247 + 1 = 248


Tytuł: The Zen Teaching of Bodhidharma

Kategoria: inne

Wydawnictwo: North Point Press

Format: książka papierowa

Liczba stron: 144

Ocena: 5/10


(daję ocenę 5, żeby nikt nie mając do czynienia z Zen nie wpadł na czytanie jej, zdecydowanie nie jest to pozycja dla osób, które dopiero chcą poznać lub od niedawna poznają Zen)


Pozycja zawiera tłumaczenie części nauk Bodhidharmy. Nie da się jej po prostu przeczytać, więc całość, czytana po kawałku, czasem nawet pojedynczymi akapitami, zajęła mi półtora roku.


#bookmeter #buddyzm #zen

a6933c54-c6ee-4218-8739-3573492b89c1
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Słuchaj. Pamiętaj. Pytanie nie brzmi, czy będziesz kochał, cierpiał, marzył i umrzesz. Chodzi o to, co pokochasz, dlaczego będziesz cierpiał, kiedy będziesz marzył i jak umrzesz. Taki jest twój wybór. Nie możesz wybrać celu, jedynie drogę.


Brandon Sanderson - Wiatr i Prawda, tom 2

#cytaty

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

246 + 1 = 247


Tytuł: Wiatr i Prawda część 1

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 800

Ocena: 10/10


Na całe szczęście nie potwierdziły się opinie, że ta książka jest zauważalnie gorsza od innych. Albo, co bardziej prawdopodobne, jestem zbyt mało wyrafinowanym czytelnikiem, by zauważyć takie niuanse.


Fabuła zmierza ku końcowi, bo w końcu to już ostatnia część. Tym razem retrospekcje przenoszą nas do przeszłości Szetha, dzięki temu możemy dowiedzieć się jak wyglądał początek jego życia, dlaczego los poprowadził go właśnie tam i kto w tym maczał palce.


Podobnie jak w poprzednich częściach całość akcji oglądamy z perspektywy kilku stron. W żadnym z wypadków jednak nie mogłem uznać, że jestem w stanie przewidzieć co się wydarzy. Akcja nie ma zwyczaju skręcać w spodziewanym kierunku, ale nie jest to nigdy zawód.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

23f22df7-03fe-4827-8b61-e7df8c49e975
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Jak co roku, przemyślenia na temat Nagrody im. Janusza A. Zajdla.


Oprócz tego, że niezmiennie uważam to za konkurs na najbardziej popularne nazwisko bądź najbardziej zmotywowaną osobę, która namówi swoich znajomych i rodzinę do głosowania, to w sumie nic nowego nie napiszę.


Po prostu wychodzi zbyt wiele powieści, by dało się wszystkie przeczytać i wybrać „tę najlepszą”. Oczywiście to nie jest krytyka, ponieważ to dobrze, że ukazują się książki o różnej tematyce, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie.


Jednocześnie to pokazuje, że trudno jest się przebić. Prawie że codziennie premierę ma nowa powieść, a do tego trzeba konkurować z zagranicznymi autorami jak i wznowieniami starych tekstów.


Według listy pomocniczej, w ubiegłym roku ukazało się 331 powieści fantastycznych polskich osób autorskich. Przeczytałem jedną, Roberta M. Wegnera. A Wy? ; )


Linka do Listy Pomocniczej:

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1Kq86og1Rl6qGmoGeLRDrXU7yOHbJWSEjOoOdqov9DFw/edit?gid=0#gid=0


#ksiazki #zajdel #fantasy #sciencefiction #fantastyka

@cyberpunkowy_neuromantyk u mnie 3, gdyby liczyć poprzednie tomy serii, których najnowszy ukazał się w 2025, to pewnie dobiłbym do 6-7

Tak swoją drogą, to z perspektywy czytelnika, który mocno się tą polską sceną interesuje, to ciekawe czy jest jakaś recepta. Może potrzebujemy więcej takich wydawnictw jak Artrage czy Prześwity, które stawiają na bardzo bezpośredni kontakt z czytelnikami i dbają o to, żeby swojej marki nie kompromitiwać.

