Chciałbym dać znać, że na Netflixie wychodzi już siódma część JoJo czyli Steel Ball Run i to jest dobry moment żeby nadrobić serię. Nie będę jeszcze oceniał po jednym odcinku ale bardzo szanuję JoJo jak widać po awatarze.
Bardzo się cieszę, że kiedyś bez żadnych oczekiwań zacząłem pierwszą część i spodziewałem się czegoś co nadaje się tylko do memów ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Bardzo doceniam tworzenie własnego stylu i pomysłowość twórcy.
@nbzwdsdzbcps - JoJo's obejrzałem wszystkie jak pojawiły się na Netfliksie - myślałem, że mnie kreska odrzuci ale wciągnęło mnie i obejrzałem jednym ciągiem - oczywiście czekałem i na tę nową serię
Najlepiej zrealizowana i najnowsza część całej serii opowiadająca historię postaci, która przewijała się w poprzednich sezonach w tle pochłaniając góry jedzenia. Jeśli mielibyście powiedzieć czym wyróżnia się źrebak po narodzinach to prawdopodobnie byłoby to stanie na własnych nogach. Główna bohaterka Oguri Cap nie była w stanie tego zrobić bo urodziła się ze słabymi, wykrzywionymi nogami przez co musiała być ręcznie podtrzymywana do karmienia, a jej nogi były codziennie masowane z nadzieją, że będzie w stanie chodzić.
Początkowo jedyną cechą wyróżniającą Oguri był ogromny apetyt spowodowany niedożywieniem. Koń potrafił zjadać z głodu własne posłanie czy chwasty, a jej brutalny, siłowy styl biegu przyniósł jej przezwisko "Potwora". Nie bez znaczenia jest również tytułowe szare umaszczenie, które w tamtych czasach było łączone ze słabszą genetyką koni, które nie wygrywają najważniejszych wyścigów.
Anime oddaje rzeczywisty wpływ Oguri Cap na całą Japonię i jej udział w ogromnej popularyzacji wyścigów. Dzięki szaremu koniowi z prowincji, na trybunach obok hazardzistów zaczęły pojawiać się kobiety, młodzież i rodziny z dziećmi. Właśnie te uwielbienie i jej popularność zapoczątkowało w kraju trend produkcji pluszowych maskotek koni wyścigowych, z którymi fani przychodzili na zawody.
Manga zakończyła historię kilka miesięcy temu ale anime jeszcze nie jest skończone i składa się z dwóch sezonów gdzie widzimy rozwój tytułowego szarego kopciuszka.
W historiach sportowych łatwo kibicować komuś kto przechodzi drogę od zera do bohatera i jako "underdog" wygrywa pomimo przeszkód ale to nie jest taka historia. Trzeci sezon pokazuje dramat sportowca, który jest silny, zdrowy i wygrywa, a mierzy się z presją oczekiwań, że będzie tak bez końca.
Główną bohaterką tego sezonu jest Kitasan Black, która jest wielką fanką poprzedniej protagonistki. To nie jest tylko zmiana jednego talentu na drugi ale pokazanie zupełnie innej perspektywy.
Najbardziej spodobał mi się jej konflikt wewnętrzny, gdzie jako fanka Tokai Teio chciałaby być taka jak jej idolka, a zdaje sobie sprawę, że jest jej przeciwieństwem. Nie jest geniuszem z wybitnym przyśpieszeniem czy talentem ale odkrywa w sobie to czego innym brakuje. Doceniam ten odświeżający motyw rozwoju osobistego przez akceptację swojej mocnej strony i wykorzystanie jej.
Bardzo dobra była również historia poboczna o "Klątwie Satono" czy nawiązania do rzeczywistych wydarzeń czy właścicieli konkretnych koni.
@Al-3_x To się w końcu skończyło? Dla mnie ta manga zakończyła się po wątki z Makimą. Wydawało mi się to naturalnym końcem historii, do tego z absurdalnie pojebaną sceną na końcu z tym co Denji miał w lodówce.
Zapowiedziano ostatnio nową grę w uniwersum Sword Art Online która nawet przykuła moją uwagę mimo, że nie jestem fanem SAO. Zawsze uważałem je za słabe anime głównie przez głupią fabułę ale sam świat przedstawiony był nawet ciekawy. W sensie chodzi mi o ten motyw zamknięcia graczy w grze fantasy MMO z permadeath, ta wieża która ma 100 zróżnicowanych pięter z bossem na końcu każdego itp. No generalnie dla zapalonego gracza to może brzmieć fajnie.
Powstała już masa gier z SAO ale prawie wszystkie miały jedną ogromną wadę. Kazano graczom grać jako postacie z serialu i odgrywać jego fabułę. Ta dla odmiany może się okazać nawet dobra ponieważ robi coś o co gracze i fani serialu prosili od samego początku. Czyli gra gdzie po prostu dają możliwość stworzenia swojej własnej postaci która utknęła w tym MMO i możliwość samodzielnego jego przejścia jak zwykłego single player RPG. No nie powiem, ale to się akurat zapowiada na tyle fajnie, że jestem chętny sprawdzić jak już wyjdzie. Data premiery to 10 lipca 2026.
Dużo w sumie zależy od tego jak twórcy zaprojektują ten świat, bo jak będzie nudny i pełny kopiuj wklej lokacji do biegania i koszenia mobków to raczej słabo. No i system walki wydaje się trochę drewniany. Graficznie bez wodotrysków ale względnie przyjemnie dla oka. W ciemno oczywiście nie kupie, poczekam na jakieś pierwsze recenzję ale widzę potencjał. https://store.steampowered.com/app/2244210/Echoes_of_Aincrad/
Najtrudniejsza ocena dla mnie. Nie potrafię opisać dlaczego tak mi się podobało. Po prostu tak się przyjemnie to oglądało.
Główna bohaterka jest 1000 letnią elfką, nie dostrzega upływu czasu, jest mało empatyczna.
Anime opowiada o przemijaniu i dojrzewaniu emocjonalnym. Frieren powoli, bo po upływie 80 lat dostrzega upływ czasu i emocje jakimi darzyła swoich dawnych kompanów.
Oprócz tego świetnie napisany świat fantasy, świetnie wizualnie i historia, która nigdzie się nie śpieszy, ale też ani trochę nie nudzi.
Dałem 10, bo uważam, że nie obejrzę dużo lepszych rzeczy.
Nie oglądałem jeszcze, będę oglądać zaraz. Czekam miesiąc aż wyemitują drugi sezon i wtedy zrobię oba naraz. Ale generalnie mam bardzo duże oczekiwania po serii której oba sezony zajmują 2 pierwsze miejsca w rankingu MALa.
Ogłoszenie sponsorowane przez @tobaccotobacco który się wstydzi
Wczoraj, 15 lutego, minęły trzy lata od powstania dziadkonu, nieoficjalnego serwera animedyskusji na discordzie.
Z tej okazji liczby i fakty:
- 7 nowych użytkowników w zeszłym roku,
- 14 streamów jednego bądź kilku anime (seriali, filmów, OVA),
- założony klub na MAL,
- zapoczątkowane wybory na anime sezonu,
- otwarty dosyć popularny kanał o umamusume,
- otwarty serwer zapasowy w protokole matrix.org
- niezakłócone dwie cisze wyborcze (prezydenckie 1 i 2 tura).
Z tej miłej okazji mam przyjemność otworzyć nabór do serwera. Nie prowadzimy castingów, link poniżej prowadzi do kanału przechodniego, w którym proszę o zidentyfikowanie się nickiem z hejto. Średnia wieku waha się raczej bliżej trzydziestki niż dwudziestki, stąd wykazujemy zróżnicowany stopień niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli oglądałeś coś na Hyperze, to miejsce dla Ciebie.
Jeśli dobrze kojarzę to puścili to na Hyperze w Wielkanoc...
Jak teraz wspominam ten film to dla mnie nie był aż tak bardzo traumatyczny, ale na pewno bardzo dołujący. Osobiście najbardziej depresyjnym anime jakie widziałem jest Texhnolyze, szczególnie pierwsze i ostatnie odcinki.
@koszotorobur Oczywiście. Tylko nie wiem czy ja nie jestem może zbyt "chłodny", czy nie wiem jak to nazwać. Po prostu podobają mi się mroczne czy smutne filmy, jak Full Metal Jacket czy Ludzkie Dzieci.
Tak jak obiecałem, wracam z recenzją drugiego sezonu i to jest właśnie ten moment, w którym seria przestaje być bajką o dziewczynach z końskimi uszami, a staje się pełnokrwistym dramatem sportowym. Jeśli pierwszy sezon był słaby to drugi nie ma się czego wstydzić w porównaniu z innymi opowieściami sportowymi. Pomimo formy, anime te wyjątkowo dobrze trzyma się faktów historycznych i przybliża nam jedną z najbardziej emocjonalnych historii japońskich wyścigów konnych.
Opowieść skupia się na Tokai Teio i Mejiro McQueen, dwójce bardzo utalentowanych zawodników. To nie jest generyczna opowieść o drodze na szczyt od zera do bohatera, a przypomina mi bardziej film "Wyścig" o rywalizacji Laudy i Hunta. Wiele fikcyjnych historii oszukuje widza, że sukces sportowy to suma posiadanego talentu i pracy wykonanej na treningach. Istnieje jeszcze jeden, trzeci czynnik, który jest straszniejszy niż najlepsi rywale. To czynnik losowy, kruchość własnego organizmu, w którym ciało się poddaje niezależnie od tego, jak silna jest wola walki.
Nawet te nieszczęsne koncerty idolek z pierwszej części zeszły na tak daleki plan, że właściwie przestały mi przeszkadzać, przytłoczone powagą historii. Świetny był również wątek poboczny konia Rice Shower, który przedstawia punkt widzenia sportowca, który jest ofiarą ciemnej strony kibicowania.
Podsumowując, drugi sezon to emocjonalny rollercoaster, który nie bierze jeńców, a mnie wzruszył do łez. Jeśli nie chcecie marnować czasu na słabe historie to jest właśnie miejsce, w którym warto zacząć. To jedna z emocjonalnie najlepszych sportowych historii, jakie widziałem w ogóle.
@Rozpierpapierduchacz Dokładnie animacja w ostatnim filmie czy sezonie Cinderella Gray jest rzeczywiście na wysokim poziomie. Tutaj jeszcze pod względem animacji nie jest tak dobrze i czasami CGI jest średnie ale jest na to proste wytłumaczenie. Gra Uma Musume wyszła dopiero po wypuszczeniu drugiego sezonu i ogromny strumień pieniędzy dopiero zaczął płynąć.
Mimo, że to gra mobilna jakiej nawet nie sprawdzałem bo nie jestem zbytnim fanem takich gier to jednak zarabia wyjątkowo dobrze.
Dodam jeszcze ciekawostkę finansową, że pewne serie anime sprzedaje się w tomach po kilka odcinków i ten sezon jest rekordzistą największej ilości sprzedanych fizycznych nośników w ogóle w świecie anime. Cały sezon składał się z 4 tomów gdzie jeden kosztował blisko 300 złotych (tak wysoka cena powiązana była również z wirtualnymi nagrodami do odebrania w grze), a średnia sprzedaż tomu wynosiła ponad 165 000 kopii. Na drugim miejscu wszech czasów jest seria Evangelion z wynikiem około 130 000.
Po tym sezonie wyszła gra mobilna w tym uniwersum, która w roku premiery była w top 3 najlepiej zarabiających gier mobilnych w ogóle mimo bycia obecną tylko w Japonii. Aktualnie zarabia ponad 300 mln dolarów rocznie.
@nbzwdsdzbcps Trochę oszukiwany rekord skoro sprzedawali wraz z anime bonusy do gry. Skoro gra jest taka popularna to na bank masa osób kupowała głównie dla tych bonusów. A zwłaszcza jak to były jakieś ultra limitowane rzeczy których nie dało się zdobyć w jakiś inny sposób.
