
Społeczność
Motocykle
Dla tych co jeżdżą, chcą jeździć albo po prostu im się to podoba
Zaloguj się aby komentować
Pyk 340 km.
Na totalnym chilloucie.
Z 2,7 początkowego jadąc do Wisły spadło na 2,4 a wracając od strony Czechosłowacji w stronę korbielowa spadło do 2,3 i tak aż do domu się utrzymało. I to chyba jest graniczne spalanie zachowując całkiem dobrą dynamikę
I wcale nie byłem najwolniejszy
#motocykle #wycieczka

Zaloguj się aby komentować
Kibel naprawiony... latanko.pl Jest bananik 🙃 Ciekawe jak z pogodą bo szybka teleportacja na Kujawy kusi...heh #motocykle #skutery
W bonusie zdjęcie "łożyska" główki ramy przed wymianą (k⁎⁎wa, co to jest?! Wianek jak w Komarze albo innym Romecie xD).
#dobrawloskamotoryzacja


Zaloguj się aby komentować
#motocykle #problemy1swiata #motoryzacja
W tym roku miną dwa lata od mojego wypadku na motocyklu, po którym sprzedałem pozostałości po dwóch kółkach i stwierdzam, że dłużej nie wytrzymam.
Muszę wrócić do motocykla, bo bez tego po prostu brakuje mi sporej części samego siebie.
Moim problemem jest to, że motocykl, którego chcę nie istnieje
Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.
Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku. Systemy kontroli trakcji, cornering ABS, tempomat, mile widziane tryby jazdy do gorszej aury - wszak cokolwiek odciąży głowę w długiej trasie przy zmęczeniu w złą pogodą mile widziane.
Do tego fajnie by było mieć zawieszenie sterowane elektroniczne, ale takie, co to się nie psuje
Nie potrzebuję litra, ale segment 500-600 odpadają. 700-900 będzie ok. Wystarczy mi 80-100 km (zresztą koń koniowi nierówny), z mocą na dole i w środkowym zakresie - nie lubię pałować maszyny i trzymać jej w wysokich obrotach aby mieć elastyczność. Nie chcę liniowego oddawania mocy, ale nie chcę też bardzo mocnego kopa w późnym - średnim zakresie. W poprzedniej becie mnie to wkurwiało. W starej SVce każde ruszenie spod świateł to było czyste szczęście.
Mam dość rynku używanego, nie mam czasu na zabawę w omiń-minę, tym bardziej, że zadbane maszyny cenione są tak wysoko, że równie dobrze można dorzucić te 20% ceny i wziąć nówkę na gwarancji. Stać mnie, ale wiadomo - wyrzucać pieniędzy nie ma sensu i wolę wydać mniej.
I tak oto skonstruowalem listę potencjalnych maszyn, które chce potestować. Nie ma nas (motocyklistów) tutaj zbyt dużo, ale ciekaw jestem Waszych opinii. Jestem też otwarty na propozycje spoza listy. Pogrupowałem na kraje.
Włochy - niedaleko mam salon moto mio, pełny włoskich i kilku chińskich maszyn:
-
Multistrada v2: 70k, 115km (v2s: 82k) - wiadomo, Ducati, absolutna topka, piękna maszyna, włoski rodowód, ale cenowo najdroższa opcja i nie wiem, czy ma w sobie tyle miodu, aby mnie przekonać.
-
Moto guzzi v85: 48k, 80km - mój cichy faworyt. Najbliżej moim wymaganiom, choć nie podoba mi się jakoś wybitnie.
Japońce - tu podejrzewam, że może być problem z dostępnością na testy:
-
Suzuki v-strom 800, 42k, 84km, (1050, 67k, 107km)
-
