Zdjęcie w tle

Pstronk

Fenomen
  • 129wpisy
  • 1881komentarzy

1526 + 1 = 1527


Tytuł: Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze

Autor: Łukasz Lamża

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788380499638

Liczba stron: 224

Ocena: 8/10


Książka którą powinien przeczytać każdy kto używa mediów społecznościowych i może spotkać się z teoriami przedstawionymi w książce lub chciałby mieć jakieś podstawy do wyjaśniania szurów. Przedstawione są najpopularniejsze teorie dla ludzi "co wyłączyli telewizor i włączyli myślenie". Autor piszę że to każdego tematu podchodzi z otwartą głową ale gdy czytamy założenia danej teorii to nie można się złapać za głowę. Oprócz tego mamy przy okazji coś co jest chyba nawet ważniejsze czyli wyjaśnienie w jaki sposób prowadzone są badania naukowe. Dzięki temu mamy dzieło kompletne dotykające problemu z każdej strony.

Muszę przyznać że lubię autora za jego cykl Czytamy naturę na youtubie bo świetnie się go słucha. A teraz wiem że autorem książek jest równie sprawnym. Bardzo przyjemnie się czyta.

Polecam sprezentować przy najbliższych świętach każdemu fanowi chłopskiego rozumu xD

Prywatny licznik: 27/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

126b3966-af74-4dd9-af3f-5d6c3623bb70

Zaloguj się aby komentować

1525 + 1 = 1526


Tytuł: Ostatni brzeg

Autor: Nevil Shute

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 344

Ocena: 8/10


Książka opowiada o następstwach wojny nuklearnej. Na początku lat 60 wybucha wojna która szybko się kończy. Cała półkula północna zostaje zniszczona w wyniku użycia bomb kobaltowych. Faktycznie istnieją podstawy teoretyczne do budowy takiej bomby ale nikt do tej pory tego nie sprawdził. Bomba taka dużo mocniej potrafi skazić teren promieniowaniem. No i właśnie cała północ zostaje skażona. Ale zegar tyka ponieważ skażenie powoli przesuwa się na południe. Poznajemy losy kapitana amerykańskiej łodzi podwodnej oraz oficera australijskiej marynarki w realiach czekania na nieuniknione w mieście które prawdopodobnie podda się ostatnie czyli Melbourne.

Od razu trzeba wspomnieć że jak ktoś nastawia się na wartką akcję to może poczuć się rozczarowany. Cała powieść jest bardzo powolna i o dziwo wręcz sielska. Atmosfera jest miejscami wręcz jak z broszurki turystycznej. Wrażenie to podbija lekka archaiczność bo powieść była pisana w latach 50. Co też jest na swój sposób ciekawe. Ale mimo to w tyle głowy mamy ciągły niepokój co faktycznie się wydarzy chociaż sytuacja jest beznadziejna. I to działa. Można się zastanowić co bym zrobił gdybym wiedział że już nie dużo czasu zostało i nic z tym nie można zrobić. Mocno dołujące.


Prywatny licznik: 26/30


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

2b0ee451-2365-4678-9f92-392f7d57b765

Zaloguj się aby komentować

Młody level 4 przypadkiem zasadził kopa w stolik. Patrzę na niego a on szybko mówi: -Tata, nic mnie nie zabolało -Nie boli bo jesteś twardy -Tak, jestem twardy A po chwili dodaje: -Ale mam miękkie serce xD #rodzicielstwo #tatacontent

Mam córkę, 5 lat, którą staram się trzymać dość twardo. Uczę ją po prostu, by za każdym razem jak tylko coś jej jest nie tak, to żeby nie płakała, tylko starała się ból przezwyciężyć i zachować spokój. Pewnego razu, jesienią, wracałam z nią z zakupów. Moja córka, jako pomocnica mamusi, niosła dwie małe torebki w obydwu rączkach. Po wejściu na klatkę schodową trzeba było przejść po schodach na górę. Moja córka na jednym z poziomów się zakołysała i uderzyła (dość mocno) głową w żebro od kaloryfera. Nic nie powiedziałam tylko patrzyłam co zrobi. Widzę, że oczy jej się zaszkliły, opuściła głowę na chwilę, wzięła kilka szybkich oddechów, w końcu spokojnie powiedziała: Już grzeją

@PlatynowyBazant mam dwie córki (w tym jedna angielski inspektor - kompletnie się na tym nie wyznaję) i syna i powiem ci, Bażant tu są weterani Neostrady, nie ścieeeemniaj.

Zaloguj się aby komentować

Chyba nie widziałem tego żeby ktoś wrzucał a dziwne. Widzieliście jakie czekoladki zawiózł doradca Putina dla Trumpa jak ostatnio był w stanach stękać o zniesienie sankcji? No grafik dał z siebie całe 30% xD #rosja #putin #heheszki

226117fe-b135-45cc-b54e-325485dedc22

@FriendGatherArena Po prawej: wielkie słowa wielkiego człowieka Po lewej: swoich nie zostawiamy

Oprócz tego na każdej czekoladce był cytat putina

Zaloguj się aby komentować

1476 + 1 = 1477


Tytuł: Odwaga bycia nielubianym. Japoński fenomen, który pokazuje jak być wolnym i odmienić własne życie

Autor: Ichirō Kishimi

Kategoria: psychologia, filozofia

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: e-book

Liczba stron: 264

Ocena: 8/10


Tytuł jest trochę mylący. Bo to bycie nielubianym to nie do końca tak jak się wydaje. I nie zajmuje też w książce aż tak dużo miejsca żeby pchać to na tytuł. A druga sprawa to mimo sugestii to nie jest to jakiś japoński wynalazek. Treścią jest przedstawienie filozofii austriackiego psychologa Adolfa Adlera.

Sam Adler to jeden z trzech wielkich psychologów z Wiednia obok Freuda i Junga z którymi się znał i współpracował. Nie zgadzał się z poglądami Freuda i odrzucił je opracowując własne.

Gówno się znam na filozofii i psychologii żeby oceniać jak wypada jego analiza ludzkich zachowań na tle takiego Freuda, ale z tego co poszperałem i potrafię ocenić to Adler wypada dużo bardziej lekko i optymistycznie.

Nie spodziewałem się zbyt dużo po tej pozycji. Skusiły mnie dosyć wysokie oceny i pozytywne opinie. I muszę stwierdzić że dosyć pozytywnie się zaskoczyłem. Może nie jest to coś co wywróci moje życie do góry nogami, ale kilka rzeczy pozwala nabrać innej perspektywy. Sama filozofia według mnie jest mocno "dobra społecznie", bo zasady które przedstawia mają pozytywny wpływ na zdrowe zachowania społeczne. Nawet ta "odwaga do bycia nielubianym" to po prostu nie wchodzenie ludziom do d⁎⁎y własnym kosztem tylko po to żeby zyskać u nich jakiś podziw. Myślę że sporo tematów może być znane dla fanów Marka Aureliusza bo widzę sporo punków wspólnych z stoicyzmem.

Książka jest napisana w formie dialogu pomiędzy młodzieńcem a filozofem. Może to być minus bo raczej nie jest to zbyt porywający dialog.


Prywatny licznik: 25/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d1f65e16-5846-4c2c-8862-93c51f350eff

Zaloguj się aby komentować

1471 + 1 = 1472


Tytuł: Armenia. Karawany śmierci

Autor: Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788380492431

Liczba stron: 232

Ocena: 8/10


Kolejna książka na mojej liście gdzie tytuł wprost mówi o czym jest xD

W ostatniej książce którą czytałem był poruszony temat Armenii i tak mnie to zaciekawiło że postanowiłem temat trochę bardziej zgłębić.

Sytuację w Armenii poznajemy dosyć szeroko bo zaczyna się od krótkiego opisu historii przed XX wiekiem, następnie dosyć mocno opisane najważniejsze wydarzenie w ich historii czyli ludobójstwo, następnie kolejne ważniejsze wydarzenia jak wcielenie do ZSRR, trzęsienie ziemi, wojna w Karabachu. Na końcu jeszcze zmieściło się trochę opisu obecnej sytuacji z perspektywy kilku osób i regionów (obecna czyli tak do 2017 roku, bez ostatniego konfliktu i pokoju).

Bardzo smutna to jest opowieść. Nie wiem czy istniej państwo z tak tragiczną historią jak Armenia. O ludobójstwie to pewnie słyszał każdy. Ale nawet bez tego sytuacja kraju po rozpadzie ZSRR to jedna wielka katastrofa. Człowiek czyta o takich miejscach i trochę współczuje ale też trochę jednak docenia że miał szczęście urodzić się w normalnym państwie.

Może nie każdy się skusi więc podrzucę dwie anegdoty które pewnie zapamiętam na dłużej. Pierwsza to armeński dowcip o "braterstwie" z rosjanami.


Rosjanin i Ormianin okradli bank. Siedzą w kryjówce i zastanawiają się jak podzielić łup. Rosjanin proponuje:

-Może podzielimy się po bratersku?

-Nie, nie. Dzielimy się po równo


A druga to ciekawe stwierdzenie które autor chyba sam nie wymyślił tylko też gdzieś przeczytał:

-Jak w reportażu piszesz o czym rozmawiałeś z taksówkarzami to najwidoczniej z nikim więcej nie rozmawiałeś


Prywatny licznik: 24/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

da0af62a-9d6e-4751-87af-49fcb2c7631b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1424 + 1 = 1425


Tytuł: Granice marzeń. O państwach nieuznawanych

Autor: Tomasz Grzywaczewski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 280

Ocena: 7/10


Jak sam tytuł wskazuje książka opowiada o państwach nieuznawanych. Akurat w tym wypadku chodzi o "państwa" które wcześniej miały dużo wspólnego z ZSRR. Zaczynamy więc od Naddniestrza, Odessa (trochę naciągane), Abchazja, Armenia Zachodnia, Karabach, Osetia i Donbas. Autor oczywiście odwiedził wszystkie te miejsca.

Temat bardzo ciekawy ale książka dosyć nierówna. Część państewek jest szerzej opisanych a część bardzo mało. Najwięcej jest zdecydowanie o Abchazji. Tu autor pofatygował się nawet do Turcji gdzie żyje duża część Abchazów. Był też pod Donieckiem w 2015. Ale co z tego jak rozdział o tym jest bardzo skromny. Armenia też mnie zaciekawiła, a że czułem lekki niedosyt tym co przeczytałem więc aktualnie jestem w trakcie czytania książki konkretnie o Armenii.

Warto przeczytać ale potencjał był na coś więcej.


Prywatny licznik: 23/30


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

46084606-9ee8-4e62-84a7-0067f1704910

Zaloguj się aby komentować

1410 + 1 = 1411


Tytuł: Długi taniec za kurtyną. Pół wieku Armii Radzieckiej w Polsce

Autor: Grzegorz Szymanik, Julia Wizowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 224

Ocena: 7/10


Podtytuł jasno opisuje o czym jest ta książka. Chociaż historia wybiega nieco ponad te pół wieku i zahacza o czasy współczesne i co się działo w bazach już po wyjściu sowietów. Oprócz opisu historii samej obecności mamy też sporo ciekawostek i wspomnień żołnierzy radzieckich.

Książka jest dosyć solidna i można się sporo dowiedzieć ale czegoś zabrakło. Chyba trochę za losowo i i za płytko.


Prywatny licznik: 22/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

bf09b212-6ab5-4d33-8cf1-8bcfb80bbac7

Zaloguj się aby komentować

Ciekawą historię dzisiaj słyszałem związaną z polską policją. W znajomej firmie mają starą ładowarkę produkowaną w Stalowej Woli czyli „Ełka”. Plac na którym urzędują jest lekko na uboczu, niedawko rzeki. No i ta ładowarka stała zaraz przy wjeździe. Pewnego ranka przyjeżdżają a tu w ładowarce wszystkie szyby powybijane. Zaglądają do środka a tu deska rozdzielcza też uszkodzona, i wszędzie leżą pety. Sprawa została zgłoszona na policję. I pewnie myślicie że była standardowa historia typu nie znaleziono sprawcy? Otóż nie tym razem. Przy wjeździe na drogę prowadzącą do placu była inna firma i mieli monitoring przy bramie. Policjanci przejrzeli nagrania, odrzucili wędkarzy i wytypowali parę gowniarzy którzy prawdopodobnie jechali autem na małe fikołki w zaroślach. Z petów została pobrana ślina. Przesłuchali podejrzanych i zagrozili im że mają materiał DNA i jeśli się nie przyznają od razu to w razie zgodności zostaną obciążeni dodatkowo kosztami badania DNA (nie mam pojęcia czy faktycznie coś takiego można zrobić). Tamci szli w zaparte. To zbadano ślinę i okazało się że to oni xD Za samą naprawę ładowarki to byli lżejsi o ponad 10k xD Tak więc czasem policja jak chce to potrafi. #polskapolicja #policja

@Naczelnyhejterkacapow Ty nie myl dwóch rzeczy.

Walka z kretynizmem i zamordyzmem oraz czysty bandytyzm. Gówniarzom powinni dojebać po 20k od łepka.

Fakktycznie ciekawa historia ale jeśli chodzi o pobranie DNA z papierosów, które leżały w ładowarce to nawet jeśli udało się to zrobić (w co szczerze wątpie), to taki dowód w sądzie nie miałby sensu. Za dużo kryminalnych zagadek z Miami Ale jeśli młodzi rzeczywiście się wygadali i przyznali to oczywiście efekt jak najbardziej pozytywny. Co do "policjantom się nie chce" - to tak jak powiedzieli, wszystko zależy o kompetencji i chęci danej osoby. Ale zasadniczo jeśli ktoś coś umie, to jest zasypany robotą (ma takich spraw na biegu ok 40/50; do każdej sprawy musi przesłuchać świadka/ów i podjerzanego/ych; wymieniać dokumentacje z prokuratorami, na których to odpowiedź czekasz np 2-3 miesiące; masa innej roboty w tym związanej z dyżurami podczas których nie ruszysz spraw; do tego dołuż ciśnienie na kończenie spraw, bo statystyki; to wszystko trwa miesiącami stąd takie tempo prac, na które narzakmy) albo idzie wyżej i nie zajmuje się takimi pierdołami, z którymi większość z nas przychodzi na policję ( w związku z tym nie za bardzo wiesz o dobrej robocie policjantów). Niestety ale realia pracy są dużo inne niż się wszystkim wydaje - przy takim tempie i tak bezdusznej maszynie mielenia oraz procedurach z ktorymi częściej się walczy aniżeli z nich korzysta większość osób uciekłaby po tygodniu.

Zaloguj się aby komentować

1392 + 1 = 1393


Tytuł: Hel 3

Autor: Jarosław Grzędowicz

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: e-book

ISBN: 9788379642045

Liczba stron: 492

Ocena: 6/10


Na wstępie muszę wspomnieć że jestem wielkim fanem Pana Lodowego Ogrodu, a w szczególności pierwszych dwóch tomów. I były to do tej pory jedyne książki autora jakie znałem. I poglądów autora też nie znałem. Niestety czytając Hel 3 poznałem, a bardzo tego nie lubię.

Książka opowiada o niedalekiej przyszłości, powiedzmy niezbyt utopijnej. Główny bohater zajmuje się nagrywaniem filmików z miejsc w których coś się dzieje i wrzucanie ich do sieci za pieniądze. W związku ze swoim zajęciem zostaje wynajęty przez pewnego miliardera żeby relacjonować jego pewne przedsięwzięcie.

Dalej mogę trochę spojlerować.

O matko jak się zawiodłem na panu Grzędowiczu. Jak już wspomniałem w książce czuć poglądy autora. I jest to niezły pokaz spod znaku unia europejska be, dusi nas nakazami i zakazami, odbiera nam wolność xD Dosłownie wylewa się to. Wszystko pozamykane, jedzenie to jakaś papka z glonów, wyłączenia prądu żeby oszczędzać energię i wiele więcej. Dosłownie każde jakieś szurskie pierdolenie o europie tu jest. Z drugiej strony pracodawca bohatera i jego firmy to konserwatyści którzy są ponad ten plebs. Jedzą co chcą, palą cygara, piją prawdziwy alkohol, prywatne odrzutowce xD Ktoś mógłby powiedzieć że to taka krytyka systemu czy coś, ale to po prostu poszło za daleko w wpadło w śmieszność. Jest pewien twist na koniec który mógłby usprawiedliwiać autora ale według mnie to tylko wymówka.

Czasem zdarza się że jakiś niezbyt ważny szczegół potrafi wbić mi się do głowy i ciążyć na całym odbiorze. Tu akurat był on tak głupi że aż muszę się nim podzielić xD W świecie książki istnieje grupa osób zwana "wiochmenami" (tak, serio), czyli ludzie którzy mieszkali na wsi ale nie uprawiali ziemi więc państwo ich dojechało podatkami i są teraz bezdomnymi w mieście. A jak ich dojechało? Otóż nałożony został podatek katastralny w wysokości 1% wartości nieruchomości rocznie. Autor pisze że ludzie którzy brali kredyty na dom na wsi nigdy nie widzieli takich pieniędzy żeby to zapłacić. Czyli bierzesz kredyt żeby spłacić coś powiedzmy w 30 lat, doliczając oprocentowanie to płacisz rocznie minimum 4% wartości nieruchomości. Coś tu się nie spina xD Ogólnie cały świat przedstawiony mi się nie spinał.

Czyta się to w miarę gładko bo autor to jednak nie jakiś amator. Chociaż trzeba wspomnieć że większość książki to taka fabularna zapchaj dziura, bo faktyczna akcja zaczyna się tak pewnie w połowie. Jak już wspomniałem na końcu jest całkiem fajny twist za który lekko podciągam ocenę. Ale niestety to jest dosłownie kilka ostatnich stron.

Prywatny licznik: 21/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

bef84fd0-8739-48c5-a154-419f85b2a244

Zaloguj się aby komentować

Właśnie zobaczyłem do ilu wzrósł abonament #xboxgamepass 115zł xD No chyba komuś sufit się na łeb spierdolił xD I tak już chwilę nie kupowałem bo ogrywałem gry które chciałem mieć na płytach ale widzę że zrezygnuję już na stałe. Tyle co teraz jestem w stanie grać to wolę sobie kupić grę raz nadwa miesiące, a jakieś używki to pewnie nawet co miesiąc. I widzę że nawet ludzie w stanach też tak kalkulują. #gry #xbox

ziobrio zdziwienia, na poczatku tanio i sztos a potem ceny w gore i coraz mniej gier XD kto by sie spodziewal, nigdy nie lykonlem, nawet za darmo, ha tfo hail gaben

Zaloguj się aby komentować

1353 + 1 = 1354


Tytuł: Mołdawia. Państwo niekonieczne

Autor: Kamil Całus

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 392

Ocena: 8/10


Jak łatwo zgadnąć książka jest o Mołdawii. I to bardzo ale to bardzo przekrojowo. Bo poznajemy nie tylko historię ale też politykę, problemy społeczne czy opis społeczeństwa.

Dosyć zaskoczyła mnie ta książka. Chciałem się dowiedzieć czegoś o najbiedniejszym kraju w Europie i tak faktycznie się stało, ale była to nauka bardzo przyjemna w odbiorze. Autor pisze tak zręcznie że nawet tematy teoretycznie nudne czyta się z zainteresowaniem. Ale też sama Mołdawia okazała się bardzo ciekawym tematem. Bo dlaczego kraj który kiedyś był jednym z najbogatszych regionów ZSRR tak nisko upadł? Albo dlaczego Mołdawianie mimo że nie są w EU to podróżują i pracują jakby byli? Kto ukradł miliard dolarów z mołdawskich banków?

W sumie książkę warto przeczytać nawet dla samego jednego rozdziału. A jest to temat mołdawskiej polityki a dokładniej postaci Vlada Plahotniuca. Niewyobrażalne jest jak jeden człowiek może podporządkować sobie całe państwo.


Prywatny licznik: 20/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

e01e2197-a2cb-4a8a-a3a4-cef9200434b6

Zaloguj się aby komentować

1341 + 1 = 1342


Tytuł: Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej

Autor: Barbara Demick

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10


Książka opowiada o Korei Północnej która o dziwo nie jest tą lepszą Koreą. Z jednej strony poznajemy zarys historii od czasów konfliktu koreańskiego po czasy współczesne i rządy Kim Dzong Una. Z drugiej strony i w dużo większym stopniu skupia się na opowieściach ludzi którym udało się uciec.

Najpierw minusy. Część historii uciekinierów ma formę fabuły. I nie wiem czy to wina autorki czy słabego tłumaczenia ale właśnie w tych momentach zalatuje trochę amatorką. Takim najbardziej jaskrawym przypadkiem który wrył mi się w głowę to moment jak opisuje pobyt jednego z bohaterów w obozie, i stwierdzenie że więźniowie „śpią na waleta” xD Na szczęście nie jest to aż tak bardzo denerwujące. I w zasadzie jest to mało ważne na tle całej reszty.

Bo na serio warto to przeczytać. Niby każdy zdaje sobie mniej więcej sprawę z tego jak wygląda sytuacja w Korei Północnej, ale rzeczywistość jest jeszcze gorsza. Większość treści skupia się na latach 90, w których z resztą nie bez przyczyny było najwięcej ucieczek. To co się tam wtedy działo poraża. Świadomość że sytuacja ta trwa po dzień dzisiejszy i że niektóre państwa uznają państwo Kima za sojusznika to jest jakiś żart.

Oprócz sytuacji w samej Korei Północnej dowiadujemy się też jak wygląda życie uciekinierów już po.

Serio warto przeczytać


Prywatny licznik: 19/30


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d6021cb3-7c2a-444a-a9b0-4914cd4638ea

Polecam bo też fajnie opisane realia życia ale bardziej skupiona na prowincji niż na pjongjangu bo tam to pełna inwigilacja i niezwykle ciezko cokolwiek wyciągnąć

b797ab5e-bbb3-4967-9a81-5893c322fadc
c433c6a0-2d72-4bbd-88c1-8a5eba51fc12

Zaloguj się aby komentować

1330 + 1 = 1331


Tytuł: Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka

Autor: Swietłana Aleksijewicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375368505

Liczba stron: 512

Ocena: 8/10


Książka opowiada o zmianie ustrojowej w rosji z perspektywy ludzi którzy byli świadkami tego okresu. Ale sporą część książki zajmują opowieści z wcześniejszego okresu, nawet do lat 30.

Z książkami Aleksijewicz mam pewien problem. Mam wrażenie że opowieści swoich rozmówców nie przepisuje wprost lecz mocno redaguje je opowiadając swoimi słowami. Tu aż tak mocno tego nie czuć ale w "Cynkowych chłopcach" to bardzo mi się to rzucało w oczy. A druga rzecz która mnie mocno denerwuje to sposób w jaki mówią rozmówcy. Oni nie mówią tylko jęczą jak im źle. I tak samo tutaj to jeszcze idzie wytrzymać to w "Cynkowych chłopcach" to wymęczyło mnie strasznie. No ale akurat moje odczucia są mocno subiektywne więc ktoś może to widzieć całkiem inaczej.

Ponarzekałem trochę na formę ale mimo to książka jest świetna i warto się z nią zapoznać. Gdyby była tylko o czasach po roku 90 to pewnie oceniłbym ją sporo niżej, ale na szczęście tak nie jest. Dostajemy sporo wspomnień z czasów gdy radziecki aparat opresji działał na pełnych obrotach. I bardzo fajnie dzięki temu widać jak rosjanie zapominają o tym, albo nawet czasem usprawiedliwiają dawny reżim i jak tęsknili za kimś takim kim stał się w przyszłości putin. Coś niepojętego. Niektóre historie po prostu wbijają w fotel. Zarówno te starsze jak i z czasów transformacji. Autorka stara się być obiektywna ale czuć lekko że i ona lekko tęskni za czasami schyłku ZSRR.

Na pewno nie jest to książka miła w odbiorze. Cytując klasyka: Niby się człowiek brzydzi a wzroku oderwać nie może.


Prywatny licznik: 18/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

b5fe635c-e0ca-4348-8358-f4411c139fff

@AndzelaBomba

Dlatego napisałem ze to moje subiektywne odczucia. Ale średnio mi się chce wierzyć że byli żołnierze (Cynkowi chłopcy) czy ludzie mieszkający na ulicy mówią o swojej historii tak elokwentnie i z opisem swoich uczuć

Próbowałem znaleźć info to tej ostatniej kobiecie co wyjechała za morderca ze snu na środek Syberii, niestety mi się nic nie udało znaleźć, ktoś miał więcej szczęścia?

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem wczoraj Armię umarłych na Netflixie. Miałem ją na liście bo kilka razy słyszałem że może nie jest to film najwyższych lotów ale całkiem spoko. Ten film nie jest spoko xD Dosłownie każdy element filmu jest gówniany. Fabuła i jej prowadzenie to jest jakiś żart. Jest tak pełna dziur a bohaterowie robią tak nielogiczne rzeczy że aż denerwuje. Sami bohaterowie sa tragicznie napisani i tragicznie zagrani. Nie ma ani jednej postaci którą moglibyśmy polubić . No może oprócz gościa granego przez Bautistę ale chyba tylko dlatego że akurat ja lubię tego aktora. A i tak wybija się tylko leciutko ponad poziom mulu. Wizualnie nie dość że jakoś szału nie robi to strasznie mnie denerwował tym gównianym efektem z głębią ostrości i rozmywaniem tła. Dlaczego tak wiele filmów próbuje obecnie tego używać? Dialogi i żarty słowne to żenada. Z pewnością jest to najgorszy film Snydera jaki oglądałem.

No tak mnie zdenerwował ten film że zmarnowałem czas na niego że aż musiałem to z siebie wylać xD

#filmy #netflix

ddd2935f-c150-4b6f-9a63-fc4c1e58123d

@Pstronk już ci miałem e-j⁎⁎⁎ąć bo myślałem że obrażasz klasykę kina, ale widzę że się myliłem, jakieś gówno wyszło komuś z d⁎⁎y.

Aż sobie obejrzę Army Of Darkness ponownie.

4c59242c-4167-403c-8654-918b88f84ee8

Zaloguj się aby komentować

1289 + 1 = 1290


Tytuł: Dzienniki kołymskie

Autor: Jacek Hugo-Bader

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788381915519

Liczba stron: 319

Ocena: 9/10


Kolejna po Białej gorączce książka Jacka Hugo-Badera o Rosji którą czytam i kolejna znakomita.

Opowiada ona o wyprawie autora traktem kołymskim, z Magadanu do Jakucka. A jest to dosyć fascynująca trasa bo ma lekko ponad 2000km i w zasadzie jest jedyną drogą na terenach przez które przebiega.

Można powiedzieć że naprawiono błędy z poprzedniej książki. Więcej jest faktycznej podróży autora, oraz nie ma takiego skakania po tematach tylko skupienie się na opowieściach o ludziach spotykanych po drodze. Dowiadujemy się nie tylko jak obecnie żyją ludzie wzdłuż tej drogi ale też historii z obozów na tym terenie. A trzeba wspomnieć że w przeszłości znajdowało się tam masa obozów do których zsyłano więźniów, w tym Polaków. 

Bardzo mi siadła ta historia. Z jednej strony fascynujące jest w jak ciężkich warunkach muszą żyć tam ludzie. I jakie piekło potrafili urządzić własnym rodakom. Z drugiej strony człowiek bardziej docenia że u nas nie jest tak źle xD


Osobisty licznik: 17/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

ce154011-2603-48fd-b416-804cc21a0374

@Pstronk jednym z powodów dlaczego jestem wkurzony na Rosję to, że nie można po niej teraz jeździć za bardzo będąc Polakiem. Chciałem z ojcem jechać koleją transsyberyjską na jego 60 urodziny to zaczęło im odwalać. A mnie bardzo fascynuje temat Syberii, tajgii, tej drogi na wschód.

Zaloguj się aby komentować