Hejto.pl

Zaloguj się aby komentować

@TyGrySSek taka radosna grafomiania. Grałem zaraz potem w Dragon Quest XI, który raczej też jest przetłumaczony z japońskiego, i moje oczy odetchnęły z ulgą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Gilgamesh A jak go podlewasz? Ja swojego podlewam jak lekko opadają mu liście - czyli średnio co 3-4 dni. Warto powycinać mu te najbardziej żółte liście, to wypuści nowe.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

954 + 1 = 955


Tytuł: Deszcz

Autor: Michael McDowell

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 268

Ocena: 7/10


Po pięciu tomach trudno już traktować Blackwater jak zwykłą serię książek. To bardziej wielopokoleniowa kronika rodziny Caskeyów, która przy okazji okazuje się jedną z najbardziej nietypowych mieszanek sagi rodzinnej, southern gothic i horroru, jakie miałem okazję przeczytać. "Deszcz" jest finałem tej historii i w moim odczuciu bardzo dobrze pokazuje, czym tak naprawdę Blackwater było od samego początku.


Przede wszystkim nie jest to horror w klasycznym rozumieniu. Wiele osób sięga po tę serię z takim nastawieniem i może poczuć się rozczarowanych. Sam miałem podobne odczucia przy pierwszych tomach. Najwięcej grozy dostałem w "Domu", gdzie nadprzyrodzona warstwa wreszcie wysunęła się na pierwszy plan. Później seria ponownie skupiła się bardziej na rodzinie niż "potworach". "Deszcz" kontynuuje ten kierunek, ale robi to już ze świadomością, że wszystkie najważniejsze pytania zostały zadane i trzeba zacząć na nie odpowiadać.


Najbardziej podobało mi się to, że McDowell nie próbuje na siłę zaskakiwać czytelnika. Nie dostajemy nagłego zwrotu akcji wywracającego cały świat do góry nogami ani finału, który miałby szokować. Zamiast tego autor konsekwentnie domyka wątki, które budował przez ponad dwa tysiące stron. Wiele tajemnic związanych z Elinor, jej naturą i wpływem na rodzinę znajduje swoje wyjaśnienie. Nie wszystkie odpowiedzi są podane wprost, ale po raz pierwszy od początku serii miałem poczucie, że puzzle zaczynają pokazywać pełny obraz.


Bardzo dobrze wypada też sam motyw przemijania. W poprzednich tomach obserwowaliśmy kolejne pokolenia Caskeyów walczące o władzę, majątek i wpływy. W "Deszczu" coraz mocniej czuć, że czas jest przeciwnikiem, którego nie da się pokonać. Bohaterowie starzeją się, umierają, a rodzinne konflikty, które kiedyś wydawały się najważniejsze na świecie, zaczynają tracić znaczenie. To chyba najbardziej melancholijny tom całej serii. Właśnie dlatego tak dobrze działa finał. Nie dlatego, że jest spektakularny, ale dlatego, że wydaje się nieunikniony. Od pierwszego tomu miałem wrażenie, że rzeka Blackwater i związane z nią tajemnice są czymś większym od wszystkich bohaterów. W ostatnim tomie autor wreszcie pozwala temu motywowi wybrzmieć do końca. Jest w tym coś bardzo eleganckiego i jednocześnie smutnego.


Co ciekawe, po lekturze całego cyklu mam wrażenie, że Blackwater jest odwrotnością wielu współczesnych serii. Zwykle autorzy zaczynają od mocnego pomysłu i stopniowo tracą kontrolę nad historią. McDowell zrobił coś odwrotnego. Pierwsze tomy były dla mnie bardziej obyczajowe niż horrorowe i momentami zastanawiałem się, dokąd to wszystko zmierza. Dopiero końcówka pokazuje, że autor od początku wiedział, jaką historię chce opowiedzieć. To też jest ogromnym plusem serii, czuć, że tu nie ma przypadków i niezrozumiałych decyzji.


Jeśli miałbym wskazać najlepszy tom, nadal byłby to dla mnie "Dom". Jeśli miałbym wskazać najważniejszy, byłby to właśnie "Deszcz". To książka, która sprawia, że cała saga nabiera właściwego sensu. Nie jest najbardziej widowiskowa, nie jest najbardziej przerażająca, ale jest dokładnie takim zakończeniem, jakiego ta historia potrzebowała.


Blackwater zaczęło się od powodzi i kobiety wychodzącej z zalanego hotelu. Kończy się deszczem i poczuciem, że przez sześć tomów obserwowaliśmy nie tylko losy rodziny, ale również nieuchronny cykl życia, śmierci i przemijania. Bardzo satysfakcjonujące zakończenie jednej z najbardziej nietypowych sag rodzinnych, jakie czytałem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

18f6bfa7-221d-4b2f-9b18-35b2bbbaff49

@WujekAlien

Wiele osób sięga po tę serię z takim nastawieniem i może poczuć się rozczarowanych.


Trochę trudno inaczej patrzeć na tę sagę, skoro Albatros reklamuje ją jako arcydzieło horroru, nawet ostatnio na LC wrzucili artykuł sponsorowany który był jedną wielką masturbacją do tego, jakim ta książka nie jest świetnym horrorem. Gdyby opisywali to uczciwie jak Ty, jako obyczajówkę z nurtu realizmu magicznego, może średnia ocen całej serii byłaby wyższa, bo grupa docelowa czytelników byłaby inna, bo wykruszona o czytelników szukających klasycznych horrorów.

@Telezajaczek ja dostałem bana za pisanie uczciwie na Lubimy czytać i miałem sporą spinę z jedną z autorek na portalu, dlatego nie traktuje już ich poważnie ;) kradnę im tylko okładki xD

Ja sięgałem po serię po recenzji na TikToku, która mówiła, że to świetnie domknięta saga rodzinna, a ja tego właśnie potrzebowałem. Dodatkowym plusem jest długość tomów, bo można je wciągnąć w 1-2 wieczory.

@WujekAlien oo, to co się odjebało? Chyba coś więcej, niż zwykła niepochlebna recenzja (jakby za to banowali, mnie już dawno by wywalili xD). Wiesz, ja mam w znajomych typa, który swoje recenzje lubi zaczynać od "autor, Żyd i komunista", bajki recenzuje w stylu "wolne od LEWACKICH zboczeń" i mu nie zdejmują recek, a konto działa bez zakłóceń, to musiała być naprawdę potężna inba, że bana masz.


No i taki opis tej serii jest zgodny z prawdą, a marketingowcy Albatrosa robią z całej sagi współczesnego Lovecrafta, no to taki typowy bait i w sumie nie wiadomo po co, zastosowany, bo fani horrorów czy to w stylu klasycznym, czy Kinga, odbiją się od Blackwater.

Zaloguj się aby komentować

681 + 1 = 682

Tytuł: Pomocy

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Czarna komedia / Thriller

Reżyseria: Sam Raimi

Czas trwania: 1h 53m

Ocena: 6/10

Do połowy niezły, później robi się już trochę gorszy, ale jak na kino survivalowe i komedie to spoko, spodziewałem się gorszego kina.

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

2c7ae652-0613-4cbf-a0d9-bac1a6b528bb
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Z racji przenosin na nowy telefon musiałem wszystkie aplikacji bankowe od nowa zarejestrować i uruchomić. Oczywiście wymagało to kilkuetapowej weryfikacji.

No i w jednym z banków dzwoni automat, słucham chyba 5 minutowego wykładu o bezpieczeństwie, hasłach, wyłudzeniach, kradzieży tożsamości itepe itede, po czym w końcu otrzymuję wielki kod bezpieczeństwa, złożony z 3 TAKICH SAMYCH CYFR xD

#bezpieczenstwo #bankowosc

bori userbar

@bori Mi tam takich pedałów telemefon z automatu wypierdala a mam po⁎⁎⁎⁎ny nr z 2019 roku, baba pojebała numer i se mogie na nią wziąć kredyty, itd.

