeństwa wobec obecnego rządu. Młodzi ludzie nie chcieli już umierać za puste hasła polityczne. Rząd odpowiedział bardzo szybko i zasadniczo, wprowadzając kampanie anty-narkotykowe oraz zakazując lsd, grzybków i tym podobnych. Na pewno słyszeliście o ludziach skaczących z okien, bądź, którym kwas wypalił mózg To drastycznie zablokowało możliwość prowadzenia badań nad nimi na najbliższe 40 lat.

Przełom nastąpił w 2006 r. – w setne urodziny Alberta Hofmanna – po sympozjum nt. LSD w Oslo. Zwieńczone ono zostało listem otwartym do wszystkich rządów świata, aby przywrócić możliwość badań nad psychodelikami. Odpowiedziała tylko Szwajcaria, umożliwiając rozpoczęcie pierwszych badań. Utrudnione są one z uwagi na fakt, że substancje psychodeliczne powszechnie sklasyfikowane są jako narkotyki. By skreślić je z tej listy potrzebne są badania, których to przeprowadzenie utrudnia ich aktualna klasyfikacja,- tworząc tym samym błędne koło. Mimo to narastająca fala depresji i chorób psychicznych oraz brak panaceum zmusza kolejne rządy do wydania zgody na przeprowadzenie kolejnych doświadczeń. Duże światełko nadziei płynie z USA, gdzie niektóre stany całkowicie zdekryminalizowały posiadanie grzybków. A wy jak uważacie,- kiedy to się zmieni w Polsce?

 

Po więcej ciekawostek obserwuj #LaboratoriumMagicznychGrzybow

#depresja #psychodeliki #grzyby #lsd #narkotykizawszespoko

d28827ce-422b-4000-84d1-8af717091978

@KasiaGrzybowska Możesz dodać jako artykuł, myślę, że z czasem artykuły zaczną wypierać wpisy, dzięki czemu poprawi się czytelność na stronie głównej.

 

No i oczywiście witamy

@ZielonaMarysia DarkWeb albo w Holandii, sprzedają je w takich ładnych pudełeczkach

7516b73c-7680-494f-a44c-edaedc7ceaa2

@ZielonaMarysia growkita można już kupić nawet na allegro.

Zaloguj się aby komentować

Witajcie pieruny łogniste siarczyste ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Może i nie jestem jakimś mega wyjadaczem jeśli chodzi o te sprawy, natomiast zdarzyło mi się pare razy w życiu kosztować "magicznych grzybków". Wpisu by nie było gdyby nie fakt, iż w pewnym sensie zmieniły mój pogląd na życie.

Troszeczkę o mnie: 25-letni śmieszek zawadiaka, którego zazwyczaj wszyscy lubią ale sam siebie nie cierpiał (sytuacje rodzinne jak i doświadczenia z płcią przeciwną do tego doprowadziły w długim terminie) Do czasu....

Miałem do czynienia z rodzajem grzyba: Golden Teacher oraz bliżej nieokreślone trufle (Samo pudełko z zawartością, bez etykiety, bez nazwy). Goldeny były moją pierwszą w życiu przygodą i odbyłem dwa małe tripy (za pierwszym razem 1,4g suszki, za drugim 2g, oba przepalone skunem w trakcie xD). Tripek mega przyjemny, bez żadnych większych visuali, wszystko mnie jarało (np. przelatująca obok mnie ćma).

Największa jazdunia była jak dorwaliśmy trufle. Należe do tego typu ludzi, którzy najpierw muszą się merytorycznie przygotować: ile wziąć, ile odpoczynku, ile trwa fazka etc. Ogólnie naczytałem się, że organizm nabiera mega tolerancji na psylocybine jeśli zjada się w krótkim odstępie czasu. Oj jak się pomyliłem xDDD. Trufle jadłem 3 razy w przeciągu dwóch tygodni. Natomiast drugi trip, był tym lekkim game changerem:

