
StepujacyBudowlaniec
- 795wpisów
- 3824komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wrzucam zdjęcie Alfy bo się niektórzy martwili czy się nie popsuła #stepujacybudowlaniec

Zaloguj się aby komentować
Założyłem alusy do Berlingo #stepujacybudowlaniec
P.S. No i rozrusznik też zrobiony

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie ma to jak wolna niedziela, można sobie silnik z auta wyciągnąć #stepujacybudowlaniec




Zaloguj się aby komentować
Obiecałem wam dalszy ciąg przygód ze studnią ale nie było czasu się tym zająć więc przy okazji tego, że robię dzisiaj Citroena i akurat przeglądam zdjęcia rozrusznika bo c⁎⁎⁎ek nie chce wyjść i zastanawiam się czy to nie jest ten moment gdy trzeba użyć siły (młotka) trafiłem na zdjęcia studni. Więc wracając do tematu - nie udało się zrobić studni głębinowej bo glina zaczęła się zaraz w momencie do którego doszła pomarańczowa rura czyli jakieś 6-7 metrów. Użyliśmy za to dźwiga żeby włożyć 12 metrową rurę z której miała być zrobiona studnia głebinowa. Niestety gdy puściliśmy wodę do wiercenia okazało się, że rura dotyka gliny i od razu się blokuje (mam wyczucie w tych sprawach i wiem kiedy rura dochodzi do gliny a kiedy do piasku). W związku z tym zrobiliśmy zwykłą studnię do pompy ssącej. Wydajność studni wywszła znakomita (jedna z lepszych jakie zrobiliśmy do tej pory). #stepujacybudowlaniec


Zaloguj się aby komentować
Sprzęt gotowy do wiercenia - na zdjęciu tego nie ma ale prawie cała ta pomarańczowa rura weszła a miała ponad 7 metrów (możliwe, że 8). Jutro włożymy w nią dłuższą i cieńszą rurę koloru czarnego i wywiercimy nią kolejne 6 metrów (razem będzie 12 metrów głębokości). Ta czarna rura już zostanie w ziemi bo w nią wejdzie pompa głębinowa (pomarańczową rurę wyciągniemy). #stepujacybudowlaniec
P.S. Z takich ciekawostek to jakieś 120-150 cm pod stopami pana ze zdjęcia jest woda a mimo wszystko nikt nie tonie.

Czarna rura odchodząca pod kątem od rury pomarańczowej ma 6 metrów długości i 75 mm średnicy. Koniec pomarańczowej rury jest ponad 1 metr zagłębiony w piasku. Wniosek z tego, że pomarańczowa rura ma ponad 7 metrów a coś czuję, że ma ich nawet 8. Jak nie zapomnę to jutro wrzucę zdjęcie jak to teraz wygląda bo zdjęcie zostało zrobione jak basen był jeszcze pełny czyli przed wierceniem.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Taki o to silniczek za 1000 złotych sobie kupiłem - wygląda zacnie i jestem pełen dobrych myśli na jego temat. Teraz muszę tylko znaleźć trochę czasu i chęci żeby go zamontować. #stepujacybudowlaniec

Zaloguj się aby komentować
Chłopaki robią przejście do mojego nowego silnika bo ten co był na wierzchu to słabo wygląda #stepujacybudowlaniec


Zaloguj się aby komentować
Alfa już w domu. Zaraz ją rozbieram! #stepujacybudowlaniec
https://youtube.com/shorts/1816nxtd5jg

Zaloguj się aby komentować
Stało się to czego się obawiałem już od jakiegoś czasu - moja stara Alfa nie wróciła do domu o własnych siłach po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. Niestety po przejechaniu 380 000 kilometrów zaczęła się passa awarii - najpierw padła skrzynia biegów, później zgubiłem kluczyk i musiałem usunąć immobilizer, zaraz po tym elektronika świateł odmówiła posłuszeństwa, w zeszłym tygodniu wysiadł alternator (co ciekawe w podmienionym obrotomierzu z benzyny nie było kontrolki ładowania akumulatora i akurat w tym samym czasie padł alternator - nie padł przez te wszystkie lata gdy kontrolka była sprawna tylko akurat w tym tygodniu gdy jej nie było). No i mamy wisienkę na torcie, wczoraj podczas załatwiania różnych spraw nagle silnik zaczął wydawać dziwne odgłosy (na początku myślałem, że to źle założony pasek od akcesoriów który zdejmowałem aby wyjąć alternator). Wyłączyłem silnik i zjechałem na pobocze aby zbadać przyczynę hałasu. Po podniesieniu maski i oględzinach silnika z każdej strony nie znalazłem widocznej przyczyny więc odpaliłem auto jeszcze raz. Wtedy usłyszałem wyraźnie, że hałas pochodzi z silnika a konkretnie bezpośrednio z jego głowicy. Mimo wszystko postanowiłem jechać dalej. Auto było słabe ale jakoś jechało. Dźwięki zaczęły się pogłębiać a moc spadać więc stwierdziłem, że dalsza jazda nie ma sensu i czas najwyższy znaleźć jakieś dogodne miejsce na dłuższy postój. Załatwiłem sobie transport do domu, wziąłem nową Alfę i pojechałem przepakować wszystkie graty ze starej (wartość moich narzędzi przekracza wartość samochodu). Wieczorem znalazłem dwa "nowe" silniki w zaprzyjaźnionym zakładzie autokasacji w którym kupowałem też "nową" skrzynię biegów. Akurat dzisiaj wybieram się w tamtą stronę i planuję przy okazji zabrać jeden z tych silników do domu. Jutro pewnie przyholuję też auto do domu i zacznę wyciągać bebechy. Zrobię totalny remont kapitalny i będę miał spokój na następne 100 000 kilometrów. Akurat w wymianie silników w Alfach mam już trochę doświadczenia więc nie planuję komplikacji. Smutne jest to, że od pierwszej awarii udało mi się przejechać tylko 1000 kilometrów

Zaloguj się aby komentować
Sebastian dzisiaj zabrał część kamieni i teraz mogę wjeżdżać Alfą na ogród #stepujacybudowlaniec

Zaloguj się aby komentować
Była taka prośba aby zrobić zdjęcia "z drugiej strony" więc pstryknąłem kilka fotek #stepujacybudowlaniec





Zaloguj się aby komentować
Leci już drugi sezon odkąd ukończyłem moje oczka wodne więc czas na małe podsumowanie:
Oczka są szczelne - nie ucieka z nich woda (mimo, że były głosy powątpiewające w to, że uda mi się uzyskać szczelność) , nie trzeba jej dolewać (nie dolewałem wody od września a wcześniej dolewałem bo używałem wody z oczek do nawadniania ogrodu). Woda która odparuje uzupełniana jest przez opady deszczu bo rynny z domu połączone są z oczkami i cała woda z dachu spływa do oczek podczas deszczu.
Woda w oczkach jest czysta i nie śmierdzi (tutaj było bardzo dużo komentarzy wieszczących bagno i szambo zamiast oczek wodnych). Oczka mają filtr piaskowo-żwirowy o kubaturze około 9 metrów sześciennych. Do oczek podpięte są dwie pompy - mała pompka obiegowa, która pompuje kilkanaście litrów na minutę i pracuje od rana do wieczora oraz duża pompa odpalana na pilota która pompuje 2000 litrów na minutę i służy do wyłapywania większych zanieczyszczeń oraz wymuszania szybkiego ruchu wody. Duża pompa przy okazji pompuje wodę na kaskadę która ma dodatkowo odstojnik na większe zanieczyszczenia. Obie pompy pompują wodę na filtr piaskowo-żwirowy. Ale to nie pompy są głównym czyścicielem oczek. Wodę w oczkach oczyszczają głównie rozwielitki. Co do rozwielitek to lubią one ciepłą wodę a ciepłą wodę robi mała pompka pompując ją na brodzik przez cały dzień gdy temperatura jest z reguły większa niż temperatura wody. W brodziku woda się podgrzewa ponieważ ma on bardzo dużą powierzchnię i jest płytki. Mała pompką zapewnia też kontakt wody z powietrzem natleniając ją. Rozwielitki wyjadają glony, drożdże, bakterie i inną materię organiczną pływającą w wodzie. Kolejnym elementem oczyszczania oczek są ślimaki które oczyszczą wszelkie powierzchnie (ślimaków mam trochę za dużo i planują wpuścić do oczek lina który lubi jeść ślimaki).
Oczka przetrwały mroźną zimę bez uszczerbku (to też był jeden z poruszanych tematów przez wieszczy nieszczęścia - oczka miały popękać po pierwszej zimie). Mimo tego, że lód w oczkach miał ponad pół metra grubości oczka bez problemu przetrwały największe od lat mrozy.
W oczkach nie ma komarów (miała być wylęgarnia komarów według niektórych myślicieli). Oczka posiadają system obronny przeciwko komarom - pierwsza linia obrony tą są larwy ważek i inne drapieżna robaczki zamieszkujące głębiny. Druga linia obrony to duża pompa - wystarczy ją zostawić włączoną na kilka godzin i wszystkie komary są martwe (komary nie lubią płynącej wody bo sobie w niej nie radzą - po kilku godzinach pompa przepuszcza przez siebie całą wodę z oczek kilka razy zabijając wszystko co w nią wpadnie). Jest to ostateczność bo oprócz komarów dostaje się też rozwielitkom (na szczęście rozwielitki szybko odradzają swoją populację.
#stepujacybudowlaniec

W ogóle nie moja bajka ale nie ukrywam byłem ciekawy jakie będą odczucia po dłuższym czasie. Inwestorowi się efekt podoba i to najważniejsze! - super, szczególnie, że tyle pracy włożone. Jak domownicy/bliscy sąsiedzi komentują? (nie żeby zdanie tych drugich powinno mieć znaczenie ale czy wypytują jak dalej plany itd.)
Zaloguj się aby komentować
Mamy kolejne wykresy zużycia i produkcji energii za miesiąc maj #stepujacybudowlaniec




Zaloguj się aby komentować