#grzyby
Chlorówka grynszpanowa rośnie na każdym kontynencie, u nas też nawet całkiem powszechnie. Rośnie na martwym drewne (które też zmienia kolor w okolicy gdzie rośnie grzyb - co bywa wykorzystywane przez rzeżbiarzy w drewnie). Same owocniki pojawiają się dość rzadko, częściej grzyb funkcjonuje tylko w postaci grzybni. Wielkości do 1cm, gośnie w grupkach.
Bardzo podobna też do Chlorówki Drobnej (nawet nie wiem, czy pierwsze zdjęcie to nie ona, ale jest ono za ładne bym nie wrzucił :P)
#grzyby #fungi




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#grzyby #sluzowce #niemoje
Smaczego



Zaloguj się aby komentować
Naparstniczka Czeska. Zaczynają pojawiać się typowo wiosenne grzyby
#grzyby #niemoje


Zaloguj się aby komentować
Bardzo ladnie
Wypucowane na wysoki połysk.
po burzy w lesie jest za⁎⁎⁎⁎scie, ale najlepiej to przed burzą zaraz i w trakcie. najlepiej na zboczu góry, jak po szczycie wali piorunami i czuć ten prund w powietrzu, a później wyłażą salamandry spod kamieni, wszystko zaczyna parować i jest jak w filmach o Wietnamie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Kisielnica czarniawa, czyli grzyb który przypomina ludzki mózg
Wygląda jak fragment czarnego mózgu, rośnie na martwych gałęziach i od wieków budzi grozę oraz fascynację. Kisielnica czarniawa, znana także jako "masło czarownicy", pojawiła się w Karkonoskim Parku Narodowym, przyciągając uwagę miłośników przyrody. #przyroda #grzyby #karkonosze
congrats
happy for you
nice
#heheszki #grzyby

Zaloguj się aby komentować
Ponoć Comatricha Alta. O wiele ponad mój poziom znajomoci. Ale ładne
#grzyby #sluzowce



Zaloguj się aby komentować
Grzyby z rodziny Żagwiowatych, do rodzaju należy 41 znanych gatunków, ale żaden z nich nie występuje w Polsce, tylko w rejonach tropikalnych
Te okazy z Seszeli, zdjęcia autorstwa "Grzybów Znawca".
#grzyby #trypofobia




Zaloguj się aby komentować
#grzyby #protest
Protest przeciwko wycinkom w Bieszczadach


@Ragnarokk a wycinają bo?
W sensie zarobkowym jak dotychczas?
Czy wycinają pod budowę czegoś?
Jaki jest kontekst tego protestu, wiesz może?
Zaloguj się aby komentować
NieGrzyby z Rhynie - czy Przedwieczni odwiedzili Szkocką wioskę 400 milionów lat temu.
Zgodnie z prawem klikbajtowych nagłówków odpowiedź oczywiście brzmi NIE. Ale tytuł niniejszego znaleziska to nie jedyny klikbajt w całym zamieszaniu więc o co w ogóle chodzi? Nasz niezawodny ekspert od grzybów @Ragnarokk wrzucił znalezisko odnoszące się do artykułu w Live Science o tytule, jaki przystaje do strony publikującej artykuły w stylu pop-science. Każdy stara się przyciągnąć jakoś czytelnika. Jednocześnie kolega skromnie wycofał się z prób szerszej interpretacji - niesłusznie. Zachęcam do sięgania w miejsca, które kojarzą się z Olimpem Nauki przez duże “N” gdy tymczasem spokojnie są dostępne dla zwykłego śmiertelnika. No, takiego...
![Scientists baffled at mysterious ancient creature that doesn't fit on the tree of life as we know it [en]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/1f58849a2888e32cdd7660543cef70b6.jpg)
Scientists baffled at mysterious ancient creature that doesn't fit on the tree of life as we know it [en]
Przez uważano, że to rodzaj prehistorycznego grzyba. Ancient giant fungus - brzmi dumnie. Ale obecnie wygląda, że nie wiadomo. Jestem o wiele zbyt zielony by o tym pisać cokolwiek samemu, wrzucam jako ciekawostka o #grzyby #prehistoria #ciekawostkiprehistoryczne
Sitniczek punktowany. Jakoś ta nazwa działa na wyobraźnie. Jest to rzadko rosnący grzyb lubujący się w odchodach koni i kucy (tych zwierząt, nie fanów niektórych polityków). Choć pierwszy raz zaobserwowany u nas na początku XIX wieku, potem zniknął na ponad 100 lat - zresztą nie tylko u nas jest tak rzadki, a w calej Europie. Był kiedyś bardziej pospolity, prawdopodobnie można za to winić rozwój rolnictwa i pestycydy. Rośnie z nóżką schowaną w nawozie.
Wg niektórych źródeł to najrzadszy grzyb w Europie, acz zgodnie z paradoksem przeżywalności zgaduję, że skoro o nim wiemy, to nie jest najrzadszy
#grzyby #fungi






Zaloguj się aby komentować
Od profesor Bożeny Muszyńskiej
Smardze - wiosenne skarby, ale tylko ugotowane.
Wszyscy chcemy wiosny. I smardzów. Te charakterystyczne kapeluszowe grzyby o siateczkowatej powierzchni to jedne z pierwszych skarbów wiosny. Intensywny zapach umami - podczas gotowania zupy smardzowej przypomina rosół wołowy. Rekordowa zawartość białka - do 40 procent suchej masy. Witamina D2, żelazo, miedź, β-glukany.
Ale jest jedno "ale", które musi być powiedziane głośno i wyraźnie: smardze nigdy, przenigdy na surowo. Montana, 2023 rok - 51 przypadków zatruć, 3 hospitalizacje, 2 zgony. Wszystko przez surowe smardze w sushi.
Pięć gatunków w Polsce, wszystkie chronione częściowo.
Do rodzaju smardzy zalicza się ponad 50 gatunków na świecie. Obecnie prowadzone badania wykazują, że systematyka oparta na morfologii jest niewłaściwa - trzeba ją zastąpić nową, wykorzystującą wyniki badań genomu.
W Polsce występuje pięć gatunków: smardz jadalny, smardz wyniosły - dawniej stożkowaty - smardz rabatkowy, smardz półwolny i smardz grubonogi.
Według rozporządzenia Ministra Środowiska z 2014 roku wszystkie gatunki smardzów są objęte częściową ochroną. Można je zbierać tylko na terenach ogrodów, upraw ogrodniczych i obszarów zielonych. Nie w lasach.
Rekordowe białko - jak mięso.
Wartość dietetyczna to mocna strona smardzów. Energia około 31 kilokalorii na 100 gramów świeżych, białko około 3 gramy, węglowodany 5 gramów, tłuszcz poniżej grama, błonnik około 3 gramy. Niska gęstość energetyczna przy rozsądnej podaży błonnika.
Ale w formie suszonej - zawartość białka w owocnikach sięga około 40 gramów na 100 gramów suchej masy. To jeden z gatunków rekordowych pod względem łatwo przyswajalnego białka, wpisujący się w dietę wysokobiałkową. Mycelium hodowane w bioreaktorze osiąga nawet ponad 40 procent białka.
Zapach umami podczas przygotowywania zupy smardzowej jest tak intensywny, że przypomina zapach rosołu wołowego. To glutaminian i asparaginian - wzmacniają nutę umami.
Substancje prozdrowotne - β-glukany, melanina, witamina D2.
Polisacharydy - w tym β-glukany i heteroglikany - fenole, tokoferole, ergosterol. W badaniach in vitro i na zwierzętach wykazują działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, immunomodulujące, a także potencjał przeciwnowotworowy i metaboliczny. Dane translacyjne dla ludzi są na razie ograniczone.
Melanina - po izolacji z Morchella sextelata uzyskano maksymalnie około 2,82 miligrama melaniny na gram suchego proszku kapelusza, czyli około 0,28 procent suchej masy. Wyższy udział melaniny stwierdzano w ciemniejszych, "czarnych" kapeluszach. Analizy potwierdziły obecność eumelaniny, feomelaniny i allomelaniny.
Witamina D2 - smardze należą do lepszych grzybowych źródeł witaminy D2, około 5,1 mikrograma na 100 gramów, czyli około 200 jednostek międzynarodowych. Bogate też w żelazo, miedź, cynk, potas, fosfor.
Białko wyizolowane z Morchella esculenta łagodziło stłuszczenie wątroby u myszy na diecie wysokotłuszczowej - model NAFLD. Efekt połączony z modulacją osi jelito-wątroba. To model zwierzęcy, wymaga potwierdzeń u ludzi.
Montana 2023 - dlaczego NIGDY na surowo.
W 2023 roku w Montanie wybuchło ognisko zatruć smardzami. 51 przypadków zachorowań, 3 hospitalizacje, 2 zgony. Analiza CDC wykazała silny związek z jedzeniem surowych lub tylko "macerowanych" smardzy w sushi. Gotowanie istotnie zmniejszało ryzyko.
Objawy po surowych lub niedogotowanych smardzach: ostre dolegliwości żołądkowo-jelitowe - nudności, wymioty, biegunka, ból brzucha. Rzadziej neurologiczne - zawroty, zaburzenia równowagi, ataksja.
FDA i CDC są jednoznaczne: smardze należy dokładnie ugotować przed spożyciem. Gotowanie redukuje ryzyko, ale nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa - wrażliwość osobnicza jest zmienna. Marynowanie nie jest obróbką cieplną.
Jak przygotowywać - konkretnie.
Rozciąć na pół uzyskując charakterystyczne łódeczki, które można faszerować, ale warto zajrzeć czy w środku owocnika nie ma ślimaka.
Smażenie - rozgrzane masło lub olej, minimum 10-15 minut do wyraźnego zrumienienia i pełnej miękkości. Bez półsurowych fragmentów. Nigdy nie próbuj na surowo "pro forma".
Gotowanie lub duszenie - co najmniej kilkanaście minut. W zupie lub sosie utrzymuj delikatne wrzenie około 15 minut.
Suszone smardze - najpierw namocz, potem ugotuj lub usmaż. Również wymagają pełnego gotowania. Nie używaj surowej wody z moczenia do potraw bez przegotowania.
BARDZO WAŻNE - ZASTRZEŻENIA:
NIGDY NA SUROWO - smardze zawsze wymagają dokładnego gotowania. Surowe lub niedogotowane wiązały się z ogniskami zatruć, w tym śmiertelnymi.
Montana 2023 - 51 przypadków, 2 zgony. Wszystko przez surowe smardze w sushi.
Marynowanie nie jest obróbką cieplną - nie zastępuje gotowania.
Gotowanie redukuje ryzyko, ale nie daje 100 procent gwarancji - wrażliwość osobnicza jest zmienna.
Objawy: żołądkowo-jelitowe (nudności, wymioty, biegunka), rzadziej neurologiczne (zawroty, ataksja).
Ochrona częściowa w Polsce - zbierać tylko na terenach ogrodów, upraw, szkółek leśnych, obszarów zielonych. Nie w lasach.
Badania przedkliniczne - działanie na komórki/myszy nie oznacza identycznego działania u ludzi.
Alergie - smardze to grzyby. Osoby z alergią powinny unikać.
Wiosenne skarby, ale z szacunkiem.
Smardze to jedne z najbardziej cenionych grzybów wiosennych. Białko jak mięso, umami jak rosół, β-glukany, witamina D2, melanina. Ale wymagają szacunku i wiedzy.
Gotuj dokładnie. Minimum 10-15 minut smażenia lub gotowania. Bez kompromisów. Montana pokazała, co się dzieje, gdy ignorujemy zasady.
Wiosna przyjdzie. Smardze wyrosną. Choć dziś mróz trzyma mocno!
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#grzyby #dontputyourdickinthat #fungi
Aseroe rubra - z Australii to nawet grzyby grożnie wyglądają. Z rodziny Sromotnikowatych, jak nasz Sromotnik Smrodliwy czy inwazyjny Okratek. Tak jak on odznacza sie odrażającym zapachem, który zwabia muchy roznoszące zarodniki grzyba. Był pierwszym gatunkiem grzyba opisanego z Australii.





