Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do dziadkonu, od ponad trzech lat nieoficjalnego serwera animedyskusji na Discordzie. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.
Dziadkon to bagienko dla dziadów w podeszłym wieku, którzy pamiętają i RTL7, i Polonię, i Hypera, i magazyn Kawaii też, stąd zróżnicowany stopień niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli nie jesteś pewien, czy nieczytelne bazgroły na ekranie to słaba bajka, czy też Twoje okulary już nie dają rady, ten serwer to miejsce dla Ciebie.
Z atrakcji:
- natarczywy gatekeeping
- regularne streamy
- sekcja gamingowa
- dosyć popularna nowa sekcja o umamusume
- polityczne sranie wywalone na osobny kanał
Ło matko, ale mnie nostalgło, szukałem pewnego utworu i mi się przypomniało #anime które kiedyś mi się nawet podobało.
Ciekawe jak bym je odebrał dzisiaj. (strach sprawdzać)
Ale mnie ostatnio nostalgia na #naruto złapała, słuchałem sobie różnego soundtracku a teraz oglądam sobie klipy z walk i mam ciary, Pain to chyba jeden z moich ulubionych arców. This world shall know pain
Kusi obejrzeć jeszcze raz, ale 700 odcinków to lekka przesada. Mógłby ktoś zrobić jakieś streszczenie z najlepszych momentów ehh
@wewerwe-sdfsdfsdf Żeś się wstrzelił bo akurat dodają Naruto z polskimi napisami i dubbingiem na ADN xD. Pisałem o tym ostatnio: https://www.hejto.pl/wpis/adn-oglosilo-ze-na-ich-platforme-wleci-naruto-z-napisami-i-polskim-dubbingiem-pr
No chyba, że przysłało cię ADN i robisz krypto reklamę xD
@wewerwe-sdfsdfsdf Rzeczywiście, gdy pierwszy raz oglądałem Shippudena, trzymał on wysoki poziom, a sekwencja walki z Painem była po prostu świetna. Z szacunku do wielu dobrych chwil Boruto dla mnie nie istnieje.
Przypomniałem sobie o tym kiedy oglądałem inne anime (Ranking of Kings) przy jego drugim openingu, który wydał mi się nie tylko świetny ale czułem w nim coś znajomego. Po krótkim sprawdzeniu dowiedziałem się, że główny animator z walki z Painem pracował tam jako reżyser tego openningu, robił też w sekwencjach otwarcia z Jujutsu Kaisen i Chainsaw Man.
Już kiedyś miałem podobne odczucie gdy po openningu Diver, którego sekwencja z wynoszeniem Naruto z wody jest jednym z moich ulubionych openningów z Shippudena to oglądając Fullmetal Alchemist Brotherhood ten sam zespół zrobił piosenkę bardzo w tym stylu gdzie od razu sobie o niej przypomniałem.
Witam, przyszedłem znowu ponarzekać na ADN, bo mogę.
Co tym razem zepsuli? A no 5 dni temu dodali nowy tytuł do biblioteki "Hero Without a Class" czym ofc zdążyli się wszędzie pochwalić i między innymi na ich blogu z nowościami. Na ADN jak na innych podobnych streamingach gdy się zastopuje podczas oglądania to po chwili na playerze pojawia się overlay z tytułem odcinka i jego opisem.
No tylko, że tym razem ktoś się walnął ponieważ pominięto tytuły i opisy 2 odcinków na początku i przez to są przesunięte o 2 do przodu a na końcu się ostatnie powtarzają. Tak, opisy też xD. Więc jak zrobiłem pauzę na chwile i oczy mimochodem poleciały w kierunku opisu to już w pierwszym zdaniu zaspoilerowałem sobie co się stanie za 2 epizody xD.
Zgłosiłem im to w komentarzu na ich blogu dzień po premierze anime. Czemu tam? Bo tam przynajmniej muszą go odczytać ponieważ każdy komentarz musi być sprawdzony i zatwierdzony przez nich przed opublikowaniem. No to odczytali, nie zatwierdzili oraz nadal nie poprawili tego na stronie xD. Drugi powód dlaczego napisałem tam jest taki, że to już drugi raz gdzie próbuje im zgłosić błąd ale polskiego supportu nadal nie ma a gdy napisałem po angielsku na ich główny to dostałem jakąś automatyczną odpowiedź po francusku i po 2 tygodniach nadal cisza a błędu nie poprawili xD. Ja po prostu nie rozumiem jak oni mogą do tego wszystkiego podchodzić tak byle jako. Naprawdę robią wszystko żeby zwinąć się z hukiem z naszego rynku.
