Dobrze, że sięgnęłam w lato po tą pozycję bo istnie lodowa pozycja. To, jak historycznie został przedstawiony ten świat, bajka. Tyle szczegółów.
Akcja może nie była zbyt szybka, a wątek fabularny dodany przez autora nie do końca mi podszedł. No i przyznam, nie czułam grozy. Ale mimo to, książkę czytało mi się świetnie. Język bardzo mi podszedł. Psychologia bohaterów świetnie przedstawiona.
Najlepsza rzecz jaką przeczytałam od bardzo dawna.
Agatha Christie opowiada w cudownie bezpretensjonalny sposób o swoim życiu i stawaniu się autorką kryminałów. Mówi o swojej rodzinie, dzieciństwie, dorastaniu, lekturach, przyjaciołach, miłościach i podróżach, które ją ukształtowały.
Brzmi to bardzo nudno, ale pani Christie opowiada to w sposób absolutnie zachwycający, więc polecam, bardzo polecam!
Na Coperniconie Andrzej Sapkowski przyznał, że pracuje nad kolejną powieścią ze świata Wiedźmina. Premiera nowych przygód Geralta z Rivii prawdopodobnie pod koniec 2027 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Ja bym wolał, by prawa do wydawana jego książek przejęło wydawnictwo Vesper, Prószyński, Zysk albo MAG a tak cały czas nie mamyy fajnego wydania kolekcjonerskiego tylko gówno od supernovy na papierze toaletowym.
Tytuł: Więźniowie geografii, czyli wszystko, co chciałbyś wiedzieć o globalnej polityce
Autor: Tim Marshall
Kategoria: reportaż
Format: ebook
Liczba stron: 394
Ocena: 9/10
Prywatny licznik: 20/30
Bardzo przyjemny wstęp do Geopolityki. Co prawda trochę na świecie się pozmieniało od jej wydania, niemniej ciekawie mi się ją czytało. Przystępny język, zmienia trochę perspektywę patrzenia na świat.
W tym roku czytam dużo mniej ale jednak coś się uda przeczytać. Cały czas lecę z Malazanem i chyba już przeszedłem najtrudniejszy punkt i teraz jest czysty fun z tego świata I to pomimo tego, że pomimo piątej części cyklu starych postaci, które znam z poprzednich części jest... cała jedna xD A na dodatek sama książka jest prequelem!
Sama książka przeszła mi niespodziewanie łatwo, choć sam Erikson jeszcze przeniósł akcję na zupełnie inny kontynent, gdzie panteon bóstw jest zupełnie inny, a i magia jest inna, bo tam zamiast Grot są Twierdze. Dostajemy tak naprawdę origin story jednej z postaci znanej z poprzedniej części no i co najważniejsze mamy tu dużo więcej Okaleczonego Boga, no historia się bardzo mocno rozwija. Książkę czytało mi się ze wszystkich z Malazanu najlepiej, nie mogę się doczekać następnej części, no wkręciłem się
Reportaż o grupie ludzi w USA, którzy trochę na nie legalu żyją w swoich autach/camperach i jeżdżą na prace sezonowe.
Nie do końca odpowiadała mi narracja autorki, zabrakło mi poruszenia kilku tematów odnośnie życia tej grupy ludzi. Dużo wątków było powtarzanych i lekko wynudziła mnie pod koniec.
Książka opisuje czasy młodości autora, skupiając się mocno na jego miłości do matki.
W oczy mocno rzuca się problem nie odciętej pępowiny oraz nietypowa charyzma i zacięcie rodzicielki aby syn odniósł sukces w życiu. Mimo nieco patologicznych, w moich oczach, relacji z matką, Romain staje się znanym, nagradzanym pisarzem, którego cechuje nadzwyczajna determinacja.
Czasem książka trochę zamulała i wydawała się ciągnąć w nieskończoność, ale cieszę się, że ją przeczytałam.