Yamaha tracer 7: 43k, 73km (7 GT 50k) - wydaje się być najrozsądniejszym wyborem, choć japończyk, stworzony w europie z myślą o naszych drogach. Ale czy porwie serce?
-
Honda transalp 46k, 92km - trochę nudny wybór, ale zostaje na liście.
Chińczyki:
-
Benelli trk 702: 33k, 70km - tu cena wygrywa I odrobinka włoskiego podejścia do motocyklizmu
-
QJMOTOR SVT 650: 29k, 76km - zostawiłem bo tani i z silnikiem V
-
QJMOTOR SRT 900s: 35k, 95km - chiński faworyt, stosunek ceny do ilości motocykla chyba najlepszy.
Alternatywki:
- Triumph Tiger 900gt/850 sport, 67k, 108km, trochę egzotyczny wybór, ale chciałbym sprawdzić.
Odrzucam duże turystyki (Multistrada V4, moto guzzi stelvio), maszyny stworzone z myślą o bezdrozach (Africa twin, wersje nie-gt turystyków) oraz BMW (bo nie chce już bmw, poza tym opinie o jakości nowych gsów są niezbyt dobre
Zapraszam do dyskusji i udziału w #ankieta
Który motocykl byś wybrał?
@Rafau głos na Transalpa. Nie jeździłem, ale miałem CB500x. Jak powiedział kolega z pracy "może i Honda jest nudna, może i nie ma zbyt wiele mocy, ale jeździ latami i ma się dobrze". Są jakieś opinie nt. spadku jakości, ale nie doświadczyłem. Tęsknie za tym sprzętem, naprawdę był wygodny. Zawieszenie wspaniałe, mocy nie brakowało, wygodnie się jechało (choć na autostradzie nie nadaje się to do grzania jak NT1100 czy jakiś Goldwing).
A do tego podpisuję się pod tym co napisał @Budo i dorzucam do stawki NX750x - piękny sprzęt, skrzynia DCT bajka, tak naprawdę to wału tam brakuje do pełni szczęścia które miałem w NTV650. Tylko, przynajmniej wersja którą ja testowałem parę lat temu była bardziej nakedem niż turystykiem - szybka była malutka, ale pewnie idzie coś z tym zrobić.
Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.
Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku.
"Wybierz jedno". Od siebie polecam skuter 125ccm, kosztuje niewiele, mocy w zupełności wystarcza, a bez przekładni CVT nie wyobrażam sobie życia w mieście. Nic Cię nie interesuje, tylko kręcisz manetką i lejesz paliwo. A do tego, biorąc pod uwagę że łańcuch praktycznie wyparł inne typy napędu, odpada Ci babranie się z nim w najgorszych warunkach.
A poza tym, właściwe moto. Guzzi trzeba się przejechać, ponoć je lekko ściąga na jedną stronę podczas przyspieszenia, coś mi świta że niedawno ktoś mi o tym mówił
@Rafau Skoro wymieniłeś chińczyki to podpytam czy zastanawiałeś się nad zontesem 703f lub voge 900dsx?
Sporo dobrych opinii zbierają i zyskują na popularności. Oglądałem i sam zastanawiam się nad Voge ale 625dsx, stosują wykorbienie na 270stopni przez co imituje V'ke a jakościowo też przyzwoicie to wygląda.
Może ktoś z obecnych ma lub jeździł na jakimś Voge i się wypowie?
@Rafau stara XJ900 spełnia te wymagania
Zaloguj się aby komentować
Kolejna elegancka miejscóweczka znaleziona kompletnym przypadkiem. Pełno dziś motocyklistów na drogach, ale wystarczy zjechać na mniej oczywistą trasę i można pochillować sobie na mostku z pięknym widoczkiem w całkowitej samotności.
Patrzymy od północy w stronę Marbelli.
#motocykle #shagwestwhiszpanii #hiszpania