A no i jeszcze jedna zabawna rzecz. To anime było przetłumaczone przez tą samą firmę o której pisałem ostatnio. ForceMedia dla których pani tłumaczka Paulina oddała napisy najprawdopodobniej tłumaczone maszynowo a oni tego nawet nie sprawdzili i wrzucili bez żadnej korekty. No to po tej akcji przestali podawać nazwisko tłumacza i na koniec odcinka widnieje tylko ForceMedia bez creditsów dla konkretnej osoby xDD. Żeby nie było, same napisy tym razem były ok poza kilkoma literówkami, ale ich było naprawdę kilka na całe 12 odcinków więc jakość o niebo lepiej niż wcześniej. A no i nie wszystkie napisy na ADN ogólnie były skopane bo oglądałem kilka innych seriali tłumaczonych przez ForceMedia tylko przez innego tłumacza i tam było prawie wszystko ok. Ta firma robiła teraz też polskie tłumaczenia dla Crunchyrolla.
Dorzucam jeszcze screen z pewnej polskiej stronki która zaczyna się na o a kończy na gladajanime.pl na której tytuły odcinków są podane dobrze. No popatrzcie fansubberzy jakoś to potrafią a nikt im za to nie płaci.
A no i samo anime było słabe jak barszcz, mega paździerz, nie polecam nikomu.
Jeszcze wspomnę, że Crunchyroll ma teraz promocje i możecie kupić 3 miesiące w cenie 4,99 za miesiąc. Idealny timing ngl xd.
@Catharsis Czekałem na Twoje opinie i miałem nadzieję, że będzie trochę lepiej bo Crunchyroll zraził mnie do siebie dość mocno i nie będę z nich korzystał gdy mój aktualny plan się skończy ale to ADN to rzeczywiście nasz rynek traktują po macoszemu.
ADN ogłosiło, że na ich platformę wleci Naruto z napisami i polskim dubbingiem. Problem taki, że na razie dodają tylko 1 arc czyli 26 odcinków i będą dodawać nowy arc co miesiąc. Więc wychodzi na to, że seria w całości pojawi się dopiero za ponad pół roku. A jeszcze jest Shippuden który jest 2 razy dłuższy. Jak myślicie co czy zdążą dodać całe Naruto zanim zwiną się z Polski? xD
A tak przy okazji jeśli tego nigdy nie oglądałem i za dzieciaka tylko parę odc w TV to czy jest wgl sens to zaczynać oglądać w 2026 roku kiedy ledwo mam czas na aktualnie wydawane serie? Pomijając nostalgie ofc.
#anime #animedyskusja #naruto
Czy ADN zdąży opublikować całość Naruto zanim zwinie się z Polski?
chyba by mi uszy odpadły jak bym usłyszał polski dubbing w anime xD
>A tak przy okazji jeśli tego nigdy nie oglądałem i za dzieciaka tylko parę odc w TV to czy jest wgl sens to zaczynać oglądać w 2026 roku kiedy ledwo mam czas na aktualnie wydawane serie? Pomijając nostalgie ofc.
oglądałem ponad 10 lat temu jak miałem fazę na długie shoneny i i bardzo mi to się wtedy podobało. Dzisiaj bym już pewnie tak wysoko tego nie ocenił ale zdecydowanie nie uważam to za stratę czasu. No ale jeśli już to obczaj sobie które odcinki były fillerem i omijaj szerokim łukiem, to te to akurat nic do historii nie wnoszą i odstają jakością
@Catharsis jakby mi już strzeliło do łba, żeby komuś płacić za oglądanie animców, to prędzej opłacę Crunchyrolla, który ma w c⁎⁎j większą bibliotekę. Jakby mi strzeliło, bo jak na razie to za dużo jest darmowych stron, na których mogę obejrzeć to samo xD
ADN raczej na ten moment nie jest konkurencją dla Crunchyrolla bo ma w swoim katalogu mniej niż 80 seriali xD.
No i ADN ma tylko i wyłącznie język polski i osobną ofertę dla nas kupując tanie licencje tylko na jeden kraj. A tymczasem Crunchyroll to jest gigant obracający setkami milionów i posiadający normalne ogólnoświatowe licencje które są dużo droższe.
ADN wygrywa jedynie tym, że każda seria będzie miała polskie napisy. Na ten moment dodają po 8-11 tytułów miesięcznie + parę simulcastów więc jak utrzymają tempo to po jakimś czasie będą mieli jakąś tam w miarę bibliotekę dla osób które nie mają na oku żadnych konkretnych tytułów i chcą oglądać po polsku. Crunchyroll ma w dupie polaków i polskich napisów tam jest tyle co kot napłakał. Z tym, że ADN też się nie popisał bo jak już pisałem ostatnio niektóre ich napisy są mega gównianej jakości.
A co do darmowych stronek to już kwestia czy chcesz piracić czy nie i nie porównywałbym tego bo to jest temat na zupełnie osobną dyskusje.
Zastanawiałem się co zrobić z tą historią bo wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Pierwsze 12 odcinków jest świetne, trudno do czegokolwiek mi się przyczepić i z łatwością oceniłbym na 9/10. Niestety im idziemy dalej, czy nie daj Boże oglądamy sezon 2 oraz 3 to widać duży spadek jakości i ich osobiście nie polecam ani nie uważam, że warto je opisać.
Głównym bohaterem historii jest tajemnicza kula, która ma obserwować świat i jest w stanie przybrać formę tego z czym weszła w poruszającą interakcję. Na początku staje się ona kamieniem potem wilkiem, który towarzyszy samotnemu chłopcu żyjącemu na śnieżnym pustkowiu. Widzimy tu jego podróż, naukę nowych umiejętności czy rozwój własnych emocji.
Nie chcę spojlerować dlatego nie mogę się zbytnio rozpisać ale historia Gugu to jedna z bardziej poruszających opowieści jakie widziałem w anime w ogóle, a wyciskaczy łez oglądam dość sporo.
Autorką jest twórczyni A Silent Voice i myślę, że chciała poprowadzić historię w zbyt ambitnej, globalnej formie i nie udźwignęła tego. Mimo wszystko te pierwsze 12 odcinków oglądałem z zapartym tchem i wzbudziło to we mnie mnóstwo emocji co również wam polecam doświadczyć.
Omg 3 sezony i każdy po 20 odc, ktoś w to musiał bardzo wierzyć. W sumie obił mi się o oczy sezon trzeci tego jak szukałem anime do obejrzenia. Najnowszy sezon kończy historie czy będą jeszcze następne albo trzeba doczytać mange?
@Catharsis Nie interesowałem się czy to całość bo od drugiego sezonu było już niestety męczące przez spadek poziomu, a 3 był jeszcze gorszy. Tak jak pisałem pierwsze 12 jest świetne ale nie polecam oglądać więcej niż pierwszy sezon chyba, że chcesz sprawdzić sam czy może wpadnie w Twój gust.
Akiba Maid War to krótki 12 odcinkowy serial z gatunku brutalnej, czarnej komedii, która przypomina mi trochę dzieła Tarantino i opowiada o pokojówkach pracujących w lokalnych kawiarniach w Akihabarze.
Główną bohaterką historii jest 17-letnia Nagomi, której marzeniem jest zostać pokojówką, uszczęśliwiać ludzi, śpiewać czy rysować serduszka z ketchupu na omletach. Zatrudnia się ona w kawiarni Ton Tokoton gdzie dziewczyny zakładają świńskie uszy i chrumkają w trakcie rozmowy. Zaczyna z nią również druga nowa pracownica, która jest jednak od niej ponad dwa razy starsza i razem muszą walczyć o przetrwanie własnej kawiarni co jest znacznie bardziej brutalne niż może się wydawać.
W pierwszej części serialu skupiony byłem głównie na absurdalnym humorze, krwawych scenach i myślałem, że nie będę zawracał wam głowy by polecić ten tytuł bo do tamtej pory miał solidne 6. Ostatnie odcinki oraz zakończenie historii jednak zmieniło moje zdanie i było znacznie lepsze niż się spodziewałem.
Ostatni odcinek posiada scenę po napisach, którą warto obejrzeć by poznać zamknięcie historii. Dodatkowo bardzo doceniam grę słów w tytułach gdzie potrafią one mieć więcej niż jedno znaczenie jak np w Shingeki No Kyojin, Puella Magi Madoka Magica czy opisane właśnie Akiba Meido Sensou.
To jest już ostatnia część z uniwersum Uma Musume, tym razem pod postacią filmu kinowego. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po koniodziewczynach tylu emocji i momentami tak ciężkiego dramatu sportowego przedstawiającego prawdziwe wydarzenia. W wielu anime kłuje mnie w oczy plot armor, który sprawia, że bohater wygrywa mocą przyjaźni po swoim "training arcu" czy robi coś co wydaje się bardzo nieprawdopodobne i psuje mi wszelką immersję. W tym przypadku gdy seria jest oparta na faktach każda porażka boli mocniej, każda wygrana cieszy bardziej, a postacie wydają się bardziej realistyczne. Wzruszyłem się na tej serii wiele razy.
Film ma trochę ostrzejszą kreskę niż poprzednie animacje i momentami bardzo przypomina mi Kill La Kill szczególnie we wstawkach komediowych. Opowiada on historię Jungle Pocket, która po gonitwie jakiej była świadkiem również pragnie się ścigać i chce być najlepsza. Jej charakter przypomina trochę agresywnego chuligana co jest ukłonem w stronę temperamentu konia na jakim jest wzorowana. Nie wiem czemu ale jej scena z podawaniem ręki swojej idolce bardzo zapadła mi w pamięć gdzie widać było nie tylko radość ale szacunek do utytułowanej koleżanki.
Nie chciałbym spojlerować dlatego jeszcze po krótce zwrócę uwagę na dwie bardzo ważne postacie, które pojawiają się w tym filmie. Mianowicie Agnes Tachyon, która przedstawiana jest jako szalony naukowiec czy T.M. Opera O., która w poprzedniej części była komediowo przerysowaną, narcystyczną ekstrawertyczką, a teraz poznajemy ją lepiej. Chciałbym dodać tutaj opis prawdziwych koni bo jest co opisać ale nie chcę psuć wam radości z oglądania.
W tej części jest również moim zdaniem najlepszy zekranizowany wyścig czyli Arima Kinen z 2000 roku, bardzo emocjonujący, najlepiej wyreżyserowany moment w jakimkolwiek sportowym anime i pełen szczegółów z prawdziwego wydarzenia. Przeczytanie coś więcej o jego przebiegu po skończonym seansie daje dodatkowe tło jak brutalny, pełen presji był.
Świetnie się bawiłem na tej franczyzie i mam nadzieję, że zekranizują resztę mangi Cinderella Gray czy przedstawią więcej historii innych koni gdy zrobią to w tak dobry sposób jak inne części.
Nah, oni sobie w tym ADN trochę żarty robią momentami jeśli chodzi o jakość ich napisów. Subskrybuje od niedawna, literalnie obejrzałem 5 seriali i w 4 z nich w napisach znajdowały się różne błędy takie jak:
literówki
jakieś dziwne znaki powstawiane w losowych miejscach typu } , [ itp
gubienie spójników i przyimków albo dodawanie losowych nadmiarowo
zmieniona kolejność wyrazów w zdaniu
mylenie płci osoby i przez to używanie niepoprawnych form wyrazów
Jak dotąd zdarzało się to w miarę rzadko nie licząc literówek więc to ignorowałem bo nie przeszkadzało tak bardzo. Błędy z tymi spójnikami czy płciami to były pojedyncze przypadki na serial.
Ale właśnie zacząłem oglądać kolejny serial i mam trochę dość po 3 odcinkach. Tutaj tłumacz (o ile to był faktycznie człowiek) sobie jakieś jaja robi i od samego początku co jakiś czas myli płcie postaci (obrazki 2, 4 i 5). Powinno być "uśmiechała", "spodziewałam", "powinnam". To nie są jedyne przypadki, jest ich więcej ale nie chciało mi się szukać wszystkich.
Na obrazku 3 przykład brakującego przyimka "w".
Pierwszy obrazek to już w ogóle komedia i trochę wisienka na torcie że nikt tego nie zauważył podczas korekty xD.