Bo takich mini wydawnictw to się śledzić nie da, a w wielkich wydawnictwach to nie odróżnisz co jest dobre, a co doinwestowane marketingowo

@JapyczStasiek

Trudno powiedzieć - ArtRage miało ogrom szczęścia, że „ich” autor zdobył Nobla, dzięki czemu sprzedali sporo egzemplarzy. W innym przypadku raczej by zbankrutowali, jak mówił sam prezes. Dlatego nie wiem, czy brałbym ich za wzór.

W sumie IX też sobie jakoś radzą przy ich niszowych tytułach.

@JapyczStasiek EmpikGo i Legimi w pewnym momencie mocno stawiały na self-publishing. Legimi chyba było lepsze w kontakt z czytelnikami, bo wymagało od autorów zakładania FB, publikowania linków i odpowiadania na komentarze.

@cyberpunkowy_neuromantyk jak się odejmie selfpub, YA, słowiańskie romansidła dla bab i bogoojczyźniane gnioty z Fabryki Słów dla chłopów to tak wiele nie zostanie

Zaloguj się aby komentować

245 + 1 = 246


Tytuł: Wikingowie

Autor: Sławomir Leśniewski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-08-08696-4

Liczba stron: 379

Ocena: 7/10


Idealna książka, jeśli ktoś chciałby poznać w jednym tomie losy normańskich rzezimieszków. Pisana bardzo przystępnym językiem, czyta się jak artykuły historyczne znane z magazynów czy innych periodyków historycznych. Autor nie odkrywa Ameryki (w przeciwieństwie do niektórych, heh), ale zapewnia czytelnikowi miłą rozrywkę.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

f2685cf6-d0ae-4e0a-af45-a98afb414eb4

@JapyczStasiek najwyraźniej trzyma poziom! Z tego co wymienione w swoim bio, pisał artykuły do kilku poczytniejszych gazet i magazynów.

Zaloguj się aby komentować

Właśnie odkryłem, że na nexto.pl są archiwalne numery „Nowej Fantastyki”, od połowy 2008 roku. Posiadam skany od początków pisma do końca 2004, więc zostaje niewielka luka.

Teraz tylko uzbierać na nowy czytnik (Kindle Scribe, bagatela 2,5 k PLN) i można będzie komfortowo czytać. :3

#ksiazki #fantastyka #nowafantastyka

Zaloguj się aby komentować

244 + 1 = 245


Tytuł: A Hero of Our Time

Autor: Mikhail Iurevich Lermontov

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Project Gutenberg

Format: e-book

Liczba stron: 190

Ocena: 6/10


Nastepna ksiazka, ktora siedziala na mojej TODO liscie od dluzszego czasu. Wiec czemu nie? Project Gutenberg udestepnia ja za darmo jako ebook, takze przeczytalem w jezyku angielskim.


Okazuje sie, ze to jedna z pierwszych powiesci psychologicznych rosyjskiej literatury. Opowiada o losach antybohatera - Pechorina. Postaci skonfliktowanej, jest cynikiem, ale wykazuje sie pewna delikatnoscia. Dla mnie taki troche miks romantyka z dekadenta (à la znudzony zyciem mlody szlachcic). Jego hobby jest robienie niewiastom wody z mozgu, zeby pozniej je zostawic, i poszukac sobie nowej. Autor tlumaczy tego bohatera jako kompilacje wielu podlosci jakie dreczyly jego pokolenie.


Co wyciaga ta opowiesc to jakosc prozy. W przedmowie tlumacz wspomina, ze tekst zrodlowy cechuje sie bardzo kwiecistym jezykiem. Wg. mnie tlumaczenie dalo rade. Kindle pomogl mi kilka razy zrozumiec to dosc awangardowe slownictwo. Jesli ktos lubi Kaukaz, to jest tam sporo opisow jego przyrody.


Ksiazka raczej dla studiujacych rosyjska literature, ale przyjemnie mi sie ja czytalo. Jest tez dosc krotka.