Zaloguj się aby komentować
A my nad wodą
Aż Pan Hiszpan z tira zaparkowanego w okolicy przyszedł zobaczyć, dlaczego nagle przestał słyszeć motorek na środku tej potężnej rzeki
#shagwestwhiszpanii #motocykle

Zaloguj się aby komentować
Pół Hejto wiosłuje do Łodzi, a ja znowu po tych górach
A i który tu się kłócił ze mną ostatnio, że nie ma wiosny bez zimy. Proszę, jak natura kwitnie. Wiosna pełną gębą.
#shagwestwhiszpanii #motocykle


@Shagwest U mnie dzisiaj i przez kolejne kilka dni +9’C w godzinach popoludniowych. I nawet słońca trochę. Może się odważę wychylić nosa na moto, ale tylko w okolicy. W góry nie pojadę, bo tam śnieg. LWG, panie kolego!

@Shagwest @Shagwest trochę jak droga na Polop
@Shagwest urokliwe są te górskie dolinki w Hiszpanii. Szerokości, przyczepności.
Zaloguj się aby komentować
W tym szwendaniu się po Andaluzji najbardziej podoba mi się to, że wszędzie jest pięknie. Ludzie przed wyjazdem motocyklowym w te strony pytają na grupach, gdzie warto pojechać, kupują jakieś przewodniki i "sprawdzone trasy". W komentarzach wszyscy polecają im okolice Rondy, więc wszyscy kręcą się w okolicach Rondy. A dla mnie to akurat tam jest mniej ciekawie niż tam bardziej na wschód, w pasmach Sierras De Tejeda i Sierra Nevada.
Odpalasz nawigację, szukasz jakiejkolwiek górskiej drogi, pac w mapę i prowadź mnie tam. A wracasz inną trasą. I gwarantuję, że będziesz zachwycony.
I znalazłem chyba kilka kozackich szuterków da siebie, ale akurat pojechałem tam na nakedzie #kawasaki. Trzeba pojechać Tigerem i rozeznać się w terenie
#shagwestwhiszpanii #motocykle

Zaloguj się aby komentować
Wiosna, czas zostawić ogrzewany motorek w garażu i przewietrzyć #kawasaki
#motocykle #shagwestwhiszpanii

Zaloguj się aby komentować
Sezon ogórkowy, więc ten, no... chłop do szopy musi iść i odpicować komara.
Crashpady od CSP do ramy i wahacza.
Zauważyłem, że wielu ludzi w SV650 3 generacji montuje slidery do silnika (WTF?)...
To nie koniec zabawy, bo w tym tygodniu wleci kińska osłonka chłodnicy (lepszy rydz niż nic) oraz niewielka, stylowa owiewka i rozszerzenie stopki bocznej.
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Znajomy rozkręca biznesik z oklejaniem motocykli. Już powoli zmienia kolor swojej Kawie
#motocykle #kraby

Zaloguj się aby komentować
Naszła mnie jakiś czas temu myśl, żeby kupić sobie lekko mniej szosowy motorek do jazdy po szuterkach. U mnie od pojawienia się tego typu niebezpiecznej myśli do realizacji planu mijają z reguły jakieś dwa tygodnie, ale na szczęście zrobiłem lekki research w temacie andaluzyjskich szutrów i wybiłem sobie to z głowy.
Bo tu właściwie nie ma szutrów
Znaczy owszem, są. Ale w większości prywatne. Sunąc sobie asfaltami czy patrząc z gór w doliny widzisz wiele szutrowych dróg i aż chciałoby się wskoczyć w nie jakimś lżejszym sprzętem z odpowiednią oponą. Dopiero, gdy zaczniesz się przyglądać bardziej uważnie, zaczynasz zauważać, że każdy potencjalnie atrakcyjny zjazd z asfaltu jest zagrodzony łańcuchem, a obok stoi tabliczka "Coto privado de caza", co oznacza "Prywatny teren łowiecki". Nie dość, że wjeżdżasz na czyjeś podwórko, to jeszcze pijany myśliwy może ci odstrzelić d⁎⁎ę, bo pomyli cię z dzikiem (tak, tu też się to zdarza). Wszystkie drogi między najmniejszymi górskimi pipidówami są wyasfaltowane. Oczywiście na upartego znajdziesz jakieś offroady, ale na tej zasadzie to i pod Warszawą znajdziesz. Ale nikt normalny po przeprowadzce na Mazowsze jeszcze nie pomyślał "o kurde, ale super tereny na enduro, czas coś kupić specjalnie pod to". Nawet andaluzyjski TET w sporej mierze prowadzi asfaltem, bo nie ma jak inaczej przejechać tędy.
No i jak się już pogodziłem z tym, że nie będzie nowego motorka (a już miałem jechać oglądać Scramblera 400XC w salonie Triumpha w Maladze), to napotkałem w górach dwóch takich sympatycznych rozbójników. To dopiero złośliwość.
#motocykle #shagwestwhiszpanii #enduro

Oczywiście na upartego znajdziesz jakieś offroady, ale na tej zasadzie to i pod Warszawą znajdziesz. Ale nikt normalny po przeprowadzce na Mazowsze jeszcze nie pomyślał "o kurde, ale super tereny na enduro, czas coś kupić specjalnie pod to"
@Shagwest przecież w okolicy Warszawy jest pełno fajnych terenów. Moje ulubione to tereny od Nowego Dworu, przez Legionów i Radzymin aż po Wyszków. Sa fani rycia na poligonach na wschodzie ale też dalej na wschód znajdzie się parę ciekawych miejsc. Żwirownia w Kołbieli... Chyba będę musiał Ciebie kiedyś oprowadzić po okolicach 😉
Zaloguj się aby komentować
O, 15 stopni dzisiaj, super, wsiadam na moto i jadę w góry, tam jest 8.
Czasem bywam niezbyt inteligentny, owszem.
#motocykle #shagwestwhiszpanii
Prawda, że to naprawdę ładny głaz?

Zaloguj się aby komentować
W listopadzie miałem wypadek gdzie poprzez wymuszenie skaskowano mi moją niebieską 250tkę (internety oczywiście od razu życzyły mi śmierci, bo ponoć jeżdżę 200 na godzinę i to na jednym kole xD).
Konsekwencje? Popuchnięte do dziś kolana, popuchnięte kostki u nóg, duże blizny i złamana lewa dłoń w dwóch miejscach mimo dwóch salt w powietrzu i kilku gongów głową w asfalt (LS2 Scope kolegi, którego miałem na łbie dał radę xD - akurat testowałem jego kask i kamerkę).
Dostałem 8k odszkodowania, sprzedałem GSRa600 i kupiłem SVkę.
Powrót do 2 cylindrów, tym razem w układzie V - to jest to czego potrzebowałem. Nie żadne szlifierki z liniowym oddawaniem mocy, ale użytkowy, zrywny motórek w klasycznym wydaniu, relatywnie ekonomiczny.
Pierwszy raz tak mocno cieszę się z zakupu.
Rocznik 2016, dałem 17200 PLN i przejechałem się 2 razy mimo złamanej łapy. Teraz spokojne garażowanie.
Zaraz po zakupie wpadł tank pad oraz końcówka wydechu od Dominatora. W planie gripy boczne i jakaś sensowna owiewka i... i nic więcej mi nie trzeba. No i zdrowia, bo tutaj różnie bywa.
#motocykle

Motor urokliwy, ale ten wydech to weź na boga zmien. -5 do wygladu, nie wspomnę juz o wkurwianiu ludzi.
Sam mam ochotę na sv ale chyba jestem zbyt wysoki na niego.
@Piwniczak1991 za silnikiem svki - brzmieniem i tym ciągnięciem od dołu tęsknię do dziś.
Ale wystarczyło mi się na niej przejechać raz po ledwo roku jeżdżenia na czymś lepszym, by zrozumieć jak niewygodna była ta kanapa i jak beznadziejne ma hamulce, by na dobre się wyleczyć.
Ale nie zmienia to faktu, że ten silnik to absolutne i czyste szczęście.
Ładne Moto
Zaloguj się aby komentować
Merde!
#motocykle #motoryzacja #heheszki
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #historiamotoryzacji

Zaloguj się aby komentować
Jakieś wichury chyba w Polsce ostatnio, bo wyskoczył mi na fejsie kolejny post o przewróconym motorku i kolejna awantura w komentarzach, że dlaczego wrzucasz zdjęcie zamiast podnieść. Meh, przydałaby się jakaś ogólnopolska kampania informacyjna na ten temat.
Nie podnosimy nie swoich przewróconych motorków. Koniec, kropka.
Jak motorek się przewrócił, to już bardziej się nie przewróci, większa krzywda mu się nie stanie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, ile takie ustrojstwo waży. Jeszcze pół biedy, jak sam jesteś motocyklistą i wiesz, jak podnosi się motocykle (ale drugie pół to fakt, że jak się przewrócił, to pewnie zaraz się drugi raz przewróci). Jak nie wiesz, to na 90% narobisz jeszcze więcej szkód. Jak to na twoim osiedlu, to zrobić zdjęcie, wrzucić na grupę osiedlową i wyłączyć komentarze. To najlepsza opcja.
#motocykle
Zaloguj się aby komentować
Honda Motra CT50
Honda Motra CT50 - użytkowy skuter o dużej wytrzymałości i ładowności. W latach 1982-83 Honda produkowała na rynek japoński taki oto skuter. Założenia były następujące:
Prosta a zarazem wytrzymała konstrukcja
Możliwie duża ładowność
Możliwość jazdy po trudnym terenie
Niskie zużycie paliwa
Brak zbędnych ozdób i elementów które mogłyby odpaść podczas użytkowania
Motra została skonstruowana na bazie ramy panelowej i stalowych rur. Grube opony na quasi terenowym bieżniku zdradzają przeznaczenie jednośladu. Występowała w dwóch wersjach kolorystycznych: wojskowa zieleń oraz żółto-pomaranczowym kolorze stosowanym do malowania...
W swoich listach pytacie mnie, czy ja tak tendencyjnie dobieram zdjęcia do publikacji, czy tu rzeczywiście jest tak pusto.
Otóż, sam jestem zaskoczony. Byłem przekonany, że o ile jazda w listopadzie w temperaturach w okolicach 15 stopni to dla miejscowych żadna atrakcja, to zwala się tu wtedy pół Europy na motocyklowe zimowanie, by choć trochę przedłużyć sobie sezon. Ile przecież w necie jest ofert i reklam firm oferujących transport motorka do Andaluzji.
No a tu d⁎⁎a. Spotkać motocyklistę w górach w piątek to święto lasu. W sobotę już trochę lepiej, ale tylko na trasach prowadzących do oklepanych atrakcji typu Ronda. Ale wystarczy zjechać gdzieś na zasadzie "a ten zakręt fajnie wygląda, jadę" i pusto. Raz na jakiś czas jakiś lokals śmignie samochodem, bardzo rzadko jakiś motorek na hiszpańskich blachach i to tyle. Można zatrzymać się na losowym tarasie widokowym i masz całe góry dla siebie.
Fakt też, że polecana wszędzie droga do Rondy zdecydowanie nadaje się do wykładania się na winklach - stąd też dużo ostrzeżeń o ofiarach wśród motocyklistów i pomiarach prędkości z dronów i helikopterów. A drogi, na które nawet nawigacja nie chce skierować, są dużo ciekawsze, ale i trudniejsze - wąsko, stromo, sporo nawrotek, podczas których zastanawiasz się, co za debil to tak poprowadził, zamiast puścić drogę dookoła góry. No i takie trasy są najlepsze
#shagwestwhiszpanii #motocykle #podroze #hiszpania

Co do braku motocyklistów, to czy to nie jest tak, że jednak tam teraz jest po prostu chłodno?
Popatrzyłem na pogodę na guglu, i:
-
Almeria - 16/17/17'C (dzisiaj/jutro/pojutrze) - ok, to nawet jest w porządku, wrzucisz jakąś podpinkę i można śmigać
-
Wspomniana przez Ciebie Ronda - 10/12/10'C
-
Malaga 16/17/16'C
-
Jerez - 15/17/15"C
A to jest samo południe Hiszpanii. Do tego częściowo zapowiadają deszcz. Więc jakbym miał tam pojechać "sobie pojeździć" to teraz taki średni sezon, bo i chłodno i możliwe opady. Chyba wolałbym już jakiś marzec/kwiecień może? Kiedy już zaczyna się powoli wiosna, temperatury oscylują koło 20'C?
Bo wiadomo - wszystko się da, pytanie tylko co sprawia Ci przyjemność, a co jest już na siłę
@noriad Tak, jest chłodniej. Jak w Maladze mam 19 stopni, to po wjechaniu w góry czasem nawet 9 się na wyświetlaczu w motorku pokaże. Więc może nie spodziewałem się tu szczytu sezonu, ale też nie tego, że będzie AŻ TAK pusto. I ja tu jestem już ponad miesiąc. Na początku listopada, gdy temperatury były o 10 stopni wyższe, też szału na drogach nie było. Powiem tak - w Bieszczadach w październiku w deszczu spotkasz wielokrotnie więcej motocyklistów niż tu poza najbardziej turystycznym szlakiem
I mi się to podoba. Ciekawe, jak będzie właśnie w kwietniu czy maju. Kwiecień to jeszcze najbardziej deszczowy sezon (co i tak nijak ma się do deszczowego sezonu w Polsce, no ale jednak).
@Shagwest No tak, ale też myślę, że to jest kwestia "jedna-dwie znane wszystkim drogi" vs "gdzie nie pojedziesz to jest super"
W jakich listach?
@Shagwest ale nikt nie pisze do Ciebie żadnych listów..
Zaloguj się aby komentować



