Grobowiec Świetlików to nie jest film dla słabych ludzi
#anime #grobowiecswietlikow

Grobowiec Świetlików to nie jest film dla słabych ludzi
#anime #grobowiecswietlikow

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
210 + 1 = 211
Tytuł: Uma Musume: Pretty Derby Season 2
Rok produkcji: 2021
Kategoria: Anime / Drama / Slice of Life / Sports
Reżyseria: Kei Oikawa
Czas trwania: 5h 12min
Ocena: 9/10
Tytuł angielski: Umamusume: Pretty Derby Season 2
Format: TV, 13 odc, 24min/odc
Źródło: Gra wideo
Studio: Studio KAI, P.A.WORKS
Ocena na AniList: 8.3/10
https://anilist.co/anime/124223
https://myanimelist.net/anime/42941
Tak jak obiecałem, wracam z recenzją drugiego sezonu i to jest właśnie ten moment, w którym seria przestaje być bajką o dziewczynach z końskimi uszami, a staje się pełnokrwistym dramatem sportowym. Jeśli pierwszy sezon był słaby to drugi nie ma się czego wstydzić w porównaniu z innymi opowieściami sportowymi. Pomimo formy, anime te wyjątkowo dobrze trzyma się faktów historycznych i przybliża nam jedną z najbardziej emocjonalnych historii japońskich wyścigów konnych.
Opowieść skupia się na Tokai Teio i Mejiro McQueen, dwójce bardzo utalentowanych zawodników. To nie jest generyczna opowieść o drodze na szczyt od zera do bohatera, a przypomina mi bardziej film "Wyścig" o rywalizacji Laudy i Hunta. Wiele fikcyjnych historii oszukuje widza, że sukces sportowy to suma posiadanego talentu i pracy wykonanej na treningach. Istnieje jeszcze jeden, trzeci czynnik, który jest straszniejszy niż najlepsi rywale. To czynnik losowy, kruchość własnego organizmu, w którym ciało się poddaje niezależnie od tego, jak silna jest wola walki.
Nawet te nieszczęsne koncerty idolek z pierwszej części zeszły na tak daleki plan, że właściwie przestały mi przeszkadzać, przytłoczone powagą historii. Świetny był również wątek poboczny konia Rice Shower, który przedstawia punkt widzenia sportowca, który jest ofiarą ciemnej strony kibicowania.
Podsumowując, drugi sezon to emocjonalny rollercoaster, który nie bierze jeńców, a mnie wzruszył do łez. Jeśli nie chcecie marnować czasu na słabe historie to jest właśnie miejsce, w którym warto zacząć. To jedna z emocjonalnie najlepszych sportowych historii, jakie widziałem w ogóle.
Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app
#filmmeter #anime #animedyskusja #umamusume #ogladajzhejto

Dodam jeszcze ciekawostkę finansową, że pewne serie anime sprzedaje się w tomach po kilka odcinków i ten sezon jest rekordzistą największej ilości sprzedanych fizycznych nośników w ogóle w świecie anime. Cały sezon składał się z 4 tomów gdzie jeden kosztował blisko 300 złotych (tak wysoka cena powiązana była również z wirtualnymi nagrodami do odebrania w grze), a średnia sprzedaż tomu wynosiła ponad 165 000 kopii. Na drugim miejscu wszech czasów jest seria Evangelion z wynikiem około 130 000.
Po tym sezonie wyszła gra mobilna w tym uniwersum, która w roku premiery była w top 3 najlepiej zarabiających gier mobilnych w ogóle mimo bycia obecną tylko w Japonii. Aktualnie zarabia ponad 300 mln dolarów rocznie.
Zaloguj się aby komentować
@KUROT Genialne, uwielbiam takie tracki, leci do playlisty. Przez chwile wgl myślałem, że to Ado to śpiewa. A co do samego anime to czekam aż wyemitują całe i będzie oglądane.
Btw jak ktoś lubi takie klimaty to ostatnio oglądałem jedno anime i miał ED w trochę podobnym stylu, wokalistki mają zbliżony głos: https://www.youtube.com/watch?v=OIZd_vynwmU . Mega mi się ta piosenka podoba, zwłaszcza ten moment w 0:40.
