Tygrysek trafił w końcu na zasłużone spa, a jako zabezpieczenie wziąłem od dealera Thruxtona 400. Uroczy sprzęcik, jednocylindrowa czterysetka, ma taki chamski vibe stodwudziestkipiątki. Ale jeździ trochę lepiej. I rozczulająco pierdzi, aż się chce odkręcać
#motoryzacja #chwalesie
Elo dla was, kupiłem skuter na dojazdy do pracy. Miałem do wyboru używanego peugeota z francji albo nowego rometa tanka 125, różnica około 2500 cebul. Oczywiście połasiłem się na peugeota bo #dziading xD
Na dzień dobry opony i oleje poszły jak stonka w kartofle. Gnój i dramat. Następnie hamulce tył i przód, 120 za komplet jakiś brytyjskich (bo innych nie było). W kole coś zgrzytało ale to na koniec.
Blacharka zrobiona, oczywiście po taniości. Rama zrobiona:
-Najpierw papierz ścierny 250
-Benzyna ekstrakcyjna
-Brunox na bogato i dzień schnięcia
-Tu się wachałem bitex czy hammerite, ostatecznie kupiłem jakąś podróbkę hammerita xD
Plastiki czarne zrobione jakimś czernidłem do plastików a kolorowe plastiki farbą w kolorze do metali z budowlanego xD (o dziwo kolor prawie identyczny, ino nie wypłowiały taki od słońca)
Tłumnik pryśnięty takim żaroodpornym w spraju
No i zostało zgrzytanie, rozkręcam pokrywę wariatora i na dzień dobry pasek pęknięty, reszta w stanie ok. Patrzę dalej to łożysko jest ok, sprzęgło też. No cholera nie wiem co to jest. Dobra się pomyśli później albo odstawi.
No i tu pytanie dla was, są jakieś łańcuchy śniegowe na koła 12 do skutera? xD Zdjęcie przed obróbką lakieru w kolorze, szyby i lusterek też nie było
Edit: Zapomniałem napisać ogólnie o skuterze. Jest to peugeot vivacity 125. Z plusów: Bagażniki i schowki to poezja, pod d⁎⁎ą mieści się kask L naxy i jest gniazdo 12v, kufer oryginalny peugeot pojemność jest dobra ino zamki ciężko chodzą (prawdopodobnie z wieku ale cholera wie, wleje tam orlena 75w90 i się zobaczy) ale całą robotę robi schowek z przodu pod lampą. Wchodzi tam apteczka din, 0,5 litra benzyny na zapas, multitool jakiś najtańszy, ładowarka 12v i jeszcze jakieś pierdółki się zmieszczą. No schowki w tym pierdziku 10/10. Plastiki są ok, po latach w francji się trzymają więc może nawet bardzo dobre. Silnik słabawy, przy wadze 90 kilo i szybą 90 ledwo osiąga a 80 przelotowa da się utrzymać bez mordowania silnika. Światło przednie świeci dobrze, pozycja za kierownicą jest ok jak dla chłopa. Ten babski wygląd mi nie przeszkadza, w końcu im większym sprzętem jeździsz tym mniejszego masz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Super! Trochę zazdraszczam bo sam nosze się z zamiarem zakupu jakiegoś nakeda 125 do jazdy w koło komina.
A tak swoją drogą dlaczego akurat skuter a nie moto?
kurde miales do wyboru chinczyka lub peugeota (Chinczyka) wybrlaes wiec Chinczyka....
Ze 125 to Aprilia, Vespa, Derbi -> Generlanie wsyzstko co wloskie jest z EU, reszta to niestety chiny....
@Bystrygrzes te nowe peugeoty to chińczyki wiadomo, ale ten mój peugeot to francuski , starej produkcji. w dowodzie 2011 rok pewno oryginał z francuskiej fabryki
@Okrupnik Wiadomo francuski francus we francuskiej fabryce skrecal skuret francuskimi kluczami uzywajac francuskich srubek.
Niestety vivacity to import. Ostatnim silnikiem sa 2 suwowe speedfight - rezsta jest juz importowana.
Natomiast mam tez dobra wiadomosc - te 125 sa z reguly nie wysilone i dosc niezawodne.
Sezon 2024 to był konkret, bo praktycznie do listopada świetna pogoda do jazdy.
Patrząc jednak na to jaka pogoda była o tej porze zwykle 20-25 lat temu - nie ma źle, da się jeździć i to całkiem sporo.
@Yes_Man i komu takie zegary przeszkadzały, teraz tylko te wyświetlacze i tablety. Jeszcze jak obrotomierz jest klasyczny to spoko, ale całość... to jakoś tak nie po mojemu. Albo po prostu robię się stary.
