Hejto.pl

#praca #prawo #pracbaza

Szukanie pracy w zawodzie to żart

Ehhh... Sam chodziłem po wszystkich prawnikach w moim mieście ponad 500k osób. Znalezienie pracy w kancelarii za najniższą krajową też graniczy z cudem. Trafiłem za pierwszym razem do takich notariuszek; dwulicowych hipokrytek. Aż mi się rzygać chciało, były jak taki memowy prywaciarz: Och no my ledwo wiążemy koniec z końcem, patrz jak jest źle... Wymagania jakbym skończył studia; mówiłem im że nie wiem wiele o notariacie i wymagam przyuczenia do pracy, one oczywiście spoko spoko a później miałem robić sam odrzucenie spadku jakiejś całej rodziny XDDDDD. Pomoc? Wytłumaczenie? NIE! XD Zrobiłem co umiałem a ta do mnie: NO I TY CHCESZ W KANCELARII NOTARIALNEJ PRACOWAĆ??? PRZECIEŻ TUTAJ JEST WIĘKSZOŚĆ DO USUNIĘCIA (może gdyby zechciała ruszyć swoje 4 litery i mi to wytłumaczyć oraz nadzorować to bym się czegoś nauczył ale PO CO). Przy tym całym gadaniu o tym jak to nie jest źle, ich dzień wyglądał następująco: Przychodziły do pracy, stękały jaki to ten zawód nie jest zły i jakie to one nie są wykorzystywane, później cały dzień przeglądały jakiś grażynacore na Facebooku, gadały z koleżankami i mężami, a pracą interesowały się dosłownie dopiero jak ktoś przyszedł na czytanie to jaśnie wielmożne panie raczyły się ruszyć i coś zrobić, albo przychodził ten jeden dzień w miesiącu kiedy to trzeba się rozliczyć ze skarbówką i znów obsługa jednego programu komputerowego od dekady to zbyt dużo. A tak to tylko pety i telefon.
Wspominałem o prywaciarstwie? To teraz najlepsze; ustawodawca i izby je uciskają i są takie uciemiężane, ale dom nad morzem jest do którego jedzie pół kraju w jedną stronę żeby kurki od wody zakręcić XDD A jej rozpieszczony dzieciak stwierdził że w tym kraju nie ma studiów odpowiadającym zainteresowaniu tego dzieciaka, więc 100% sponsoring od mamusi za studia na zachodzie czyt (opłacanie z kieszeni studiów, mieszkania ze znajomymi bo przecież szlachta w akademiku nie mieszka i imprez kilka razy w tygodniu, a dziecko zaryczane dzwoni o 13 godzinie bo imprezuje jak zwykle do późna, a na studiach każą się uczyć XDDD). Pęka mi d⁎⁎a? Nie, serce bo w tej całej swojej życiowej martyrologii nawet nie oddały mi za bilety za dojazd godzinę dzień w dzień. O wypłacie nawet nie mówię - przecież za co miałyby mi ją wypłacić :')

Ale udało mi się znaleźć w końcu pracę u radcy prawnego. Zwykły normalny facet, w pracy jest miło, wszystkiego uczył mnie od podstaw, tłumaczył mi i nadzorował, żebym coś z tego wyniósł. Gadamy o pasjach, sporcie, motoryzacji, gotujemy obiady do pracy (albo ja coś ugotuję, albo szef nam coś postawi). Normalna atmosfera. Życzę każdemu takiej pracy za którą tęskni jak ja obecnie.

@maximilianan Dzięki, praca która pozwala odpocząć od życiowych problemów to skarb. Przy okazji zrozumiałem że to jest to co chcę robić całe życie.

@PaJaC Plusem jest to, że z technicznego punktu widzenia ten zawód jest względnie łatwo wyeliminować przy użyciu AI. Ale spokojnie, opór środowiska spowolni ten proces pewnie o dekadę

@ataxbras jest problem; jak chodzimy na rozprawy i pełnomocnik strony przeciwnej łączy się zdalnie i ty i sąd widzicie że mecenas rżnie z zapytaj kodeks to wygląda to żenująco. Wiesz; dla prawników w zawodzie od 20/30lat wystarczy chwila żeby widzieć że młodym mecenasom po prostu brakuje wiedzy, a ci coraz częściej zamiast łatać ją doświadczeniem, łatają ją AI. Niejednokrotnie zdarzyło się że strona przeciwna zupełnie nie zwróciła uwagi na sprzeczność z kodeksem. O cytowanym orzecznictwie nawet nie wspomnę.


Ale tak. Taki zapytaj kodeks jest nieoceniony dla każdego Kowalskiego który chce założyć sprawę, firmę, wyjaśnić sytuację życiową itp.


A praca notariuszy? To zwykła praca urzędnika. Absolutnie najnudniejszy zawód jaki można obrać po tych studiach.

@PaJaC Pracuję właśnie nad systemem nieco bardziej zaawansowanym, niż zapytaj kodeks.

Docelowo, zawody prawnicze wymrą w całości. Bo zestaw adwersarialnych modeli, pracujących wielopoziomowo, przebije każdego prawnika proteinowego, niezależnie od zawodu. Notariusze to najsłabsze ogniwo. Potem komornicy, adwokaci i radcowie i wreszcie sędziowie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SzubiDubiDU popatrzyłem sobie na relacje z niedawnej edycji w Niemczech, to tak trochę wyglądało - industrialnie, niszowo ale to chyba ze względu na lokalizację - jakieś stare hale fabryk, rejon przemysłowy. Jak będzie u nas to się okaże. Cześć aut pewnie się powtórzy. Jakiś raporcik będzie

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Śpieszę poinformować, że na Zalando Lounge znowu rozdają sprzedają pióra Lamy w atrakcyjnych cenach. Serio, jak ktoś chciałby rozpocząć przygodę z #piorawieczne to ma okazję wyrwać Lamy Safari za ~40 cebulionów.


#piorawieczne #lamy #lamysafari #okazje #cebuladeals

c34f873f-d02b-4f58-82af-af56f0c419ca

@Rozpierpapierduchacz kusi ALE dostałem od Ciebie rekinka i nie umiem go użyć, po drugie strach, że człowieka jeszcze wciągnie... To nie są tanie rzeczy!

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #muzykaelektroniczna #electronic #hiphop #jerseyclub #noise #experimental #djharam #hyperdub #muzykazyxx

DJ Haram (Zubeyda Muzeyyen) to amerykańska producentka i DJ-ka łącząca eksperymentalną elektronikę, hip-hop i klubowe brzmienia z wpływami muzyki bliskowschodniej i noise.

Label: Hyperdub Album: Beside Myself Wykonawca: DJ Haram Utwór: Stenography (Featuring - Armand Hammer Vocals) Kraj wydania (label): UK Kraj pochodzenia: USA Wydany: 18.07.2025 Gatunek: Electronic, Hip Hop Styl: Jersey Club, Noise, Experimental

https://youtu.be/uVT2AVWzp0g?is=1e9uAgS40khj4qPx

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To właśnie tutaj swoje dzieciństwo spędzała Maja Chwalińska.

Na tych kortach stawiała pierwsze tenisowe kroki, tutaj rodziła się pasja do sportu i marzenia o wielkich sukcesach.

Dziś miejsce, które przez lata tętniło życiem, popada w ruinę. Korty zarastają, teren jest zaniedbywany, a w ich miejscu ma powstać kolejny blok w ramach inwestycji TBS.

Podczas malowania tego muralu dziesiątki mieszkańców podchodziły do mnie z jedną prośbą: nagłośnij tę sprawę.

Jeszcze kilka lat temu dzieci grały tu w tenisa, spędzały czas na świeżym powietrzu i korzystały z przestrzeni stworzonej dla lokalnej społeczności.

Dziś mieszkańcy walczą o zachowanie tego miejsca.

Ten mural powstał nie tylko po to, by upamiętnić historię Mai, ale również po to, by przypomnieć, jak ważne są ogólnodostępne miejsca sportu i rekreacji.

Bo to właśnie na takich kortach rodzą się sportowe marzenia. To tutaj dzieci uczą się wygrywać, przegrywać, walczyć i wierzyć w siebie. Nigdy nie wiadomo, czy wśród nich nie ma kolejnej Mai Chwalińskiej.


z FB Kawu

#sport #polska #tenis #majachwalinska #deweloperka #budownictwo

3f8dcbd0-ccd1-4fa0-989d-7b2f6cba78dc

Mysle, ze gdyby ktos na te korty chodzil, to by nie zarastaly. Predzej zarastaja wlasnie dlatego, ze nikt z nich nie korzysta, a teraz juz nikt nie korzysta bo zarastaja. Bledne kolo.

@100mph Za wynajęcie kortu na godzine płaci się w PL jakieś 30-50zł więc serio to nie ten typ problemu.

Prędzej teren został wykupiony i zamknięty na 4 spusty i dlatego zarasta bo nie ma tam wstępu.

Tym bardziej ze (jak czytamy) ma tam powstać blok.


Gdyby był wynajmowany za 15zł/h to tętnił by życiem pewnie przez 80% dnia i wręcz wprowadzono by rezerwacja (jak na boiska piłkarskie na Orlikach)

@4pietrowydrapaczchmur Nie no na c⁎⁎j, dajmy jakiemuś staremu bogatemu grubasowi jeszcze bardziej napchać kieszeń, a dzieci niech siedzą w domach przy tabletach. Potem narzekajmy że te dzisiejsze dzieci siedzą przy tabletach.

@TwojStaryJeSuchary tak. To deweloper "społeczny" jak nazwa wskazuje: Towarzystwo Budownictwa Społecznego

Firma która we współpracy z miastem buduje tańsze budynki mieszkalne np socjalne czy komunalne czyli te które miasto wynajmuje mieszkańcom. Nie jestem pewien ale zdaje się że w umowach sa często zapisy o możliwym wykupieniu mieszkania po jakimś czasie za niewygórowaną kwotę.

Pieprzenie xD Polacy to naród pospolitego ruszenia, jak się coś zamyka to nagle wielki raban, że dlaczego :v Trzeba było zapisać dzieci na zajęcia z tenisa a nie sadzać przed telewizory czy telefony i teraz się dziwić jak Rzymianie przed grobem pańskim. Analogiczną sytuację opowiadał mi ostatnio znajomy, który zamknął rodzinną piekarnię po latach posuchy a teraz wszyscy zdziwieni i pytają gdzie oni teraz kupią prawdziwy chleb xD A wcześniej przychodzili raz w miesiącu po pół chleba i 2 kajzerki bo tak to wygodniej w markecie, kto by przez drogę przechodził

@IronFist Xd znajomy temat, na mojej wsiurce było podobnie, wszyscy się rzucili na delikatesy w miejscowości obok mimo, że ceny tam nie były jakoś atrakcyjne. Jak to mówili" człowiek się przejedzie, rozerwie trochę, pochodzi z tym koszykiem"
później był kwik , że jak to tak jedyny sklep się zamyka i nie będzie gdzie skoczyć na szybko po jakaś pierdole

Zaloguj się aby komentować

Dziś pracuję z domu, żona do pracy na 14, więc trzeba było jakiś obiad zorganizować. Jako że byłem głody to chciałem coś teraz zrobić, ale żona bardzo chciała sushi. No to zamówiła, ja coś małego zjadłem. Ale oczywiście zbierała się z zamówieniem w c⁎⁎j czasu, potem zaś wyszło że godzina czekania, a jeszcze spóźnili się pół godziny.


W rezultacie ona wyszła głodna bo musiała wyjechać zanim przyszło, dwie stówki wydane i ja mam całą torbę sushi na które nie miałem wielkiej ochoty.


Super planowanie k⁎⁎wa xD


#zalesie #zonabijealewolnobiega

Ragnarokk userbar

@Ragnarokk ja od +- 6 miesięcy nie słucham tych popierdolonych pomysłów różowej i robię tak, jak ja chce. Krótko mówiąc - kłócimy się już k⁎⁎wa o wszystko. Ciekawe, komu psycha sitting first , ja już mam dość genwralnie

Zaloguj się aby komentować

Dziś wolne, a że byłem z rana w Lidlu, to wpadło mi w ręce takie oto piwerko.

Nie ukrywam że etykieta trochę mnie przyciągnęła


A sama IPA? Mętna i goryczkowa (nie czułem obiecywanych w opisie nut mango i innych). Czyli taka jak być powinna. Moc też w sam raz, nie za mała, nie za duża. Dla mnie dobre, polecam


#piwo #piwokraftowe #pijzhejto

2ae3e142-90f0-4772-8feb-47a1b87735a1
c06b3c24-511e-4d09-9a9f-ab54bca73802

Zaloguj się aby komentować

957 + 1 = 958


Tytuł: Oko potwora

Autor: Jacek Dukaj

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: audiobook

Ocena: 8/10


Czas trwania: 4h 22m

Czytał: Filip Kosior


“Biedny małpi mózg nie spocznie póki nie obrysuje zagadki pięknym, symetrycznym sensem.”


Dawno niczego nie słuchałem, ale @WujekAlien namówił


Frachtowiec Behemot w drodze na Jowisza pada ofiarą sabotażu układu nawigacyjnego i niespodziewanie schodzi z kursu.


Stylistyka rzeczywiście bardzo przypomina niektóre z dzieł Stanisława Lema. Pełna tajemnicy i refleksji, hipotetycznych rozważań i dyskusji. Pokazuje maluczkość człowieka w kosmosie nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim ograniczenia jego umysłu.


Uwagę zwraca język, daleki od potocznego, momentami wręcz poetycki, pełen literackich zwrotów, skomplikowanej terminologii, typowych dla fantastyki naukowej neologizmów, ale też archaizmów.


Lektura krótka, ale gęsta, bardzo dobre klasyczne sci-fi, ale to nadal Dukaj, więc wcale nie jest prosta i wymaga pewnego wysiłku. Może się wręcz wydać nieco przeintelektualizowana. Nie za bardzo nadaje się do słuchania przy okazji wykonywania innych czynności.


Filip Kosior jak zwykle spisał się znakomicie: kapitan mówi głosem Horusa Luperkala, a inżynier Tarika Torgaddona?


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #literaturapolska

13d15710-c183-49b1-a5fd-9c98b28742e3

@saradonin_redux beka że wydają po kolei każde opowiadanie z Króla bólu osobno, takiego skoku na kasę dawno nie widziałem

@Hilalum dlatego postanowiłem sprzedać Linię oporu. Kupiłem ją z rozpędu, by mięć wszystkie dotychczas wydane książki Dukaja w twardej, ale przy takim ich podejściu mam to w dupie.

Zaloguj się aby komentować

Niektórzy mówią "Stare baby j⁎⁎ać prądem" ale tak ostatnio skojarzyłem, że był drugi gatunek emerytek, które były aniołami i wyginęły po cichu.

Aktualnie zgorzkniałe emerytki z moherem na głowie "MI SIĘ NALEŻY" to produkt komuny, zazwyczaj urodzone po wojnie gdzieś w latach 50-60tych. W ogóle moher, czy to nie pozostałość mody dla młodych kobiet z lat 70tych na styl francuski? xD

Ale przez wiele lat był drugi typ emerytek - babciunie pamiętające wojnę. Chusta na głowie i zgarbione tak, że wyglądały jak podkowa, na plecach jakieś wody albo w obu rękach wielkie torby z bazaru. Powoli ciągnące się ślimaczym tempem, nie rzucające się w oczy, zadowolone bo udało się im przeżyć jeden dzień więcej. Wychowane na wioskach, industrializacja ich nie dotknęła, często pracujące jak woły mimo starości, czasami na bazarkach gdzieś w rogu sprzedające czosnek i dwa tuziny jajek od swoich ostatnich pięciu kur.

No i tak samo jak cicho żyły, tak samo cicho umierały. Moja prababcia tak samo się wpisała się w ten schemat. Zasnęła wieczorem w pokoju i się nie obudziła już.

#przemysleniazdupy


3c36ff9a-79e5-455f-8afd-9efd14e81e60

@SzubiDubiDU ciekawe spopstrzeżenie i w sumie masz rację... moja babcia była z takiego gatunku i jeszcze miała sąsiadkę, starowinkę, która pamiętała jeszcze pierwszą wojnę. Słuchać jej opowieści o pierwszej wojnie to był jakiś kosmos, niestety nieczęsto miałem okazję. Miła i ciepła kobieta, zawsze mnie cukierkami częstowała

@SzubiDubiDU było tych babin u mnie na wsi, oj było. Wszystkie już niestety powymierały ale pamiętam, że do późnej starości funkcjonowały jak tylko mogły. Zgarbiona, skulona ale drewna sobie przyniosła, grzybów nazbierała, grządki ogarnęła i jeszcze rodzinie przetworów z tego narobiła.


Mimo wielu chorób żyły dopóki były w stanie funkcjonować i coś pomóc rodzinie lub sąsiadom. Jakby ta przydatność była ostatecznym czynnikiem utrzymujacym je w ruchu. W sumie się nie dziwię, to pokolenie kobiet przeżywające swoją młodość w okresie wojen gdzie wielu mężczyzn nie wrociło lub wróciło kalekich z traumami i samo potrzebowało pomocy. Trudne realia sprawiły, że stały się harde i pracowite. Ten życiowy ropęd kończył się jak tylko zdarzał sie jakiś wypadek (np. zlamana noga) czy choroba. Kiedy tylko trafiały pod opiekę rodziny i mogły odpocząć to przeważnie w przeciągu kilku miesięcy umierały.


No a historie jakie opowiadały z czasów wojny, to było prawdziwe świadectwo okrucieństwa i tragedii jakie się wtedy działy. Jedna wraz z siostrą i synem sąsiadów uciekły do lasu przed banderowcami, reszcie wsi, w tym ich rodzinom nie udało się. Wróciły po dwóch dobach żeby zobaczyć zmasakrowane i zbeszczeszczone ciała swoich bliskich. Niestety młody wtedy byłem, głupi, nie wiedziałem co to Wołyń i banderowcy. A tzeba było nagrywać, spisywać, ocalić to świadectwo... Ehhh

@Stashqo jakby wtedy człowiek wiedział, że te historie opowiadane na ławce przez "dziadków" teraz byłyby tyle warte to kurwa siedziałbym, słuchał i zapisywał no ale jak się ma parę lub paręnaście lat to tak naprawdę nie interesuje to za bardzo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować