Czy jest coś lepszego od soboty?
Otóż jest - druga sobota z rzędu!
W dodatku kumulacja, gdy jest to jeden z tych trzech dni w roku gdy nie leje, nie pizga ale i pot nie splywa po d⁎⁎ie
#pozytywnie #majowka

Czy jest coś lepszego od soboty?
Otóż jest - druga sobota z rzędu!
W dodatku kumulacja, gdy jest to jeden z tych trzech dni w roku gdy nie leje, nie pizga ale i pot nie splywa po d⁎⁎ie
#pozytywnie #majowka
Zaloguj się aby komentować
Mój nastoletni chrześniak całe życie jedzie na 2 z matmy, co chwila zagrożenia i poprawki.
Ale wysłać takiego po slodycze do sklepu to poradzi sobie lepiej niż 99,9% z nas
#heheszki #promocje #biedronka #wtf

Zaloguj się aby komentować
Jak mają się pioruny do przekleństw? Niby nijak, ale...
#hejto #aplikacjamobilna i #nowywlascicielhejto
Zaloguj się aby komentować
17 + 1 = 18
Tytuł: Mass Effect 3
Developer: BioWare
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2012
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36h
Ocena: 8/10
Wersja z pakietu Legendary Edition, choć 1 i 2 kończyłem w "oryginalnych" wydaniach. Ocena 8/10 dotyczy tylko 3 części w wydaniu LE, choć opiszę też swoje wrażenia z poprzednich. Będzie długo.
No i ukończyłem trylogię po raz pierwszy, po ponad 15 latach odbijania się od niej. Ale po kolei.
Z pierwszą i drugą częścią nie miałem do czynienia przez pierwsze lata po premierze. Wiedziałem, że istnieją, że są dobrze oceniane, znałem inne gry Bioware (jak chociazby KotOR) lecz nie było mi z ME po drodze. W końcu jednak jedynka pojawiła się jako dodatek do któregoś numeru CD-Action w 2011r (czyli tuż przed premierą 3). Dałem grze szanse i była... średnia. Podobały mi się dialogi, postacie, fabuła zapowiadała się ciekawie. Natomiast strasznie irytowały mnie powtarzalne lokacje (mamy grę dziejącą się w całej galaktyce, a wszystkie lokacje wyglądają jak magazyny firmy kurierskiej) w dodatku bardzo liniowe (kazde pomieszczenie ma dokladnie jedno wejscie i wyjscie, zapomnij o zbaczaniu z wyznaczonej sciezki), średni gunplay (wybrałem żołnierza) któremu bardzo daleko do naprawdę dobrych strzelanek TPP/FPP, nużące zwiedzanie pustych planet w pojazdach... Przyznam, że męczyłem się z tą grą, w oryginalnym wydaniu (nie sprawdziłem LE) dałbym jej obecnie 6/10
Gdy wyszła część 3 opinie były dosyć podzielone - gracze narzekali, że zakończenia są nie tylko "bezsensowne", ale też sprowadzają sie zaledwie do wyboru koloru ostatniej animacji. Nie chciałem natknąć się na spoilery, omijałem więc filmy i szczegółowe opisy - tak więc w mojej głowie zapisała się tylko taka ogólnikowa opinia o zakończeniu, oraz duży szum medialny z tym związany (np. artykuły czy artyści powinni zmieniać swoje dzieła po krytyce odbiorców). Z tego też powodu przez dłuższy czas darowałem sobie kolejne części.
Część 2 kupiłem wiele lat później, na jakiejś wyprzedaży. Byłem już wtedy pod dużym wrażeniem gier RPG takich jak Wiedźmin 3, Fallout NV, Skyrim, więc szczerze mówiąc starsza gra, jaką jest ME2, była na trochę straconej pozycji. Ponownie podobały mi się postacie (których też pojawiło się znacznie więcej), uniwersum, dialogi już ciut mniej (bo W3 podniósł poprzeczkę moich oczekiwań), lecz to co mi się nie podobało w 1, nie zostało też drastycznie poprawione w 2
No i nadchodzi część 3. Kupiłem cały pakiet LE w groszowej wyprzedaży, bo wychodziło taniej niż próba upolowania samej 3. Rozpocząłem grę z raczej negatywnym nastawieniem, pamiętając opinie o zakończeniu trylogii. I niestety trzeci raz te same problemy, zwiedzanie galaktyki prawie jak zwiedzanie magazynu amazonu, strzelanie jak z budżetowej gierki. Jeszcze niedawno we wpisie https://www.hejto.pl/wpis/tytul-mass-effect-legendary-edition-developer-bioware-wydawca-electronic-arts-ro skarżyłem się, że nie rozumiem "geniuszu" tej marki i zmuszałem się co kilka tygodni, aby ruszać fabułę do przodu.
No więc skąd ocena "aż" 8/10?
Gdzieś w połowie gry zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być historia bez happy endu. Mimo, że od pierwszej godziny pierwszej części gry bronimy galaktyki przed zagładą, tak po raz pierwszy w grze komputerowej poczułem prawdziwe zagrożenie. Pomimo drobnych sukcesów naszej ekipy, sytuacja strategiczna pogarszała się z każdą chwilą, a im więcej dowiadywałem się o Żniwiarzach (bardzo fajny dodatek "Lewiatan") tym miałem większe wątpliwości w powodzenie całej misji. Dużo na plus dodał także dodatek "Cytadela", który wprowadził ciekawego antagonistę, oraz bardzo fajne dialogi i humor, których brakowało mi wcześniej. Bo kiedy nasze myśli wciąż krążą wokół zagłady i śmierci, miło czasem wypić drinka i rzucić kilka żartów z towarzyszem, którego zabieraliśmy ze sobą na setki misji. W skrócie gra błyszczała jeszcze bardziej w kwestiach, w których była już wcześniej bardzo dobra. Pozwoliła mi przymykać oko na męczące elementy akcji i eksploracji.
I w ten sposób docieramy do legendarnego zakończenia, które to zostało trochę usprawnione w ramach darmowego DLC do oryginalnej 3. O ile nie rozwiązywało ono problemu "3 kolorów do wyboru" tak dodawało im więcej kontekstu, pokazywało w epilogu losy uniwersum i bohaterów. Na pewno jest to lepsze zakończenie niż pierwotnie, lecz wciąż o klasę niżej niż by się można spodziewać. No i same motywy działania Żniwiarzy były jakieś takie... z d00py, kto grał ten wie o co chodzi.
Znając już zakończenie zacząłem przeglądać więcej informacji o fabule. I tutaj dopiero odkryłem magię tej trylogii. Moja historia i moje zakończenie okazały się wyjątkowo pozytywne. Wiele postaci, z którymi jeszcze w ostatnich minutach gry zbijałem piątki, mogło już dawno gryźć piach. Wiele wątków mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Szkoda jedynie, że zakończenie "3 kolorów" w zasadzie olewa te wszystkie wątki ciepłym moczem i nie mają one w tym kulminacyjnym momencie żadnego znaczenia. Po raz kolejny - karny k...s i ocena o przynajmniej jeden punkt w dół.
I wiecie co? Siedząc i słuchając w tle "Leaving Earth" już rozmyślam o tym, by przejść trylogię od początku, sprawdzając inne warianty tej epickiej historii. Oby tym razem zajęło mi to mniej niż 15 lat
Cieszę się, że dałem tym grom jednak szansę, bo fabularnie/lore/postaciami ta seria jest wybitna.
SPOILER Poniżej garść informacji dla ciekawskich, którzy fabułę znają.