@nbzwdsdzbcps Czy jeżeli totalnie nie interesuje mnie aspekt sportowy i tego biegania to jest sens to oglądać dla samego Slice of Life i dramy czy raczej se odpuścić? xD
@Catharsis W takim wypadku na pewno bym nie zaczynał od pierwszego sezonu jeśli chcesz sprawdzić czy jest to tytuł dla Ciebie bo jest znacznie słabszy, a zawsze możesz do niego wrócić później.
Drugi sezon to dobry start z powodu świetnej historii i znajdziesz tutaj bardzo dużo dramy. Najlepsza animacja pojawia się w ostatnim filmie Beginning of a New Era oraz serii Cinderella Gray gdzie widać ile pieniędzy zainwestowano. Daj proszę znać co sądzisz gdy zdecydujesz się obejrzeć bo w pełni polecam i jestem ciekaw opinii innych ludzi z naszego tagu.
@nbzwdsdzbcps To sprawdzę kiedyś, może dostane jakiegoś natchnienia. Muszę też chyba zacząć sobie zapisywać komu mam napisać co sądzę o jakiejś polecanej mi serii jak już ją oglądne bo zaczynam się w tym gubić xD.
@KUROT Genialne, uwielbiam takie tracki, leci do playlisty. Przez chwile wgl myślałem, że to Ado to śpiewa. A co do samego anime to czekam aż wyemitują całe i będzie oglądane.
Btw jak ktoś lubi takie klimaty to ostatnio oglądałem jedno anime i miał ED w trochę podobnym stylu, wokalistki mają zbliżony głos: https://www.youtube.com/watch?v=OIZd_vynwmU . Mega mi się ta piosenka podoba, zwłaszcza ten moment w 0:40.
Nigdy jakoś wybitnie nie wiedziałem zbyt wiele o koniach, ani wyścigach konnych. Przed seansem znałem tylko historię dwóch koni czyli Secretariata, o którym widziałem kiedyś film i do którego zauważyłem wiele nawiązań w innych produkcjach. Przez niego wpadła mi w ręce historia o japońskim koniu nazwanym Silence Suzuka, która rzeczywiście mnie poruszyła. W skrócie był to koń, który wygrywał wyścigi w pięknym stylu z ogromną przewagą. Prowadził również w wyścigu, po sześciu wygranych z rzędu gdzie przy pełnej prędkości złamał nogę ale zamiast się przewrócić i pokoziołkować to dał radę jeszcze zwolnić przez co prawdopodobnie uratował swojemu dżokejowi zdrowie czy nawet życie za co mu potem otwarcie dziękował. Niestety złamanie było tak poważne, że koń został tego samego dnia poddany eutanazji na torze. Nie zdawałem sobie również sprawy jak bardzo popularny jest to sport w Japonii, mimochodem w trakcie oglądania dostawałem wiadomości, że dany wyścig był oglądany przez 80 czy 100 tysięcy ludzi co wydawało mi się absurdalne bo jest to wynik na poziomie finału mundialu w piłkę nożną. Najbardziej rekordowy wyścig konny odbywający się w tym kraju oglądany był przez prawie 200 tysięcy ludzi.
Pewnie pomyślicie sobie co ten przydługi wstęp ma wspólnego z powyższą serią, gdzie na plakacie są anime dziewczynki. Powiem więcej to nie są zwykłe dziewczynki tylko Uma Musume (Uma oznacza koń, a Musume najczęściej młodą kobietę czyli konio-dziewczyny). Historia dzieje się w Japonii gdzie żyją normalni ludzie, a obok nich swego rodzaju reinkarnacje najbardziej znanych koni jakie znamy (jednym z nich jest wspomniana we wstępie Silence Suzuka), które są tylko dziewczynami bez względu czy jako oryginał były ogierem czy klaczą (tak, są znane przypadki klaczy, które wygrywały z samcami ale nie był to częsty widok).