Zaloguj się aby komentować
185 + 1 = 186
Tytuł: Uma Musume: Pretty Derby
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Anime / Drama / Slice of Life / Sports
Reżyseria: Kei Oikawa
Czas trwania: 5h 12min
Ocena: 5/10
Tytuł angielski: Umamusume: Pretty Derby
Format: TV, 13 odc, 24min/odc
Źródło: Gra wideo
Studio: P.A.WORKS, CygamesPictures
Ocena na AniList: 7.3/10
https://anilist.co/anime/98514
https://myanimelist.net/anime/35249
Nigdy jakoś wybitnie nie wiedziałem zbyt wiele o koniach, ani wyścigach konnych. Przed seansem znałem tylko historię dwóch koni czyli Secretariata, o którym widziałem kiedyś film i do którego zauważyłem wiele nawiązań w innych produkcjach. Przez niego wpadła mi w ręce historia o japońskim koniu nazwanym Silence Suzuka, która rzeczywiście mnie poruszyła. W skrócie był to koń, który wygrywał wyścigi w pięknym stylu z ogromną przewagą. Prowadził również w wyścigu, po sześciu wygranych z rzędu gdzie przy pełnej prędkości złamał nogę ale zamiast się przewrócić i pokoziołkować to dał radę jeszcze zwolnić przez co prawdopodobnie uratował swojemu dżokejowi zdrowie czy nawet życie za co mu potem otwarcie dziękował. Niestety złamanie było tak poważne, że koń został tego samego dnia poddany eutanazji na torze. Nie zdawałem sobie również sprawy jak bardzo popularny jest to sport w Japonii, mimochodem w trakcie oglądania dostawałem wiadomości, że dany wyścig był oglądany przez 80 czy 100 tysięcy ludzi co wydawało mi się absurdalne bo jest to wynik na poziomie finału mundialu w piłkę nożną. Najbardziej rekordowy wyścig konny odbywający się w tym kraju oglądany był przez prawie 200 tysięcy ludzi.
Pewnie pomyślicie sobie co ten przydługi wstęp ma wspólnego z powyższą serią, gdzie na plakacie są anime dziewczynki. Powiem więcej to nie są zwykłe dziewczynki tylko Uma Musume (Uma oznacza koń, a Musume najczęściej młodą kobietę czyli konio-dziewczyny). Historia dzieje się w Japonii gdzie żyją normalni ludzie, a obok nich swego rodzaju reinkarnacje najbardziej znanych koni jakie znamy (jednym z nich jest wspomniana we wstępie Silence Suzuka), które są tylko dziewczynami bez względu czy jako oryginał były ogierem czy klaczą (tak, są znane przypadki klaczy, które wygrywały z samcami ale nie był to częsty widok).
To co ta seria robi dobrze to odwzorowuje realne wyścigi, ich przebieg i tworzy postacie, które są odbiciem nie tylko konia ale również dżokeja czy właścicieli. Pierwszy sezon jest zdecydowanie najsłabszy i uważam, że to dobrze bo jest to nareszcie świeży powiew gdzie autorzy uczą się na swoich błędach zamiast po świetnym pierwszym sezonie zaczynają kręcić słabsze i słabsze kontynuacje. Widać ich rozwój oraz oczywiście skokowy wzrost zainwestowanych pieniędzy gdzie w kolejnych częściach opiszę również skąd się biorą.
Pierwszy sezon to średnia animacja, która posiada zabawne wstawki komediowe i traci u mnie dużo przez postać Silence Suzuka gdzie historia zakończyła się lepiej niż w rzeczywistości. Nie jestem również fanem pomysłu wykonywania koncertów w stylu idolek przez zwycięzców. Przeszkadza mi to pewnie dlatego, że jestem po prostu fanem poruszania ciężkich, emocjonalnych tematów i pełen realizm bardziej mi odpowiada ale zapewniam, że będzie go tutaj jeszcze bardzo dużo.
Sama historia skupia się na postaci konia Special Week gdzie jego droga w większości przedstawiona jest jako generyczny rozwój bohatera, który staje się lepszy, bardziej rozpoznawany w wyścigowym świecie. Historia jest oparta na faktach, tak jak i wyniki wyścigów przez co trudniej przewidzieć co się stanie bo nie ma tutaj plot armoru, który sprawia wrażenie nienaturalnego rozwoju akcji oraz siły przyjaźni, która pokonuje wszelkie przeciwności.
Jeśli czujecie się zainteresowani musicie odpowiedzieć sobie na jedno ważne pytanie czy zawsze musicie obejrzeć coś po kolei czy szkoda wam czasu na przeciętnie zrealizowane historie. Jeśli jesteście w pierwszej grupie to zapraszam do seansu gdzie nie będzie on wybitny ale zobaczycie w tle postacie, które w kolejnych częściach poznacie lepiej i kilka razy się uśmiechniecie. Jeżeli jesteście w drugiej grupie to polecam poczekać na moją recenzję drugiego sezonu, który jest jedną z najbardziej poruszających historii sportowych z jakimi się zetknąłem.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #anime #animedyskusja #umamusume #ogladajzhejto

@nbzwdsdzbcps O xD. Pamiętam jak chodziłem jeszcze do szkoły to śmialiśmy się z ziomka z naszej paczki, że "ogląda takie gówno" XD. Bo on lubił oglądać takie przeróżne specyficzne serie i raz jak nam o tym powiedział to odpaliliśmy to w klasie na informatyce i tak parzymy jak te anime dziewczynki biegają jak konie i bardzo nas to bawiło xD.
Widziałem też ostatnio, że gra z tego była dość popularna na Steamie itp ale nah, szans nie ma żeby zainteresowało mnie anime o biegających koniodziewczynkach xD. Zresztą zwykłe konie mnie też nigdy nie interesowały.
Zaloguj się aby komentować
172 + 1 = 173
Tytuł: A Place Further Than the Universe
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Anime / Dramat / Komedia / Przygodowy
Reżyseria: Atsuko Ishizuka
Czas trwania: 5h
Ocena: 8/10
Seria składająca się z 13 odcinków, która opowiada o grupie licealistek chcących wyruszyć w podróż na Antarktydę. Mimo wstępnie dość absurdalnego pomysłu historia trzyma się realizmu, bohaterki muszą zdobyć fundusze, przekonać dorosłych, przejść wymagane szkolenia i zmierzyć się z przeciwnościami samej podróży.
Największym plusem tej serii jest bycie świadkiem jak początkowe marzenie staje się rzeczywistością, gdzie każda z nich ma różne motywacje, swoje własne problemy i co zrobią by stawić im czoła.
Bardzo przyjemne kino, które zostawia po seansie ciepłe uczucie na sercu, a jeśli lubicie się śmiać czy wzruszyć to na pewno miło spędzicie te kilka godzin. W moim odczuciu jest to taki bardziej poważny K-On, który nie boi się trudnych tematów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #anime #aplacefurtherthantheuniverse #sorayorimotoibasho #seriale #ogladajzhejto #animedyskusja

Zaloguj się aby komentować
Elo. Kontynuuje moje starania do rozruszania i poprawy jakości treści na tagu #anime o którym pisałem w ostatnim poście. Odzew był raczej mały ale przypuśćmy może jakoś ruszy z czasem a jak nie to trudno. Pisałem tam o tym że można by się pobawić jak ludzie od książek, gier czy filmów z "mini recenzowaniem" dzieł po ukończeniu ich (tagi filmmeter itp). Jako że inni pisali, że możemy użyć tagu filmmeter zamiast tworzyć swój osobny to można spróbować dołączyć do ich tagu. Na pewno uprości to bo nie trzeba będzie pisać osobnej aplikacji do liczenia statystyk itp. Po prostu będziemy dodawać tag anime i jak komuś to będzie przeszkadzać to sobie zablokuje. Zaproponowałem, że mogę stworzyć prostą apke z formularzem do tworzenia treści postu która będzie pobierać info o anime z API Anilist żeby nie trzeba było tego robić ręcznie.
No więc przygotowałem taką stronę: https://animemeter.vercel.app/
Wystarczy wkleić link do strony anime na MALu albo Anilist i uzupełni wszystkie potrzebne pola automatycznie. Pierwszy blok tekstu na górze to są domyślne pola których używają ludzie z tagu filmmeter a potem poniżej dodałem parę od siebie które wydawało mi się, że będą spoko w kontekście anime. Udało się też ogarnąć żeby kopiując za pomocą przycisku zachowywało formatowanie i zostają nawet puste linie co nie działa na apce fimmetera. Idk czy wklejanie tego zadziała w aplikacji mobilnej hejto ale na pewno działa w przeglądarce. Wczytuje też okładkę anime którą możecie sobie łatwo skopiować i wkleić do posta.