@bori e? Jaki to jest bank? Ja robiłem ostatnie przenosiny jakoś niecałe 4 lata temu, zrobiłem tą standardową androidową migrację, apka bankowa tylko mi powiedziała, że wykryto urządzenie niezgodne z tym jakie było ostatnio i że muszę się na nowo zautoryzować- login, hasło, kod na sms, tyle.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Bo teraz już w 3 na 4 bankach była zabawa z weryfikacją, w tym telefony z automatu

@bori przez kilka lat posiadałem kartę płatniczą z numerem cvc 000. Na niektórych stronach nie mogłem nią nawet zapłacić, bo serwisy uważały tę wartość za pustą i prosiły o ponowne wypełnienie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jednak zakup kombi w #4x4 (wiadomo haldex) to był w moim wypadku strzał w 10. Wczoraj kolega pisze żeby wpadać na działkę do niego na noc. Działka na takim wypiździewie, że jak masz telefon w Play to smartfon robi za zegarek bo sieci brak. Wiadomość o 14, szybkie pakowanko, o 16 już jesteśmy na działce. Ryby, ognisko, śmiechy itp. cisza, spokój ładne niebo bo brak latarni w promieniu kilku km. I zamiast pierdzielic się z rozstawieniem namiotu czy wieszaniem hamaka to wyjąłem kilka rzeczy z bagażnika, rzuciłem dwie maty samopompujace i elo. Musiałem z młodszym synem ogarnąć się do 6:30 bo starszego na turniej wiozłem , pobudka o 6 , szybkie wrzucenie szpeju do bagażnika na odpierdol i wracamy. Kilka rzeczy do poprawy w komforcie, ale szok jak mało roboty jest przy spaniu w aucie. Gorąco polecam. Zdjęcie po powrocie przed ogarnięciem bajzlu. Pakowanie X2 i rozpakowanie zajęło mi mniej czasu niż pisanie tego posta ;) #biwakowanie #spaniewaucie

9b91d933-c094-4b99-9d8e-2bf1cf911542

@Weathervax paanie toż ja nawet w nivie z juniorem spałem. wystarczy tylko dobrze pokminić ale fakt jest taki że kombiaki to jedne z fajniejszych aut na wyjazdy i krótkie i długie.

Zaloguj się aby komentować

#hejtoStats - 📈 najpopularniejsze wpisy z ostatniej doby! (tag do obserwowania/czarnolistowania)


✍️ W ciągu ostatnich 24 godzin na hejto pojawiło się 327 wpisów autorstwa 176 użytkowników (~13/godz). ✍️


💬 Najczęściej komentowanym (69) wpisem jest ten wpis autorstwa @Belzebub! 💬

🔥 Najszybciej grzmoconym wpisem (~15⚡/godz.️) jest ten wpis od @WujekAlien! 🔥


📣 Najbardziej doceniani autorzy wpisów:

🏆 @3t3r1 wpis • (151⚡)

🏆 @wiatrodewsi1 wpis • (99⚡)

🏆 @GazelkaFarelka2 wpisy • (162⚡)

🏆 @festiwal_otwartego_parasola2 wpisy • (159⚡)

🏆 @Rzeznik2 wpisy • (148⚡)

Gratulacje!


📣 Najaktywniejsi autorzy popularnych wpisów:

🏆 @WujekAlien7 wpisów • (193⚡)

🏆 @ErwinoRommelo4 wpisy • (86⚡)

🏆 @Mikuuuus6 wpisów • (122⚡)

🏆 @Deykun18 wpisów • (274⚡)

🏆 @TyGrySSek6 wpisów • (83⚡)

Gratulacje!


🏷️ Najchętniej grzmocono dziś wpisy w społecznościach Hydepark (2560⚡), Dyskusje (256⚡), Sztafeta (246⚡) 🏷️

🏷️ Dzisiejsze wpisy najczęściej tworzono w społecznościach Hydepark (76✍️), Sztafeta (13✍️), Księżycowy spacer (10✍️) 🏷️


🔥 Najpopularniejsze społeczności ostatniej doby:

Fotografia2 wpisy • (197⚡)

Heheszki4 wpisy • (145⚡)

Hydepark76 wpisów • (2560⚡)

Dyskusje9 wpisów • (256⚡)

Wiadomości Świat5 wpisów • (140⚡)


🔥 Najpopularniejsze tagi ostatniej doby:

#gory3 wpisy • (299⚡)

#ciekawostki8 wpisów • (306⚡)

#heheszki18 wpisów • (579⚡)

#rosja11 wpisów • (337⚡)

#wojna11 wpisów • (337⚡)


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Fotografia z ostatnich 24h:

@3t3r • (151⚡) • [link]

@myjourneytojahh • (46⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Heheszki z ostatnich 24h:

@WujekAlien • (54⚡) • [link]

@Furto • (36⚡) • [link]

@strzepan • (29⚡) • [link]

@fadeimageone • (26⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Hydepark z ostatnich 24h:

@GazelkaFarelka • (115⚡) • [link]

@festiwal_otwartego_parasola • (102⚡) • [link]

@wiatrodewsi • (99⚡) • [link]

@Rzeznik • (87⚡) • [link]

@bartek555 • (86⚡) • [link]

@SST82 • (78⚡) • [link]

@boogie • (75⚡) • [link]

@alaMAkota • (71⚡) • [link]

@StaryPijany • (68⚡) • [link]

@pawel-4 • (64⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Dyskusje z ostatnich 24h:

@Ten_koles_od_bialego_psa • (81⚡) • [link]

@TyGrySSek • (37⚡) • [link]

@Kaligula_Minus • (34⚡) • [link]

@Egon • (27⚡) • [link]

@jakub-krol • (18⚡) • [link]

@Alawar • (18⚡) • [link]

@szatkus-7 • (16⚡) • [link]

@Fox • (15⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Wiadomości Świat z ostatnich 24h:

@inty • (50⚡) • [link]

@Mr.Mars • (33⚡) • [link]

@100mph • (27⚡) • [link]

@aerthevist • (17⚡) • [link]

@mute • (13⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Memy z ostatnich 24h:

@Yes_Man • (40⚡) • [link]

@Endrevoir • (24⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Wiadomości Polska z ostatnich 24h:

@Miedzyzdroje2005 • (39⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Ciekawostki z ostatnich 24h:

@Apaturia • (46⚡) • [link]

@Z_buta_za_horyzont • (31⚡) • [link]


🗒️ Za mało/za dużo społeczności? Masz pomysły lub uwagi? Ja jestem tylko prostym botem i nie umiem odpowiadać na pytania, ale możesz zgłosić je do autora skryptu.

Jak już ja się znajduję na szczycie w tych kategoriach:
- Najszybciej grzmocony wpis
- Najaktywniejsi autorzy popularnych wpisów
- Heheszki


To znaczy, że na Hejto była posucha xD

Zaloguj się aby komentować

20 094,67 + 4,10 = 20 098,77


Wieczorny obrót wokół komina bardziej dla głowy niż dla sportu, long będzie jutro.

Już się wyspałam, więc wrażenia po Nocnym Półmaratonie Wrocławskim.

Obserwowałam go z kabiny motorniczego, nie byłam wolontariuszem, może dla osób nie znających specyfiki obsługi eventów z naszej perspektywy będzie czymś ciekawym.

Dość powiedzieć, że było za mało tramwajów. Ciężko było wyciągnąć kogoś do pracy w noc sob/niedz w długi weekend, a czasem, nawet gdyby się chciało, ustawa o czasie pracy kierowcy nas ogranicza - jeśli zaczęliśmy pracę typowo o 14, to nie możemy robić odwózki o drugiej w nocy, bo dobowy czas pracy przekroczony, a jeśli ktoś ma w niedzielę na rano, to też nie może wziąć nocnego eventu. Pierwotne zadanie przewozowe zakładało 40-50 tramwajów, wyszło koło 20.

No, i wyszło jak wyszło, czyli tak sobie. Tramwaje przepełnione, zapocone, szyby mokre od parujących ciał, ciężko ruszyć z przystanku z powodu niezamykających się drzwi i przeciążenia. Jedna dziewczyna mi zemdlała na trasie, i tak jestem zdziwiona, że tylko jedna.

Wciąż mój ulubiony typ eventu, nawet najbardziej śmierdzący maratończyk nie wali tak jak typowy kibic żużla.

Kiedy zajechałam drugim kursem na Stadion (grafik zakładał dwa koła w relacji Stadion-Dworzec), słyszałam jak dwóch pracowników Nadzoru mówi do siebie, że mają za mało wozów, jakieś 6 tramwajów (to już było w okolicy 2:20), a ludzi jest jeszcze całe morze, a mówili to tonem tak grobowym, że miałam instant skojarzenie ze sceną MAMY ZA MAŁO SZALUP z Titanica xd

Autobusy nadrabiały, było ich mnóstwo.

Impreza, jak wspomniała już jedna osoba na tagu, była mega.

ZALETY IMPREZY

  • wóda, dz*wki i lasery (ale bez wódy)

  • pokaz dronów

  • minikoncert na każdym zakręcie

  • super atmosfera, ludzie mega zadowoleni

  • Agnieszka Chylińska

  • od groma wolontariuszy, same stoły z dolewką i węglami miały łącznie 1km

WADY

-zamknięte toalety na stadionie, no WTF (tylko toitoi)

-bardzo długie oczekiwanie na start, ostatnia grupa czekała 2h bo musieli przyjść wcześniej na strefę

Wróciłam do domu po czwartej, niczego nie żałuję, do pracy w ten dzień zgłosiłam się sama.


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

5def776e-ca29-4352-a793-d72abdef42b7

@BoriaOddajBulku Fajne przedstawienie z innej perspektywy. W imieniu wszystkich biegaczy dziękuję! Sam nie skorzystałem, bo zbyt leniwy jestem by się wybierać poza Kraków na zawody

@BoriaOddajBulku Dzięki za relację i służbę w pomocy biegaczom! Czytałam właśnie że z tymi strefami startującymi to jakiś żart xD fale startowały chyba co 20 minut co tak jak wspomniałaś powodowało, że Ci mniej szybcy zaczynali po 1,5-2 godzinach bieg xD elita już dawno skończyła a oni dalej stali w strefie startowej

Dobrze wiedzieć, że to czas pracy mocno utrudnia obsługe takich eventów. Nie znając takich szczegółów, łatwiej jest uwierzyć w bzdury w stylu "reeeeee, MPK ch*jowe, patrzcie jak <tu wstaw dowolne ugrupowanie> słabo rządzi miastem, zdymisjonować!11!1"

@MuojemuKotu Każda osoba, która narzeka na funkcjonowanie MPK na eventach, musi zadać sobie ważne pytanie: "Jak zareagowałbym, gdyby szef zadzwonił i spytał o przyjęcie zmiany w długi weekend sob/niedz 2000".

Staram się na to nie denerwować, rozumiem ich perspektywę - oni po prostu dwie godziny biegli a teraz chcą dojechać do domu, i widzą zatłoczony tramwaj, i kolejny, i kolejny, chyba się nie dopchają, a zaraz już ich nie będzie, a jeśli nawet im się uda, to podróż jest mało komfortowa, łagodnie mówiąc.

I tak była pełna kultura. Tylko jedna pani w średnim wieku najpierw się wpychała na siłę w drzwiach chociaż wszyscy krzyczeli że się nie zmieści bo już za ciasno, a jak te drzwi jakimś cudem się zamknęły, to zaczęła na mnie krzyczeć przez drzwi kabiny KTO DOPUŚCIŁ DO TEGO ŻEBY TYLE LUDZI JECHAŁO, ale to był jedyny incydent. Wszyscy byli bardzo dzielni

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

680 + 1 = 681


Tytuł: Pan i władca: Na krańcu świata

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Dramat historyczny / Wojenny

Reżyseria: Peter Weir

Czas trwania: 2h 18m

Ocena: 8/10


Czasy wojen napoleońskich. Załoga brytyjskiego okrętu wojennego ściga francuską fregatę.


Jeden z najlepszych filmów marynistycznych ever, widać nie tylko rozmach produkcji, ale też wyjątkowy, jak na Amerykanów, research na temat życia na okrętach brytyjskiej marynarki wojennej na początku XIX wieku.


Dostępny na CDA.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

ec2b6e8f-cb9e-4a10-9b4c-e38552cd50f5

Oglądałem ostatnio, film na poziomie. Co najbardziej zapadło mi w pamięć to dowcip pana kapitana.

Podczas obiadu na stole pojawiły się dwa robaczki (ang. weevil). Kapitan zaczął dopytywać swojego przyjaciela, lekarza okrętowego, o to którego robaczka wolałby zjeść, gdyby musiał. Gdy w końcu tamten się zdecydował na większego, to kapitan podsumował, że

>One must always choose lesser of two weevils

XD

Jeden z moich ulubionych filmów, może nie jest głęboki, ale działa na jakieś zwoje neuronowe w moim mózgu. No i te sceny zwykłego życia na statkach, a także batalii i pościgów, perełka po prostu

@Piechur to pokazanie codziennego życia na statku to był ogromny atut, od razu mi się przypomniał równie drobiazgowy w pokazaniu życia na okrętach Royal Navy "Terror" Simmonsa

Zaloguj się aby komentować

953 + 1 = 954


Tytuł: Kroniki marsjańskie

Autor: Ray Bradbury

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 175

Ocena: 5/10


Kroniki marsjańskie opisują historię podboju Marsa w latach 1999-2026. Książka napisana w latach 50 ubiegłego stulecia, więc tego, trochę się autor przeliczył Pierwsze podróże na czerwoną planetę prowadzą do poznania złotookich, zwiewnych mieszkańców. Niestety załogi rakiet giną w różnych, dość dziwnych okolicznościach. Nie powstrzymuje to jednak ziemian, którzy wielką falą podążają na "nowy ląd", kolonizując go w stylu dzikiego zachodu, czy też raczej Ameryki w czasach Kolumba. Jako że rdzenni mieszkańcy giną na skutek zarażenia wirusem wietrznej ospy nic nie stoi na przeszkodzie aby zagarnąć ziemie dla siebie.


Jakoś zupełnie nie podeszła mi ta książka. Za mało w niej science a za dużo fiction, w zasadzie klimatu baśni, takie science-fantasy. Ot, choćby na Marsie kolonizatorzy napotykają społeczeństwo które określają jako USA lat 20, małe senne miasteczka wśród prerii. O roślinności, powietrzu, wodzie nie muszę nawet mówić, nieco wizja autora rozminęła się z rzeczywistością. Książka spodoba się za to miłośnikom filozofowania, stawiania pytań o naturę i skutki ekspansji człowieka. Mnie nie do końca spodobała się też konwencja, w której na książkę składają się krótkie opowiadanka, z których mamy budować sobie świat. Niestety, sprowadza się to do tego, że czytasz, zaczynasz poznawać jakąś postać i nagle bam, następne opowiadanie jest pół roku później na drugiej stronie planety z zupełnie innymi postaciami - albo w ogóle na Ziemi. Wiem że to mega klasyk, recenzje na lubimy czytać są super, ale jakoś nie potrafiłem się w to wciągnąć. Takie naciągane SF, jak to ktoś stwierdził w jednej z recenzji - poezja napisana prozą. Nie dla mnie.


#bookmeter

e757f863-e04d-4a77-b9fd-4c451be8e203
trixx.420 userbar

Kroniki marsjańskie wałkują drugi największy kompleks amerykański - kolonizację. Ten pierwszy to Wietnam.


Bradbury podchodzi do tego tak dość nie wprost. Ale to te same motywy - utraty oryginalnej tożsamości, likwidacji tubylców, etc.

@Dzemik_Skrytozerca to jest w ogóle bardzo popularny temat w literaturze sci-fi od Lema po Warhammera40k, bo można z niego wyciągnąć wiele ciekawych zagadnień.

Zaloguj się aby komentować

Eriksen wraca po zawale na boisko Eriwno « koszerny fartuch » ktory na to pozwolil powinien isc siedziec a rozowa powinna mu za⁎⁎⁎ac tube na ryj. Eriksen dzisiaj… niewiem jak ja to robie ze mam k⁎⁎wa zawsze racje.

#pilkanozna #gownowpis #tagowanietomojapasja

ErwinoRommelo userbar

Zaloguj się aby komentować