Grałem męskim Shepardem, wielu decyzji z 1/2 już nie pamiętam, ale kontynuując save wiem, że oszczędziłem królową Rachni, chyba wszystkie postacie przeżyły pierwsze dwie części (z wyjątkiem Kaidana, wybrałem Ashley). W trójce ponownie oszczędziłem Rachni, wyleczyłem Krogan, doprowadziłem do pokoju pomiędzy Gethami i Quarianami, wybrałem zakończenie "destroy" lecz posiadałem wystarczającą ilość zasobów by otrzymać cutscenkę z "oddechem". Jeśli się nie mylę, w moim zakończeniu gry martwi zostali Kaidan, Anderson, EDI, Legion, Thane.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #masseffect
@Jarem warto tak wiele razy do niej wracać? Za każdym razem wybierasz inne ścieżki fabularne, czy po prostu frajdę sprawia oglądanie tego samego, tak jak ulubionego filmu?
Ja mam niewiele gier, które ukończyłem więcej niz raz. Nie wiem, czy jakąś ukończyłem trzykrotnie - możliwe ze Gothica 2, bo z tego co pamiętam chciałem sprawdzić przynależność do roznych frakcji. Mówię o grach z fabułą, bo wiadomo, że meczyki w multi czy sandboxy to inne zasady.
Podejście 5 czy 10 razy do tej samej gry brzmi dla mnie abstrakcyjnie, zwlaszcza, gdy ma sie kilkadziesiąt gier na swojej kupce wstydu do ogrania.
@mnie_tu_nie_ma Dla mnie warto. Ja zawsze sobie ustalam sposób w jaki gram - klasa, trudność i paragon/renegat/paragade/renegon. ME jest dla mnie jak film, który świetnie się ogląda, który ma średnie zakończenie, powody Żniwiarzy są oklepane, ale scenariusz poza tym gniecie.
Wiedźmina 2 przeszedłem kilkanaście razy, ale tam jest dużo różnych ścieżek. Ale w sumie to też kroytarzówka. Wiedźmina 3 przeszedłem 2 razy, bo open world.
U mnie kupka wstydu rośnie, bo na stare lata zrobiłem się wybredny i mało która gra mnie wciaga. E33 czeka na 3 ogranie :D
@mnie_tu_nie_ma bo ME najwięcej zyskuje jako film w przerwach którego grasz
Ale fabuła, pomimo iż wątek żniwiarzy wraz z coraz większą wiedzą stawał się coraz gorszy, była świetna. A DLCki do 3jki to w ogole mistrzostwo ze wspomnianym przez Ciebie Lewiatanem, ale też "From Ashes" i możliwość przyłączenia Javika, który ujawniał więcej sekretów tego świata (polecam go zabrać na Priorytet: Thessia) było super
Jak dla mnie to jest świetny świat z fatalnym (nie boje się tego słowa) zakończeniem ^^ i mimo iż twórcy zaprzeczyli to ja jednak wole wierzyć w fanowską teorie indoktrynacji Shepparda ^^
@Loginus07 znam wiele takich "interaktywnych filmów" gdzie czlowiek najchetniej by nie podnosił pada, bo same dialogi i cutscenki ciągną grę. Wtedy często samo oglądanie letsplay na yt się spisuje swietnie. Moja żona często ogląda gdy gram w takie gry i traktuje to jak oglądanie seriali. Rzucę chociazby nowsze God of War, RDR2, serię Yakuza - one i tak mają bardzo fajny gameplay według mnie, ale dla kogoś jak moja małżonka to rozpraszacze filmowej historii.
Natomiast w ME liczba decyzji na które mamy wpływ jest faktycznie zbyt duża, by oglądanie cudzej rozgrywki wystarczało. Więc myślę do niej wrócić, upraszczajac maksymalnie poziom trudności. Za stary jestem by poświęcać czas na coś co mnie nie bawi.
Zaloguj się aby komentować
Kiedy po blisko roku trwania Twojego 24-godzinnego zakonczenia problemu trwajacej czwarty rok trzydniowej operacji specjalnej, starania pokojowe okazują się niewystarczające dla pokojowej nagrody Nobla, wiec musisz je zintensyfikowac, napadajac i uprowadzajac wladze innego kraju.