Jak obejrzę coś za niedługo i stwierdzę, że warto zrobić posta to przetestuje. Ewentualnie może ktoś przede mną będzie mieć wenę to zapraszam. Jakby coś nie działało to dajcie znać. Nawet jeśli pomysł nie wypali to nie straciłem jakoś dużo czasu na to bo chciałem przetestować jak sobie radzi najnowszy Gemini i planowałem całą tą apke vibe codować. Spoiler: nie udało się bo wywalił się już na etapie instalacji frameworka UI xD. Ale potem jak mu pomogłem to nawet sobie radziło i większość kodu jest AI, ja tylko poprawiałem błędy po nim.
A i prośba, przypominam żeby nie spoilerować treści anime, a jak recenzujecie drugi czy kolejny sezon to uprzedzajcie gdy w treści posta będą spoilery z poprzednich.
Zaloguj się aby komentować
Dzielę się moim starym znaleziskiem.
Użytkownik reddita zrobił interaktywną mapę podobnych anime bazująca na rekomendacjach userow myanimelist
#anime
@Czokowoko Hmm, akurat potrzebowałem ostatnio coś takiego bo miałem mega ochotę na kilka konkretnych motywów i po obejrzeniu anime od razu leciałem na MALu i Anilist w rekomendacje użytkowników żeby obejrzeć coś podobnego i tak w kółko. No i mogę powiedzieć, że algorytm dobierania działa dziwnie dla mało popularnych serii. Po pierwsze to wyszukiwarka w ogóle nie znajduje większości anime które ostatnio oglądałem. A jak znalazło jakieś to w jego polecanych brakuje połowy jak nie więcej podobnych anime które widziałem w rekomendacjach na MALu. Zgaduje, że autor coś pokręcił z wagami oraz musiał ustawić jakąś dolną granice popularności serii oraz ilości rekomendacji przez co zupełnie się gubi jeśli seria jest niszowa.
Swoją drogą polecam ChataGPT do polecania podobnych anime albo anime z występującymi konkretnymi motywami które was interesują. Używam ostatnio i skubany trafia idealnie w gusta jak mu się napisze dokładnie czego się chce.
@Czokowoko Wiem, ale sam projekt wydaje się trochę porzucony bo nie widzę żadnego ruchu w repo w przeciągu ostatnich 3 lat. Można by forkować i poprawiać ale jak już miałbym się za takie coś zabierać na porządnie to zrobiłbym to od nowa i użył API Anilist bo te jest lepsze i fajnie udokumentowane.
EDIT: A widzę teraz w readme, że strona korzysta też z API Anilist to idk.
Zaloguj się aby komentować
Manat gadał o boksie, lista wpisów o sportowych anime zwiększa się
Hajime no Ippo było dla mnie de facto katalizatorem zainteresowania boksem jako ogółem. Zdarzyło mi się wcześniej okazjonalnie obejrzeć jakąś walkę, jeśli leciała w telewizji (a były to w końcu czasy Diablo i Adamka, więc nie brakowało) ale dopiero po obejrzeniu tego anime zacząłem szukać rzeczy sam.
K⁎⁎wa jakie to jest dobre. Top 2 sportowych w historii razem z Haikyuu, a nie wiem, czy jest drugie (Slam Dunka nie widziałem).
Cytując z filmwebu:
Makunouchi Ippo jest obiektem ataków ze strony szkolnych kolegów. Zmęczony bezradnością chłopiec bierze los w swoje ręce i postanawia zostać bokserem.
Pierwszy sezon, mimo wieku, trzyma się wyśmienicie. Kreska jest charakterystyczna i nie zmieniła się zbyt mocno w kolejnych sezonach, ale animacja jest na wysokim poziomie od samego początku. Czuć dynamikę, czuć napięcie. Efekty dźwiękowe, a zwłaszcza silnik odrzutowca kiedy nasz główny bohater się odpala, wywołują u mnie ciary za każdym razem. Cholernie podobają mi się też bohaterowie.
Jak się widzi pierdołę Ippo, to można mieć ciarki zażenowania i flashbacki z tych wszystkich pizdowatych bohaterów, których anime lubi serwować widzom. Otóż nie tym razem. Bo jest zwykły Ippo i jest bokse Ippo. I to są dwie całkowicie różne bestie.
K⁎⁎wa jakie to było dobre. Sezonów jest 3, na nieszczęście na 4 czekam już 12 lat.
Ocena na MALu: 8,78
Moja ocena: 10
#anime #boks


@Rozpierpapierduchacz O jeżdżeniu na rowerze to jest co najmniej kilka anime. Kiedyś obejrzałem 2 odc tego jak wychodziło bo mam znajomego mangozjeba który był wtedy pół profesjonalnym kolarzem i cisnąłem bekę żeby oglądał ze mną ale nie dałem rady długo xD. https://myanimelist.net/anime/30652/Long_Riders
Zaloguj się aby komentować
Prośba gorąca od obecnej na portalu społeczności #anime
Udało nam się stworzyć tag w formie, w której powinien być, czyli dyskusyjnej. Tak żeby wstydu nie było o anime na hejto w miejscu publicznym czytać.
I wyrażę się chyba w imieniu wszystkich obecnych, kiedy powiem, że miło by było, żeby tag tę formę zachował
Więc wnosi się o nie wrzucanie kreskówkowych dup dla samego wrzucania kreskówkowych dup i dołączenie do dyskusji tradycyjnej
Dziękować

@Rozpierpapierduchacz Musiałeś mieć chyba kilku użytkowników na czarnej liście, że dopiero teraz to zauważyłeś bo ostatnio jedyne powiadomienia jakie dostawałem z tego tagu to były anime arty z pół nagimi kobietami i to jeszcze połowa generowana przez AI z powalonymi proporcjami ciała xD. Widzę, że parę z nich już nawet zostało usuniętych.
Też jestem zdania, że takie low quality posty z samym obrazkiem są bez sensu. Jakbym sobie chciał pooglądać anime arty to bym wbił na Pixiv, Danbooru czy inne takie i mam tam tego setki tysięcy.
Swoją drogą myślałem ostatnio jakby można było ożywić trochę ten tag. Może np. zacząć się bawić podobnie jak ludzie od #bookmeter #gamesmeter tylko w sumie nie wiem dokładnie jak to u nich działa a na https://bookmeter.xyz/ nie widzę żadnej instrukcji zabawy xD. Rozumiem jedynie tyle, że jak przeczytają książkę czy ukończą grę, film to robią o tym wpis i podbijają licznik. Przeniesienie tej zabawy na format anime powinno być bardzo proste. Jak coś mogę przygotować podobną stronę i np. podpiąć ją pod API MyAnimeList albo Anilist żeby automatycznie ładowało dane o anime, jego okładkę itp. i wtedy użytkownik musiałby jednie uzupełnić pole z krótką recenzją czy tam przemyśleniami po obejrzeniu oraz oceną.
Zaloguj się aby komentować
Niechęć do pracy i wspomnienie przez @Tomekku o The One Piece przypomniało mi o małej abominacji, którą był remake Króla Szamanów, więc zrobię mały recykling treści (3 letniej, zeruje się chyba XD). Podjarany byłem na niego przeraźliwie, graficznie był przepiękny. Potem zobaczyłem ilość odcinków i miałem lekkie "Uh". I wyszło jak wyszło, tu cytuję:
Skończyłem wczoraj nowego Shaman Kinga i jestem zawiedziony jak cholera. Pomijając to, że nienawidzę drugiego etapu tej historii ze wszystkimi zbrojonymi duszami etc (ale to już wina mangi) to samo anime jest jak szybkie podsumowanie samego siebie. Shaman King Highlights. Spodziewałem się tego, jak się dowiedziałem ile odcinków to będzie miało, ale rozłożenie czasu jest fatalne Na historię Anny na górze Osore przeznaczyli chyba 4 czy 5 odcinków, a walki z ostatnimi bossami to wymiana 3 uderzeń. Serio? XD
Walka z Silvą która była chyba drugą najbardziej oczekiwaną to dosłownie 3 ataki XD
Już lepsze tempo miał stary Shaman King, historia fajnie płynęła, a nie leciała jakby ją ktoś kijem poganiał. Chociaż zakończenie miała jeszcze gorsze. Ale nie wiele moim zdaniem, bo tu siła przyjaźni, tam siła przyjaźni, tylko tu miało to więcej sensu.
No szkoda, przydałoby się jeszcze te 12 odcinków, które miała stara wersja.
No i trochę mnie martwi wizja przyszłości, bo powstaje The One Piece, które jest odświeżoną wersją, bardziej zgodną z mangą i pomijającą wszystkie zapychacze. Tylko, no właśnie. Zobaczyłem domniemaną ilość planowanych odcinków
Reakcja była dokładnie ta sama
Uh...
I tak obejrzę, ale ze strachem XD
#anime



@Catharsis łap coś dłuższego, dalej emitują
Sazae-san (サザエさん): Jest to zdecydowanie najdłuższy serial animowany na świecie. Rozpoczęty w 1969 roku, doczekał się ponad 2600 odcinków (lub ponad 7000 segmentów, ponieważ każdy półgodzinny odcinek zawiera trzy krótkie historie) i nadal jest emitowany co niedzielę w Japonii, co czyni go prawdziwą instytucją kultury
Zaloguj się aby komentować
Słyszeliście, że One Piece po 26 latach przestaje być puszczane ciągiem i wchodzi na tryb sezonowy? Bo tak się właśnie dzieje. Odcinki będą wypuszczane partiami, sezonowo. Czyli zanim pojawi się sezon 2 (kwiecień 2026), mam do was kilka słów:
POLECAM ONE PIECE, NIE MA CO SIĘ BAĆ, TO TYLO JEDEN SEZON XD
#anime


@Rozpierpapierduchacz to anime dla mnie https://www.youtube.com/watch?v=h3hwff_CeeM
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Ale znalazłem złoto przypadkiem. Jeśli nie oglądałeś ostatniego sezonu Mushoku Tensei nie oglądaj. https://www.youtube.com/watch?v=fm_NIypv13A
Jeśli tak to obejrzyj najpierw.
Gość sam zanimował walkę Rudeus vs. Orsted. Zrobił to jebaniutki tak dobrze że myślałem że przegapiłem jakiś sezon i zacząłem szukać wszędzie tego odcinka bo jest naprawdę sztosowa xD Jeden typ zrobił lepszą animację niż całe studio dla OPM sezon 3. No pierwszy raz tak mi siadła walka że chyba zrobię rewatcha xD
#anime
Zaloguj się aby komentować
#stoszapomnianychbajek
#1 Minami Kamakura Koukou Joshi Jitensha-bu
Liczba odcinków: 12 (+1)
Studio: A.C.G.T., JC Staff
Sezon: zima 2017
Mal
AniList
Główną bohaterką tej rowerowej historii jest nowa uczennica żeńskiego liceum Minami High - Hiromi Maiharu, która przeprowadziła się z Nagasaki do tytułowej Kamakury. Z racji sporej odległości jej nowego domu od szkoły postanawia dojeżdżać do niej rowerem. W tym genialnym planie jest jeden bardzo poważny problem, bo nasza heroina w swojej wielkiej pustogłowości zapomniała, że nie potrafi jeździć na rowerze. Na szczęście po drodze spotyka swoją rówieśniczkę Tomoe, która postanawia zlitować się nad innymi uczestnikami ruchu drogowego i pomaga Hiromi bezpiecznie dotrzeć na rozpoczęcie roku szkolnego.
Nasze bohaterki w swojej wspaniałomyślności po spotkaniu kilku sobie podobnych uczennic: tomboyki Natsumi pochodzącej z Okinawy i nobliwej panny Fuyune, postanawiają wykorzystać swoje nadzwyczajne nieskoordynowanie ruchowe, brak sprawności fizycznej oraz zerowe doświadczenie w jeździe po miejskich ścieżkach, aby stworzyć zagrożenie na drodze powołując do życia Damski Klub Cyklistek Minami.
Jednak założenie klubu okazuje się nie być aż tak proste jak znalezienie wolnej sali i złożenie stosownej deklaracji. Cała seria skupia się na wypełnianiu przez Hiromi i spółkę listy celów postawionych im przez dyrektorkę szkoły. Po ich spełnieniu otrzymają pozwolenie na stworzenie klubu i przyznane zostaną im fundusze, które bardzo im się przydadzą, bo wygodne rowerkowanie nie należy do najtańszych hobby.
Z całą pewnością nie jest to sportowe anime, bo choć elementy rywalizacyjne się pojawiają to stanowią raczej przerywnik niż rdzeń tego co widzimy na ekranie. Dużo więcej jest tutaj elementów spokojnej jazdy i podziwiania widoczków.
To co może irytować to elementy komediowe, które w większości oparte są na niewyobrażalnej wręcz głupocie Hiromi, która w tych segmentach gra pierwsze skrzypce, co nie każdemu może się spodobać. Mi się natomiast podoba, bo nie ma nic piękniejszego w chińskich bajkach niż grupa energicznych dziewuszek o wielkich, pełnych pasji sercach równych potędze ich niezdarności.