PS. Po przeczytaniu polecam zapoznac sie z tym jak umarl jej autor.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

efa14c4c-f365-4122-ac5e-cddc801c31c5

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy Rebis wyda jeszcze jedną książkę Isaaca Asimova w serii Wehikuł Czasu. "Fantastyczna podróż" rozpocznie się 24 marca 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, obejmie 264 strony, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Czterej mężczyźni i kobieta zmniejszeni do mikroskopijnych rozmiarów wchodzą na pokład zminiaturyzowanego atomowego pojazdu podwodnego i zostają wprowadzeni do tętnicy szyjnej umierającego mężczyzny. Przepływają przez serce, wnikają do ucha wewnętrznego, gdzie mógłby ich zdruzgotać nawet najmniejszy dźwięk, i walczą z układem odpornościowym, zmierzając do mózgu, który skrywa cenną i niebezpieczną wiedzę. Ich zadaniem jest dotrzeć do skrzepu krwi i rozbić go promieniami lasera.
Stawką są losy całego świata…

Powieść tę Isaac Asimov napisał na podstawie scenariusza Harry’ego Kleinera do nagrodzonej w 1967 roku dwoma Oscarami głośnej superprodukcji z Raquel Welch, Stephenem Boydem i Donaldem Pleasence’em w rolach głównych.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #isaacasimov

d0880e1c-f407-4c6d-ac6e-24f60a6a3eea

Zaloguj się aby komentować

TL;DR - Poleć chociaż jedną książkę, którą warto przeczytać przed wyciągnięciem kopyt ;)

---

Czym kierujecie się przy wyznaczaniu sobie kolejnych książek do czytania? Sugerujecie się rankingami, toplistami i polecajkami z jakichś konkretnych stron?

Dawno temu chodziłem do biblioteki i uprzejma pani dawała mi oraz mojej mamie sprawdzone pozycje "spod lady", teraz mając dostęp do tysięcy pozycji na Empik Go delikatnie mówiąc jestem przytłoczony.

Chcę wciągnąć się w czytanie na dobre, ale potrzebuję iskry, która wzbudzi we mnie ogień jak za dawnych lat. Jest to jedną z sugestii mojego psychologa, więc tym bardziej mam motywację ku temu.

Będę wdzięczny za każde jedno polecenie. Na rozgrzewkę ruszam z "Mroczną Wieżą" Stephena Kinga.

Później myślę nad całym "Harrym Potterem" oraz całością "Wiedźmina".

Thanks from the mountain za każdy komentarz i piorun dla zasięgów ;)

#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

Ja uwielbiam wszystko od Bernarda Cornwella. Trylogia arturiańska to jest coś, co wessało mnie do książki a potem wypluło do rzeczywistości smutną, że niczego lepszego nie przeczytam. Sama mam na liście taką polecajke, którą już kilka osób mi zalecało, chodzi o książkę Mag, do której jakoś nie mogę przysiąść

@absztyfikant Teraz polegam w zasadzie wyłącznie na poleceniach, ale gdy wsysałem książki hurtowo to miałem dość prostą metodę:

Wizyta w księgarni, wybieram książki semi-losowo - patrzę po tytułach, okładkach, zerkam na opisy z tyłu. Jeśli coś złapie moją uwagę, otwieram gdzieś na początku, w okolicach połowy i w ~75%, czytam kilka akapitów (tylko, nie całe strony). Jak nie jestem pewien to jeszcze parę akapitów z innych stron.

Po tym już zwykle byłem w stanie powiedzieć czy książkę ocenię na słabą, średnią lub dobrą (i wyżej).

@absztyfikant Polecam, jeśli ma być tylko 1 - Hrabia Monte Christo,
a czym się kieruję? Lubię czytać nowe książki autorów, których poprzednie pozycje mi sie podobały. Obserwuję premiery książkowe czy to oglądając filmy na YT, czy szukając na stronach wydawnictw/księgarni. Hashtag bookmeter też jest niezłą polecajką, szczególnie ksiązki, które dostały 9/10 i 10/10.

Zaloguj się aby komentować

Jeśli chodzi o spotkania, no to można też umówić się na przykład do lekarza. A że średnia wieku na tym naszym najnowocześniejszym portalu dla starych ludzi jest jaka jest, no to pozwoliłem sobie na ułożenie wierszyka do kampanii reklamowej. NFZ mi co prawda za ten wierszyk nie zapłacił, zresztą nawet ich o to nie pytałem. Pewnie i tak nie mieliby z czego:


***


Kolonoskopia


Profilaktyka

musi dotykać

każdego.

Właśnie dlatego,

drogi kolego,

szykuj jelita,


bo jeśli nie chcesz za wcześnie być trupem

to regularnie badaj se d⁎⁎ę.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

No dobrze. Jak już tak się rozpisałem, że aż 21 nastała, a nikt nie wrzucił, to wrzucę ja:


temat: danse macabre

rymy: wieści - pieści - kości - mości.


Proszę bawić się dobrze, śmiać się i tańczyć - w końcu karnawał!


#zafirewallem

#naczteryrymy

c387359d-d7e9-4dec-8a55-8085301f7310

na prawicy kiepskie wieści,

romanowski wosia pieści.

nie ma mięsa co bez kości!

więc się ziobro z nimi mości.


#polityka

Zaloguj się aby komentować

Miałem napisać jakiś wstęp do tego co poniżej, ale nie mam na niego pomysłu. Dobra twórczość broni się ponoć sama, spróbuję więc tak bez komentarza:


***


Kryzys męskości

czyli Spotkanie z Kają


Nie żebym tak się zebrał zaraz – od razu;

i tak, przyznaję: mam wciąż wątpliwości;

lecz w garść się wziąłem, nabrałem kurażu

i idę dziś ulżyć swojej męskości


bo testosteron buzuje we mnie,

czasem aż w uszach od niego huczy

i wtedy robi się nieprzyjemnie,

a, jak chłop chłopem – ulżyć se musi.


Długo szukałem opinii w necie

i zasięgałem znajomych rady;

w necie pięć gwiazdek dawali Anecie,

znajomi raczej słali do Ady.


Cenowo wychodzi podobnie całkiem,

wszędzie godzina jakieś dwie stówy,

a w tej materii stoczyłem też walkę

z wewnętrznym skąpcem, co płacić nie lubi.


Jeszcze po drodze myśl: – „Na co ci to?!”

Ale już idę – wracać za późno!

Destylowane pomóc by mogło żyto,

no, tylko czułbym się po tym jak gówno.


Jak chłop więc prawdziwy: trzęsę portkami,

bo pierwszy raz w życiu tak mi się trafia

że stoję z zamiarem wejścia przed drzwiami

z napisem Woś Kaja – psychoterapia.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Czasami jest tak, że do głowy przychodzi myśl – jakieś skojarzenie i w zasadzie można je wykorzystać natychmiast. Tak też się stało u mnie dziś, zaraz po tym jak tylko przeczytałem temat bieżącej edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem:


***


Bliskie spotkania trzeciego stopnia


Taki lubuski nasz Roy Neary,

czyli, po polsku: Stefan z Gorzowa

poszedł do kina kupiwszy dwie ćwiary,

za sześćdziesiątym krzesłem się schował.


Miast płacić za bilet, zwilżyć chciał grdykę,

a grali Spielberga, również Stefana,

i jego wielkie dzieło: klasykę! –

trzeciego stopnia bliskie spotkania!


Kiedy już seans dobiegał końca

Stefan nasz poczuł coś – zaburzenia?;

ruszył ku wyjściu, szedł w stronę słońca,

czy też jakiegoś innego lśnienia.


Mimo zaburzeń, opuścił kino,

wówczas go nagła jasność zalała

i zanim Stefan wziął i odpłynął,

czuł, że temperatura szybko wzrastała.


Nie doznał jednak spełnienia marzeń –

nikt nie zaprosił go wtedy do spodka,

a tylko Stefan, usnąwszy w pożarze

doznał poparzeń. Trzeciego stopnia.

O, ja tylko tak dla siebie, na przyszłość napiszę (gdybym kiedyś z jakiegoś powodu tu wrócił), że dało się to zrobić lepiej:


***


Bliskie spotkania trzeciego stopnia


Taki lubuski nasz Roy Neary,

czyli, po polsku: Stefan z Gorzowa

poszedł do kina kupiwszy dwie ćwiary

i za pazuchą je sobie schował.


W czasie seansu zwilżyć chciał grdykę,

a grali Spielberga, również Stefana,

i jego wielkie dzieło: klasykę! –

trzeciego stopnia bliskie spotkania!


Kiedy już seans dobiegał końca

Stefan nasz poczuł coś – zaburzenia?;

ruszył ku wyjściu, szedł w stronę słońca,

czy też jakiegoś innego lśnienia.


Mimo zaburzeń, opuścił kino,

wówczas go nagła jasność zalała

i zanim Stefan wziął i odpłynął,

czuł, że temperatura szybko wzrastała.


Nie doznał jednak spełnienia marzeń –

nikt nie zaprosił go wtedy do spodka,

a tylko Stefan, usnąwszy w pożarze

doznał poparzeń. Trzeciego stopnia.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,


sonety to tam dymał... Wróć. Zostałem skazany na wygraną, więc po raz pierwszy staje mi... przychodzi mi, rozpocząć kolejną edycję #nasonety oznaczoną numerem CXII, czyli prosimy nie dzwonić pod telefon alarmowy, to tylko 112 odsłona walki na słowa, policja nie ma czego tu szukać. Może i uczestnicy są gorący, ale to nie powód by wzywać straż, może i słychać przedzawałowe spazmy na widok popisów tutejszych poetów, ale nie wzywajcie pogotowia.


Niestety na hejtopiwo nie uzyskałem od @fonfi informacji gdzie się szuka prawilnych sonetów. Więc nie wiem gdzie znaleźć godną i sprawiedliwą poezję, która posłużyłaby jako dawca rymowych organów.


Dlatego ponawiam zasady z poprzedniej. Ponawiam, bo mam ku temu jasny powód. Ponawiam, bo mogę


Zmieni się tylko temat. Chciałbym aby krążył wokół "spotkania". Jest to rzecz jasna nawiązanie do zakończonego wczoraj hejtopiwa, ale nie uściślam i można swobodnie od niego odbiec w innym kierunku. Może być zarówno spotkanie ducha, myszy w rowie, jak i anonków z neta na jakimś zlocie xd


Reasumując - piszecie co tam chcecie. Coś na kształt sonetu, coś na kształt wiersza, nie mniej niż 8 wersów.


Zapraszam serdecznie Pana @mles, aby choć raz spróbował swoich sił w tej zabawie. Wiem, że to dużo szaleństw jak na kilka dni, a pokłosie natłoku tych wydarzeń może być wspominane latami, ale byłoby mi niezmiernie miło zobaczyć twoją twórczość W razie wu masz na podorędziu pierwszoklaśnego wierszoklesia i zainspiruje nieco z offu.


Edycja trwa do kolejnej soboty, czyli do 7.02.2026 do północy i postaram się od razu po północy dać odpór, gdyż mamy przeze mnie opóźnienie, ale długo się jedzie z Łodzi. Wygra kto wygra, się zobaczy. Zasady są płynne, jak coś płynnego.


Powodzonka. Życzę wam dobrej zabawy, miłego tygodnia, oraz samych piątek w szkole. Dla waszych dzieci oczywiście. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#zafirewallem #nasonety #diproposta

@George_Stark matko, byłem przeświadczony, że jestem w Kawiarni, a ja byłem w tagu zafirewallem. Eeehhh.


A co do formalizmu to faktycznie. Twoje 2 dni przed czasem zakończone naopowieści wybitnie o tym świadczą xDD

Zaloguj się aby komentować

@George_Stark mnie podpuścił, więc wziąłem się i poszukałem, która to będzie edycja. I chciałbym powiedzieć że się naszukałem, ale ostatnie 2 były bardzo krótkie, a w grudniowej był numer.


Tak więc mam niesamowitą przyjemność zaprosić Was wszystkich na XXV edycję #naopowiesci


Tematem tegomiesięcznej edycji jest: "PUNK!"

Steampunk, cyberpunk, solarpunk, itp

Technicznie rzecz biorąc punki, które leją skinów też się zaliczają.


Zasady są tylko dwie:

  1. Dobrze się bawcie

  2. Żeby zrobić na złość organizatorowi poprzedniej edycji - zwycięzcę wybiorę według własnego widzimisię (co oznacza że nawet jak będę chciał, to nie zrobię tego samego co Żorż Stark i nie złamię tej jednej zasady). I mogę to widzimisię dowolnie zmienić.

A moje widzimisie mówi mi, że pewnie będę brał pod uwagę, w głównej mierze pioruny. Ale nie tylko.


Także kombinujcie, wymyślajcie. Ale pamiętajcie - nie przesadzajcie


Jakby co link do wiki

https://en.wikipedia.org/wiki/Cyberpunk_derivatives


#naopowiesci #zafirewallem

93ec84d4-91d2-4eab-9061-731dafa2a3ce
8f594450-ef58-48d8-8bda-42a890e79adb
687ab31d-7d0d-4b65-8890-44dcf0dd75ab
fb1f1178-a4c2-435c-b0c2-f3f0a32e614d
4a4054f1-3f6f-4d24-8f77-05bbb77a49bb

@MJB Czyli jednak wrzuciłeś Dobra, to napiszę szybko pierwsze opowiadanie, żeby mi znowu ktoś nie zakończył przed czasem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

241 + 1 = 242


Tytuł: Dom

Autor: Toni Morrison

Tłumaczenie: Jolanta Kozak

Kategoria: literatura piękna

Ocena: 8/10


#bookmeter


***


Mówicie, czyj jest ten dom?

Nie mój.

[…]

Czemu więc, mówicie, zamek w jego drzwiach

pasuje pod mój klucz?


To zadziwiające jak pięknie można pisać o rzeczach mało pięknych. To zadziwiające jak niewiele potrzeba żeby napisać całą opowieść i to zadziwiające w jaki sposób można taką opowieść przedstawić posługując się ludźmi, którzy w tej opowieści uczestniczą. To zadziwiające jak można tworzyć literaturę grając z postacią – przedstawiając tę postać w dwóch różnych planach narracyjnych.


Dom to pierwsza książka autorstwa pani Morrison, którą miałem okazję przeczytać, książka z roku 2012, a więc po blisko dwudziestu latach po otrzymaniu przez autorkę Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. I, jeśli tylko poprzednie jej książki były napisane z podobnym kunsztem i uwagą (co mam zamiar sprawdzić), to nie powinno być w tej nagrodzie dla pani Morrison nic zaskakującego.


W Domu czytelnik dostaje od autorki obraz południa Stanów Zjednoczonych w połowie XX wieku, w dodatku przedstawiony jeszcze z perspektywy nie tylko bohatera czarnoskórego, ale i bohatera będącego weteranem wojennym (akurat z Korei; Wietnam, tak spopularyzowany przez popkulturę zacznie się dopiero za kilka lat, ale – jak to wynika nie tylko z tej książki – na weteranów wojennych rzadko czeka po powrocie to, co im obiecywano i czego być może sami się spodziewali, ich los często bywa podobny).


Akcja tej książki jest prosta – Frank Money, mierzący się z czymś w rodzaju zespołu stresu pourazowego, wyrusza do Georgii żeby ratować siostrę, ale ta podróż wydaje się być tylko pretekstem do opowiedzenia o tamtym miejscu i o tamtym czasie. Zaraz po zakończeniu lektury miałem taką myśl, że ta książka to połączenie książki Pierwsza krew pana Davida Morella i Zabić drozda pani Harper Lee, no ale teraz uważam, że to tak nie do końca. Bo choć motywy z obu tych książek można w Domu znaleźć, to wydaje mi się, że Dom jest (mimo wszystko) bardziej o człowieku niż Zabić drozda (które jest bardziej o sytuacji) i jest zdecydowanie mniej spektakularny niż Pierwsza krew. Nie mówiąc już o tym, że – całkiem subiektywnie – uważam, że, czysto literacko, od obu tych wymienionych pozycji Dom napisany jest po prostu dużo, dużo lepiej. A to jest dla mnie przy lekturze ogromnie ważne, czasami nawet jest to dla mnie ważniejsze niż sama treść.

1290c55c-e3d1-4691-9e7d-2f7fe79a24d1

Zaloguj się aby komentować

To jest takie pierdolenie, że to błędy, jakby nie można było tego ujednolicić, bo nawet rodowity polak nie ogarnia tych "błędów".

Tak na prawdę to zostało to wymyślone po to, że jak się nie ma na forum argumentów do dyskusji, to się wali od nieuków, bo ktoś robi błędy.


Cóż. Polski język (zwłaszcza zapis) jest tak po⁎⁎⁎⁎ny, że sami polacy tego nie ogarniają.

(np sens używania u oraz ó, mimo że w wymowie nie różni się to ni akcentem, czy wymową)

Zaloguj się aby komentować

240 + 1 = 241


Tytuł: Od podwody do czołga

Autor: Stanisław Maczek

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Liczba stron: 304

Nie tak dawno czytałem książkę o Falaise, gdzie generał Maczek był szeroko cytowany. Więc co szkodzi przeczytać coś na wzór autobiografii i pamiętnika. Zaczyna się od walk podczas wojny polsko-ukraińskiej. Czasami są wzmianki o studiowaniu filozofii na Uniwersytecie Lwowskim. Co mnie najbardziej ciekawiło to losy internowania na Węgrzech, przedostanie się do Anglii i dlaczego 10. nie została używa podczas walk na plaży w Normandii. Koniec wieńczy solidny spis odznaczonych żołnierzy.