Z ziomkami stwierdziliśmy, że skoro jedliśmy dwa dni wczesniej po 15g trufli na głowę to jak teraz zarzucimy znowu 15g i przepijemy sobie shotem oshee witamina C 1000 to pewnie nas smyrnie ale nie będzie jakiejś mega bańki. Także zarzuciliśmy, wypiliśmy shocika i zaczęliśmy iść na łono natury (ok. 30 min od miejsca zarzucenia). Początki były łagodne, ot lekkie wyostrzenie zmysłów, fajny moodzik. Zanim przejdziemy do meritum to wspomnę, że miałem wyuczony schemat na grzybach iż nieważne jaką mam banie to zawsze mam swego rodzaju "kontrolę" nad nią i potrafiłem ją opanować. Otóż nie tym razem xDD. Doszliśmy na miejsce: mała górka na łonie natury z widokiem na drzewa, rzeczkę i łąki. Rozłożyliśmy kocyk pod drzewkiem, miło przyjemnie, zaczęliśmy sobie jarać skunika. I tutaj zaczęła się jazda po bandzie xD:

Wszystko zaczęło mi momentalnie falować, łąka, drzewa. Tak jakby były zrobione z wody, jakby takie "zielone fale" sobie przepływały. Wewnętrznie zacząłem czuć, że mimo próby uzyskania kontroli to niekoniecznie kończy się to powodzeniem. Zacząłem zachowywać dobrą minę do złej gry, gadając z ziomkiem mówiłem że "nieee spoko jest, git jest" ale w głębi duszy byłem mega przerażony. Po chwili wzięliśmy koc, zeszliśmy z górki i szliśmy wzdłuż rzeki. Następnych +/- dwóch godzin nie za bardzo pamiętam także opiszę Wam to co pamiętam:

  • Czułem się jakbym był tą postacią zza oczu, tak jakbym siedział sobie we własnej głowie. Widziałem swoje ręce, nogi, ale nie pojmowałem tego że są moje. Nie czułem ich za bardzo. Jak piłem wodę i przykładałem korek do ust to tego korka totalnie nie czułem, a przepływ wody w organiźmie czułem jakby spadał gdzieś w bliżej nieokreśloną pustkę. Dotykałem swoich znajomych i mówiłem "Ej kurde, dotykam Was ale czuje to tak na 10%". Dotykałem siebie i również to samo.
  • Start tripa był o równej 18:00, natomiast gdzieś koło 19:20 zaczęło wjeżdżać na grubo. W chwili największego peaku stwierdziłem, że wyjme telefon i sprawdzę za ile bania się skończy. Wyjmuje patrze: 19:49. Myślę sobie "o kurwa ile jeszcze tripa". Wyjąłem za chwilę telefon, a tu 19:47 XDDDDDDDDD Jak to zobaczyłem to się pogodzilem z faktem, że jestem w czarnej dupie. Ale jakaś cząstka logiczności się we mnie obudziła i rozkminiłem "Nie nie, patrze się na zegarek i poczekam aż się zmieni". I odetchnąłem z ulgą jak z 19:47 zmieniło się na 19:48.
  • Po jakimś czasie rozłożyliśmy znowu koc, tym razem centralnie nad rzeką. Byłem bardzo śpiący i siadając na koc było mi przykro oraz powiedziałem do znajomego "Przykro mi jest bo mam bad tripa". Próbowałem zasnąć na kocu, zamknąłem oczy i widziałem fraktale, jakiegoś multikolorowego kota w geometrycznym tunelu. Ogólnie kosmos. Jak otworzyłem oczy to patrzyłem się na gałąź drzewa. Widziałem jak gałąź zaczęła się rozdwajać, te dwie końcówki znowu rozdwajać i tak "w nieskończoność". Totalnie posrane.
  • Ogólnie około 22 wyszliśmy "do cywilizacji", to był moment kiedy zacząłem wracać do siebie. Odzyskałem swoje "ja", ogarniałem kim jestem, jak się nazywam etc. Jak się dotykałem po ciele to jeszcze czułem, że nie odzyskalem w pełni czucia ale już ten dotyk był tak na 50-60%.
  • Dzień po tripie siedząc przed kompem dotykałem siebie i mówiłem "o kurwa jak dobrze, że jestem sobą".