To w czym bajeczka dołuje to zdecydowanie elementy z życia bohaterek i wszelkie niedole, które mniejsze bądź większe, natury międzyludzkiej czy życiowej jednak powinny być odpowiednio wyeksponowane jeśli już ktoś umieścił je w scenariuszu. Każda z bohaterek ma dosyć mocno stereotypowy charakter zgodny z ich wyglądem i mniej lub bardziej typowe rozterki. Natomiast bardzo brakuje czasu ekranowego, aby lepiej wybrzmiały co powoduje, że kilka wątków jest potraktowanych po macoszemu i raczej irytują niż sprawiają wrażenie należycie wykorzystanego czasu. W związku z tym problemy, które napotykają nasze bohaterki na swojej drodze do Tour de Kamakura przeważnie rozwiązują się same. Przykładowo praktycznie nie mają problemu z zakupem rowerów za kilkaset tysięcy jenów, a nawet gdy pojawia się taka trudność to jest sekundę później rozwiązana i albo dobroduszna właścicielka sklepu z rowerami podaruje im jeden za darmo albo innym razem wypożyczy na wieczne nieoddanie. Może jest to jednak ubytek w mojej wiedzy i w Kamakurze dużo łatwiej spotkać licealistki dojeżdżające do szkoły na rowerze szosowym niż na mamachari.
Bajeczka jest wcale ładna – szczególnie w pierwszej połowie. Tła są doinwestowane, a kolory przyjemnie nasycone. CGI wygląda naprawdę nieźle i aż momentami miło popatrzeć jak dziewczyny śmigają po okolicach Kamakury. Pod względem udźwiękowienia bajka raczej się nie wyróżnia, a spośród całej gamy bohaterek wyróżnić można chyba tylko Hiromi, której głosu użyczyła Ueda Reina.
Podsumowując:
Dla najtwardszych genki baka enjoyerów oraz miłośników pedałowania pozycja może nie obowiązkowa, ale zalecana. Dla całej reszty raczej pozycja do zapomnienia.
#animedyskusja #anime

Zgaduje, że wklejasz to też gdzieś indziej ale na przyszłość, trochę duża ściana tekstu. W sensie, nie chce zniechęcać ale mało komu będzie się chciało tyle przeczytać i to jeszcze jak rozumiem po tagu o mało znanych i zapomnianych anime. No i skupiłbym się bardziej nie na samym aspekcie opisywania anime a bardziej czy słusznie zostało zapomniane czy może jest niedoceniane itp. Tak to może ktoś faktycznie obejrzy coś z tego co polecisz no bo wiele produkcji jest zapomnianych nie bez powodu i po prostu nie warto o nich pamiętać.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@lakas14 @NiebieskiSzpadelNihilizmu mam wrażenie, że po wyjątkowo słabym początku dali z 5 ludzi, którzy musieli na szybko dorobić jakieś sceny, stąd niektóre nadal zostały drewnem, a inne były dość dopieszczone. Bardzo nierównomierna kreska, bardziej przypominająca oryginalny twór od ONE, który naprawdę paskudnie maluje. Szkoda, bo czekałem na to parę lat, bo pierwsze dwa sezony naprawdę lubiłem.
Akurat pomysł z odwróconymi postaciami byłby dobry, gdyby to nie był One Frame Man...a tak mamy co mamy a memy ze zjeżdżającym Garou będą chyba pokazywać na uczelniach plastycznych w Japonii.
@Atexor znaczy pomysł na plakat jako zapowiedź 2. części sezonu jest mega, ale no... właśnie. S1 i S2 wciągnąłem praktycznie na raz i czekałem na więcej. S3 jak na razie zmęczyłem do 5. odcinka i autentycznie nie potrafię się zmusić do odpalenia kolejnego odcinka przez tego One Frame Mana jak to ładnie ująłeś. Do tego stopnia, że obejrzałem ponownie oba sezony Kaijou no 8.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu na szczęście potem jest lepiej, te 5 odcinków to ciężko przeboleć. Niestety mimo że lepiej, to nadal takie... meh. Ktoś kto widział S1 i S2 może być w szoku. Nawet opening mi nie podszedł, mimo że poprzednie były fajne. Tylko ending daje radę.
O Kaijuu myślałem kiedyś, ale chyba wolałbym seineny dla starszych niż shouneny, z tego trochę chyba wyrosłem
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować