Dziś pracuję z domu, żona do pracy na 14, więc trzeba było jakiś obiad zorganizować. Jako że byłem głody to chciałem coś teraz zrobić, ale żona bardzo chciała sushi. No to zamówiła, ja coś małego zjadłem. Ale oczywiście zbierała się z zamówieniem w c⁎⁎j czasu, potem zaś wyszło że godzina czekania, a jeszcze spóźnili się pół godziny.
W rezultacie ona wyszła głodna bo musiała wyjechać zanim przyszło, dwie stówki wydane i ja mam całą torbę sushi na które nie miałem wielkiej ochoty.
Super planowanie k⁎⁎wa xD
#zalesie #zonabijealewolnobiega