A czemu mam dość? Przez sytuacje z ostatniego screena gdzie dosłownie tłumaczenie poza tym że pomyliło płeć to jeszcze zmieniło całkowicie sens oryginalnej wypowiedzi. W skrócie to ona mówi, że powinna mu kupić coś innego, a on się pyta "co na przykład" i wtedy ona odpowiada jaki przedmiot. A oryginalnie było, że powinna kupić coś innego, on się pyta co jest w tej torbie i ona odpowiada jaki przedmiot. Byłem ciekaw co mu kupiła a w następnym odcinku nie było o tym nic wspomniane więc z ciekawości wbiłem na MALa na wątek o tym odcinku bo może ktoś kto czytał mange napisze i wtedy tam odkryłem, że tłumaczenie jest złe xD. Sprawdziłem potem na fansuby, angielskie napisy i nawet kurde specjalnie ze słuchu przepisałem japońskie kwestie i wpisałem w chata gpt aby mi przetłumaczył i we wszystkich było tak samo. Tylko napisy z ADN były inaczej.
Tutaj akurat sama sytuacja nie wnosi nic do fabuły ale co gdyby wnosiła? Przecież nie po to płace aby się zastanawiać czy tłumacz nie robi mnie w c⁎⁎ja. O ile te 5 poprzednich seriali było do zniesienia tak tutaj ilość błędów w samych 3 odcinkach jest porażająca. Dosłownie jakby nikt tego potem nie sprawdzał a same napisy były robione na szybko na kolanie. No nie powiem zawiodłem się teraz.
Pod koniec odcinka napisy są podpisane jako autorstwa pani Pauliny Klimek z firmy Force Media, nie pozdrawiam. A anime to "Kubo Won't Let Me Be Invisible" bo pewnie ktoś zapyta jak nie podam.
#anime #animedyskusja
@Catharsis Szczerze to uważam, że polskie napisy na streamingach są zrobione byle jak. Nie ma żadnego podejścia do zespołów, które robią to z pasji i założę się, że mogliby na tym lepiej wyjść gdyby się skontaktowali z jakąś grupą co robi napisy do anime. Zabawne jest to, że na stronach gdzie za darmo można zobaczyć anime są czasami tak dobrze zrobione napisy, że tłumaczone są napisy na tablicach, bilboardy czy smsy.
@Catharsis Aż mi się mem przypomniał. Dzięki za komentarz z opinią bo zastanawiałem się czy nie sprawdzić ADN bo kończy mi się crunchyroll w najbliższych miesiącach.
@nbzwdsdzbcps Żeby nie było, nie wszystkie napisy są aż tak złe. Jak pisałem, obejrzałem z 5 seriali już i były ok poza literówkami (które swoją drogą też nie powinny się zdarzać tak często no bo to jest profesjonalne tłumaczenie a nie fansub xD). Polecam zwyczajnie poczekać trochę i wtedy kupić dla testu na miesiąc jak już naprawią napisy po pani Paulinie xDDD.
@PanW to jest takie XD. Tłumaczyłem z ciekawości Mushoku Tensei czatem GPT i ten ogarniał to bardzo przyzwoicie jedynie nie chciał za bardo tłumaczyć przez prawa autorskie
@KUROT Najlepsze jest to, że istnieje masa dobrych tłumaczeń. Spokojnie by się dogadali za dosłownie grosze albo za bezpłatny dostęp do apki. Widocznie chcą z naszego rynku tak szybko wyjść jak weszli XD
Znowu ten moment ze trzeba zrobic refresh od mrocznej stylistyki horrr, obledu i czychajacych w czelisciach przedwiecznych, wiec czas sobie puscic jakies #anime romkomik, tym razem My dress up darling gdzie licealista z pasja do szycia poznaje sexbombe cosplayerke, czy wzajemne pasje pozwala niesmialemu tomkowi znalesc droge do serca dziewczny « z poza jego ligi »? Tego dowiemy sie pewnie po okolo 50 odcinkach. Tutaj EP kiedy mierzyl jej 100pki… #gownowpis #weebydoworaworeojeziora
Też lubię sobie coś takiego raz za czas obejrzeć ale uprzedzam, że to anime jest raczej słabe w swoim gatunku i gra na typowym motywie gdzie szaraczek wyrywa 10/10 modelkę bo ta się losowo w nim zakochuje, z masą fanserwisu, od razu widać do kogo to jest kierowane xd. Żeby nie było, że narzekam to obejrzałem oba sezony i mogę polecić bo idealnie odmóżdża i pozwala zapomnieć o trudach życia codziennego xD.
Jak chcesz coś podobnego ale trochę lepszego to mogę polecić te tytuły:
The Dangers in My Heart - podobny motyw jak w tym, tylko bardziej idzie w comedy i mniej w ecchi
The Fragrant Flower Blooms with Dignity - jedno z lepszych anime zeszłego roku i jeden z moich ulubionych romansików plus ma trochę dramy, mega mi się to przyjemnie oglądało i nie ma w ogóle ecchi
Horimiya - po prostu szkolny romans, chyba najbardziej "realistyczny" i dojrzały z wszystkich tutaj podanych
@ErwinoRommelo Z romansów mogę jeszcze polecić Lovely Complex, zaczyna się jak standardowe komediowe romansidło szkolne, gdzie głównym wątkiem jest to że nasza główna para ma dużą różnicę wzrostu (ona jest wysoka, on jest niski). No i prócz standardowych komediowo-romansidłowych rzeczy masz później trochę poważniejszej rozkminy (ale nie jakiegoś mrocznego) co do przyszłego życia i dorosłości.
W tym sezonie główny bohater postanowił wstrzymać poszukiwania swojej zaginionej rodziny żeby zająć się innym równie istotnym problemem, otóż siusiak mu nie staje. W tym celu wyrusza do ichniego hogwartu żeby znaleźć lekarstwo.
Trochę mniej akcji, ale więcej lore, dramatu. Fajnie się rozwija to anime, z każdym sezonem coraz bardziej mi się podoba.
Podstarzały, społecznie nieprzystosowany, o raczej odrażającej powierzchowności, gość z obsesja na punkcie małych, niedojrzałych dziewczynek, ginie w wypadku i odradza się w ciele dziecka.
Następnie ponownie przeżywa dojrzewanie, w tym standardowe pierwsze kontakty z płcią przeciwna. W międzyczasie jego nad wyraz seksualnie aktywny ojciec zdradza jego matkę i ma dziecko.
Rodzina i znajomi bohatera zostaja wmanewrowani w szereg katastrof, w trakcie których niektórzy giną, biusty podskakują, majtki się przewijają, i kolejne seksualne niezręczności trapią główne postacie.
Melanż o tyle niefajny, że bohater z jednej strony jest w sumie pozytywną postacią, ale z wyraźnie nieciekawymi upodobaniami seksualnymi.
Dodatkowo autor ma coś do rodziny bohatera. Zabijanie, zdrady, alkoholizm, wzajemne dręczenie się.
Ciężkie i niesympatyczne to.
A, i główny bohater to idiota. Niby dojrzały gość w ciele nastolatka, ale - przynajmniej w dwóch pierwszych seriach - popełnia błąd za błędem. I nie mówimy tu o boskich intrygach czy jego braku znajomości natury ludzkiej. Nie, tu chodzi o brak empatii, zorganizowania, rozumienia konsekwencji.
Jego spotkanie z zapijaczonym starym po rozłące to pomnik tępoty - oboje mają swoje drużyny, obojgu zależy na zaginionych członkach rodziny, ale jeden woli wpaść w pijacki szal, a drugi znacząco i wyniosłe milczeć. Bleh.
@Dzemik_Skrytozerca myślę że taki był zamiar, pokazać że rudeus jest niezwykle utalentowany magicznie, w walce wszystko mu wychodzi, ale poza tym podejmuje idiotyczne decyzję nawet jak na swój wiek, a z poprzedniego życia wyniósł głównie traumy a nie jakieś doświadczenie
Długo to omijałem, bo wyglądało dość dziecinnie i nie jestem fanem superbohaterów.
Główny bohater Midoriya żyje w świecie, gdzie większość społeczeństwa rodzi się z supermocami, sam jednak urodził się bez niej, ale marzy o zostaniu bohaterem. Dostaje jednak szanse i zaczyna się jego przygoda.
Historia dość prosta póki co, dzieciak chce zostać najlepszy na świecie. Nie jest to nic wybitnego, ale fajnie się ogląda. Przypomina mi troche wczesne naruto, tylko główny bohater nie drze mordy cały czas.
Przyjemnie się śledzi przygody głównego bohatera, jego umiejętności są dość ograniczone więc jak uda mu się kogoś pokonać to się cieszyłem razem z nim. Takie feel good do oglądania.
W 1 sezonie zaprezentowany został dość wąski wycinek świata, ale mnie zainteresował i na pewno obejrzę kolejne. Chociaż sporo tego jest więc raczej powoli.
