Zaloguj się aby komentować

792 + 1 = 793


Tytuł: Ołowiany wyrok

Autor: Michael Connelly

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: audiobook

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10


Drugi tom serii z Mickey'em Hallerem pokazuje, że Connelly potrafi znaleźć idealny balans między thrillerem prawniczym, a kryminałem.


Już na początku Haller przejmuje kancelarię po zamordowanym przyjacielu i razem z dobrodziejstwem inwentarza dostaje długą listę jego klientów - w tym bardzo głośną sprawę producenta filmowego oskarżonego o podwójne morderstwo (żony i jej kochanka) w swoim własnym domu. Z pozoru wygląda to jak ogromna szansa zawodowa i finansowa, ale oczywiście szybko okazuje się, że w tle kryje się znacznie więcej brudu, manipulacji i zagrożeń, niż Haller przewidywał. Oprócz głośnej medialnej sprawy, dostaniemy też kilka pomniejszych, raczej na 2-3 strony, niektóre na góra 10, które może wiele fabularnie nie wniosą, ale pokażą jak działą Mickey i czego możemy się po nim spodziewać.


Nie jest to już ten sam prawnik z Lincolna, bo adwokat dostaje własne, ogromne biuro i cały tabun klientów, więc nie musi się martwić o kasę. Ta książka podobała mi się nawet bardziej niż "Prawnik z Lincolna", głównie dlatego, że jest bardziej dynamiczna i lepiej wykorzystuje samego Hallera. Mickey nadal jest prawnikiem o bardzo płynnej moralności, ale tutaj jeszcze mocniej widać jego inteligencję, instynkt i zdolność odnajdywania się w sytuacjach, gdzie wszyscy próbują go oszukać albo wykorzystać. Do tego Mickey wraca po dłuższej przerwie zdrowotno-odwykowej i zostaje wrzucony od razu na głęboką wodę, gdy jego organizm nie porafi jeszcze pracować na pełnych obrotach.


Bardzo dobrze działa też połączenie świata prawniczego z policyjnym śledztwem. Widać, że Connelly zaczął coraz mocniej łączyć uniwersum Hallera z Harrym Boschem, co dodaje historii dodatkowych smaczków z połączenia energii obu panów. Dzięki temu książka nie ogranicza się tylko do sal sądowych - mamy też klasyczne kryminalne napięcie i poczucie, że stawka rośnie z każdą stroną.


To również świetny przykład historii, która bardzo dobrze sprawdziła się jako materiał na serial. Pierwszy sezon "Prawnika z Lincolna" bazuje właśnie na Ołowianym wyroku (dość luźno jednak) i moim zdaniem bardzo dobrze oddaje klimat książki - szczególnie balans między cynizmem Hallera, proceduralnym aspektem sprawy i zagrożeniem wiszącym nad bohaterem.


Connelly nadal korzysta ze znanych schematów thrillera prawniczego, ale robi to na tyle sprawnie, że trudno się od książki oderwać. Tempo jest dobre, dialogi naturalne, a sama intryga ma kilka naprawdę udanych momentów. Dalej Haller jest otoczony 2 byłymi żonami, córką i przyjacielem, którzy są dla niego najważniejsi i zrobi wszystko, żeby nic im się nie stało, a zagrożenie w tym tomie jest jeszcze bardziej realne niż w poprzednim.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

9b1a7a50-59bf-4455-9fee-10e86ad8b43c

@WujekAlien na podstawie książek Connellego zrobiono też świetny serial „Bosch”. Muszę przyznać że conajmniej dorównuje lekturze a może nawet lekko ją przewyższa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Widziałem już dzisiaj kilka postów na temat suszy w Polsce.
Niby starzy ludzie, a nic na życiu się nie znają. Wystarczy jeden prosty trik.
Wsiadacie do samochodu, jedziecie na myjnie, myjecie samochód i macie gwarantowane, że w ciągu 24h zacznie padać.
Testowane wielokrotnie, zawsze działa. A jak nie działa, to niedokładnie umyliście i procedurę trzeba powtórzyć, najlepiej z innym samochodem.

#heheszki #zmianyklimatu #ekologia #globalneocieplenie

fce7ddc6-c812-4ee8-a1b5-041b3de09f45

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Powiem wam coś brutalnego

Mam 30 lat. AI i apki oceniały mój ryj na 7.5/10 (i obniżały ocenę za "brak uśmiechu", bo mam na fotach ryj jakby mi ktoś nagrobkiem robił zdj, w realu uśmiecham się sporo), sylwetkę/formę bez koszulki na 8.5/10 (ćwiczę regularnie na siłowni od lat i trzymam dietę, jestem dobrze zbudowany i mam dość niski body fat).

Dodatkowo mam social skill 10/10, bo jestem 7 lat w sprzedaży w tym większość w B2B. Nawiązywanie znajomości czy jej rozwijanie przychodzi mi lekko. Ogólnie ludzie mnie na ogół naprawdę lubią, a co bardziej bekowe - szybko mi ufają, c⁎⁎j wie czemu xD No i poza tym za małolata uczęszczałem na terapię (hormony zadziałały na psychę mocno) i trudne rozmowy, rozmowy o problemach, wyjaśnianie czegoś w 4 oczy - easy

Jestem też bardzo pewny siebie jeśli chodzi o "konfrontacje" jakiekolwiek, bo przez lata trenowałem sporty walki.

Poza tym, osoby ekstrawertyczne i wrażliwe emocjonalnie mówiły mi, że "mam to coś", albo "mam coś co przyciąga" (3 os w ostatni rok).

Ogólnie k⁎⁎wa serio mam się za co cenić, bo rzadko to robię, więc wypluję wam to tutaj.

I wiecie co? xD Gówno hehe.

Jak randkowałem ostatnie 2 lata, to:



  1. Albo typiara chce się tylko r⁎⁎⁎ać

  2. Albo chce situationship żeby podbudować sobie ego i zapełnić sobie czas i nigdy nie wchodzi w poważny związek


Czas na poważne relacje już minął. Kto do 25 roku życia nie znalazł sobie kobiety na całe życie, ten trąba, jest w piździe i elo :D

Dlaczego? Bo jak w miarę ładna i kumata typiara w wieku powiedzmy 23-28 (mój target) jest singielką i to nie "świeżą" (np rozstanie pół roku do max rok temu), to po prostu jest przyjebana i praktykuje hedonizm i konsumpcjonizm, opcjonalnie straumatyzowana po poprzednich związkach. Te normalne już są zajęte.

Aaa, no i zostają jeszcze samotne matki i desperatki +/- 30 lat, które się obudziły z ręką w nocniku, bo na takie coś też się natknąłem.

Na koniec powiem wam, że laski z którymi się spotykałem w ostatnich 2 latach były naprawdę z dobrej półki, ale żadna nie była życiowo ogarnięta, a każda z grupy wiekowej wyżej wymienionej.

Powodzenia tam Panowie i miłego XD

#takaprawda #randki #randkujzhejto #blackpill #logikarozowychpaskow

@Lopez_ rzadko się wypowiadam w takich tematach ale tu pozwolę sobie na zdanie które możesz uznać za brutalne. Kto wybrzydza ten nie..ucha. A tak naprawdę musisz uświadomić sobie że znalezienie ideału w tym wieku jest trudne ponieważ masz już jakieś doświadczenie, wiesz co chces, wiesz czego nie chcesz a jednocześnie brak ci chęci na walkę o związek. Może to być spowodowane tym że jak byliśmy młodsi to było „łatwej”, szybkie motylki w brzuchu, większa wiara „że będzie dobrze” i brak balastu doświadczenia.
I powinieneś przyjąć że teraz druga strona ma takie samo doświadczenie, te samą wiarę w „miłość od pierwszego spojrzenia”. Otóż urwa nie! Teraz to walka z dwóch stron o to ile z siebie dać żeby nie wyjść na zero lub nie wyjść na minus. O to że motylki w brzuchu łatwo zaspokoić jedną albo dwiema nocami. Albo FWB dla wygody. Życzę Ci dużo wytrwałości, będzie potrzebna ale się opłaci przy odrobinie szczęścia.

Sraken pierdaken, w każdym wieku da się znaleźć, choć pewnie z wiekiem co raz trudniej, bo mało co zostaje na rynku (wiadomo co zostaje, unikaty, i to się tyczy obu płci). Ja też myślałem że nie znajdę sobie, ale udało mi się znaleźć miejsce, gdzie będą ludzie z podobnym mindsetem i tam akurat znalazłem se babe i jest fajnie.

Według mnie jeśli twoje życie kręci się wokół szachów, to musisz szukać drugiej połówki w klubie szachowym, jeśli twoje życie kręci się wokół piłki nożnej, szukaj może gdzieś na meczu. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne pasje i zajawki (nie wierz w przeciwieństwa, to działa na chwilę i na zasadzie ciekawości - po czasie te różnice zaczynają męczyć).

Moje życie kręci się wokół muzyki i swoją kobietę znalazłem na Woodstocku. Właściwie podobny gust muzyczny to był najważniejszy mój punkt w szukaniu drugiej połówki, bo jednak raz że nie byłbym w stanie chodzić na koncerty disco polo ani rapowe, a dwa mindset ludzi którzy to lubią są jacyś... Nie dla mnie.

@Lopez_ to ja dodam. Nie ma ideału a najważniejsze to się dogadywać. Z twojego opisu wnioskuję że normalne laski cie unikają bo jesteś typowym z opisu facetem fitnesiarzem do ruchania

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A mam dla Was limitowane kosmiczne sety do malowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Co myślicie? Myślałam o cenie 30 zł za taki zestaw- wiem, wiem, że tylko za darmo to uczciwa cena [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]


Ale chętnie zrobię też rozdanie na dniach


przyszłościowo będą też koty i inne stwory - ale koty będą z możliwością powieszenia na choinkę jako bombka


#tzssmaluje #sztuka #gownowpis #heheszki #malarstwo

5cc09438-7dac-4ac4-b3f8-f8d6aae38046
1daaf620-df70-4123-819e-f4c2cc05671b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pijcie ze mną kompot, kawkę, herbatkę, czy inne napoje wyskokowe :)

W nawiązaniu do TEGO wpisu - Dostałem pracę i zaczynam od 1 czerwca


Miałem 2 oferty na stole i wybrałem tę, która wydaje się być bardziej rozwojowa, z ciekawszymi projektami i w firmie, w której, jak się okazało, pracuje kilku moich znajomych z dawnych lat, więc nie będę anonimowy już na starcie. Warunki finansowe i benefity też całkiem przyjemne, więc nie mogę narzekać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Udało się uniknąć bezrobocia, zanim się właściwie zaczęło, bo w czerwcu dalej będę na wypowiedzeniu w poprzednim kołchozie.


Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki, płetwy, raciczki i inne kończyny, bardzo mi to pomogło i bez Was by się nie udało ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
#pracbaza #praca #rekrutacja

ce1fc05f-3cfa-444c-82e9-4ae120e83315

Zaloguj się aby komentować

Od jakiegoś czasu wyświetlają mi się posty z oznaczeniem (początkowo) Hejto Poleca, a aktualnie Materiał Partnera.

Zgodnie z wytycznymi prezesa #uokik wpisy, z których autor czerpie jakiekolwiek korzyści powinny być oznaczane w sposób zrozumiały i oczywisty dla wszystkich, a nie powinny być w sposób niejednoznaczny (pic2 rel).

Czy takie jak obecnie oznaczenie jest dla was jednoznacznym oznaczeniem płatnej współpracy czy to ja jestem jakiś dziwny i odbieram to jako zwykłą, a nie płatną polecajkę?

Czy ktoś z opłacających rogale może się wypowiedź czy wbrew obietnicom 'Całkowity brak reklam na każdym urządzeniu' - jemu również wyświetlają się wpisy sponsorowane?

#justhejtothings #kiciochpyta #niszczycieldobrejzabawy #panmaruda #reklama #reklamy

ba9b47bd-a35a-4163-881e-806bd778a910
86ac85f1-88d8-4710-8aa2-55ee7679bc1a

Czy takie oznaczenie jest dla Ciebie oczywiste, że to płatna współpraca?

124 Głosów

Zaloguj się aby komentować

@Lowca_nalesnikow tez mam taka łąke ala trawnik. Jak zobaczylem ile to roboty i ile wody trzeba lać zeby tylko trawa była to odpuściłem. I tak sobie kosze inwygląda zacnie jak u Ciebie

Nie rozumiem tej mody na trawniki. Gra nie warta świeczki. Polska to nie jest Wielka Brytania gdzie w lecie mamy sporo opadów i umiarkowane temperatury. Więc bez włożenia w to masy pracy i lania ogromnych ilości wody próba założenia trawnika zazwyczaj kończy się wysuszonym klepiskiem.


A to co na zdjęciach bardzo ładne - dużo fajniejsze niż sama przystrzyżona trwa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy słowo "kaleka" jest wg. Was obraźliwe? Oczywiście użyte z neutralną intencją, np. w zdaniu "Sąsiad spod 4 jest kaleką. Jeździ na wózku". Plusem byłaby odpowiedź osoby, której problem faktycznie dotyczy.

#jezykpolski

Obraźliwe?

298 Głosów

@Afterlife samo w sobie moim zdaniem jest okej, problemem byłby kontekst. Na przykład stwierdzenie „a to pewnie sąsiad spod 4 rozlał mleko, on kaleka i mu czasem z wózka wypadnie” już moim zdaniem niefajne. Ale znowu „gówniarzu zasrany złaź z tej windy, to nie zabawka tylko pomoc dla kaleki” git.

@Afterlife ja jestem niepełnosprawny, ale mnie takie określenie nie obraża. Bardziej świadczy o rozmówcy i jego ubogim słownictwie.

Z drugiej strony mam niepełnosprawnego (autystycznego) syna i jeśli ktoś tak do niego mówi to zdecydowanie jest to obraźliwe.

Kontekst zmienia wszystko.

Zaloguj się aby komentować