Wydawnictwo MOVA zapowiada nowe wydanie pierwszego tomu Kronik Wampirów. "Wywiad z wampirem" Anne Rice ukaże się 28 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 432 strony, w cenie detalicznej 79,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Ile jesteś w stanie zapłacić za wieczność?
Louis de Pointe du Lac, arystokrata z XVIII-wiecznej Luizjany, w mrocznym pokoju wyznaje dziennikarzowi historię swojego życia. Opowiada o utracie człowieczeństwa, o wiekach nocy, o miłości i samotności, które nigdy się nie kończą. Przemieniony przez Lestata – uwodziciela i potwora zarazem – Louis uczy się żyć z przekleństwem nieśmiertelności, targany pragnieniem krwi i wyrzutami sumienia. Jego towarzyszką staje się Claudia – dziewczynka o dorosłej duszy, uwięziona na zawsze w dziecięcym ciele. Razem przemierzają kontynenty w poszukiwaniu prawdy o sobie i innych istotach nocy.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Państwowy Instytut Wydawniczy ogłasza nowy tom serii Rodowody Cywilizacji. "Sunnici i szyici. Dzieje sporu" Johna McHugo w księgarniach od 25 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 312 stron, w cenie detalicznej 75 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Historia podziałów religijnych w świecie islamu na sunnicką większość i szyicką mniejszość od czasów najdawniejszych do współczesności: jakie było tło rozłamu w islamie, jak przez wieki układały się stosunki między obiema grupami i jak wpłynęły i wpływają na kształt współczesnego islamu?
Autor przedstawia zwięzłe ujęcie dziejów islamu przez pryzmat relacji sunnizm-szyizm, podkreślając przy tym zdecydowanie wkład polityczny i kulturowy szyizmu. Tworzy syntetyczny obraz napięć sunnizm-szyizm, pokazując dzieje świata islamu jako nieustanną rywalizację teologiczną, kulturową i polityczną między tymi odłamami. McHugo pokazuje, jak złożony był zawsze świat muzułmański i jak wiele czynników go kształtowało.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Książka z uniwersum Igrzysk Śmierci, gdzie głównym bohaterem jest młody Cornelius Snow i dziesiąte Głodowe Igrzyska.
Trochę odstaje od trzech pierwszych części, po prostu ok ale nie pozostawiła nic po sobie. Wynudziła mnie lekko. Mam nadzieję, że kolejna część (Wschód słońca w dniu dożynek) będzie lepsza.
Nowela w ramach cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra chronologicznie umiejscowiona pomiędzy III a IV częścią.
Wystarczy jedno spojrzenie na okładkę, by domyślić się, kto będzie bohaterem książki. Graham McNeill odchodzi na chwilę od głównych wydarzeń skupionych wokół Pałacu Imperialnego by przedstawić dalsze losy styranego krążownika Sisypheum i jego załogi złożonej z garstki legionistów Rozbitych Legionów ocalałych z masakry na Isstvanie V. Mieliśmy okazję spotkać ich już wcześniej m.in. w powieści “Anioł Exterminatus” czy opowiadaniu “Kryptos”. Sabik Wayland, Nykona Sharrowkyn, Atesh Tarsa i spółka docierają do Układu Sol by dołączyć do obrony Terry, kiedy niespodziewanie odbierają tajemniczy sygnał z Luny.
“Sons of the Selenar” to tak naprawdę historia wojenna typu “misja ponad wszystko” tylko osadzona w realiach Herezji Horusa. Po trzech złożonych i wielowątkowych powieściach taka zwarta i jednowątkowa forma okazała się miłą odmianą. Znakomicie napisana historia, pełna emocji i wartkiej akcji, stanowiąca sentymentalne pożegnanie z grupą niezłomnych bohaterów.
Książki zaginają czasoprzestrzeń. Powodem, dla którego właściciele wspomnianych już ciasnych antykwariatów zawsze sprawiają wrażenie ludzi trochę nie z tego świata, jest to, że wielu z nich rzeczywiście stamtąd pochodzi. Zabłąkali się do nas, skręcając nie w tę stronę we własnym antykwariacie w świecie, gdzie na nogach przez cały czas wypada nosić bambosze, a sklep otwierać tylko wtedy, kiedy ma się ochotę. W L- przestrzeń każdy zanurza się na własne ryzyko.
Wyobraźmy sobie, że za kilka miesięcy w Ziemię uderzy ogromna asteroida. Nie ma sposobu, żeby ją zatrzymać. Nie ma ratunku. Data końca świata jest znana i pozostaje tylko jedno pytanie: co zrobisz z czasem, który ci pozostał?
Świetny pomysł na książkę. Tym większa szkoda, że "Ostatni policjant" wykorzystuje go tylko częściowo.
Hank Palace jest policjantem i jednym z niewielu ludzi, którzy w obliczu nadchodzącej zagłady nadal traktują swoją pracę śmiertelnie poważnie. Kiedy trafia na ciało mężczyzny, którego śmierć wygląda na samobójstwo - w świecie, w którym samobójstwa stały się właściwie codziennością - coś mu się nie zgadza. Zaczyna prowadzić śledztwo w sprawie potencjalnego morderstwa.
I właśnie ten kontrast jest najlepszym elementem książki. Po co szukać mordercy, skoro za kilka miesięcy zarówno on, ofiara, policjant, jak i cała reszta ludzkości przestaną istnieć?
Problem w tym, że Winters dysponuje kapitalnym punktem wyjścia, a później opowiada na jego podstawie dość "przyziemny" kryminał. Znacznie bardziej od samego śledztwa interesował mnie świat dookoła Hanka. Jak ludzie reagują na nieuchronny koniec? Kto nadal chodzi do pracy i po co? Kto postanawia spędzić resztkę pozostałego czasu na realizację marzeń? A kto po prostu siada i czeka na nieuchronny koniec? Co dzieje się z pieniędzmi, prawem, gospodarką i instytucjami, skoro wszyscy wiedzą, że przyszłości nie będzie?
Książka dotyka tych tematów i właśnie wtedy robi się naprawdę ciekawa. Niestety zdecydowanie zbyt często tylko prześlizguje się po nich, żeby wrócić do kolejnego etapu śledztwa. A mnie interesowało dokładnie to. Zagadka kryminalna mogłaby być jedynie pretekstem do obserwowania rozpadającego się społeczeństwa. W tym aspekcie "Dworzec Perdido" wypadał świetnie.
Sam Hank jest przy tym bohaterem dobrze pasującym do tego świata. Jego niemal absurdalne przywiązanie do procedur i potrzeba rozwiązania sprawy, nabierają zupełnie innego znaczenia, kiedy wszyscy wokół przestają widzieć sens w czymkolwiek. Czy robi to dlatego, że naprawdę wierzy w sprawiedliwość? Czy może praca jest po prostu jego sposobem na poradzenie sobie ze świadomością nadchodzącej śmierci? Ten aspekt chętnie zobaczyłbym rozwinięty jeszcze mocniej. I może został rozwinięty w kolejnych tomach serii.
I dlatego Ostatni policjant zostawia mnie przede wszystkim z poczuciem bardzo zmarnowanego potencjału. Nie dlatego, że jest złą książką. Czyta się ją całkiem sprawnie, pomysł na połączenie kryminału z apokalipsą jest świetny, a Hank ma potencjał na interesującego protagonistę. Problem polega na tym, że cały czas widziałem gdzieś obok znacznie ciekawszą książkę, którą autor mógł napisać.
Przez ponad połowę książki miałem obawy, że będzie to samo, co w pierwszym tomie - detektywi przez 90% czasu jeżdżący między kolejnymi miejscami okrutnych zbrodni, a kostnicą, a pozostałe 10% czasu udowadniający jak bardzo nie ma żadnych śladów, świadków, dowodów, motywów i w ogóle niczego.
Tutaj oczywiście część tego się powtarza - znowu straszne zbrodnie, konkurujące o to, ilu policjantów i jak szybko zwymiotuje. Ale tym razem jednak detektywom udało się wykonać jakąkolwiek policyjną robotę (oprócz zwiedzania miejsc zbrodni i wizyt w kostnicy). Więc jest progres, a patrząc na liczbę książek serii nawet daje to jakąś nadzieję. Ale chyba podziękuję - mam wrażenie, że po lekturze tych dwóch znam już ogólny zarys wszystkich, a jedyne, czego mogę się spodziewać, to jeszcze ohydniejsze, bardziej odrażające opisy zbrodni i jeszcze większa liczba policyjnych wymiotów.
@Nemrod i tak i nie, później wjedzie jeszcze wątek osobisty (a właściwie to 2, bo mamy 2 bohaterów) i seryjniak, którego morderstwa będą z nami przez kilka kolejnych książek
Przyjemna, dobrze napisana książka. Podobał mi się zabieg autorki, że obracaliśmy się wokół trzech ram czasowych, z czasem poznając wspólny punkt kulminacyjny całej historii.
Watts zaczyna od pisma chińskiego. Poznanie tego języka pozwoli na lepsze wejście w filozofię tao. Mamy podstawowe znaki z nim związane oraz wytłumaczone co oznaczają. Ogólne autor uważa, że pismo ideogramów jest lepsze od naszego na alfabecie. Do tego chiński jest łatwejszy niż nam się wydaje.
Biegunowość in-jang współzależność przeciwstawnych biegunów. Skoro istnieje dobro to będzie istniało zło ale nie w kontrze do niego ale jako jedność. (ten temat mogę źle rozumieć)
Tao. Ten rozdział można podsumować tym zdaniem chińskiego taoisty "Tao, które można uznać za tao, nie jest odwiecznym, niezmiennym tao". Watts próbuje nas nakierować ale z drugiej strony stara się nie wpaść w powyższe stwierdzenie.
Wu-wei. Sztuka "nic nie robienia". Najprościej jak to rozumiem to płynięcie z prądem rzeki a nie płynięcie pod prąd. Nie oznacza to bycie pasywnym a bardziej reaktywnym na to co serwuje nam świat i korzystanie z tego.
Te-siła cnoty. Cnota jest tu czymś innym niż znamy z naszej kultury. Każdy z nas ma cnotę i nie trzeba nad nią pracować a bardziej pozwolić jej zaistnieć.
@LeniwaPanda ja czytałem tego chłopa o buddyzmie "Droga zen" i rozdział o taoizmie to jedyne co tam zrozumiałem, więc dobrze wiedzieć że ma coś tylko o tym, leci na listę do przeczytania xd
@BJXSTR Zgaduję, że pytasz o dodruki wszystkich pięciu zbiorów opowiadań. Dwa z nich już dodrukowali, a pozostałe trzy będą. Oficjalnie to potwierdzili, ale jeszcze żadnych dat nie ma. Gdy tylko czegoś się dowiem, to zrobię newsa
Tytuł: Z okopu do Europy. Trzy dekady w centrum wydarzeń
Autor: Radosław Sikorski
Kategoria: zbiór tekstów
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Format: książka papierowa
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10
Zbiór tekstów Radosława Sikorskiego z ostatnich 30 lat. Publikowanych w brytyjskich jak i polskich gazetach lub czasopismach #pdk Podzielony na 5 części, każda poprzedzona aktualnym słowem wprowadzenia. Teksty są oryginalne i pokazują, że Radek miał wówczas w wielu kwestiach inne poglądy.
Czytało się dobrze, szczególnie część międzynarodową, z artykułami m.in. z wojny w Afganistanie z ruskimi. Gdzie Sikorski był naocznym świadkiem wydarzeń.
Ciekawe są też dwie pierwsze części opisujące okres przed i po obaleniu komunizmu w Polsce. Niby człowiek był już wtedy na świecie ale polityka była daleko poza zasięgiem zainteresowań ;)