@KUROT ale fabuła mimo prób i przedstawienie świata nadal dziecinne i tragiczne przez co dalsze sezony lepiej sobie odpuścić. No, ale jeśli lubisz wkurzających, irytujących bohaterów z wyimaginowanymi problemami to spoko.
A ja obejrzałem całość i szczerze mówiąc bardzo mi się podobało.
Przede wszystkim wraz z rozwojem fabuły bardzo mocno budowe są postacie poboczne, ich motywacje i historia. Nawet typowy złoczyńca ma swoje racje i motywacje, przez co nie jest to typowe biało-czarne przedstawienie postaci.
Świat ma swoje tajemnice które są podawane powoli i potrafią zmienić postrzeganie świata.
Imo bardzo dobre anime, które bardzo zyskuje z kolejnymi sezonami.
@Czokowoko No mi też siadło nawet, zasiadałem do tego na zasadzie "o, coś nowego, spoko oceny, zobaczymy" i nawet pierwszy sezon był dobry. Kreski nie oceniam, bo kierowana jest raczej do młodszego widza więc styl jest po prostu ok ale też z czasem się zmienia i w moim odczuciu tylko na plus.
W pewnym momencie jest znużenie, całość kończy się też mocno tak sobie, zwłaszcza po tak wielkim i długim finale.
Jakieś tam głupotki na pewno były, irytujące postacie jak najbardziej ale całość mega pozytywna.
Ciekawe przedstawienie bóstw. W tym świecie bóstwa spełniają modlitwy w zamian za datki. Główny bohater Yato jest pomniejszym bóstwem, który marzy o dorobieniu się własnej kapliczki i podejmuje się każdego zadania za 5 yenów nie ważne czy to zabicie ducha czy sprzątanie domu.
Jest to anime głównie o bóstwach, duchach i wpółistnienia świata materialnego z duchowym.
Fajne połączenie humorku z poważnymi wątkami. Ciekawa historia i świat i fajne animacje. Nawet fajna walka się zdarzyła, mimo, że to nie jest anime skupione na walkach.
Z jakiegoś powodu obejrzałem 3 pierwsze odc w 2019 i potem dałem on-hold na MALu i nie mogę sobie przypomnieć dlaczego xD. Muszę do tego wrócić.
To anime kojarzę głównie z tego, że jego kontynuacja ma jeden z najlepszych motywów muzycznych w openingu ever: https://www.youtube.com/watch?v=C-o8pTi6vd8
Jest to krótka seria z bardzo dobrą animacją co przybliży nam zmagania najlepszych koni rocznika 1999. Przedstawia on trzech wybitnych zawodników gdzie każdy ma na sobie zupełnie inną presję by dotrzeć na swój tytułowy szczyt. Bardzo dobrze zrealizowany dramat sportowy.
Narita Top Road będąca archetypem ciężko pracującego ulubieńca publiczności, który mierzy się z presją odczuwaną przez sam fakt posiadania tak wielu fanów.
Admire Vega pełna poczucia winy za kwestię biologiczną na jaką nie miała wpływu gdzie dla koni ciąża bliźniacza jest bardzo niebezpieczna i najczęściej trzeba usunąć jeden z zarodków by uratować drugi oraz matkę.
Moją faworytką jest jednak ostatnia z bohaterek czyli T.M. Opera O gdzie na początku prezentuje się jako komediowo przerysowana, ekstrawagancka, narcystyczna zawodniczka ale jej prawdziwa historia była rzeczywiście niesamowita i można było zobaczyć wiele szczegółów z prawdziwego życia, w tym jej bardzo znany wyścig w filmie kinowym, który opiszę później.
Prawdziwy koń był tak wybitny i zaczął tak dominować na torach, że stał się najbardziej znienawidzonym zwycięzcą w Japonii. Do tego stopnia, że w szczycie kariery hazardziści rzucali w niego kamieniami i buczeli na niego za to, że niszczył im wrażenia z hazardu. Nienawiść nie ustała nawet po emeryturze gdzie z reguły pozwala się fanom odwiedzać emerytowane konie ale trzeba było zrobić wyjątek dla jego bezpieczeństwa. Nawet jego dżokej pomimo licznych zwycięstw z nim nie został doceniony bo powszechnie uważano, że wygrywałby nawet ze słabym jeźdźcem.