To co ta seria robi dobrze to odwzorowuje realne wyścigi, ich przebieg i tworzy postacie, które są odbiciem nie tylko konia ale również dżokeja czy właścicieli. Pierwszy sezon jest zdecydowanie najsłabszy i uważam, że to dobrze bo jest to nareszcie świeży powiew gdzie autorzy uczą się na swoich błędach zamiast po świetnym pierwszym sezonie zaczynają kręcić słabsze i słabsze kontynuacje. Widać ich rozwój oraz oczywiście skokowy wzrost zainwestowanych pieniędzy gdzie w kolejnych częściach opiszę również skąd się biorą.
Pierwszy sezon to średnia animacja, która posiada zabawne wstawki komediowe i traci u mnie dużo przez postać Silence Suzuka gdzie historia zakończyła się lepiej niż w rzeczywistości. Nie jestem również fanem pomysłu wykonywania koncertów w stylu idolek przez zwycięzców. Przeszkadza mi to pewnie dlatego, że jestem po prostu fanem poruszania ciężkich, emocjonalnych tematów i pełen realizm bardziej mi odpowiada ale zapewniam, że będzie go tutaj jeszcze bardzo dużo.
Sama historia skupia się na postaci konia Special Week gdzie jego droga w większości przedstawiona jest jako generyczny rozwój bohatera, który staje się lepszy, bardziej rozpoznawany w wyścigowym świecie. Historia jest oparta na faktach, tak jak i wyniki wyścigów przez co trudniej przewidzieć co się stanie bo nie ma tutaj plot armoru, który sprawia wrażenie nienaturalnego rozwoju akcji oraz siły przyjaźni, która pokonuje wszelkie przeciwności.
Jeśli czujecie się zainteresowani musicie odpowiedzieć sobie na jedno ważne pytanie czy zawsze musicie obejrzeć coś po kolei czy szkoda wam czasu na przeciętnie zrealizowane historie. Jeśli jesteście w pierwszej grupie to zapraszam do seansu gdzie nie będzie on wybitny ale zobaczycie w tle postacie, które w kolejnych częściach poznacie lepiej i kilka razy się uśmiechniecie. Jeżeli jesteście w drugiej grupie to polecam poczekać na moją recenzję drugiego sezonu, który jest jedną z najbardziej poruszających historii sportowych z jakimi się zetknąłem.
@nbzwdsdzbcps O xD. Pamiętam jak chodziłem jeszcze do szkoły to śmialiśmy się z ziomka z naszej paczki, że "ogląda takie gówno" XD. Bo on lubił oglądać takie przeróżne specyficzne serie i raz jak nam o tym powiedział to odpaliliśmy to w klasie na informatyce i tak parzymy jak te anime dziewczynki biegają jak konie i bardzo nas to bawiło xD.
Widziałem też ostatnio, że gra z tego była dość popularna na Steamie itp ale nah, szans nie ma żeby zainteresowało mnie anime o biegających koniodziewczynkach xD. Zresztą zwykłe konie mnie też nigdy nie interesowały.
@Catharsis Zgadza się, sam jestem pod wrażeniem poważnych tematów poruszanych pod względem sportowych historii w każdej kolejnej części poza pierwszą.
Poza tym świadomość, że opowiedziana historia jest oparta na faktach dodaje ładunku emocjonalnegom i ogląda się lepiej niż większość historii sportowych. Do tego animacja w ostatnich sezonach jest na bardzo wysokim poziomie.
Seria składająca się z 13 odcinków, która opowiada o grupie licealistek chcących wyruszyć w podróż na Antarktydę. Mimo wstępnie dość absurdalnego pomysłu historia trzyma się realizmu, bohaterki muszą zdobyć fundusze, przekonać dorosłych, przejść wymagane szkolenia i zmierzyć się z przeciwnościami samej podróży.
Największym plusem tej serii jest bycie świadkiem jak początkowe marzenie staje się rzeczywistością, gdzie każda z nich ma różne motywacje, swoje własne problemy i co zrobią by stawić im czoła.
Bardzo przyjemne kino, które zostawia po seansie ciepłe uczucie na sercu, a jeśli lubicie się śmiać czy wzruszyć to na pewno miło spędzicie te kilka godzin. W moim odczuciu jest to taki bardziej poważny K-On, który nie boi się trudnych tematów.
Wspominaliśmy Cię na #hejtopiwo Ktoś zagadał, że fajnie poznać ludzi, ale czasami to ciężko dosłyszeć nicka i tak napomknąłem, że szkoda, że nie ma z nami @nbzwdsdzbcps
@nbzwdsdzbcps Lol a widziałem gdzieś ostatnio jakiś urywek z tego i tam było o podróży na Antarktyde ale myślałem, że to taki żart tylko a one na serio xD. No nic, jak podobne do K-On to wlatuje na plan to watch listę.
@nbzwdsdzbcps Ok znać dam, ale to raczej nie będzie szybko bo na PTW liście na MALu mam ponad 400 tytułów i ja to oglądam losowo jak mnie akurat najdzie ochota na jakiś konkretny motyw. Ale teraz widzę, że to jest od Madhouse to nawet szybciej obejrzę.
@KUROT Do tego łatwiej trzymać poziom w krótkiej serii, także na pewno warto obejrzeć ale będę opisywał również to co średnio mi się spodobało lub trzymało różny poziom zależnie od sezonu.
Elo. Kontynuuje moje starania do rozruszania i poprawy jakości treści na tagu #anime o którym pisałem w ostatnim poście. Odzew był raczej mały ale przypuśćmy może jakoś ruszy z czasem a jak nie to trudno. Pisałem tam o tym że można by się pobawić jak ludzie od książek, gier czy filmów z "mini recenzowaniem" dzieł po ukończeniu ich (tagi filmmeter itp). Jako że inni pisali, że możemy użyć tagu filmmeter zamiast tworzyć swój osobny to można spróbować dołączyć do ich tagu. Na pewno uprości to bo nie trzeba będzie pisać osobnej aplikacji do liczenia statystyk itp. Po prostu będziemy dodawać tag anime i jak komuś to będzie przeszkadzać to sobie zablokuje. Zaproponowałem, że mogę stworzyć prostą apke z formularzem do tworzenia treści postu która będzie pobierać info o anime z API Anilist żeby nie trzeba było tego robić ręcznie.
No więc przygotowałem taką stronę: https://animemeter.vercel.app/
Wystarczy wkleić link do strony anime na MALu albo Anilist i uzupełni wszystkie potrzebne pola automatycznie. Pierwszy blok tekstu na górze to są domyślne pola których używają ludzie z tagu filmmeter a potem poniżej dodałem parę od siebie które wydawało mi się, że będą spoko w kontekście anime. Udało się też ogarnąć żeby kopiując za pomocą przycisku zachowywało formatowanie i zostają nawet puste linie co nie działa na apce fimmetera. Idk czy wklejanie tego zadziała w aplikacji mobilnej hejto ale na pewno działa w przeglądarce. Wczytuje też okładkę anime którą możecie sobie łatwo skopiować i wkleić do posta.
Jak obejrzę coś za niedługo i stwierdzę, że warto zrobić posta to przetestuje. Ewentualnie może ktoś przede mną będzie mieć wenę to zapraszam. Jakby coś nie działało to dajcie znać. Nawet jeśli pomysł nie wypali to nie straciłem jakoś dużo czasu na to bo chciałem przetestować jak sobie radzi najnowszy Gemini i planowałem całą tą apke vibe codować. Spoiler: nie udało się bo wywalił się już na etapie instalacji frameworka UI xD. Ale potem jak mu pomogłem to nawet sobie radziło i większość kodu jest AI, ja tylko poprawiałem błędy po nim.
A i prośba, przypominam żeby nie spoilerować treści anime, a jak recenzujecie drugi czy kolejny sezon to uprzedzajcie gdy w treści posta będą spoilery z poprzednich.
@Catharsis jeszcze raz Licznik to odcinki czy sezony? Możesz dodać tagi: #anime oraz #animemeter? Nie będzie trzeba ich wpisywać za każdym razem. Zostaw pole aktywne, aby można było dodać inne jakby ktoś chciał.