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
SMAKUJE JAK KURCZAK
Zawsze byłam miesolubna, jako dziecko nie prosiłam mamę o kupienie mi lizaka na zakupach, a kabanosa. Wtedy jeszcze w masarniach były takie prawdziwe, suszone (nie to co teraz ), dawno już takich nigdzie nie widziałam, tak swoją drogą:).
Z biegiem lat urosła mi świadomość co do żywności i tego że jedzenie dużej ilości mięsa nie jest zbyt dobrym wyborem. Przeszłam na ok 2 lata na wegetarianizm, który ewidentnie mi nie służył, mimo dbania o różnorodność w diecie itp.
Aktualnie staram się jeść mięso, ale nie na zasadzie "bez mięsa się nienajem" tylko z umiarem. Bardzo w tym zaczęły pomagać mi produkty, oparte na boczniakach, czy to kiełbaski czy nagetsy(kabanosy roślinne od tarczyńskiego też mi bardziej smakują niż mięsne). Kurcze ale one są dobre! Jednak nie wiem na ile są zdrowe, jednak jest to przetworzona żywność, mimo to czuję się póki co na razie dobrze po nich, mniej ciężko niż po miesie.
Dzisjaj pierwszy raz moi rodzice skosztowali nagetsow z boczniaka, kiedy powiedziałam im że to nie mięso to było w szoku i też mówili że bardzo dobre. Co dla mnie jest dość dużym zaskoczeniem bo gdybym od razu im o tym powiedziała to pewnie kręcili by nosem i mówili że bez mięsa się 'nienajedzo'
Jak ktoś ma jakieś inne niemiesne polecajki to chętnie poczytam
#grzyby #jedzenie #dieta

Przepis poprosimy. Ew namiary na to gdzie kupić.
@Cori01
kiedy powiedziałam im że to nie mięso to było w szoku i też mówili że bardzo dobre
(...)
gdybym od razu im o tym powiedziała to pewnie kręcili by nosem i mówili że bez mięsa się 'nienajedzo'
Ale smaczność a "najedzenie się" to dwie różne rzeczy
Pamietaj że grzybom blizej do zwierząt jak roślin :P
A tak serio, ja lubie boczniaki w stylu KFC :)
Zaloguj się aby komentować