Caly opis może brzmieć przerażająco. Ba, sam byłem wtedy przerażony. Ale jak emocje opadły i zacząłem sobie to analizować to stwierdziłem, że w sumie niekoniecznie był to bad trip. Była to raczej lekcja. Lekcja na zasadzie: Skoro nie cierpisz siebie, to zobaczymy jak zatracisz siebie. I byłem niezmiernie przeszczęśliwy jak się odzyskałem. Od tamtego momentu zacząłem cieszyć się ze swojego towarzystwa. Tak dawno tego nie czułem....

Po tym tripie był jeszcze jeden po tygodniu ale nie był on już taki intensywny, natomiast równie przyjemny ( ͡° ͜ʖ ͡°). Czy zamierzam w przyszłości raz jeszcze potripować? Pewnie tak. Ale potrzebuje długieeego odpoczynku. Podsumowując: polecam cieplutko, lecz z rozwagą. Jeśli nie czujesz się pewniej to lepiej mieć wokół osobę trzeźwą (tzw tripsitter). W moim przypadku jak jestem na tripie to potrafię wtedy wyczuć podświadomie osobę trzeźwą i potrafię przy niej wstrzymać faze.

Zapraszam do komentowania, jeśli byście mieli jakieś pytania to postaram się na nie odpowiedzieć. Podzielcie się również swoimi doświadczeniami :))

 

#narkotykizawszespoko #grzyby #psylocybina

@Chikusho na ~300ug LSD z pełną zresetowaną tolerką miałem takie rzeczy:

  1. załadowało się w 25-30 minut, co u mnie zawsze trwa minimum godzinę
  2. jak położyłem się na łóżko by słuchać muzyki to wszystko falowało i wirowało i miałem wrażenie, że łóżko płynie, a ja razem z nim
  3. jak poszedłem do toalety to miałem wrażenie, że wszystko jest namalowane
  4. w lustrze wyglądałem jak gruby pimpuś, mimo że wtedy byłem chudy (70 parę kg, 187cm wzrostu) i głupio się uśmiechałem i stwierdziłem, że jestem przedszkolakiem
  5. później muzykę puszczałem z telewizora i miałem jakąś odcinę, bo wg mojej trzeźwej byłej już dziewczyny leżałem na boku i wpatrywałem się ślepo w ścianę, w tym czasie gadała do mnie jakaś kobieta, której nie znam i nie pamiętam co mówiła, widziałem chyba ogień, krzyż, jakieś symbole okultystyczne
  6. jak się ocknąłem to:
  • nie wiedziałem kim jestem
  • nie wiedziałem gdzie jestem
  • nie wiedziałem kim jest moja dziewczyna
  • pamiętam, że pytałem się czy jestem człowiekiem
  • mieszkanie nie wyglądało jak mieszkanie, bo połowę mi zasłaniały jakieś piramidy i oczy, na zamkniętych oczach widziałem postacie w garniturach, które zamiast głowy miały wielkie oko
    i trwało to jakieś 3-3,5h, a ja oczywiście byłem spanikowany, bo nigdy nie miałem ego death i bełkotałem "ratuj <moje imię>", dziewczyna myślała, że już mi tak zostanie, przeczytała na hyperreal, że alkohol zmniejsza działanie LSD, więc poszła do żabki i zaczęła mi robić driny z soplicy truskawkowej, po tym nagle odzyskałem 100% świadomości (nie wiem do teraz czy ten alkohol cokolwiek dał, czy po prostu musiał minąć określony czas) i miałem fajne wizuale przy zamkniętych oczach już do końca tripa

 

czy żałuję? oczywiście, że nie xD

@Hatman Brzmi elegancko, obsrałbym zbroję ostro xD. Ale domyślam się, że warto było. LSD jeszcze nie miałem przyjemności, jestem mega ciekawy by w przyszłości skosztować. Tak samo DMT jestem mega ciekawy.