Mały update: Bo widzę, że jednak dalej się nie dogadaliśmy czy używamy tagu #filmmeter czy robimy osobny dla anime #animemeter. Fajnie by to było ustalić żeby był porządek.
@wewerwe-sdfsdfsdf Też nie widzę i wydaje mi się że nie pasują ale pisali mi pod poprzednim postem że mogą być więc idk. Może lepiej faktycznie zrobić osobny tag i tyle.
@Czokowoko Hmm, akurat potrzebowałem ostatnio coś takiego bo miałem mega ochotę na kilka konkretnych motywów i po obejrzeniu anime od razu leciałem na MALu i Anilist w rekomendacje użytkowników żeby obejrzeć coś podobnego i tak w kółko. No i mogę powiedzieć, że algorytm dobierania działa dziwnie dla mało popularnych serii. Po pierwsze to wyszukiwarka w ogóle nie znajduje większości anime które ostatnio oglądałem. A jak znalazło jakieś to w jego polecanych brakuje połowy jak nie więcej podobnych anime które widziałem w rekomendacjach na MALu. Zgaduje, że autor coś pokręcił z wagami oraz musiał ustawić jakąś dolną granice popularności serii oraz ilości rekomendacji przez co zupełnie się gubi jeśli seria jest niszowa.
Swoją drogą polecam ChataGPT do polecania podobnych anime albo anime z występującymi konkretnymi motywami które was interesują. Używam ostatnio i skubany trafia idealnie w gusta jak mu się napisze dokładnie czego się chce.
@Czokowoko Wiem, ale sam projekt wydaje się trochę porzucony bo nie widzę żadnego ruchu w repo w przeciągu ostatnich 3 lat. Można by forkować i poprawiać ale jak już miałbym się za takie coś zabierać na porządnie to zrobiłbym to od nowa i użył API Anilist bo te jest lepsze i fajnie udokumentowane.
EDIT: A widzę teraz w readme, że strona korzysta też z API Anilist to idk.
Manat gadał o boksie, lista wpisów o sportowych anime zwiększa się
Hajime no Ippo było dla mnie de facto katalizatorem zainteresowania boksem jako ogółem. Zdarzyło mi się wcześniej okazjonalnie obejrzeć jakąś walkę, jeśli leciała w telewizji (a były to w końcu czasy Diablo i Adamka, więc nie brakowało) ale dopiero po obejrzeniu tego anime zacząłem szukać rzeczy sam.
K⁎⁎wa jakie to jest dobre. Top 2 sportowych w historii razem z Haikyuu, a nie wiem, czy jest drugie (Slam Dunka nie widziałem).
Cytując z filmwebu:
Makunouchi Ippo jest obiektem ataków ze strony szkolnych kolegów. Zmęczony bezradnością chłopiec bierze los w swoje ręce i postanawia zostać bokserem.
Pierwszy sezon, mimo wieku, trzyma się wyśmienicie. Kreska jest charakterystyczna i nie zmieniła się zbyt mocno w kolejnych sezonach, ale animacja jest na wysokim poziomie od samego początku. Czuć dynamikę, czuć napięcie. Efekty dźwiękowe, a zwłaszcza silnik odrzutowca kiedy nasz główny bohater się odpala, wywołują u mnie ciary za każdym razem. Cholernie podobają mi się też bohaterowie.
Jak się widzi pierdołę Ippo, to można mieć ciarki zażenowania i flashbacki z tych wszystkich pizdowatych bohaterów, których anime lubi serwować widzom. Otóż nie tym razem. Bo jest zwykły Ippo i jest bokse Ippo. I to są dwie całkowicie różne bestie.
K⁎⁎wa jakie to było dobre. Sezonów jest 3, na nieszczęście na 4 czekam już 12 lat.
@Rozpierpapierduchacz O jeżdżeniu na rowerze to jest co najmniej kilka anime. Kiedyś obejrzałem 2 odc tego jak wychodziło bo mam znajomego mangozjeba który był wtedy pół profesjonalnym kolarzem i cisnąłem bekę żeby oglądał ze mną ale nie dałem rady długo xD. https://myanimelist.net/anime/30652/Long_Riders