Prywatny licznik: 12/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

ba5047ed-f1f9-493f-94ec-9abd45030cd3

Zaloguj się aby komentować

238 + 1 = 239


Tytuł: Przypowieść o talentach

Autor: Octavia E. Bulter

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: e-book

Liczba stron: 544

Ocena: 3/10


Ja pi⁎⁎⁎⁎le, ale mnie ta książka wymęczyła


Pierwszy tom był świetny, był dokładnie takim postapo, jakie lubie i jakiego szukam, sięgając po ten gatunek. A ten tom, to jakieś nieporozumienie. Główna bohaterka z 1 tomu nie żyje, więc jej rolę jako narratora i głosicielki ruchu Nasion Ziemii, przejmuje jej córka. Nasza ekipa z pierwszego tomu dotarła do "Żołędzia", osady, w której chce się odbudować i zacząć życie od nowa. Oczywiście sama osada jest potraktowana po macoszemu, a większość czasu i tak spędzamy po za jej "murami".


Momentami miałem vibe The Last of Us, ale później mi się przypominało, że nasi bohaterowie dostają wpierdziel nawet od dzieci, technicznie - nastolatków, ale jednak. Nasza bohaterka ma kompleks matki i nie do końca umie z nim żyć, a tym bardziej z nim walczyć. Na czym cierpi cała książka, bo bohaterki po prostu się nie da lubić, na szczęście od czasu do czasu dostajemy od niej chwilę oddechu i możemy się zanurzyć w historii innych postaci przejmujących narrację.


Największy zarzut mam jednak do samej autorki, bo to jak przedstawia mężczyzn w tej książce i inne rasy niż czarnoskórą, to jest jakiś dramat - 90% facetów chce zgwałcić lub gwałci i torturuje kobiety i jesteśmy zmuszeni o tym czytać. To miało być post-apo, a wyszło rape-apo. Rasizm jest na porządku dziennym, bo nasza bohaterka jest czarnoskóra, a przecież wszystkie inne rasy w obliczy światowego kataklizmu, staną przeciwko niej, bo tak.


Trudno się to czytało, kilka razy miałem ochotę rzucić ją w kąt, sprawdzałem opinie na LC i GR i nie miałem pojęcia, czemu są takie wysokie.


Nie polecam, szczególnie jeśli lubicie postapo, bo po świetnym 1 tomie, ten jest gniotem.


Osobisty licznik: 28/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

a2eb4f9b-ddc7-4e08-9848-48438fc8a865

Zaloguj się aby komentować

237 + 1 = 238


Tytuł: 222 polskie gry które warto znać

Autor: Mariusz Kidman

Kategoria: albumy

Wydawnictwo: Open Beta

Format: książka papierowa

Liczba stron: 464

Ocena: 7/10


Książka wpadła w moje ręce dosyć przypadkowo. Wyskoczyła mi w proponowanych na vinted, zaproponowałem cenę 20zł i sprzedawca się zgodził to głupio było nie kupić xD

Jak łatwo się domyśleć książka przedstawia 222 polskie gry zaczynając od roku 1983 do 2019. Każda gra to pojedynczy screen na dwie strony z krótkim opisem, czasem wzbogacony o komentarz autora gry. Dla mnie to jest album w którym możemy dowiedzieć się że dany tytuł istnieje i ewentualnie poszukać czegoś więcej na własną rękę. I w tej roli jest spoko. Wydanie jest dosyć ładne, w twardej okładce i obrazkami zajmującymi całą stronę. Minus za miejscami gorzej czytelnym tekstem na tle screena. Jeśli ktoś szuka książki z której dowie się o historii polskiej branży gier trochę głębiej to musi poszukać czegoś innego.

Prywatny licznik: 5/30

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

ec6a30e8-55de-4c83-a602-753766622a58
1176ba7f-e1fb-40df-9f91-56b7784e37a9

Zaloguj się aby komentować