Będzie już z 15 czy 16 lat jak dowiedziałem się o "grooming gangs" - _(jakże typowo angielskie pomniejszanie problemu przez nadawanie bardziej neutralnej nazwy, tak jak "the troubles" na coś co de facto było partyzancką wojną domową w Irlandii Północnej.)_
Więc to co czytam i słyszę nie jest dla mnie niczym nowym, skala tego zjawiska również mnie nie dziwi, nawet jeśli to ekstrapolacja, więc możliwe że nie jest to stan faktyczny.
Przez jakiś czas po tym nie mogłem spokojnie spać po nocach. Mieszkałem wtedy w UK (ale tak na prawdę nie miało to znaczenia). Do tej pory zapamiętałem, że nie wiem co bardziej mnie przerażało - okrucieństwo tych zwyrodnialców, skala tego bestialstwa, czy to jak państwo "zdało egzamin".
Wiele lat później cieszyłem się jak głupi na wieść że będę miał chłopaka nie dziewczynkę, chociaż może niepotrzebnie, bo dziewczynki w mojej klasie potrafią być lepsze bandytki od chłopaków.
Oczywiście od razu na pełnej k⁎⁎⁎ie wskoczyła damage controll wszelkiej maści "not all muslims", i etykietowanie każdego kto się odezwał od oszołomów, "prawaków", foliarzy, islamofobów i c⁎⁎j wie kogo jeszcze.
Wtedy to jeszcze działało. Dzisiaj już nie bardzo.
Może się mylę, ale nie pamiętam by jakakolwiek zawodowa feministka darła o to łachy albo kręciła małysza, tak chętne do wycia o aborcji i prawach kobiet, wszystkie nagle poznikały. Jedyne feministki które o traktowaniu kobiet przez muzułmanów od lat mówiły to była Oriana Falacci i Ayaan Hirsi Ali.
Parokrotnie zagadywałem o to różne znajome "feministki", bardzo szybko starały się oddalić temat.
Pamiętam posłankę Naz Shah, która po udostępnieniu skandalicznego fejkowego tweeta, nie tylko nie zakończyła kariery politycznej, ale wręcz otrzymała dużo więcej głosów w kolejnych wyborach, a powinna być zaorana do końca życia. (W 2017 miała ok. 27 tys. głosów, a w 2019 ponad 30 tys.)
Po latach nawet zdominowane przez lewicę BBC przyznało, że gang gwałcicieli był w każdym, dosłownie każdym mieście gdzie była jakaś "mniejszość" muzułmańska.
Tutaj "fajny" filmik jak burmistrz Londynu jawnie leci w c⁎⁎ja i udaje że języka zapomniał.
A przecież taki fajny jest, taki "postępowy". https://youtu.be/noJCNh60lfk&t=96
@Opornik A wiesz o tym że 90% tych ofiar to były dobrowolne i świadome ofiary? Czyli że dziewczynki same do nich szły w celu otrzymania używek lub kasy. Obecnie dzieci 10 letnie potrafią być bardzo perfidne a 12 latki znikaja z domów. Więc muzułmanie z tego korzystali i wciąż to robią.
Trzeba wreszcie odebrać mężczyznom w sutannach możliwość przesłuchiwania dzieci z ich intymnych spraw w konfesjonałach sam na sam pod groźbą kary wiecznej.
Takiego prawa nie ma policja, ani psycholog, ani nauczyciel. Ma je facet w sukience, który może być pedofilem
@merti Ostatnio się na mnie część rodziny sfochowała, bo powiedziałem w twarz (w słuchawkę) mojej kuzynce, zawsze ateistce, że nie wybieram się na chrzciny jej gówniaka. Zapytałem jej po co to robi, skoro jest niewierząca, na co ona, że nie chce pozbawiać dziecka wspomnień (kurła, roczny gówniak i wspomnienia xD). Powiedziałem jej że jej sprawa, ale niech się nie fatyguje z wysyłaniem zaproszenia. Usłyszałem potem, że się odcinam od rodziny, na co odparłem że na urodziny dziecka mnie nie zaproszono, na żaden inny event też nie, więc ja na urągającą godności ludzkiej ceremonię też się nie wybieram. Mam za złe rodzicom za wepchnięcie mnie w ideologię katolicką, bo uważam że przez zmuszanie do spowiedzi, życie na kolanach, wyznawanie urojonych zakazów do nastolactwa wyrządzili mi krzywdę.
@merti Zarówno policjant, nauczyciel i psycholog, jak najbardziej mają prawo rozmawiać z dzieckiem. Każdy ma prawo odbycia rozmowy z dzieckiem - jeżeli to dziecko/jego rodzice wyrażają na to zgodę. To, co proponujesz to zapędy wprost z systemów totalitarnych. I co, będziesz ścigał księży za to, że rozmawiają z dziećmi?
To już bardziej uzasadnione byłoby ściganie nauczycieli. W przeciwieństwie do uczęszczania do kościoła, które jest dobrowolne, uczęszczanie do szkoły jest obowiązkowe, nikt tu wyboru nie ma. A pedofilem nauczyciel też jak najbardziej może być.
@LordWader znowu ten pocieszny kacapski symetryzm? Może chcesz to porównać do skandalu z synalkiem Kurskiego i jak obie sytuacje zostały ogarnięte? Czy może jednak nie? Już pomijam to, że sobie wesoło przypinasz wszystkich polityków KO jakby oni tam odstawiali jakieś zbiorowe całopartyjne mordo szuris w tej akcji zamiast wskazać wprost, że chodziło o niedoszłą radną z ich list. Nawet nie polityka. Tym bardziej nie posła. Jakiegoś radnego pionasa. Która w dodatku została aresztowana, osądzona i skazana, w pełni transparentnie i bez żadnego ukręcania sprawie łba groźbami prokuratora generalnego więc ponownie- o co chodzi z tym kręceniem inby z niczego?
@LordWader patrząc jak na wykopie tym spamują widać Matecki i reszta znaleźli idealny temat. Drobiazg ze sprawcy siedzą i czekają na wyrok a nie siedzą w Budapeszcie czy Dubaju
Na zdjęciu: rosyjski śledczy Iwan Siemienichin, który przez całe życie tropił i unieszkodliwiał seryjnych morderców i pedofilów. Od ponad roku przebywa w areszcie śledczym pod zarzutem zdrady stanu...
Siemienichin rozpoczął karierę jeszcze w latach 90., a w 2011 roku stanął na czele wydziału do spraw seryjnych gwałtów i zabójstw w moskiewskim wydziale śledczym. Osobiście unieszkodliwił kilku seryjnych morderców. Wśród nich był między innymi "dusiciel na rowerze", Walerij Makarenkow, który atakował kobiety od 1973 roku, dokonując łącznie ponad 100 gwałtów.
W 2020 roku Siemienichin uratował 7-letniego chłopca z obwodu włodzimierskiego. Dziecko zostało porwane przez pedofila i było poszukiwane przez prawie dwa miesiące. Ostatecznie Siemienichin osobiście dowodził szturmem na dom, w którym ukrywał się porywacz, i na własnych rękach wyniósł stamtąd chłopca.
Osiągnięcie tego sukcesu było możliwe w dużej mierze dzięki współpracy Siemienichina z zachodnimi służbami za pośrednictwem Interpolu. Pomogli mu w szczególności śledczy amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Greg Squire oraz oficer Interpolu Gordana Vujisić. To oni odkryli podejrzaną aktywność w darknecie użytkownika o pseudonimie LBO, który zaczął chwalić się porwaniem dziecka i opublikował jego zdjęcie. Śledczy ustalili, że to Rosjanin, a kluczowe informacje przekazano bezpośrednio Siemienichinowi.
Współpraca Siemienichina z zagranicznymi kolegami trwała od 2008 roku. Razem rozwiązali wiele spraw i uratowali mnóstwo ludzkich istnień, w tym dzieci.
Jednak w lutym 2025 roku Siemienichin nagle przestał kontaktować się z bliskimi. Niedawno okazało się, że od roku przebywa w areszcie śledczym z oskarżeniem o zdradę stanu. Jak zawsze w takich przypadkach, wszelkie oficjalne informacje o okolicznościach sprawy są utajnione. Nie wiadomo oficjalnie, w jaki sposób śledczy, który całe życie poświęcił walce z najgorszymi zwyrodnialcami, miałby stać się zdrajcą ojczyzny.
Najbardziej prawdopodobne jest to, że powodem aresztowania stały się właśnie te dawne, profesjonalne kontakty Siemienichina z Amerykanami i Europejczykami – te same kontakty, dzięki którym uratowano życie wielu dzieci.
Autorzy pierwotnych wpisów na ten temat spekulują również, że Siemienichin mógł wpaść na trop wysoko postawionych pedofilów we władzach, jednak w oficjalnych dziennikarskich śledztwach brakuje na to jakichkolwiek dowodów. Prawdziwym powodem wydaje się być system, który karze za jakąkolwiek współpracę z Zachodem, traktując ją jak szpiegostwo.
Siemienichin nie był aktywistą, politykiem ani bojownikiem z reżimem. Po prostu wykonywał swoją pracę: ratował ludzi i łapał zbrodniarzy. W dzisiejszej Rosji jednak nawet tacy ludzie bywają uznawani za wrogów.
@Aryo ja też bym był ostrożny w doszukiwania się jego antysystemowych działań. Niewiele wiemy o jego pracy poza nagłówkami gazet, i być może równie dobre kontakty miał też że światem przestępczym albo kogoś znajomego z władzy oszukał na pieniądze.
No ale cóż, w normalnym kraju byśmy się dowiedzieli tego z komunikatu prokuratury. A w kraju który traktuje ludzi jak odnawialny zasób to się możemy domyślać 🤷
@Aryo "...W dzisiejszej Rosji jednak nawet tacy ludzie bywają uznawani za wrogów." Nie tylko w dzisiejszej. Gdzieś widziałem listę artystów, pisarzy, poetów i uczonych prześladowanych, zsyłanych lub likwidowanych za czasów USSR. Części z nich udało się wyemigrować. Lista była długa.
Dla tych którzy się nie orientują proszę poznajcie tego pana. To Alexander Acosta. Ten pan odpowiedzialny jest za to, że epstin mógł kontynuować swoje zbrodnicze działania, jak handel ludźmi i gwałty na nieletnich. Odpowiedzialny jest za kontrowersyjną umowę tzw. "sweetheart deal" zawartą z 2008 roku pomimo, że miał zeznania ponad 40 ofiar i mocne dowody na skazanie zwyrola. Złamał też prawo nie informując ofiar o tej umowie. Umowa została utajniona i wyszła na jaw po śledztwie dziennikarskim gdzieś w 2018 roku. A teraz pytanie za sto punktów. Czy pan Acosta poniósł odświeżalność karną za złamanie prawa? Możecie się domyśleć. Oczywiście, że nie. Pamiętajcie prawo jest dla plebsu nie dla wpływowych i bogatych.
A teraz od siebie. Niby się zawsze wiedziało, że świat idealny nie jest ale ta sprawa ujawniła jak bardzo jest zgniły. Puste slogany o prawach człowieka może sobie ta "elita" w d⁎⁎ę wsadzić. Śmiejemy się z ruskich i afryki, a sami jesteśmy nie lepsi.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Jakbym się musiał czepiać to bym powiedział, że to właśnie za rządów republikanów udostępnili te akta. Dlaczego demokraci tego nie zrobili pomimo nacisków społeczeństwa? A toż dlatego, że w tej sprawie nie ma stronnictw politycznych. Wszyscy są jednakowo winni. Do pooglądania:
@DKK z tą różnicą, że to raczej nie demokraci moralizowali innych z ambony XD. ja absolutnie nie bronię demokratów, ale ze strony republikanów do tego burdelu dochodzi potężna hipokryzja.
Która elita wsadziła setki mężczyzn do więzień, doprowadziła ich do samobójstw albo do społecznego linczu w wyniku fałszywych oskarżeń ze strony kobiet i nieletnich dziewczyn? Wiele z tych mężczyzn nadal siedzi, mimo że są niewinni, bo prokuratorzy i sędziowie nie chcieli wziąć pod uwagę dowodów na ich niewinność. Jednocześnie większość fałszywie oskarżających kobiet poniosła niewielką karę albo żadnej, a te sprawy dotyczyły zwykłych ludzi, nie elit.
Czy istniały dowody, czy nie tego się nie dowiemy, tak samo, jak nie zobaczymy laptopa syna Bidena.
Nie można skazywać kogokolwiek na podstawie domysłów czy niepotwierdzonych poszlak, nieważne, czy daną osobę się lubi, czy nie. Robiąc tak, stajemy się dokładnie tacy sami jak Rosja czy Chiny.
Możecie sobie dywagować dowoli na podstawie domysłów macie do tego prawo. Problem w tym, że większość z was dodaje do tego emocje, co powoduje zanik racjonalnego myślenia i w szerszej perspektywie ogranicza was do własnych baniek informacyjnych i echo komór światopoglądowych. Innymi słowy, nawet jeśli powiecie, że świat nie jest czarno biały, podświadomie lub świadomie sprowadzacie wszystko do zer i jedynek tylko na podstawie domysłów i niepotwierdzonych faktów.
@Bing0Bang0Bong0 Uogólniasz za bardzo. Konkretnie w tej sprawie istniały dowody, bo w 2019r został aresztowany za działalność w latach ok 2002-2005. Dopiero potem zaczęły się zgłaszać kobiety skrzywdzone po 2009r. Więc przy zawarciu umowy te dowody zostały zignorowane albo zatajone przez powyższego pana. Wiadomo, że zawsze można powiedzieć nie masz dostępu do dowodów więc WSZYSTKO jest domysłem, ale od tego właśnie są organy aby działały w społeczeństwa imieniu. I te organy są skorumpowane i działają inaczej jeżeli chodzi o bogatych i wpływowych. Tutaj jest podstawowy problem i o tym rozmawiamy. Ale chyba w tym się zgadzamy.