Śniadanie. O ile, mam wolne poranki, to robie sobie normalne śmiadania, o tyle, kiedy jadę rano do pracy, wróciłem do lepszych nawyków. Dlatego na śniadanie robię sobie koktail. Szybki przepis: Owoce (jakie kto chce, ja dzisiaj użyłem mieszanki tropikalnej), 3 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka siemia lnianego, 1 łyżka miodu, kefir No i blender (° ͜ʖ °) Jeszcze jest dobra wersja z suszonymi śliwkami. Do towarzystwa zabieram jeszcze wyciskany sok z jabłek i marchwi, czarną kawę bez cukru i #codziennepiciu#jedzzhejto #jedzenie #ciekawostki

c565ddd9-3cad-4f85-ba22-65be2aca0da3
3e5890ba-ee69-4abe-9a42-9267f59dd854

@Klamra Zero białka, zero tłuszczu - to nie jest zdrowe śniadanie, chemicznie to sam cukier (fruktoza, glukoza i skrobia rozkładana w jamie ustnej na glukozę). Na śniadanie powinieneś zjeść ze 30-40 g białka.

@GazelkaFarelka Nie takie zero. Jeśli użył hipotetycznie takiego krasnystawa 420 g to ma w tym posiłku minimum 15 g Białka i 8 g fatu. Nie jest to dużo ale użycie stwierdzenia że to jest sam cukier to kłamstwo. Błonnika zapewne też tu nie brakuje. Czy jest to głównie węglowodanowy posiłek? Tak. Czy nie ma białka i tłuszczu? Fałsz.

@Klamra jak na bym chciała móc pić takie koktajle. Kiedyś jak sobie zrobilam na śniadanie, to jak torpeda pogrzalam do świątyni dumania. Uprzedzając wypowiedzi, wszystkie owoce i warzywa były czysciutkie. Od tamtej pory unikam

@Kaligula_Minus nadmiar błonnika spowoduje takie atrakcje, zwłaszcza jeśli dotychczas jadłaś go mniej. Same płatki owsiane nie są dla każdego - powodują wystąpienie lub nasilenie objawów jelita drażliwego

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie: wstaję rano, za piętnaście trzecia; latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, więc tylko wstaję i wychodzę. -No, ubierasz się pan. -W płaszcz. Jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? -Aaa... fakt! -Do pekaes mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest pekaes. -I zdanżasz pan? -Nie. Ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. -He, he, he, he. -Przystanek idę do mleczarni -- to jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa (mleko, widzi pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada). W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny i do Stadionu, a potem to już mam z górki. Bo tak: 119, przesiadka w trzynastkę, przesiadka w 345 i jestem w domu, znaczy -- w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans -- to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie już nie muszę zostawać żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra dwudziesta druga pięćdziesiąt jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać.

Zaloguj się aby komentować