#polityka #wiadomosciswiat #trump #wenezuela
Zaloguj się aby komentować
K&*a wszędzie te AI teraz wciskają, nawet do szklanki...
#heheszki #ai #technologia

Zaloguj się aby komentować
Jakie podcasty słuchacie i polecacie? Poza nazwą opiszcie proszę ich tematykę.
Szukam czegoś do posluchania, najlepiej z kategorii #nauka #historia #gry #it ale wszelkie polecajki mile widziane, może ktoś inny znajdzie content dla siebie
Zaloguj się aby komentować
Moim głównym zastosowaniem AI w pracy jest zamiana "no chyba cie po×ebało" w profesjonalnie brzmiące maile
#ai #programowanie #pracbaza #korposwiat #heheszki
Do odpowiedzi na głupie prośby korzystam z https://github.com/hotheadhacker/no-as-a-service , polecam
Zaloguj się aby komentować
Często kupuję na Amazonie i muszę sie poskarżyć na podrobki. Dzisiaj np dostałem produkt firmy uozewe zamiast Amazonu.
Szacuje ze okolo 50% przesyłek ma ten problem
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Kupilem nowy dezodorant.
Żona twierdzi, że pachnę wędliną.
Teraz nie wiem, czy to komplement, czy obraza
#heheszki #zwiazki #perfumy #przemysleniazdupy
Zaloguj się aby komentować
#eurowizja #eurowizja2025
Dziwi mnie tak wysoka ilosc punktów od publicznosci dla Izraela. Piosenka raczej srednia, ale przede wszystkim większość ludzi zdaje sie sprzeciwiać samej obecności zbrodniarzy wojennych, a co dopiero wygranej. Widać to chociazby po tym jak byli wybuczani (realizatorzy musieli wyciszac publiczność, ale mozna w sieci znaleźć nagrania z publicznosci).
No trudno. Anyway.
Z innych ciekawostek, czy wiecie, ze Izrael posiada najnowoczesniejsze na świecie oprogramowanie do szpiegowania i zdalnej kontroli nad smartfonami i komputerami? Mogą z dowolnego miejsca na świecie przejąć kontrolę i nie pozostawić przy tym żadnych śladów. Cześć tego oprogramowania sprzedawane jest z resztą pod nazwą Pegasus.
@mnie_tu_nie_ma 12 punktów od publiczności Izraelowi zapewniły: „reszta świata”, Wielka Brytania, Szwajcaria, Szwecja, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Luksemburg, Niemcy, Francja, Belgia, Azerbejdżan, Australia - duże państwa na zachodzie Europy z dużymi diasporami żydowskimi. Tak samo Polsce dały punkty państwa z dużymi skupiskami emigrantów (Islandia, Irlandia, Holandia, UK, Niemcy, Norwegia). Ot taki sens takich konkursów
@bojowonastawionaowca nie chce mi sie sprawdzac kazdego kraju, wiec dwa o ktorych cos tam wiem.
Holandia. Około 430k Turków, 340k Niemców, 220k Polaków, 123k Belgow... I gdzies tam na dole stawki 40k Żydów. I niby podbili serca Holendrów, ktorym chociazby rok temu totalnie niesprawiedliwie rzymianie wyjebali polfinaliste z konkursu, gdzie miesci sie siedziba MTK scigajaca premiera Izraela, gdzie mają miejsce regularne protesty w obronie Palestyny....
Hiszpania: 900k Rumuni, 300k Brytyjczycy, 90k Włosi, 70k Niemcy... i gdzieś tam 12k Żydów. W trakcie eurowizji Hiszpanski nadawca wyswietla plansze o ludobojstwie, a w trakcie występu Izraela ichni komentator opowiada o sytuacji Palestyny. 12 punktow seems legit
Zaloguj się aby komentować