Dobra, to teraz będzie o śnie, jak ma być o śnie. Trochę erotyk, trochę psychotyk xD
Zmora z otwora
Kręciłam się w łóżku niby baletnica
Potrójne tulupy, dziwne piruety
Chyba jakowejś szukałam podniety
Bo się wić zaczęłam, niby ulicznica
Żeby ulgę poczuć ciało wyprężyłam
Naraz mnie złapały przeokrutne poty
Coś mnie dusiło w jądrze mej istoty
Od nadmiaru wrażeń ledwo co już żyłam
Życiodajny oddech spokój by przywrócił
Dał w końcu odzyskać władzę nad zmysłami
Co splecione zostały cienkimi więzami
Stwora plugawego, co mi sen zakłócił
Drogi Merfeuszu, ratuj mnie z tej męki!
Bo ja nie wytrzymam dłużej tych katuszy
Bądź tym, co wstrętne okowy te skruszy
I zanuci znowu kołysanki dźwięki
I wtedy też się stało. Modły wysłuchane
Uderzenie tlenu jak o klify fala
Rozbiło się o nos moj, przegnało bąkala
Co moj sen zakłócił o 3 nas ranem...
#nasonety #tworczoscwlasna #zafirewallem
















