Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie jestem birdwatcherem, który łazi z lornetką po bagnach. Po prostu lubię obserwować przyrodę dookoła siebie. Atlas ptaków mam opatrzony tak, żeby potem mieć szansę na rozpoznanie czegoś, co mi mignie w krzakach. No i mam zagwozdkę oraz być może kupę szczęścia.

Usłyszałem w lesie coś jak szczekanie psa średniej wielkości. Środek leśnego oddziału, jedyne co mi przyszło do głowy, że koś przywiązał burka do drzewa. Wtem... na gałęzi siedzi on. Coś jak kot tylko z piórami Nie widziałem nigdy sowy na żywo ale szybka eliminacja innych możliwości i wyszło że to musi być puszczyk (wielkość, brak uszu, upierzenie, popularność). Tyle, że miał bardzo czarną gębę i wydawał takie niesowie odgłosy. Normalne pohukiwania znam dobrze bo w zimie drą się jak opętane zaraz za płotem. Oczywiście kiedy odpaliłem merlina to już się nie odezwał. Potem bezczelnie przeleciał ze dwadzieścia metrów przed mną na jakieś dalsze drzewo i wypiął się d⁎⁎ą. Zdjęcie kartoflem niewiele wnosi ale na grupie na FB ktoś się przychylił do mojej konkluzji, że może to być uralski do czego doszedłem przegrzebując nagrania w necie.

A wam coś przychodzi do głowy? Wiem że jest tu paru ptasiarzy. Wschodnia małopolska, tuż przed granicą pogórza.

#ptaki #ornitologia

3aaf454a-f401-4b89-80d8-4f8c947367ad
e25066bc-9726-4562-b219-c41d1e70048e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing kurczę, lubię te Twoje zdjęcia z tripów, jednak tag #spierdotrip strasznie zalatuje przegrywem.

Miłych spacerów :)

Zaloguj się aby komentować

@skorpion no akurat ja sobie czasem wyobrażam sytuację, że doczołgałem się ostatkiem sił do paczki orzeszków albo płatków i nie mam siły tego rozerwać bo normalnie mam problemy się do niej dostać

Zaloguj się aby komentować

16 512,52 + 7,86 = 16 520,38


Dzisiaj zapierdalańsko, 7x po ~500m tempem 4:10/k. Chyba od czasu mojej szybkiej dychy tak się nie czułem. Ale teraz jest OK, w domciu, umyty, najedzony, można zacząć opierdalańsko aka pracę ;)


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

4eb5cfa8-38aa-4b82-b535-309e36fcd694

Zaloguj się aby komentować

@kopytakonia Hej!


Tak pomyślałem, że Epices Exquises od Guerlain mógłby Ci się spodobać. Co prawda nie ma tam piołunu, ale jest ziołowy w przyjemny sposób, jednocześnie zachowując lekkość. W Sephorze można przetestować, a na perfumehub ma teraz najlepszą cenę w historii. W zasadzie to kest obrzydliwie tani jak na prezentowaną jakość i oryginalność.

Zaloguj się aby komentować

#wolnewiersze #zafirewallem


przypomnienie o końcu czasu


odzyskamy wzrok i pamięć

o miejscach pierwszych

wrócimy do szans niewykorzystanych

spojrzymy sobie w oczy

zasadzimy drzewa

oddamy się wieczności

jak zwykle na ostatnią chwilę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Deykun a to są znormalizowane dolary względem inflacji, czy po prostu wedle nominalnej wartości z roku raportu? Bo jak to drugiej, to o c⁎⁎j.

@Millionth_Visitor men, koszt wydania dvd to było około 1pln - a wiesz ile prądu żrą serwery i ile same w sobie kosztują i ich obsługa?

@maly_ludek_lego z fizycznymi nośnikami jest ten problem, że trzeba specjalnie kupować sprzęt żeby posłuchać. Ja raczej kupuję żeby zdobiły półkę niż do słuchania, bo mogę je odtwarzać tylko na konsoli, a do tego trzeba włączyć telewizor xD bez sensu

Jeszcze się nie dorobiłem wieży hajfi

Zaloguj się aby komentować

@starebabyjebacpradem będzie Ci robił elektrykę z kabli zawijanych w oplotkę przez dziewice w świetle księżyca, co pomaga w audio voodoo. Domowej roboty gniazdka co prawda zwiększają szansę na pożar czy porażenie prądem, są jednak autentyczne i pomogą się wyróżniać z supermakerkowej oferty. Przewody łączone na ślinę i skręcane kombinerkami, tak, jak to robili nasi dziadkowie, którzy o elektryce mieli mierne pojęcie i jeszcze gorszy dostęp do materiałów.

Zaloguj się aby komentować

Co za weekend ja przeżyłem, klękajcie narody! Ale po kolei, bo emocje jeszcze trzymają.


Niektórzy z tagu #motocykle pewnie pamiętają moją zeszłoroczną walkę z chińską materią przy wyborze moto pod Skandynawię. Plan się udał, ale na wyprawie, jako asfaltowiec od kilkunastu lat, byłem poza czarnym totalnie zesrany. Filozofia jazdy cała na odwrót , walka o życie na szutrówkach... no i ksywka Kapitan Snuja #pdk wpadła do portfolio. Ale ziarno zostało zasiane.

Od tamtej pory ganiam po łąkach i szukam różnych okazji, więc zdarzyło się też tak, że odpowiedziałem na pewnego posta na FB, dzięki czemu zostałem zaproszony na weekend #offroad. Chłop układał sam trasę, tak żeby było legalnie, a żeby nie trzeba asfaltem ganiać. Wyszła pętla na jakieś 500km od Śląska gdzieś pod Bełchatów i powrót przez Jurę. Legalnie, jak najmniej asfaltu, partyzantka. Wyjechaliśmy w czwórkę w piątek "po" pracy . Pola, strumyki, kałuże, kilka gleb i dokręcanie śrubek, w końcu nocleg nad Liswartą. Suszenie butów nad ogniem, Perła Export, nieco zieleniny i męskie pogaduchy do północy. Klimat tak gęsty, że można go było kroić.

Drugiego dnia dobiło kolejne 3 raiderów z Katowic. I tu się zaczęło: piach po same ośki, rzeczki, przewrócone pnie. Co chwila jakieś sarny i bażanty, piękne zielone pola centralnej Polski z dojrzewającymi zbożami i rzepakiem, a my walka z grawitacją przy każdej glebie. Wieczorem obóz, a w zasadzie już małe miasteczko namiotowe gdzieś nad Pilicą. Jak siadła mgła, to zrobiło się wręcz filmowo. Żadnej spiny, same stare chłopy, kiełba z ognia i totalne odcięcie od świata.

Ostatni dzień powrót, ale w końcu słońce i 20 stopni. Na Jurze kawałek TET, było kilka wyzwań, jakieś mniejsze awarie, ale wszyscy cali dojechali do Jaworzna i zaczęliśmy się rozjeżdżać.

Nabrałem masę doświadczenia, zaliczyłem kilka gleb, przestałem bać się piachu, przeskakiwałem pnie i wjeżdżałem w miejsca, o których wcześniej bym nie podejrzewał że dam radę. No i najważniejsze - przez większość drogi miałem banana na gębie. Do tego skupienie na drodze nie pozwala myśleć o niczym innym, więc odpoczynek psychiczny od wszystkiego - mindfulness w najczystszej postaci.

Mam teraz jeden duży problem: asfalt przestał mnie jarać. Żeby poczuć tam adrenalinę, musiałbym zapierdalać 150 km/h, co jest zwyczajnie głupie. Off-road daje to samo przy 40 km/h, tyle że z większą dawką potu i mniejszym ryzykiem poważnych uszkodzeń. Czas zmienić ciuchy turystyczne na zbroję, potrenować trochę po hołdach w okolicy i szukać okazji do kolejnego wypadu

e7558d8f-8d1c-49d5-a819-c7e16cd4c9b8
cb85369d-05d7-46df-96d8-3fc2fe6def21
542ecc52-b266-47bb-b721-0d4a3690286c
cbc46f30-2c14-4445-885a-468cc5725f21
9e6e6f86-247e-4f23-aab9-0901fd143dd1

Miałem ostatnio podobne doświadczenia, tylko ja od dawna chce iść w turystyczny off-road, czekam aż odłożę trochę siana i kupuje swm 500r

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy mi sie zaburzyło chronologia świata? Czy czas biegnie teraz do tyłu? Czy paczka jest w paczkomacie czy jest opóźniona w końcu?

#inpost #allegro #gownowpis

ea04223f-dd20-4182-804c-fb2e231a1bb0

@Loginus07 OLE OLE dało dwie paczki do mojego zamówienia. Oczywiście wysłali jedną paczkę z towarem:
Kiedyś dogadałem się z jednym sklepem telefonicznie, że przesyłka będzie wysłana kilka dni później niż mają w opisie oferty XD
Oczywiście paczka przyszła. Wszystko OK, ale Allegro spamowało, że paczka będzie dzisiaj. XD
Kolejny przykład. Allegro Delivery (DPD/DHL). W Historii przesyłki widzę, że paczka siedzi w miejscu X i czeka na przeładunek do miejsca Y, a Allegro spamuje "Dzisiaj przyjedzie do ciebie przesyłka cegły" XD
Oczywiście, była dzień później. XD
Także, te powiadomienia można o kant d⁎⁎y rzucić.
Liczy się tylko wygenerowany kod odbioru.


bc6d0d03-1ffb-4792-8547-dae1eb0cef5c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować