Wszyscy sa stratni na crossoverach, nie ma juz malych fajnych aut typu fiesta st bo wszystko musi stac na szczudlach, j⁎⁎ie po oczach tylmi ledami bo wysoko ma lampy, grazyny sie tylko ciesza bo moze i dalej nie potrafia parkowac tak teraz wszyscy musza na nia uwazac bo jedzie srodkiem bo ona ma SUWA!! I jest jeszcze pozycja za kiera, jakbym chcial siedziec na krzesle to bym kupil sobie busa a nie yarisa crossa I jeszcze grzyby premjum w q5, nadmuchany golf jak zaba Nie idzie ta motoryzacja w dobra strone.. Dobrze tylko ze renowka silnikow sensownych sie trzyma bo PSA to juz calkiem poplynelo...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cyk fuch - czujnik wału wymieniony, teraz tylko jeździć i obserwować! #stepujacybudowlaniec




Zaloguj się aby komentować
Szanowni Państwo, Kochani moi,
Kupiłem swój pierwszy motocykl! Oto moja Ninja 650, produkcja 2025, modelowo 2026!
Miałem już zaklepaną nową Hondę Hornet 750 ale odwiedziłem salon Kawasaki i mieli jeszcze niewystawioną na sprzedaż demonstracyjną Ninję 650. Idealnie mi pasująca pozycja za kierownicą, solidny i nie za mocny silnik, przebieg 1432 km, pierwszy przegląd zrobiony, ubezpieczenie do marca, sport package i do tego zatankowana do pełna przyjechała ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Kosztowało mnie to zawrotne 34 500 złotych, uważam że to naprawdę uczciwa cena.
Poza tym pierwszy raz w życiu kupiłem coś "nowego" w salonie.
A ze śmieszniejszych rzeczy to płaciłem gotówką i jak Pani zawołała o liczarkę to przyszedł Pan Stasiu który policzył wszystko w minutę i jeszcze posegregował wizerunkiem do góry xD
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Oczywisty gwóźdź programu w postaci zaćmienia słońca już za mną. Wyjazd na to wydarzenie planowany był od przynajmniej dwóch lat, ale w ostatnim czasie plan został mocno zmodyfikowany, bo zimowałem z oboma motorkami w Andaluzji. A skoro tak, to wygodnie mi było zostawić tu Tygryska w magazynie razem ze spakowanymi już na wyjazd kuframi i przylecieć po niego samolotem.
W przeciwieństwie do Kolegi Tytusa, którego zmagania zasługują na co najmniej jeden akapit. Z kilku(nastu?) osób wyrażających na przestrzeni tych dwóch lat zainteresowanie wyjazdem, on jako jedyny rzeczywiście wyruszył. Pechowo jakieś dwa miesiące przed tripem oba jego motorki wypadły z gry i stanął przed koniecznością zakupu kolejnego. Padło na prawie nową MV Agustę Turismo Veloce z przebiegiem 5k km.
Wyruszył z Warszawy tydzień temu mknąc jak błyskawica po autostradach i śpiąc w namiocie w krzakach (z wyboru, nie z konieczności ;). Jechał północną częścią Europy, odwiedził Kopenhagę, skoczył na sekundę do Szwecji, zaliczył muzeum Le Mans w Le Mans. W poniedziałek rano był jeszcze we Francji, wieczorem dotarł do naszego noclegu w Portugalii. Cały dzień obserwowałem jego lokalizację na Google Maps - burza emocji.
Ale. Gdzieś w połowie drogi zgłosił, że padła mu elektronika w motorku. Nie ma map, ABS-u, kontroli trakcji, wskaźnik prędkości wariuje. Napisał do kilku serwisów w zachodniej Europie i umówił się z mechanikiem w Leirze w Portugalii na wtorek, że podjedzie i od ręki uda się ogarnąć temat. Oczywiście - nie udało się. Okazało się, że motocykl jest bardzo kiepsko złożony przez polskiego dealera, tylne koło na monowahaczu było prawdopodobnie dokręcone zbyt mocno, co uszkodziło łożysko i mechanik, złoty człowiek, zdecydowanie odradził dalszą jazdę. A to łożysko (czy tam jakaś część koło niego) to indywidualna część MV Agusty i warsztat nie ma jej na stanie. Finalnie Tytus na dzień przed zaćmieniem musiał nocować w Leirze, a mechanik, uwaga, załatwił z właścicielem jednego z aktualnie serwisowanych u niego takich samych motorków, że przeszczepi łożysko do motocykla kolegi, a on dostanie za darmo nówkę po kilku dniach.
W dzień zaćmienia ja udałem się do Hiszpanii w poszukiwaniu korzystnego, odosobnionego miejsca do obserwacji, a Tytus około 15 wyruszył z chudszym portfelem, działającym motorkiem i długą listą tego, co jest w nim źle zmontowane. Wyobraźcie sobie, że mając do pokonania lekko ponad 500 km w cztery i pół godziny (zmiana strefy czasowej!) dotarł na miejsce na kilka minut przed początkiem pełnego zaćmienia. Po drodze gubiąc GoPro. I łapiąc nowy błąd w Aguście, tym razem coś z regulatorem napięcia. Kosmita. Ja znowu więcej emocji miałem z obserwowania jego lokalizacji niż tego, co się na niebie dzieje.
A działo się. Jak pisałem, żadne zdjęcia czy filmy nie oddadzą tego, jak wygląda całkowite zaćmienie. Absolutnie niesamowity widok.
Dziś jeszcze jeden dzień spędzam w starym młynie w Portugalii, a jutro ruszamy w Góry Kantabryjskie, takie tam pasmo na północy Hiszpanii. Kolega najwidoczniej nie lubi spokoju i odpoczynku, więc ruszył koło południa do Porto, by wieczorem wrócić. Przed wyruszeniem w drogę dostał przykazanie, by skończył już z przynoszeniem emocji. 50 metrów dalej musiałem biec, by pomóc mu podnieść Agustę. Wspominałem, że mamy tu koszmarny dojazd? Wyjazd też.
A co u mnie? Strułem się przedwczoraj strasznie portugalską kiełbą z grilla i tylko wrodzone szczęście pozwoliło mi na jeden dzień opuścić okolice kibelka, by zobaczyć zaćmienie. Dziś nadal uziemiony. Więc przy przygodach Tytusa to nawet wstyd o tym wspominać
#shagwestnaeurotripie #motocykle #podroze #podrozojzhejto #zacmienie





Zaloguj się aby komentować
Trochę pojeździłem ale cały czas są jakieś problemy z elektroniką. Co chwilę wyświetla się błąd wtryskiwaczy. Obroty silnika falują niemiłosiernie. Cały czas komputer przestawia auto w tryb awaryjny (nie ma mocy w ogóle więc zgaduję, że to awaryjny). Dodatkowo jak się silnik rozgrzeje to auto gaśnie (obstawiam czujnik obrotów wału korbowego bo to typowy objaw). Także na weekend planuję pożyczyć diagnostykę żeby posprawdzać błędy oraz wymienić czujnik obrotów wału korbowego i co tam jeszcze ewentualnie będzie podejrzane. Mam też lekkie zapocenia na przewodach paliwowych przy pompie wtryskowej więc wymienię opaski zaciskowe w tych miejscach. Błąd wtryskiwaczy pojawił się jeszcze na starym silniku więc prawdopodobnie albo coś z komputerem albo z kablami/wtyczkami bo wtryski i czujniki są od innego silnika. #stepujacybudowlaniec

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, podpowie mi ktoś jak najlepiej szukać używanej skrzyni biegów? Rozleciała mi się dwójka w #renault Laguna I B56V 3.0 V6 24V (190 KM) z manualną skrzynią, na skrzyni jest oznacznie 74124 PKCM 7700110080 , chat podpowiada PK1 051 . Pytanie gdzie szukać - OLX? Ktoś ma jakieś pewne źródło?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#niepoprawnetoledo
udało się rozebrać drążki kierownicze. Nie wymieniam ich, bo są wzmocnione i ta wersja swoje kosztuje. Osłony, mimo że ori, też są w dobrym stanie. Niestety tego mi nie wypiaskują, bo przeguby kulowe dostałyby piasek
przyszła osłony przegubów, więc będzie komplet nowych. Wziąłem co najlepsze, czyli Spidan, tylko widzę, że zmieniły się pudełka i teraz pakują w pudełko całej grupy
przegwintowałem oba przeguby. Obowiązkowo wpadną nowe śruby, bo są jednorazowe, ale dali mi je już i do łożysk i do osłon, więc mam spory zapas
początkowo zawiozłem na wycenę do piaskowania i lakierowania proszkiem tylko 4 elementy - 2 zwrotnice, 2 ramiona. Powiedzieli 200. Cena akceptowalna, ale przywiozłem jeszcze sanki, stabilizator, wahacze, tarcze kotwiczne i mocowania gum stabilizatora, i.. powiedzieli 400
Wymienię te gumy, przygotuję przeguby i drążki kierownicze i muszę poczekać aż wymalują resztę. Na pewno będę miał jeszcze dla nich dwa komplety felg - od Seata, a i później od laguny. Dla Seata myślałem o jakimś graficie ciemniejszym, a dla Leguny w sumie nie wiem. Może też?
#mechanikasamochodowa #samochody



Zaloguj się aby komentować
Zatłuką mnie ci Portugalczycy. Dzisiaj kilka razy ta sama przygoda z pchaniem się na mój pas, a nawet jedna lepsza. Lecę sobie grzecznie prawym 130 na tempomacie za jakimś samochodem. Z prawej zaczyna się pas rozbiegowy dla wyjeżdżających z mopa, a na nim startuje jakiś Opel, już widać, że poobijany z każdej strony. Zjeżdżam na lewy, by go wpuścić, a ten dogania samochód przede mną i prosto w niego, ale na szczęście ofiara zrobiła unik. Przyśpieszam na minutę do 160, by uciec z tego zamieszania i tak sobie jadę spokojnie, aż ten mnie dogania. Ustawia się na lewym pasie idealnie, by mieć mnie w ślepym polu i wrzuca prawy kierunek. No to znowu rura, 180 i uciekam. Znowu dogonił, pokazał fucka i pojechał. Portugalia o.O
No, ale Porto piękne jak zwykle. Byłem tu dwa razy jeszcze przed pandemią i zawsze jestem zachwycony, choć teraz pierwszy raz w sezonie. Zjadłem francesinhę na kolację, co okazało się niezbyt dobrym pomysłem, bo do 9 rano nie byłem w stanie się ruszyć. Ale warto było. Jeśli ktoś nie wie co to - mięsna kanapka z mięsem przekładanym mięsem, zalana serem, jajkiem i utopiona w sosie piwnym. I z dodatkiem mięsa. Bardzo fit, bo sekretnym składnikiem jest mięso.
Śniadać bardzo mi się nie chciało, ale po pierwsze primo, zapłacone, a po drugie primo, koledzy kazali zjeść pastéis de nata, czyli takie babeczki z budyniem. No to poszedłem i zjadłem. I deserek też. Do południa posiedziałem jeszcze w hotelowym basenie na dachu i ruszyłem dalej. Nie bez przeszkód, bo karta do pokoju przestała działać i musiałem dwa razy latać na recepcję, ale za tę niedogodność odpuścili mi 30 ojro opłaty za parking. Wybaczyłem więc.
Wracając do dróg - na tę chwilę widzę, że w zachodniej Portugalii nie ma co zjeżdżać z autostrad. Wioski i miasteczka są tam bez przerwy, trasa 200 km wydłużyłaby mi się do 8 godzin. Za to widoki z autostrad - petarda. Portugalczycy bardzo lubią efektowne mosty i wiadukty. Widzisz coś takiego wyłaniającego się zza gór i już nie możesz doczekać się, aby tam dojechać. A, i widać też pożary lasów. Tam jechać nie chcesz.
Nocleg na najbliższe cztery noce rezerwowałem juz ponad rok temu. Stary, 150-letni młyn wodny przerobiony na apartament, zupełnie pośrodku niczego, z własną prywatną sadzawką. Początkowo droga tam wyglądała optymistycznie. Świeży asfalt, jeszcze niezaorany. Aż się okazało, że trzeba zjechać z niego i jechać półtora kilometra stromą, pokręconą, baaardzo kamienistą drogą gruntową. A na miejscu milion muszek, że kask ciężko zdjąć
No ale nic, grill odpalony, zaczynamy chillerę.
Z pozytywnych wieści: znalazłem słuchawki i kupiłem nowe okulary.
#shagwestnaeurotripie #podrozujzhejto #podroze #portugalia #motocykle





Zaloguj się aby komentować
Zamówiłem gwintownik i narzynkę M16x1.5 celem poprawy gwintu wewnętrznego w przegubach. Śruby mam nowe, więc narzynka raczej się nie przyda, ale pasuje mieć komplet. Poszło ok, więc mogę zamawiać same osłony zamiast przegubów.
No i tutaj pojawił się kolejny temat, czyli piasty. Cholera wie w jakim są stanie, a dostępność nowych jest średnia. Są tylko średniaki typu GSP i Ridex. No i jest Febi, które też ostatnio zbiera słabe opinie. Piast się ponoć nie toczy. Nie wiem co robić. Jak założę te, i okaże się że mają bicie, to raz że zepsują mi tarcze hamulcowe, które też tanie nie były a dwa, że zmarnują mi nowe łożysko. Z ciekawości sprawdziłem i dostępność zwykłych jest jeszcze gorsza co powoli stawia pod znakiem zapytania ten projekt. Coraz mniej części jest dostępnych. Na ostatnim zdjęciu porównanie.
Spakowałem już ramiona i zwrotnice - znalazłem blisko lakiernię. Zobaczę jutro ile krzykną.
#samochody #niepoprawnetoledo #mechanikasamochodowa





Zaloguj się aby komentować
Scrolluj dalej, to tylko wrastający Sharan z Rembertowa.
#wrosty #samochody #gsautorsko

Zaloguj się aby komentować
#volvo #motoryzacja #zakupauta
Szukam auta na sezon lub dwa.
Budżet 2500 euro
Moc +160 KM
Marka: niepsująca się
rocznik 2000+
Licznik < 250 tys
Przeglądając ogłoszenia, natrafiłem na Volvo S60 2.4 T AUTOMATIK 200 koni, 2002 rok, 200 tys. przejechane. Pytanie, czy ktoś posiada takie auto, czy to porządna jednostka, czy się psuje? Czy przejedzie jeszcze 100 tys.? W ogłoszeniu jest bezwypadkowy z końcówka przeglądu, ale przegląd robią na miejscu, jeśli będę sobie życzył. Wiadomo za tą kasę s60 nie będzie jak igła i nikt tego wymagać nie będzie.
@LinuxPierwszeKroki Ok wiem, że handlarze cwaniaki i tak dalej, ale w temacie auta. Czy to dobre auto czy nie ? Czy solidne czy raczej awaryjne. Jak o każde trzeba dbać wiadomo... ale słyszałem ,że to poczciwe modele ,które potrafią służyć dzielnie i przejechać 300 tys bez awarii. Szukałem jakiegoś właściciela lub kogoś, kto takie miał i mi podpowie.
Zaloguj się aby komentować
#nissan #polskiedrogi (?) #motoryzacja &Źródło https://youtube.com/shorts/sltD8EW6apw?si=U-cuU_BuOGocYMlE
Zaloguj się aby komentować
I wyruszyłem z Sewilli wczesnym rankiem, by jeszcze we w miare normalnych temperaturach dotrzeć do Lizbony. Portugalia powitała mnie szokiem kulturowym. Lewy pas na autostradach działa jak w Polsce - albo zapierdalando 180, albo masz BMW na d⁎⁎ie. Albo Lambo. Albo Bugatti. Ewentualnie Bentleya. W dodatku trzy razy próbowano mnie zabić ładując się z lewego pasa prosto w mnie - raz baba, drugi raz typ prowadzący ożywioną wideorozmowę, trzeci raz stary dziad. I pewnie żadne z nich nigdy się nie dowie, co odwaliło.
Lizbona ładna, byłem tu kilka lat temu, ale wczoraj pozwiedzałem trochę inne rejony. Ogromne wrażenie robi masa mostów, wiaduktów i innych tego typu obiektów. Drogi są strasznie zakręcone, a widoki ciągle odciągają wzrok. Z tego powodu niechcący przejechałem dwa razy za dużo przez Most 25 kwietnia, który w dodatku jest płatny na wjeździe do miasta. Ale warto, bo most okazały.
Dziś już tylko 26 stopni, więc można z przyjemnością zjechać z autostrad, co wykorzystałem na odwiedzenie Cabo Da Roca - najbardziej wysuniętego na zachód punktu kontynentalnej Europy. Na miejscu oczywiście masa motocykli, ale sami Portugalczycy. No i skoro dalej na zachód się nie da, to od teraz oficjalnie jestem w drodze powrotnej.
Jadę do Porto. Chciałbym już ominąć dziś autostrady, ale na razie Portugalia okazuje się dość kiepska do podróżowania krajówkami - tu jest strasznie gęsto, praktycznie nie ma przerw między miejscowościami, więc tłukę się w wężykach z samochodami i czasem nawet w korkach. Jak się nic nie zmieni, to jednak za jakieś 100 km wskakuję na autostradę.
#shagwestnaeurotripie #motocykle #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj albo jutro założę światła, zderzak i maskę bo olej i filtr oleju już wymienione na nowe. W poniedziałek po dłuższej przerwie w końcu pojadę do roboty odrestaurowanym autem

