Zdjęcie w tle
Pstronk

Pstronk

Fenomen
  • 124wpisy
  • 1866komentarzy
vrkr

Powiedziałbym, że to jakieś chińskie podróbki gdyby nie zbyt dobre tłumaczenie.

nbzwdsdzbcps

@Pstronk Rzeczywiście trochę kłuje to w oczy ale jakby dobrze działała aplikacja to ikona mnie aż tak nie boli.

zed123

@Pstronk A co jest na tej grafice z lewej? Tampon użyty przez mieszkankę Pandory?

88fb05e6-a495-4dfb-ab6c-0371300988fe

Zaloguj się aby komentować

11 + 1 = 12


Tytuł: Endymion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 673

Ocena: 7/10


Jest to 3 część cyklu. Akcja dzieje się prawie 300 lat po upadku sieci. Tytułowy bohater dostaje misje przejęcia pewnej dziewczynki która ma wyjść z grobowców czasu. Na jego nieszczęście na dziewczynkę czeka też Pax czyli nowe imperium rządzące światem ludzi.

Dalej będę sypał spojlerami więc w skrócie powiem że ogólnie warto przeczytać bo jest to całkiem fajna powieść przygodowa i ciekawie rozbudowuje historię uniwersum.

Zacznę może od tego co mi się najbardziej podobało a jest to koncepcja odrodzonego kościoła dzięki krzyżokształtom i ich mocy zmartwychwstania. No po prostu genialne. Podróże na statku gdzie załoga ginie żeby zmartwychwstać na miejscu, super. Papież który po śmierci jest wybierany kolejny raz, super. Chociaż w tym miejscu mocno zgrzyta mi osoba samego papieża. Jakoś nie trafia do mnie że człowiekiem który poprowadził kościół do takiego stanu jest Hoyt. Może w ostatniej części będzie to jakoś lepiej wyjaśnione.

W sumie oceniłbym bez problemu wyżej gdyby nie środkowa część książki. Początek i późniejsza ucieczka statkiem konsula mówiła mi że może ta część jednak nie jest tak zła jak mówią. No ale później przyszła ta nieszczęsna podróż tratwą i wszystko siadło. Bo ani mi się nie kleiła sama koncepcja tej podróży, jak i same lokacje które były odwiedzane. Padaka. Bohaterowie też jakoś mnie nie porwali. Ciekawszą postacią był ojciec-kapitan de Soya. Sytuacja poprawia się pod koniec gdy na scenę wchodzi Nemes. Napięcie podskoczyło i ciekaw byłem jak uda im się jej wymknąć. No i tu przy okazji kolejny minus czyli Dzierzba który robi za Deus ex Machina. Zjawia się wtedy kiedy trzeba wyprostować sytuację bez wyjścia. Rozczarowujące. Jak Dzierzba to można wspomnieć też o „ochroniarzach” de Soyi czyli żołnierzach gwardii szwajcarskiej. Mieli być rambo w sutannach, a praktycznie nic nie pokazali. Równie dobrze mógł podróżować z trzema ministrantami i nic by to nie zmieniło.

Podsumowując, historia w tle, cała otoczka super, bohaterowie i fabuła gorzej. Mam nadzieję że w ostatniej części wyjaśni się sporo wątków i będzie można podciągnąć ocenę.


Prywatny licznik: 1/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

a0c14f08-b4cc-42bf-b80d-25665e325ba5

Zaloguj się aby komentować

1 + 1 = 2


Tytuł: Upadek Hyperiona

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 611

Ocena: 8/10


Wpis spóźniony więc w moim prywatnym liczniku liczy się na ubiegły rok.

Druga część zmienia dosyć znacznie ton. Jako że już znamy ten świat więc nie ma już tyle tajemnic. Za to dużo więcej jest polityki i zmagań pomiędzy frakcjami. Miejscami jest intryga jest świetna i nie brakuje zaskoczeń, ale niestety wiele z postępowań bohaterów wydaje się nielogiczne. Dosyć sporym rozczarowaniem jest sam Dzierzba. Miał być super uber killerem który miał zgładzić wszystkich a okazał się trochę wydmuszką.

Książka lekko przynudza w pierwszej połowie, ale za to w drugiej wydarzenia już pędzą tak że ciężko się oderwać od czytania.

Ocena to takie -8 ale mocno naciągane bo liczę razem z pierwszą częścią. Mimo mojego narzekania czyta się świetnie i po przeczytaniu pierwszej części nie ma opcji żeby nie dokończyć drugiej.

Prywatny licznik: 32/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

90afb317-eec0-49bc-bc18-f662fb76139a
Hilalum

@Pstronk a teraz Endymion, gdzie są jeszcze inne klimaty, ale równie fajne

Pstronk

@Hilalum Endymiona już kończę. Klimaty inne, niektóre rzeczy mega spoko ale sporo też słabych

Hilalum

@Pstronk mi się tam wszystko podobało, wspaniała powieść przygodowa Za to w czwórce jest spory fragment zamuły gdzieś w środku.

Zaloguj się aby komentować

1774+1=1775


Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 624

Ocena: 8/10


Cykl hyperiona chciałem przeczytać już od dawna ale nie chciałem zaczynać przed zamknięciem licznika bo obawiałem się że 4 tomowa kolumbryna może mnie w pewnym momencie zmęczyć i zatrzymać na dłużej. Raczej niepotrzebnie się obawiałem.

Hyperion to klasyk więc pewnie sporo ludzi kojarzy o czym jest. Na planetę hyperion przybywa 7 osób (tak w zasadzie to 8 ) które mają odbyć pielgrzymkę do grobowców czasu gdzie czeka na nich spotkanie z legendarnym dzierzbą, potworem który może spełnić życzenie jednego z pielgrzymów a resztę zabić. Pielgrzymi w trakcie podróży opowiadają sobie swoją historię która doprowadziła do tego że są uczestnikami tej pielgrzymki.

Esencja czyli historie pielgrzymów są świetne. Szczególnie historia księdza i naukowca. Trochę słabsza konsula ale za to dosyć ważna. Poznajemy dzięki nim nie tylko bohaterów ale też całe tło z historią świata i frakcjami. Bohaterowie są dosyć fajnie napisani i mimo że jest ich sporo bo to nie tylko pielgrzymi to są wyraźni i o każdym można coś powiedzieć. Cała otoczka polityczna i motywy działań niektórych osób jeszcze tak mocno nie są zarysowane w tym tomie więc jeszcze nie wydają się aż tak zagmatwane.

Książkę oceniam już z perspektywy przeczytania drugiego tomu. I jest to bardziej takie 8+.


Prywatny licznik: 31/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d4945fa6-3461-4297-81de-9293becc41dc
bojowonastawionaowca

@Pstronk popraw proszę licznik na 1774+1=1775

Ten_koles_od_bialego_psa

@Pstronk druga cześć też warta przeczytania, trzecia natomiast napisana bo wydawca kazał żeby hajs się zgadzał ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pstronk

@Ten_koles_od_bialego_psa Druga skończona i trzecia już za połową. Nie jest zła ale faktycznie chyba mogło się skończyć na dwóch

Shivaa

Jak dla mnie historia księdza bije wszystkie pozostałe

Zaloguj się aby komentować

1765 + 1 = 1766


Tytuł: Projekt Hail Mary

Autor: Andy Weir

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Akurat

Format: e-book

Liczba stron: 512

Ocena: 8/10


Chciałbym tu coś napisać o czym jest ta książka ale nie chciałbym psuć zabawy z odkrywania historii. Powiedzmy że ziemi grozi zagłada więc w kosmos rusza misja która ma temu zapobiec. I na serio lepiej nic więcej nie czytać na ten temat. Zastosowano tu pewien myk czyli główny bohater stracił pamięć i to o co tu chodzi odkrywamy razem z nim. I jest to prawdopodobnie jeden z fajniejszych elementów fabuły.

Na wiosnę będzie można obejrzeć film na podstawie tej książki co jest świetnym momentem żeby sobie ją teraz przeczytać. I trzeba wspomnieć że wcale mnie nie dziwi że ekranizacja powstaje bo materiał źródłowy to w zasadzie gotowy scenariusz. Praktycznie nic nie trzeba zmieniać. I film który z tego wyjdzie to będzie popcornowe sci-fi w czystej postaci. Takie połączenie Armageddonu z Interstellar lub mniej znanym Sunshine. Z plusami i minusami za tym stojącymi. Więc mamy akcję która pędzi do przodu, cały czas coś się dzieje, w powietrzu wisi zagrożenie. I jest to świetnie zrobione z zachowaniem zdrowego rozsądku i jakiś tam podstaw naukowych. A z drugiej strony mamy takie klisze filmowe że aż śmieszne i wydaję się że autor bardziej mruga do nas okiem niż faktycznie brał to na poważnie. Więc mamy klasyki typu odrzucony naukowiec który jednak miał rację, ważniaki w garniakach którzy muszą pokazać swoją władzę, zbieranie ekipy, i tym podobne.

Mimo że tak jak napisałem jest to popcornowe sci-fi to możliwe że jest to najlepsza pozycja w swojej kategorii. Czyta się świetnie i sprawia masę frajdy.

Czekam na film chociaż nie napalam się bo trochę obawiam się czy uda się wcisnąć wszystko bez kastrowania i leceniu z fabuła na złamanie karku. Zobaczymy.


A i mogę odnotować że udało się zamknąć założony licznik w tym roku W sumie to jest już posunięty do przodu więc muszę zdążyć do środy wrzucić jeszcze dwie książki. Pewnie byłoby 40 na luzie ale strasznie mocno wstrzymała mnie jedna pozycja w papierze bo chciałem ją mieć na półce czyli Boże Igrzysko. I teraz już wiem że kolumbryny wydane w jednym tomie to nie jest przyjemna rzecz do czytania xD


Prywatny licznik: 30/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

a7d1b8a9-f1a8-455d-8353-74feb2984659
Hoszin

Wczoraj zacząłem słuchać.

Budo

@Pstronk uwielbiam sunshine i interstellar, a o książce słyszałem dobre opinie, więc będzie czytane. Dzięki.

razorn3

@Pstronk moment przeczytałem. Nie mogę doczekać się ekranizacji. Jak się zorientowałem, że to autora Marsjanina to od razu sięgnąłem po Marsjanina i Hail Mary oceniam dużo wyżej

Pstronk

@razorn3 No właśnie zastanawiałem się czy czytać Marsjanina. Ale film oglądałem to chyba nie ma sensu.

Zaloguj się aby komentować

1731 + 1 = 1732


Tytuł: Pamiętajcie, że byłem przeciw

Autor: Barbara Seidler

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 274

Ocena: 9/10


Książka to zbiór reportaży sądowych z lat 62-81. Duża część to sprawy kryminalne, często zabójstwa, ale są też przestępstwa gospodarcze.

Książka ciekawa z kilku względów. Po pierwsze poprzez te sprawy możemy mieć wgląd w rzeczywistość w czasach komuny od innej, zazwyczaj nie pokazywanej strony. Po drugie w stylu autorki fajnie widać w jakim okresie pisane były reportaże i jak się zmieniał ten styl z biegiem lat. A trzeba przyznać że pani Barbara pisze świetnie. Po trzecie większość spraw jest bardzo ciekawa. Albo z samej treści lub z przemyśleń autorki.

Normalnie to bym dał 8 i jest to uczciwa ocena, a jeśli ktoś da 7 to też się nie zdziwię. Ale jeśli książka sprawia że myślę o niej jeszcze chwilę po tym jak ją skończę to musze podciągnąć ocenę wyżej. Niektóre reportaże biją po głowie jak młotem. Piekło braku mieszkań w powojennej warszawie i związana z tym gehenna użerania się z współlokatorami z przydziału. zabójstwa na polskiej wsi gdzie życie mogłeś stracić na wiejskiej zabawie lub w kłótni o ziemie i ogólne przyzwolenie na to. Okaleczający się więźniowie by zwrócić na siebie uwagę. Poćwiartowane ciało kobiety ukryte w walizkach. Ale najmocniejszy reportaż jest na samym końcu. Jest to sprawa zabójstwa 6-letniego Danielka przez swoją macochę. Jako ojciec dosłownie miałem ochotę rzucać czytnikiem o ścianę. Dawno nic tak mną nie wstrząsnęło. A dodatkowo historia ma dalszy ciąg. Coś mi świtało po przeczytaniu książki i jak zacząłem szukać informacji to sobie przypomniałem. Sprawczyni wyszła z więzienia i pracowała dalej jako nauczycielka i ekspert w ministerstwie edukacji. Straszna i ciekawa sprawa.


Prywatny licznik: 29/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

761fec71-dd4d-4cf6-b9d7-c2736ee3225b
Astro

@Pstronk dzięki za poleciajkę, bardzo dobra pozycja.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wieczorem podjechałem do pracy bo coś zapomniałem w piątek. Jak zamykałem bramę to w ciemności nagle coś zaczęło ocierać mi się o nogi. Patrzę a to wielki owczarek. Ja się szarpie z kłódką a ten włazi mi między nogi. Szybko idę do auta żeby wrzucić rzeczy do bagażnika. Otwieram bagażnik a ten hops do środka i nie chce wyjść xD #psy #heheszki

cc7abedc-7e76-4a7e-bad8-f001aa211e91
starszy_mechanik

Takiego pieska znaleźć to jak wygrać

owczareknietrzymryjski

@Pstronk troche graty gniotą w d⁎⁎e ale ogólnie super, nie wychodzę

Zjedzon

@owczareknietrzymryjski aż tak bardzo chcesz żeby @Pstronk Cię zaadoptował?

roadie

@Pstronk i co było dalej?

Pstronk

@roadie Chwilę go namawiałem żeby wyskoczył. Niezbyt chciał ale w końcu uległ. Szybko zamknąłem bagażnik i siadam za kierownicę a ten już mi się pcha za mną. Zamknąłem drzwi i odjechałem.

fisti

@Pstronk meh, ta opowieść miała inaczej się skończyć ಠ_ಠ

Zaloguj się aby komentować

1586 + 1 = 1587


Tytuł: W rajskiej dolinie wśród zielska

Autor: Jacek Hugo-Bader

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 397

Ocena: 8/10


Książka jest zbiorem krótkich opowiadań z Rosji w latach 90. Są tu takie rzeczy jak zamknięte miasta Gazpromu na dalekiej północy, sytuacja generałów po rozpadzie ZSRR, radziecki program atomowy, życie w okolicach poligonów atomowych, Walentyna Tiereszkowa i wiele więcej.

Jest to trzecia książka autora którą przeczytałem a chronologicznie była wydana jako pierwsza. Myślałem że może być trochę słabsza niż kolejne ale okazało się że nie. Czyta się to swietnie. Rozpiętość tematów jest duża ale każdy jest poruszony na tyle żeby zaciekawić ale nie aż tyle żeby zmęczyć.

Ocena byłaby wyższa ale strasznie denerwowało mnie jak autor stwierdził że wymyślił taki fajny tekst że musi go wcisnąć w każdy dialog. „i oplata mnie jedwabnymi rzemykami przydymionych swoich spojrzeń” pojawiało się też w kolejnych książkach ale tu jest to wykorzystywane nagminnie.


Prywatny licznik: 28/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

211c2461-f6ce-4b37-aaa8-7ffa14431ee1
AndrzejZupa

Tez lubilem jego styl i reportaże ze wschodu do afery z "Długi film o miłości"...ciekawe ile z tych historii to fakty a nie bajki.

Pstronk

@AndrzejZupa Zdaję sobie z tego sprawę. Co nie zmienia tego że styl ma świetny.

Zaloguj się aby komentować

Pięknych czasów dożyliśmy. W stanach zastanawiają się czy obecny prezydent „dmuchał w saksofon” byłemu prezydentowi xD #polityka #heheszkipolityczne

IronFist

Mi się gdzieś już przewinęły komentarze, że niby w tym wycieku "Bubba" to nie chodzi o Clintona, tylko kogo innego a mianowicie, że Bubba to koń Ghislaine Maxwell :v Nie wiem w zasadzie która wersja jest gorsza jeżeli się któraś okaże prawdziwa xD

jajkosadzone

A moim zdaniem to jest jakis j⁎⁎⁎ny fejczur jak ta afera z pizza.

Pewnie czesc rzeczy i jest prawdziwych,ale reszta wyolbrzymiona i zmyslona.

A_I

@jajkosadzone Maximilian dorwał maile xd bubba to pseudonim Clintona

c894ca2e-bfed-4ff5-9747-046d9410aaac
A_I

@Pstronk po prostu przejął pałeczkę XD

Zaloguj się aby komentować

ZohanTSW

Kurwancka mogłem dokupić te 16 Giba wcześniej

Pstronk

@ZohanTSW Ja kupiłem na amazonie, ale dostawa dopiero początek stycznia. Ciekaw czy dojdą xD

7dccc0d7-82e5-4686-888f-df0526f126cc
szymek

@Pstronk duża szansa, że szybciej wysla. Oby tylko jakiejś anulacji nie zrobili

30ohm

Wszystko wywaliło. Gotowe pecety o 50% w górze w pół roku

Niv

Nosz kur.... Przez koniec wsparcia dla win10 niedługo zaczną mnie zmuszać do wymiany kompów w firmie pod win11, bo dane wrażliwe itp.

MostlyRenegade

@Niv o zakończeniu wsparcia win10 było wiadomo od dawna, więc jeśli jakieś firmy dalej zwlekają z wymianą sprzętu, to same proszą się o kłopoty.

Opornik

@Niv @MostlyRenegade tak samo jak z win7 było...

Zaloguj się aby komentować

Skończyłem podstawkę Lies of P. O matko ale to jest dobre. Nie dość że bierzecie co najlepsze z soulsów to opakowuje to w świetną i w miarę łatwą do ogarnięcia historię. A bossowie to absolutna topka. Świetne #gry #liesofp #darksouls

bb78feba-8a24-4d66-9d1f-ad55d27bcd34
hellgihad

@Pstronk Oj tak, tylko chyba Sekiro mi bardziej siadło. Jak tam randka z Laxasią?

Pstronk

@hellgihad W sumie nastawiłem się że będzie ciężko bo coś tam kojarzyłem co przewija się w necie, ale poszło nawet spoko. Ale faktycznie świetny boss i walka która się pamięta. Najdłużej mi zeszło chyba z Romeo lub Potworm z bagien. Sporo zwątpienia miałem w drugiej fazie Bezimiennej marionetki, nawet myślałem odpuścić i wrócić jak trochę przypakuje w dodatku, ale nagle zaczęło klikać i dałem radę xD

hellgihad

@Pstronk Romeo też był spoko, ale potwora z bagien to nawet nie pamiętam :P
No i rodzinka królików mi też dała ostro popalić, jedyny boss gdzie w końcu skorzystałem z summona.
Mogliby teraz zrobić drugą część np. z Alicją w krainie czarów, oj ale by było.

Zaloguj się aby komentować

Jest takie powiedzenie: w niedzielę praca się w gówno obraca. Kruci to chyba tyczy się też świąt narodowych. Myślę sobie a co będę leżał pindolem do góry cały dzień, zrobię coś pożytecznego czyli wymienię amortyzatory w aucie. Pech chciał że wysłali mi nie te co trzeba. Jeszcze większy pech że skapowałem się dopiero jak mi sprężyna nie pasowała. A że auto potrzebne na jutro to musiałem skręcić na starym xD #heheszki #motoryzacja

InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz

@Pstronk ja w niedzielę wziąłem się za opadający syfon - już na początku ułamał się ten gówno kliklak przy odkręcaniu - więc fajrant. Teraz umywalka jest bez tej osłonki. Już zamówićlłem nowy syfon. Wkurwiają mnie te domowe naprawy. Zawsze k⁎⁎wa coś idzie nie tak

Zaloguj się aby komentować

1526 + 1 = 1527


Tytuł: Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze

Autor: Łukasz Lamża

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788380499638

Liczba stron: 224

Ocena: 8/10


Książka którą powinien przeczytać każdy kto używa mediów społecznościowych i może spotkać się z teoriami przedstawionymi w książce lub chciałby mieć jakieś podstawy do wyjaśniania szurów. Przedstawione są najpopularniejsze teorie dla ludzi "co wyłączyli telewizor i włączyli myślenie". Autor piszę że to każdego tematu podchodzi z otwartą głową ale gdy czytamy założenia danej teorii to nie można się złapać za głowę. Oprócz tego mamy przy okazji coś co jest chyba nawet ważniejsze czyli wyjaśnienie w jaki sposób prowadzone są badania naukowe. Dzięki temu mamy dzieło kompletne dotykające problemu z każdej strony.

Muszę przyznać że lubię autora za jego cykl Czytamy naturę na youtubie bo świetnie się go słucha. A teraz wiem że autorem książek jest równie sprawnym. Bardzo przyjemnie się czyta.

Polecam sprezentować przy najbliższych świętach każdemu fanowi chłopskiego rozumu xD

Prywatny licznik: 27/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

126b3966-af74-4dd9-af3f-5d6c3623bb70
Harpersy

Za samą okładkę to bym wciągnął tą książkę

BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

@Pstronk fajna książka, jak każda od Lamży. Świetny gość

WujekAlien

@Pstronk  czytałem kilka lat temu, też mi się bardzo podobała

Zaloguj się aby komentować

1525 + 1 = 1526


Tytuł: Ostatni brzeg

Autor: Nevil Shute

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 344

Ocena: 8/10


Książka opowiada o następstwach wojny nuklearnej. Na początku lat 60 wybucha wojna która szybko się kończy. Cała półkula północna zostaje zniszczona w wyniku użycia bomb kobaltowych. Faktycznie istnieją podstawy teoretyczne do budowy takiej bomby ale nikt do tej pory tego nie sprawdził. Bomba taka dużo mocniej potrafi skazić teren promieniowaniem. No i właśnie cała północ zostaje skażona. Ale zegar tyka ponieważ skażenie powoli przesuwa się na południe. Poznajemy losy kapitana amerykańskiej łodzi podwodnej oraz oficera australijskiej marynarki w realiach czekania na nieuniknione w mieście które prawdopodobnie podda się ostatnie czyli Melbourne.

Od razu trzeba wspomnieć że jak ktoś nastawia się na wartką akcję to może poczuć się rozczarowany. Cała powieść jest bardzo powolna i o dziwo wręcz sielska. Atmosfera jest miejscami wręcz jak z broszurki turystycznej. Wrażenie to podbija lekka archaiczność bo powieść była pisana w latach 50. Co też jest na swój sposób ciekawe. Ale mimo to w tyle głowy mamy ciągły niepokój co faktycznie się wydarzy chociaż sytuacja jest beznadziejna. I to działa. Można się zastanowić co bym zrobił gdybym wiedział że już nie dużo czasu zostało i nic z tym nie można zrobić. Mocno dołujące.


Prywatny licznik: 26/30


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

2b0ee451-2365-4678-9f92-392f7d57b765
Hoszin

chyba film był na podstawie tej książki, bo coś mi się kojarzy że kiedyś widziałem.

Pstronk

@Hoszin Był, ale też stary bo z 59

Sveg

@Pstronk widzialem adaptację z 2000r. i mi się podobała

Zaloguj się aby komentować

Młody level 4 przypadkiem zasadził kopa w stolik. Patrzę na niego a on szybko mówi: -Tata, nic mnie nie zabolało -Nie boli bo jesteś twardy -Tak, jestem twardy A po chwili dodaje: -Ale mam miękkie serce xD #rodzicielstwo #tatacontent

UncleFester

@Pstronk Naucz młodego, że kto ma miękkie serce musi mieć twardą d⁎⁎ę.

PlatynowyBazant

Mam córkę, 5 lat, którą staram się trzymać dość twardo. Uczę ją po prostu, by za każdym razem jak tylko coś jej jest nie tak, to żeby nie płakała, tylko starała się ból przezwyciężyć i zachować spokój. Pewnego razu, jesienią, wracałam z nią z zakupów. Moja córka, jako pomocnica mamusi, niosła dwie małe torebki w obydwu rączkach. Po wejściu na klatkę schodową trzeba było przejść po schodach na górę. Moja córka na jednym z poziomów się zakołysała i uderzyła (dość mocno) głową w żebro od kaloryfera. Nic nie powiedziałam tylko patrzyłam co zrobi. Widzę, że oczy jej się zaszkliły, opuściła głowę na chwilę, wzięła kilka szybkich oddechów, w końcu spokojnie powiedziała: Już grzeją

pacjent44

@PlatynowyBazant mam dwie córki (w tym jedna angielski inspektor - kompletnie się na tym nie wyznaję) i syna i powiem ci, Bażant tu są weterani Neostrady, nie ścieeeemniaj.

PlatynowyBazant

@pacjent44 jak ta pasta powstawała to moja córka miała 5 lat 🙂

festiwal_otwartego_parasola

uderzył się głową w kaloryfer i powiedział "o, już grzeją"

Zaloguj się aby komentować

Chyba nie widziałem tego żeby ktoś wrzucał a dziwne. Widzieliście jakie czekoladki zawiózł doradca Putina dla Trumpa jak ostatnio był w stanach stękać o zniesienie sankcji? No grafik dał z siebie całe 30% xD #rosja #putin #heheszki

226117fe-b135-45cc-b54e-325485dedc22
Pstronk

@FriendGatherArena Po prawej: wielkie słowa wielkiego człowieka Po lewej: swoich nie zostawiamy

Oprócz tego na każdej czekoladce był cytat putina

Zaloguj się aby komentować

1476 + 1 = 1477


Tytuł: Odwaga bycia nielubianym. Japoński fenomen, który pokazuje jak być wolnym i odmienić własne życie

Autor: Ichirō Kishimi

Kategoria: psychologia, filozofia

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: e-book

Liczba stron: 264

Ocena: 8/10


Tytuł jest trochę mylący. Bo to bycie nielubianym to nie do końca tak jak się wydaje. I nie zajmuje też w książce aż tak dużo miejsca żeby pchać to na tytuł. A druga sprawa to mimo sugestii to nie jest to jakiś japoński wynalazek. Treścią jest przedstawienie filozofii austriackiego psychologa Adolfa Adlera.

Sam Adler to jeden z trzech wielkich psychologów z Wiednia obok Freuda i Junga z którymi się znał i współpracował. Nie zgadzał się z poglądami Freuda i odrzucił je opracowując własne.

Gówno się znam na filozofii i psychologii żeby oceniać jak wypada jego analiza ludzkich zachowań na tle takiego Freuda, ale z tego co poszperałem i potrafię ocenić to Adler wypada dużo bardziej lekko i optymistycznie.

Nie spodziewałem się zbyt dużo po tej pozycji. Skusiły mnie dosyć wysokie oceny i pozytywne opinie. I muszę stwierdzić że dosyć pozytywnie się zaskoczyłem. Może nie jest to coś co wywróci moje życie do góry nogami, ale kilka rzeczy pozwala nabrać innej perspektywy. Sama filozofia według mnie jest mocno "dobra społecznie", bo zasady które przedstawia mają pozytywny wpływ na zdrowe zachowania społeczne. Nawet ta "odwaga do bycia nielubianym" to po prostu nie wchodzenie ludziom do d⁎⁎y własnym kosztem tylko po to żeby zyskać u nich jakiś podziw. Myślę że sporo tematów może być znane dla fanów Marka Aureliusza bo widzę sporo punków wspólnych z stoicyzmem.

Książka jest napisana w formie dialogu pomiędzy młodzieńcem a filozofem. Może to być minus bo raczej nie jest to zbyt porywający dialog.


Prywatny licznik: 25/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d1f65e16-5846-4c2c-8862-93c51f350eff
JestPanZerem

Bardzo nudna książka o niczym, niczego się po niej nie spodziewałem a i tak się zawiodłem.

Pstronk

@JestPanZerem Jestem w stanie zrozumieć że niektórzy mogą ją tak odebrać

Zaloguj się aby komentować

Następna