@Chikusho ja z kolei nigdy nie miałem styczności z grzybami ani DMT, a też bym chciał porównać co i jak i czy mi przypasuje

Zaloguj się aby komentować

Witam wszystkich,

 

Na wykopie dodawałem posty pod swoim tagiem #jegertilbake juz od paru lat oraz mam (lub miałem xD) tam >1000 obserwujących. Głównie siedzę w temacie psychodelików, sterydów, trip reportów itp. Oprócz tego pisałem o kursie 10-dniowej medytacji, hamowaniu łysienia androgenowe u mężczyzn, terapii testosteronem.

 

Jeszcze przed wprowadzeniem ostatniej aktualizacji wykop usunął mój najnowszy wpis z poradnikiem dla początkujących odnośnie zasad bezpieczeństwa przy braniu LSD czy grzybów halucynogennych.

 

Nie dostałem informacji jaki jest powód usunięcia a dodany wpis nie łamał żadnych zasad regulaminu strony. Po dodaniu ponownie został znowu usunięty i także bez wyjaśnienia. Gdy dodałem o tym wpis na mikroblogu to ten wpis także skasowali i ponownie nie dali żadnej przyczyny ani nawet powiadomienia, że coś się z nim stało xD

 

Tak czy inaczej w mojej głowie jest jeszcze sporo contentu, którym chętnie się podzielę, bo po prostu lubię o tym pisać a testuję na sobie różne rzeczy związane z poprawą jakości życia i myślę, że inni mogą coś z tego podebrać też dla siebie a jak nie to po prostu przeczytać coś ciekawego (ewentualnie czasem pojebanego xD).

 

Jeśli kogo interesuje wpis usunięty z wykopu ze wspomnianym poradnikiem to wrzucam mirrory wpisu + komentarze tutaj (oba jednakowe jakby jakiś wygasł):

  1. https://docdro.id/oBn6wb2
  2. (1) Poradnik dla osób biorących LSD lub grzyby... - jegertilbake - Wykop.pl | PDF Host

 

Ponadto kolejne wpisy będę zamieszczał zarówno na tej stronie jak i dalej na wykopie zakładając, że nadal będzie on działał xD Jednak jeśli nadal będą one tam kasowane to rozważę przeniesienie się tu na stałe.

 

Jeśli są tu jacyś subskrybenci mojego tagu z wykopu to zapraszam do subskrybowania także tu - #jegertilbake

 

#psychodeliki #grzyby #lsd #poradnik #narkotykizawszespoko #wykop

027bac91-501f-44a5-8eed-0a7aa93efaa5

@DETONATOR Liczy sie tylko waga, ilosc psylocybiny w kazdej odmianie grzyba bedzie jednakowa. Nie wiem jak to wyglada jesli chodzi o czas wzrostu, ale generalnie grzyby szybko rosna, to chyba i tak nie bedziesz po tygodniu tego scinal xD Aczkolwiek podejrzewam, ze zarowno male jak i duze maja taka sama ilosc psylocybiny.

@jegertilbake No i właśnie o to mi chodzi, 10 małych grzybów będzie ważyło mniej niż 10 dużych mimo to mają taką samą moc, boje się że jak odważe 5g to mnie wywali na orbitę, chyba po prostu wezmę trochę małych i dużych. No chyba że masz jakieś pro tipy

@DETONATOR Myslalem, ze tobie nie chodzi o wielkosc grzyba tylko czas wzrostu od zarodnika. To czy grzyb jest maly czy duzy nie ma znaczenia, tak samo zadziala. 5g to jest dosyc solidna dawka. Jesli masz doswiadczenie to bierz tyle, ja na 1 raz sugeruje ~3g zgodnie z tym poradnikiem w moim poscie.

Zaloguj się aby komentować

Korzystając z chwili czasu wracam do starego hobby - malowania. A, że uwielbiam grzyby to maluje przede wszystkim je .

#mykopsychologia #grzyby #grzybobranie

#sztuka #malarstwo #tworczoscwlasna

 

I od razu przepraszam fanów #paranormalnemirkowyznania - cały czas pracuje nad mapą nawiedzonych miejsc w województwie Świętokrzyskim, ale risercz idzie niesamowicie opornie w porównaniu z mapą Małopolskiego i ciężko znaleźć tyle miejsc . Bądźcie cierpliwi duszki!

11833fa2-f297-4bae-9f2f-9c74cdf4db67