Zaloguj się aby komentować
Odebrałem Tygryska z magazynu, zacząłem mój eurotrip i nie będę ukrywał, jest ostro.
Chciałem wyjechać jak najwcześciej i uderzać od razu z Malagi na Madryt, ale okazało się, że koleś na magazynie będzie dopiero o 12:30. A ja jeszcze musiałem podjechać do Torre del Mar, w którym mieszkałem w zimie, by zabrać kufry i ogólnie się przepakować (mam tam wynajęty magazyn samoobsługowy). Zmieniłem więc kierunek i zredukowałem planowaną trasę wybierając Sewillę.
Naczytałem się ostrzeżeń o przegrzanych oponach i asfalcie, które tracą wtedy swoje właściwości i początkowo panikowałem przy każdej dziwnej reakcji zawieszenia. A rzeczywiście czuć uślizgi. Początkowo jechało mi się przez to bardzo źle, ale później już się przyzwyczaiłem.
Wyruszyłem po 15 przy eleganckich 36 stopniach. Po drodze widziałem już na wyświetlaczu 42. Momentami od asfaltu śmierdziało smołą, więc nawet nie chcę wiedzieć, do ilu się nagrzał. Nie są to specjalnie warunki do przyjemnej przejażdżki po górskich serpentynach, więc cisnąłem autostradą, zatrzymując się co 50 km i wylewając na siebie butelkę wody. I okazuje się, że w ten sposób nawet przyjemnie można w tym upale jechać. A i ogólną wesołość wzbudza widok typka wylewającego sobie na głowę wodę i zakładającego kask. A jaka mi się od tego elegancka motofryzura zrobiła, pierwsza klasa.
Z samej Sewilli relacji nie mam, bo dojechałem tak zmęczony, że od razu zasnąłem i obudziłem się godzinę temu
Ze strat na tę chwilę: zgubiłem słuchawki i okulary przeciwsłoneczne.
Dobra, jadę dalej, póki chłodno.
#shagwestwhiszpanii #shagwestnaeurotripie #motocykle #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować

W biznesie nie ma miejsca na sentymenty, szczególnie w realiach ciągle zmieniającego się rynku. A skoro kryzysy dotykają nawet tych, którzy wydawali się być nie do ruszenia, to nikt nie może już czuć się przesadnie bezpiecznie. Czy faktycznie przyjdzie nam się pożegnać z tymi producentami? Kto...
Zaloguj się aby komentować