Udało mi się wczoraj namierzyć przyczynę braku mocy w mojej starej 156. Okazało się, że turbina doładowania się w ogóle nie kręci. Problem zaczął się już na starym silniku po wymianie skrzyni biegów. Odczepiłem wtedy rurę od wylotu turbiny więc mógł się tam dostać brud. Silnik też wisiał przechylony mocno w tę stronę więc mógł się tam wlać olej. Dodatkowo auto chwilę stało więc mogło się to wszystko zakleić. Kolejna sprawa to po wymianie skrzyni biegów dałem auto od razu na wymianę oleju i wtedy mechanik odkręcał dolny przewód olejowy od turbiny w celu uszczelnienia. To wszystko mogło zaszkodzić turbinie. Gdy przekładałem turbinę do nowego silnika podkręciłem trochę łopatkami i było czuć opór podczas kręcenia. Wczoraj jak próbowałem kręcić to się w ogóle nie kręciły łopatki i musiałem użyć siły żeby się coś tam w środku odkleiło. Było słychać takie pyknięcie i łopatki zaczęły się kręcić. Poruszałem nimi przez dłuższą chwilę a następnie uruchomiłem silnik. Turbina nie załapała i musiałem pomóc jej śrubokręt wystartować. Od tamtej pory się już kręci, z każdym przejechanym kilometrem coraz lepiej. #stepujacybudowlaniec
@StepujacyBudowlaniec Dlatego warto mieć kontrolkę ciśnienia z turbo. Jak mi zasrana kuna przegryzła przewód sterowania turbiną, to od razu wiedziałem.
Miko Marczyk udowodnił, że seryjny samochód elektryczny potrafi przejechać znacznie dalej, niż sugeruje katalogowy zasięg. Za kierownicą Audi A6 Sportback e-tron performance pokonał 1338 kilometrów bez ładowania. Wyczyn został oficjalnie uznany za rekord Guinnessa.
Największe wrażenie robi zużycie energii: zaledwie 7,09 kWh na 100 kilometrów. Producent podaje dla tego modelu od 12,6 do 14,1 kWh na 100 kilometrów. W rękach rajdowego mistrza auto okazało się więc niemal dwukrotnie oszczędniejsze, choć rekord ustanowiono w nietypowych warunkach.
Z Zakopanego na Hel i z powrotem (kawałek).
Próba rozpoczęła się 11 września o godz. 1.55 w Zakopanem. Marczyk ruszył przez Kraków, Sandomierz, Puławy, Warszawę, Płock, Włocławek, Toruń, Grudziądz i Trójmiasto. Po dotarciu na Hel zawrócił tą samą trasą, a samochód zatrzymał się między Toruniem a Ciechocinkiem.
@Onestone 11 września był stabilny wiatr od południa, trasa z unikaniem górek i głównie spadek terenu. Prędkość 30km/h, czyli toczing.
To wygląda bardziej jak @Furto na szosówce robiący rekord kilometrów, a nie sprawdzanie zasięgu elektryka xD
Jeśli można sobie tak dowolnie dobierać warunki, to każdy może jeszcze pobić ten rekord. Wystarczy silniejszy wioter i jechać sobie nie z Zakopca, ale gdzieś z Alp w niziny. To sporo trasy pokona nawet bez włączania silnika xd
@Onestone jechanie 30km/h to nie jest ecodriving. Bo jeśli taka prędkość mu starcza, to ekonomiczniejszy jest rower.
Oczywiście czaję, że coś tam od siebie dołożył "umiejętnościami", aczkolwiek naprawdę nie ma cudów. Jak jeździć elektrykiem żeby zwiększyć zasięg - to wiedza stosunkowo prosta i możliwa do realizacji przez każdego kierowcę, który nie ma prawka od wczoraj. Nie potrzeba kierowcy rajdowego do tego. Bardziej sponsora, który opłaci zwykłemu zjadaczowi chleba możliwość takiego marnotrawienia czasu.
a to ciekawe bo ten sam gosc seryjnym Superbem w dieslu tez pobil rekord na 1 baku: 2831km ze srednia 85km/h! 2.6L/100km diesla, kosmos.
Tu nie ma co porownywac elektryka do diesla bo jest deklasacja w 2ch kategoriach: srednia predkosc i kilometry na 1 baku. https://www.youtube.com/watch?v=mmAXmKAhTNI
@666 zasadniczo to, żadne osiągnięcie. Siadasz na zderzaku naczepy tira i tak jedziesz. Jedynym wyzwaniem to jest nie dostać kamieniem no i sam ogromny dystans do przejechania.